Dodaj do ulubionych

Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s...

IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 08:31
Bohaterka artykułu jest oburzona? To ja PAni życzę sąsiada, który będzie panią notorycznie zalewał (średnio pięć razy w miesiącu) i cynicznie- podkreślam cynicznie nie będzie otwierał drzwi NIKOMU. Jak Pani będzie miała kanalizację sąsiada na głowie, grzyba w łazience, odchodzące panele od notorycznych zalań i ubezpieczyciela na kawie średnio raz w tygodniu to może zrozumie Pani sens i konieczność funkcjonowania tak podstawowego przepisu w kraju "Nicniemogę Tusk".
Obserwuj wątek
    • Gość: dziki kraj Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.play-internet.pl 19.03.12, 08:34
      Polska to dziki kraj, nie od dziś. A policja to często najgorsza dzicz, może po biznesmętach, i panstwo w państwie. Zbędni, niekompetentni i beznadziejni gdy dzieje się komuś krzywda, ale za to brutalni i agresywni tam gdzie nie trzeba, Jak w tym przypadku. A prawo zawsze podlega interpretacji - jeden sąd powie, że istniała wyższa konieczność, a inny że nie. Potrzeba kultury i cywilizowanych norm współżycia społecznego, a nie dodatkowych przepisów.
    • Gość: st Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.ericpol.com 19.03.12, 08:35
      Tak to właśnie jest, że policjant niby potrzebuje nakazu by przeszukać mieszkanie no chyba że: jest uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa albo istnieje zagrożenie życia lub mienia osób. Czyli w teorii potrzebuje nakazu a w praktyce nie bo pod te 2 można wszystko podciągnąć.
      • spokojny.zenek Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście 19.03.12, 09:10
        Po pierwsze, to nie ma nic wspólnego z przeszukaniem. Po drugie - przepisy o przeszukaniu różnią się wyraźnie od tego, co napisałeś.
        • Gość: logik Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.opera-mini.net 19.03.12, 22:07
          spokojny.zenek napisał:

          > Po pierwsze, to nie ma nic wspólnego z przeszukaniem. Po drugie - przepisy o pr
          > zeszukaniu różnią się wyraźnie od tego, co napisałeś.

          Piszesz oczywiste bzdury, bo nie ma żadnego znaczenia czy przepisy się różnią, czy nie, bo jak policja wejdzie komuś do mieszkania i po uważnym rozejrzeniu się zauważy to co mogłaby po przeszukaniu to dla obywatela skutek będzie taki sam. Dlatego wejście policji bez zgody właściciela do mieszkania w jakiejkolwiek sprawie niczym się nie różni od przeszukania.
          • spokojny.zenek Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście 19.03.12, 22:26
            Gość portalu: logik napisał(a):

            > spokojny.zenek napisał:
            >
            > > Po pierwsze, to nie ma nic wspólnego z przeszukaniem. Po drugie - przepi
            > sy o pr
            > > zeszukaniu różnią się wyraźnie od tego, co napisałeś.
            >
            > Piszesz oczywiste bzdury, bo nie ma żadnego znaczenia czy przepisy się różnią,
            > czy nie

            Owszem - ma znaczenie, choćby takie, że osoby niezorientowane czytając takie brednie mogą nabrać przekonania, że przepisy o przeszukaniu rzeczywiście tak brzmią.

            > . Dlatego wejście policji bez zgody właściciela do mieszkania w jakiejkolwiek s
            > prawie niczym się nie różni od przeszukania.

            Innego zdania jest jednak ustawodawca, skoro takie wejście reguluje odmiennie, jako osobną instytucję praną. Innego zdania są też logicy (ci prawdziwi, nie z urojenia) skoro wiedzą, że definicja przeszukania nijak ma się do sytuacja usuwania skutków awarii. Czego się w takim wypadku "szuka"? Dowodów czy ukrywającej się osoby, geniuszu?


            • Gość: logik Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.opera-mini.net 20.03.12, 17:31
              spokojny. zenku. Przy okazji załatwia się to co podczas przeszukania, "geniuszu". Nie ma zatem dla obywatela żadnego znaczenia jakiego zdania jest ustawodawca i jak stanowią przepisy, bo efekt końcowy będzie taki sam, jak po przeszukaniu. A może zagwarantujesz i przekonasz wszystkich, że wchodzący z "drzwiami" policjanci w celu usunięcia "awarii wody" nie będą zauważać w mieszkniu nic poza kranem z wodą, np. jeżeli ich coś zainteresuje?. Nie pisz zatem bzdu, że w końcowym efekcie będzie różnica między przeszukaniem a wejściem.
              • spokojny.zenek Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście 20.03.12, 17:41
                Dyskusja nie dotyczy żadnych "końcowych efektów", lecz znajdujących zastosowanie przepisów. A tu sprawa jest jednoznaczna - wejście w celu usunięcia awarii regulowane jest innymi przepisami, inny jest tryb i przesłanki takiego wejścia. Przepisów o przeszukaniu nie stosuje się ani wprost, ani odpowiednio, ani przez analogię ani w żaden inny sposób. Opowiadanie więc bzdur o jakichś "nakazach" do przeszukania jest wprowadzające w błąd. Tym bardziej, że twierdzenie, jakoby przeszukania można było dokonać wyłącznie na podstawie mitycznego "nakazu" jest nieprawdziwe.

                • Gość: Sąsiad Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.lte.plus.pl 20.03.12, 19:42
                  Zenek nie pleć farmazonów. Mam wrażenie, że to Ty wlazłeś do tego mieszkania. Jak już naruszyłeś mir domowy, przekroczyłeś uprawnienia, składałeś fałszywe zeznania, fałszowałeś dokumenty, fałszywie oskarżyłeś o niewylegitymowanie się... (czytaj: istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo, że popełniłeś wiele przestępstw), to może należało po prostu powiedzieć "przepraszam". Leć i spojrzyj w oczy dzieciakowi, na oczach którego to się działo i słucha dalej łgarstwa i doświadcza beszczelności ze strony policji. Myślę, jak będzie uczył się na historii o komunie, to mimo iż urodził się się już w wolnej Polsce, będzie mógł powiedzieć... komuna jeszcze nie umarła, znam to z autopsji...

                  Nie wypowiadaj się o przepisach, o których nie masz bladego pojęcia, po to, aby ratować własny tyłek. W przypadku awarii do mieszkania może wejść wyłącznie ktoś od właściciela budynku (tu administrator lub osoba z zarządu wspólnoty mieszkaniowej) i to dopiero po uzyskaniu zgody właściciela, albo gdy właściciel odmówi. Policja samodzielnie takiego prawa nie ma. Już wczoraj Cogito wytłumaczył Ci, o co chodzi w tych przepisach. W przypadku awarii "geniuszu" wzywa się hydraulika i kogoś z administracji, albo pogotowie wodociągowe, a nie policję, aby wyważała drzwi.

                  Twoi koledzy policjanci ze "słynnego" bloku powiedzą Ci, że awaria była, ale nie w mieszkaniu bohaterki artykułu, tylko w pionie wewnętrznym budynku i woda cofając się w górę szczelinami rozlała się do kilku mieszkań. Koledzy powiedzą Ci też, że w tych mieszkaniach drzwi do łazienki są około 30 cm od wejścia. A policja buszowała po całym mieszkaniu, kilkanaście metrów od drzwi wejściowych... Co "geniuszu"? Szukała w pokojach ukrytych kranów, czy fontan i wodospadów?

                  Człowieku jest XXI wiek, środek Europy, UE, cywilizacja! "Podobno" żyjemy w kraju prawa..? To nie Białoruś ani Dziki Zachód. Jak i brakuje wrażeń kowboju to idź na strzelnicę, albo "nakręcaj" się w swoim komisariacie.
                  Zamiast opowiadać bzdury, leć i przepraszaj póki jeszcze czas. Czytaj też ze zrozumieniem, czego dotyczy artykuł. A jak "kosmiczny kowboju" nie wiesz jakie są procedury w przypadku awarii, o których niżej pisał na forum wczoraj Cogito to Ci skopiuję poniżej:

                  "Cogito napisał: Zenek, a jesteś pewien, że na pewno znasz przepisy dotyczące wejścia do lokalu w przypadku awarii? Poczytaj sobie ustawę o ochronie praw lokatorów, a potem się wypowiadaj. A najpierw poczytaj sobie art. 50 Konstytucji RP. A przypadku awarii najpierw wezwij sobie hydraulika, to on ci powie, co mogło być przyczyną przeciekającego sufitu u sąsiada. Ustawa o ochronie praw lokatorów mówi, iż do takiego prywatnego mieszkania może wejść tylko właściciel budynku (tu musiałby być ktoś z administracji lub zarządu wspólnoty mieszkaniowej), a policja jest tylko asystą. Wejść może... o ile wezwie właściciela danego mieszkania do jego udostępnienia, a ten odmówi. Sama policja wejść nie może. Jeżeli w mieszkaniu jest tylko małoletni, wzywa się jego rodziców lub opiekunów prawnych. Problem w tym, iż w tym policja, ani przed ani po rozwaleniu drzwi, nie wezwała administratora budynku, ani nie zawiadomiła rodziców i nie zapytała o pozwolenie. A nawet utrudniała kontakt dzieciaka z matką. Także spokojny Zenku, możesz być spokojny, że policja popełniała błąd za błędem, bo chyba ma słabe rozeznanie w przepisach. Ty chyba też nienajlepsze..."
                  • spokojny.zenek Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście 20.03.12, 20:00
                    Tylko co twój słowotok ma wspólnego z idiotycznym pomysłem stosowanie przepisów o przeszukaniu do czegoś, co przeszukaniem nie jest i ma - co raczyłeś zauważyć - własną regulację?
                    EOT
                    • Gość: Sąsiad Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.lte.plus.pl 20.03.12, 20:11
                      OMG! Zenek, czytaj ze zrozumieniem. Tego uczą już dzieci w podstawówce. To Ty na tym forum robisz jakieś dziwne wywody pseudoprawnicze. Nie pomyliłeś przypadkiem forum..? Jak chcesz podyskutować o prawie to wejdź sobie na jakieś amatorskie forum i tam się"wymądrzaj". My wypowiadamiamy się tu o artykule. Ale widzę, że chyba uderzyło się w stół i nożyce się odezwały...!
                      • spokojny.zenek Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście 20.03.12, 22:22
                        Prostowanie bredni to "wywody pseudoprawnicze"?
                        Baw się tak dalej chłopcze.
                        • Gość: Litościwy Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.lte.plus.pl 29.03.12, 23:42
                          Zenek, jak chcesz uzyskać na tym forum jakąś poradę, to napisz wprost, o co Ci chodzi, a nie klucz, bo się zapętliłeś. Kilka osób wydaje się tu dość litościwych, nawet dla policjantów łamiących prawo. Może w przyszłości nie będziesz popełniał wciąż tych samych błędów.
                    • Gość: logik Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.opera-mini.net 20.03.12, 22:59
                      Wejście, które w/g przepisów przeszukaniem nie jest może mieć i będzie miało takie same skutki jak podczas przeszukania, jeżeli na stole policjant zobaczy coś, np. czego posiadanie nie jest zgodne z prawem. Zatem twierdzę ponownie, że wejście bez zgody właściciela do czyjegoś mieszkania nie różni się niczym mimo twoich stosowanych z uporem maniaka socjotechnicznych regułek prawnych od przeszukania i efektu końcowego. Naprawdę jesteś taki tępy i nie rozumiesz prawd oczywistych, czy masz jakiś cel w pisaniu bzdur?.
    • Gość: Assakari Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 08:36
      Ciekawe czy jakby w mieszkaniu były ze dwa "karki" to panowie też byliby tacy ochoczy do legitymowania. Ja na miejscu tej Pani jadąc wezwałabym na miejsce policję pt. "dziecko mi donosi ze ktoś się włamał mi do mieszkania, ratujcie moje dziecko!". Ciekawa jestem jak szybciutko by się zjawiła druga ekipa. Chociaż jak znam naszą policję to wtedy by nie ruszyli zadków
    • Gość: gość Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.elartnet.pl 19.03.12, 09:36
      12-latek nie zauważył, że leje się woda w mieszkaniu ?! Nie słyszał krzyków "otwierać, Policja"?
      Mama przez telefon mu powiedziała, że ma być cicho i udawać, że go nie ma, mimo, że ktoś siłą otwierał drzwi ?

      Przeżyłam zalanie wodą przez sąsiadów z powodu pękniętych u nich "wężyków" przy zlewie kuchennym (zalewa wszystko dokumentnie zanim człowiek zdąży zakręcić zawory z wodą). Znam ból. W takich wypadkach, jeśli w domu nikogo nie ma, nie ma wyjścia - trzeba wejść siłą i zakręcić wodę.
      • gaissa Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście 19.03.12, 10:11
        O tym samym pomyślałam.
        Zalanie z pękniętych wężyków też przeżyłam, ale tym razem w roli zalewającego - mieliśmy szczęście, że byliśmy w domu i szybko zareagowaliśmy, chociaż i tak podlaliśmy nieco sufit sąsiadowi. Nie wyobrażam sobie, co by było, gdyby nas nie było w domu.
      • Gość: Kabaret Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 01.04.12, 16:47
        No nie mogę... Ale się ubawiłem czytając Ciebie Panie posterunkowy. Jak znam życie, to nie krzyczeli "Otwierać policja" tylko od razu robili włam, bo myśleli, iż nikogo nie będzie w domu i nie będzie świadków - można robić nielegalne wejście i nielegalne przeszukanie. A tu taka przykra niespodzianka... hehehe!

        Panie posterunkowy... a bandyci krzyczą: "To my bandyci; chcemy Cię okraść i pobić..."? Hahahaha...
      • Gość: Krzychu Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.lte.plus.pl 01.04.12, 18:00
        Panie policjancie od siedmiu boleści i znawco hydrauliki! Przy cofce woda się nie leje i nie da się jej zakręcić... :)))) Cofa się pod ciśnieniem; gdzieniegdzie wybije, po drodze wciśnie się we wszystkie możliwe szczeliny i korytarzyki w ścianie instalacji wewnętrznej budynku i wleje do poszczególnych mieszkań. Ile mieszkań zaleje - zależy od ilości wody i praw fizyki... Można jej nawet nie zauważyć, jeżeli się ma puszyste dywaniki w łazience i na korytarzu, w które wspaniale woda wsiąka...
    • Gość: GroblinNH Policja może wszystko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.12, 09:58
      Zawsze sobie znajdą usprawiedliwienie. A co sufit spadł? Paliło się i nikogo w domu nie było. Admin to policja cały policyjny blok. U ,mnie na Groblach Tomasiak rujnuje i zalewa mieszkania. Puszcza oknami srające po czym się da stada gołębi a jak nie myją i nie sprzątają. Jak sie włamują menele aby podpalić kamienice pod Wawelem to policja żąda schwytania przestępcy. Jednych trzeba niszczyć aby policja dokuczała niewinnym i chromiała swoich meneli.
    • Gość: Yaho Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 10:20
      Pierwszy raz słyszę żeby zalewanie sąsiada było zagrożeniem czyjegoś życia... gdyby nawet lało się to zawsze można odciąć dopływ wody do pionu w którym znajduje się mieszkanie. I bezpieczne poczekanie do powrotu właściciela. Jeśli na miejsce przybyła straż pożarna posiada ona drabiny które umożliwiają sprawdzenie czy wewnątrz znajdują się osoby oraz na ewentualne wejście do mieszkania przez otwarte okno by otworzyć drzwi wejściowe (taka procedura obowiązuje nawet przy niedużych pożarach). Panom z Policji wybitnie brakuje akcji...
      A jeśli chodzi o wylegitymowanie to jako pierwszy powinien dokonać tego Policjant pierwszy rozmawiający z przybyła na miejsce właścicielką mieszkania. Odwrotność i opieszałość przypomina wspomnianą w artykule represje z okresu stanu wojennego... A życzliwości w działaniu służb brak, a efektem będą kwasy pomiędzy sąsiadami.
      • spokojny.zenek Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście 19.03.12, 15:47
        Odcięcie pionu jest szczególnie skuteczne w wypadku rozszczelnienia instalacji CO...

        • Gość: CO Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.lte.plus.pl 28.03.12, 19:02
          Wybacz Zenek, ale Tobie się chyba coś w "systemie myślenia" rozszczelniło... ;)
    • Gość: jml13060 Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.ite.waw.pl 19.03.12, 10:36
      Należało po prostu zakręcić główny zawór wody w budynku. To należy do kompetencji dozorcy. Nie musiała interweniować policja. Moim zdaniem naruszono mir domowy. Dzieciak dostał nerwicy i matka może zaskarżyć policjantów. Z przedpokoju zniknął obraz Rembranta ?
    • wrd6611 Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... 19.03.12, 10:48
      Prawidlowa reakcja policji. Oby tak zawsze reagowali abyloby bezpieczniej i moze mniej kradziezy by bylo.
      • Gość: Irlandia?Białoruś! Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: 93.159.164.* 19.03.12, 13:26
        może u was na Białorusi obwiązują takie standardy, że policja załatwia przy pomocy kolegów porachunku z sąsiadami. Ale chyba z zmierzany do Europy nie?
      • Gość: Gość Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.lte.plus.pl 09.08.12, 14:30
        Panie "sierżancie", jak Ci się policja włamie do mieszkania, to przestaniesz mówić o "prawidłowej" reakcji policji... A jak Ci przy okazji coś zginie... to tym bardziej ;) Od kiedy to bezprawne wtargnięcie, nieważne cywila, czy mundurowego nazywa się prawidłowa reakcją? Takie zachowanie policji to nic innego, jak uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego, mówiąc wprost przestępstwo... Właśnie, jak tak nielegalnie będzie działała policja, to nigdy nie będzie bezpiecznie... A kradzieży wtedy będzie mniej, jak się policja zajmie złodziejami, zamiast robić najazdy na Bogu winnych ludzi... Przez takich "policyjnych ignorantów", jak ci opisani w artkule niepotrzebnie cierpią Ci uczciwie pracujący mundurowi.
    • Gość: sąsiad Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.play-internet.pl 19.03.12, 10:50
      osobiście bym wolał żeby mi Policja wyłamała zamki niż jakbym komuś miał później płacić za remont mieszkania, miałem podobną sprawę do dziś spłacam sąsiada a koszty remontu 10 tysięcy przyznane przez sąd. a kobietę która zostawiła tą wodę o d razu bym skarżył do sądu
      • Gość: wodnikSzuwarek Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.tktelekom.pl 19.03.12, 10:54
        co do tego legitymowania się

        to chyba przesada, stan wojenny zakończył się parę lat temu /i obowiązek noszenia
        przy sobie dowodu osobistego/

        wystarczy chyba przedstawienie się /są przecież paragrafy za podanie fałszywych danych ?
      • Gość: jml13060 Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.ite.waw.pl 19.03.12, 10:59
        Policja nie jest od spraw wodno-kanalizacyjnych. Wystarczy dozorca z dostępem do głównego zaworu w piwnicy. Zrobi to szybciej i z mniejszymi szkodami. Naprawdę.
    • Gość: wasyl 12 letni gamoń sam w domu IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 11:01
      Co za jełop, nie widzi pewnie nic poza monitorem komputera, łączenie faktów lejącej się wody i tłuczenia do drzwi to zbyt wielki stres. Litujecie się, że dziecko, ono w/g prawa może samodzielnie jeździć na rowerze po drogach o ile ma kartę rowerową ale umiejętność myślenia to już za dużo.
    • pjpb Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... 19.03.12, 12:35
      Jak już moi przedmówcy zauważyli, od tego jest administracja, aby odłączyć mieszkanie od pionów. Ewentualna interwencja policji miałaby uzasadnienie, jeśli nieobecność właścicieli przeciągała się w stopniu powodującym znaczna doleglowość dla współmieszkańców.
      Pragmatycznie - ciekaw jestem kto zapłaci za akcję i naprawę skutków, jeśli wezwanie okaże się nieuzasadnione (np. okaże się, że nie leje się od tego sąsiada lub skala wypływu jest taka, ze kilka nawet godzin czekania nic nie zmieniłoby). Ten zapis to armata na wróble - może się zdarzyć, że uzasadniony dla mocno podrośniętego wróbla, ale zbędny dla przeciętnego przypadku.
    • anteas Jaśnie Pani była policjantka 19.03.12, 12:46
      obraziła się że policja śmiała bezczelnie wejść do jej mieszkania, podczas gdy ona spokojnie zalewała sąsiada z dołu. Bez wątpienia policja dopuściła się zbrodni. Zbrodni obrazy majestatu.
      • Gość: Gość Re: Jaśnie Pani była policjantka IP: *.dynamic.lte.plus.pl 19.03.12, 18:52
        Widzisz mądralino, sęk w tym, iż sąsiad z dołu do też były policjant. Jego córka też jest policjantką i kilka ładnych lat temu w tym samym bloku z kopa rozwaliła drzwi innemu
        sąsiadowi. A nie zalewała sąsiadka z góry, tylko była cofka (w pionie wewnętrznym budynku, który jest w gestii administracji), tzn. że zalewało kilka mieszkań, m.in. bohaterkę artykułu...
    • Gość: Irlandia?Białoruś? Ewidentne nadzużycie prawa przez policję IP: 93.159.164.* 19.03.12, 13:22
      opieszałe wylegitymowanie się we włąsnym domu? to są kpiny wstylu Łukaszenki! Jakc cię w WC zastaną to też masz się wylegitymować bez opieszałości. Jest cel wylegitymowania się - a policja ma obowiązek oraz inne sposoby ustalania tożsamości. "czynna napaść" poprzez odmowę wylegitymowania się - i sąd to oczywiście klepie w zaocznym wyroku. Należy zawiadomić raczej prokuraturę o nadużyciu uprawnień przez funkcjonariuszy.
    • Gość: Bolo Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 19.03.12, 13:54
      jaki jest cel legitymowania kogoś we własnym domu? tego nawet Bareja by nie wymyślił.
      • spokojny.zenek Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście 19.03.12, 15:48
        Gość portalu: Bolo napisał(a):

        > jaki jest cel legitymowania kogoś we własnym domu?

        Ustalenie jego tożsamości?

        > tego nawet Bareja by nie wymyślił.

        Tak głupiego pytania?

        • Gość: Cogito Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.03.12, 22:08
          A jesteś pewien, że Twoje pytania są mądre? Chyba Bareja by nie wymyślił,
          że można wejść jak do stodoły do czyjegoś mieszkania, twierdzić, iż jest się policjantem, ale odmawiać przedstawienia się, za to bez przyczyny legitymować postronne osoby, a potem szukać powodu, dlaczego się legitymowało. Takie bajki to policja może opowiadać, gdy żąda dowodu w miejscu publicznym, ale nie w mieszkaniu prywatnym, gdzie nie ma prawa przebywać. Poczytaj sobie przepisy. Psim obowiązkiem każdego policjanta jest najpierw przedstawić się, podać przyczynę i podstawę prawną legitymowania, a nie na odwrót. W prawie polskim nie ma legitymowania na zapas. Jak policja się nie przedstawi i nie poda powodu, to w ogóle nie dochodzi do legitymowania.
          • spokojny.zenek Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście 19.03.12, 22:22
            Gość portalu: Cogito napisał(a):

            > A jesteś pewien, że Twoje pytania są mądre? Chyba Bareja by nie wymyślił,
            > że można wejść jak do stodoły do czyjegoś mieszkania

            Może by wymyślił, może by nie wymyślił, to jednak nie ma nic do rzeczy, bo rozmowa nie dotyczy wchodzenia jak do stodoły, lecz przewidzianego przepisami otwarcia lokalu w wypadku awarii.


            • Gość: Cogito Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.03.12, 23:42
              Może by wymyślił, może by nie wymyślił, to jednak nie ma nic do rzeczy, bo rozmowa nie dotyczy wchodzenia jak do stodoły, lecz przewidzianego przepisami otwarcia lokalu w wypadku awarii.

              Zenek, a jesteś pewien, że na pewno znasz przepisy dotyczące wejścia do lokalu w przypadku awarii? Poczytaj sobie ustawę o ochronie praw lokatorów, a potem się wypowiadaj. A najpierw poczytaj sobie art. 50 Konstytucji RP. A przypadku awarii najpierw wezwij sobie hydraulika, to on ci powie, co mogło być przyczyną przeciekającego sufitu u sąsiada. Ustawa o ochronie praw lokatorów mówi, iż do takiego prywatnego mieszkania może wejść tylko właściciel budynku (tu musiałby być ktoś z administracji lub zarządu wspólnoty mieszkaniowej), a policja jest tylko asystą. Wejść może... o ile wezwie właściciela danego mieszkania do jego udostępnienia, a ten odmówi. Sama policja wejść nie może. Jeżeli w mieszkaniu jest tylko małoletni, wzywa się jego rodziców lub opiekunów prawnych. Problem w tym, iż w tym policja, ani przed ani po rozwaleniu drzwi, nie wezwała administratora budynku, ani nie zawiadomiła rodziców i nie zapytała o pozwolenie. A nawet utrudniała kontakt dzieciaka z matką. Także spokojny Zenku, możesz być spokojny, że policja popełniała błąd za błędem, bo chyba ma słabe rozeznanie w przepisach. Ty chyba też nienajlepsze...
              • Gość: Irlandia?Białoruś! Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: 93.159.164.* 20.03.12, 00:21
                a może zalewany sąsiad a do tego wk**** sam jest albo wysokim "funkcjonariuszem" albo ma odpowiednie "plecy". Wtedy patrol nie będzie się bał "łamania przepisów" tylko gniewu przełożonych i wejdzie jak chce....
                W sprawie Blidy też były "przepisy" ale jak się okazało potrzeby ministra, prezesa oraz szefa tajnej policji były ważniejsze od procedur. I co? I nic? Funkcjonariusze wykonywali tysiące połączeń by zamaskować z kim się konsultowano i nawet zarzut utrudniania śledztwa nie został nikomu postawiony. Od czasów PRLu nic się nie zmienia jak widać.
                Za takie wejscie i bezpodstawne zniszczenia powinni stracić robotę a tym czasem?
    • Gość: ... Cofka IP: *.dynamic.chello.pl 19.03.12, 14:15
      Czy ktoś z komentujących doczytał, że przyczyną zalania była prawdopodobnie cofka, więc winną zalania była osoba zalana, a nie Pani, której wyważono drzwi?. Poza tym w przypadku zalania, jak już niektórzy napisali zamyka się wodę w pionie (i często można to zrobić samodzielnie, bez wzywania dozorcy, tylko trzeba się zainteresować, gdzie ten zawór jest), a nie wyważa drzwi... gdzie wy żyjecie ludzie?
      Nie ma się co dziwić, że 12 latek się przestraszył. A policja pewnie zaczęła walić do mieszkania bez uprzedzenia, bo gdyby się przedstawili, to myślę, że przez drzwi można by było porozmawiać z dzieciakiem i poprosić o zakręcenie wody i skontaktować się z matką i poczekać na jej przyjazd.
      • mapokl Re: Cofka 19.03.12, 16:52
        Gość portalu: ... napisał(a):

        > Czy ktoś z komentujących doczytał, że przyczyną zalania była prawdopodobnie cof
        > ka, więc winną zalania była osoba zalana, a nie Pani, której wyważono drzwi?.

        Jak do tego doszedłeś?
        • Gość: Gość Re: Cofka IP: *.dynamic.lte.plus.pl 19.03.12, 20:17
          Jaka doszedł do tego? Może w przeciwieństwie do Ciebie wie na czym polega cofka w pionie wodociągowo-kanalizacyjnym budynku?
    • Gość: Lukas Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.aster.pl 19.03.12, 17:42
      Ja tylko dodam, żę policja powinna odkupić zamki ! nie zależnie od tego czyja to była wina, wejście było nie uprawnione
    • Gość: Gość Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.dynamic.lte.plus.pl 24.03.12, 15:35
      Zamki i inne szkody materialne można względnie łatwo naprawić, ale szkody w psychice ludzi, zwłaszcza dziecka, spowodowane najazdem "kowbojów" z policji, chyba nigdy do końca nie da się naprawić.
      • Gość: tradycja Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.opera-mini.net 24.03.12, 21:02
        Do takiego mieszkania koniecznie powinien wpadać pluton AT w kominiarkach i z bronią automatyczną a nie zwykli szarzy policjanci i strażacy. Drzwi powinni wysadzać trotylem a jak się jak zwykle pomylą to ze zdenerwowania powinni też jak zwykle spuścić wp... ojcu, matce, dzieciom i dziadkom. Jak zrobi się duży szum to rzecznik też jak zwykle odpowie, że przeciez pomyłki się zdarzają .... i już. Państwo "prawa".
    • Gość: Gość Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście s... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 28.03.12, 09:31
      Panie rzeczniku małopolskiej Policji, stąpa Pan po kruchym lodzie. Publicznie i świadomie (bo podobno ma Pan wykształcenie prawnicze i jest Pan funkcjonariuszem publicznym) wprowadza Pan w błąd co do obowiązujących przepisów prawnych, a tym samym możnaby powiedzieć, że działa Pan ze szkodą dla obywateli lub interesu publicznego!

      Art. 10 ustawy o ochronie praw lokatorów nie daje Policji prawa do wejścia do czyjegoś mieszkania. Ustawa daje to prawo wyłącznie administratorowi i to przy spełnieniu dość rygorystycznych warunków i przestrzeganiu wszystkich procedur. Zresztą sporządza się z tych czynności protokół. Policja może co najwyżej towarzyszyć jako asysta, obserwator, ale nie ma prawa samodzielnego wejścia! Zatem de facto przyznaje Pan publicznie, że Policja działała nielegalnie i bezprawnie, wtargnąwszy do mieszkania bohaterki artykułu.
    • Gość: Też sąsiad Re: Zalewasz sąsiada? Policja może zrobić wejście IP: *.dynamic.lte.plus.pl 28.03.12, 13:31
      Ta Pani, jak i wielu innych może by rozważyła "zrozumienie sensu i konieczności funkcjonowania tak podstawowego przepisu...", gdyby on istniał :) hahaha... Ta Pani i wielu, wielu innych... w przeciwieństwie do Ciebie, wiedzą że w przypadku awarii policja nie ma prawa wejść do mieszkania, a takie prawo ma tylko właściciel albo administrator budynku. Ta Pani, jak i coraz więcej obywateli tego kraju wie, że nienaruszalność mieszkania jest jednym z najważniejszych praw człowieka, skoro jest zagwarantowane w konstytucji. Ta Pani i inni, może w przeciwieństwie do innych chcą żyć w "kraju prawa" a nie "kraju bezprawia". Ta Pani i wielu innych marzy pewnie o dniu, kiedy Ty w końcu posiądziesz chociaż minimalną wiedzę o podstawowych przepisach i nie będziesz naruszał praw innych obywateli posługując się w tym celu policją...

      A swoją drogą podaj, gdzie jesteś ubezpieczony. Bo albo ubezpieczyciel jest frajerem, albo Ty jesteś oszustem ubezpieczeniowym.
    • teczowa-szmata Pani L jest na emeryturze 09.08.12, 21:33
      czy ją zwolnili?
      • Gość: Obserwator :) Re: Pani L jest na emeryturze IP: *.dynamic.lte.plus.pl 22.08.12, 20:59
        Kolego "tęczowa sz...." zdecyduj się, czy chcesz być quasi moderatorem, czy hejterem... :)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka