kupidon
11.01.12, 05:21
Indoktrynowanie religijne dzieci jest w ogóle szkodliwe, wyrastają na bezmózgowych idiotów, którzy kupują jakąś szmatkę i jeżdżą z nią po kraju. Jak każdy fanatyk pani- misjonarka ma zapędy trybuna ludowego i chciałaby być charyzmatyczną przywódczynią, ale nie poszła w politykę (dzięki za to losowi), ani do szkoły aktorskiej czy studium baletowego, a więc szuka innej sceny. Co nie zmienia faktu, że rodzice indoktrynują swoje dzieci, które później maja wyrzuty sumienia, gdy to co widzą nie zgadza się z imprintem od najbliższych sobie osób.