Dodaj do ulubionych

Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.07, 23:01
1. Dyrektorka jest formą bardzo nie grzeczną.
2. Sąd może nakazać zmianę szkoły.
Obserwuj wątek
    • Gość: k Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.devs.futuro.pl 14.05.07, 23:19
      nie wiem czy niegrzeczną czy grzeczna, ale pewnym jest , że wile feministek by
      temu przyklasneło. psycholozka, ginekolożka - jakkoliwke to brzmi w jęz.
      polskim. itp jest tez w drugą stronę front -się oburzaja np. panie sędzie ,ze
      sie mówi sędzina -wszak dawniej to była zona sędziego jeno. to jednak pokazuje
      szerszy problem - obniżenie statusu funkcyji pełnionej przez kobiety. pytanie -
      czy taki jest odbiór społeczny czy to przewrazliwienie pewnych gru, osob -
      pozostawiam otwarte
      • Gość: zażenowany Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 00:34
        Robiąc show na łamach prasy z takich sytuacji zniżacie się do poziomu Faktu
        tudzież ryśka cebuli. napiszcie jeszcze o problemach tej rodziny, to na pewno
        pomoże rozwiązać sprawę.
        • alpepe Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 06:50
          ano właśnie, matka tego dziecka też pewnie jest walnięta, więc i dziecko jest z
          deczka nie halo.
          • tetlian Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 06:59
            Aż ciężko uwierzyć, że 7-letnie dziecko, w dodatku dziewczynka, jest zdolne do
            takich rzeczy.

            ---
            Tak nasz Jarosław obiera banana
            • Gość: superunknown Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 07:00
              owszem, jest zdolne. pracuję w małej placówce wiejskiej i jest tam podobna
              sytuacja tyle, że dziecko (dziewczynka nomen omen Iza) jest w klasie z 8 innymi
              uczniami i wychowawca jest w stanie zapanować odrobinę lepiej nad tym dzieckiem.
              • darling221 [...] 15.05.07, 08:53
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • darling221 [...] 15.05.07, 08:54
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • login.gazeta1 "nie grzeczną" jest formą bardzo niepoprawną a dla 15.05.07, 09:31
                    czego "dyrektorka" miałoby być forma niegrzeczną to mi nie wiadomo.
                    • Gość: aDam Re: "nie grzeczną" jest formą bardzo niepoprawną IP: 57.66.195.* 15.05.07, 09:33
                      A to zdanie to zasługuje na literackiego nobla: <_czego_ "dyrektorka" miałoby
                      być forma niegrzeczną to mi nie wiadomo?>
                      • Gość: Savon de Marseille Re: "nie grzeczną" jest formą bardzo niepoprawną IP: *.dyn.iinet.net.au 15.05.07, 10:53
                        Gość portalu: aDam napisał(a):

                        > A to zdanie to zasługuje na literackiego nobla: <_czego_ "dyrektorka" miało
                        > by
                        > być forma niegrzeczną to mi nie wiadomo?>

                        Czytanie ze zrozumieniem jest darem bozym - DLA bylo w tytule, reszta zaczynajaca sie od Czego w
                        tekscie.
                        A jezeli dyrektor-ka jest be, to zapewne aktor-ka rowniez ?
                        Aha, drobna uwaga, niegrzeczny (przymiotnik) pisze sie razem.
                        • Gość: zielona gęś Re: "nie grzeczną" jest formą bardzo niepoprawną IP: *.sieci.fonet.pl 15.05.07, 12:41
                          Chyba, że chcemy zaprzeczyć np. NIE ładna ale piękna. Ale w tym kontekście w
                          jakim użył go poprzedni dyskutant była niepoprawna.
                          Swoją drogą formy "dyrektorka" za niegrzeczną. Język polski jest bardzo
                          fleksyjny i nie uważam za niewłaściwe, czy niegrzeczne dodawania końcówek
                          rodzajowym wyrazom oznaczającym zawody, skoro te zawody wykonują zarówno
                          kobiety, jak i mężczyźni. I szczerze chciałabym się dowiedzieć jaka jest
                          wyższość nazw zawodów z końcówką rodzaju męskiego i czy to ma być nobilitacją
                          dla kobiet, że nazwy zawodów, które wykonują, mają końcówki rodzaju męskiego.
                          • poszeklu "Szkola z Klasa" Owsiaka - Robta co chceta 15.05.07, 13:39
                            To jest produkt libertynskiej propagandy wychowywania dzieci
                            na zasadzie ROBTA CO CHCETA. Macie swoje ROBTA CO CHCETA i
                            cieszta sie ze wam rosnie liberalizm, terroryzm, narkomania
                            homoseksualizm, jednym slowem wolnosc i demokracja zdziczalego
                            spoleczenstwa.
                            • Gość: pies na barany Re: "Szkola z Klasa" Owsiaka - Robta co chceta IP: 84.203.168.* 15.05.07, 13:45
                              Proste zwiazki skojarzeniowe ob. poszeklu to wszystko na co go stac. Stary,
                              swiat jest bardziej skomplikowany niz mozesz to sobie wyobrazic. Ale skoro nie
                              mozesz, to po co w ogole sie odzywasz?
                              • Gość: manhu Nie Robta co chceta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:55
                                To nie żadne róbta co chceta, ale chore prawo!

                                "Dyrektorka ponoć znalazła kilka szkół, które gotowe były przyjąć dziewczynkę, ale na to nie chce się zgodzić matka. - Raz obiecuje, że wyrazi zgodę na przenosiny, a potem się wycofuje"
                                I gdzie tu problem? Matka! Co to znaczy, że ma ona coś do gadania, za takie akcje jakie robi córka matka powinna trafić do więzienia!

                                To proste-np. jeśli 3-letnie dziecko wyrzuci z okna doniczkę, spadnie ona komuś na głowę i zabije to ... jasne, że kara z 10-20 lat więzienia musi być! ale nie dla 3-latka lecz dla opiekuna.
                                • poszeklu Re:"Szkola z Klasa" Owsiaka - Robta co chceta 15.05.07, 16:20
                                  Chora jest matka tego dziecka, bo dziecko widzi i powtarza
                                  to co robi jego matka w domu (ojca oczywiscie nie ma, tylko
                                  sa dochodzacy partnerzy matki). Wychowanie matki w mysl hasla
                                  demoralizacji, czyli ROBTA CO CHCETA daje owoce w nastepnym
                                  pokoleniu. To obraz demoralizacji, za ktory odpowiadaja ci,
                                  ktorzy ja powielaja i do niej zachecaja. Tworca tego jest
                                  J. Owsiak, a roznosicielem tej zarazy G. Wyborowa i kila innych
                                  brukowcow. Celem jest zniszczenie spoleczenstwa polskiego,
                                  a potem panstwa polskiego. Dlatego demoralizatorzy sa delegatami
                                  obcych panstw i dzialaja jak hitlerowska V kolumna.
                                  • Gość: Miś Licentia poetica czyli wolność słowa IP: *.ext.ti.com 15.05.07, 18:17
                                    Popieram wolność słowa. Kiedyś to nazywano licentia poetica, a teraz nazywa się
                                    to freedom of speach. Czyli jeśli jedni mówią dyrektorka Kowalska, a inni
                                    dyrektor Kowalska - to nie kłóciłbym się z żadnym z nich. Zgadzam się z
                                    sugestią jednego z przedmówców, że język polski jest elastyczny.

                                    Jeśli chodzi o Izę to wydaje mi się, że matce należałoby odbrać prawa
                                    rodzicielskie. Stan w jakim jest to dziecko jest groźne zarówno dla Izy jak i
                                    jej otoczenia.
                                  • mario-radyja "dziecko powtarza co robi jego matka w domu" 15.05.07, 19:11
                                    Chora jest matka tego dziecka, bo dziecko widzi i powtarza
                                    > to co robi jego matka w domu (ojca oczywiscie nie ma, tylko
                                    > sa dochodzacy partnerzy matki).

                                    Racja. Dziecko nie wpadnie na pomysł, żeby grozić, że się zabije nożyczkami.
                                    Prawdopodobnie matka groziła w ten sposób konkubentowi i dziecko to
                                    podpatrzyło.

                                    Matka jest zagrożeniem dla tego dziecka.
                            • Gość: Belfer Re: "Szkola z Klasa" Owsiaka - Robta co chceta IP: *.chello.pl 15.05.07, 18:58

                              Do autora "poszeklu"- bardzo trafna wypowiedż,tylko mocno przyklasnąć !!
                            • Gość: assdf Re: "Szkola z Klasa" Owsiaka - Robta co chceta IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 15.05.07, 20:36
                              a Safona? Czajkowski? Hans Christian Andersen? Neron? Czy to, ze oni wszyscy
                              byli homoseksualistami to wina Owsiaka? ;]

                              Jestes idiota, co ty tu jeszcze robisz na tym forum??
                • Gość: tera Re: rodzice mają samochody a Iza przechodzi ulicę IP: *.aster.pl 15.05.07, 11:02
                  zalosny jestes sugerujac zeby zrobic krzywde dziewczynce albo czekac az sama sobie zzrobi krzywde.
                  temu dziecku i jej rodzinie potrzebny jest psycholog, a nakretka bogobojnych rodzicow zeby wyrzucic
                  male dziecko, potrzebujace pomocy ze szkoly i w ten sposob pozbyc sie problemu jest chora, ci rodzice
                  tez powinni pojsc do psychologa i to ze swoimi grzecznymi pociechami skandujacymi 'zabic ize'.
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Policja do 7-letniego dziecka???? 15.05.07, 14:33
                    Co za ludzie.
                    Pragnący świętego spokoju dla siebie i żeby ktoś za nich rozwiązał problem.

                    Jedni zwalają rozwiązanie problemu na drugich, drudzy na trzecich, tamci na
                    n-tych, a n-ci na... policję.
                    • poszeklu Re: Policja do 7-letniego dziecka???? 15.05.07, 16:28
                      anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
                      > Co za ludzie.
                      > Pragnący świętego spokoju dla siebie i żeby ktoś za nich rozwiązał problem.
                      >
                      Takiej glupoty jeszcze nie czytalem. To Twoim dzieckiem zajmowac sie
                      maja czyis rodzice? Kompromitujesz sie, albo moze sama jestes dzieciem
                      ulicy i stad nie wiesz kto to sa rodzice. Zapamietaj zatem sowiecki mlotku:
                      Po to sa rodzice, zeby sie swoim dzieckiem zajmowali.
                      • lesbijka_wroclaw Re: Policja do 7-letniego dziecka???? 15.05.07, 20:55
                        a co sie stanie, drogi buraku forumowy Poszeklu, jesli rodzice nawala? To
                        znaczy, ze dziewczynka jest bezkarna? Powinno jej sie zapewnic pomoc psychologa
                        i przeniesienie do klasy integraycjnej.
                        • poszeklu Re: Policja do 7-letniego dziecka???? 15.05.07, 21:09
                          lesbijka_wroclaw napisała:

                          > a co sie stanie, drogi buraku forumowy Poszeklu, jesli rodzice nawala?
                          Droga kapucho forumowa, jesli rodzice nawala, to trzeba to
                          stwierdzic i potem wyciagac konsekwencje. Z powyzszego artykulu
                          zdaje sie, ze rodzice juz dawno nawalili. Najpierw nawalil ojciec,
                          ktory zrobil i zniknal, a potem matka, ktora naucza coreczke tego
                          co widac potrafi najlepiej.
                          Dla normalnego czlowieka zdaje sie to zrozumiale z tego tekstu.
                          Zycze sukcesow w poznawaniu tresci mowy pisanej.
            • Gość: waldo Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: 195.42.249.* 15.05.07, 10:37
              tetlian napisał:
              > Aż ciężko uwierzyć, że 7-letnie dziecko, w dodatku dziewczynka, jest zdolne do
              > takich rzeczy.

              Matce za coś te prawa rodzicielskie ograniczono, więc się dzieciak pewnie naoglądał "fajnych" scen w domu.
              Nie zmienia to faktu, że stanowi zagrożenie i chocby z tego względu powinna zostać natychmiast relegowana ze szkoły.
            • Gość: zabić izę :-) Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.zre.com.pl 15.05.07, 11:44
              W szkole gdzie chodzi mój syn to własnie dziwczynki są doskonałym materiałem na kryminał
          • cynik.pl [...] 15.05.07, 07:03
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: m651 Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.icpnet.pl 15.05.07, 07:20
              bardzo to smutne . Niestety masz racje jeden osobniknie nie może terroryzować
              całego społeczeństwa zostaje tylko UTYLIZACJA
              • lucusia3 Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... 15.05.07, 07:41
                Jezu, ludzie to dziecko ma 7 lat i pragnie miłości i akceptacji. Na to nie jest za późno nigdy, patrzcie: domy opieki dla starszych i niepełnosprawnych.
                Zgadzam sie, że obecna sytuacja jest nie do przyjęcia, ale to nie wina tego dziecka. Winna jest dyrektorka, która nie reaguje na objawy maltretowania u dziecka (czyżby na studiach z psychologii przechodziła w III terminie?), winny kurator, bo matka to jak ktos pisał wyżej to pewnie zapijaczona szmata, więc nie powinna znęcac się nad dzieckiem. Jakby to dziecko zabrać - nie do obozu karnego jakim bywa dom dziecka, ale do normalnej rodziny zastępczej problem z Izą sie skończy i z małego potwora wyrośnie normalna, duża szansa, że szczęsliwa osoba, której będzie dobrze z ludźmi i ludziom z nią też.
                Okropne jest to, że błędy chcecie "wyrywać", a nie szukacie, kto te błedy zrobił. Wyrywanie pokrzyw nic nie da, gdy ciągle "fachowcy" będą je tam od nowa zasiewać.
                • Gość: aDam Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: 57.66.195.* 15.05.07, 09:15
                  Jak na razie to jedyny ludzki głos w dyskusji. No ale nie ma się co dziwić. 90%
                  narodu wierzące w Boga, płaczące po Papieżu itd... Po prostu bije od nich miłością!
                  • Gość: kolmotywa Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:23
                    Czy jeśli nie płakalem po papieżu i nie uważam się za chrzescijanina , mogę
                    mieć inne zdane? Mam córeczkę , która jeszcze nie chodzi do szkoły , ale żona
                    jest nauczycielką. Powiem jedno -dziecko patologiczne , z ADHD , z dysleksją i
                    innymi dys. nie jest moim problemem . Ja chce ,żeby moja córka mogła zdobywać
                    wiedzę w spokoju i bez poczucia zagrożenia- jak na razie gwarantuje mi to
                    prawo. Jeśli chce ktoś naprawiac świat , użalać się nad małymi bandytami -
                    proszę bardzo. Tylko nie każcie mnie tego robic
                    • Gość: aDam Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: 57.66.195.* 15.05.07, 09:26
                      Nie chodzi o opinie takie jak Twoja. Do takiej to każdy ma prawo. Chodzi mi o te
                      z wycieczką na Kasprowy, "wypadkiem", rozjechaniem dziecka itp. Gdyby Twoje
                      dziecko było chore zepchnąłbyś je w przepaść?!
                    • aurita Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... 15.05.07, 09:45
                      No widzisz, jestes wlasnie przykladem nieudolnosci naszej kadry nauczycielskiej.
                      Zycie nie jest tylko cacy i wczesniej czy pozniej Twoja coreczka zetknie sie z
                      patologia, to dopiero bedzie szok jezeli wychowasz ja w szklanej wiezy.
                      Po drugie zawsze mnie dziwi jak Polacy nienawidza wrecz dzieci. Tzn "Ich" dzieci
                      sa naj naj naj ale cala reszta to juz bandyci, bachory...dziwne jak na katolicki
                      kraj.


                      Gość portalu: kolmotywa napisał(a):

                      > Czy jeśli nie płakalem po papieżu i nie uważam się za chrzescijanina , mogę
                      > mieć inne zdane? Mam córeczkę , która jeszcze nie chodzi do szkoły , ale żona
                      > jest nauczycielką. Powiem jedno -dziecko patologiczne , z ADHD , z dysleksją i
                      > innymi dys. nie jest moim problemem . Ja chce ,żeby moja córka mogła zdobywać
                      > wiedzę w spokoju i bez poczucia zagrożenia- jak na razie gwarantuje mi to
                      > prawo. Jeśli chce ktoś naprawiac świat , użalać się nad małymi bandytami -
                      > proszę bardzo. Tylko nie każcie mnie tego robic
                      • Gość: 3gosc Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.devs.futuro.pl 15.05.07, 10:06
                        > No widzisz, jestes wlasnie przykladem nieudolnosci naszej kadry
                        > nauczycielskiej.
                        > Zycie nie jest tylko cacy i wczesniej czy pozniej Twoja coreczka zetknie
                        > sie z patologia, to dopiero bedzie szok jezeli wychowasz ja w szklanej
                        > wiezy.

                        Jest w tym sporo prawdy. Ale chyba przedmówca ma na myśli po prostu normalne
                        spokojne warunki nauki dla dziecka. Ja też domagałbym się szybkiego rozwiązania
                        problemu i nie posyłał dziecka do szkoły.

                        Choć to fakt. Iza jest biedną dzieczynką i potrzebuje bardzo szybkiej,
                        specjalistycznej opieki, pomocy... W przeciwnym razie mogą zrealizować się
                        niektóre smutne rokowania z tego forum.

                        > Po drugie zawsze mnie dziwi jak Polacy nienawidza wrecz dzieci. Tzn
                        > "Ich" dziec i sa naj naj naj ale cala reszta to juz bandyci, bachory...
                        > dziwne jak na katolicki kraj.

                        Tak się dzieje, jak młodzi ludzie mają dzieci. Mam na myśli tych, którzy jeszcze
                        nie dorośli i nadal są dziećmi, nie rozumieją procesów społecznych...
                      • Gość: bnt Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.zetobi.com.pl 15.05.07, 10:13
                        dajcie spokój z tym "katolicyzmem" - tak naprawdę, to prawdziwie wierzących
                        jest nie więcej niż 50%, reszta to tylko ochrzczeni
                    • Gość: titta Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.botany.gu.se 15.05.07, 10:00
                      Uwazaj, bo dzici z ADHD i dysleksja rodza sie w calkiem normalnych rodzinach.
                      Co wicej, dzici tych ktorzy nie wykazuja innym wspuczucia same sie go nie
                      naucza. Ty tez kiedys mozesz byc chory (demencja alchajmer) sprawiac problemy i
                      byc zagrozeniem. I co, twoje dziecko powinno cie oddac wtedy do utylizacji?
                      • lucusia3 Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... 15.05.07, 10:12
                        zgadzam się z Tittą. Nie ucząc dzieci rozumienia innych, kręci sie bat na siebie. Każdy z nas może być staty, niedołężny, dopadnie nas Pariknson czy Alzheimer. I co dziecko będzie nauczone, że problem mamusi, czy tatusia mogącego zjeść pastę do butów czy odkęcającego gaz będzie nie do rozwiązania.Niedołęzny rodzic, który nawet super sprawny umysłowo a nie mogący sie umyć samodzielnie będzie "obrzydliwy"? usunie sie takiego rodzica poza "normalny" i elegancki świat?
                        Zgadzam się, że agresywne i niebezpieczne dziecko jest zagrożeniem dla nieagresywnych i spokojniejszych. Byłam jednak świadkiem, że z tych "okropnych" da się zrobić normalne, akceptowane i akceptujące innych dziecko. Warunkiem jest kompetentna i chętna do pracy kadra pedagogiczna. Ta dziewczynka jest dowodem, że w jej szkole kadra taka nie jest. Jeżeli nie radzą sobie z taką Izą, nie radzą i z innymi, mniej komfliktowymi dziecmi, a nawet mogą im zrobić krzywdę, która będzie uderzać w dziecko długie lata. Moje dzieci miały szczęście trafiac na wspaniałych nauczycieli (no nie zawsze, ale często), ale Iza i inne nieszczęsliwe dzieci nie.
                        • Gość: do lucusi Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: 81.21.194.* 15.05.07, 10:35
                          lucusia3 napisała:

                          > Byłam jednak świadkiem, że z tych "okropnych" da się
                          > zrobić normalne, akceptowane i akceptujące innych dziecko.

                          No skoro wyrażasz taką pewność kolejny raz to może przyjmiesz Izę do swojej
                          rodziny?
                          Wymądrzać się jest łatwo, gorzej spróbować samemu osobiście zaradzić
                          problemowi!!

                          Do pasji doprowadzają mnie tacy, którzy WIEDZĄ JAK BYĆ POWINNO ... i tylko
                          gadają!!!
                          • lucusia3 Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... 15.05.07, 15:58
                            Izy nie znam, ale regularnie żywię i biorę na wakacje, na święta do babci, na ferie, cudze dzieci z takich właśnie rodzin. To nie Izy, ale Anie czy Maćki. Te dzieci trzeba pogłaskać, pochwalić. Możesz być pewie, że nie kradną, nie biją i są posłuszne - jeżeli umawiamy się na piąta one sa gotowe za pięć piąta. Nie odważyłabym sie zaopiekowac 17latkiem, nie jestem preofesjonalistką, takie dzieci maja zbyt mocno zakodowane negatywne schematy. Gdy jednak mają 7,10 czy 12 lat dostosowują się bez większych zgrzytów do każdych warunków.
                            Lepiej nie zarzucaj innym wymądrzania, tylko popatrz na tych obok ciebie jak na ludzi. Umiesz jeszcze?
                        • Gość: megi Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.07, 22:38
                          Kadra, ktora pracuje w szkole (zwykłej) , jest kształcona do uczenie dziecka
                          przecietnego, bez głębokich zaburzeń. Od rozwiązywania problemów dzieci takich
                          jak Iza są specjalnie przeszkoleni psycholodzy itp. Pracują jednak w placowkach
                          nieco innego typu. Internista nie leczy osób z zaburzeniami neurologicznymi i
                          psychicznymi, tak jak psychiatra nie pracuje w roli np. okulisty.
                    • Gość: petronelka11 Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: 195.205.42.* 15.05.07, 10:06
                      Szanowny Panie, radzę dobrze zapoznać się ze znaczeniem pojęć - dyslekcja, oraz
                      inne dysfunkcje np. dysgrafia czy dysortografia nie są tym samym co np. ADHD.
                      Zespół ADHD - powoduje między innymi dużą nadpobudliwość, której wynikiem może
                      być okaleczenie innych lub siebie samego, natomiast dysfunkcje jest to problem
                      z prawidłowym wykonywaniem niektórych czynnośći np. dyslekcja - dotyczy
                      problemów z czytaniem (zapominanie liter, przestawianie b z d itp.), dysgrafia -
                      trudność z prawidłowym odtwarzaniem liter, dysortografia - pomimo znajomości
                      zasad pisowni pisanie z błędami ortograficznymi. Jako osoba z rodziny, w której
                      wszyscy mają dysfunkcje jestem zbulwersowana Pana wypowiedzią, ja mam
                      dysortografię - ukończyłam studia wyższe z wyróznieniem, mój możą jest
                      dysortografem i dysgrafem - jest inżynierem, syn - dysgrafia i dysortografia -
                      jest w II klasie gimnazjum dwujęzycznego i jest prymusem. OSoby z dysfunkacjami
                      przy właściwej opiece kadry nauczycielskiej i pedagogicznej oraz dzięki
                      ćwiczeniom i ciężkiej pracy mają szansę na zminimalizowanie dysfunkcji. Poza
                      tym skoro żona jest nauczycielką to niech zasięgnie Pan u niej szczególowych
                      informacji, które jako pedagog powinna posiadać. LUDZIE Z DYSFUNKACJAMI NIE SĄ
                      UPOŚLEDZENI.
                      • Gość: kolmotywa Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 17:21
                        Szanowny się zapoznał . Za czasów szanownego pana to się nazywało nieuctwo -
                        dzieci z dysfunkcjami uczyły się zawodu w szkole specjalnej i nikt nie musiał
                        błagać "menelstwa" lub karierowiczów o to, żeby dziecko tam przenieść. Nie
                        twierdzę, że można z tym zyć i dobrze funkcjonować. Normą zwykle jest ogół , a
                        nie margines , tak ?Ja tez uczyłem w szkole przez 3 lata tak nawiasem i
                        przeżyłem pewne sprawy na własnej skórze , więc prosze mnie pouczać. Dziecko ,
                        które wg wszelkich poradni było opóźnione w rozwoju mamusia, nie przeniosła bo
                        nie. Dziecko rzucało kredą , kluczami, cyrklem itd.Było biedne dopóki nie
                        dostało "pouczenia" po szkole od starszych braci dzieciaków w szkole --potem
                        było jak aniołek

                    • Gość: falczynski Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.acn.waw.pl 15.05.07, 10:19

                      Odpowiadasz na :

                      Gość portalu: kolmotywa napisał(a):

                      > Powiem jedno -dziecko patologiczne , z ADHD , z dysleksją i
                      > innymi dys. nie jest moim problemem

                      Jezeli glosujesz za systemem, w ktorym szczepienia sa obowiazkowe to jest to
                      Twoj problem bo te dzieci jak to nazwales patologiczne sa w rodzinach biednych
                      sa i w zamoznych i trend caly czas narasta i bedzie ich coraz i coraz wiecej.
                      A tam gdzie nie ma szczepien ten problem nie wystepuje.

                      • Gość: Bouli Hacker Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:24
                        Oczywiście. Żadnych szczepień. Tylko modlitwa.
                      • Gość: szcz Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.crowley.pl 15.05.07, 11:28
                        tam gdzie nie ma szczepien nie ma dyslekscji, sa epidemie! juz wole to piersze
                      • Gość: kolmotywa Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 17:22
                        skąd taka pewność ,że głosuję za tym systmemem ?
                    • fikus28 Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... 15.05.07, 11:11
                      Pytanie 1: Co ma dysleksja do zachowań agresywnych wśród dzieci? Pytanie 2:
                      Skąd wiesz że Twoje dziecko jej nie ma w mniejszym lub większym stopniu?
                      Pytanie 3: Czemu wypowiadasz się na temat dysfunkcji o których jak widzę nie
                      masz najbledszego pojęcia?
                    • Gość: mylisz pojęcia Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.isk.net.pl 15.05.07, 15:43
                      adhd i dysleksja to nie patologie. to sa zwykle zaburzenia
                • agulaszek Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... 15.05.07, 10:11
                  Nareszcie ktoś napisał z sensem i na temat. To jest głównie tragedia Izy,
                  chociaż oczywiście w pełni rozumem zachowanie rodziców innych uczniów. Żeby być
                  dyrektorem szkoły trzeba coś sobą reprezentować, posiadać wiedzę i wykazywać
                  się empatią.
                • ned_pap Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... 15.05.07, 10:50
                  > Zgadzam sie, że obecna sytuacja jest nie do przyjęcia, ale to nie wina tego
                  dzi
                  > ecka.

                  Prawdopodobnie nie. Nie jest to również wina pozostałych dzieci z tej klasy.
                  Jak ktoś zachoruje na chorobę zakaźną, to się go izoluje do czasu wyzdrowienia,
                  mimo, że "to nie jest jego wina". Dla tego dzieciaka izolacja, czy też nauka w
                  specjalnej szkole ma być terapią, nie karą.
                • Gość: obserwator Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.era.pl 15.05.07, 10:56
                  Probelm się nie skończy, bo według prawa matce nie można zabronić kontaktu z
                  dzieckiem, więc będzie chodzić do tej rodziny i obiecywać małej cuda wianki,
                  przy okazji sugerować rodzicom, że "coś mi się należy za moje dziecko"
                  Jeżeli ktoś nie odbierze jej całkowicie praw i nie przekaże do ADOPCJI, to nic
                  się nie zmieni
              • Gość: rompel utylizacja Tak, ale pseudo-pedagogów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 07:46
                > bardzo to smutne . Niestety masz racje jeden osobniknie nie może terroryzować
                > całego społeczeństwa zostaje tylko UTYLIZACJA

                To są skutki działań tych wszystkich oszołomów którzy zostali nauczycielami
                tylko z powodu ponad 3 miesięcy wolnego w roku. Niedługo pewnie się okaże że
                jakieś przedszkolanki, albo opiekunki w żłobkach są terroryzowane przez swoich
                podopiecznych.

                Każdy chodził do jakieś tam szkoły i każdy doskonale wie że nauczyciele dzielą
                się na prawdziwych pedagogów którzy potrafią zapanować nad uczniami, w ciekawej
                formie przekazać materiał i zostają w ich pamięci do końca oraz na baranów
                którzy gdyby nie MEN to z głodu by zdechli. Niestety tych pierwszych jest promil
                w porównaniu do baranich łbów których jedyną funkcją jest czytanie na lekcji
                podręczników oraz wystawianie ocen

                Całe to bagno zwane polską edukacją powinno się zacząć od wytępienia tych
                wszystkich baranów a dopiero potem powinno się zabrać za ewentualne nakładanie
                sankcje na młodzież
            • Gość: titta Re: Najgorsze, że nauczyciele mają przerąbane... IP: *.botany.gu.se 15.05.07, 09:56
              Wiesz co, sam jestes bachor i bekart. I sadze ze dla spoleczestwa bylo by
              lepiej...
              Jakkolwiek by na to nie patrzec to jest czlowiek, dziecko. Nie jest niczemu
              winna. To nie ona wybrala sobie mamusie i niestabilna sytuacje.
              W Polsce nie ma niestety mozliwosci odpowiedniej pomocy, bo wazniejsze sa prawa
              dysfunkcyjnych rodzicow, a nie dobro dziecka. Dawno juz powinna byc w rodzinie
              zastepczej bo jak widac matka sobie totalnie nie radzi.
              G.
        • lukas155 Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 07:00
          Ludzie zgłosili sie z tym problemem do gazety bo juz nie widza innego wyjscia,
          maja nadzieje ze jak to sie ujawniło publicznie to znajdąsię osoby które im
          pomogą.
          Niestety dyrekcja szkoły jest w bardzo trudnej sprawie ze względu na gowniane
          przepisy.
          osobiście proponowałbym przenieśćwszystkie dzieci poza Izą do innej klasy i
          wten sposób dziewczynka chodziłaby do szkoły wpełnym wymiarze gozdinowym do
          normalnej klasy tyle tylko ze jednoosobowej i problem by sie rozwiazał
          • cynik.pl Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 07:06
            lukas155 napisał:

            > osobiście proponowałbym przenieśćwszystkie dzieci poza Izą do innej klasy i
            > wten sposób dziewczynka chodziłaby do szkoły wpełnym wymiarze gozdinowym do
            > normalnej klasy tyle tylko ze jednoosobowej i problem by sie rozwiazał

            Hmm - klasa _jednoosobowa_ też by została rozwiązana :-P. Zostaje nauczanie
            indywidualne, ale na to nie zgadza się kobieta, która urodziła bachora, umownie
            zwana matką.
            • Gość: kita Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:06
              A gdzie jest facet umownie zwany ojcem?
              Gnojek - zmył sie juz dawno i nikt psów na nim nie wiesza!
              Została matka z problemem, która wyraźnie nie daje sobie rady z córką.
              a ojciec luuuzik
              • cynik.pl W zasadzie masz rację 15.05.07, 09:38
                Gość portalu: kita napisał(a):

                > A gdzie jest facet umownie zwany ojcem?
                > Gnojek - zmył sie juz dawno i nikt psów na nim nie wiesza!

                Oczywiście - ten śmieć to zwyczajny knurek rozpłodowy a bardzo prawdopodobne, że
                gwałciciel i powinien przynajmniej płacić alimenty, a jak nie, to zgnoić chwasta.

                > Została matka z problemem, która wyraźnie nie daje sobie rady z córką.
                > a ojciec luuuzik

                Ale jedna uwaga - chodzi o rozwiązanie problemu na szybko, a matka jest "pod
                ręką". A poza tym, ta nie dająca sobie rady matka równie dobrze mogłaby być
                wdową po facecie, który zmarł na nieuleczalną chorobę - na kogo wtedy należałoby
                zwalić winę za sytuację?
                • Gość: pisiek Re: W zasadzie masz rację IP: *.aster.pl 15.05.07, 10:59
                  trochę btw.:
                  ponoć zazwyczaj gdy rodzi sie dziecko niepełnosprawne (nie chodzi mi o
                  dysfunkcję, ale niepełnosprawność!), ojciec po pewnym czasie odchodzi. nie
                  wiem, jakie są statystyki, tak tu (GW) w każdym razie piszą. problemem może być
                  jednak psychiczne zasklepienie sie matki na problemie i odrzrzucenie ojca.
                  zapewne większosc odcina się na dobre, ale może część chociaz ma tez problem, a
                  nie luuuzik?
              • Gość: anna Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 12:32
                Biedna Iza !!!!!!!!!!!Zal mi jej
                Dziecko pragnie miłości !!!!!!!!!!!!!!!!!

          • Gość: Rodzic Re: U nas w szkole było tak samo IP: 156.17.201.* 15.05.07, 11:07
            Nic nie dały interwencje w dyrekcji, kuratorium, itp. Chłopaczek z ADHD
            terroryzował klasę przez 6 lat, a jego rodzice nie zgadzali się na
            przeniesienie dziecka do innej szkoły "bo jemu się tutaj podoba". Wychowawczyni
            chciała zrezygnować z pracy, ale jakoś udało się ją przekonać, żeby tego nie
            zrobiła. Chcieliśmy wszystkie dzieci przenieść do innych klas - nie zgodziła
            się dyrekcja. Rada Rodziców umywała ręce, bo nic w takiej sprawie nie może
            zrobić. Na badania psychologiczne chłopca nie było zgody jego rodziców.
            Przeżyliśmy wraz z naszymi dziećmi całą podstawówkę. I poszedł chłoptaś do
            gimnazjum terroryzować innych, bez słowa opinii z podstawówki nt. ADHD, żeby mu
            nie psuć opinii na początek, bo tak nie można...
          • Gość: nela42 Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.lodz.mm.pl 15.05.07, 12:07
            Autor niech się zastanowi ,kto zapłaci za naukę tego dziecka jesli ma sie uczyc
            w szkole indywidualnie jako klasa jedno- osobowa?
            Dyrekcja ma obowiązek złożenia papierów do sądu ,jesli rodzice maja ograniczone
            prawa rodzicielskie - wkracza kurator i to on decyduje o losach dziecka ,
            występuje o nauczanie indywidualne,o przeniesienie do klasy integracyjnej lub o
            pobyt w placówce dla dzieci z zaburzeniami/po badaniach/.Szkoda,ze dyrekcja boi
            sie o swój stołek i ukrywa tę sprawę.Poza tym kurator oświaty też ma swoje
            kompetencje.Rodzice jesli zastrajkują to wygrają,ale muszą byc
            stanowczy.Dyrekcja ma obowiązek zapewnić ich dzieciom bezpieczeństwo !!!w
            szkole.zamiatanie problemu pod dywan nic nie da.A gdzie pedagog szkolny? co
            robił do tej pory?
        • Gość: szczur Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.crowley.pl 15.05.07, 09:03
          smutna prawda jest taka, ze gdyby rodzice nie zaangażowali w sprawe mediow, to
          zwodzono by ich przez kolejny rok, bo dopóki o sprawie było cicho tylko im
          obiecywano pomoc ale widac, ze niewiele robiono
        • Gość: retw Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.aster.pl 15.05.07, 10:59
          dzeci skanduja 'zabic ize'...? a wedlug szanownych rodzicow z tymi dziecmi jest zupelnie w porzadku?
          • Gość: alpepe Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 12:07
            dzieci wytworzyły dostępny im mechanizm obronny, dziwi cię to? Naprawdę? Masz
            może dzieci, albo widziałeś kiedyś klasę na lekcji?
            Ja tak.
      • Gość: Yan Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: 217.153.164.* 15.05.07, 08:20
        Czepiasz się, że dyrektorka jest formą "nie grzeczną" a nie wiesz nawet jak
        napisać słowo "niegrzeczną". Co za ludzie, ręce opadają...
      • 5obserwator Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 10:46
        Zmienić dyrektorkę szkoły. Pewnie kończyła zaoczną pedagogikę i nie radzi sobie
        z dyscypliną dzieci.
      • Gość: jj Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.05.07, 12:29
        Dyrektorka, psycholożka, dziennikarka, brzmi to jednakowo jak dla mnie.
        • Gość: hella Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: 81.219.185.* 15.05.07, 13:15
          eetam, dyrektorka czy dziennikarka są okej - tak jak lekarka, nie rażą tak jak psycholożka czy ginekolożka (tak swoją drogą, ciekawe jaką forme żeńską możnaby wymyslić dla chirurga :D )
          ale niedawno przeczytałam w wysokich obcasach formę, która mnie normalnie zabiła - NAUKOWCZYNI :/ spadłam prawie z fotela wtedy. i później też coś było w tym stylu, ale nie pamietam już, a szkoda :(
    • Gość: dragoness Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.snloca.dsl-w.verizon.net 15.05.07, 07:19
      Dyrektorka jest jaknajbardziej odpowiednia forma, nie bojmy sie feminizacji
      niektorych okreslen, przeciez tak samo ludzie jakisczas temu mysleli o slowie
      pielegniarz
      • Gość: mrc Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:05
        Dyrektorka jest ok i mnie nie przeszkadza. W życiu bym sie za dyrektorkę nie obraziła. Problem w tym, że dociera do nas powoli najbardziej wypaczona (amerykańska) odmiana poprawności politycznej. Nie liczy się, czy mamy szacunek do innych ludzi, lecz paranoicznie boimy się być posądzeni o jego brak. Nawet jeżeli narazimy się na śmieszność deformując język. Tak jak ponoć "niepełnosprawny" jest obraźliwe, ale równieź "sprawny inaczej" bo podkreśla odmienność. Paranoja.

        Dlatego bezpieczniej jest pisać za każdym razem "człowiek zasiadający w dyrekcji", choć może "osoba", żeby już wszędzie rodzaj żeński był.
    • el_bigos [...] 15.05.07, 07:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Mwaruwari Rodzina do terapii - natychmiast IP: *.autocom.pl 15.05.07, 07:44
        Najprawdopodobniej w relacjach tata-mama-dziecko tkwi całe mnóstwo patologii. To
        są zalążki tzw. osobowści borderline u tego dziecka (bardzo trudnej w
        postepowaniu terapeutycznym), ale z drugiej strony jeszcze na to za wczesnie,
        wiec troche to dziwne...
        • Gość: maurycy Re: Rodzina do terapii - natychmiast IP: *.sggw.waw.pl 15.05.07, 08:17
          Ja nie dostrzegam tutaj bpd... Z artykulu to - moim zdaniem - nie wynika.
          • Gość: arm Re: Rodzina do terapii - natychmiast IP: *.chello.pl 15.05.07, 12:03
            Dokładnie - przypisywanie chorób od razu jest teraz typowe, i "modne". Zamiast skupić się na raozwiązaniu problemu - rodzice załatwiają papier. Dziecko nie czyta książek i za mało pisało ? dysgrafia czy cos tam! Dziecko ma za duzo niewykorzystanej energii? ADHD, po co sie przejmowac wychowaniem. Wychowanie bezstresowe dla wygody rodzica i mamy potwora! Wiem co mowie - sam mialem ADHD, ale nie przeszkodzilo mi to w nauce (mimo ze mam problemy z koncentracja dluzsza). Studiuje, duzo czytam, robie to co lubie:)
            • Gość: mm Re: Rodzina do terapii - natychmiast IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 12:13
              mm
              • Gość: arm Re: Rodzina do terapii - natychmiast IP: *.chello.pl 15.05.07, 17:13
                mrauk.. dalej potrafie być nadpobudliwy:>
        • Gość: kanapa Re: Rodzina do terapii - natychmiast IP: *.csk.pl 15.05.07, 15:05
          to nie ma nic wspólnego z borderline.
          jak to się mówi, wiem, bo sama mam.
          • Gość: kanaBA :) Re: Rodzina do terapii - natychmiast IP: *.chello.pl 15.05.07, 17:17
            :)
    • Gość: krakowianka_jedna Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.chello.pl 15.05.07, 08:09
      A. Bzdura.
      B. "Nie" z przymiotnikiem w stopniu równym pisze się razem.
    • ambl Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. 15.05.07, 08:23
      Dyerktorka chyba z ZNP?
    • Gość: do tępych rodziców Pewnie zrobiła dziecko dla becikowego . IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:23
      Zanim zaczniecie się mnożyć to ruszcie swoimi tępymi łbami i zadajcie sobie pytanie "czy będę w stanie wychować i utrzymać swojego bachora" ?
      • Gość: ewelina Re: Pewnie zrobiła dziecko dla becikowego . IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:30
        temu dziecku potrzebna jest pomoc psychologa
      • Gość: aDam Re: Pewnie zrobiła dziecko dla becikowego . IP: 57.66.195.* 15.05.07, 09:24
        Tak. Polacy się świetnie zastanawiają i z prostej kalkulacji wychodzi, że lepiej
        mieć samochód i plazmę (bo we wsi wszyscy już mają) zamiast dziecka. Ciekawe
        tylko kto ich będzie utrzymywał na starość. Chyba Chińczycy...
        • lucusia3 Re: Pewnie zrobiła dziecko dla becikowego . 15.05.07, 10:32
          aDamie myślisz, że takie dzieci jakie wychodzą z rodzin podobnych do rodziny Izy będa Cię utrzymywac na starość? Jeżeli takich będzie dużo i tak jak teraz nikt nie będzie im pomagał, to jeszcze będą Ci z emerytury odcinać na więzienia, szpitale i domy pomocy.
        • Gość: arm Re: Pewnie zrobiła dziecko dla becikowego . IP: *.chello.pl 15.05.07, 17:14
          bzdura. odkladajac na konto pieniadze, ktore musialbys zainwestowac w dziecko, na starosc kupisz sobie wlasny dom opieki spolecznej:>
      • Gość: Gość portalu Do tepych idiotow IP: *.acn.waw.pl 15.05.07, 10:26
        Gość portalu: do tępych rodziców napisał(a):

        > Zanim zaczniecie się mnożyć to ruszcie swoimi tępymi łbami i zadajcie sobie pyt
        > anie "czy będę w stanie wychować i utrzymać swojego bachora" ?

        Więc powiadasz że ta cała fala autyzmu /co 166 dziecko/, adhd, dysleksji itd to
        wina rodziców którzy nie są w stanie "wychować swojego bachora"?
        • Gość: tj Re: Do tepych idiotow IP: 62.69.212.* 15.05.07, 11:42
          Tepym idiota jestes ty autyzm tak jak Dawn jest choroba o uposledzeniu umysłu .
          Dyslekcja jak i Adhd dysfunkcja . jezeli chodzi o dyslekcje to jest winna mozgu
          i zapisywania za pomoca liter ( a nie głosek słyszalnych ) To takie sama"
          wada " jak krótkowzrocznosc, czy daltonizm ( niewidzenie kolorów niekiedy
          odcieni) Tu nie widzenie róznic w literach i pisanie np lustrzanego odbicia .
          Czesto dyslekcja połaczona jest z wadami wzroku lub słuchu ( niesłyszalnosc
          bezdzwiecznych głosek ) lub seplenieniem
          • Gość: dyslekCja Re: Do tepych idiotow IP: *.catv.broadband.hu 15.05.07, 13:12
            takie slowo jak dyslekCja nawet nie istnieje specjalisto. dysleksja ma ten sam
            korzen co leksykon, ktory goraco polecam
          • Gość: Banan Dyslektykiem możesz być w szkole. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:35
            Na forum masz pisać poprawnie, albo won!
      • Gość: matei Re: Pewnie zrobiła dziecko dla becikowego . IP: *.acn.waw.pl 15.05.07, 12:05
        A ty chyba nie skończyłeś podstawówki, skoro nie potrafisz policzyć, że
        siedmioletnie dziecko zostało poczęte osiem lat temu, czyli w 1999 roku... Wtedy
        nie było becikowego, pacanie.
      • Gość: sam jesteś tępy Taa, 8 lat temu. Masz maturę od Giertycha? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:32
        Czy w ogóle nie masz? Wiesz, skąd się biora dzieci, czy jeszcze tego nie
        przerabialiście?
    • zenek_z_puszczy Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 08:33
      Gość portalu: karoke napisał(a):

      > 1. Dyrektorka jest formą bardzo nie grzeczną.
      > 2. Sąd może nakazać zmianę szkoły.

      Takis madry? ale w podstawowce na polskim to nie sluchales?
      niegrzeczną, niegrzeczną, niegrzeczną!!!
    • Gość: seweryng A moze to klasa ma problem... IP: 203.18.238.* 15.05.07, 08:34
      Z tego co rozumiem czytając to klasa prześladuje 7 letnie dziecko, a ona
      próbuje przeciw temu zaprotestować, Nieudolnie, tak jak potrafi.

      Gdyby robić szum wokół każdego siedmiolatka, który powie lub zrobi coś głupiego
      to łatwo możnaby uzyskać podobną eskalację problemu. Gdyby reagować histerią na
      każdy głupie powiedzenie w rodzaju „pochlastam się” to mielibyśmy chyba
      nieustającą histerię ogólnopolską. To nie Iza krzyczy „zabić klasę” tylko klasa
      krzyczy „zabić Izę”. Tłum łatwo poddaje się sugestii, łatwo zmienia się w
      pędzące stado. W tym przypadku mamy tłum rodziców, siłą „rozwiązujących
      problem”, wdzierających się siłą na spotkania, wzajemnie się nakręcających.

      Jak mamy oceniać bez znajomości podstawowych faktów? Ano komentarze pokazują
      jak, matka oczywiście szmata, ojciec szmata, uczciwe społeczeństwo musi
      eliminować śmiecia.

      Zgadzam się, Iza nie może już uczyć się w tej klasie. Cokolwiek było przyczyną
      problemu, sprawy zaszły tak daleko, że nawet dla jej dobra należy zmienić
      środowisko i podjąć jakieś działania diagnozujące rzeczywisty problem.

      Pozdrawiam,
      • Gość: ryba Re: A moze to klasa ma problem... IP: 195.205.42.* 15.05.07, 11:30
        Problem stanowią dzieci nadpobudliwe lub z zaburzeniami, które na siłę
        umieszcza się w szkołach powszechnych. Rodziców uczniów z klasy Izy podziwiam
        za odwagę, za to że potrafili powiedzieć dość zanim nie doszło do tragedii,
        zanim dziewczynka nie zrobiła sobie krzywdy, komuś lub pozotsali uczniowie ze
        strachu bądź w obronie własnej nie zrobiliby krzywdy jej. W I klasie mojego
        syna znalazł się chłopiec, którey znęcał się nad innymi dziećmi, a szczególnie
        upatrzył sobie mojego syna, przez 4 lata starał się zrozumieć fakt, iż chłpiec
        ma problemy bo pochodzi z rodziny patologicznej oraz to, że włądze szkoły
        twierdziły, iż nie mogą nic zrobić "bo mama się nie zgadza!!".
        Ocknęłam się i podjełam zdecydowane kroki dopiero wtedy, gdy moje dziecko o
        mało nie straciło życia zepchnięte przez tego "łobuza" ze schodów.
        Rodzicom uczniów z klasy do której uczęszcza Iza radzę - poinformujcie
        dyrekcję szkoły, że ma tydzień na rozwiązanie problemu, jeśli nie skierujcie
        sprawę do prokuratury - znęcanie się Izy nad rówieśnikami za pełnym
        przyzwoleniem władz szkoły - w moim przypadku pomogło. Nie dajcie sobie wmówić,
        że to Wy i Wasze dzieci jesteście żli - przyzwoelnie na to co się stało do tej
        pory na terenie szkoły jest winą wdyrekcji - ona odpowiada za prawidłowe
        działanie placówki i ma obowiązek dbać o bezpieczeństwo dzieci.
    • Gość: Lena Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.chello.pl 15.05.07, 08:36
      Lekarka też jest formą niegrzeczną? Mylisz pojęcia, tak jak ci, co także
      uważają, że matka jest określeniem obraźliwym. Może warto poczytać Słownik
      Języka Polskiego?
    • Gość: bolo Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 08:39
      mieliśmy podobny przypadek... od pierwszej klasy terroryzował uczniów i nauczycieli (potrafił dla kaprysu przejść się po klasie i zrzucać z ławek wszstko co na nich było, do nauczycieli zwracał się per "stara krowo", "stara ku.." itp.) matka pisała skargi na nauczycieli (tak średnio cztery kartki A4), że znęcają się nad biednym dzieckiem. Wizytator jak przyjechał skontrolować sytuację powiedział, tu cytat "jak uczeń będzie sobie życzył to nauczycielka ma go nosić nawet na barana" - autentyk.
      Poradnia psychologiczno - pedagogiczna umyła ręce mówiąc, że jest to sprawa szkoły. Matka ignorowała prośby i "grożby" o badania pod kątem ADHD i tym podobnych "wynalazków" (pod względem nauki nie było zastrzeżeń - "zdolna bestia")
      Wreszcie po pobiciu jednego z uczniów, ojciec tegoż zrobił obdukcję lekarską, rodzice zaczeli pisać pisma, petycje do wszelkich instancji oświatowych - efekt jak grochem o ścianę. w końcu nie wytrzymali i powiedzieli, że albo oni , albo on - zagrożili, że nie puszczą dzieci do szkoły, ponadto sprowadzą TVN itp.
      Efekt? Po jednym dniu zjawiły się wszelkie władne czynniki i dwa dni póżniej przeniesiono go do innej klasy. Metoda spychologii działała przez cztery lata - tyle było klas. teraz jest w innej szkole przeniesienie było możliwe dopiero jak nastał Giertych- wtedy to nagle stało się możliwe....
      • Gość: tt Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: 62.69.212.* 15.05.07, 09:01
        a co robi w innej szkole to samo -to tez jest taka spychologia . to nie jest
        metoda lub metoda krótko terminowa ( m-sc spokoju ) ale potem to samo . takie
        dziecko nie potrafi załatwic pokojowa zadnego konfliktu i jest bardzo
        konfliktowe . jest starsze , trudniejsze do opanowania .inaczej sie zwraca w co
        watpie lecz jeszcze lepiej . jesli rodzic i nauczyciele nie radza sobie z
        szescio- siedmiolatkiem to jak poradza sobie z 12-15 latkiem .Adhd z szanatazem
        emocjonalmy Tego ucznia czy Izy zpowoduje ,ze te dzieci beda stracone dla
        społeczenstwa . A te dzieci krzycza złym zachowaniem " pomozcie mi bo nie
        potrafie zyc "
        • mario-radyja Typowa reakcja rozmiękczonego lewaka 15.05.07, 18:58
          > A te dzieci krzycza złym zachowaniem " pomozcie
          > mi bo nie potrafie zyc "

          Nałożyli wam w łby tego Rousseau i już inaczej myśleć nie potraficie. "Nikogo
          nie wolno karać i każde złe zachowanie jest usprawiedliwione."
    • Gość: adam A co na to rodzice Izy, nie IP: *.novartis.com 15.05.07, 08:54
      ma ich ??
    • Gość: uprowiec Jakby dostala w na gołą d.... z 20 pasów IP: *.adsl.inetia.pl 15.05.07, 08:58
      to wyrosla by prawdopodobnie na porzadnego czlowieka. Ci roznej masci
      pedagodzy , psycholodzy itd. wymyslaja liczne glupoty aby usprawiedliwic
      bachrow ze zlego zachowania. Moim zdaniem duza role w puciu dzieci i
      bezradnosci szkoly odgrywa ogolna FEMINIZACJA zycia, gdzie szkola jest na 1
      miejscu w tej materii. Brak wzorcow MĘSKICH, silnej ręki sie kiedys tragicznie
      skonczy dla ludzkosci, obym sie mylil...
    • Gość: Arian Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.acn.waw.pl 15.05.07, 09:00
      Na miejscu Gazety zainteresowałabym się sprawdzeniem, czy to dziecko ma pomoc
      psychologiczną. Bo jeśli rodzina ma tylko kuratorkę, która przychodzi raz na
      miesiąc, to jest dopiero skandal. Mała ewidentnie potrzebuje fachowej pomocy.
      Jak sobie, albo komuś coś zrobi, to będzie skandal na pierwsze strony gazet i
      wtedy się wszyscy zaczną oburzać, ze nikt dzieckiem się nie zajął, a przecież
      "wiadomo było".
      Gazeto, dlaczego nie ma komentarza psychologa???
    • Gość: nauczycielka Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.acn.waw.pl 15.05.07, 09:04
      Niestety nasze prawo jest beznadziejne, nikt oprócz rodziców nie może pomóc.
      Kompletnym bezsensem jest przenoszenie dziewczynki do klasy integracyjnej, bo
      nie taki jest cel integracji. W klasie integracyjnej nie powinno się znaleźć
      dziecko z nadpobudliwością, klasa integracyjna ma służyć dzieciom przewlwkle
      chorym i niepełnośprawnym np. ruchowo. Wyobraźcie sobie jakie szkody może
      poczynić taka dziewczynka na psychice dzieci niepełnośprawnych. Najlepszym
      rozwiązaniem jest przydzielenie dziwczynce stałego asystenta i na to organ
      prowadzący powinien dać pieniądze.
    • Gość: poprostuid Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:21
      "nie grzeczną" jest formą bardzo niepoprawną
    • Gość: Pejot Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:35
      Wypożyczcie mi ją na jeden dzień, a skończą się kłopoty. Kilka razy pasek w
      robocie i bezstresowe wychowanie uleci w niebyt.
      • Gość: aDam Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: 57.66.195.* 15.05.07, 09:38
        Myślisz, że jest wychowywana bezstresowo? Wygląda na to, że wręcz odwrotnie.
        • mario-radyja Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 19:00
          Wygląda na to, że polecenia nauczycielki ją nie stresują.
    • Gość: Rafał nie grzeczna IP: *.icm.edu.pl 15.05.07, 09:38
      > 1. Dyrektorka jest formą bardzo nie grzeczną.

      Co to znaczy? Formą czy osobą? Nie grzeczną, a jaką? Bardzo tajemnicze
      stwierdzenie.
      • Gość: WujekDR Macie lewicową integrację IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 09:59
        Ach te lewicowe ideały, wszyscy razem, nie twórzmy "gett" dla bogatych,
        pomagajmy innym dzieciom itp bzdety.
        Tymczasem jedno dziecko demoralizuje 20ro innych i nic z tym nie można zrobić.
        No bo trzeba temu dziecku pomóc. Oczywiście poświęcając tych 20ro.
        Popieram tych rodziców w 100%!!! Sam bym tak zrobił w tej sytuacji.
        • Gość: drojb Re: Wujku, ale co byś zrobił jako prawicowiec? IP: *.aster.pl 15.05.07, 18:50
          Bo rodzice, których popierasz - na razie nic nie zdołali zrobić. Bo nie
          posyłanie swoich dzieci do szkoły nie jest rozwiązaniem.
          Może proponujesz rozstrzelanie dziewczynki? Może chciałbyś ją zamknąć w
          giertychowskim obozie koncentracyjnym? Tak brzmi owe "prawicowe" rozwiązanie -
          skoro ma być przeciwne rzekomo "lewicowym" ideom "pomagania dzieciom"?
          Skoro prawicowe zasady stoją w sprzeczności z "pomaganiem dzieciom", to skąd
          zakaz aborcji? Może najskuteczniej byłoby zaradzić problemom przerywając ciążę
          (najlepiej przymusowo - u kobiet, które Prawica uzna za niegodne
          macierzyństwa)?
          • mario-radyja Typowa reakcja lewaka 15.05.07, 19:16
            > Może proponujesz rozstrzelanie dziewczynki? Może chciałbyś ją zamknąć w
            > giertychowskim obozie koncentracyjnym?

            Waszym standardowym chwytem retorycznym jest porównać w dyskusji przeciwnika
            do faszystów. Nawet macie specjalną nagrodę Antyfaszysty Roku.
        • mario-radyja exactly 15.05.07, 19:05
          Lewicowe ideały były z założenia dobre, ale doprowadziły do przegięcia pały z
          tradycyjnego wychylnięcia na prawą przez środek daleko na lewą stronę. Po
          prostu za daleko.

          "pomagajmy dzieciom" to dobra zasada, ale od każdej zasady są wyjątki.

          A tak wogóle to w tym przypadku dziecko nie otrzymuje pomocy, bo matka tego nie
          chce.
      • Gość: cubasz osoba ma forme IP: *.bredband.comhem.se 15.05.07, 10:10
        i ta forma jest formą dyrektorki (są takie formy - robi się z nich odlewy
        dyrektorek). forma jest bardzo niegrzeczna (w odróżnieniu od grzecznej - po
        staropolsku ładna). wkradł się tylko jeden błąd - *nie* z przymiotnikami (co
        ktoś już był łaskaw wcześniej zwerbalizować) pisze się razem. wiec powinno być
        *niegrzeczną*. A co do Izuni to problem jest nierozwiązywalny z powodu braku
        pieniędzy. Po prostu na takie problemy nie ma przewidzianych środków. Bo tu
        potrzebny jest psycholog, nauczyciel (a najlepiej ze trzech) i osobna np
        trójoosobowa klasa dla Izy i dwóch innych potrzebujących potrzeby dzieci. Takie
        klasy są potrzebne w kazdej szkole w Polsce. Nie ma ich. Nie ma na to pieniędzy.
        Oddzielnym problemem jest przyczyna powstania tej konkretnej patologii rodzinnej
        - nie znamy przyczyn ale w większości przypadków statystycznie przyczyną takich
        sytuacji jest również brak środków. Bieda.
    • Gość: Amy Biedna dziewczynka...a matka gdzie? IP: *.it-net.pl 15.05.07, 09:58
      Czemu tak sie dziwnie dzieje że rodzice dzieci z problemami średnio sie tym
      przejmują? Matka jednego znajomego dzieciaka z ADHD na pytanie czy daje mu
      jakieś leki, powiedziała że tak, kupuje tabletki od Ruskich bo są tanie.
      Matka Izy też pewnie mało sie przejmuje problemami z dzieckiem. Albo Iza ma
      ADHD (i powinna być leczona) albo jest na tyle zdesperowana że w ten
      rozpaczliwy sposób próbuje zwrócić na siebie uwagę (i wtedy ona z matką powinny
      iść do psychologa). Jeśli matka w domu wogóle nie zwraca na nią uwagi, to
      dziecko groźbami że zrobi sobie krzywdę chce zwrócić na siebie uwagę! I (jak to
      niektórzy forumowicze "radzą) "lanie paskiem" akurat tylko pogorszy sprawę. Izy
      powinna jak najszybciej pójść do psychologa. No ale jak matka sie nie przejmuję
      dzieckiem...
      • Gość: Anathema Re: Biedna dziewczynka...a matka gdzie? IP: *.acn.waw.pl 15.05.07, 10:10
        Chyba nie czytalas uwaznie: matka ma kuratora i ograniczone prawa rodzicielskie,
        wiec na pewno nie jest z nia w porzadku. Przypuszczam, ze z glowa nie jest
        dobrze, bo jaka matka nie zgodzilaby sie na leczenie swojego dziecka? Iza ma
        prawdopodobnie ADHD, a do tego jest zaniedbywana w domu. Rodzice maja racje, ze
        walcza z tym, bo ich dzieci maja prawo do spokojnej nauki w szkole. Tutaj widze
        role kuratora, ktory ma takie srodki, zeby zmusic matke do zgody na leczenie
        corki, umieszczenie jej w szkole integracyjnej, albo zgode na nauczanie
        indywidualne. Na przyklad moglby jej zagrozic, ze wniesie wniosek o odebranie
        praw rodzicielskich.
        Nie zauwazylam, zeby rodzice dzieci z problemami srednio sie tym przejmowali -
        moze akurat masz z takimi stycznosc. Ja mam dziecko z problemami, mamy
        wychowawczynie do bani i przez to moje dziecko samo nie korzysta z lekcji i
        przeszkadza innym (ma Zespol Aspergera, szczesciem nie ADHD, bo musialby uczyc
        sie indywidualnie). Od wrzesnia idzie do szkoly integracyjnej, wywalczylismy to
        wypruwajac sobie flaki, bo wszedzie kladziono nam klody pod nogi.
        Takie dzieci jak moj synek moglyby uczyc sie w zwyklej szkole, gdyby nie fakt,
        ze nauczyciele nie potrafia z nimi wlasciwie postepowac. Bo jesli dziecko wstaje
        nagle z lawki nie mogac w niej usiedziec, to ustala sie pewne zelazne zasady i
        sie o nich dziecku przypomina. I o dziwo to wystarcza. Ale jesli nauczyciel sam
        nie potrafi trzymac sie takich zasad, to czego tu wymagac?
        • ratel A może tak zmienić taktykę! 15.05.07, 10:23
          A może tak rodzice pozostałych dzieci, po ludzku by się zaczęły odzywać to tej
          niesfornej siedmiolatki, dzieci wówczas zmieniłyby postępowanie wobec niej i
          nie traktowały jak odludka i trędowatej. To dziecko nauczyło się takich wzorców
          zachowań i tylko w taki sposób potrafi prosić o pomoc. Pomóżcie jej, spójrzcie
          jak na siedmioletnie dziecko, jak na godnego człowieka, nie traktujcie jej jak
          strony w konflikcie. Ktoś tu musi być dorosły! Jeszcze jest przecież czas!
          Miałam kiedyś na obozie harcerskim dziecko, które zachowywało się podobnie.
          Może nie uwierzycie mi, ale ludzkie podejście i odrobina zainteresowania i
          szacunek, bez krzyków, ustawiań w kącie, ciągłych reprymend zdziałało cuda.
          • buka222 Re: A może tak zmienić taktykę! 16.05.07, 10:01
            wyraziłaś bardzo dobrze to, co chodziło mi po głowie przez cały czas
            analizowania artykułu i postów na forum. Czy naprawdę wśród kilkudziesięciu
            dorosłych osób, rodziców dzieci z tej klasy nie znajdzie się nikt, kto by mógł
            porozmawiać z rodziną Izy, czy też z samą Izą, jak z człowiekiem, a nie
            potworkiem? Dowiedzieć się jak wygląda ich codzienne życie, zaproponować pomoc,
            jeśl trzeba, jeśli się nie da to poszukać innych rozwiązań? Wiem, zaraz
            powiecie że od tego są różne organy i instytucje, od wzywanej już chyba policji
            po sądy, kuratora i podobne siły fachowe. To prawda. Ale - przecież jesteśmy
            ludźmi? Czy naprawdę zorganizowanie zbiorowych protestów jest łatwiejsze niż
            spokojna rozmowa?
            Też byłam wychowawczynią - nie w harcerstwie tylko na koloniach, i też
            zetknęłam się dwukrotnie z przypadkami, które na pierwszy rzut oka przechodziły
            ludzkie pojęcie. Raz był to chłopiec, raz dziewczynka. Mimo początkowych
            problemów, naprawdę udało się ułożyć relację z tymi dziećmi spokojnie,
            przyjacielsko, nauczyć - przynajmniej na te trzy tygodnie - funkcjonowania w
            grupie bez większych kłopotów. To były małe, niespokojne, nieszczęśliwe dzieci.
            Iza też taka jest. Naprawdę nie da się jej pomóc?
            • Gość: Nauczyciel Re: A może tak zmienić taktykę! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 14:52
              Widze że jest ktoś kto myśli i ma uczucia tutaj. Iza potrafi być grzeczna i
              kochana jeśli jest otoczona wystarczającą miłością i zainteresowaniem. Prosze
              przeczytaj moj post o samym artykule. Widze że mało kto czyta ze zrozumieniem.
              Kto jest zagrożeniem dla otoczenia dziewczynka która grozi że się zabije jak
              inne dzieci nie powiedzą że ją lubią? dziewczynka która jest wytykana palcami i
              wyśmiewana "idzie ADHD"? czy stado dzieci które krzyczy przy NAUCZYCIELCE w
              szkole która walczy z agrsją "ZABIĆ IZE" !!! Przeniesienie Izy do innej szkoły
              zostało podjęcte przez matke już 2 miesiące temu a gazeta napisała co innego.
              SKANDAL !!! Poza tym GAZECIE już nie chciało się usłyszeć drugiej strony...
              brawo
    • nieb_analna nie z przymiotnikami piszemy razem. 15.05.07, 10:21
      Gość portalu: karoke napisał(a):

      > 1. Dyrektorka jest formą bardzo nie grzeczną.
      > 2. Sąd może nakazać zmianę szkoły.
    • tees1 jesli nie mozna dziecka przeniesc do innej szkoly 15.05.07, 10:35
      to przeniesc je do innej klasy, a jak tej klasy nie ma, to ja utworzyc -
      jednoosobowa klase
    • Gość: zorro Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:36
      wziąć za ucho majtki sciagnąć i dobrze przylać.
      Takie zachowanie to jest skutek wychowywania bezstresowego.
    • Gość: aferko11 Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:37
      i bedzie coraz gorzej, niedlugo w przedszkolach zacznie sie przelewac alkohol itp
    • Gość: kajko Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:49
      dyrektorka jest normalną polską formą, rodzajem żeńskim od dyrektor
      tu cytat ze słownika języka polskiego:
      "
      dyrektor
      1. «osoba kierująca pracą instytucji lub przedsiębiorstwa»
      2. «członek dyrektoriatu»
      3. daw. «dyrygent»
      • dyrektorski • dyrektorka
      "
      natomiast "nie" z przymiotnikami pisze się zawsze razem
    • Gość: pjukas Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 10:53
      niegrzeczny pisze sie razem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka