Dodaj do ulubionych

Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się ...

    • Gość: MegaLomann coś jest chyba nie tak, jak powinno IP: *.chello.pl 15.05.07, 10:55
      siedmiolatki boją się chodzić do szkoły - rozumiem. ale czemu ich rodzice
      okazują mniej rozumu niż same dzieci domagając się przeniesienia dziewczynki do
      innej klasy? przecież to tylko wywoła podobne zachowania wśród innych dzieci i
      skargi ich z kolei rodziców. nie trzeba być psychologiem, żeby wiedzieć, że
      takie zachowania jak sytuacja z nożyczkami to wołanie o pomoc i akceptację
      społeczną. dziecko być może nie otrzymuje od nikogo dowodów sympatii, może nie
      ma co liczyć na swoją rodzinę, rodziców przede wszystkim, co z kolei wywołuje
      takie, a nie inne zachowania, które siłą rzeczy odstraszają od takiego dziecka
      jego rówieśników. coś jest chyba nie tak, jak powinno. zamiast rozwiązywać
      problem w taki sposób, jak to proponują rodzice, powinno się tą dziewczynkę
      otoczyć specjalistyczną opieką psychologów, pedagogów i kogo się tylko jeszcze
      da, a przede wszystkim zainteresować się jej sytuacją rodzinną. każdy problem ma
      swoje źródło.
      • lolawilliams Re: coś jest chyba nie tak, jak powinno 15.05.07, 11:12
        ja Ci odpowiem - dlaczego
        wiekszosc rodzicow ma swoje problemy i mechanizm psychologiczny jest taki, ze
        lepiej sie czuja gdy mozna INTERWENIOWAC!!! Zobacz sobie - nawet tu wypowiadaja
        sie ludzie, dla ktorych sformulowanie ADHD to jest jedyne naukowe, ktore
        lizneli w zyciu. Wiekszosc pisze dyslekCja (od lekcji zapewne)oraz schizofreMia.
        Te posty, ze ktos wyciagnie pasek sa obrzydliwe. Sama zglosze do usuniecia i
        innych tak samo myslacych do tego zachecam. Ci biedni ludzie nie zdaja sobie
        sprawy z tego, ze te dzieci z ADHA w wiekszosci skoncza wyzsze studia, poniewaz
        sa bardzo inteligentne a wiele sposrod grzecznych, rysujacych w linijkach
        dzieci "o dziwo" konczy tylko szkole srednia. A przeciez lekcje maja odrobione
        ZAWSZE przed zabawa.
        Przepychanie dziewczynki, ktora - co jasne - przezywa tragedie, z klasy do
        klasy jest nieludzkie. Przykladanie nozyczek jest tylko powtorzeniem gestu
        znanego z domu. Ale zachowanie innych dzieci tez jest powtorzeniem zachowan z
        domu. Ich rodzice jak widac tylko wtedy czuja sie wazni, kiedy interweniuja.
        WSTYD. Dorosli ludzie spowodowali eskalacje agresji, ktorej ofiara padnie nie
        tylko to dziecko ale takze ich wlasne dzieci. Tacy ludzie mnie PRZERAZAJA nie
        male, okaleczone psychicznie dziecko.
        • Gość: ryba Re: coś jest chyba nie tak, jak powinno IP: 195.205.42.* 15.05.07, 11:45
          Pani zdaniemdzieci i rodzice powinni być mili dla Izy, pozwalać jej rozbić to
          na co ma ochotę - dlaczego? Iza nie jest ich dzieckiem, nie mają obowiązku dbać
          o jej dobro, za to mają dbać o to by ich dzieci były bezpieczne. Jeśli Iza
          stważa problemy wychowawcze, a rodzice są niezdolni do ich rozwiązania i mają
          ograniczone prawa rodzicielskie, to nie ma żadnych przeciwskazań aby opiekę nad
          dziewczynką przejeło Państwo.
          • Gość: lp Re: coś jest chyba nie tak, jak powinno IP: *.catv.broadband.hu 15.05.07, 12:00
            Proszę Pani,
            to dziecko w calym swoim zyciu nie robilo tego na co ma ochote! Prawdopodobnie
            bylo swiadkiem strasznych scen, byc moze jest bite, byc moze gwalcone. Prosze
            sie zastanowic, jaki jest komunikat, ktory mala przekazuje - powiedzcie, ze
            mnie lubicie. Dla tego dziecka terapia bylaby akceptacja. Poniewaz najpewniej w
            domu jej nie otrzymuje, ratunkiem dla niej jest otoczenie. Co Pani rozumie pod
            haslem - panstwo przejelo opieke? Wie Pani jak wyglada zycie takiego dziecka w
            praktyce? Czy zdaje sobie Pani sprawe, ze te dzieci z klasy Izy kiedys dorosna
            i albo beda takimi niecuzlymi na problem innych ludzmi albo zdziwa sie jak
            histeria doroslych ludzi mogla zniszczyc zycie tej malej. Nawet jesli Panstwa
            dzieci sa bezproblemowe to relegowania tych z problemami nie jest rozwiazaniem,
            chyba ze dla Panstawa swiat ogranicza sie do pola widzenia i poczucie winy was
            nie dreczy. Podziwiam was za to.
      • Gość: Joanna Re: coś jest chyba nie tak, jak powinno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 09:30
        No chyba jest nie tak, choć przeniesienie do innej klasy może mieć sens, tam
        dzieci nie będa do Izy źle nastawione przez rodziców, a może i nauczyciel będzie
        lepiej przygotowany do tworzenia zasad w klasie i systemu nagród i konsekwencji,
        jeśli jest problem w rodzinie , o którym szkoła wie, to szkoła powinna zrobic
        wszystko, żeby pomóc dziecku, jest przecież pedagog szkolny, jest psycholog,
        szkoła może przyjąc na staż absolwencki młodego absolwenta pedagogiki, tylko
        szkoła musi chciec rozwiązać problem, a tu nie ma takiej chęci.
    • Gość: piłkarz nie lubie dzieci, a rodziców jeszcze bardziej IP: 213.199.198.* 15.05.07, 11:03
    • Gość: Alf [...] IP: 80.50.91.* 15.05.07, 11:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jarus16 Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. 15.05.07, 11:21
      Rezultaty "nowoczesnego" wychowania są znakomite.Tylko tak dalej-róbta co chceta-.
      • 77qwerty [...] 15.05.07, 11:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: ktoś Re: Śródmieście Krakowa zepsute IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.07, 11:36
          dlaczego to sie stało w pięknym Śródmieściu a nie NHucie?
    • Gość: pisiek Re: spuścić wpie..matce tego dziecka IP: *.aster.pl 15.05.07, 11:36
      nie tyle na marginesie, co poza społeczeństwem
      stąd np. słowo s...syn, oznacające osobę bez zadnych sans, a przez to w obronie
      swego życia zdeterminowaną do czynów, na które nie mógł sobie pozwolić
      pełnoprawny członek społeczeństwa, nie wiem? np. do zjadania trupów? czy czegoś
      takiego
      i ten system eliminował fizycznie (np. przez głód) jednostki z którymi nie mógł
      sobie poradzić. taka jak zwierzęta pożerające swój miot w sytuacji, gdy nie ma
      możliwosci jego wychowania (np. chora świnia zamknięta w chlewie)
      i może poczawszy od rozwoju cywilizacji, która została zbudowana na
      indywidualizmie, zatoczyliśmy humanistyczną pentelkę ("kochaj bliźniego..." z
      uzupełnieniem "czy on tego chce czy nie") i oto wracamy do tamtego stanu.
      obecne społeczeństwo odwraca się od indywidualizmu i promuje społeczność
      mrowiska, składającego się jedynie z jednostek utylitarnych, więc np. matce nie
      wolno "pożreć" swego dziecka, wychowując go na bandytę, co doprowadzi do jego
      unicestwienia
    • Gość: lp Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.catv.broadband.hu 15.05.07, 11:46
      Czy Panskim zdaniem osoba stojaca na stanowisku, ze dzieci nie wolno bic jest
      chora psychicznie? Panskie posty tez zglaszam do usuniecia. Czujecie sie
      wszyscy bezkarni pod pseudonimami ale mam nadzieje ze nasze spoleczenstwo
      dojrzeje i z tego typu wypowiedzi lub co gorsza postepowanie trzeba sie bedzie
      tlumaczyc. Tego nam wszystkim zycze.
      • 77qwerty Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 11:59
        ja tymi metodami wychowałem piecioro dzieci
        i wszyscy koncza lub skonczyli studia
        i przyniosa Polsce chlube i korzysci
        A nie utrapienie sasiadom i wspolobywatelom
        • Gość: lp Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.catv.broadband.hu 15.05.07, 12:07
          Czy sformulowanie "tymi metodami" ma zastapic fakt, ze bil Pan piecioro
          wlasnych dzieci?
          W takim razie nie dziwie sie, ze w stosunku do mnie - anonimowej uczsetniczki
          forum wykazuje Pan przemoc slowna. Prosze Pana - swiat sie zmienia i dzis
          bijacy rodzic moze trafic do wiezienia. A wedlug psychologow bija ci, ktorzy sa
          bezradni, poniewaz werbalnie nie potrafia swoich racji uzasadnic.
          • 77qwerty Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 12:09
            nigdy nie dostały klapsa niesłusznie

            A i swobode miały przwie nieograniczona
            Jedyna granica było ich dobro
            • 77qwerty Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 12:11
              dodam ze teraz juz same wiedza co dobra co złe
              a ja na starosc mam spokojna głowe a martwił sie bede ew. o wnuki
              jak beda
              • Gość: lp Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.catv.broadband.hu 15.05.07, 12:33
                zycze Panu wiele radosci z wnukow i z zycia.
    • antoni61 Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si 15.05.07, 12:02
      Gość portalu: karoke napisał(a):

      > 1. Dyrektorka jest formą bardzo nie grzeczną.
      > 2. Sąd może nakazać zmianę szkoły.
      Uważam że powinny byc specjalne ośrodki odosobnienia dla dzieci chorych, gdzie
      będą zatrudnieni specjaliści i będą je leczyć !
    • Gość: ob.Serwator Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.compower.pl 15.05.07, 12:15

      dopóki nie zosatnie wyznaczony spec.polityk nadzorujący zachowania
      ob.Kurskiego, DZIECI POZOSTANĄ W DOMU.
    • alinawl Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. 15.05.07, 12:40
      Rok temu próbowałam wskazać zagrożenia jakie płynął z choroby alkoholowej,
      której prawdopodobnie ofiarą jest dyrektorka przedszkola, do którego uszęszcza
      moje dziecko. Zostałam na placu boju SAMA! Rodzice Ci , którzy byli oburzeni
      odmówili jawnego wystąpienia z pismem do kuratorium, część stwierdziła, że im
      to nie przeszkadza, a część, żę jest to moja prwatna wojna z panią dyrektor.
      Efekt: odpuściłam, bo dziecko i tak z wielkimi oporami chodzi do przedszkola, a
      od tamtej pory co najwyżej z większymi niż wcześniej. Szkoły i przedszkola żyją
      własnym życiem i każdy, kto próbuje to zmienić, odezwać się na głos - jest
      WROGIEM!
    • wlodeusz Dzieci o chorej psychice... 15.05.07, 13:54
      zdarzają się wszędzie.W Miłomłynie gdzie mieszkam,taką zakałą jest córka
      miejscowego lekarza.Dziś w pierwszej klasie gimnazjum,wcześniej postrach
      podstawówki.Jej postawa, wynika nie tylko z uwarunkowań psychopatycznej budowy
      emocjonalnej, co także wzorców wyniesionych z domu.Tata ćwierćinteligent w
      pierwszym pokoleniu i bezkompromisowy dorobkiewicz,z pogardą wyraża się o
      wszystkich, nawet tych o wiele mądrzejszych.Mamusia,matoł z pretensjami
      pierwszej damy, wtóruje i na konsekwencje nie trzeba czekać.Potwora z furią
      atakuje i bije dzieci,wierząc,że pozycja? rodziny nie dopuści do rewanżu.Jest
      dla mnie zagadką spolegliwa postawa szkoły.Dlaczego nie kop i wilczy bilet?.Ja
      bym tak zrobił!.
      • Gość: Kimondo Ludzie, przez takich jak wy takie dzieci istnieją IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:38
        Nie rozumiem jak za coś można winić to niewinne dziecko. Dzieci w tym wieku mają
        około 45 IQ a przeciętny dorosły ma 115 IQ. Nie wolno winić dziecka. Widać, że
        rodzice nie nadają się do wychowywania dzieci. W naszym społeczeństwie wciąż
        istnieje przekonania, że rodzina to zawsze rodzina. Zła ale rodzina. A wiadomo
        jak to jest z kuratorem. Przyjedzie raz na tydzień. Oglądnie mieszkanie,
        spojrzy na dziecko i fruuu. Raport sporządzi i tyle. JAk dla mnie przykładanie
        sobie nożyczek do szyi musiało się skądś w dziecku znaleźć. MOżliwe, ze matka
        robi podobne rzeczy. Jak dla mnie psycholodzy nie chcą sobie zawracać tym głowy
        bo państwo im za mało płaci.
        Co do kar cielesnych. Jeżeli dziecko jest słusznie ukarane( z siłą adekwatną-
        klaps za złe zachowanie) to wynosi dobre wartości z tego. Niestety ludzie mają
        skłonności do przesady. Z czasem granica się rozmywa i przestajemy to
        kontrolować. Zwykł klaps staje się serią klapsow. Seria zamienia się w pasek.
        Paasek zamieniamy na pięsci. Dlatego stanowczo jestem przeciw karom cielesnym.
        Poza tym rodzic często nie wie za co powinien karać, rownież jak powinien. Za
        rozlanie zupy przecież nie można dziecku wymierzyć klapsa. Z drugiej strony
        jeśli dziecko eewidentnie zrobiło to specjalnie bo nie chce jeść to nie należy
        bić tylko poczekać jak zgłodnieje. Niestety nie jestem specjalistą od
        wychowania. A słowa to tylko słowa. Słowami świata nie zmienisz. Trzeba by było
        zmienić mentalność. A to juz dziesiątki lat pracy. Syzyfowej w przypadku Polakow
        dodam. To co nauczyliśmy się dziecinstwie zostaje do końca naszego życia. Miałem
        szczęśliwe wychowanie więc nie wiem co to kara cielesna. NIe moge się wypowiadać
        za tych ktorzy wynieśli te zachowania z domu. Łatwo kogoś ocenić - trudniej pomoc.
        • armagon Re: Ludzie, przez takich jak wy takie dzieci istn 15.05.07, 18:23
          podstawowa nieznajomosc tematu. Im dziecko mlodsze, tym wieksze ma IQ. Liczba tworzacych sie nowych polaczen nerwowych w mozgu dziecka 2-3 letniego jest wuieksza, niz przez cale zycie pozniejsze. Myslisz wiedzę/informacje z inteligencją.:)
          • Gość: Kimondo Re: Ludzie, przez takich jak wy takie dzieci istn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 21:20
            Wg definicji ilorazu inteligencji rzeczywiscie popełniłem błąd. Odniosłem to po
            prostu do wieku dorosłego .A także podałem ten przykład by uwypukli roznicę
            między dorosłym a 7letnim dzieckiem. Bazowałem na dawnej informacji ktorą gdzieś
            przeczytałem. Wybaczcie wszyscy:/ Co nie zmienia faktu, że nie obwiniam rodzicow
            dzieciakow z tamtej klasy. Reaguja emocjonalnie chcąc pozbyc się elementu
            zagrożenia swoich dzieci. Tacy są ludzie w takich sytuacjach. Co nie zmienia
            faktu że niedotknięci bezpośrednio sprawą ludzie powinni działa racjonalnie i
            pomoc dzieciakowi.
    • Gość: Twój Pan Do Karoke: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 14:30
      Gość portalu: karoke napisał(a):

      > 1. Dyrektorka jest formą bardzo nie grzeczną.
      > 2. Sąd może nakazać zmianę szkoły.

      3. "Niegrzeczną" pisze się łącznie.

      Jak ja nie lubię przemądrzałych debili na forum!
    • Gość: Martin Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.79.rb4.adsl.brightview.com 15.05.07, 14:48
      Zaniem dojdzie do tragedii...sugeruje zasiegnac opinii psychiatry..
      Iza potrzebuje indywidualnego podejscia, ktorego nie uzyska w 30 osobowej
      klasie, zeby zwrocic na siebie uwage okaleczy lub zabije siebie lub inne
      dziecko....wtedy na terapie bedzie za pozno..a ze ma sklonnosc do
      samookaleczania ..coz tylko neuroleptyki i ciezka terapeutyczna praca moze jej
      pomoc..
    • Gość: :)))) Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.acn.waw.pl 15.05.07, 15:41
      Dla takiej dziewczynki konieczny jest tryb indywidualny. Niestety niemożliwy w katolickiej RP, bo wolne
      etaty zajęli katecheci czy jak tam zwą tych guru od zabobonów. W związku z tym i Iza i reszta klasy
      skazani są na gehennę. Ale oni są już narodzeni, a to oznacza, że nie interesują władzy z Opus Dei.
      • Gość: jojo Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.net.autocom.pl 15.05.07, 16:33
        Moje dziecko podobnego usposobienia koleżankę ma w przedszkolu. Po 3 latach
        wychowywania przedszkolnego jest nieco spokojniejsza ale co sie działo
        wcześniej....! Charakter bardzo trudny, brak odpowiedniego podejścia ze strony
        rodziców i dziecko agresywne, trudne do opanowania emocje, co często odbijało
        się dzieciach w grupie!Dużo zaangażowania i cierpliwości ze strony wychowawców
        pomaga ale nie załatwia sprawy.
    • Gość: dyrektorka Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 16:35
      ad 1 - chyba dla ciebie
    • Gość: leokadia@cegetel.n Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: 213.245.245.* 15.05.07, 16:41
      Tej dziewczynce potrzebny jest psychiatra.Gzie sa rodzice tego dziecka?
    • Gość: yaro Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 18:53
      No i gdzie jest pan Giertych i Orzechowski, niech właśnie takie sprawy
      rozwiązują
      • Gość: mycha W 4 ścianach? Chyba w klasie... IP: 213.241.2.* 15.05.07, 21:25
        ... i jak zawsze odpowie nauczyciel -jak coś się stanie. Skąd wiem ? Mamy ten
        sam problem, który musimy rozwiązywać w swojej klasie - tych 4 ścianach o
        których wspomniała dyrekcja (tylko, iż prokurator nie ją będzie oskarżał).
        Brawa dla rodziców!
    • armagon Re: coś jest chyba nie tak, jak powinno 15.05.07, 18:58
      A najwiekszym zagrozeniem sa wlasnie czesto dzieci z dobrych domow, ktorym wszystko wolno.
    • Gość: rumiankinawiosne nie grzeczna, ale bardzo grzeczna, wlasciwa,.... IP: *.Red-83-42-138.dynamicIP.rima-tde.net 15.05.07, 22:32
      bo skoro osoba kierujaca szkola jest plci zenskiej, to jest to jak najbardziej
      na miejscu mowic o niej "dyrektorka".
      Gość portalu: karoke napisał(a):

      > 1. Dyrektorka jest formą bardzo nie grzeczną.
      > 2. Sąd może nakazać zmianę szkoły.

      • Gość: Kimondo Re: nie grzeczna, ale bardzo grzeczna, wlasciwa,. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.07, 23:28
        Chodzi o to, że powinno się mowic Pani dyrektor. Pani dyrektorka:) A zresztą
        czasem komentarze nie wykazują się wielkiej wagi sensem. Ot jak np. ten co
        napisałem.
        • Gość: RZ Z patologicznej rodziny, patologiczny bekart IP: *.onlink.net 16.05.07, 01:47
          Mamusie i corunie do psychola albo do kasacji. Chwasty sie wyrywa bez zalu.
    • Gość: rex33 Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 06:51
      Jedną z ważniejszych przyczyn patologii w szkołach jest fakt, że szkoła nie może skierować ucznia na badania psychologiczne bez zgody rodziców. Nawet jeśli takie badania się odbędą i wydane zostanie orzeczenie, że uczeń powinien uczęszczać do szkoły integracyjnej lub specjalnej to i tak rodzice mogą nie wyrazić zgody. W szkole , w której uczę jest kilkoro uczniów z orzeczeniami o szkole specjalnej a rodzice nie wyrazili zgody. Osobny problem to orzeczenia o zindywidualizowanym nauczaniu, ma je często od kilku do kilkunastu uczniów w klasie - to fikcja bo lekcja ma 45 minut a klasy liczą po 30 uczniów.
    • Gość: margo Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.e-wro.net.pl 16.05.07, 07:49
      a może by zająć się małą Izą? gdzie my żyjemy..na Boga...w tym kraju nawet
      7-latkę wywozi się na stosie choć zdradza skrajnie oczywiste objawy doznawanej
      krzywdy:/
    • Gość: gość portalu Jak sobie następnym razem nożyczki przyłoży IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 07:57
      do szyi, to niech nie powiedzą że ją lubią, potnie się i problem z głowy.
      Wielkie mi mecyje.
    • Gość: Aga Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 08:01
      Gość portalu: karoke napisał(a):
      > 1. Dyrektorka jest formą bardzo nie grzeczną.


      Dokładnie.
    • Gość: Cpt Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 10:41
      Niegrzeczne jest niesprawdzanie poprawnej pisowni przed wysłaniem posta.
    • Gość: Nela Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.05.07, 12:48
      Każde dziecko powinno czuć się w szkole bezpiecznie ma do tego prawo. To
      dyrekcja szkoły powinna o to zadbać. Nie wolno narażać dzieci na takie
      przeżycia. "Bronić" praw jednej uczennicy [potrzebującej pomocy !]kosztem
      pozostałej grupy to porażka dorosłych i systemu. Nie wolno tak. Przeniosła bym
      dziecko do innej szkoły !
    • Gość: Alternatywa Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją się .. IP: *.infinity.net.pl 16.05.07, 13:30
      Skorzystac z pomocy egzorcysty albo uspic
      • Gość: Naluczyciel Re: Siedmiolatki nie chodzą do szkoły, bo boją si IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.05.07, 14:47
        Czy przeczytaliście wogóle ten artykół ze zrozumieniem??!! Dziecko grozi że się
        ZABIJE jak dzieci nie powiedzią że ją lubią... Ta dziewczynka krzyczy o pomoc!
        błaga o uczucie i zrozumienie... tak się składa że znam sytuacje i to co
        zostało napisane w artykule nie dokonca jest prawdą. Iza jest wytykana palcami
        przez wytrasowane dzieci innych rodziców i wyśmiewana "ADHD idzie ADHD..." Ska
        7 latki znają to słowo? rodzice tresują swoje benkarty które zaczepiają Ize,
        dziewczynka jest szykanowana i wyśmiewana że jest chora. Dzieci krzyczą "zabić
        Ize, zabić Ize" i kto tu kurw* jest zagrożeniem ? dziewczynka ktora chce
        popełnić samobójstwo czy stado wytresowanych sadystów? Szkole łatwiej jest
        pozbyć się jednej dziewczynki niż całej klasy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka