mrug
16.04.05, 23:24
Dalej chłopcy bierzwa kosy
I krzyknijwa razem:
Polsko! świetne twoje losy
Tem wrócim żelazem
Albośwa to nie Krakusy
Albośwa to jacy,
Nie mamyz to polskiej dusy
Dyćwa Krakowiacy
Nie płaccie nas cne dziewoje
Ze jedziem na boje,
Chociaz odniesiemy blizny
Wsak to dla ojcyzny
Usyjcie nam dwój-barwiste
Chorągiewki cyste
A od kazdej się powali
Po tysiąc Moskali
Prec dzisiaj taki mospanie
Co sie lękas boju,
Lepsy ja w białej sukmanie
Niz ty w Niemca stroju
Dziś kto śmielej w boju stanie
Ten jest MOŚCI PANIE
Kto się skryje za okopem
Nie wart bydź i chłopem
Uciekaycie w stepy Rusy
Bo jadą krakusy,
I carci was nie zasłonią
Przed ich dzielną bronią
U krakusa nie pomoże
Ani święty Boże,
Kulą gwiźnie, sablą liźnie
Az się Rus obliźnie
1831r.