Gość: zu IP: *.76.classcom.pl 29.12.04, 10:28 Taka decyzja blokuje mechanizm pozytywnej selekcji (wiecej pieniedzy dla dobrej szkoly), ktory sprawdza sie np w Anglii. Jest to decyzja w duchu bylej pani minister oswiaty z SLD. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marp100 Re: Nazwiska! Kto tam zasiada? 29.12.04, 11:36 Niech zgadnę: zapewne Radna Starmach (AWS/PO) - nauczycielka prac ręcznych (hmm, elektrotechniki)i wspołautorka wiekopomnych dzieł o Solidarności("Związkowe ABC prywatyzacji”, „Razem w Solidarności”, „Szkolenie ogólnozwiązkowe dla działaczy komisji zakładowych”. Ciekawe kto jej "towarzyszy"? Tacy nauczyciele jak ona, jak członkowie ZNP, boją się bonów, bo te zmusiłyby szkoły do optymalizacji zatrudnienia (czyli wyrzucenia nieudaczników z ZNP, specjalistów od prac ręcznych i PO uczących np. języka polskiego). Cóż, dopuki rodzice się nie ruszą, sitwy ZNPowsko - samorządowej się nie pokona. Pozytywne sygnały płyną już z innych miast np. Poznania, patrz notatka "Uczniowie jak śledzie". Argument o przepełnieniu szkół jest przypuszczalnie niezbyt trafny. Zobaczymy np. ilu uczniów pójdzie do gimnazjum na Studenckiej. Kiedyś dosyć podława szkoła, postarała się o podwyższenie poziomu i jest obecnie rzeczywiście przepełniona. To był chyba błąd dyrekcji. Z tego co wiem, rodzice biorą to już pod uwagę i może tam być pustawo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zefirek Re: Nazwiska! Kto tam zasiada? Ty Marp? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.04, 21:03 Marp, masz tylko trochę racji - nabór w kilku szkołach, np. na Bernardyńskiej, na Studenckiej oraz na Komorowskiego nie jest błędem dyrekcji - choć wszystkie te szkoły są absolutnie przepełnione, ale najmniej "dwójka", która ma najmniej klas i uczy się najkrócej... - problemem są rodzice, którzy w sierpniu przemeldowywują dzieci do rejonu, by dyrekcje musiały przyjąć - szantażują, że będa dzwonić do GW. Ponieważ znam stanowisko tych dyrektorów w sprawie przemeldowań - to będą prezentowali jednolity front, ale planowanych mechanizmów nie zdradzę. Wierzę, że zostawieni w samotności z licznymi błędami w dokumentach prawnych, w tym w decyzji kuratora dot. naboru poradzą sobie. Dzieci i rodzice do tych szkól i tak przyjdą, bo tao bardzo dobre szkoły - mimo posrej liczby uczniów. Martw się o swój nabór. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nnn Re: Miejska komisja edukacji: "nie" dla bonu eduk IP: 213.25.22.* 29.12.04, 12:20 Czemu radna Jantos się denerwuje ? Można łatwo zmniejszyć koszty szkół 1) zamknąć wszystkie - redukcja kosztów 100% 2) zwiększyć liczebność klas np. do 60 uczniów - redukcja kosztów 50% 3) zwolnić nauczycieli dyplomowanych, zatrudnić na ich miejsce stażystów bez przygotowania pedagogicznego-redukcja kosztów ponad 50% 4) wydłużyć czas trwania lekcji w jednej szkole (praca na trzy zmiany bo na dwie szkoły juz pracują), zamknąć inną-redukcja kosztów ponad 50% Tylko czy radnej Jantos rzeczywiście zależy na uczniach i poziomie nauczania? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki No właśnie IP: 213.25.22.* 29.12.04, 16:35 3a)w tym dyrektorów szkół oni wszyscy są nauczycielami dyplomowanymi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agh Re: Miejska komisja edukacji: "nie" dla bonu eduk IP: 213.25.22.* 29.12.04, 13:19 Nie rozumiem,dlaczego "stawki łożone przez miasto na utrzymanie szkół dramatycznie wzrosną" w przyszłym roku ? Czy radni przewidują nadejście jakiegoś kataklizmu w postaci inwazji dodatkowych uczniów w szkołach albo dodatkowego zatrudniania nauczycieli uczących puste klasy albo budowania nowych szkół albo ......? A swoją drogą szkoły, moi państwo, to nie zakłady produkcyjne, które po sprywatyzowaniu zaczną przynosić zyski. Utrzymywanie szkół jest obowiązkiem państwa. Wszak wszyscy płacimy na ich utrzymanie podatki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Pytanie do radnych IP: 213.25.22.* 29.12.04, 14:47 Czy jeśli w krakowskich szkołach uczniowie uczą się od godziny 7:10 do godziny (niekiedy) 20-tej i klasy liczą ponad 30 (32-38)uczniów to szkół w Krakowie jest za dużo czy za mało ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: margit Re: Pytanie do radnych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.04, 17:33 Jak zwykle pani Jantos mówi dużo i niezbyt mądrze. Większe wydatki na szkoły? Jakim cudem, skoro w klasie coraz więcej dzieci, klas coraz mniej, preferuje sie zatrudnianie ludzi młodych, po studiach ( często niedouczonych, którzy wchodza i wychodza ze szkoły, są źle wychowani, sprawy dzieci niewiele ich obchodzą, mają gdzie indziej drugą pracę ...), a więc mniej się im płaci (zresztą właśnie to jest decydujące kryterium przyjmowania do pracy obok przyjmowania po zanajomości). Inna sprawa, że w tej chwili od dyrektora (głównie) zależy awans. Papier wszystko przyjmie. Znam liczne przykłady n. dyplomowanych, którzy zasług nijakich nie mają i całe grono pedagogiczne się dziwi, jakim cudem doszło do awansu!!! Jak zresztą może go posiadać osoba, która pracuje np 3,4 dni, często wyjeżdża (wojaze turystyczne), w życiu nie była wychowawcą, młodzież jej nie lubi, z innej szkoły wyleciała- zzwolniona właśnie za to, co wszyscy widzą w tej, w której pracuje obecnie, jednak tu awansowała. Cuda. Oprócz tego najlepiej mają ci, którzy pracują w kilku szkołach, w jednej 7 godzin, w drugiej 5, w trzeciej 12. Po pierwsze zarabiają więcej niż etatowcy, do szkoły wchodzą i wychodzą , nie ma ich 2 min. po skończeniu lekcji, bo przecież... biegną do następnej.Spokojnie może chorować, bo i tak mu za wszystko zapłacą. Dobry nauczyciel na etacie nie może dostać kilku nadliczbówek ( jak zachorował, to mu za nie nie płacono), bo przecież bezrobocie. A tak niedawno mówiono, że dobrzy mają prawo więcej zarabiać!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zefir Re: Miejska komisja edukacji: "nie" dla bonu eduk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.04, 02:29 Myslę, szanowni Pańtswo, że wiele macie racji. Nie podoba mi sie atak na Starmachową. Ona bardzo wiele wie nt. edukacji, jest ostrozna, uwagi nt. działalnosci jej związkowej, uważam za nietaktowne. Żart z redukcją kosztów do 100% - swietny. Za obraźliwe uważam generalizowanie, że dyplomowani sa załatwiani, a awnas zalezy od dyrektora. Nasz dyrektor wymaga, poprzeczka jest wysoka - więkoszśc przechodzi, ale zadania są potrzebne. Za konsktrukcje awansu nie odpowiada dyrektor - tak jest ustawione prawo. Sam awans jest chory. Jak możę najważniejszy egzamin nauczycielski dla stazysty być se taka tylko popierdółkowatą rozmową. Znam dyrektorów szkół, ktorzy chętnie w roku 2005 spróbowaliby przepracować bon, tytułem eksperymentu, tj. dostac budżet na ilość dzieci x bon. Taką szkołę trzeba monitorować. Problemem jest to, że zdewastowane i stare, zabytkowe szkoły - nie utrzymasz za bon. Trzyma Cię substancja. Robiliśmy symulację - starcza na media, na płace i zostaje ok. 30 - 40 tys. - a jak cos padnie, to kto ma naprawiać. Problemem jest także to w danej szkole kształcenie jest tańsze, ale w szkole integracyjnej bardzo drogie... Oskarżanie dyrektorów o tłok w szkole - jest nieodpowiedzialne - to demagogia. Dyrektor gimanzjum nie może się bronić przed manipulacją zdesperowanych rodziców. Dyrektor LO tak. Po prostu nie przyjmie, ale dyrektor gimnazjum takiej mozliwości nie ma. Dlaczego? W lipcu musisz podać przyjętych... (wiem, co pisze bo od lat jestem szefem komisji rekrutacyjnej). A GW nawołuje wręcz do nieobywatleskiej postawy rodziców dzieci z tzw. rejonu: nie musisz się zapisać do szkoły rejonowej, masz czas, gimnazjum rejonowe cię przyjmie nawet w sierpniu... - szkoda, że takich dzieci nie można w sierpniu odesłać tam, gdzie jest luz. Spóźnionych przyjmuje sie jeszcze we wrześniu. Wielu rodziców rżnie autentycznego głupa, że nie wieldzieli, że mają dzieci zapisać do szkoły. Dyrektorowi ma zależeć na tłoku powstałym z dużej liczebności klas? to szaleństwo. Wielu dyrektorów od dawna redukuje liczbę klas, ale dzieci się pchają do tej jedynej szkoły, bo ma to coś w sobie. Dziwić się? obrażać? Mozna jedynie uporczywie stać i odmawiać - roku ubiegłym zdesperowani rodzice dzieci nieprzyjetych chodzili nawet na skargę, a jeden tata nauczyciel nie mógł pojąc dlaczego dyrekcja odmawia przyjęćia, wszak sie tylko dołaczy krzesło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasandra Koszty IP: 213.25.22.* 30.12.04, 11:10 Żart z redukcją kosztów do 100% - swietny ale ze zwalnianiem nauczycieli dyplomowanych - przerażający bo realny. Odpowiedz Link Zgłoś