Dodaj do ulubionych

A czym jest tęsknota ...?

27.07.07, 22:12
no czym za czymkolwiek albo kimkolwiek .. no czym ?. Czy ktoś zna zapach
albo smak tęsknoty ? - no tak zwyczajnie - czy ktoś z Was tak tęsknił
mocno , tak do spodu...? I jak sobie z tym można radzić. Jak mozna poradzić
sobie z tęsknotą / I czy tęsknota przemija... , a jak nie - to jakie
stosujecie lekarstwo.. no jakie ?
gosia
Obserwuj wątek
    • sarawi A czym jest tęsknota ...? 27.07.07, 23:08
      nie zatesknisz, poki tego nie stracisz ...

      Tesknie za blahostkami - pizza z Piccolo, mrozona kawa w Ventzlu, lodami na
      Kazimierzu ... i nigdy nie zdawalam sobie sprawy z tego, ze mozna tesknic za
      codziennoscia, tylko troche inna, niz mam obecnie. Taka domowa.
      Tesknie za ladna pogoda ...
      I tesknie za ludzmi, ktorzy sa daleko ode mnie.
      I nie wiem jaki jest na to sposob.
      A Ty?
      • ciupazka Re: A czym jest tęsknota ...? 28.07.07, 00:06
        syćkim i nicym... i potrefi Cie zezreć...

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=170&w=8595468&a=8595468
        • zielonki Re: A zaśpiewoj jakom pieśń tensknom. 28.07.07, 00:09
          jak już tu jesteś.
          • ciupazka Re: A zaśpiewoj jakom pieśń tensknom. 28.07.07, 12:38
            Była tutok piykno: Kochanecko moja, teroz trzajom kupić, wstawie Nanioł
            Pański K. Przerwy Tetmajera:

            Na Anioł Pański biją dzwony,
            niech będzie Maria pozdrowiona,
            niech będzie Chrystus pozdrowiony...
            Na Anioł Pański biją dzwony,
            w niebiosach kędyś głos ich kona...

            W wieczornym mroku, we mgle szarej,
            idzie przez łąki i moczary,
            po trzęsawiskach i rozłogach,
            po zapomnianych dawno drogach,
            zaduma polna, Osmętnica...
            Idzie po polach, smutek sieje,
            jako szron biały do księżyca...
            Na wód topiele i rozchwieje,
            na omroczone, śpiące gaje,
            cień, zasępienie od niej wieje,
            włóczą się za nią żal, tęsknica...
            Hen, na cmentarzu ciemnym staje,
            na grób dziewczyny młodej siada,
            w świat się od grobu patrzy blada...

            Na Anioł Pański biją dzwony,
            niech będzie Maria pozdrowiona,
            niech będzie Chrystus pozdrowiony...
            Na Anioł Pański biją dzwony,
            w niebiosach kędyś głos ich kona...

            Na wodę ciche cienie schodzą,
            tumany się po wydmach wodzą,
            a rzeka szemrze, płynie w mrokach,
            płynie i płynie coraz dalej...
            A coś w niej wzdycha, coś zawodzi,
            coś się w niej skarży, coś tak żali...
            Płynie i płynie, aż gdzieś ginie,
            traci się w górach i w obłokach,
            i już nie wraca nigdy fala,
            co taka smutna stąd odchodzi,
            przepada kędyś w mórz głębinie
            i już nie wraca nigdy z dala...

            Na Anioł Pański biją dzwony,
            niech będzie Maria pozdrowiona,
            niech będzie Chrystus pozdrowiony...
            Na Anioł Pański biją dzwony,
            w niebiosach kędyś głos ich kona...

            Szare się dymy wolno wleką
            nad ciemne dachy, kryte słomą –
            wleką się, snują gdzieś daleko,
            zawisną chwilę nieruchomo
            i giną w pustym gdzieś przestworzu...
            Może za rzeczną płynąc falą
            polecą kędyś aż ku morzu...
            A mrok się rozpościera dalą
            i coraz szerzej idzie, szerzej,
            i coraz cięższy, gęstszy leży,
            zatopił lasy, zalał góry,
            pochłonął ziemię do rubieży,
            na niebie oparł się ponury...

            Na Anioł Pański biją dzwony,
            niech będzie Maria pozdrowiona,
            niech będzie Chrystus pozdrowiony...
            Na Anioł Pański biją dzwony,
            w niebiosach kędyś głos ich kona...

            Idzie samotna dusza polem,
            idzie ze swoim złem i bólem,
            po zbożnym łanie i po lesie,
            wszędy zło swoje, swój ból niesie
            i swoją dolę klnie tułacza,
            i swoje losy klnie straszliwe,
            z ogromną skargą i rozpaczą
            przez zasępioną idzie niwę...
            Idzie jak widmo potępione,
            gwiżdże koło niej wiatr i tańczy –
            w którą się kolwiek zwróci stronę,
            wszędzie gościniec jej wygnańczy –
            nigdzie tu miejsca nie ma dla niej,
            nie ma spoczynku ni przystani...
            Idzie przez pola umęczona,
            łamiąc nad głową swą ramiona...

            Na Anioł Pański biją dzwony,
            niech będzie Maria pozdrowiona,
            niech będzie Chrystus pozdrowiony...
          • gosia.43 Re: A zaśpiewoj jakom pieśń tensknom. 28.07.07, 13:02
            Ciupazka - a czy mógłbyś coś po góralsku i o tęsknocie .Po góralsku..
            No proszę..))
            pozdrawiam
            gosia
    • zielonki Re: A czym jest tęsknota ...? 27.07.07, 23:38
      gosia.43 napisała:

      > a jak nie - to jakie
      > stosujecie lekarstwo.. no jakie ?
      • wampir35 Re: A czym jest tęsknota ...? 27.07.07, 23:43
        I osinowy kołek :(
        • zielonki Re: A czym jest tęsknota ...? 27.07.07, 23:44
          O!
          Z ust mi wyjąłeś!
      • ciupazka Re: A czym jest tęsknota ...? 28.07.07, 13:05
        Godzinecke śpiywom, godzinecke płace,
        na trzeciom godzinke o syćkim zaboce...

        Smrecki moje, smrecki, odesłak Wos precki,
        Nie bede tu bywała, nie bede tu śpiywała...

        Zagrojciez mi chłopcy wiyrśki Sabałowe
        o krzyzu na Giewoncie i góralskom mowe.

        Ni mom pociesenia, w polu go nie sieje,
        pociez-ze mnie Boze , skąd sie nie spodzieje.

        Góry moje góry, ckliwo mi za wami,
        bo jo od malućka, naucono s wami...
        • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 28.07.07, 13:09
          dziękuję..
          A jakbyś coś jeszcze teraz czy kiedyś to i chętnie...)
          • ciupazka Re: A czym jest tęsknota ...? 28.07.07, 13:25
            Ej, góry , moje góry, wysokie do nieba,
            Musiałak wos odyńść, bo sukałak chleba...

            Choć jo se zaśpiywom i zapłakać muse,
            Ze jo sie tak marnie poniywiyrać muse.

            Kieby to tak Bóg doł, coby jo sie z Hamaryki wróciył,
            Sołtysem byk oroł, a wójcickiem młóciył, hehe...
            • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 28.07.07, 14:32
              Tak sobie myślę , ze tęsknota to fantastyczne przeżycie . To są marzenia , to
              są pragnienia za czymś lub za kimś. Nie mozna tego dotknąć , nie można pomacać
              ale mozna czuć , poczuć , odczuwać - czasami nawet do bólu a i fizycznego ,
              bywa...To chyba wtedy jesli ten ból i ta tęsknota wewnetrzna jest tak silna -
              że aż odczuwa sie ją fizycznie..
              A jednak warto tęsknić - warto a juz szczególnie jak wiadomo , albo sie
              przypuszcza , ze to cos lub ktoś wróci...))
              I tęsknotę można wyrazać na różne sposoby a i przez słowo , jakąś poezję ,
              jakąś muzykę , jakiś rysunek , jakiąś piosenkę..)

              Ciupazka - jeszcze raz dziękuję..) Fajne to ; takie proste a fajne. I może
              własnie w tej prostocie cały urok .
              Gdybyś coś jeszcze miał - to zapraszam..))

              A czy mozna tęsknić za czymś - czego się nigdy nie miało ? Czy mozna tęsknić
              za marzeniami , za wyobrażeniami ? I własciwie jak jeszcze można tęsknić.. no
              jak..))
              A lekarstwem na tęsknotę co może być i czy tylko czas..Czy jeszcze coś.. Jak
              sobie mozna inaczej poradzić z tęsknotą..
    • weronka77 przyjaciół. 27.07.07, 23:42

      • tempe doustnie 28.07.07, 14:42
        nie wziewy
        • gosia.43 Re: doustnie 28.07.07, 14:45
          powiadają albo dowcipnie.. ale to chyba mało zabawne na tę chwilę..))
          • tempe Re: doustnie 28.07.07, 14:48
            zaś tam
            trza się cieszyć co człowiek posiada
            • gosia.43 Re: doustnie 28.07.07, 14:53
              pewnie , ze trza ..ale z tęsknotą wciąż niełatwo...))no własnie tak..
              • trooly Re: doustnie 13.08.07, 13:28
                Czy można tęsknić za plackiem drożdżowym? Gosiu, tak dla odprężenia.
                • gosia.43 Tak...ciasto drożdzowe , 14.08.07, 08:40
                  które pachnie takim domowym ciepłem.. ciasto może być z rabarbarem
                  albo borówkami - żeby nie było za słodkie...a do tego dzbanek
                  herbaty - może z konfiturami...
                  Zdecydowanie można zatęsknić za ciastem drożdzowym..zdecydowanie..
                  gosia
                  A czy tęsknota moze być słodka Trooly , czy zawsze musi boleć ? I
                  czy tęsknota to jakaś namiastka zachłannośći na coś lub kogoś ?
                  • trooly Re: Tak...ciasto drożdzowe , 14.08.07, 09:17
                    Zaiste, tęsknota może być słodka. Słodkość tęsknoty może wypełniać
                    Nas w każdej drobinie, to takie wspaniałe uczucie tęsknić za tym
                    ciepłem, które z daleka przenika w nasze organizmy.
                    Tęsknić za plackiem drożdżowym, to tęsknić za widokiem, głosem i
                    gestami babci, czy też innej kochanej osoby, która czyniła wypieki.
                    To tęsknić za tym zapachem i ciepłem ogniska domowego, za marzeniami
                    dziecięcymi, podjadaniem kruszonek, a nawet za tęsknotą tęsknienia
                    [jeśli tylko sensownie to brzmi]. Słodka może być tęsknota, oj
                    słodka. Nie musi boleć, choć boli czasami, oj boli.
                    Boli taka tęsknota za kimś, kto odszedł, a mógł być z nami. Taka
                    tęsknota za namiętnością, za kimś kto nie zrozumiał siebie i nas
                    samych i odszedł w milczeniu, oj boli. Boli tęsknota za kimś, kto
                    śpi snem wiecznym, jak gołąbek biały, a któremu dni nie starczyło na
                    długi lot ku słońcu i słowa podziekowań za chwile istnienia. Boli
                    tęsknota za kimś, kto spać nie może, kołdrą tęsknoty własnej okryty.
                    Tęsknić za zrozumieniem własnej osoby, to boli i męczy. Taka
                    tęsknota to nie zachłanność, jest jak prośba skierowana w
                    przestrzeń, jest jak wiatr który hula po polach, jest wołaniem
                    pozostawionym na oblodzonej rzece. Czy tęsknota ma związek z
                    telepatią? Gosiu.
                    • gosia.43 To zależy jaka tęsknota... 16.08.07, 18:12
                      Trooly ,
                      czasami tęsknota ma powiązanie z telepatią - tak myślę...
                      Może nie ta , kiedy tęskni się tak ogólnie za lasem , za górami , za
                      tym , żeby po tych górach pochodzić a po lesie pospacerowac - ale
                      jeżeli tęskno nam do gór - bo chcemy ich posłuchac , poczuć , bo
                      bierzemy z nich mądrość , bo te góry czujemy , bo wiemy , ze są nam
                      przychylne , bo zawsze znajdziemy tam dobre słowo , bo lubimy
                      zapatrzyc sie jak rosną drzewa , jeżeli tęsknimy za słowem od tych
                      drzew , jeżeli lubimy z nimi pogadac - to taka tęsknota ma w sobie
                      coś z odczuwania pozazmysłowego..
                      Jeżeli tesknimy za czlowiekiem , który albo odszedł na zawsze -
                      nieodwracalnie , albo odszedł od nas , albo zwyczajnie musiał sie
                      oddalic - chociaż jest z nami - na pewno jest to tęsknota ; raz
                      wieksza raz mniejsza , bardziej lub mniej dotkliwa , w zaleznośći
                      jak dany człowiek był nam bliski... Ale jeżeli tęsknimiy za myślami
                      tego człowieka , za jego odczuciami , za wyobrażeniami jego albo
                      też swoimi wyobrażeniami o nim - to chyba taka tęsknota ma element
                      telepatii.
                      A już kapitalnym przeżyciem moze być jeżeli dwie osoby tęsknią w
                      ten sposób. Nieważne , z którego miejsca świata , czy są blisko ,
                      czy daleko..ale czują swoje wzajemne myśli , wyczuwaja sie
                      telepatycznie. Tak myślę ..Trooly..
                      gosia
                      A czy tęsknota może mieć swój zapach ? I czy zawsze tęskni się na
                      odległość ? Trooly..
    • krzychut Re: A czym jest tęsknota ...? 13.08.07, 14:57
      "Tęsknota - słowo zużyte
      Otwarło mi swoją dal
      Jak różne są rzeczy ukryte
      W króciutkim wyrazie: żal"
      • sanoczanka1986 Re: A czym jest tęsknota ...? 13.08.07, 16:04
        tesknota to uczucie ktore wypala nas od wewnatrz poczatkowo tylko
        troszke z biegem czasu coraz to bardziej... Jedni tesknia za
        blachostakmi za np jak ktos tu pisal za pizza kawa czy cos, gorzej
        jak sie teskni za kims kogo juz nie ma i nigdy nie bedzie, kto
        odszedl na zawsze!! I zycie z ta mysla ze nigdy juz nie zobaczy sie
        jego usmiechu nie uslyszy jego glosy itp... To jest wlasnie tesknota
      • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 14.08.07, 08:49
        krzychut napisał:

        > "Tęsknota - słowo zużyte
        > Otwarło mi swoją dal
        > Jak różne są rzeczy ukryte
        > W króciutkim wyrazie: żal"

        Żal
        Gdy cię spotkałem po raz pierwszy

        mokre pachniały kasztany

        zbyt długo mi w oczy patrzyłaś

        okropnie byłem zmieszany

        Pod mokre płaty gałęzi

        szedłem za tobą w krok

        serce me trzymał w uwięzi

        twój fiołkowy wzrok

        Dawno zużyte słowa

        wróciły do mnie znów

        i zrozumiałem od nowa

        znaczenie prostych słów

        I tak się jakoś stało

        że bez tak pachniał jak bez

        i słowo pachnieć pachniało

        i łzy były pełne łez

        Tęsknota słowo zużyte

        otwarło mi swoją dal

        jak różne są rzeczy ukryte

        w króciutkim wyrazie: żal

        Antoni Słonimski


        Trzymaj sie Krzychucie ..))
        pozdrowienia :D
        gosia
    • bibi234 Re: A czym jest tęsknota ...? 13.08.07, 20:50
      tęsknota najpierw bardzo boli, potem ćmi a po latach przemija...
      sei gelassen, tu nicht zu viel.......................
      • ciupazka Re: A czym jest tęsknota ...? 17.08.07, 12:45
        Wszystko co dawne
        Dlaczego dom rodzinny widać choć go nie ma
        i lampę co zgaszono trzydzieści lat temu
        i psa co szczekał grożnie a chciał nas powitać
        wciąż rzeczywiste to co niemożliwe
        czemu to co nie jest chlebem ważniejsze od chleba
        czemu ci co odeszli są bardziej obecni
        i nawet dawna miłość co straszyła grzechem
        stroi miny zabawne bo stała się duchem

        miłość to samotność co łączy najblizszych
        stąd czyste nawet co jest zbyt gorące
        fotografie prawdziwe - bo już niepodobne
        choćbyś nie chciał stać w miejscu tylko się spieszył
        jak nagietki co kwitną przed dziesiątą rano
        czemu ból pisze wiersze
        nie idiotka ręka
        wszystko po to by pytać
        co nas łączy z ciałem

        Jan Twardowski



        Hm... no czemu???
        • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 18.08.07, 17:18
          ...bo jak patrzymy dziś w lustro...to widzimy :

          dziecko takie roześmiane i szczęśliwe , że może być w swoim
          domu ..w swoim rodzinnym domu ,
          swoje dorastanie , pierwszą miłość - to czujemy ten wiatr ,że
          możemy jeszcze wszystko , ze do nas należy świat ,
          swoją dojrzałość - jak wino dobrze smakujace - swoje mądre
          decyzje , swoją przedsiębiorczość , swoje zdolności..,

          jak odwrócimy lustro ..i zobaczymy swoja drugą twarz..to widzimy :
          swoje słabości
          swoje rozterki
          swoje przegrane zycie
          swoją beznadziejność...

          a gdzieś pośrodku ..pomiędzy tymi lustrami..jest tęsknota ..jest
          tesknota za :
          zapachem domu rodzinnego ,
          za naszym ulubionym psem , ktory był nam towarzyszem zabaw w
          dzieciństwie ,
          za chlebem i tym codziennym i tym , ze nie tylko chlebem człowiek
          żyje ,
          za bratem ,ktory musiał odejść wczesniej , o wiele za wczesnie , bo
          Pan Bóg też lubi osoby młode i wesołe ,
          za przyjacielem , który jest daleko , który musi być daleko , czy
          tego chce czy nie chce , a choćby nawet nie wiedział ,ze chce - to
          też mu tęskno ,
          za radoscią , która dawałaby nadzieję , ze jeszcze bedzie lepiej i
          ze jeszcze nie wszystko stracone ,
          za ojczyzną , dla której niejeden mógłby powiedzieć i nawet
          powinien - dopóki my żyjemy...
          za drugim człowiekiem , który potrafi widziec sercem i który
          namaluje nam dobrą , lepszą przyszłość ...

          dlatego ból pisze wiersze .. dlatego ,że ból czuje , że ból żyje ,
          ze ból wie co to tęsknota....
          gosia
          • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 20.08.07, 21:29

            Tęsknota

            Koronka żalu splecionych wspomnień
            Któraś myśl nowa niedokończona
            Słowa wyryte głęboko w sercu
            Tęsknota , tęsknota nieskończona..

            Tęsknota za czym – za lepszym jutrem
            Czy za wczorajszym dniem spełnionym
            A może za pięknem co oplata duszę
            Kolejnym obrazem zapełnionym...

            A może za nieprzespanymi nocami
            I za pościelą mokrą nie od łez
            Za niewypowiedzianymi słowami
            I że nawet w sierpniu pachnie bez...

            I za filiżanką kawy na dzień dobry
            Za spotkaniem oczu ciągle głodnych
            Za dotykiem rąk nie zimnych , nie chłodnych
            Za człowiekiem człowieczej miłości godnym...

            gosia
            • trooly Re: A czym jest tęsknota ...? 21.08.07, 09:43
              Za człowiekiem człowieczej miłości godnym, tęskno tak - to fakt. Za
              ludżmi z ludzką moralnością, tęskno tak. Za wzajemnym zrozumieniem,
              tęskno tak. Za podszczypywaniem koleżanki, tęskno tak. Gosiu.
              • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 21.08.07, 20:48
                No .. nie..bez przesady )) za podszczypywaniem koleżanki mnie nie
                tęskno. Zupełnie. Nawet gdyby pojęcie to było użyte tu jako
                metafora. Z założenia nie życzę nikomu źle i nie tęsknię za
                wbijaniem szpilek nikomu . Ani koleżance , ani koledze. Chociaż
                czasami niestety zdarza mi się to...)) Ale zdecydowanie wolę te
                szpileczkę ( jezeli już jest taka potrzeba chwili ) wbić komuś -
                kto ukłucie to odbierze z jakąś dawką humoru..albo z przymrużeniem
                oka..)) - ale to z kolei nie zawsze się udaje...bywa )
                gosia
                Za człowiekiem , za moralnościa , za godnością - słowem za
                Człowieczeństwem - tak tęskno - czasami bardzo tęskno..
                A tak się zastanawiam , czy mozna tęsknić za czymś , czego
                człowiek nie doswiadczył i czy to jest tęsknota za tym zdarzeniem ,
                czy tylko za naszym wyobrazeniem o tym " czymś " - Trooly ..
                g

                • czesiekkk Re: A czym jest tęsknota ...? 21.08.07, 21:27
                  To jest takie masło maślane, tęsknić o czymś o czym się nie tęskniło, trzeba
                  życie brać takim jakim jest, a jest do dupy, ale trudno, trzeba brać się z nim
                  za bary, łatwo się nie poddawać. Żyć teraźniejszością, bo przyszłość jest
                  nieodgadniona a przeszłość stanowi zamknięty już rozdział.

                  • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 21.08.07, 21:49
                    Cześku ! Ty " niepoprawny realisto "... ))
                    Masło maślane też ma swój urok.. Im dłużej się maśli - tym
                    wyborniej smakuje...))
                    Życie znowu wcale nie jest takie złe. Pewnie ,że trzeba "żyć
                    trzeźwo " - ale czasami szczypta iluzji nie szkodzi a wręcz
                    pomaga...
                    gosia

                    Co do przeszłości , teaźniejszośći i przyszłości odsyłam do
                    poniższej sygnaturki..))
                    g
                  • joanna2002 Re: A czym jest tęsknota ...? 21.08.07, 23:55
                    pewnie masz racje,że życie jest do dupy,ale gosia tez ma,bo trzeba
                    mieć marzenia i tęsknoty. Chciałabym wrócić do beztroskich czasów
                    dzieciństwa i to dla mnie jest tęsknota,albo do fajnych ,studenckich
                    czasów i to dla mnie jest tęsknota,albo do początków mojego
                    małżeństwa/którego juz nie ma/ i to też jest tęsknota.Ale tęskniłam
                    za moją córką Marynią gdy wyjechała na wakacje.Brutalna
                    rzeczywistość,pogoń za wszystkim,życie 48 godzin na 24,które ma doba-
                    -a moze tesknota za normalnością,naturą,przyrodą?
                    • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 22.08.07, 00:12
                      Tak Joanno - tu nie ma definicji...Życie.. jak nam się nie układa
                      mówimy , że do dupy..jak jest w porzadku... jest ok. Ale chyba
                      częściej tęsknimy i zastanawiamy się nad sensem tęsknoty..własnie
                      wtedy gdy czegoś nam brakuje , jeśli mamy niedosyt.Kiedy przychodzi
                      ta nuta refleksji... Tak sobie myslę.., że właśnie wtedy..))
                      • trooly Re: A czym jest tęsknota ...? 24.08.07, 08:17
                        Sens tęsknoty, jak mgły opadającej o poranku. Złoszczą się mężczyźni
                        w tęsknocie zatopieni. Odsłona ostatnia - piękna, jak taniec. Gosiu.
                        • kolomyia Re: A czym jest tęsknota ...? 24.08.07, 10:44
                          You must enlarge ur penis!
                          • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 24.08.07, 14:06
                            A gdybyś jeszcze nauczyła sie pisać poprawnie po angielsku to byłoby
                            super.... Masz kompleksy ? Mniejszości ?....
                            gosia
                            no a popatrz ten ojczysty - taki piękny...
                            g
                            • trooly Re: A czym jest tęsknota ...? 24.08.07, 14:32
                              O, taki już z niego osobnik. Gosiu.
    • kimonka Re: A czym jest tęsknota ...? 27.08.07, 16:54
      gosia.43 napisała:

      > no czym za czymkolwiek albo kimkolwiek .. no czym ?. Czy ktoś
      zna zapach
      > albo smak tęsknoty ? - no tak zwyczajnie - czy ktoś z Was tak
      tęsknił
      > mocno , tak do spodu...? I jak sobie z tym można radzić. Jak
      mozna poradzić
      > sobie z tęsknotą / I czy tęsknota przemija... , a jak nie - to
      jakie
      > stosujecie lekarstwo.. no jakie ?
      > gosia



      Tęsknię za zapachem maciejek w letnie, wakacyjne wieczory... za
      zapachem jaśminu w czerwcu... za batonikami gloria od mojego
      kochanego dziadzia...
      • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 01.09.07, 18:40
        Tęsknota przecietnego człowieka...

        Tęsknota za normalnym jutrem ,
        nie żadnym cudem ,
        ale tak , że jak już się obudzisz..
        to poczujesz , że żyjesz w normalnym kraju ...,
        że ktoś mądry powie do Ciebie z ekranu : kocham ten kraj i chcę
        zrobić dla Niego coś dobrego..
        I wiesz , że mówi to z honorem...

        Tęsknota za normalnym przyjacielem ,
        nie żadnym cudem ,
        ale tak , że jak już się obudzisz ..
        to poczujesz , że żyjesz w dobrej atmosferze ..,
        że ktoś uczciwy powie do Ciebie dzwoniąc : kocham Cię za wszystkie
        Twoje słabości i za Twoją pomoc...
        I wiesz , że mówi to szczerze..

        Tęsknota za normalnym człowiekiem ,
        nie żadnym cudem ,
        ale tak , że jak już się obudzisz ..
        to poczujesz , ze żyjesz we własnym domu ..,
        że ktoś bliski powie do Ciebie , patrząc Ci w oczy : kocham Cię za
        wszystko i za nic.. za to , ze jesteś..
        I wiesz , że mówi to z miłości...
        gosia
        • trooly Tęsknota za ludzkim zrozumieniem 03.09.07, 14:54
          Tęsknota za zrozumieniem,
          nie żadnym cudem,
          ale tak, że jak już się przebudzisz ..
          to poczujesz, że istniejesz w myślach przyjaciół ..,
          że bezimienny powie, patrząc w Twoją twarz : lubię jesienne poranki
          Twoje zagubienie i Twoją złość...
          I wiesz, że mówi to z radością.
          Gosiu.
          • gosia.43 Re: Tęsknota za ciepłem... 16.09.07, 21:35
            Tęsknota za ciepłym sercem,
            nie żadnym cudem,
            ale tak ,że jak się już rozbudzisz..
            to poczujesz , że Ktoś przykrywa Cię rozgrzanym kocem...,
            i wyciagając silne ramiona szepnie - już niedługo wrócę ...
            kocham liczyć z Tobą spadające jesienne liście i całować Twoje łzy
            tęsknoty i wierności...
            I wiesz , że mówi to z czułością ..
            gosia

    • kunegunda.krakowska Tesknota... 16.09.07, 21:43
      WIECZOREM

      Tęsknota, psiakrew, tęsknota
      Tak czasem duszę omota,
      Że nie pomoże westchnienie
      Ani przyjaciół grono,
      Ani czyste spojrzenie
      Na tę ziemie zieloną,
      Ani spojrzenie jasne
      Za siebie, w życie własne,
      Ani to, że nad drogą
      Ujrzę gwiazdy okrutne-
      Gwiazdy też nie pomogą
      I gorejąco – smutne –
      Spadną na dno kielicha,
      Kielich wypiją do dna,
      Noc będzie gwiezdna – chłodna,
      I ktoś zawoła z cicha,
      Tak, że ledwo usłyszę,
      Głos przypomni ojczyznę,
      I – cichy – wejdę w ciszę
      I w ciemność się prześlizgnę,
      I w kamień się zamienię....
      Pomoże mi milczenie,
      Pomogą mi kamienie
      Grobowe....
      O czym ja piszę?!


      W. Broniewski
      • trooly Re: Tesknota... 19.09.07, 09:34
        Psiakrew, zatęskniłem za Krakowem. Tak chętnie bym odbył spokojny
        spacerek.
        • gosia.43 Re: Tesknota... 19.09.07, 10:54
          Kraków to takie kapitalne miejsce , magiczne miejsce , kryjące w
          sobie tak nieprawdopodobnie dużo tajemnic a i też niemało
          niespodzianek ....Zdecydowanie za Krakowem można zatęsknić.
          Zdecydowanie.
          gosia

          ... ale dziś pogoda na spacer wietrzna .. słońca trochę jest ale
          zimno dość , zaledwie kilka stopni na plusie...należałoby się mocno
          otulić.. może szalem jesiennym...)
          pozdrowienia ze spacerowego Krakowa...:)
          g
          • krzychut Re: Temperatura... 19.09.07, 11:06
            W tej chwili termometr za moim oknem (Kraków) pokazuje +12 C w cieniu.
            Silny wiatr potęguje wrażenie zimna, Gosia pewnie wychodziła na zakupy i stąd
            jej wrażenie o "kilku stopniach plusie".
            Niezbyt pięknie żegna się z nami tegoroczne lato...
            • gosia.43 Re: Temperatura... 19.09.07, 11:17
              Rzeczywiście .. przed chwilą wróciłam...:) Myslalam , że z jakieś
              sześć stopni jest.. Tak strasznie wieje..tak wymarzłam - tak mi
              zimno...
              gosia
              Lato jeszcze wróci ... babie lato ; jeszcze się będziemy cieszyć
              słońcem i złotą polska jesienią...
              g
              • trooly Re: Temperatura... 19.09.07, 12:14
                W Łodzi ładnie świeci słońce, z rana też było całkiem przyjemnie.
                Jeszcze nie zakładałem szala, nawet czapy. Przyznać trzeba, że
                tegoroczne lato jest psotne.

                W Łodzi jest miło ale brakuje rozwiązań dla centrum miasta, w
                efekcie zostaje Piotrkowska, jak kij wolny od szczotki. Szczotką
                stała się trochę oddalona Manufaktura. Można fajnie przerobić kilka
                miejsc, okazuje się jednak że to ciągle marzenia. W Krakowie dobry
                klimat wywołują liczne pomniki, nie mówiąc o zabudowie i tym czymś,
                bliżej nie opisanym.
    • luckystrike Re: A czym jest tęsknota ...? 19.09.07, 13:08
      Tęsknota jest matką miłości!!!
      • trooly Re: A czym jest tęsknota ...? 19.09.07, 13:35
        Z całą pewnością. Miłoś bywa różna ale jest uczuciem bardzo
        potrzebnym.
        • luckystrike Re: A czym jest tęsknota ...? 19.09.07, 13:37
          Ja tam nic nie wiem czy jest różna. Ja tylko tradycyjnie!
          • gosia.43 Re: A czym jest tęsknota ...? 19.09.07, 13:40
            Laki...zawsze był skromny...:)
            gosia
            • luckystrike konserwatywny raczej 19.09.07, 13:52

              • gosia.43 raczej konserwatywny wsółcześnie... 19.09.07, 14:16
                i idący z duchem czasu...a trochę się do tyłu ogladajacy...
                gosia
              • trooly Tradycjonalista 19.09.07, 14:18
                Jeśli lubisz taki ład, ok popieram. Zapewne i Ty pałasz miłością do
                kogoś, darzysz określone miejsce wielkim uczuciem lub tęsknisz za
                miłością do bliżej nie zidentyfikowanej duszyczki. Miłość jest
                wielkim ciepłem, które umila nam życie.
                • czesiekkk Re: Tradycjonalista 19.09.07, 18:06
                  Miłość potrafi być również piekłem dla duszy na ziemi, sprawić, że ma się ochotę
                  płakać do mankietu i osłabia czujność. Przeklęte uczucie, z którego jest więcej
                  kłopotu niż pożytku w ostatecznym rozrachunku.
                  • gosia.43 Re: Tradycjonalista 19.09.07, 18:30
                    Nieprawda ! W każdą miłość wkalkulowany jest element cierpienia. Ale
                    to nie ten element zwycięża. Zawsze zwycięża miłość!
                    Cierpienie jest chwilowe , najczęściej po doznanej porażce , jest
                    żalem po jakiejś stracie , czasami nawet stracie nieodwracalnej ( i
                    wówczas jest niekrótkie ) )jest tesknotą za tą miłością , może być i
                    takim bólem - że wydaje się , iż życie nie ma sensu , że nie warto
                    zyć...., że chce się tak zwyczajnie wbić zęby w ściane i
                    krzyczeć ...i wyć....!!!!!
                    A jednak warto....żyć.... i kochać....
                    gosia

                    Miłość nie jest przeklętym uczuciem....Miłości potrzebuje każdy
                    człowiek ,, potrzebujesz Ty , On , ja... Bez miłości nie da się
                    żyć.... Bez miłości człowiek więdnie , człowiek powoli umiera....
                    g
                    • czesiekkk Re: Tradycjonalista 19.09.07, 18:55
                      A ja myślałem że do życia potrzebny jest tlen i woda a nie miłość.
                      Chyba najgorsze w miłości jest to że można łatwo wyjść na frajera właśnie przez
                      to że przestaje się być ostrożnym.
                      • gosia.43 Re: Tradycjonalista 19.09.07, 19:30
                        Do przeżycia potrzebny jest tlen i woda!
                        A do życia , po to własnie żeby życ - potrzebna jest miłość. W
                        jakiejkolwiek postaci. Podstawa.
                        Ostrozność - to słowo , które kojarzy sie z kalkulacja ,
                        kontrolowaniem , dmuchaniem na zimno . Ostrozność mało ma wspólnego
                        z miłością..
                        Miłość powinna być bezinteresowna..
                        A myślisz..ilu ludzi "trzyma rękę na pulsie " w miłości , ilu ją
                        kontroluje - i czy w ogóle możemy wtedy mówić o miłości...
                        Cześku ! Świat Ci się zawalił , bo jak twierdzisz z braku
                        ostrożności można zostac frajerem jak się kocha..
                        A czy Ty wiesz ilu ludzi z miłości , czy z zapomnienia w miłosci
                        stało sie nieszczęśliwymi ( na jakis czas )..Czy Ty uważasz , że
                        jesteś w tym odosobniony...Zapewniam Cię , ze jeśli tak myślisz..to
                        bardzo sie mylisz...Wielu ludzi , mnóstwo ludzi czuje sie
                        takimi "frajerami".
                        Ale w żaden sposób to nie usprawiedliwia powiedzenia - ze miłość
                        jest okrutna , albo , ze bez miłości nie da sie życ..
                        To jest tylko chwilowe uczucie , podszyte stanem zawiedzenia się na
                        bliskiej osobie , stanem postawienia nas w sytuacji prawie , ze bez
                        wyjscia przez te osobę , w stanie jakiejs beznadziejności i
                        rezygnacji. Taki stan może trwac krócej lub dłużej - ale na
                        szczęście zazwyczaj mija. Z czasem mija..
                        Cześku ! Ale to jest tylko jedna osoba... ale nie jedyna..Popatrz
                        ilu ludzi żyje na świecie...I kazda z tych osob - wyobraź sobie -
                        potrzebuje miłosci ; co najwyżej chwilowo może się tej miłosci
                        buntować - ale każda istota ludzka miłości jest spragniona i
                        każda ( byle znalazla "dobry grunt" ) jest w stanie dać dużo ..:)
                        miłości.....
                        gosia
                        .. a jeżeli nawet z tej miłości niekontrolowanej..jest jakiś
                        nieplanowany owoc...to zawsze , zawsze jest jakies wyjście..., nie
                        ma tak , żeby już zupełnie nie było nicx...nie ma...:)
                        g
                        • czesiekkk Re: Tradycjonalista 19.09.07, 20:28
                          Chyba jednak trochę jest tak, że piszesz frazesami, całkiem przyjemnie je się
                          czyta, ale nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością. Kiedyś na ławce
                          wyczytałem inny frazes wycięty nożem : "Łosie idą na żelatynę".
                          • gosia.43 Odpowiem Ci tak...., 19.09.07, 20:58
                            zawsze masz wolny wybór... Możesz uważac moje słowa za frazesy ,
                            słowa puste , gdzieś tam oderwane od życia , możesz je uważac za
                            hasła, ... za slogany...wolno Ci... Twój wybór..
                            gosia

                            Ale jedno Ci Czesiek powiem - nie jest istotne , jakimi słowami
                            przemawiasz - jak życie dało komuś w dupę - to wie co mówi... i
                            nieważne czy to jest trochę poetycko ; czy prosto z mostu...kazdy
                            ma swój styl ..
                            To mam Ci powiedzieć - Chłopie weż sie qu.. w garść i nie daj
                            się...i jeszcze , że spotkasz w zyciu niejedną doope ..To chcesz
                            usłyszeć. I , że może ta doopa mocno zawróciła Ci w głowie i trudno
                            Ci teraz... to chcesz usłyszeć.. , ze byłes dupkiem , bo dałes się
                            wystawiawić , bo z Ciebie zadrwiła , bo Cię wystawiła...własnie
                            tego ci trzeba.... Dokopania Ci trzeba....))
                            I powiem Ci jeszcze jedno - najczęściej nie zabieram głosu - w
                            temacie na którym się nie znam..najczęściej ; bo i błąd tez mi się
                            zdarza popełnić..ale z pewnością - nie w tym temacie....
                            gosia

                            pamietaj o jednym - co Cię nie zabije - to Cię wzmocni.....))
                            • czesiekkk Re: Odpowiem Ci tak...., 19.09.07, 21:32
                              Nie przejmuj się tak Gosiu, po prostu mamy różne zdania na w sumie jeden temat.
                              No ale jakbyśmy sobie tylko przytakiwali to chyba byśmy pomarli z nudów, a jak
                              wiadomo co cię nie zabije to wzmocni, no chyba że to jest wyrok śmierci z
                              odroczonym wykonaniem. Pa.
                              • gosia.43 Re: Odpowiem Ci tak...., 19.09.07, 21:45
                                Aż tak się nie przejmuję ... :)
                                A jak choć trochę znasz mnie z pisania na tym forum ( a myślę , że
                                znasz ) - to wiesz doskonale , że nikomu nie przytakuję - wręcz
                                wzbudzam wiele kontrowersji ...
                                gosia
                                .. a co do wyroku śmierci ( i myslę tu bardzo poważnie ) - to
                                jestem przeciwnikiem .. w globalnym znaczeniu też....
                                wszystkiego dobrego .... no..... i też : pa
                                ...i do nastepnego :)
                                g
                                • gosia.43 Wracam do tęsknoty.... 20.09.07, 13:48

                                  Przecież nie trwożę się , że nie wrócisz ,
                                  wiem , że kiedyś przyjedziesz...
                                  Przecież nie martwię się ,że jesteś daleko,
                                  wiem , że kiedyś będziesz blisko..
                                  Przecież nie obawiam się , że zapomnialeś,
                                  wiem , że i Ty tęsknisz...

                                  A jednak smutno..
                                  A jednak brakuje czegoś , co sprawiało , że cały świat miałam w
                                  ramionach ,
                                  że tak odważnie mogłam patrzeć w słońce ,
                                  że tak proste wydawało sie pojmowanie życia ,
                                  że nawet noc była kawałkiem dnia - taka jasna i piękna w swojej
                                  odsłonie...

                                  ... i tylko wiatr strącajacy liście z drzew przypomina mi , że lato
                                  już minęło...
                                  ...i tylko deszcz bijący o szyby wystukuje wciąż tak bliską nam
                                  melodię...

                                  gosia

                                  • laenia Re: Wracam do tęsknoty.... 20.09.07, 14:34
                                    No, no, gratuluję - grafomania pierwszej wody ;)
                                    • trooly Stękanie Laenii 20.09.07, 14:43
                                      Ty co, zazdrościsz, że ktoś inny ma chęci, odwagę, smak i pokłady
                                      człowieczeństwa.
                                      • laenia Re: Stękanie Laenii 20.09.07, 14:47
                                        Ach nie, obce mi jest uczucie zazdrości. To był taki luźny komentarz
                                        niezaangażowany.
                                        • trooly Re: Stękanie Laenii 20.09.07, 14:53
                                          Kiepski komentarz. Potrzebujesz pomocy?
                                          • laenia Re: Stękanie Laenii 20.09.07, 15:06
                                            Finansowej? Nie, dziękuję, jakoś sobie radzę :)
                                    • gosia.43 Re: Wracam do tęsknoty.... 20.09.07, 16:02
                                      Ty mi się tu Laenia nie prześmiewaj z mojego " niespełnionego
                                      talentu" ... tylko szybko zasilaj szeregi swoimi limerykami - bo się
                                      już za nimi stęskniłam..:)
                                      gosia
                                      • laenia Re: Wracam do tęsknoty.... 20.09.07, 16:55
                                        Proszę bardzo :)

                                        Snuła raz pewna panna z Bogoty
                                        rozważania na temat tęsknoty.
                                        Gdy we wspomnień otchłani
                                        tak błądziła ta pani,
                                        ktoś znienacka pozbawił ją cnoty.
                                        • gosia.43 Re: Wracam do tęsknoty.... 20.09.07, 17:01
                                          No..widzisz super.., dało się ...
                                          I tak trzymać...:)
                                          gosia
                                          • laenia Re: Wracam do tęsknoty.... 20.09.07, 17:26
                                            Raz turysta w pobliżu Hurghady
                                            o miłości wiódł smutne tyrady,
                                            idąc drogą wzdłuż Nilu.
                                            Aż tu nagle od tyłu
                                            pederasta zaskoczył go śniady.
                                • czesiekkk Re: Odpowiem Ci tak...., 20.09.07, 20:06
                                  No to się cieszę, że się mną nie przejmujesz, naprawdę nie ma kim ani czym.
                                  Wracając do KS, jestem zwolennikiem kary śmierci, gdyż opiera się ona na prostej
                                  operacji matematycznej - to jest zło, wymierzając KS negujemy to zło, czyli
                                  otrzymujemy - ( - ) a to oznacza, że pojawia się wartość dodatnia +, proste dwa
                                  minusy dają zawsze plus, czyli powstaje wartość pozytywna społecznie.
                                  • gosia.43 Re: Odpowiem Ci tak...., 20.09.07, 20:50
                                    A ja się nie cieszę , że "przeinaczasz" moje słowa...:)
                                    No Cześku - przecież nie mogłam Ci napisać , że się bardzo Tobą
                                    przejmuję - bo minęłoby się to z prawdą , ale gdybym była zupełnie
                                    obojętna nie odpowiadałabym na Twoje posty...
                                    Zobacz jak to jest. Piszemy ze sobą w niejednym wątku i najczęściej
                                    mamy przeciwne zdania - a jednak potrafimy pisać...To może cieszyć...

                                    A wiesz , Cześku , może to jest dziwne i niemodne - ale ja mam
                                    taką potrzebę szacunku dla drugiego człowieka i też dla ludzkiego
                                    życia . Pewnie i dlatego nie jestem zwolennikiem kary śmierci. Każdy
                                    powinien dostać swoją ostatnią szansę...
                                    gosia

                                    I nie pisz mi proszę , że naprawdę nie ma się kim przejmować ,
                                    każdemu człowiekowi jest potrzebny ten drugi .. każdemu.
                                    A masz teraz kiepski czas - ale pewnie kiedyś minie. I życzę Ci tego
                                    z całego serca - zeby Ci się to w miarę poukładało ...:)
                                    pozdrawiam
                                    gosia

                                    • czesiekkk Re: Odpowiem Ci tak...., 21.09.07, 20:28
                                      No bo wbrew pozorom i opinii na mój temat jestem sympatycznym człowiekiem,
                                      prywatnie wrażliwym i uczuciowym, ale mniejsza z tym. Odwiedzisz mnie w piecu,
                                      pytam poważnie?
                                      • gosia.43 Re: Odpowiem Ci tak...., 21.09.07, 20:32
                                        Odwiedzę..podaj namiary...:)
                                        gosia
                                        • trooly Szczerość 28.09.07, 14:48
                                          Pomimo zapracowania ściąga mnie. Jak to nazwać? Gosiu.
                                          • gosia.43 Re: Szczerość 29.09.07, 13:19
                                            Chyba to normalne... Każdego z Nas czasami tak " zakręci"....
                                            gosia
                                            • gosia.43 A czy tęsknota sie wzmaga 08.11.07, 23:39
                                              jak człowiek się "uwali". Czy zna sie ktoś na tym.....
                                              gosia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka