Gość: Mimic
IP: 83.14.140.*
11.06.06, 00:45
Widziałem se zacny koncercik dzisiaj,wprawdzie wokalista już nie taki sam jak
15 lat temu,bo lekko wyleniały i klawisze z taśmy ( o dochtórze awelanszu nie
pomnę) a i Patricii Morisson szkoda. Całe szczęście że publika podlana
alkoholem chętna do zabawy była ( God Bless Studio Klub za to że piwo leją) .
Fajna przejazdżka w lata 80-te,trochę nostalgii,ludziska przybyli z całej
Polski ( rozmawiałem z gośćmi z Gdańska- pozdrawiam) a i spoza granic
toże.Wrażenia znacznie lepsze niż wczoraj na meczu,pozdrawiam tych co
byli,mimo drogich biletów a i nie najlepszej widoczności ( stałem pod
filarem),dziękuje dziewczynom ubranym w stylu gotyckim,byłyście
świetne.Dobranoc wszystkim i czekam na jakieś refleksje.