niepokorna13
17.05.07, 14:19
Dzisiaj wybrałam się z dzieckiem na spacer na łąkę obok lasku przy Obozowej i
Torfowej. Oprócz mnie było jeszcze tam kilka matek z małymi dziećmi. Ni stąd
ni zowąd nagle z tyłu podbiegł do nas duży pies (oczywiście bez smyczy i
kagańca)i z całym impetem skoczył na dziecko które oczywiście upadło na
ziemię. Złapałam psa za grzbiet i odciągnęłam od dziecka. Wtedy usłyszałam od
właścicielki kilka nieprzyjemnych zdań m.in.:" jak śmię popychać jej psa,
proszę zostawić go spokoju.". W pierszym momencie mnie zamurowało ale po
chwili wygarnęłam bezmyślnej i nieodpowiedzialnej właścicielce psa jak należy
właściwie wyprowadzać swego pupila na spacer w miejscu publicznym (zwłaszcza
tam gdzie jest dużo dzieci.)W odpowiedzi usłyszałam szyderczy śmiech!
Stąd mój apel do wszystkich matek i ojców chodzących tam na spacery ze swymi
pociechami. Zwracajcie uwagę nieodpowiedzialnym i bezmyślnym właścicielom
psów, zgłaszajcie staży miejskiej podobne przypadki. W przeciwnym razie
kiedyś dojdzie tam do tragedii. Nie chcę straszyć, ale widzę co się dzieje.
Coraz więcej psów i ich głupich....... tak, tak ... głupich właścicieli tam
się pojawia. Zrobili sobie w miejscu publicznym prywatny wybieg dla swoich
psów, a matki z dziećmi traktują jak intruzów. Pora z tym skończyć!!!