Dodaj do ulubionych

!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Gość: kris Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.autocom.pl 25.03.06, 21:25
      wiecze dlaczego Jarosław Kaczyński jest kawalerem...?? bo mu brat poderwał
      najładniejszą dziewczyne.......
    • polski0001 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 21:43
      Żona do męża:- Kochanie powiedz mi coś słodkiego...- Nie teraz, jestem zajęty.-
      Kochanie, no powiedz mi coś słodkiego... - Naprawdę, teraz nie mam czasu.- Ale
      kochanie, chociaż jedno słówko...- Miód, do ku*wy nędzy i odpie..się!
    • polski0001 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 26.03.06, 21:50
      Głos z radia:- Czas na poranną gimnastykę.Jesteście gotowi? No, to zaczynamy!
      Góra-dół, góra-dół... A teraz drugapowieka!
      • longwehicle Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 27.03.06, 11:29
        Nowa papryka na polskim rynku,panie będą kuowały na kilogramy:
        www.maxior.pl/?p=index&id=12831&4
    • tia666 Prezydent Kaczyñski odwiedza wzorowe 28.03.06, 15:58
      gospodarstwo rolne.
      Gdy znalaz³ siê w chlewni, poœród stada dorodnych œwiñ, towarzysz¹cy
      grupie fotoreporterzy natychmiast strzelaj¹ fotki. Na to Kaczyñski:
      - ¯eby mi tam nie by³o jakiegoœ g³upiego podpisu pod zdjêciem! Typu
      "Kaczka i œwinie" czy coœ takiego...
      -Ale¿ sk¹d panie Prezydencie! -
      odpowiadaj¹ reporterzy.Wszystko bêdzie cacy. Nazajutrz ukazuje siê
      gazeta ze zdjêciem Kaczyñskiego wœród œwiñ, podpis: "Lech Kaczyñski
      (trzeci od lewej)".
      • longwehicle Re: Prezydent Kaczyñski odwiedza wzorowe 28.03.06, 22:35
        www.satyryczny.com/foto12.htm
        • longwehicle Re:Łajba na każda kieszen!!;o))Slajdy!!! 29.03.06, 20:15
          www.funiaste.net/2006/marzec/29/ Dolce Vita 2.Jak żyją milionerzy!!;o))
    • polski0001 Pamietnik policjanta 29.03.06, 20:56
      PONIEDZIALEK - Siedze razem z kapralem Klucha nad krzyzowka

      WTOREK - Nadal siedzimy nad krzyzowka

      SRODA - Przyszedl plk Zelazny i powiedzial zebysmy odwrocili krzyzowke, bo
      lezy do gory nogami.

      CZWARTEK -Odwrocilismy Ale i w tej pozycji jest trudna. Siedzimy.

      PIATEK - Zglodnialem Kapral Klucha chyba tez, bo krzyzowka zniknela.

      SOBOTA - Poniewaz zabraklo krzyzowki z nudow zabralismy sie do lapania
      bandytow. Ja zlapalem jednego a kapral Klucha 38.

      NIEDZIELA - Pulkownik Zelazny, osobiscie zlozyl przeprosiny na rece
      attache ambasady Holandii za zatrzymanie autokaru z 38 pasazerami. A ja
      musialem zwolnic kierowce Pech.

      PONIEDZIALEK - Kieruje ruchem na skrzyzowaniu. W radiowozie jechal plk
      Zelazny Pomachalem mu reka. Mam teraz niezly karambol.

      WTOREK - Razem z kapralem Klucha bierzemy udzial w poscigu za skradziona
      Toyota. Musimy go jednak przerwac bo nogawka wkrecila mi sie lancuch, a
      kapralowi Klusze ped powietrza oderwal dzwonek.

      SRODA - Przesluchuje zboczenca zlapanego w parku. Idzie w zaparte. Za to
      ja sie cholera przyznalem

      CZWARTEK - Dostalismy wiadomosc, ze przy ulicy Sennej w mieszkaniu nr 7
      niejaka babcia Pelagia lewituje. Udalismy sie na miejsce.Wiadomosc sie nie
      potwierdzila Babcia Pelagia wcale nie lewitowala. Powiesila sie na
      zyrandolu

      PIATEK - Gram z kapralem Klucha w karty. Wygralem. Piec asow na karete
      jokerow

      SOBOTA - Wczoraj wieczorem zauwazylem zle zaparkowanego "malucha". I do
      tego tuz pod moim oknem. Zapisalem sobie jego numer. Dzisiaj sprawdzilem
      go w
      kartotece. To moj "maluch" chyba wezme urlop.

      NIEDZIELA - Na spacerze pogryzlem wiewiorke Czuje tez jakis wstret do
      wody. Moze to angina?

      PONIEDZIALEK - Dostalismy zawiadomienie o zaginieciu kotka pana ministra.
      Pedzimy na sygnale. Tuz pod domem pana ministra, kapral Klucha na cos
      najechal. Sprawdzam co to bylo. Juz nie szukamy kotka.

      WTOREK - W parku pojawil sie ekshibicjonista. Zastawilismy na niego
      pulapke. Niestety. Wymknal sie. Zostal mi w reku tylko jego plaszcz.
      Fajnie
      wygladal, jak goly przedzieral sie przez krzaki. W samej tylko koloratce.

      SRODA - Remontuje mieszkanie. Wstrzelilem kolek w sciane. Umowilem sie z
      sasiadem, ze w dziure po kolku wstawimy drzwi. Nie protestowal. Byl
      nieprzytomny.

      CZWARTEK - W pracy same nudy. Przegladam listy goncze. Jednego goscia
      jakbym skads znal. Ale skad?

      PIATEK - Dzisiaj plk Zelazny oddal mi moja ankiete personalna ze zdjeciem,
      ktora nie wiadomo czemu, zaplatala sie miedzy listy goncze. Teraz juz wiem
      skad znalem tego goscia!

      SOBOTA - Badania kontrolne. Oddalem mocz do analizy. Wiadro mi oddali.

      NIEDZIELA - Cala komenda idzie do kina. To podobno smutna historia o
      milosci dwoch jamnikow. Tak mi powiedzial kapral Klucha. Zapytalem sie o
      tytul "Psy 2". Nawet sie zgadza.

      PONIEDZIALEK - Od samego rana bola mnie zeby. Niby sztuczne uzebienie a
      jednak?!

      WTOREK - Dzisiaj rano mielismy kurs daktyloskopii. Kapralowi Klusze tak
      sie to spodobalo, ze zaczal wszystkim zdejmowac odciski palcow. Pulkownik
      Zelazny nie zgodzil sie jednak na zdjecie butow i przylozyl kapralowi
      aktowka.

      SRODA - Nudzimy sie w radiowozie. Grzebie w samochodowej zapalniczce.
      Palec mi sie zaklinowal. Przestalem sie nudzic. Za to zaczalem sie pocic

      CZWARTEK - Dostalismy wiadomosc o napadzie na bank. Pojechalismy tam czym
      predzej ale nie bylo sie po co spieszyc. Ludzie juz wszystko wyzbierali.

      PIATEK - Kapral Klucha ruszyl w poscig za pijanym rowerzysta. Klucha ostro
      prowadzi radiowoz. Dobrze, ze wczesniej wysiadlem na siusiu.

      SOBOTA - Dzisiaj lapiemy na radar. Cos nam nie idzie. Mamy dziwne
      wskazania. Dostalismy wiadomosc z komendy aby zwrocic echosonde ktora jest
      dowodem w sprawie.

      NIEDZIELA - Razem z Klucha i Paprochem pojechalismy na ryby. Dzien. bardzo
      udany. Szkoda tylko, ze zapomnialem zabrac wedek dla naszego zgranego
      zespolu

      PONIEDZIALEK - Dzisiaj zaspalem do pracy. Dociskam gaz do deski mojego
      "malucha". 50km/h - urwaly mi sie lusterka. 60km/h - lakier zaczal sie
      luszczyc a wycieraczki przepelzly na tylnia szybe 70km/h - maska zawinela
      mi sie na dach. Przechodze na predkosc ekonomiczna. Minal mnie rowerzysta.

      WTOREK - Kapral Klucha przyniosl na komende swoj rodzinny album. Po
      obejrzeniu pierwszej strony, plk Zelazny pobiegl do toalety. A ja
      niestety, zwymiotowalem dopiero w domu.

      SRODA - Dzisiaj przywiezli nam nowe umundurowanie. Ladne, ciemne kurtki.
      Widoczny napis POLICJA. Tylko te pompony na czapkach takie
      jakies...dziwne.

      CZWARTEK - Mam dolegliwosci zoladkowe Caly dzien. siedze w toalecie.
      Papierkowa robota.

      PIATEK - Komputeryzacja policji postepuje Tak napisali w biuletynie,
      ktory zostal nam przyslany z komendy glownej. Razem z paczka dyskietek.
      Plk Zelazny zlozyl podanie o przydzial komputera.

      SOBOTA - Przyszedl jeden taki i zaczal sie awanturowac, ze on placi
      podatki a my tu tylko siedzimy i pijemy kawe Zaprzeczylem Kawa skonczyla
      nam sie w zeszlym tygodniu.

      NIEDZIELA - Kurs udzielania pierwszej pomocy. Sztuczne oddychanie. Cwiczy
      posterunkowy Paproch z manekinem. Cos tu jest nie tak. Nie wiem dlaczego
      posterunkowy Paproch rozebral sie do naga?! Wszedl Zelazny i wytrzaskal
      Paprocha po pysku. No i nie wiem jak to jest z tym sztucznym oddychaniem.
      Rozbierac sie czy nie? A zima?

      PONIEDZIALEK - Dzisiaj posterunkowy Paproch powiedzial, ze idzie sobie
      ugotowac jajka. Za czasu wezwalismy pogotowie ratunkowe. Oj, jego zona
      bedzie znowu wsciekla!

      WTOREK - Razem z kapralem Klucha znalezlismy zwloki mezczyzny, lezace na
      lawce Klucha przytknal mu lusterko do ust i stwierdzil, ze mezczyzna nie
      oddycha. Kiedy probowalem sprawdzic dokumenty denata, zwloki zaczely
      chrapac. Klucha ma popsute lusterko.

      SRODA - Zawiadomienie o gwalcie. Pojechalismy na miejsce zdazenia. Kapral
      Klucha przesluchal dziadka Edka, ktory byl ofiara napasci seksualnej.
      Podejrzana o dokonanie tego czynu jest niejaka babcia Wiesza. Kapral
      Klucha udal sie do babci w celu jej przesluchania. Ku memu zdziwieniu,
      potwierdzilo sie doniesienie dziadka Edka. Kapral Klucha wyszedl od babci
      Wisi po godzinie, bez czapki, paska, raportowki i munduru. W samych tylko
      kalesonach.

      CZWARTEK - Caly czas leje deszcz. Nudzimy sie. Paproch zaproponowal gre w
      butelke. Odsunelismy sie od tego zboczenca na znaczna odleglosc

      PIATEK - Wespol z Paprochem, eskortowalem dzis pacjenta do domu wariatow.
      Nierozumiem dlaczego tak sie nazywa ten zaklad. Spotkalem tu przeciez
      mnostwo znanych wszystkim osobistosci: Gagarina, Napoleona, Puszkina a
      nawet Elvisa. Krol rock 'n' rola nie chcial mi jednak zaspiewac tylko
      ugryzl mnie w reke i naplul na daszek czapki.

      SOBOTA - Mobilizacja sil. Dzisiaj mecz w naszym miescie. Ochraniamy
      stadion. Gdyby Klucha nie krzyczal "GOL" kiedy bramke strzelila druzyna
      przyjezdna, byc moze wyszlibysmy z tego calo

      NIEDZIELA - Leczymy rany po meczu. Klucha lezy na gastrologii bo kibice
      kazali mu zjesc krawat i palke. Ja leze na oddziale intensywnej opieki
      medycznej. Jakis lysy przywalil mi lawka a drugi w szaliku poprawil
      metalowa rurka. Paproch lezy nadal na boisku, bo jak go rzucili to wgryzl
      sie w murawe.


      • longwehicle Re:Czekam na pierwsze plażowanie!!!;o))) 30.03.06, 16:11
        www.maxior.pl/?p=index&id=13149&8
    • Gość: osa Dowcipy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 18:36

      Ma własne zdanie -
      Na zawołanie...

      Jan Sztaudynger
    • tia666 ciach ciach nozyczki poszly w ruch 30.03.06, 20:26
      brakuje kilku linkow ;-)
      • tia666 sprostowanie - wszycho gra 30.03.06, 20:31
    • Gość: śpioch Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 14:24
      Dzwoni telefon:
      -Zamawiał pan budzenie na siódmą?
      -Tak- odpowiada zaspany facet.
      -No to szybciutko, szybciutko, bo już dziewiąta.
      • Gość: assa Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 03.04.06, 11:16
        Spotykają się stworki z Ludzkich Dolinek.
        Mówi Woskowinek:
        -Och, jak ja nie lubie jak wchodzi do mojego domku taki patyk z watą!
        Brrrr...Chowam sie wtedy do najgłębszych zakamarków ucha..
        Na to odzywa się Próchniaczek:
        -Ha! A do mnie 2 razy dziennie przychodzi szczoteczka! Muszę się ukrywać między
        zębami.. Grrrr...Jak ja tego nie znoszę!
        W końcu odzywa się Grzybek Pochewka:
        To jeszcze nic! Do mnie czasem zagląda taki łysy i najpierw zastanawia się czy
        wejść, czy wyjść, a potem żyga mi do chatki!
        Na to odzywa się próchniaczek:
        -A....tego gnojka to ja też znam!
    • Gość: KOMIK Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dialup.tiscali.it 02.04.06, 22:23
      Kobieta wpada do ginekologa:
      Panie doktorze proszę mi pomóc!
      - W zasadzie jest już po godzinach mojej pracy, więc proszę przyjść
      jutro.
      - Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, proszę mi pomóc!
      - A co się stało?
      - No, więc mrówka weszła mi tam, gdzie nie powinna i chodzi, łaskocze,
      szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Proszę mi ją wyciągnąć!
      - Wie pani, jest już po pracy, narzędzia niewysterylizowane, nie
      bardzo
      mogę
      pani pomóc...
      - Ależ musi pan coś wymyślić... Błagam!
      Doktor po chwili namysłu:
      - No jest sposób, ale musi się pani zgodzić, bo jest trochę
      niekonwencjonalny...
      - Zgadzam się na wszystko, byle by ją wyciągnąć!
      - Pani się rozbierze i położy na leżance. Ja mam tu taki krem, który
      nałożę
      sobie na czubek penisa, wsunę go, mrówka przyklei się do kremu i ja ją
      wyciągnę!
      - Dobrze, niech pan działa.
      Lekarz zrobił jak powiedział, nałożył krem, wsunął penisa i w tym momencie
      mówi:
      - Wie pani, zmieniłem zdanie. Ja ją po prostu zatłukę !
    • Gość: NIKT Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zax.pl / *.zax.pl 04.04.06, 18:44
      MÓWI SPIRYTUS DO POŁÓWECZKI,MOŻE ZROBIMY SOBIE ĆWIARTECZKE
    • Gość: komik Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dialup.tiscali.it 05.04.06, 22:01
      Chińskie tortury" Pewien Chińczyk nakrywa faceta romansującego z jego żoną i
      stawia mu
      ultimatum:
      - Jeśli nie zerwie tego związku, on, małżonek, ześle na niego klątwę
      trzech chińskich tortur. Facet tylko się uśmiechnął i jeszcze tej samej nocy
      odwiedził żonę Chińczyka. Następnego dnia rano budzi go w jego sypialni na
      drugim piętrze ból w piersiach. Otwiera oczy i widzi, że leży na nim wielki
      głaz. Coraz trudniej mu oddychać. A na głazie widnieje napis:Chińska tortura
      nr1. Uśmiecha się, a ponieważ jest silny podnosi kamień i wyrzuca przez okno. W
      chwili gdy wypuszcza go z rąk, po drugiej stronie głazu dostrzega
      informację:Chińska tortura nr 2. Prawe jądro jest uwiązane do kamienia. Facet
      jest bystry, wiec żeby uniknąć spustoszeń w dolnych partiach ciała, rusza za
      kamieniem, czyli wyskakuje przez okno. Kiedy mija futrynę, widzi trzecią
      wiadomość:Chińska tortura nr 3. Lewe jądro jest przywiązane do nogi łóżka.
      • Gość: miły Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.06, 17:38
        W nocy przerażona żona wrzeszczy do zaspanego męża:
        - W kuchni piszczy mysz!!!
        - I co, mam wstać i ją naoliwić?
    • polski0001 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 10.04.06, 21:19
      Niedźwiedź miał w lesie sklep i wszystkie zwierzęta robiły u niego zakupy.
      Pewnego dnia przyszedł do niedźwiedzia zajączek i mówi:
      - Wiesz niedźwiedziu, chcę otworzyć sobie sklep i przychodzę do ciebie spytać
      czy nie masz nic przeciwko.
      Niedźwiedź chwilę pomyślał i mówi:
      - Dobra zając ale jak przyjdę do ciebie na zakupy i czegoś nie będziesz miał to
      powybijam ci zęby, uszy przybiję do podłogi i zamknę ci ten interes. Zając
      zgodził się na te warunki i niedługo po tym sklep był otwarty. Pewnego dnia
      niedźwiedź wybrał się do zajączka na zakupy:
      - Zając! Kilogram ziemniaków.
      A zając na to:
      - Dużych, małych, jaki gatunek....
      Niedźwiedź zdębiał, wziął ziemniaki i wrócił do swojego sklepu. Zajączkowi
      coraz lepiej się wiodło i coraz więcej zwierząt przychodziło do niego zamiast
      do niedźwiedzia więc przyszedł czas na następną wizytację u zajączka. Tym razem
      niedźwiedź chciał 20 gwoździ i znów miał do wyboru duże, małe, cienkie, grube,
      z małym łebkiem, z dużym łebkiem itd. W końcu się zdenerwował, przychodzi do
      sklepu zająca i mówi:
      - Zając, daj mi kanapkę z prądem.
      Zajączek posmutniał, ale że był sprytny przyrządził mu kanapkę z masłem i
      włożył w nią baterię. Niedźwiedź wyszedł totalnie wkurzony. Wkrótce już prawie
      wszystkie zwierzęta robiły zakupy u zajączka więc niedźwiedź musiał wymyślić
      jakiś podstęp. Poszedł do zajączka i mówi:
      - Zając, dwa kilo ni ch..a!
      Zając zbladł i myśli: "Powybijane zęby, uszy przybite do podłogi, zamknięty
      interes. Muszę coś wymyślić!" Po chwili namysłu zajączek zabiera niedźwiedzia
      do piwnicy i jak niedźwiedź wchodzi, zając gasi światło i pyta:
      - Niedźwiedź, widzisz coś?
      Niedźwiedź:
      - Ni ch..a!
      Zajączek na to:
      - To bierz dwa kilo i spie..j.

      Poszedł ksiądz na ryby, złowił jedną taką bardzo bardz

    • Gość: Dowcipniś. Gazeta Wyborcza: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 21:23
      Berlusconi przegrał wybory:)
      • zuckerman Re: Gazeta Wyborcza: 10.04.06, 22:25
        haim leży w szpitalu epidemicznym. Stan pacjenta jest prawie beznadziejny. Nagle
        chory prosi o przyprowadzenie księdza. Prośba lotem błyskawicy obiega cały
        szpital. Nie może być inaczej: Żyd w obliczu śmierci chce się ochrzcić!
        Po chwili zjawia się dyrektor w towarzystwie pielęgniarek i ksiądz, do którego
        Chaim zwraca się cichym głosem:


        - Proszę, aby ksiądz wziął papier i pióro, chciałbym podyktować swoją ostatnią wolę.
        Kapelan posłusznie siada przy stoliku, a pacjent dyktuje:
        - Na synagogę przy Tłumackim przeznaczam dwadzieścia tysięcy złotych...
        Dyrektor nie wytrzymuje nerwowo:
        - Panie Chaim, jeśli przeznacza pan taką kupę pieniędzy na rzecz synagogi,
        to dlaczego wezwał pan księdza, a nie rabina?
        Chory uśmiecha się:
        - Panie dyrektorze, bądź pan mądry! Rabina - do szpitala chorób zakaźnych?!
        • zuckerman Re: Gazeta Wyborcza: 10.04.06, 22:28
          Kiedyś istniały misje, które dawały pieniądzę, jak ktoś chciał się ochrzcić i trzech
          młodych biednych Żydów zastanawiało się, czy na to nie pójść. W końcu postanowili
          wysłać najodważniejszego. Po powrocie pytają się go, jak było. "Ee, nic
          strasznego. Ja
          powiedziałem, że chcę, oni mnie wykąpali, coś mamrotali i nic więcej się nie
          wydarzyło." "Ale czy ci zapłacili?!" "Wy, Żydzi, to tylko o pieniądzach myślicie!"
        • Gość: kia Re: dowcip IP: *.76.classcom.pl 10.04.06, 22:34
          Student zoologii zdaje egzamin.
          Znany z niekonwencjonalnego poczucia humoru profesor zadaje podchwytliwe
          pytanie: - Czy krowie można zrobić skrobankę?
          Zaskoczony student zapomina języka w gębie i oblewa. Wieczorem w barze topi swój
          smutek w alkoholu. Po trzech kolejkach barman nachyla się nad nim i mówi:
          - Pan to ma chyba jakiś problem.
          Student odpowiada:
          - A czy krowie można zrobić skrobankę?
          Na to barman ze współczuciem:
          - Chłopie, ale żeś się wkopał...
        • Gość: kia Re:hi hi hi IP: *.76.classcom.pl 10.04.06, 22:40
          Student na miesiąc przed egzaminem zabiera się za naukę.
          Nagle odzywa się głos:
          - To ja twoja intuicja, odpręż się, idź na piwo, masz dużo czasu. Dwa tygodnie
          przed egzaminem student znów zaczyna się uczyć. Odzywa się ten sam głos:
          - Człowieku, jest impreza, idź! Masz czas nauczysz się...
          Dwa dni przed egzaminem student znów sięga po książki
          Odzywa się intuicja:
          - Daj spokój po co sie będziesz uczył, przecież to jest łatwe, jesteś zdolny.
          Wyluzuj się, wypij coś, zaru... Bez nerwów!
          Rano w dzień egzaminu student postanowił jednak coś poczytać.
          Znów odzywa się intuicja:
          - Co się przemęczasz ja ci pomogę, siądz sobie, zapal, zrób kawę...
          Student wchodzi na egzamin i widzi lezące na stole profesora kartki z pytaniami.
          Intuicja: Bierz pierwszą z lewej i czytaj...
          Student: O ku**a!
          A intuicja: O ja pier*olę!

          -------------------------------------------------------------------------

          Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego gdzie odbywała się wyprzedaż
          sprzętów. Kupiła papugę w klatce przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta
          płachtą którą kobieta podniosła.
          - O nowy burdel nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
          Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły
          przychodzą córki i dopominają się aby im pokazać papugę. Matka postanawia
          zaryzykować i odkrywa klatkę:
          - O nowy burdel nowa burdel-mama i nowe panienki...
          Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć
          papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę:
          - O nowy burdel nowa burdel-mama nowe panienki tylko Zygmuś ten sam stary wierny
          klient...

          -----------------------------------------------------------------------

          Je babka z dziadkiem obiad i w pewnej chwili dziadek ryp babkę w łeb. Babka na to:
          - Stary za co?!
          - A bo jak se przypomnę, żeś ty cnoty nie miała!

          ----------------------------------------------------------------------------

          Dzwoni gość do pracy:
          - Szefie nie mogę dziś przyjść do roboty... jestem tak skacowany, że i tak nie
          będę mógł pracować, więc chyba wezmę zwolnienie lekarskie.
          Szef na to:
          - No co ty, na kaca jest super sposób. Ja zawsze jak mam kaca to proszę moją
          żonę żeby zrobiła mi laskę i potem czuję się doskonale. Powinieneś to wypróbować.
          - Hmm… OK spróbuję.
          Po godzinie pracownik przychodzi na swoje stanowisko w pełni sił.
          Szef podchodzi i zagaduje:
          - I co, jak działa mój sposób ?
          - Doskonale, a w ogóle to fajną ma szef chałupę.

          -----------------------------------------------------------------------------

          Dziadkowi zachciało sie amorów i mówi do babki:
          - Chodź babka do łóżka pokochamy się.
          Babka na to że nie ma ochoty.
          Dziadek zaczął głowić się jak tu babkę zaciągnąć do łóżka i wymyślił:
          - Chodź babka do łóżka to dam ci stówę
          Babka myśli stówa piechotą nie chodzi, zgodziła się, poszła do łóżka, pokochali
          się, dziadek dał stówę.
          Wtenczas babka zapala światło i mówi:
          - Te dziadek ale to jest stara stówa jeszcze z Waryńskim.
          A dziadek na to:
          - Stara dupa - stara stówa!
          ----------------------------------------------------------------
    • Gość: blebler Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 23:28
      Przychodzi Gej do sklepu miesnego i pyta sie sprzedawcy:
      - Jest salami?
      - Sprzedawca odpowiada:
      - Jest, podac czy zapakowac?
      - Gej na to:
      - Och, zapakowac!
      • Gość: vf Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.06, 23:42
        Idzie sobie biznesman przez ulice i widzi drzewo na której jest
        karteczka 'CLIMB TO SUCKCESS'.
        - Hmm, ciezkie czasy, sukces sie przyda! - pomyslal i zaczal sie wdrapywac.
        Wdrapuje sie i wdrapuje, w koncu dochodzi do pierwszej galezi, na
        której siedzi piekna, mloda, naga dziewczyna, a kolo niej leza dwie
        karteczki z napisami 'TAKE A PLEASURE' a druga 'CLIMB TO SUCKCESS'.
        Biznesman pomyslal chwilke, jednak zaczal sie wdrapywac dalej.
        Wszedl
        na nastepna galaz, sytuacja podobna, z tym, ze na galezi siedza dwie
        nagie, piekne dziewczyny z karteczka 'TAKE A PLEASURE' i druga
        'CLIMB TO SUCKCESS'.
        Wdrapuje sie jednak dalej i dalej, dochodzi do trzeciej galezi, tam
        siedza trzy nagie pieknie dziewczyny. Sytuacja sie powtarza, sa dwie
        karteczki 'TAKE A PLEASURE' i 'CLIMB TO SUCKCESS'. Po krótkim namysle
        biznesman zaczal sie wdrapywac dalej, bo widzial juz czubek drzewa.
        Wdrapal sie w koncu na sam czubek drzewa i widzi tam siedzacego
        wielkiego nagiego murzyna, który podaje mu reke, usmiecha sie u
        mówi:
        'Hi. I'm Cess'
    • polski0001 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 12.04.06, 21:38
      Rodzice podsłuchali że Jasiu umawia się na wieczór z Małgosią, więc postanowili
      zostawić im wolną chatę i poszli do kina. Kiedy wrócili ojciec pyta Jasia:
      - No i jak było?
      - Rewelacja tato - odpowiada Jasiu
      - Ile razy? - pyta ojciec
      - 20 - mówi Jasiu
      - Do końca? - pyta zdumiony ojciec
      - Tak, do końca - mówi Jasiu
      - No a co na to Małgosia? - pyta ojciec
      - Małgosia? Nie przyszła.
      • longwehicle Re:Dobrze,że u nas nie ma takich zim!!!;o)) 14.04.06, 07:55
        www.joemonster.org/mg/displayimage.php?album=lastup&cat=0&pos=155
        • polski0001 dobre :)) 15.04.06, 23:17
          Kobieta wpada do ginekologa:
          Panie doktorze proszę mi pomóc!
          W zasadzie jest już po godzinach mojej pracy, więc proszę przyjść
          jutro.
          Ale, panie doktorze ja nie wytrzymam, proszę mi pomóc!
          A co się stało?
          No, więc mrówka weszła mi tam, gdzie nie powinna i chodzi, łaskocze,
          szczypie... no po prostu nie do wytrzymania! Proszę mi ją wyciągnąć!
          Wie pani, jest już po pracy, narzędzia niewysterylizowane, nie
          bardzo
          mogę
          pani pomóc...
          Ależ musi pan coś wymyślić... Błagam!
          Doktor po chwili namysłu:
          No jest sposób, ale musi się pani zgodzić, bo jest trochę
          niekonwencjonalny...
          Zgadzam się na wszystko, byle by ją wyciągnąć!
          Pani się rozbierze i położy na leżance. Ja mam tu taki krem, który
          nałożę
          sobie na czubek penisa, wsunę go, mrówka przyklei się do kremu i ja ją
          wyciągnę!
          Dobrze, niech pan działa.
          Lekarz zrobił jak powiedział, nałożył krem, wsunął penisa i w tym momencie
          mówi:
          Wie pani, zmieniłem zdanie. Ja ją po prostu zatłukę
    • polski0001 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 16.04.06, 23:21
      Baca rozwodzi sie z Gazdzina. Odbywa sie rozprawa w sadzie. Sedzia pyta sie
      Gazdy:
      - Powiedzcie Gazdo, dlaczego chcecie sie rozwiesc z ta Gazdzina, przeciez
      zyjecie razem juz 20 lat, w czym Wam ona zwinila?
      Gazda na to odpwiada:
      - A bo Panie sedzio, ona mi seksualnie nie odpowiada.
      Na to w koncu sali podo si sie ze swojego miejsca juhas i wola:
      - Glupoty Gazdo gadacie! Calej wsi odpowiada, a Wam nie!
      • longwehicle Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 17.04.06, 01:08
        najszybsza sztafeta świata:
        www.funiaste.net/2006/kwiecien/17/image3.php
        • longwehicle Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.06, 08:15






          Bóg patrząc na grzeszną Ziemię zauważył zły stosunek społeczeństwa do
          lekarzy. Chcąc podnieść reputację całego personelu medycznego, zszedł był na
          Ziemię i zatrudnił się jako lekarz w przychodni rejonowej. Pierwszy dzień
          pracy, siedzi w izbie przyjęć, przywożą mu sparaliżowanego chorego (20 lat
          na wózku inwalidzkim). Bóg wstaje, kładzie choremu na głowę swoje dłonie i
          mówi: - Wstań i idź! Chory wstaje, wychodzi na korytarz. Na korytarzu tłum
          oczekujących, wszyscy pytają:
          - No i jak nowy doktor?
          - Łazęga nie doktor, nawet ciśnienia nie zmierzył...
    • longwehicle Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.06, 19:05
      www.theync.com/h042006man.shtml
      • longwehicle Re:Gierki komputerowe!!!!;o))) 22.04.06, 22:41
        www.maxxx-videos.de/videos_e_710_1.html
        • longwehicle Re:Superpolicjant!!!;o)) 22.04.06, 22:48
          www.maxxx-videos.de/extern_e_698_1.html
          • longwehicle R:Foto zagadka!!! 23.04.06, 17:52
            www.ptasiagaleria.yoyo.pl/zoom_image.php?sort=id&id_phot=140&start=9&limit=16&kategoria=3&fraza=&album=
            • longwehicle Re:Trojasczki!!! 24.04.06, 18:12


              W rodzinie urodziły się trojaczki...
              Sąsiedzi pytają siedmioletniego braciszka nowo narodzonych:
              - Jak się maluchy nazywają?
              Ten, niezdecydowanie:
              - O ile dobrze ojca przez telefon zrozumiałem - Nihu, Janie, Moje.
              • polski0001 Jasiu ! 24.04.06, 20:43
                W szkole podstawowej była wizytacja - przyjechał pan z kuratorium. Pech chciał,
                że wybrał sobie lekcję języka polskiego w pierwszej klasie - w klasie, w której
                uczył się znany wszystkim Jasio. Lekcję prowadziła młodziutka, atrakcyjna
                polonistka w krótkiej spódniczce i obcisłej bluzeczce. Pan wizytator został
                posadzony w ostatniej ławce, razem z Jasiem, bo to było jedyne wolne miejsce.
                Zajęcia polegały na tym, że pani pisała na tablicy zdanie, a dzieci zgłaszały
                się do odczytania go na głos. W pewnym momencie podczas pisania pani upuściła
                kredę, schyliła się po nią, podniosła i pyta:
                - Drogie dzieci, kto teraz przeczyta co napisałam??
                Między innymi zgłosił się Jasio, który nie zwykł był zabierać głosu na lekcji.
                Pani widząc jego podniesioną rękę chciała dać mu szansę wykazania się i
                poprosiła go do odpowiedzi.
                - Ale ma dupę. - powiedzial Jasio.
                - Źle! Dwója! - krzyknęła pani momentalnie czerwieniejąc na twarzy.
                W tym momencie Jasio obraca się do wizytatora i głosem pełnym oburzenia mówi:
                - Jak się nie zna literków, to się nie podpowiada!
                • polski0001 Bladi ! 24.04.06, 20:45
                  Co myśli blondyna w ciąży idąc ulicą?
                  - "Może to nie moje?".
      • Gość: polski0001 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dialup.tiscali.it 25.04.06, 23:17
        Przychodzi zajaczek do burdelu i pyta:
        - Niedzwiedzica jest ?
        - Nie ma.
        - A wilczyca jest ?
        - Nie ma.
        - To moze chciaz lisica jest ?
        - Nie ma.
        - A ktora jest ?
        - Jest pytonica.
        - No dobra, moze byc.
        Poszedl zajac na gore, ale gdy tylko wszedl do pokoju pytonica go polknela. Ale
        zaczyna sie zastanawiac:
        - Zaraz... sniadanie jadlam, obiad tez juz byl, a do kolacji jeszcze 3 godziny,
        wiec to pewnie klient...
        I wyplula zajaca. Na to zajac, doprowadzajac futerko do ladu:
        - Jak bierzesz do buzi, to moglabys uwazac!
        • longwehicle Re: Pierwszy raz!!!!;o))))))))))0 27.04.06, 07:20

          Syn wraca do domu nad ranem. Wtem ojciec od progu wyskakuje z pytaniem:
          - Gdzie byłeś?
          - Tato! Miałem swój pierwszy raz! - odpowiada zadowolony syn.
          - Aaa, to co innego, siadaj, napij się Whiskey, zapal sobie... - odpowiada
          równie podniecony ojciec
          - Whiskey chętnie, papierosa też, ale usiąść, nie usiądę.
          • Gość: polski0001 zajac IP: *.dialup.tiscali.it 29.04.06, 23:05
            Siedzi zajaczek i cos pisze. Podchodzi wilk:
            - Zajaczku, co piszesz?
            - Doktorat o wyzszosci zajaczkow nad wilkami!
            - Ja ci zaraz!
            I za zajacem w krzaki. Zakotlowalo sie i wychodzi potargany wilk. Za nim
            niedzwiedz:
            - Trzeba sie bylo zapytac, kto jest promotorem!
            • longwehicle Re:Lepiej miec "przeciętniaka"!!!;o)) 30.04.06, 08:22

              Kiedy Jarek zauważył, iż jego penis urósł znacznie i pozostawał o wiele
              dłużej w stanie erekcji był zadowolony? Bardzo. Tak jak jego żona.
              Lecz, gdy w kilka tygodni jego penis osiągnął blisko półmetrowy rozmiar,
              uznał, (razem z żoną), że wizyta u androloga/urologa byłaby, co najmniej
              wskazana...
              Po wstępnym badaniu lekarz oświadczył małżonkom, że choć to rzadki
              przypadek, to w sumie dość łatwo uleczalny za pomocą zabiegu chirurgicznego.
              "Jak długo mąż będzie kulał?" troskliwym głosem zapytała żona.
              "Kulał?! A dlaczegóż miałby kuleć?!?!" zdziwił się lekarz.
              "Ponieważ" stalowo zimnym głosem wysyczała żona, "zamierza pan wydłużyć mu
              nogi, mam rację?"
              • longwehicle Re----------Dobre-------!!!!!;o)) ))))) 30.04.06, 08:40
                file:///C:/Documents%20and%20Settings/Piotr/Ustawienia%20lokalne/Temporary%20Internet%20Files/Content.IE5/N2K3JP4D/pracownik%5B1%5D.pps#274,21,
                • longwehicle Re: Remonty,remonty......!!!!;o))) 30.04.06, 14:15
                  galeria.e-polityka.pl/galeria/details.php?image_id=117
                  • longwehicle Re: Ta wstrętna papuga!!!;o)) 02.05.06, 15:55
                    Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego, gdzie odbywała się wyprzedaż
                    sprzetów. Kupiła papuge w klatce, przyniosła ja do domu. Klatka była przykryta
                    płachtą, która kobieta podniosła.
                    - O, nowy burdel, nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
                    Kobieta szybko zakryła z powrotem klatke płachta. Po jakimś czasie ze szkoły
                    przychodzą córki i dopominaja się, aby im pokazać papuge. Matka postanawia
                    zaryzykować i odkrywa klatkę:
                    - O, nowy burdel, nowa burdel-mama i nowe panienki... Klatka zostaje z powrotem
                    zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papuge. Kobieta postanawia
                    dać jej ostatnią szanse i odkrywa klatke:
                    - O, nowy burdel, nowa burdel-mama, nowe panienki, tylko Zygmus ten sam stary,
                    wierny klient.
                    • longwehicle Re: skeletonsex!!!!;o)))))))))))))))) ))))))))))))) 03.05.06, 13:35
                      www.maxxx-videos.de/videos_e_591_1.html
                      • polski0001 Psy.... :) 03.05.06, 22:16
                        Policjant pojechal na wczasy do Zakopanego.
                        - No i jak ? ladnie tam ? - pytaja go koledzy po powrocie.
                        - Trudno powiedziec - mowi policjant - gory wszystko zaslanialy.
                        • longwehicle Re:Mały Jasio!!!;o)))) 03.05.06, 22:19
                          Wchodzi Jasio na lekcję, rzuca tornister, kładzie nogi na ławkę i krzyczy:
                          - Sieeeeema!
                          Widząc to, zszokowana nauczycielka mówi do Jasia:
                          - Jasiu natychmiast podnieś ten tornister wyjdz z klasy i wejdz jeszcze raz,
                          tym razem tak grzecznie jak Twój ojciec, kiedy wraca z pracy.
                          Jasio ze spuszczoną głową, podnosi tornister i wychodzi z klasy. Po chwili
                          drzwi, pod wpływem mocnego kopnięcia, otwierają się z hukiem, do sali wskakuje
                          Jasio i krzyczy:
                          - Ha! K....., nie spodziewałaś się mnie tak wczesnie!
                          • longwehicle Re:Mały Jasio!!!;o)))) 03.05.06, 22:26
                            Co to jest rarytas?
                            - Rarytas to jest pomarańcza - powiedziała Kasia.
                            - No i co jeszcze? - zapytał uczniów nauczyciel.
                            Karol podnosi rękę i mówi:
                            - Rarytas to jest czekolada.
                            - Dobrze! Czy coś jeszcze? - pyta nauczyciel.
                            Jasiu podnosi rękę i mówi:
                            - Rarytas proszę pana, to jest dupa szesnastolatki.
                            Nauczyciel oburzony wyrzucił go z lekcji i kazał mu przyjść na drugi dzień z
                            ojcem.
                            Na drugi dzień Jasio wszedł do klasy i bardzo szybko pobiegł do ostatniej
                            ławki, i usiadł bez słowa. Podszedł do niego nauczyciel i zapytał:
                            - Czemu tak od razu uciekłeś do ostatniej ławki i gdzie masz ojca?!
                            - Tata nie przyjdzie. Powiedział mi, że jezeli dla pana dupa szesnastolatki nie
                            jest rarytasem, to jest pan pedałem i kazał mi się trzymać od pana z daleka.
                            • longwehicle Re:O gwizdkach!!!!;o)))))))))))))))))) )))))))))))0 03.05.06, 22:32
                              Jedzie kierowca ciężarówki i widzi zielonego ludzika. Pyta się ludzika:
                              - czemu stoisz na ulicy?
                              - jestem bardzo głodny i jestem pedałem
                              Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Spotyka czerwonego ludzika. Pyta się ludzika:
                              - czemu stoisz na ulicy?
                              - chce mi się pić i jestem pedałem
                              Dał mu picie i pojechał dalej.
                              Widzi niebieskiego ludzika. Wkurzony wysiada i pyta:
                              - a ty pedale czego chcesz?
                              - prawo jazdy i dowód rejestracyjny
                              • polski0001 Zajaczek u lisicy :) 03.05.06, 23:06
                                Przychodzi zajaczek do lisicy.
                                - Lisico chcesz zarobic 100$ ?
                                - Chce.
                                - To daj mi calusa.
                                Lisica mysli "lisa nie ma w domu a 100$ piechota nie chodzi". Dala wiec
                                zajacowi calusa.
                                A zajac:
                                - Chcesz zarobic jeszcze 100$ ?
                                - Chce.
                                - To sie rozbierz.
                                Lisica sie rozebrala. A zajac:
                                - A jeszcze 100$ to chcesz?
                                - Chce.
                                - No to chodz wykrecimy numerek!
                                No i wykrecili taki numer ze az zajac sie spocil. Gdy skonczyli zajac sie
                                ubral i poszedl do domu. Po jakims czasie do domu lisicy wpada jej maz i pyta:
                                - Byl zajac?
                                - No bybybybyl - mowi lisica przerazona.
                                - A oddal 300$ ??
                                • longwehicle Re: ;o))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))))) 05.05.06, 17:59

                                  -To jest Sakiro Suzuki z Japonii.
                                  Lekcja sie zaczyna. Nauczycielka mówi:
                                  -Dobrze zobaczymy, jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje to są
                                  słowa: "Dajcie mi wolność albo śmierć"?
                                  W klasie cisza. Suzuki podnsi rękę:
                                  -Patrich Henery, 1775, Filadelfia.
                                  -Bardzo dobrze, Suzuki. A kto powiedział:"Państwo to ludzie. ludzie nie powinni
                                  więc ginąć"?
                                  Znowu Suzuki
                                  -Abraham Lilcoln, 1863, Waszyngton.
                                  Nauczycielka do uczniów z wyrzutem:
                                  -Wstydźcie się. Suzuki to Japończyk, a zna amerykańską historię lepiej niz wy!
                                  W klasie zapada cisza i nagle słychać głośny szept.
                                  -Pocałuj mnie w dupę, pieprzony Japończyku...
                                  -Kto to powiedział? - krzyczy nauczycielka, na to Suzuki podnosi rękę i mówi:
                                  - Generał McArthur w 1942 na Grandalcanal i Lee lacocca w 1982 roku na walnym
                                  zgromadzeniu Chryslera.
                                  W klasie jeszcze ciszej...Ktoś szepcze:
                                  -Rzygać mi sie chce.
                                  -Kto to ? - Wrzeszczy nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiada:
                                  -George Bush senior do premiera Tasaki w 1991 podczas obiadu.
                                  Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstaje i mówi głośno:
                                  -Obciągnij mi druta!
                                  Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem:
                                  -To juz koniec. Kto tym razem?
                                  -Bill Clinton do Moniki Lewinsky w 1997 roku w Gabinecie Owalnym w Białym Domu -
                                  odpowiada Suzuki.
                                  Na to inny uczeń:
                                  -Suzuki to kupa gówna!
                                  A Suzuki:
                                  -Valentino Rossi w Rio na Grand Prix Brazylii w 2002 roku!
                                  Klasa popada w histerię, nauczycielka mdleje, do klasy wchodzi dyrektor:
                                  -Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze nie widziałem.
                                  Suzuki:
                                  -K.Marcinkiewicz do Z.Gilowskiej na posiedzeniu komisji budżetowej w Warszawie
                                  w 2006 roku.
                                  • longwehicle Re: ;o))))))))))))))))))))))))))))))) ))))))))))) 06.05.06, 14:24
                                    www.nochale.pl/zarys/lsw/lsw1.html
                                    • longwehicle Re: ;o))))))))))))))))))))))))))))))) )))))))))) 06.05.06, 16:18
                                      Nauczycielka mówi do ucznia:
                                      - Jasiu, nie wolno ci palić papierosów, przecież jesteś dopiero w 3 klasie.
                                      - Tak, proszę Pani, ale Lepper jak był w 3 klasie to już palił...
                                      - Owszem, Jasiu, ale Lepper miał już wtedy skończone 18 lat.
    • Gość: Nie Tak Re Dowcipy krakowskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.06, 17:07
      Spotykają się żony dwóch profesorów Politechniki Krakowskiej:
      -Wie pani - mówi jedna - jaki mój Zdzisek jest ostatnio roztargniony? Wczoraj
      zastałam go w łazience, jak goli się słuchawką telefoniczną.
      -To jeszcze nic, mój Kazik zszedł dzisiaj do kuchni na śniadanie, walnął mnie w
      głowę łyżeczką, a potem pocałował jajko na miękko.
      • longwehicle Re: Re Dowcipy z Wiejskiej;o)))))))))))))))))))))) 07.05.06, 08:09
        Firma farmaceutyczna "Pfizer" ( będaca jedynym producentem oryginalnej Viagry -
        przyp. aut.) przeprowadziła w dniu dzisiejszym badania wśród męskiej części
        Rządu IV RP. Badania dotyczyły wpływu "niebieskiej tabletki" na Ministrów
        kierujących różnymi resortami. Najlepsze "osiągi" miał (były juz) Minister
        Spraw Zagranicznych, którego penis po zażyciu specyfiku, powiększył się
        trzykrotnie. Członki innych Ministrów też sporo urosły. Wyjątek stanowili
        Minister Rolnictwa i Minister Edukacji. Ch*je obydwu zostały takie jakie były.
        Jednak ( jak informuje rzecznik prasowy firmy "Pfizer") sami Wicepremierzy
        bardzo urośli.
        • longwehicle Re: Re Dowcipy z Wiejskiej;o))))))))))))))))))))) 07.05.06, 08:13
          Pani pyta dzieci, co robią ich ojcowie.

          Małgosia
          • longwehicle Re: Re:co można przykleić??..;o)))))) 07.05.06, 14:22
            Dialog między dwoma pracownikami szkoły o profilu
            przyrodniczym/rolniczym/ogrodniczym ( dokładnie nie pamiętam) a propos nowych
            zadań powierzonych im przez ( jak mniemam) panią z kadr:
            - Ty, no patrz, znowu nam ta k***a doje**ła roboty. Mamy TO tam zanieść, obok
            tej drugiej bramy.
            -Pięknie, k***a, a jutro będziemy z TYM tu znowu wracali.
            -Bo ja ci coś powiem: Kobieta to jest złośliwy dodatek do piz*y!
            • longwehicle Re: .;o)))))) 08.05.06, 08:13
              www.funiaste.net/2006/maj/08/image5.php
              • longwehicle Re: Human dominoes!!;o))) 08.05.06, 21:03
                www.ugoto.com/videos/human-dominoes.html
                • longwehicle Re: Księżycowa tajemnica!!;o))) 09.05.06, 08:48
                  www.dailymotion.com/relevance/search/top/video/134307
                  • polski0001 Dam w Pape...... 09.05.06, 21:32
                    www.video.i123.pl/play/903/Andrzej_Lepper_o_dawaniu_w_pape
                    • longwehicle Re: Dam w Pape...... 10.05.06, 06:57
                      www.joemonster.org/article.php?sid=5917
                      • longwehicle Re: Dam w Pape...... 11.05.06, 08:17
                        Stoi krowa nad brzegiem rzeki i pali trawkę. Przymulona, wzrok mętny. Podpływa
                        do niej młody bóbr i pyta:
                        - Ty, krowa - co Ci tak dobrze?
                        Krowa na to:
                        - A, palę sobie trawkę.
                        Bóbr:
                        - A co to jest?
                        Krowa:
                        - Nie wiesz? Aaaa, młody jesteś. Weź tu skręta, zaciągnij się porządnie,
                        zanurkuj sobie, popłyń do swego żeremia, wróć, wypuść dym i zobaczysz, jakie to
                        przyjemne.
                        Jak postanowili, tak zrobili. Boberek zaciągnął się, zanurkował, ale że
                        pierwszy raz, więc od razu pod wodą zaczęło go brać. Wynurzył się więc i
                        położył na brzegu. W tym momencie podpłynął do niego hipopotam i zapytał, co mu
                        tak dobrze. Bóbr opowiedział o krowie, która stoi nad brzegiem i daje pociągnąć
                        trawkę. Hipopotam zanurkował więc, podpłynął do krowy, wynurzył się przed nią i
                        powiedział:
                        - Cześć!
                        Na to krowa, krztusząc się dymem, krzyknęła:
                        - Bóbr! K_rwa!!! Wypuść powietrze!
                        • polski0001 Re: Dam w Pape...... 11.05.06, 22:45
                          Przychodzi terrorysta do sklepu...
                          -prosze bombę
                          -Zapakować ??
                          -Nie pier...lne sobie na miejscu...
                          • longwehicle Re: Dam w Pape...... 11.05.06, 23:12
                            Lezy sobie Kazimierz Marcinkiewicz na plazy i opala sie.
                            Nagle slyszy
                            - Kaziu.. Kaziu.. Kaziu..
                            Rozglada sie - pusto.
                            A tu znowu: Kaziu, Kaaaaziu!!!
                            Patrzy uwaznie, okazuje sie, ze to sloneczko.
                            - Czego chcesz sloneczko?
                            - Kaziu, ch*j ci z reform wyszedł.
                            • longwehicle Re: Piesek....!!!;o)))))))))))))))))) )))))))))0 12.05.06, 08:47
                              Koleś ujarał się z kumplami na masakrę. Było mu mało imprezy więc poszedł do
                              swojej panny. Wchodzi, całusy, coś tam gada - ogólnie standardzik. W pewnym
                              momencie panna mówi, że musi się wykąpać i żeby usiadł, poczekał, ona zaraz
                              będzie gotowa... Koleś spoko, siedzi i czeka. Po 10 minutach zachciało mu się
                              kupy, tak że nie mógł wytrzymać ( no i jeszcze do tego doszedł trip na
                              grassie ). Zobaczył siedzącego obok psa panienki... Pokalkulował sobie w
                              czaszce szybko, że się zesra obok niego i jak panna spyta, to zwali na kundla.
                              Uporał się z tym raz dwa - i siedzi dalej. Panna wychodzi z kąpieli wącha,
                              patrzy ...... SZOK ! I teraz wymiana zdań (szybka - jak na dobrego tripa
                              przystało):
                              Panna: Co to jest ?!
                              Koleś: Pies Ci się zesrał !
                              Panna: PLUSZOWY KU***A ?!
                              • longwehicle Re: Okazja do picia!!;o)))))))))))))))))))))))) ))) 13.05.06, 20:21
                                Do baru wchodzi naprawde zgnębiony facet, siada przy barze i prosi barmana o
                                pół litra i kieliszek.

                                - Uuuu, widzę, że szanowny pan miał naprawdę kiepski dzień. - Właśnie się
                                dowiedziałem, że mój pierworodny syn jest gejem. Barman ze zrozumieniem pokiwał
                                głow?, facet się urżnał i gdzie? koło północy opuścił lokal. Dwa dni póĽniej
                                znów pojawił się w tym samym barze, z miną jeszcze bardziej nietęgą. - Proszę
                                pół litra i kieliszek. - Co takiego sie znowu stało? - pyta barman. - Właśnie
                                się dowiedziałem, że moj młodszy syn też jest gejem. Barman tylko pokiwał
                                głowę, postawił flaszkę i znów facet pił do nieprzytomności. Mineły następne
                                dwa dni i znów w drzwiach baru pojawił sie ten sam facet. - Pół litra i
                                kieliszek poproszę. - Matko boska, czy kogokolwiek w pana rodzinie krecą babki?
                                Facet - już ze szlochem: - Tak. Moją żonę.
                              • Gość: jazzinator Re: Piesek....!!!;o)))))))))))))))))) )))))))))0 IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 13.05.06, 23:51
                                te kawały londżiego maja ponad 20 lat!!! i jeszcze je spieprzyl na dodatek!
                                tez takie stare znam;wchodzi londżi do knajpy i zamawia setke wódki i szmate do
                                podłogi.
                                • longwehicle Re: Piesek....!!!;o)))))))))))))))))) )))))))))0 14.05.06, 00:13
                                  Szmata siedzi w kafejce na Wiślnej i sprzedaje prochy dzieciom!!
                                  • polski0001 Re: Piesek....!!!;o)))))))))))))))))) ))))))))) 14.05.06, 00:19
                                    Longi nie przejmuj sie takimi dupkami :) To my tu zadzimy :)
                                    • bombullo Re: Zadzicie?to za malo... 14.05.06, 00:24
                                      ...wyklikane!
                                      Do spania!I to natentychmiast!
                                      Longi,Wiselka pokazala tym niby warszawiakom jak sie w pileczke gra co?
                                      • longwehicle Re: Zadzicie?to za malo... 14.05.06, 00:31
                                        Egzamin z prawa konstytucyjnego. Po serii rutynowych pytań egzaminujacy
                                        profesor postanawia sprawdzic tzw. wiedzę ogólną egzaminowanej studentki:
                                        - Proszę wymienić przynajmniej pięciu posłów Sejmu RP.
                                        - ... (cisza)
                                        - Proszę się zastanowić.
                                        - ...
                                        - A o pośle Lepperze pani nie słyszała?!!
                                        - ...
                                        - Nie mam słów...... A może o prezydencie Kaczyńskim też pani nie słyszała?!
                                        - ...
                                        - A skąd pani w ogóle pochodzi, proszę pani?!
                                        - Z Kościerzyny.
                                        Profesor wstał zza biurka, podszedł do okna i pomyślał:
                                        - A może rzucić to wszystko w diabły i jechać do Kościerzyny ...
                                        • longwehicle Re: Zadzicie?to za malo... 14.05.06, 10:21
                                          Słownik współczesnego języka polskiego dla biznesmenów ze świata


                                          NA ŚWIECIE: Szanowny kolego, długo nie widzieliśmy się!
                                          U NAS: Kopę lat, kórwa mać!

                                          NA ŚWIECIE: Pan to jest bardzo wykształcony.
                                          U NAS: Co za pedał.

                                          NA ŚWIECIE: Nie zauważył pan wszystkich aspektów umowy
                                          U NAS: Pie..ny ślepiec.

                                          NA ŚWIECIE: Pan raczy żartować.
                                          U NAS: Pojebało cię?

                                          NA ŚWIECIE: Nie, nie ma pan racji.
                                          U NAS : Ch.. ci w dupę.

                                          NA ŚWIECIE: Dane które posiadacie nie odpowiadają faktom.
                                          U NAS: Nie pie..

                                          NA ŚWIECIE: Pana sekretarka jest bardzo sympatyczna.
                                          U NAS: Posuwasz ją?

                                          NA ŚWIECIE: Smacznego.
                                          U NAS: Udław się ch..u!

                                          NA ŚWIECIE: Jaką funkcję pełni ten pan w firmie?
                                          U NAS: Co to za fiut?

                                          NA ŚWIECIE: Chwilowo nie jesteśmy zainteresowani reklamą.
                                          U NAS: Na ch.. mi reklama?!

                                          NA ŚWIECIE: Wydaje mi się, że z jego zdaniem nie musimy się liczyć.
                                          U NAS: Pie..ć go.

                                          NA ŚWIECIE: Ten projekt jest łatwy do zrealizowania.
                                          U NAS: Z palcem w dupie.

                                          NA ŚWIECIE: To niemożliwe.
                                          U NAS: Takiego wała.

                                          NA ŚWIECIE: Chwilowo nasza firma nie prosperuje najlepiej.
                                          U NAS: Jestesmy w gó..e.

                                          NA ŚWIECIE: Pan jest bardzo ostrożnym rozmówca.
                                          U NAS: Dyplomata j***ny.

                                          NA ŚWIECIE: Dlaczego nie zgadzacie się na dalszą współpracę?
                                          U NAS: Pojebało was?

                                          NA ŚWIECIE: Rozwój sytuacji na rynku nie idzie w pomyślnym kierunku.
                                          U NAS: Jest ch..owo.

                                          NA ŚWIECIE: To wpływowi panowie.
                                          U NAS: Same kutasy.

                                          NA ŚWIECIE: Ten pan nie ma znaczacych kontaktów.
                                          U NAS: Moze mi zrobić laskę.

                                          NA ŚWIECIE: Dziękuję!
                                          U NAS: (Wyraz nie istnieje)
                                          • kikoo1 Autor?! 14.05.06, 10:46
                                            Longi, nie przypuszczałam, że w gruncie rzeczy jesteś takim
                                            pesymisto-realistą i to w wątku z dowcipami....
                                            • longwehicle Re: Autor?! 14.05.06, 10:59
                                              Kiko!!
                                              Dla mnie to jest śmieszne bo PRAWDZIWE!!;o))).Smieszą mnie kawały ,kłamstwa
                                              i takie w/w "perełki"!!;o))
                                              • longwehicle Re: Na długie siedzenie przy kompie!!! 14.05.06, 12:20
                                                www.ugoto.com/videos/microsofts-craziest-bug-in-history.html
                                                • longwehicle Re: Na długie siedzenie przy kompie!!! 14.05.06, 18:15
                                                  W pewnej firmie finansowej, prezes zarzadu byl mocno naciskany
                                                  przez managerow zeby jakos wplynal na zatrudnionych masowo w
                                                  firmie Polakow (cheap polish people) bo oni nic tylko gadali po
                                                  polsku co zas bardzo negatywnie wplywalo na niesamowity i
                                                  blyskotliwy rozwoj firmy.

                                                  Efektem tych naciskow byl ten oto list:

                                                  To: All Polish Speaking Staff
                                                  Subject: Improper Language Usage
                                                  Importance: High

                                                  It has been brought to our attention by several managers and
                                                  also officials visiting our offices that polish language is
                                                  commonly used by our polish speaking staff. Such behavior is
                                                  violating our policy, is highly unprofessional and offensive to
                                                  both visitors and staff.
                                                  All personnel will immediately adhere to the following rules:

                                                  1. Words like jebal to pies, ku..ka robota, ch.., ku.. and
                                                  other such expressions will not be tolerated or used for
                                                  emphasis or dramatic effect, no matter how heated a discussion
                                                  may become.

                                                  2.You will not say spie..l when someone makes a mistake, or pocalujcie mnie
                                                  w dupe if you see someone being reprehended, or
                                                  gowno when a major mistake has been made. All forms and
                                                  derivations of the verb srac and jebac are utterly
                                                  inappropriate and unacceptable in our environment.

                                                  3. No manager, section head administrator, supervisor or member
                                                  of staff under any circumstances will be referred to as ch..,
                                                  zaje..iec or pie..ny debil.

                                                  4. Lack of determination will not be referred to as srac or
                                                  olac nor will persons who lack initiative be referred to as
                                                  pedal.

                                                  5. Creative ideas offered by management are not to be referred
                                                  to as pierdoly or poje..e pomysly.

                                                  6. Do not say idz sie jebac if somebody is persistent, do not
                                                  add pojeb, if a colleague is going through a difficult situation. Furthermore,
                                                  you must not say zjebalily to (refer to item 2)
                                                  nor wyjebiemy sie na tym when a matter becomes excessively complicated.

                                                  7. When asking someone to leave you alone, you must not say spie..j na
                                                  drzewo nor should you ever substitute "May I help
                                                  you?" with "Czego ku.. chcesz!?".

                                                  8. Under no circumstances should you ever call your industrial partners
                                                  ku..ki dostawca or pie..ny DCF!

                                                  9. Do not say idzcie do pizdy z tym ch..em when a relevant
                                                  project is presented to you, nor should you ever answer
                                                  odpie..ie sie ode mnie or metrowy ch.. ci w dupe when your
                                                  assistance is required.

                                                  10. You should never call partner representatives as zaje..a swinia or
                                                  ku..ki debil.

                                                  11. The normal behavior of our staff is not to be discussed in
                                                  terms such as pi.. je..a, ku..kie bydle or ch..owy pedal.

                                                  12. Last but not least, after reading this note, please do not
                                                  say moga sobie wsadzic to w dupe!
                                                  Please keep hard copy for your records and information.


                                                  Thank you and best regards
                                                  • polski0001 W szkole... 16.05.06, 21:52
                                                    W szkole podstawowej była wizytacja - przyjechał pan z kuratorium. Pech chciał,
                                                    że wybrał sobie lekcję języka polskiego w pierwszej klasie - w klasie, w której
                                                    uczył się znany wszystkim Jasio. Lekcję prowadziła młodziutka, atrakcyjna
                                                    polonistka w krótkiej spódniczce i obcisłej bluzeczce. Pan wizytator został
                                                    posadzony w ostatniej ławce, razem z Jasiem, bo to było jedyne wolne miejsce.
                                                    Zajęcia polegały na tym, że pani pisała na tablicy zdanie, a dzieci zgłaszały
                                                    się do odczytania go na głos. W pewnym momencie podczas pisania pani upuściła
                                                    kredę, schyliła się po nią, podniosła i pyta:
                                                    - Drogie dzieci, kto teraz przeczyta co napisałam??
                                                    Między innymi zgłosił się Jasio, który nie zwykł był zabierać głosu na lekcji.
                                                    Pani widząc jego podniesioną rękę chciała dać mu szansę wykazania się i
                                                    poprosiła go do odpowiedzi.
                                                    - Ale ma dupę. - powiedzial Jasio.
                                                    - Źle! Dwója! - krzyknęła pani momentalnie czerwieniejąc na twarzy.
                                                    W tym momencie Jasio obraca się do wizytatora i głosem pełnym oburzenia mówi:
                                                    - Jak się nie zna literków, to się nie podpowiada!
                                                  • longwehicle Re:To jest dobre!!;o)))))) 17.05.06, 00:04
                                                    Watch Public Erection now!
                                                    www.stupidvideos.com/video/just_plain_stupid/public_erection/
                                                  • polski0001 Re:To jest dobre!!;o)))))) 17.05.06, 19:58
                                                    video.i123.pl/play/1052/Szczescie_na_wyscigu
                                                  • longwehicle Re:jak u ludzi!!Czasem łapie na pawia!!!;o))) 17.05.06, 21:24
                                                    www.ugoto.com/videos/doggie-style.html
                                                  • longwehicle Re:Cos dla @POD-a!! 17.05.06, 21:31
                                                    www.gifland.friko.pl/szdjecia/28.jpg
                                                  • longwehicle Re:Cos dla @POD-a!! 17.05.06, 21:32
                                                    Sorry zły adres!!
                                                  • longwehicle Re:Wiekowi kibole!!;o)) 18.05.06, 07:01
                                                    www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=2345
    • polski0001 Jasiu i Ksiadz :) Dobre 19.05.06, 20:32
      Przychodzi ksiądz po kolędzie do rodziny Jasia i oczywiście zadaje Jasiowi
      standardowy zestaw pytań:
      - A ile masz lat?
      - Siedem...
      - A do kościółka chodzisz?
      - Chodzę...
      - Co niedziela?
      - Co niedziela...
      - Z całą rodziną?
      - Z całą...
      - A do, którego?
      - Do Carrefoura....
      • longwehicle Re: Dobry uczynek!!!;o))) 19.05.06, 22:03
        Idzie sobie facet, przewraca się podchodzi Lepper i go podnosi.Faacet mówi:
        - Jak się Panu odwdzięczę?
        - Wystarczy, że na mnie zagłosujesz w wyborach prezydenckich.
        - Panie, ja nie upadłem na łeb, tylko na dupę.
        • longwehicle Re: Zeznanie!!!;o)) 19.05.06, 22:24
          Policjant pyta staruszkę:
          - Wiek?
          - 86 lat.
          - Czy mogłaby pani opowiedzieć swoimi słowami, co tu się właściwie wydarzyło?
          - Siedziałam na ławce na tarasie przed domem, podziwiając ciepły wiosenny
          wieczór, kiedy przyszedł ten młodzieniec i usiadł obok mnie.
          - Znała go pani?
          - Nie, ale był przyjaznie nastawiony.
          - Co stało się po tym, jak usiadł obok pani?
          - Zaczał pocierać moje udo.
          - Czy powstrzymała go pani?
          - Nie.
          - Dlaczego?
          - Bo odczuwałam przyjemność. Nikt nie robił tego od czasu, kiedy mój mąż
          odszedł z tego świata 30 lat temu.
          - Co stało się potem?
          - Zaczał pieścić moje piersi.
          - Czy próbowała go pani powstrzymać?
          - Nie.
          - Dlaczego?
          - Mój Boże, dlaczego??? Było mi tak dobrze, czułam, że naprawdę żyję. Od lat
          tak się nie czułam!
          - Co stało się później?
          - Cóż, rozpalił mnie do czerwoności, więc rozłożyłam nogi i zawołałam: "Bierz
          mnie, chłopcze, bierz mnie!"
          - I co? Zrobił to?
          - Nie, do diabła! Zawołał "Prima Aprilis!" I wtedy zastrzeliłam sukinsyna!
          • polski0001 Re: Zeznanie!!!;o)) 19.05.06, 23:01
            Tata prosi jasia:
            -Jasiu pomaluj okna.
            -Tak tato.
            Po godzinie Jasio przychodzi i pyta tate:
            -A ramy tez???
            • longwehicle Re:Macho!! 20.05.06, 17:25
              www.joemonster.org/article.php?sid=5864
              • longwehicle Re:IV RP!! 20.05.06, 19:53
                video.google.com/videoplay?docid=-1761294200619902931&q=lepper
                • longwehicle Re:mały henio!!!;o))))))) 20.05.06, 20:06
                  video.google.com/videoplay?docid=-1144699695413499943
    • Gość: przedszkolak Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.06, 22:37
      Jakie nowe programy pojawią się na antenie Telewizji Trwam tego roku?
      "Rożaniec z gwiazdami" i "Jaka to modlitwa?"
    • Gość: nie Tak Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 12:18
      Wychodzi ze swojego domu Longi i oczywicie drzwi zamyka na dwa klucze: yeti i
      gerda. Schodzi ostrożnie po schodach i je liczy bo mu sprawia to przyjemnosc
      (mieszka na XIII p). Wychodząc z wiezowca wszystkim się kłania
      odpowiadając "dzień dobry" lub "boker tow" (wiadomo kim był). Z uwagą
      przechodzi na drugą stonę ulicy potykając się za każdym razem bo to miał już we
      krwi. Po przejsciu na drugą stronę ulicy bez trudu znalazł sklep z artykułami
      kolonialnymi do ktorego szybko się w gramolił. Po kilku minutach już rozmawiał
      z sprzedawczynią i kupił to co zawsze o tej porze dnia... gazetę (GW).
      Wychodząc za sklepu pożegnał się ze wszystkimi osobami będącymi jeszcze w
      sklepie i szybciutko (potykając się) przeszedł przez znaną mu jezdnię i jeszcze
      szybkimi krokami dotarł do swojego bloku. Tym razem nie sprawdzał skrzynki
      pocztowej bo czekała na niego winda (raczej fajna laska w kabinie dzwigu). Po
      kilku minutach Longi znalazł się przed wejsciowymi drzwiami do swojego domu i
      zaczął się męczyc ze wszystkimi kluczami aż w końcu znalazł się w swoim M3.
      Wszedł do kuchni a tu patrzy jak woda się leje, leje i leje.
      • longwehicle Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.06, 14:03
        Koleś ćpałeś z samego srana???.
        Proponuję ci strzepanie konika,bo twoja twórczość
        poniżej to... grafomaństwo z toruńskim rodowodem!!
        Choć wy klącznicy o.Rydzyka,jak jeden mąż,
        macie nie tak w łebie!!;o)))
        • Gość: Nie Tak Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 16:34
          A jednak...
          Polak nienawidzący Żyda jest antysemitą. A Żyd obrażający Polaka-katolika
          jest ...?
          • polski0001 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.06, 16:38
            Nie tak daj se spokuj !!!
            ja wiem ze ty jestes najlepszy przyklad do smiania sie ale juz dosc bo ludzie
            pekna ze smiechu (z ciebie Debilu)
          • longwehicle Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.06, 16:39
            Tyś jest taki mojsie-katolik!!.Takimi jak ty piekło brukują!!
            • longwehicle Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.06, 18:48
              Czemu nasz prezydent nie jeździ limuzyną ?

              Bo nie można w niej zamontować fotelika !
              • longwehicle Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.06, 19:26
                Dzwoni babka do profesora Miodka i pyta:
                - Przepraszam, czy ZARACHUJE to poprawna forma wypowiedzi?
                A Miodek na to:
                - Wie pani lepiej byloby powiedzieć PANOWIE PROSZĘ POCZEKAĆ...
    • Gość: Nie Tak Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 23:11
      Dzien z zycia Longa
      Wstaje rano, wlacza japonskie radio, zaklada
      amerykanskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chinskie
      tenisowki, po czym z holenderskiej lodowki wyciaga niemieckie
      piwo. Siada przed koreanskim komputerem i w amerykanskim banku
      zleca internetowe zakupy, po czym wsiada do czeskiego
      samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy (koło Solwaju). Po
      uzupelnieniu zarcia w hiszpanskie owoce, belgijski ser i greckie
      wino wraca do domu (XIII p), siada na wloskiej kanapie i szuka pracy w
      polskiej gazecie GW.
      Znowu nic...
      Zastanawia sie, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy.
      • krzychut Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! 21.05.06, 23:23
        Gość portalu: Nie Tak napisał(a):

        > Dzien z zycia Longa
        > Wstaje rano, wlacza japonskie radio, zaklada
        > amerykanskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chinskie
        > tenisowki, po czym z holenderskiej lodowki wyciaga niemieckie
        > piwo. Siada przed koreanskim komputerem i w amerykanskim banku
        > zleca internetowe zakupy, po czym wsiada do czeskiego
        > samochodu i jedzie do francuskiego hipermarketu na zakupy (koło Solwaju). Po
        > uzupelnieniu zarcia w hiszpanskie owoce, belgijski ser i greckie
        > wino wraca do domu (XIII p), siada na wloskiej kanapie i szuka pracy w
        > polskiej gazecie GW.
        > Znowu nic...
        > Zastanawia sie, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy.

        Porażająca trafnością rozumowania historyjka.
        Z tym, że wszytskie sprzedawnae w Polsce ciuchy szyte są na dalekim wschodzie,
        nawet amerykańskie, polskie czy francuckie.
        Czy lodówka Philipsa montowana w Polsce tworzy miejsca pracy w Polsce czy w
        Holandii?
        Czy montowany prze polską firmę z koreańskich lub chińskich części komputer nie
        tworzy miejsc pracy w Polsce?
        To samo dotyczy skody montowanej w Poznaniu, najlepszych na świecie diesli
        toyoty montowanych w Polsce, itd.
        Pomarańcze w Polsce niestety nie rosną, podobnie jak dobra winorośl. Polskich
        serów masz za to w sklepach jak nas...ł, podobnie jak setki tysięcy innych
        artykułów.
        Pracy w Polsce nie ma, bo przez 8 miesięcy rząd Kazimierza Krzywoustego nie
        kiwnął palcem, nie zrobił NIC aby zaczęły nowe miejsca pracy powstawać.
        Nasz premier cieszy sie,że wykształceni w Polsce ludzie mogą szorowac kible w
        Anglii.
        • Gość: zex Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.05.06, 03:19
          Jaka jest różnica między IV RP a PRL?
          - Za PRLu rząd był w Londynie, a naród w Polsce...
          • longwehicle Re: Gawarit Maskwa!! 22.05.06, 20:46
            Korespondent Pepponow z agencji TASS donosi:

            W Afryce znaleziono gościa wychowanego przez słonie. Umie trzepać uszami,
            głośno trąbić nosem i przenosić gałęzie ch*jem.

            Miczurin skrzyżował dynię z kurą. Cholernie dużo pestek w jajkach.

            W związku z wzmożoną ilością napaści skinów na homosiów wzmocniono ochronę
            budynku Ministerstwa Obrony.

            W celu zwiększenia liczby urodzeń w Rosji Putin posłał wszystkie kobiety na
            ch....yba sami wiecie gdzie.

            Trwa najdłuższy eksperyment świata - Estończycy liczą Chińczyków
            • longwehicle Re: Gawarit Maskwa!! 23.05.06, 06:50
              Bojownik:
              Tak mi się przypomniało.

              Była kiedyś audycja w radiu w której był konkurs.Facet dzwonił z pracy i
              opowiadał co robił rano,a później z radia dzwonili do żony aby potwierdziła
              informacje.Do wygrania były jakies meble.
              Facet [F] Żona [Ż] Spiker radiowy [S]

              S: to niech pan nam powie co pan robił dzis rano..
              F: więc tak...wstałem, wziąłem prysznic , zjadłem z żoną śniadanie i wyszedłem
              do pracy.
              S: no dobrze.a coś jeszcze pan robił??
              F: hmm..(chwila ciszy) kochałem się z żoną
              S: a prosze jeszcze tylko powiedzieć gdzie??
              F: no dobrze w kuchni na stole....
              S: dziękujemy bardzo. Teraz zadzwonimu do pańskiej żony i jeśli potwierdzi nam
              to co pan powiedział to wygrają państwo meble

              S:dzien dobry ,dzwonie z radia (****-nazwa) Pani mąz wział udział w naszym
              konkursie.Mogą państwo wygrać meble.Musi pani jedynie potwierdzić to co
              powiedział pani maz, czyli co robiła pani dziś rano??
              Ż: hmm no wstałam umyłam się,umalowałam zjadłam z męzem śniadanie...
              S: pięknie jest pani blisko naszej nagrody, musi pani tylko powiedzieć jeszcze
              jeden szczegół, a mianowicie co jeszcze państwo razem robili dziś rano
              Ż:o nie ...tego nie powiem
              S: ale pani mąż powiedział.noo proszę sie nie wstydzić
              Ż: uprawiałam z mężem seks
              S: brawo .!!! jeszcze jedno ostatnie pytanie aby rozwiać niejasnośći. Proszę
              powiedzieć gdzie??
              Ż: oj nie ...tego nie powiem
              S: ale meble już ma pani prawie w ręce...noo śmiało
              Ż: ......(cisza w słuchawce) ....... w PUPKĘ

              nastała cisza w eterze
              • longwehicle Re: Gawarit Maskwa!! 23.05.06, 18:49
                ŚPIEWNIK POBOŻNEGO KIEROWCY
                Proboszcz parafii w Smołdzinie- ks Robert Jakubowski wydał spis pieśni jakie
                powinni śpiewać kierowcy podczas szybkiej jazdy samochodem. Ruch śpiewaczy w
                naszej parafii bardzo się rozwinął i obejmuje wszystkie pokolenia więc
                propozycja ks. Jakubowskiego może okazać się szczególnie trafiona. Oto
                propozycje księdza proboszcza:

                TY DECYDUJESZ CO ŚPIEWAĆ.

                80 km/godz - Pobłogosław Jezu drogi

                90 km/godz - To szczęśliwy dzień

                100 km/godz - Cóż Ci , Jezu, damy

                110 km/godz - Ojcze, Ty kochasz mnie

                120 km/godz - Liczę na Ciebie, Ojcze,

                130 km/godz - Panie, przebacz nam

                140 km/godz - Zbliżam się w pokorze

                150 km/godz - Być bliżej Ciebie chcę

                160 km/godz - Pan Jezus już się zbliża

                170 km/godz - U drzwi Twoich, stoję, Panie

                180 km/godz - Jezus jest tu

                200 km/godz - Witam, Cię Ojcze

                220 km/godz - Anielski orszak niech mą duszę przyjmie

                Nie zapominajmy więc o radach ks. Jakubowskiego i dostosowujmy prędkość do
                treści tytułów proponowanych pieśni. Nigdy nie róbmy odwrotnie.
                • longwehicle Re: Gawarit Maskwa!! 23.05.06, 19:14
                  Jechało dwóch policjantów radiowozem i nagle jednego z nich rozbolał żołądek.
                  Mówi do kolegi:
                  - Piotrek, zatrzymaj samochód, muszę na chwilę iść w krzaki. Zatrzymali się,
                  wyszedł. Po chwili znowu krzyczy do kolegi;
                  - Piotrek, rzuć mi bloczek z mandatami - nie mam się czym podetrzeć!
                  - Czyś ty zwariował? Weź 10 złotych i sobie podetrzyj.
                  Po pewnym czasie pechowy policjant wychodzi z krzaków, ale jest jakoś dziwnie
                  upaprany.
                  - A ty coś taki umazany?
                  - Miałem tylko osiem pięćdziesiąt...
                  • polski0001 Jasiu ! 23.05.06, 21:34
                    Na lekcji religii ksiadz mowi do dzieci:
                    > > > - Narysujcie aniolka.
                    > > > Wszyscy rysuja aniolki z dwoma skrzydelkami, a Jasio z trzema.
                    > > > - Jasiu, widziales aniolka z trzema skrzydelkami? - pyta ksiadz.
                    > > > - A ksiadz widzial z dwoma?
                    • polski0001 Merol S-Klasa Dobre :) 23.05.06, 21:37
                      Jedzie dziadek maluchem, zgarbiony, ręce mu się trzęsą na kierownicy.
                      Nagle wyprzedził go Mercedes, dziadek się wystraszył. Mercedes zatrzymał się
                      Na światłach, dziadek z tego strachu nie dał rady, przyjebał w tył
                      Mercedesa wysiada dwóch byków:
                      - i co dziadek przyjebałeś?
                      - taaak (cieńkim wystraszonym głosem)
                      - masz kasę?
                      - nie
                      - a ubezpieczenie?
                      - nie
                      - a syna?
                      - mam
                      - to masz tu komóreczkę, dzwoń po synka to odrobi u mnie bo ty się do
                      roboty nie nadajesz.
                      Dziadek zadzwonił, podjeżdzają 3 Mercedesy S-klasa, wysiada
                      kilku byków i jeden z nich mówi:
                      - I co tatuś???? Przypie..ł jak cofał?
    • longwehicle Re:Polski dla początkujących Niemców....... 24.05.06, 18:43
      www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=2364
      • longwehicle Re:Co ci kapitaliści juz nie wymyślą!!!!;o))) 24.05.06, 20:44
        www.yourfilehost.com/media.php?cat=video&file=Pornenmeer.nl_Hypnoses.wmv
        • longwehicle Re:Co ci kapitaliści juz nie wymyślą!!!!;o))) 26.05.06, 06:58

          « poprzedni artykuł następny artykuł »

          Drukuj Wyślij znajomymPamiętniki znalezione w wannie

          Pamiętnik łechtaczki

          Pablo_Key (nadesł. oldbojek) | Pt 26-05-2006 04:08:00 | 323x czytane

          Nas też to dziwi, że łechtaczki piszą pamiętniki ale zapewniono nas, że jest to
          przypadkowo znaleziony autentyk...

          30 styczeń 2006 r:
          Jak ja nienawidzę tych JEJ polakierowanych, długich paznokci. Znowu mnie
          drasnęła! Wszystko mnie boli...

          3 luty:
          ONA oglądała dzisiaj lesbijskie porno. Widziałam dużo naszych. Im to jest tam
          dobrze... Kończyłam dwa razy. Drugi raz z zawiści...

          5 luty:
          Dzisiaj ONA sobie popiła. Jakiś nietrzeźwy mężczyzna z dwudniowym zarostem
          chuchał mi prosto w twarz tanim alkoholem, potem podrapał mnie nieogoloną
          brodą a na koniec usnął, przydusił mnie nieogoloną głową. Do języka było za
          daleko. ONA rozpłakała się. Także chciałam, ale nie umiem.

          6 luty:
          ONA podpatrywała mnie lusterkiem w wannie. Powiedziała, że jestem maleńka. Suka!

          10 luty:
          Sąsiadka z dołu znowu cieknie. ONA kupiła jej jakieś nowe podpaski. Pachną
          rumiankiem. Chyba się uduszę...

          14 luty:
          Yes, yes, yes!!! Koleżanki podarowały JEJ wibrator. Może wreszcie i dla mnie
          rozpocznie się nowe, piękniejsze życie! Drżę z ciekawości!

          15 luty:
          Niewątpliwie jest lepszy od JEJ paznokci, ale nie umywa się do języka. Chociaż
          być może to tylko kwestia praktyki. W dotyku jest zdecydowanie miły, drży tak
          podniecająco...Muszę sobie z nim pogadać, jak ONA uśnie...

          20 luty:
          Jaka jestem zmęczona!!! Dlaczego nie mogę kontrolować sama siebie? Dlaczego
          całkowicie zależę od jej nienasyconego libido? Chciałoby się kończyć
          dotknięciem JEJ ręki. Chcę niezależności! Rozmawiałam z sąsiadką. Obiecała
          pomóc - popracuje nad orgazmem sąsiadkowym. Jeśli się uda - wezmę urlop.
          • longwehicle Re:Co ci kapitaliści juz nie wymyślą!!!!;o))) 26.05.06, 22:03
            Co krzyczy ateista kiedy dochodzi?
            "Darwin! Ochhhh Darwin!"
            • longwehicle Re:kaczory sie mnożą!! 27.05.06, 07:09
              www.videotiger.com/worldssmallestmanvideo.shtml
              • polski0001 Bladynka w warzywniaju :-))) 28.05.06, 21:18
                Wchodzi blondynka do warzywniaka i pyta sprzedawcę:
                - Przepraszam, a co to jest, to takie zielone, włochate?
                Sprzedawca nieco zdziwiony odpowiada:
                - Nooo, to są zwykle kiwi !
                Blondynka:
                - To niech mi da Pan 1 kg. tylko niech Pan zapakuje każde osobno.
                Sprzedawca nieco się zdziwił, ale pakuje każde oddzielnie (w końcu klient nasz
                pan)
                A blondynka:
                - A przepraszam, co to jest tam z tyłu no to fioletowe ?
                Sprzedawca zdziwiony:
                - Przecież to są węgierki.
                - Aaaa, to proszę kg, tylko niech pan też każdą zapakuje oddzielnie.
                W tym momencie blondynka pyta:
                - A przepraszam, co to jest takie szare ?
                A sprzedawca:
                - Mak, ku**a, ale nie na sprzedaż !
                • polski0001 Dobre słownictwo :) 28.05.06, 21:21
                  " Kiedy człowiek się potknie albo skaleczy, woła :"O ku.."!
                  To lapidarne słowo wyraża jakże wiele uczuć, począwszy od zdenerwowania,
                  rozczarowania poprzez zdziwienie, fascynację, a na radości
                  i satysfakcji kończąc.

                  Przeciętny Polak w rozmowie z przyjacielem opowiada np.: " Idę sobie stary
                  przez ulicę, patrzę, a tam taka dupa,że o kuuuuuuu..."

                  Ku.. może występować równiez w charakterze interpunktora, czyli zwykłego
                  przecinka, np.:
                  "Przychodzę ku.. do niego, patrzę ku.., a tam jego żona, no i się ku..
                  wku..łam..."

                  Czasem ku.. zastępuje tutuł naukowy lub słuzbowy, gdy nie wiemy, jak się
                  zwrócić do jakiejś osoby płci żeńskiej ( "chodź ku.. jedna!").
                  Używamy ku.. do charakteryzowania jakiś osób płci żeńskiej ( brzydka, ku..
                  nie jest","o ku.., takiej ku..e na pewno nie pożyczę"), czy jako przerwy
                  na zastanowienie (" czekaj, czy ja, ku.. lubię poziomki?")

                  Wyobraźmy sobie jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej ku...

                  Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle, mówimy do siebie:" bardzo mnie
                  irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek.
                  Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy".
                  Wszystkie te i i o wiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste " O
                  ku..!", które wyczerpuje sprawę.

                  Gdyby Plakom zakazać ku.., niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyz
                  nie umieliby wyrazić inaczej swoich uczuć.Cała POlska zaczęłaby
                  porozumiewać się na migi i gesty.Doprowadziłoby to do nerwic,nieporozumień,
                  niepewności i niepotrzebnych naprężeń
                  w Narodzie POlskim. A wszystko przez jedną małą" kurwę".

                  Spójrzmy jednak na rodowód tego słowa.

                  " Ku.." wywodzi się z łaciny od "curva", czyli krzywa.Pierwotnie w języku
                  polskim " ku.." oznaczała kobietę lekkich obyczajów, czyli po prostu dziwkę.
                  Dziś "kurwę" stosujemy również i w tym kontekście, ale mnogość innych znaczeń
                  przykrywa całkowicie to jedno. Można z powodzeniem stwierdzić,że "
                  ku.." jest najczęściej uzywanym przez Polaków słowem. Dziwi jednak jedno-
                  dlaczego słowo to nie jest używane publicznie ( nie licząc filmów typu "
                  Psy", gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu " ku..mi"), praktycznie nie
                  słyszymy, aby politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne
                  "ku..".

                  POmyślmy o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w następujący
                  sposób:

                  " Na zachodzie zachmurzenie będzie ku.. umiarkowane, wiatr raczej ku.. silny.
                  Temperatura maksymalna ok. 2 st. C, a więc ku..ko zimno ku..
                  będzie. Ogólnie to ku.. zima idzie........."
                • Gość: Nie Tak Re: Blondynka w łożku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 21:31
                  Pewnego dnia, Longi wrocił do domu i zastał swoją żonę leżącą na łożku w
                  superseksownej bieliznie.
                  - Heeej, Longi! Zwiąż mnie, a potem zrob co zechcesz... wymruczała żona.
                  Wiec związał ją i poszedł na piwo.
                  • Gość: moherek Re: Blondynka w łożku. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.06, 11:24
                    Bardzo dobre.
    • Gość: kriss Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.chello.pl 29.05.06, 12:59
      Byl sobie fanatyk wedkowania. Pewnego dnia dowiedzial sie o fantastycznym wprost
      miejscu, malym jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkosci niesamowitej same
      wskakuja na haczyk. Nie mógl sie juz doczekac weekendu, zakombinowal w pracy,
      pozamienial sie na zmiany, nastawil budzik na 4 rano, bo daleko bylo... I
      wreszcie nastal ten dzien...
      Po dlugiej podrózy odnalazl male jeziorko w lesie, rozstawil wedki... i
      czekal... godzine druga godzine trzecia wreszcie... splawik drgnal... wedkarz
      szarpnal... i wyciagnal ogromna nadziana na haczyk... kupe.
      Zaklal szpetnie i zauwazyl, ze z tylu ktos za nim stoi. Byl to miejscowy.
      Wedkarz z zalem powiedzial:
      - No patrz pan, taki kawal drogi jechalem, tyle wysilku, kombinowania,
      i co? KUPA...
      Na to gosciu:
      - A bo wie pan, z tym jeziorkiem zwiazana jest pewna legenda. Otóz niech pan
      sobie wyobrazi, przed 1 wojna swiatowa zyl tu chlopak i piekna dziewczyna,
      kochali sie niesamowicie. Ale wzieli go do wojska. Po jakims czasie nadeszla
      wiadomosc ze on zginal na froncie. I prosze sobie wyobrazic, ze ona przyszla tu,
      nad to jeziorko i z wielkiego zalu sie utopila!
      - Niesamowite - odparl wedkarz.
      - Ale to jeszcze nie koniec prosze pana! Otóz po wojnie okazalo sie ze chlopak
      przezyl, byl tylko ranny. Przyjechal tu, dowiedzial sie o wszystkim, przyszedl
      tu, w to miejsce na którym pan siedzi i z zalu i wielkiej milosci równiez sie
      utopil!
      - To szokujaca historia - powiedzial wedkarz - ale co z ta kupa?
      - A to nie wiem. Widocznie ktos sie zesrał!





      Poszedł gość na disco. Wpada, rozgląda się - przy stoliku siedzi całkiem fajna
      dziewczyna. Pyta, czy się może przysiąść.
      - Oczywiście, ale jest taka sprawa... jestem inwalidką, na wózku, rozumiesz...
      Chłopak patrzy - rzeczywiście. Ale nic, mówi, że mu to nie przeszkadza. Tak
      siedzą, rozmawiają, popijają drinki. W pewnym momencie gość mówi:
      - Słuchaj, może zatańczymy?
      - Jak to, przecież ja na wózku, nie mogę...
      - Nie szkodzi, jakoś to będzie!
      I faktycznie, wyjechał z tym wózkiem na środek, tańczą, kółka się z piskiem
      kręcą na parkiecie. Po tańcu zmęczeni wyszli na świeże powietrze. Tam
      romantycznie, księżyc, gwiazdy, gadka-szmatka, chłopak zaczyna się ostro do niej
      dobierać. Dziewczyna się nieco opiera:
      - Ja nie mogę, zobacz sam, paraliż, wózek...
      - Spoko spoko. Przewieszę cię przez plot, poradzimy sobie.
      I tak właśnie zrobił. Przewiesił ja przez plot, zerżnął, ubrał, posadził z
      powrotem na wózek i wjechali do środka. Tam dziewczyna w płacz. Gość
      zaniepokojony pyta:
      - Co jest? Co ci się dzieje?
      - Bo... to... pierwszy raz... - mówi przez łzy dziewczyna.
      - Co ty mówisz, przecież czułem, że nie pierwszy raz!
      - Pierwszy raz ktoś mnie potem zdjął z płotu.




      Jasiu wraca do domu cały podrapany: ręce, twarz, nogi, więc mama się go pyta:
      - Synku co się stało?
      - Jechałem na rowerku i się wywróciłem.
      - Ale przecież rowerek stoi w garażu i ma zepsute siodełko...
      - No, ale to był rowerek pożyczony.
      - I jak to się stało??
      - Wjechałem na żwir i wpadłem w poślizg.
      - Ale przecież dzisiaj rano widziałam, że wylali pod naszym blokiem asfalt, tam
      nie ma żwiru!
      - No tak, ale ja wpadłem tak naprawdę w krzaki i się porysowałem.
      - Kochanie przecież krzaki wycięli wczoraj wieczorem...
      Na to Jasiu zrobił wkurzoną minę i krzyczy:
      - Kot jest mój i będę go pi****lił kiedy mi się podoba!




      Tato ,a dlaczego babcia ucieka między drzewami ?
      Nie pi***ol podawaj naboje...



      Czerwony kapturek do babci:
      - Babciu, czemu masz takie wielkie oczy?
      A babcia, ubrana w biale rekawiczki na to:
      - JAZDAAAA!



      Przed wejściem do metra wisi napis "Na ruchomych schodach psy muszą być trzymane
      na rękach. Blondynka przystaje i myśli- skąd ja teraz wytrzasnę psa??


      -Chcę rozmawiać z dyrektorem
      -Dyrektora niema
      -Jakto niema przed chwilą widziałem go w oknie
      -Tak on też pana widział



      Przychodzi facet do lekarza z bandżem na nodze:
      -panie doktorze boli mnie głowa
      -to czemu ma pan bandaż na nodze
      -Bo mi sie zsunął



      Co ma dwie nogi i krwawi?
      - Pół kota...



      :D
      • polski0001 Narodowy fundusz zdrowia 29.05.06, 22:25
        Maz z zona ulegli bardzo powaznemu wypadkowi.
        Po kilkunastogodzinnnej operacji zony do meza wychodzi lekarz i mówi:
        Prosze Pana, na poczatek dobra wiadomosc, zona operacje przezyla.
        Maz wyraza radosc.
        - No tak, mówi lekarz, ale, wie Pan, musze Pana poinformowac o paru
        sprawach.
        Otóz po pierwsze ta operacja nie jest jedyna, zona musi przejsc jeszcze
        bardzo powazny zabieg w specjalistycznej klinice, tego nie refunduje
        Narodowy Fundusz Zdrowia, koszt operacji to okolo 70-80 tysiecy zlotych.
        To
        nie wszystko, zona wymagac bedzie dlugotrwalej, w zasadzie dozywotniej
        rehabilitacji w bardzo specyficznych
        warunkach, nie musze dodawac,
        ze nie refunduje tego NFZ, koszt miesieczny to jakies 2 000 PLN. No i
        ponadto zona jako inwalida wymagac bedzie specjalistycznego sprzetu i
        srodków higienicznych, to kosztuje jakies 1500-2000 PLN miesiecznie,
        oczywiscie NFZ w zadne sposób w kosztach nie
        partycypuje.
        Zapada cisza.
        Wtem lekarz klepie meza w ramie i mówi:
        - Eee, zartowalem, nie zyje.
        • longwehicle Re:Zaswsze na sztery łapy!!!!;o)))) 29.05.06, 22:45
          www.videotiger.com/funnyandcrazycatsvideo.shtml
          • Gość: polski0001 Dresiarze IP: *.dialup.tiscali.it 30.05.06, 22:53
            Policjant zatrzymuje dresiarza w BMW:
            - Dokumenciki proszę.
            - Nie mam dokumencików.
            - Aha, bez dokumencików jeździmy?
            - Ale tu mam zaświadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzień na
            wyrobienie nowych... - broni się dresiarz.
            Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Obchodzi samochód
            patrząc badawczo, uśmiecha się szeroko i mówi:
            - No proszę, jeździmy auteczkiem na niemieckich numerach?
            - A tak, proszę bardzo - mienie przesiedleńcze, mam jeszcze dwa tygodnie na
            zarejestrowanie - kierowca podaje policjantowi dokument.
            Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Poirytowany każe
            otworzyć bagażnik. W bagażniku trup.
            - A to co!?
            - A to wujek Rysiek, proszę oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument.
            Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza...
            - No, akt zgonu w porządku ale tak nie wolno przewozić zwłok.
            - Proszę, tu jest pozwolenie na transport zwłok, jutro pogrzeb w kaplicy
            Świętego Jana w Krakowie - dresiarz podaje policjantowi dokument.
            Policjant sprawdza, pieczęcie, podpisy wszystko się zgadza... Zdesperowany
            zagląda do bagażnika, zauważa coś .... i pyta triumfalnie:
            - A dlaczego denat ma lokówkę elektryczną w odbycie?!
            Dresiarz podaje mu dokument:
            - Proszę bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ryśka.
            • longwehicle Re: Dresiarze 31.05.06, 06:39
              Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych
              - Cze córeczko, co słychać?
              - Zostałam prostytutką
              - Co?????????????????? Jak mogłaś?...... Ty szmato, Ty k........, Ty taka
              i owaka...
              - Ależ tato! Tato: Ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia
              opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na
              wakacje, a Wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na
              nie Omegę - już tam czeka na Was,
              - Czekaj, czekaj........to mówisz, że kim zostałaś?
              - Prostytutką
              - AAAAA, przepraszam. A ja zrozumiałem, że protestantką.
              • longwehicle Re: Nowość w szkole!!! 31.05.06, 20:34
                Nowy minister!!nowi "nauczyciele"!!
                polska.szkola.z.mega.forum.patrz.pl/
                • longwehicle Re: Trzy słowa do wszystkich Polaków!!;o)) 01.06.06, 19:15
                  www.youtube.com/watch?v=s3vpXVLuoqA&search=Polska
                  • polski0001 Ksiadz :) 01.06.06, 21:19
                    Nowy ksiądz był spięty jak prowadził swoja pierwsza mszę w
                    parafii, więc prosił kościelnego żeby mógł do świętej wody
                    dołożyć kilka kropelek wódki, aby się rozluźnić. I tak się
                    stało. Na drugiej mszy zrobił tak samo i czuł się tak dobrze (a
                    nawet lepiej) jak na pierwszej mszy, ale gdy wrócił do pokoju
                    znalazł list:
                    DROGI BRACIE
                    Ogólnie było O.K. ale mam kilka rad na przyszłość:
                    Następnym razem dołóż kropelki wódki do wody, a nie kropelki
                    wody do wódki;
                    - Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "ku..
                    mac"
                    - Po drugie, Jezusa ukrzyżowali Żydzi, a nie Indianie, - Po
                    >trzecie Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla, - Po czwarte po zakończeniu
                    kazania schodzi się z ambony po
                    schodach, a nie zjeżdża po poręczy.
                    A na koniec mówi się Bóg zapłać a nie Ciao
                    - Nie wolno na Judasz mówić "ten sku..syn"
                    - Na krzyżu jest Jezus a nie Che Guevara
                    - Jest 10 przekazań a nie 12;
                    - Jest 12 apostołów a nie 10;
                    - Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu
                    - Inicjatywa aby ludzie klaskali była imponująca ale tańczyć
                    makarene i robić "pociąg" to przesada;
                    - Opłatki są dla wiernych a nie na deser do wina;
                    - Pamiętaj że msza trwa godzinę, a nie dwie polówki po 45
                    minut;
                    - Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznica a nie ku..;
                    - Jezusa ukrzyżowali, a nie zastrzelili
                    - Ten obok w "czerwonej sukni" to nie był transwestyta, to
                    byłem ja, Biskup.
                    • polski0001 Głupi zart.... 04.06.06, 12:01
                      Maz z zona ulegli bardzo powaznemu wypadkowi.
                      Po kilkunastogodzinnnej operacji zony do meza wychodzi lekarz i mówi:
                      Prosze Pana, na poczatek dobra wiadomosc, zona operacje przezyla.
                      Maz wyraza radosc.
                      - No tak, mówi lekarz, ale, wie Pan, musze Pana poinformowac o paru
                      sprawach.
                      Otóz po pierwsze ta operacja nie jest jedyna, zona musi przejsc jeszcze
                      bardzo powazny zabieg w specjalistycznej klinice, tego nie refunduje
                      Narodowy Fundusz Zdrowia, koszt operacji to okolo 70-80 tysiecy zlotych.
                      To nie wszystko, zona wymagac bedzie dlugotrwalej, w zasadzie dozywotniej
                      rehabilitacji w bardzo specyficznych warunkach, nie musze dodawac,
                      ze nie refunduje tego NFZ, koszt miesieczny to jakies 2 000 PLN. No i
                      ponadto zona jako inwalida wymagac bedzie specjalistycznego sprzetu i
                      srodków higienicznych, to kosztuje jakies 1500-2000 PLN miesiecznie,
                      oczywiscie NFZ w zadne sposób w kosztach nie partycypuje.
                      Zapada cisza.
                      Wtem lekarz klepie meza w ramie i mówi:
                      - Eee, zartowalem, nie zyje.
    • Gość: Nie Tak Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dowcipy !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.06, 13:08
      Motocyklista jadący z prękością 230 km/h zobaczył przed sobą małego
      wróbelka na wysokości twarzy. Jak mógł starał się go ominąć, ale przy
      tej prędkości nic się nie dało zrobić. Uderzony ptak przekoziołkował i
      upadł na asfalt. Motocyklista, mając wyrzuty sumienia, zatrzymał się i
      wrócił po ptaka. Ponieważ wyglądało na to, że wróbelek żyje, zabrał go
      z asfaltu. W domu umieścił go w klatce, włożył do niej trochę jakiegoś
      pożywienia i wodę w miseczce.
      Rano wróbelek ocknął się. Popatrzył na wodę, popatrzył na jedzenie,
      popatrzył na pręty klatki przed sobą i mówi:
      - O ku*wa! Zabiłem motocyklistę!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka