Dodaj do ulubionych

Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o...

10.04.07, 19:44
Kai to wsystko prowda!
Obserwuj wątek
    • coolkrakow Kraków w obiektywie – madkrakow.. 10.04.07, 21:58
      W zwiazku ze skargami ze zdjecia sa nieaktualne wkrotce na stronach Madkrakow
      pojawia sie zdjecia zrobione w ubiegly weekend w rynku glownym. Panowie spiacy
      pijani pod wieza ratuszowa, na lawkach pod sukiennicami oraz wymiotujacy pod
      kosciolkiem Swietego Wojciecha. Jako bonus zdjecia bezkarnych grup anglikow
      hasajacych nago w pierwszych promieniach wiosennego slonca w ogrodkach
      krakowskich pubow...

      Szkoda ze rzetelny Pan redaktor nie oddal calosci rozmowy, ktora przeprowadzil
      w biurze firmy. Strona Madkrakow nie ma wcale zachecac rozrabiajacych pijakow
      do przyjazdu.Wrecz przeciwnie - ma ich odstraszyc. Krakow nie chce!!! takich
      gości..

      W rozmowie poruszony zostal watek "odpowiedzialnej turystyki". Szkoda ze Pan
      redaktor zapomnial o rzetelnym dziennikarstwie...


      Marcin
      www.madkrakow.com
      • manra Re: Kraków w obiektywie – madkrakow.. 11.04.07, 09:31
        nie zauważyłam na stronie madkrakow.com żadnych zabiegów mających na celu
        odstraszenie 'rozrabiających pijaków, jak to ująłeś, z Krakowa - czy mógłbyś mi
        je wskazać?

        przy okazji, proponuję, żebyście zweryfkowali swoje pojęcie studentki/ -ta.
        studentka to nie synonim prostytutki. studiuję = zdobywam wiedzę, NIE: chodzę po
        knajpach w poszukiwaniu szybkiego seksu. jest dla mnie obrzydliwe i upokarzające
        przestawianie Krakowa jako miasta 'łatwych i chętnych'.
        pozdrawiam.
        • Gość: hipokryta student zdobywa wiedze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 10:52
          Drogi Manra!

          A w ktorym miejscu na stronie madkrakow.com lub crazystag.com pisze cokolwiek o
          seksie? prosze mi wskazac! Moze to nadinterpretacja wynika z twoich skojarzen
          podprogowych, skoro widzac usmiechniete dziewczeta na zdjeciu podpisanym ze to
          miasto uniwersyteckie , od razu SAM porownujesz je do prostytutek... nic tylko
          wspolczuc..

          A apropos tego jak bawia sie studenci i studentki poczytaj sobie posty ponizej,
          lub empirycznie sprawdz to w weekend w Prozaku, Rdzy, cieniu, Blednym kole lub
          innych 'znamienitych' krakowskich klubach
          • manra Re: student zdobywa wiedze... 11.04.07, 11:44
            powtórzę więc:

            'The most beautiful Krakow girls – 80% English speaking – It is a university
            city with more than 120.000 students - spend stag weekend in Krakow !!!' plus
            zdjęcie trzech dziewczyn w krakowskim klubie - proszę mi powiedzieć, czego to
            jest reklama?

            plus: nie znalazłam na stronie bezpośredniej oferty seksualnej - nie twierdzę,
            że znalazłam. ale wideo ze striptizerką dość aktywnie 'zabawiającą' bohatera
            wieczoru jest dla mnie (i dla klientów firmy zapewne również) dość
            jednoznaczne. wspomniałam już, że nie dla mnie nowomowa, polityczna poprawność i
            eufemizmy.

            przy okazji chciałabym zaznaczyć, że nie jestem przeciwna organizowaniu w
            Krakowie wieczorów kawalerskich. jestem przeciwna natomiast rozkwitowi Turystyki
            Chamskiej, do czego - świadomie lub nie - organizatorzy stag parties mogą się
            przyczynić.
            pozdrawiam.
            • Gość: z branzy Re: student zdobywa wiedze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 11:59
              Jak dla mnie to jest reklama dobrej zabawy w klubie w towarzystwie plci
              pieknej.. to juz zbrodnia pokazywac takie zdjecia? Nie jest to od razu
              zaproszenie do niewiadomo czego

              Przy okazji poruszylas nieswiadomie bardzo ciekawy watek.. Otoz akurat tutaj
              jest pole do kontrolowania takiej turystyki. Miasto moze wydac i 30 milionow na
              promocje Krakowa jako stolicy kultury ale jak anglik w Uk zapyta polaka gdzie
              najlepiej moze sie dobrze pobawic to wiekszosc naszych rodaków poleci mu
              Krakow. Nie Warszawe i nie Gdansk tylko wlasnie Krakow. Wydaje mi sie nierealne
              wprowadzenie ograniczen na lotniskach czy selekcji (jak po kulture to
              zapraszamy, a jak na piwo - to dowidzenia). Sposobem moze byc wspolpraca miasta
              z takimi firmami , bo to one tych gosci obsluguja i to w ich gestii jest
              odpowiedzialne podejscie do tematu i pokazanie "to wolno, a to nie bedzie
              tolerowane". Organizatorzy stag parties odpowiadaja na potrzeby rynku. Tak po
              prostu bawia sie wyspiarze. Sztuka jest im te ekscesy ukrocic.

              A apropos stripteasu - rowniez wiele Polskich wieczorow kawalerskich wyglada w
              ten sposob. Przychodz Pani, tanczy, rozbiera sie, panowie sie slinia, Pani
              wychodzi... Zapytaj kolegow, jesli tylko odwaza sie przyznac.. W reklamach
              klubu Astart na Brackiej - "striptease every weekend"...
              • manra Re: student zdobywa wiedze... 14.04.07, 23:53
                ja tez pośrednio jestem ' z branży'. i nie poruszyłam tego wątku nieświadomie.
                nie ukrócić. kontrolować.
                Sposobem moze byc wspolpraca miasta
                >
                > z takimi firmami , bo to one tych gosci obsluguja i to w ich gestii jest
                > odpowiedzialne podejscie do tematu i pokazanie "to wolno, a to nie bedzie
                > tolerowane" -> dobry pomysł.

                pozdrawiam.
            • Gość: andrzej Re: student zdobywa wiedze... IP: *.range217-42.btcentralplus.com 11.04.07, 23:18
              może i mogą, ale niekoniecznie muszą. proszę zauważyć pozytywy rozwoju turystyki
              a nie tylko oczywiste jej wady
              • manra Re: student zdobywa wiedze... 14.04.07, 23:54
                zarabiam dzięki tej turystyce, więc widzę pozytywy.
                co nie znaczy, że będę się podniecać każdym funtem wydanym bylejak w moim
                mieście.
                pozdrawiam.
      • Gość: Pudliszek Re: Kraków w obiektywie – madkrakow.. IP: 149.156.14.* 11.04.07, 14:15
        Panie Rafale R. Po pierwsze - każdy ma prawo do publikowania w Internecie tego,
        co mu się żywnie podoba, takie jest niepisane prawo internetu i póki co, nie
        działa tu żadna cenzura. Po drugie - z tymi krakowskimi studentkami, które lecą
        na pijanych Anglików, to niestety prawda, idź do Dymu i porozmawiaj z
        mieszkającymi w Kraku Angolami, np. Ian'em R, to dowiesz się prawdy...
      • Gość: umghhh Re: Kraków w obiektywie – madkrakow.. IP: 212.117.81.* 03.07.07, 09:07
        Jak jeszcze mieszkalem w anglii to wydawalo mi sie tak swoisko. Szczegolnie tuz
        po 2300 jak pijana gawiedz wydalana byla z pubow - czysto Polska atmosfera.

        Albo nasze spoleczenstwo zmienilo sie gruntownie (czego nie mozna wykluczyc bo
        przeciez 2mln stosunkowo mlodych ludzi wyjechalo za chlebem ostatnio) albo
        artykul jest kolejnym dowodem na hipokryzje mediow w szczegolnosci a generalnie
        tzw elyt. Stawiam na hiporkyzje bo w zmiane ludzkiej natury nie wierze. Choc
        oczywiscie moze i stal sie cud i polska zlota mlodziez przestala uchlewac sie na
        umor, wandalizowac, rznac wszystko to co na drzewo nie ucieka i zaczela sie za
        to interesowac tzw wysoka kultura. malo prawdopodobne ale mozliwe...



        //
    • aguido Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach 10.04.07, 22:23
      "... pokazowe walki z psami w jednej ze szkółek ."

      Walki z psami są w Polsce prawnie zakazane.
      Mam nadzieję, że zadziała prawo i wymierzy sprawiedliwość
      i organizatorzy tych walk i propagujący na stronie pójdą na dłużej siedzieć !
      • dzirba Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach 10.04.07, 23:18
        na stronie nie ma walk psow - prosze zajrzec aby sie przekonac.


    • dzirba Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. 10.04.07, 23:11
      Szanowni Państwo, Drogi Panie Redaktorze,

      bardzo dziękuję za docenienie mojego trudu, jaki włożyłem w pozycjonowanie
      jednej z opisywanych stron (www.madkrakow.com). Z przyjemnością dowiedziałem
      się, iż wystarczy wpisać słowa kluczowe odpowiednie do opisywanej działalności,
      aby strona, której pozycjonowaniem zajmowałem się, ukazała się oczom
      czytelników. Dalsze informacje zarówno o stronie jak i mojej działalności
      znajdziecie państwo na mojej witrynie portfoliowej - www.andrzejdzirba.com .

      Kilka rzeczy wymaga oczywiście doprecyzowania. Firma prowadzi legalną
      działalność skierowaną do zagranicznego odbiorcy i dostosowaną do niego.
      Zatrudnia znakomitych przewodników, zachęca oryginalną i atrakcyjną ofertą.
      Strona, której promocją zajmowałem się nie prezentuje treści szkodzących
      wizerunkowi miasta. Fotografie opublikowane na stronie są śmieszne a żadna z nic
      nie przekracza granic dobrego smaku. Strona nie promuje seksu, jedynie rozrywkę.
      Słownik polskiego nie pretenduje do bycia wyczerpującym, zawiera kilka wyrazów -
      jest dowcipem skierowanym do przeciętnego Brytyjczyka.

      Autor artykułu nie wspomniał o kilku istotnych kwestiach. Kraków na
      www.madkrakow.com został opisany jako miejsce warte odwiedzenia, jako miasto
      studenckie, oraz niewątpliwie atrakcja turystyczna o wielkiej wartości.

      Mam nadzieję, że oprócz lekkiego oburzenia jaki daje się wyczytać z treści
      opisywanego artykułu, autor zauważa także pozytywy w rozwoju krakowskiej
      turystyki, mimo, iż o nich nie wspomina. Jeśli tak to może nie zaszkodziłby
      artykuł komplementarny opisujący rozwój infrastruktury turystycznej miasta i
      szereg korzyści jakie ona miastu przynosi.

      pozdrawiam serdecznie

      Andrzej Dzirba
      • manra Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach 11.04.07, 09:39
        Szanowny Panie Andrzeju,
        cieszy mnie niezmiernie, że Pana interes się rozwija. Kilka rzeczy wymaga
        oczywiście doprecyzowania.
        'Strona nie promuje seksu, jedynie rozrywkę'
        Rozrywkę - zgadza się. Jeżeli przyjmiemy, że seks jest rozrywką. Jesteśmy
        pełnoletni, uważam więc, że ie warto bawić się w eufemizmy.
        'Kraków na
        > www.madkrakow.com został opisany jako miejsce warte odwiedzenia, jako miasto
        > studenckie, oraz niewątpliwie atrakcja turystyczna o wielkiej wartości. '
        Stwierdzenie' miasto uniwersyteckie' zostało zilustrowane zdjęciem
        uśmiechniętych dziewcząt, zrobionym w jakimś klubie. Powtórzę więc to, co
        napisałam już wcześniej - uniwersytet nie znajduje się w żadnej z krakowskich
        piwnic klubowych, a na ulicy Gołębiej. Student to osoba, która zdobywa wiedzę,
        która - jak łątwo wywnioskować z nazwy - studiuje. Student 'po godzinach' jest
        bywalcem klubu/ imprezowiczem - nocna zabawa w knajpie NIE JEST esencją studiowania.
        Pozdrawiam
        • dzirba Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach 11.04.07, 23:34
          Szanowna Pani,

          czy jedyną możliwością promocji miasta jest oprowadzanie po ulicach Krakowa
          przez zaspaną panią przewodnik pokazującą po raz tysięczny gdzie co i jak? Czy
          nie można tego zrobić w sposób bardziej interesujący i przemawiający do klientów
          mniej zaciekawionych murami i basztami sprzed stuleci? Kraków jest szalenie
          interesującym miastem! Trochę świerzego powiewu na pewno mu nie zaszkodzi.

          Cieszę się z Pani odpowiedzi, ale kilka rzeczy wymaga doprecyzowania. Treści
          które Pani wypisuje są po prostu nierzetelne. Strona nie promuje seksu. Proszę
          się najpierw zapoznać z jej treścią. Jeśli promuję seks to jest to
          stręczycielstwo i proszę zawiadomić prokuraturę. Zapewniam Panią że nie ma do
          tego żadnych podstaw.

          Napisała Pani o walkach psów! Proszę przeczytać ofertę firmy - zarzuca Pani
          czyny sprzeczne z prawem. Kwalifikuje się to jako oszczerstwo i być może
          stanowiłoby podstawę do wszczęcia postępowania z powództwa cywilnego.

          Ja rozumiem, że Pani w trakcie studiów głównie odwidziała biblioteki, ale to nie
          jest całość życia studenckiego. Ilustracje, które zostały użyte dostosowane są
          do odbiorców i nie godzą w dobre imię miasta. Większość z nich nie ma nic z
          Krakowem wspólnego i nie przedstawia Krakowa. Mają przyciągać oko i śmieszyć. A
          nawet jeśli przedstawiały by coś co Pani zdaniem jest naganne to czy zmienimy to
          kamuflując fakty? Czy dobra propaganda zastąpi dobre wychowanie? Mam nadzieję,
          że na oba pytania odpowie Pani przecząco.

          Żeby podsumować. Moje dwie kwestie są następujące. Artykuł nieprawdziwie opisuje
          to co znajduje się na stronie. Proszę zapoznać się z materiałami zanim wyciągnie
          Pani wnioski. Sednem artykułu jest stwierdzenie, iż być może źle się dzieje, a
          jeśli tak to wystarczy odgrodzić się od świata murem milczenia i wszystko będzie
          dobrze. Jeśli zaszczyci mnie Pani odpowiedzią to proszę poruszyć wątki o które
          pytałem.

          pozdrawiam


          www.andrzejdzirba.com




          • manra Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach 15.04.07, 00:12
            Panie Andrzeju,
            prześledziłam raz jeszcze moje posty i nie znalazłam w nich fragmentu, gdzie
            pisałabym o walkach psów. Może to wina późnej już pory, a może po prostu o tym
            nie wspomniałam?

            Zwiedziłam w życiu drobny kawałek świata i - proszę mi wierzyć - nie bawią mnie
            zupełnie zorganizowane wycieczki z przewodnikiem. Alternatywy
            dla 'tradycyjnych' wycieczek mogą być ciekawe, ale niejednokrotnie same są
            szablonowe - tyle, że w inny sposób. To zjawisko dotyczy również Krakowa.

            Oczywiście, zanim napisałam swój pierwszy post, zapoznałam się z treścią
            strony. Prosze nie zarzucać mi, że piszę o czymś, o czym nie ma pojęcia.

            Do sprawy 'promocji seksu', jak Pan to zgrabnie ujął, nie będę już wracać. Tak
            Pana strona nie promuje seksu, jak i reklamy bardzo rzadko zawierają słowa: kup
            to.

            Jeżeli natomiast o moim życiu podczas studiów wie Pan więcej niż ja i posiada
            dokładniejsze informacje - bardzo prosze o kontakt, zawsze miło jest się
            dowiedzieć nowych, ciekawych rzeczy o sobie.
            Jeżeli chodzi o definicję studenta, osobiste doświadczenia nie mają bowiem tu
            nic do rzeczy - chodziło mi o precyzyjne używanie słów. Ale oczywiście
            definicje mozna również tworzyć na własny użytek - setki razy sprawdziło się to
            w historii.

            Zdaję sobie również sprawę, że wszystkie moje wypowiedzi na ten temat
            prawdopodobnie nie wpłyną - nawet nieznacznie - na zmianę rzeczywistości. Gdyby
            jednak miało się stac inaczej, chętnie podyskutuję via email.
            Pozdrawiam.
      • Gość: Mi-Ki Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: 195.150.133.* 11.04.07, 10:48
        Panie Andrzeju, pisze Pan, że Kraków opisany został jako "miasto studenckie" -
        no tak, łatwe studentki, które za drinka lub funciaka bzykają się z pijanymi
        Anglikami; "żartowbliwe fotki" sprowadzające Kraków do poziomu miasta z
        trzeciego świata; "oryginalna i atrakcyjna oferta" polegająca na piciu na umór
        i bieganiu na golasa, itp itd - to wcale nie jest śmieszne i żartobliwe, to
        zwykła żenada! Nawet gdy oferta jest dostosowana do oczekiwań i poziomu
        zagranicznego odbiorcy...
        • Gość: profesor Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 11:05
          www.krakow.pl/miasto/edukacja/?id=szkoly_wyzsze.html
          wedlug statystyk 127.000 studentow w Krakowie - to jest miasto studentow czy
          nie jest?

          A nie napisali na madkrakow co ci studenci robia i za ile...
    • Gość: real bezel Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.autocom.pl 10.04.07, 23:19
      Ten artykul to xero z www.miasto.info -
      www.miasto.info/news.php?readmore=115 pisali o tym 2 miesiace temu.
    • Gość: koko Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. IP: *.ghnet.pl 10.04.07, 23:23
      to jest sukces prezydenta i jego pełnomocniczki
      ale tak się musi skończyć gdy biznes wchodzi formalnie do urzędu
      niby urzędnicy a lobbyści i biznesmeni sami będący w branży
      co nagle to po diable
      chcieli szybko kasę zrobić to mają pijusów w Krakowie , którzy w czasie balang
      ani myślą o zwiedzaniu zabytków a włascicielom knajp to jest na rękę
      jeszcze niech biorą w euro i już będą szczęśliwi ,że dzięki wybranemu łaskawcy
      tak kiesy im pęcznieją
    • Gość: ree Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 23:27
      nie "kai", ośle, tylko "kiej" albo "kie" (w zależnosci od regionu); dialekty to
      nie są zepsute formy języka, tylko formy o ustalonych regułach;
      • Gość: wierny czytelnik Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.ists.pl 10.04.07, 23:44
        pan redaktor chyba nigdy nie byl na imprezie w krakowie. jako rasowy student
        moge potwierdzic ze duzo pan chodzi do prozaka albo cienia w konkretnym celu (
        i nie chodzi tutaj o prezentacje swoich intelektualnych zdolnosci). poza tym
        gazeta jest nie konsekwentna- jakis tydzien temu w rubryce "moj krakow" bylo
        zdjecie meneli spiacych pod wieza ratuszowa - bynajmniej nie turystow. ale
        niestety taki jest krakow - czepia sie swojego jedynego zrodla dochodu a nie
        potrafi dokonczyc inwestycji pozbyc sie smieci ( dzisiejszy artykul - sic) i
        notorycznie napastujacych ( na grodzkiej i florianskiej) rumunow i pijakow.
        takiego macie pecha ze trafilem kiedys na taka impreze - organizowana przez
        jakas "firme". w rdzy byla grupa angoli z jakas pania "przewodnik" - i tak na
        prawde dzieki niej zachowywali sie przyzwoicie!!! ale krakow to zascianek a
        gazeta szuka taniej sensacji. dziekuje bo tylko mnie utwierdziliscie ze blizej
        wam do faktu ...
    • emelem1 prawda 10.04.07, 23:39
      Do krakowskich klubów chodzi mnóstwo łatwych i chętnych na seks studentek.
      Przyjedź i przekonaj się, jak łatwo wyrwać w Krakowie dziewczynę".
      • Gość: www.madkrakow.com Re: prawda IP: *.range81-158.btcentralplus.com 13.04.07, 15:57
        prawda czy nie / artykul jest mocno jednostronnz i podkresla wadz turystylki a
        nie jej zalety dla rozwoju miasta
    • Gość: Autor filmow. Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.ists.pl 10.04.07, 23:54
      Jestem osoba ktora montowala filmy zamieszczone na portalu madkrakow.com . Jako
      autor filmow jestem zdruzgotany. Wierzylem w swoje zdolnosci. Mozliwosci
      przekazu. Niestety Pan "redaktor" sprowadzil mnie do parteru. Montujac film
      o "psach" nie wiedzialem ze zostanie odebrany jako film promujacy walki psow.
      Chyle czola przed Panem redaktorem. Powinien zajac miejsca P.Armaty w dziale
      filmowym - jako wybitny krytyk sztuki!! Potrafi dojrzec przekaz podprogowy,
      kontekst i "prawdziwe" oblicze filmu. A moze jest inaczej. I pan Romanowski nie
      ma pojecia o TV i innych formach przekazow medialnych. Bo skoro tysiace osob
      potrafia zrozumiec ten film inaczej niz pan redaktor. To albo ja sie myle albo
      pan redaktor jest "la(j)konikiem" w tych sprawach..

      Konrad M.

      Ps- nie wiedzialem ze reporterzy gazety maja tak rozlegla wiedze na temat
      marketingu, turystyki, sztuki i bog wie czego. Moze powinni napisac swoja
      encyklopedie??!!
      • Gość: p Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 12:22
        Wyborcza napisala juz swoja encyklopedie. Liczy 20 tomów.
    • miasto.info Artykul "zerżnięty" z www.Miasto.info ??? 11.04.07, 00:04
      To prawda, na temat Mad Krakow pisalismy u nas juz dwa miesiące temu. Widze
      dziwna zbieznosc zwrotow i opisow z tym co pisal nasz redaktor Wojtek (znajomy
      Pana redaktora R, autora tegoż komentowanego artykułu.), moze sie na mnie wkurzy
      ze to pisze, ale to nieeleganckie nie wspomnieć o źródle i inspiracji, tym
      bardziej ze wiem ze wspólnie temat drążyli.

      www.miasto.info/news.php?readmore=115
      Oto całość:

      "Kraków na godziny" - czyli... 19.02.2007

      "W przeciwieństwie do tego co mówi wiele osób, NIE MA TU NIEDZWIEDZI POLARNYCH
      na ulicach, i tak (!) jest elektryczność! Wieczorki panieńskie i kawalerskie
      noce –odwiedz www.madkrakow.com …"

      W taki sposób do przyjazdu do Krakowa zachęca serwis www.madkrakow.com (wściekły
      krakow). I dalej: „ Największa stolica rozrywki w Europie, najpiękniejsze
      kobiety [...] 80% procent kobiet w tym akademickim mieście mówi po angielsku -
      spędź swój wieczór kawalerski w Krakowie. [...] Poza tym wszystkim (sic!) Kraków
      to kulturalna stolica Polski, dla Polaków turyści sa gośćmi."

      Czyli w skrócie – przyjedź, znajdź łatwą krakowiankę i pojedź z nią do hostelu,
      obserwując w pijackim widzie Wawel. Polacy będą zachwyceni jeśli dasz mi
      zarobić, a Polki oddadzą Ci wszystko co mają najlepsze. Taką wizję „zabawy” w
      Krakowie proponują nasi rodacy turystom z Wysp Brytyjskich oraz USA.

      W serwisie Youtube.com znaleźć można filmiki z organizowanych przez serwis
      www.madkrakow.com „wieczorków kawalerskich” . Na niedoszłych panów i panny młode
      czeka moc atrakcji, począwszy od strzelnicy, poprzez szczucie psami, na
      prywatnym striptizie kończąc. Ani słowa o Wawelu, Skałce, Kazimierzu. W zamian
      wódka, strzelby, striptizerki..





      "Taksówka" wg. www.madkrakow.com


      Kraków mój widzę wielki..

      Czy Kraków to europejski dom uciech, największe na Starym Kontynencie wesołe
      miasteczko? Tak maja chyba zamiar przedstawić go swoim potencjalnym klientom
      właściciele serwisu. Jak dowiadujemy się ze strony, działalność biznesową
      prowadzą już 10 rok, co potwierdzać maja stosowne licencje, jednak na próżno
      szukać na stronie zdjęć zabytków ze światowej listy UNESCO, w zamian znajdziemy
      zdjęcia rodem z pijackich libacji, fotografie pań, a także rodzajowe scenki jak
      np. wóz drabiniasty pod Mc Donaldem, czy też muszla klozetowa rodem z późnego
      Gierka. Znaleźć możemy również garść użytecznych dla każdego turysty informacji,
      jak ta najważniejsza: piwo kosztuje 5 zł, a w czynnym 24h na dobę Tesco nawet 1
      zł. „Przyjazd do Polski zrobi z Ciebie bogatego człowieka, popuść wodze
      fantazji, i jednocześnie wspomóż polską ekonomie” prosi autor strony. W jego
      opinii turystom w Krakowie grożą w zasadzie tylko kieszonkowcy i nadmiar
      alkoholu, bo jak przekonuje „Kraków to bardzo bezpieczne miejsce”, gdzie zawsze
      można poprosić o pomoc policję. Szkoda że policjant na zdjęciu (takie zdjęcia
      okraszają większość haseł) widocznym w przewodniku zdaje się o sam jej
      potrzebować (zobacz foto). Jak dogadać się z policjantem? Na to też
      madkrakow.com znajduje odpowiedź, oto kilka wybranych zwrotów ze słowniczka:

      Zwroty postawowe:
      Hi Czesc [chesh-ch]
      Beautiful- piekna [pee-enk-na]
      I Love you - Kocham cie [co – ham – che]
      Bed lozko - [woozh – co]
      Good bye - Zegnaj [zheg – n- eye]


      Beer:
      Piwo [peevo]
      1 beer JEDNO piwo [yedno peevo]
      2 beers DWA piwa [dvah peevah]
      3 beers TRZY piwa [tshi peevah]
      4 beers CZTERY piwa [ch-teri peevah]
      5 beers PIEC piw [pee-inch peev]

      Vodka is wodka [vooodkaah !]

      I ostrzeżenie:
      "Never say this (nigdy nie mów) – ‘ tea who you yeah bunny ‘"

      Jak ma zareagować policjant, nie powiedziano. Za odpowiedz może służyć numer do
      izby wytrzeźwień, zamieszczony w „przydatnych telefonach”. Zapewne klientela,
      jaką właściciele serwisu chcą przyciągnąć, nie będzie potrzebowała znać takich
      słów jak “Sukiennice” [suck-yen-ne-ce], czy „kopiec” [co-p-s ], wiec na piwach i
      wyznaniach miłosnych słownik się kończy.

      Pouczony co do zachowań i tradycji, świadom tego co go czeka, turysta
      anglojęzyczny przyjeżdża wiec do Krakowa..


      Ruszamy w trasę.

      Wersja „VIP” pobytu w Krakowie wg www.Madkrakow.com przedstawia się mniej więcej
      tak: Odebrani z lotniska udajemy się wprost do centrum, gdzie po pozostawieniu
      bagaży ruszamy w trasę. I tu pierwsza niespodzianka, nie ma nudnych zabytków,
      czy chociażby nużących opowieści rodem ze smoczej jamy. Wśród mnogości atrakcji
      proponowanych niedoszłym panom młodym są bowiem go-kardy, quady, park wodny oraz
      paintball. Z pozostałych atrakcji mamy jeszcze: szczucie delikwenta psami
      (chętni mogą poczuć przedsmak oglądając filmik ze szkoły dla psów przy stadionie
      „Juvenii” ), wycieczka na złomowisko celem przejażdżki „reliktem komunizmu”
      (Polonez, Fiat 126p), oraz osobistego rozprawienia się z nim za pomocą
      dostarczonych nam przez przewodnika młotków. Jak zapewniają autorzy serwisu
      „polska tablica rejestracyjna, prędkościomierz, lub wsteczne lusterko będą
      wspaniała pamiątką dla przyszłego pana młodego”. Dla chętnych możliwość
      wycieczki do Wieliczki, tylko po to, by przekonać się na własnej skórze, że
      „alkohol pod ziemia nie kopie” ("At the end we will let you verify the rumours
      that alcohol doesn’t work underground . WARNING – it hits you hard when you
      return to the surface").
      To z grubsza tyle, jeśli chodzi o „dzienna aktywność”.




      "80% krakowianek mówi po angielsku.."


      Miasto jest nasze.

      „W Krakowie nie ma czasu na sen”, głosi hasło promujące Kraków poza granicami
      naszego kraju. I choć władze miasta zdają sobie powoli sprawę, że ten sposób
      promocji przysporzył im masę kłopotów, to świat już wie, ze piwo jest u nas
      tańsze niż woda mineralna w Anglii. Spragnionym nocnych atrakcji „światowcom”
      www.madkrakow.com proponuje „kolację, że aż oko bieleje” („eye poppin dinner” ),
      gdzie daniem głównym jest zaprzyjaźniona z serwisem striptizerka. „Chociaż nie
      będziecie głodni, będziecie chcieli więcej”..

      Jako że (jak przytaczaliśmy we wstępie), włodarze serwisu zdają sobie sprawę, że
      Kraków to miasto akademickie, nie może więc zabraknąć rozrywki intelektualnej. I
      tu niespodzianka – „Polskie Szachy”. I zdziwić się może ten, kto pomyśli o
      heksagonalnych szachach Władysława Glińskiego, czy też o szachach dla trzech
      osób autorstwa doktora filozofii UJ Tomasza Jacka Filka. „Polskie szachy” w
      wydaniu madkrakow.com to te, w których figury zastępuje się kieliszkami z wódką.
      „Przegrany pije wszystko”. Szkoda tylko, że ten „styl picia” to styl typowo
      rosyjski, a nie krakowski – ale co to dla autorów strony – jeśli ktoś zapłaci
      funtami, to można nawet powiedzieć, że w Krakowie wymyślono proch. Albo, że Smok
      Wawelski pił wódkę a nie wodę z Wisły – co za różnica – ważne co się spodoba
      brytyjskim robotnikom.

      Coś dla żołądka, coś dla ducha, czas na rozrywki cielesne, głowną przecież
      atrakcje Krakowa. Posileni i napojeni ruszamy dalej w trasę w poszukiwaniu
      „nocnej atmosfery”. „Najlepsze kluby, puby i strip-cluby czekaja na Ciebie”,
      „najwieksza strefa zabawy w Europie, stare miasto wypełnione jest po brzegi
      klubami, pubami, klubami nocnymi..” zapewnia autor strony. Trasa wiedzie
      tajemniczym szlakiem niedostępnym dla przeciętnego turysty, bowiem za
      przewodnika służyć ma obyty w nocnym życiu Krakowa pracownik serwisu, który
      "testował wszystko na własnej skórze; kluby, alkohole i dziewczyny.."
      Przy tej okazji znów fotki, a na nich całujące się dziewczęta oraz damskie
      stringi sugestywnie wyciągnięte do połowy wytatuowanych pleców.
      Zdjecią mówią same
      • miasto.info CD: Artykul "zerżnięty" z www.Miasto.info ??? 11.04.07, 00:09
        Zdjecią mówią same za siebie: „find, f**k and forgot..”, chętni mogą być „pewni
        że nie nakryje ich żona”, wszak Kraków to „ukryta perła”..




        "Polskie szachy"


        Jak nas widzą..

        Taki obraz miasta spłyca wszystko – naszą historie, nasz patriotyzm i
        rzeczywistość. Przeglądając stronę można odnieść wrażenie, że czytamy o jakimś
        tanim motelu w Las Vegas albo o porcie dla spragnionych uciech marynarzy, a nie
        o mieście, którego historia i kultura są bogatsze niż wszyscy turyści razem wzięci.

        Na osobny komentarz zasługują zdjęcia widoczne na stronie, są one jakby żywcem
        zaczerpnięte z jakiejś strony z koszarowym humorem, część zdjęć postanowiliśmy
        pokazać w naszej galerii, żeby nasi czytelnicy mogli się przekonać, że takiego
        Krakowa to raczej na pewno nie widzieli. Kazachstan w ujęciu „Borata” to przy
        tym małe piwo [ma-ue peevo].

        Właściciele serwisu przekonują że „są profesjonalistami, którym zależy na
        promowaniu Krakowa”. Jeśli formą promocji wg www.madkrakow.com jest
        przedstawianie miasta które od setek lat pełni rolę jednej z kulturowych stolic
        Europy, miasta które bylo i jest domem noblistów, siedzibą królów polskich, jako
        domu schadzek dla proletariuszy wszystkich krajów, to można mieć wątpliwości czy
        licencja wydana przez pana marszałka jest zasadna.

        Nie ma nic złego w organizowaniu turystom niecodziennych atrakcji, lecz jeśli
        przy tym Kraków pokazywany jest jako "sodoma i gomora Europy Wschodniej", to
        może już niech lepiej zostanie "ukrytą perła", bo tego typu poławiacze jakich
        ściągają oferty agencji typu "madkrakow" to nie koneserzy, a kłusownicy.

        Autorzy:

        Wojtek (naczelny@miasto.info)
        Grzesiek (krzywak@miasto.info)


        Poprosiliśmy o komentarz do artykułu kliku krakowian:

        "To przykre, że tak jesteśmy reklamowani i postrzegani" mówi Paweł, Kierownik
        Projektów Sprzedaży w dużej firmie IT.

        ”Ci ludzie pokazują nas jak „Polaczków”, którzy u nich (Anglikow) myją garnki, a
        tu tylko czekają żeby ktoś rzucił im marne pensy. Wstyd.” – Paweł, student
        kulturoznawstwa na jednej z krakowskich uczelni.

        ”Gdyby oprócz oferty pijaństwa pokazywali tym ludziom Kraków z dobrej strony to
        ok, młodość musi się wyszumieć. Ale te zdjęcia..” – Robert, kioskarz.



        ______________



        Zastanawiajaca zbieznosc.
        • Gość: gosc Re: CD: Artykul "zerżnięty" z www.Miasto.info ? IP: *.autocom.pl 11.04.07, 00:20
          przepraszam... panowie dziennikarze.. a w na jakiej podstawie Panowie
          pisza "find, f*%k and ... wlasnych doswiadczen?

          wspolczuje ...

          poza tym... jesli juz :" found, fu$%^d and forgot"

          zycze szczescia w pracy "dziennikarskiej" oraz interpretacji zdjec...
          • Gość: naczelnik z miasta Re: CD: Artykul "zerżnięty" z www.Miasto.info ? IP: *.ghnet.pl 11.04.07, 10:45
            Rozumiem, ale nie do konca podzielam wzburzenia ludzi z naszej redakcji ;)
            Istotonie pislem o serwisie madkrakow.com juz dwa miesiace temu, dobrze ze
            ktos sie nim zajał bo to wstyd.

            A ze o nas nie wspomniano - KMWTW (pozdro dla kumatych) ;)
            • Gość: krakus Re: CD: cala prawda o was mieszkańcy !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 11:53
              żenada jest to ze w tym miescie widzicie tylko zabytki. Żadna z osob
              zajmujacych sie turystyka ( z urzedu ) nie potrafi dostrzec drzemiacego
              mozliwosci. Własnie chyba o to chodzi zeby krakow byl pokazany jako miasto
              imprezowe. "tutaj kazda impreza przechodzi do historii" - czy to aby nie haslo
              promowane przez urzad?? Ale dla wielu ludzi na reke jest promowanie zabytkow.
              Krakow to miasto lesnych dziadow, kawy, kultury i NUDY!!! w moim przekonaniu
              tak to wszystko brzmi. Poza tym pojawia sie proste pytanie- skoro jestesmy
              Stolyca polskiej kultury - to ile razy ( jako mieszkanie tego miasta ), w ciagu
              ostatniego miesiaca byles na Wawelu w galerii sztuki albo na koncercie??!!
              Wielu mieszkancow nigdy nie byla!! I taka (niestety) jest prawda o tym dumny
              pawiu ktoremu juz dawno wylecialy wszystki piora. Teraz bardziej przypomina
              golebia...
              • Gość: autor Re: CD: cala prawda o was mieszkańcy !!! IP: *.range81-158.btcentralplus.com 12.04.07, 12:38
                dokladnie , ludzie chcieliby zeby krakow byl miastem kultury i mysla ze droga
                do tego wiedzie przez cenzurowanie mozliwosci promocji alternatywnej rozrywki.
                a tymczasem jak miasto ma legende zamiast klasy ... z pustego i salomon nie
                naleje ....
    • Gość: OOOOOOOOOOOOOOOOOO Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.chello.pl 11.04.07, 00:30
      o ile się nie mylę, to pan "redaktor" sam walnie się przyczyniał do promowania
      seksturystyki pisząc o klubach gejowskich.
    • Gość: pavlova Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 00:34
      Witam, chialbym cos dorzucic od siebie, jako mieszkaniec Krakowa, od urodzenia,
      wciaz mlody, uzytkownik klubow, barow, rastauracji, filharmonii, muzeow,
      zabytkow, a zarazem osoba "zamieszana" w turystyke.
      Znam dosc dobrze oferte madkrakow, to z reszta czesc wiekszego projektu, czesto
      z nimi wspolpracuje co pozwala mi odniesc sie do slow pana dziennikarza.
      Poniekad ma Pan racje, lecz tylko przy zalozeniu, ze wytnie Pan z oferty firmy
      kilka produktow, kilka zdjec i wyjetych z kontekstow zwrotow.
      Widac,ze nie zglebil Pan tematu, szukajac tematu na artykul. Po pierwsze,
      madkrakow oferuje za pomoca swietnych przewodnikow mozliwosci zwiedzania miasta
      i okolic,wliczajac najwieksze atrakcje jak i miejsca praktycznie nieznane
      zarowno turystom jak i duzej czesci mieszkancow, po drugie rozrywki dla grup,
      takie jak paintball, gokarty, sporty ekstremalne i inne, po trzecie Krakow noca,
      czyli kluby, puby, koncerty, imprezy zamkniete. Kazdy klient moze znalesc cos
      interesujacego dla siebie, to wszystko dzieje sie ze wskazaniem na promocje
      miasta, kultury , tradycji. To,ze np brytyjczycy przyjezdzaja tu czesto schlac
      sie i zabawic, to zdaje sie nie jest wina firm organizujacych im czas w
      Krakowie, a raczej kwestia ich sposobu bycia i spedzania czasu wolnego, tak
      samo zachowuja sie u siebie. Grupy, ktore maja swoich polskich "opiekunow"
      wiedza na co moga sobie pozwolic, istnieje nad nimi kontrola i wyglada to
      zdecydowanie lepiej niz czesc z buszujacych samopas. Mysle, ze podazajac tokiem
      myslenia Pana Dziennikarza, nalezaloby zakazac przyjazdu turystom majacym w
      planach spozycie alkoholu badz nie odwiedzenie Wawelu. Powinnismy sie cieszyc z
      tego, ze przyjezdzaja i wydaja tutaj funty, euro i dolary. Jestem jak
      najbardziej za ukroceniem wybrykow chuliganskich, dewastacji itp, ale moim
      skromnym zdaniem miasto jak na razie niewiele robi w tym kierunku poza bzdurnymi
      debatami w telewizji gdzie ludzi ktorzy maja cos sensownego do powiedzenia(nie
      mam na mysli siebie;)) nie dopuszcza sie do glosu badz ignoruje. Mysle,ze takie
      firmy jak madkrakow , ktore oferuja duzo frajdy klientom ale w sposob
      kontrolowany , rowniez przyczyniaja sie do promocji miasta i ograniczenia
      dzikich wyczynow niektorych z naszych "gosci".
      Konkluzja jest taka,ze Pan redaktor pisze bzdury bez analizy tematu a ja ide
      spac, pozdrawiam rozsadnych&rozrywkowych :D
    • sceptyk31 Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. 11.04.07, 06:54
      Oczywiście nie dla wszystkich atrakcją jest odwiedzenie Łagiewnik, więc warto
      pomysleć o jakiejś alternatywnej ofercie. Z punktu widzenia miasta
      najwazniejsze by turyści przyjeżdżali, a te mniej "atrakcyjne" atrakcje powinny
      byc darmowe lub tańsze. To tylko w Krakowie na wejściu do publicznej toalety
      każą płacić z góry / pod Wawelem/.
      • szut Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach 11.04.07, 07:31
        > To tylko w Krakowie na wejściu do publicznej toalety
        > każą płacić z góry / pod Wawelem/.

        W innych miastach Polski jest tak samo. To samo w Berlinie.

        A przy okazji: Czy pani szefowa Helbin to zatrudniona, bo jest żoną rzecznika?
    • gej_a_nawet_pederasta co tu ukrywać 11.04.07, 08:01
      bo wódka i dziewczyny to naprawdę zalety krakowa a strona madcrakow jest bardzo
      w porządku
    • Gość: a Z tymi studentkami to prawda ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 08:06
      Polskie studentki nie szanują się ... Nie tylko te krakowskie.
      • Gość: misiaczek Re: Z tymi studentkami to prawda ... IP: *.autocom.pl 11.04.07, 08:50
        Scena z imprezy w modnym krakowskim klubie, last weekend: podchodzi wylansowana
        gwiazda z solarium i pyta czy mowie moze po angielsku? ja - ze tak
        oczywiscie. "A , to mam do Ciebie prosbe ...bo wlasnie poznalam takiego fajnego
        francuza, hihi, i czy moglbys go zapytac, po angielsku, czy jak pojde z nim do
        hotelu to bede miala swoj recznik...?"

        Normalnie.. rece opadaja..

        Oczywiscie, nie mozna wszystkich pieknych dziewczat wrzucac do jednego wora,
        ale slepy jest ten, kto nie widzi jak dziewczyny w klubach otwieraja oczy na
        kazdego kto tylko ma euro lub funciory w portfelu...

    • Gość: jump Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 10:24
      Ciekawe czy miły Pan Romanowski sprawdził osobiście jak to funkcjonuje , czy
      tylko posłużył się własną wyobraźnią?
      To jest chyba jakieś warszawskie zamówienie, żeby dołożyć Krakowowi.
      Z Mitorajem się nie udało, to trzeba drązyć.
      • Gość: Mirek Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 11:55
        Może właśnie nie sprawdził i teraz czeka na jakąś konkretna - NOCNĄ - ofertę od
        ktorejś z firm.
    • Gość: touroperator zdjecia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 11:21
      a czy jak ja organizuje wczasy nad bałtykiem to nie moge na stronie zamiescic
      zdjec z palmami z Miami? Otoz moge - zdjecia Doniecka, Paryza, i mamusi jesli
      mam takie zyczenie.. Co za niedorzecznosc... Moze powolamy Ministerstwo
      sprawdzania zgodnosci zdjec na stronach internetowych...i koniecznie cenzure...

      ten kraj tonie w oparach absurdu
    • Gość: jekiemen Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 12:13
      Z tymi walkami psow to juz przesadziliscie! Filmik pokazuje tresure P.O. w szkółce Hitt Dog na Juvenii.
      • Gość: Moherowiec Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 12:45
        Liberałowie zrobili z Krakowa zwykły burdel z polskimi k...
    • Gość: WYBORCA Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 12:41
      Ja sobie wypraszam! Z tymi studentami to przegieliscie! Ja studjuje, ucze sie,
      chodze na wawel, na skałke do kosciola. W wolnym czasie na dobra lekturke do
      biblioteki albo radija poslucham ( takie fajne spokojne pospiewac mozna ). A w
      nastepnych wyborach ide glosowac na prawa partie. Taka ktora ukruci te
      bezecenstwa na rynku. Orgie w knajpach i akademikach. LPR LPR LPR LPR
      • Gość: student Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: 62.121.144.* 11.04.07, 13:34
        hehhehe WYBORCA ales mnie rozbawił, nie ma jak reklama partii politycznej na
        forum dot. turystyki. Poza tym że jestes "grzecznym studentem"ciekawi mnie to
        kto ci placi za studia?Pewnie Giertych albo mamusia!!!
    • Gość: Radical Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: 62.121.129.* 11.04.07, 14:33
      Zamiast się cieszyć, że mamy w mieście coś ciekawego poza nudnymi zabytkami
      (knajpy, zabytki socrealizmu) i ludzi, którzy to chcą pokazać (Crazy Guides) to
      tylko narzekamy. Czy ktoś nie słyszał o Dzielnicy Czerwonych Latarni w
      Amsterdamie? A czy ktoś z powodu jej istnienia ma gorsze zdanie o tym mieście?
      Crazy Guides (właściciel strony crazystag.com) byli opisywani w gazetach jako
      interesująca ciekawostka, alternatywa dla "klasycznego" zwiedzania miasta, aż tu
      nagle znalazł się moralista...
      Seks jest nieodłączną częścią dzisiejszej rozrywki, jeśli Kraków ma być jej
      stolicą (a nie miejscem pielgrzymek) to czemu udajemy takich świętoszków? Kto z
      nas (za wyłączeniem obecnych na forum Pań) nigdy nie poszedł do baru "na podryw"?
      Z poglądami można się zgadzać lub nie, ale totalny brak rzetelności
      dziennikarskiej powala:
      'Jedna ze stron (crazystag.com) zachęca do "rozbieranych rejsów", choć nazwa
      "Wisła" nie pada tam ani razu. '. Wchodzę więc na stronę i czytam: "2hr cruise
      on the Vistula river". Panie Redaktorze, zanim zacznie Pan pisać na temat
      anglojęzycznych stron, może najpierw doszkoli się Pan z angielskiego? Wisła po
      angielsku (i wielu innych językach) to Vistula. Trudno pisać artykuł na
      podstawie obrazków.
      Cieszmy się, że mamy turystów i nauczmy się na nich zarabiać, a nie tylko
      narzekać, bo niedługo polskie narzekanie stanie się osobną atrakcją turystyczną,
      uśmiechnięci ludzie z całego świata będą przyjeżdżać i oglądać polskie skwaszone
      miny.
      • manra Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach 11.04.07, 19:47
        nie wszystko, co nowe jest w porządku. jestem przeciwna robieniu lunaparku z
        Krakowa i Nowej Huty - jeżeli będziemy podążać tą drogą to może wkrótce i w
        byłym KL Auschwitz urządzony zostanie obóz dla turystów, żeby mogli mocniej
        poczuc, co tam się naprawdę stało...
        jeżeli będziemy się podniecać wszystkim, co sporowadza do miasta pieniądze (i
        tylko pieniądze!), skończymy jak Praga.
        pozdrawiam.
        • Gość: Kono no no Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.ists.pl 11.04.07, 23:09
          zgadzam sie z toba. najlepiej zamknac cale stare miasto. wokol plant odgrodzic
          i pokazywac zza szybki!! co nam maja obcokrajowcy chodniki wychodzic. jeszcze
          beda oddychac na nasze "zabytki"!! Czy ty kiedykolwiek bylas za granica??
          wielkie miasta zyjace z turystyki Praga, Budapeszt, Wieden, Bratyslawa robia
          wszystko dla promocji. Dla dobrej reklamy dadza sie pokroic ( najlepszy
          przyklad - wroclaw - ktory dogania krakow jesli juz go nie przegonil ). a w
          krakowie nic. po staremu. Euro nie bedzie. fabryk nie bedzie. turystow nie
          bedzie nic nie bedzie a wybory wygra kononowicz :P
          • manra Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach 15.04.07, 00:18
            byłabym bardzo wdzięczna za rezygnację z - jak to się ładnie slangowo określa -
            'robienia ki osobistych wycieczek. W ten sposób nie będę dyskutować.

            nie jestem przeciwko turystyce jako takiej. jestem całym sercem ZA - zresztą
            żyję z tego.
            jestem przeciwna głupocie, zaślepieniu i owczemu pędowi.
            nie wiem, co ma oznaczać 'doganianie' Krakowa przez Wrocław, ale faktycznie,
            jestem pod wrażeniem, jeżeli chodzi o promocję W. tego właśnie - o czym
            wspomniałeś, co Wrocław ma, a czego nam brakuje - tego możemy im zazdrościć:
            DOBREJ promocji.
            pozdrawiam
    • Gość: 123 Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. IP: *.cable.ubr01.bath.blueyonder.co.uk 11.04.07, 15:06
      To rozrywki prawie jak w Rosji - co za wiochę robią te przygłupy o rany, żenada...
    • nemuri Samobójstwo Krakowa 11.04.07, 20:34
      Może i tego typu publikacje szkodzą Krakowowi. Ale to nic w porównaniu z tym jak naszemu miastu szodzą ludzie zajmujący się jego promocją. W urzędzie miasta zajmuje się tym armia nieudaczników, którzy przynoszą ogromne straty naszemu miastu. I pieniądze, które Kraków musi im płacić to nic w porównaniu z ceną, jakią miasto musi płacić za efekty ich działalności. Jeżeli ktoś chce zobaczyć dobrze promowane miasto - polecam Wrocław.
      • Gość: czesc "a" a w dziub chcesz ???? IP: *.betanet.pl 11.04.07, 23:37
    • Gość: logo Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. IP: *.autocom.pl 12.04.07, 15:33
      Oglądałem przytoczone strony www w artykule. Ten artykuł to typowy zpychacz
      gazetowy lub co najwyżej sztuczny problem jakiegoś przewrażliwionego
      dziennikarza. Nie mają co pisać to piszą bzdury. A co do tych stron, to są to
      strony jakich wiele na temat różnych miast na świecie.
    • Gość: Logo Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. IP: *.autocom.pl 12.04.07, 15:48
      Kraków to zabytki, kultura, sztuka, ale i również, knajpy i kluby ze
      striptizem. Do wyboru do koloru. Osoba pisząca ten artykuł albo na chce siłe
      stworzyć problem albo jest mocno przewrażliwiona. Problemem w Krakowie są
      turyści (głównie Anglicy), którzy zachowują się jak bydło. Takich ludzi w
      innych miastach europejskich jest znacznie więcej.
      Pozdrawiam
      • Gość: gość Re: Seks, wóda i komuna na internetowych stronach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 09:16
        Owszem, Pan Romanowski napisał ten gniot już jakiś czas temu - a teraz z brak
        tematu ten na gazeta.pl na głownej stronie. Pan Romanowski czesto pisze, chucha
        i dmucha różne pseudo skandale krakowskie - wczoraj napisał jak to "bogacze" i
        restauratorzy jednocześnie promują swoje restauracje stawiajac pod
        nimi "luksusowe" samochody ... żenada!
    • Gość: Irol Seks, wóda i komuna na internetowych stronach o.. IP: 77.88.180.* 03.07.07, 09:32
      tyle tych ciot. nachlac sie i zapoznac sie z przybytkiem "izba wytrzezwien"
      ktorego te debile nie posiadaja. A za to ze rzna nasze panienki my pukamy ich
      na wyspach :))))) i to nie podczas kilku dniowego pobytu ale przez caly
      rok :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka