asia12346
20.11.06, 23:15
Czytam sobie właśnie książkę Kory Jackowskiej „ Podwójna linia życia”, (
wydanie Iskry z 1998 roku), która opisuje swój romans, 16 letniej dziewczyny z
niejakim „Psem”( pseudonim z dawnych czasów Ryszarda Terleckiego), opowiada o
wyjeździe do Łeby w 1968 roku „dużo tańczyliśmy, „kleiliśmy się..”. Kora
opisuje swój związek z Psem, jak to przez tygodnie nie wychodzili z domu i
zahajowani słuchali muzyki. „Z Psem rozstałam się, bo bardzo mnie dręczył.
Nasz związek miał ...sadomasochistyczny charakter. Stwierdziłam, że należy to
zakończyć. Zdradziłam go na jego oczach”. Ciekawe co na to politycy prawi i
sprawiedliwi w Krakowie ?
Sporo ciekawych ostatnio artykułów w naszej prasie. Zafrapował mnie artykuł
„Milczenie Psa” w Tygodniku Przegląd z 20 listopada. „ Przy ul.Grodzkiej z
zrujnowanej, przeznaczonej do wyburzenia oficynie regularnie spotykała się 14
osobowa grupa hipisów Ryszarda Terleckiego w tzw. Hip-chatce. Tam wąchano
klej, uprawiano wolną miłość z nieletnimi”
www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=11481
Czy ktoś orientuje się, dlaczego chatka została zlikwidowana?