lucusia3 Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... 03.06.13, 15:05 Rower nie odmieni Krakowa, przynajmniej dla mieskzających na obrzeżach, ale zgadzam się, że dróg rowerowych praktycznie nie ma, jeśli porównac to z Danią, Holandia czy Niemcami. Tu jest naprawdę pole do popisu takich ludzi jak chocby Pan Woźniakiewicz, który od zawsze walaczy o miejsce dla rowerów. No i chwał mu za to. Nie zgodzę się jednak z tym, że komunikacja miejska jet na progu wydolności. Jak to możliwe, jeśli w latach 80-tych było ok. 60 % więcej kursów w mniejszym przecież mieście? Jeżeli dalej rozkłady układają 2 osoby w ZIKITcie, a ewidentnie narzucono im priorytet - podzielic wszystko przez pół: linie, trasy, godziny, no to mamy takie efekty jakie mamy. Jeżłei taniej jest dojechac do centrum samochodem, to nikt nie będzie jeździł droższą komunikacją miejską. Proste. Działanie ZIKItu przypomina mi pewna firmę działajaćą przy koleji w czasach upadku komuny - za komuny było duże biuro i kilkudziesięciu pracowników. Potem zaczęły się kłopoty, więc w ramach oszczędności zwalnianio pracowników (nie z biura), oczywiście płacono mniej wynagrodzeń, ale nie mozna było przyjmowc zleceń, bo nie miał kto ich wykonywać, więc wplywy były mniejsze. Więc zalniano kolejnych pracowników. Na końcu został dyrektor, zastępca, księgowa, jej pomoc, sekretarka i kadrowa. Ani jednego pracownika. Myśłę, że ZIKIt tez idzie w tym kierunku, redukując drogie w utrzymaniu utobusy, likwidujac etaty kierowców mechaników, i tak do końca, aż zostanie szef, jego zastepca...(myślę, że w biurach ostanie się kilkaset a nie 6 osób - na tyle wystarczy dotacja, nawet jakby nie było żadnego autobusu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek-z Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... IP: *.connected.pl 03.06.13, 15:07 Świetne pomysły. Jednak dlaczego myślicie o transporcie, ale nie o ludziach? Przedstawię sytuacje takiej typowej rodziny pracującej i mającej dzieci. Taka rodzina ma w ciągu dnia: 1. Zawieść dzieci do szkoły/przedszkola 2. Droga do pracy ze szkoły przedszkola i powrotna 3. Odebrać dzieci ze szkoły przedszkola 4. Zrobić zakupy (nie codziennie), zajęcia dodatkowe dzieci, itp. Patrząc po tym, że w moim przypadku szkoła jest czynna od 7:15 do 17:00 muszę to wszystko jakoś poukładać. Mamy w rodzinie jedno auto - jedno z nas korzysta z MPK, ja z samochodu. Plan dnia: około 6:45 MPK (w tym czasie jedno z nas już w samochodzie w drodze do pracy) tak by na 7:15 być w szkole. Oczywiście jeżeli MPK się nie spóźni (50% szans) to spokojnie można dojechać do pracy na 8:30 (okolice cmentarza Rakowickiego). Jednak 2-3 razy w tygodniu nie jest tak różowo. W tym czasie ja na 7:15 jestem w pracy - można powiedzieć, że w 30 minut przelatuję całe miasto (z okolic Kurdwanowa w okolice Parku Wodnego). MPK zajmuje to około 1.5 godziny. Powrót około 30-40 minut samochodem. MPK 1.5-2 godziny. Jednak mogę odebrać dziecko ze szkoły na czas, jechać na jakieś zakupy. Druga połowa w tym czasie korzystając z MPK jedzie do domu (godzinka jak jest ok, półtorej jak się wszystko nie zgra). Ogólnie zastanawiamy się dna zakupem drugiego auta - wolimy wydać więcej i spędzać więcej czasu z dziećmi niż w MPK. Niestety wszyscy myślą, że Kraków to tylko Rynek i okolice - pamiętajcie, że ludzie nie tylko tam mieszkają. Dołóżcie jeszcze zakazów, blokad itp. Jednak przeprowadźcie urzędy i instytucje poza centrum. Chcecie by firmy były w centrum? Dajecie parkingi. Ja jak miałem ostatnią rozmowę kwalifikacyjną to jedno z moich podstawowych kryteriów było: 1. Jakie są godziny pracy (tak bym mógł to regulować) 2. Czy mam miejsce do parkowania. Ale też są plusy "zamykania centrum" - odkrywam ze znajomymi okolice Krakowa, na kawę czy piwo już nie muszę jechać na Rynek czy Kazimierz - okazało się, że w okolicy jest kilka pubów w których nie idzie umcy, umcy i nie siedzą tam ludzi którzy wczoraj dostali dowód osobisty. Jestem ciekawy kiedy pojawią się artykuły: centrum umiera - ludzie nie chcą przychodzić. Dlaczego tak jest? Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków 03.06.13, 20:49 > Plan dnia: około 6:45 MPK (w tym czasie jedno z nas już w samochodzie w drodze > do pracy) tak by na 7:15 być w szkole. Oczywiście jeżeli MPK się nie spóźni (50 > % szans) to spokojnie można dojechać do pracy na 8:30 (okolice cmentarza Rakowi > ckiego). Jednak 2-3 razy w tygodniu nie jest tak różowo. > W tym czasie ja na 7:15 jestem w pracy - można powiedzieć, że w 30 minut przela > tuję całe miasto (z okolic Kurdwanowa w okolice Parku Wodnego). MPK zajmuje to > około 1.5 godziny. A dlaczego samochodem nie odwozisz(odwozicie) dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek-z Re: Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.13, 22:17 Ponieważ szkoła jest czynna od 7:15, a by odebrać dziecko ze szkoły o w miarę normalnej godzinie muszę być w pracy na 7:15, wychodzę o 15:45 - dojazd 30-40 minut. Niestety człowiek nie pracuje w państwówce i nie wychodzi punktualnie - zazwyczaj jest to 16:00. Do tego należy brać zawsze kwadrans zapasu na ew. problemy (dotyczą one jak i samochodów jak i MPK). Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków 04.06.13, 08:45 Chciałem tylko wiedzieć, czy samochód jest Ci/Wam konieczny do odwożenia dzieci czy dla wygody/szybkości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Omam Re: Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków IP: *.ip.netia.com.pl 03.06.13, 15:16 Za Twoją wypowiedzią stoją jakieś badania (chętnie poznam), czy tak sobie tu piszesz żeby pisać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pirelli Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... IP: *.ists.pl 03.06.13, 15:21 Hyła już nas przyzwyczaił do wypisywania demagogi popartej bzdurami, i nadal trzyma swoją klasą. Pisze stronnicze bzdety jak co wiosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: IP: *.tesco-europe.com IP: 79.141.167.* 03.06.13, 18:10 towar na półkach już ułożony? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły Re: IP: *.tesco-europe.com IP: *.compower.pl 03.06.13, 18:34 Załóż okulary, skup się tłumoku i sprawdź IP a potem dyskutuj o ile potrafisz kmiocie bez matury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: IP: *.tesco-europe.com IP: 79.141.167.* 03.06.13, 20:01 po żenującym poziomie komentarza widzę, że miałem rację :) ale ta frustracja mnie nie dziwi - też bym nie chciał rozkładać towaru na dziale rowerowym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły Re: IP: *.tesco-europe.com IP: *.compower.pl 03.06.13, 20:17 No cóż:-) Motłoch nigdy nie nauczy się czytać ze zrozumieniem więc Ci podpowiem idioto. W temacie IP: *.tesco-europe.com nie równa się temu że z tego adresu piszę. To sobie sprawdź idioto w linii Autor. Obok jest adres IP. Ogarniesz to półgłówku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lol Re: IP: *.tesco-europe.com IP: 79.141.165.* 04.06.13, 08:42 koniec przerwy i wylewania frustracji - towar się sam nie ułoży! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sorry Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.13, 19:32 sorry ale ciezko mnie bedzie przekonac, ze lepiej jechać tamwajem który jedzie dłuzej, mniej komfortowo, z koniecznoscia przejscia miedzy przystankiem a punktem docelowym, jest w nim tloczno czesto goraco z nieprzyjemnym zapachem i drozej niż samochodem gdzie mam 100% komfortu i prywatnosci i w dodatku czesto taniej... Moze jak calkowicie znikną wagony 105N to sie przekonam. CO do roweru to super, szkoda tylko ze mamy slabo rozwinieta infrastrukture i podroz rowerem trwa niestety duzo dłuzej. Ja rozumiem ze ktos lubi jezdzic rowerem bo ja tez lubie, ale ekoterrorystow niecierpie Odpowiedz Link Zgłoś
tomeyk Re: Ideolo... 03.06.13, 20:12 Oj wesoły, tak szybko inwektywy? Już tracimy nerwy? Chyba musisz być nowy w necie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: noone Zbiorkom czy małe auto? Co wychodzi TANIEJ? IP: *.dynamic.chello.pl 03.06.13, 20:20 Przeklejam komentarz @xx sprzed kilku miesięcy: Dlaczego ludzie jeżdżą autami, a nie zbiorkomem? Autor: Gość: xx IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 19:33 Dodaj do ulubionych Skasujcie Odpowiedz To proste. Zbiorkom jest naprawdę niewiele tańszy niż małe auto. Policzmy: Koszt dojazdu do pracy małym autem na lpg to około 90 zł/msc, zakładamy 25km dziennie w obie strony (tyle jest z Bieżanowa na Ugorek), zużycie 7l lpg/100, miesięcznie wychodzi 500 km, więc 35l gazu - cena lpg to około 2,60/l (na stacji na przeciwko Bonarki dziś widziałem 2,49/l) Auto to Citroen ax 1.0 na lpg. Stary i już dawno zaamortyzowany. Oczywiście zaraz ktoś napisze że auto to nie tylko paliwo. Składka OC za ten pojazd to około 300 zł/rok, przegląd 160 zł na razie się nie psuje, a jeżeli nawet, to ceny części są śmiesznie niskie. Rocznie: auto : paliwo (90x12) + przegląd (160)+ OC (300) = 1540 zł mpk : 94 (sieciówka) x 12msc - 1128 zł I proszę mi tu nie pisać, że można kupić roczny bilet mpk za 1003,90 - wątpię, czy ktokolwiek kupuje takie bilety. Ja bym nie kupił. Różnica - na korzyść mpk to 412 zł. O tyle jest droższe autko. O około 35 (trzydzieści pięć) złotych / miesiąc. Oszczędność czasu - co najmniej godzinę dziennie jeżdżąc autem. Jeżeli nie więcej. Co nam daje 20h/msc Dam to 35zł żeby mieć w miesiącu extra 20h dla rodziny. Zbiorkom powinien być tani lub darmowy - wtedy ludzie zaczną nim jeździć. Tylko argument ekonomiczny jest w stanie przekonać mieszkańców do mpk. Oczywiście tych, którzy już jeżdzą samochodami do pracy jak ja. Bo takie "udogodnienia" jak tzw. "system przesiadkowy" czy likwidacja lub skracanie linii (163! 8!) oraz drakońskie ceny biletów raczej nie.... pozdrowienia ps jak ktoś ma bliżej do pracy, lub nie daj Boże korzysta z komunikacji tzw strefowej, to taka kalkulacja robi się jeszcze ciekawsza..... xx ______________ ode mnie: dziś widziałem gaz za 2,23/l pozdrowienia noone Odpowiedz Link Zgłoś
tannat Re: Zbiorkom czy małe auto? Co wychodzi TANIEJ? 03.06.13, 21:03 Rozumiem intencję kalkulacji i zgadzam się że małe auto pozwala "komfortowo" jeździć, a koszt, mimo że większy niż mpk to jednak wiele osób mogłoby sobie na to pozwolić. Ale na prawdę nie wymieniasz oleju/filtrów/klocków/tarcz/płynów/przewodów/opon, nie korzystasz z myjni/parkingów(to też koszt pojazdu), nie wymieniasz akumulatora co 5 lat itp itd. Mój samochód kosztuje mnie ok. 80-90 gr / km, a paliwo to jedynie połowa kosztów... Odpowiedz Link Zgłoś
teczowa-szmata Panie Hyła czy dziś 03.06.13, 20:24 przemieszczał się pan swoim rowerem po Krakowie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły Re: Panie Hyła czy dziś IP: *.compower.pl 03.06.13, 20:33 Na pewno:-) W czapce z daszkiem i sandałach:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośćgość Zlikwidować samochody służbowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 21:08 dla wszystkich poza zaopatrzeniowcami rozwożącymi towar. Ten zwyczaj jest podwójnie szkodliwy: po pierwsze jest nie nieopodatkowane i niezusowane wynagrodzenie, a więc sprzeczne z prawem, po drugie byłoby o 30 proc. samochodów mniej, gdyby każdy cholerny rep medyczny nie miał samochodu służbowego klasy sedan do rozwożenia ulotek i wciskania łapówek, gdyby korporacje nie rozdawały samochodów na prawo i lewo nie "licuje z prestiżem" i gdyby zamówienia w sklepach robili ich pracownicy, a nie pałętające się pod nogami i po ulicach repy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły Re: Zlikwidować samochody służbowe IP: *.compower.pl 03.06.13, 21:14 Doucz się pieniaczu. Każdy użytkownik służbowego samochodu płaci podatek (o ile jest uczciwy). Równie dobrze mógłbyś zakazać jazdy po mieście wszelakiej maści hurtownikom. Nich producenci i importerzy bezpośrednio dostarczają towar. Masz proste myślenie masz proste wnioski. A jeśli nie ktoś ma służbowy samochód to nie bij piany cieciu, ze ktoś ma lepiej od Ciebie bo trącisz zawistnym polaczkiem:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: henio Re: Zlikwidować samochody służbowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.13, 00:04 Doucz się pieniaczu. Każdy użytkownik służbowego samochodu płaci podatek (o ile jest uczciwy).Ilu takich znasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gośćgość Re: Zlikwidować samochody służbowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.13, 09:45 Od wynagrodzenia w postaci samochodu służbowego nie płaci się ani grosza podatku dochodowego (dopiero są pierwsze przymiarki) i ani grosza na ZUS. Podobnie jak od wielu innych świadczeń niepieniężnych. Doradzam lekturę przepisów podatkowych i innych. Poza tym wyraźnie stoi: "poza zaopatrzeniowcami rozwożącymi towar" Rada druga: poćwiczyć czytanie. Jest jasno napisane, jakich samochodów dotyczy. Strach cie ogarnął, że ktoś, sugerując równe prawo podatkowe i oczyszczenie miasta ze zbędnych samochodów, śmie nastawać na twoje cwaniactwo, użytkowniku samochodu służbowego do wykonywania czynności służbowych typu odwożenia babci z dziećmi na wakacje? Odpowiedz Link Zgłoś
teczowa-szmata Re: Zlikwidować samochody służbowe 04.06.13, 19:47 dzieki temu dobrze stoją producenci i dystrybutorzy samochodów, ale pomysł dobry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły Re: Zlikwidować samochody służbowe IP: *.compower.pl 05.06.13, 17:35 Doucz się pajacu ewentualnie za co się płaci i komu użytkując samochód służbowy to po pierwsze. Po drugie nie pisz jak stary durny komuch że wszyscy są równi. Jak jesteś pierdołą i sobie nie radzisz to Twój problem. Po trzecie jak wpadłeś na to wysilając ptasi móżdżek że posiadam samochód służbowy??? Myśl pajacu to nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: go ść Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 21:57 Zwężenie drogi do 2,75 m - gratulacje, samochody dostawcze nie zmieszczą się na pasie, a może dostawa towaru też na rowerach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły Re: Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków IP: *.compower.pl 03.06.13, 22:14 Idiota zaproponuje riksze i problem rozwiązany:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków IP: 31.172.188.* 03.06.13, 23:49 A może azjatyckie tuk-tuki: wożą sporo, miejsca mało zajmują :-) podobnie z taxi powinno być: tuk-tuki na taksówki, bo i tak najczęściej pasażerowie w taxi jeżdżą w pojedynkę/ dwójkę :-) w Chinach w klimacie podobnym do naszego to działa :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wesoły Re: Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków IP: *.compower.pl 04.06.13, 00:14 Startujemy po pozwolenie na transport:-) Wykosimy meleksy:-) Tylko obawiam się, że bractwo od pedałów będzie niezadowolone. Tym wszystko przeszkadza. Nawet piesi na chodnikach jakoś wolno i bezładnie się przemieszczają:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nikt Re: Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków IP: 31.172.188.* 04.06.13, 00:35 Mając w perspektywie taki środek komunikcji, nie będzie chętnych na chodznie "z buta", a ewentualne niedobitki przesunie się na drogi, między tuk-tukami będą chodzić i problem z czasem sam zniknie. A chodniki dla rowerów zwolnią się zwolnią, tylko tu pojawi się problem: jazda bz dwunożnego celu do uszkodzenianie sprawia frajdy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obsrywator Marcin Hyła bzdurzy co mu się zdaje IP: *.net.cybernetwmw.com 04.06.13, 00:21 w Wiedniu jest mniej samochodów, bo jest świetnie funkcjonująca komunikacja miejska i podmiejska. jakby Hyła była, to by wiedziała. Co do kluczyków, które jak się Panu zdaje panie H..., ma Pan Prezydent Majchrowski, to drugi z krakowskich polityków na spotkaniu nie tak publicznym, aby go cytować pod nazwiskiem, stwierdził, że Kraków płynność finansową odzyska gdzieś tak ok. roku 2026. Znaczy wtedy, być może będzie szmal na te wasze ścieżki rowerowe. Dzisiaj miasto ma gó...aną komunikację, z rozkładami dodatkowo popsutymi, dla zapewnienia kasowania dodatkowych biletów, co ma łatać dziurę budżetową, której jakoby nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
cowgirl_ride Re: Marcin Hyła bzdurzy co mu się zdaje 04.06.13, 01:19 Znaczy na spotkaniu Hyła była ale słuchała. Bo i po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwolennik rowerów Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... IP: *.krakow.sa.gov.pl 04.06.13, 08:28 Ja proponuję wprowadzenie obowiązku jazdy na rowerze, dla inwalidów też - kto nie jedzie ten do więzienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: małgoska Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.13, 09:07 Jestem co prawda po drugiej stronie barykady, czyli jeżdżę na codzień samochodem, ale bardzo bym chciałam to zmienić. I już miałam nadzieje, że niedługo będę mogła wskoczyc na rower albo na skuter, bo dzieciaki podrosły na tyle, że zaczęły dojeżdżac do szkoły MPK, ale po paru tygodniach widzę, że coraz częściej proszą mnie żeby jednak je podrzucić, są gotowe czekać godzinę w szkole na rozpoczęcia swoich zajęć byle tylko nie jechać zatłoczonym do granic autobusem i potem równie przepełnionym tramwajem. Skarżą się przy tym nie tylko na ścisk, ale również na chamstwo dorosłych, którzy - jak słyszę z opowieści - hołdują zasadzie, kto silniejszy ten lepszy... ZGROZA. A co w zimie? Rower i skuter odpada, a komunikacja miejska dalej bardziej zniechęca niż zachęca (a szczególnie ostatnie zmiany). Zatem zgadzam się z autorem artykułu, że jeżeli chcemy cos zmienić w ruchu drogowym Krakowa - komunikacja zbiorowa musi byc zachęcającą alternatywą a nie wybierana jako rozwiązanie ostateczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Plotus Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... IP: *.in.net.pl 04.06.13, 11:54 Hyła to stary, rowerowy zbok. Nie słuchać dziada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pipik Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.13, 12:55 ja odkąd straciłem zniżki studenckie, to poruszam się tylko rowerem, albo samochodem. Obie formy są dla mnie tańsze i szybsze - umówmy się, że zbiorkom będzie tańszy dla ludzi jadących z Bieżanowa, a nie jeżdżących centrum-centrum. Co do ruchu samochodowego - najgorzej jest w tzw. godzinach szczytu i wtedy należałoby zrobić porządek. Istotnie - I obwodnicy nie zakopiemy z dnia na dzień pod ziemię, ale można zakazać na próbę ruchu samochodowego 7-9 i 15-18 po I obwodnicy - może wtedy wyjdzie na jaw, że spowolnieniem są tak na prawdę kręte tory, brakujący odcinek torów na Straszewskiego, a nie samochody. Poza tym priorytety dla "wakacyjnych rowerzystów" mają sens od kwietnia do września. Jak jeździłem do pracy w lutym i marcu to byłem jedynym na rowerze, a inwestycji nie zwija się w dzień, tylko pozostają na stałe. Wtedy jakoś nie miałem problemów i jeździło mi się dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ralf Marcin Hyła: Samochody, które pożarły Kraków [L... IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.13, 13:28 Zbiorkom ma wielki sens, ale tylko wtedy, jeśli mieszkańcy (finansujący go z podatków) będą mieli zniżki, a nie płacili turystyczne stawki dla 2 osób przejechanie 30min dystansu to 1,5 litra benzyny, jeżeli tylko zmuszaniem i zakazywaniem będziemy zachęcać do rezygnacji z samochodu, to bardzo ciężko dojdziemy do zgody Odpowiedz Link Zgłoś