Gość: Yanek
IP: w3cache.* / *.2-0.pl
19.08.05, 22:08
Przeprasz szanownego pana z Justusa, ale odkąd to pracownicy prywatnej firmy
Justus mogą nakazywać komuś opuszczenie publicznego chodnika. Rozumiem
interwencję na terenie sklepu, ale na chodniku z całym szacunkiem to wolno
stać każdemu. Trzeba było aby panowie ochroniarze weszli do sklepu i nie
wpuszczali tych ludzi i wezwali policję aby interweniowała, gdyż picie
alkoholu w miejscu publicznym jest zakazane.
Niestety widząc niektóre interwencje Justa, w której biorą udział bezmózgie
karki to nie dziwię że to tak sie kończy. Kiedyś mój znajomy został dosłownie
wykopany z knajpy bo został oblany piwem przez przchodzącego klienta, a
według pana z Justusa zwymiotował na siebie i za to skopano i wyrzucono.