Klątwa

08.09.07, 21:48
Klątwa na jeden dom we wsi Wawrzeńczyce
    • wampir35 Re: Klątwa 08.09.07, 23:57
      A co on takiego zrobił? Dom oczywiście.
      • gosia.43 Re: Klątwa 08.09.07, 23:59
        pewnie brat zabił brata....:))
        • wampir35 Re: Klątwa 08.09.07, 23:59
          Domem?
          • gosia.43 Re: Klątwa 09.09.07, 00:01
            cegłówką ...
            • wampir35 Re: Klątwa 09.09.07, 00:09
              To klątwa się należy. Cegłówka towar deficytowy w tym sezonie...
              • gosia.43 Re: Klątwa 09.09.07, 00:13
                deficyt w tym sezonie wyjątkowo rzadki ....
                gosia
      • tygrys01 Re: Klątwa 18.09.07, 22:12
        wampir35 napisała:

        > A co on takiego zrobił? Dom oczywiście.
        ====================
        Dom (fizyczny) oczywiście nic ale właściciel domu zabił mi
        samochodem dziecko i jeszcze śmiał prosić sąd o uniewinnienie.
        A sąd jak to sąd za dwoje zabitych wymierzył 1,5 roku w zawiasach i
        pozbawił go prawa jazdy na 1 rok zwalniając z kosztów sądowych.
        Krew zabitych na jego głowę i jego dom aż do czwartego pokolenia,
        chyba że okaże skruchę i wybłaga przebaczenie.
        • gosia.43 Re: Klątwa 18.09.07, 22:36
          Masz prawo czuć nienawiść i chęć zemsty. Ale przeklinanie rodziny
          nic tu nie pomoze. Wzmoży tylko gniew po obydwu stronach ( nawet w
          nastepnych pokoleniach ) . A tego zapewne nie chciałbyś. Nie
          zaznasz spokoju - dopóki nie zmierzysz się ze "sprawcą" oko w oko .
          W rezultacie najlepszym wyjsciem bedzie jednak pogodzenie się z tym
          faktem - chociaż prawie to niemożliwe i cholernie bolesne - a
          jednak wtedy zaznasz spokoju. Wtedy.
          gosia
          • wampir35 Re: Klątwa 18.09.07, 22:40
            Żadna klątwa nie przywróci życia zabitym :-(((
            • gosia.43 Re: Klątwa 18.09.07, 22:49
              Tygrysie : bardzo Cię rozumiem i łączę sie z Tobą .. ale pomyśl o
              tych.., którzy żyja , a zmarłym daj w spokoju odpoczywać...
              gosia
              • trooly Re: Klątwa 19.09.07, 09:30
                Poważny problem. Często rozmyślam nad metodami zdejmowania klątw.
                Nie jestem egzorcystą ale twierdzę, że wrednoty trzeba zdejmować.
                Może należy udzielić pomocy i fachowiec się wypowie. Chętnie
                posłucham uwag, nam wszystkim się przydadzą. Zmarłym trzeba zapalić
                świeczkę, niech się wypali cała. Polecam pałaszowanie polnego
                pomidorka, dobrze działa na złe moce.
                • tygrys01 Jak zdjąć klątwę? 20.09.07, 19:30
                  trooly napisał:

                  > Poważny problem. Często rozmyślam nad metodami zdejmowania klątw.
                  =================
                  Napisałem przecie jaki warunek stawiam na zdjecie klątwy:
                  "....chyba że okaże skruchę i wybłaga przebaczenie." Aż tyle a może
                  tylko tyle.===
    • tygrys01 Bezczelność przeklętnika 29.12.07, 00:15
      28.12.2008 odbyła się sesja SR w NHucie o koszty sądowe.
      Sprawca śmierci dwojga młodych ludzi (obecnie skazany prawomocnie
      choć w zawiasach -Władysław Dz. ) protestował przed Sądem przeciwko
      żądaniu naliczenia mu zwrotu za bilety kolejowe oskarżyciela
      posiłkowego. Byłyby to jedyne jego koszty jakie musiałby ponieść bo
      Sąd zwolnił go z wszelkich innych kosztów. Praktyka jest prosta -
      oskarżony czy skazany to święta krowa - poszkodowani- kto by się
      nimi przejmował. Matki zabitych dzieci oczywiście nie uzyskały od
      Sądu rekompensaty choćby za koszty przejazdów na 36 sesji sądu
      różnych inastancji przy procesie trwającym 6 lat. Jak widać drań
      raczej nie rokuje nadziei na zdjęcie klątwy w przewidywalnym czasie.
      Czego trzeba aby drań zrozumiał choć w części wagę swego czyny?
      • gosia.43 Re: Bezczelność przeklętnika 29.12.07, 11:09
        Wyrok w sprawie a postanowienie o zniesienie kosztów sądowych – to
        dwa różne tematy..
        Trudno się tu wypowiadać – jeśli nie są nam znane akta sprawy. Ale
        chyba nie sądzisz , ze w tych różnych instancjach - wszyscy
        sędziowie orzekali Tobie na złość..
        Sześć lat szukałeś sprawiedliwości i zemsty ..i co ? - I nic –
        jeszcze bardziej się zacietrzewiłeś . W zasadzie można powiedzieć ,
        ze teraz Ty od kilku lat przejąłeś rolę “kata”. Można tak do samej
        śmierci – szukać zemsty, czuć nienawiść i przeklinać kogoś. Tylko co
        to da ? Zatruwać życie samemu sobie i żyjącym obok bliższym i
        dalszym , i wrogom.. Agresja budzi agresję , nienawiść rodzi
        nienawiść , klątwa często przeciwko nam się obraca....

        Wiesz , tak sobie myślę , ze gdybym była Twoim zmarłym dzieckiem –
        to wolałabym zobaczyć wreszcie uśmiechniętego tatę , który
        przyszedłby do mnie – zaświecił świeczkę - i tak zwyczajnie
        powiedział - "kocham Cię dziecko- odpoczywaj w
        pokoju"...Odetchnęłabym wtedy i przestała się martwić o swojego
        ojca – zaznałabym spokoju.
        gosia

        Życzę Tobie i Twojej rodzinie wszystkiego dobrego w Nowym Roku i
        wszelkiej pomyślności...
        g
        • tygrys01 Re: Bezczelność przeklętnika 29.12.07, 19:38
          gosia.43 napisała:

          Ale
          > chyba nie sądzisz , ze w tych różnych instancjach - wszyscy
          > sędziowie orzekali Tobie na złość..
          > Sześć lat szukałeś sprawiedliwości i zemsty ..i co ? - I nic –
          > jeszcze bardziej się zacietrzewiłeś . W zasadzie można
          powiedzieć ,
          > ze teraz Ty od kilku lat przejąłeś rolę “kata”. Można tak do samej
          > śmierci – szukać zemsty, czuć nienawiść i przeklinać kogoś. Tylko
          co
          > to da ? > ===============
          > Wiesz , tak sobie myślę , ze gdybym była Twoim zmarłym dzieckiem –
          > to wolałabym zobaczyć wreszcie uśmiechniętego tatę , który
          > przyszedłby do mnie – zaświecił świeczkę - i tak zwyczajnie
          > powiedział - "kocham Cię dziecko- odpoczywaj w
          > pokoju"...Odetchnęłabym wtedy i przestała się martwić o swojego
          > ojca – zaznałabym spokoju.
          > gosia
          >
          ===================
          O tyle nie masz racji, że dopiero po 6 latach drań został uznany
          winnym przez Sąd choć wyrok był "symboliczny" 1,5 roku w zawiasach
          za spowodowanie śmierci dwojga ludzi. (wyrok jest prawomocny w tym
          zakresie. Natomiast nie sądzę gdyby nie przesłanki poza procesowe
          to drań został by początkowo abolicjonowany całkowicie a zabite
          dzieci (młodzież) byłyby obrzydliwie zniesławiane. Mam prawo
          wierzyć, że zarówno córka (24 lat) jak i drugi chłopiec (18 lat)
          domagali się wyjaśnienia okoliczności sprawy i dopiero teraz mogą
          spocząć w spokoju. A że trwało to 6 lat to mogło mieć tylko
          przyczynę albo w "finansowaniu procesu" przez sprawcę albo w
          powiązaniach rodzinnych drania. Nie potrafię znależć innego
          wytłumaczenia. Zresztą działania policjantów zostały określine przez
          Komendanta Głównego Policji jako wysoce nieprofesjonalne a o
          działaniach prokuratora powiedziano łagodnie "prokurator zasługuje
          co najwyżej na naganę". Sprawa wyrokowania sędziego W.Domańskiego
          nie była jeszcze przedmiotem oceny ale jak można wytłumaczyć
          stwierdzenie sedziego orzekającego w imieniu Rzeczypospolitej, że
          nuie da się udowodnić związku przyczynowo skutkowego pomiędzy
          prędkością pojazdu a skutkiem śmiertelnym ponieważ giną ludzie nawet
          przy 36 km/h. Albo stwierdzenie profesora maedycyny że nie kształt
          rany nie ma ziązku z kształtem narzędzia. I sporo innych kwiatków w
          tej sprawie było.
          Sprawa inna to koszty procesu. Jak byś oceniła zachowanie skazanego
          prawomocnie który na pytanie sędziego na posiedzeniu dotyczącym
          kosztów przejazdu bezczelnie odpowiada a ja się nie zgadzam;
          DLACZEGO? - a bo nie. Przemówił po 6 latach i jak ci się wydaje,
          czy jest to wyraz zrozumienia winy i chęci naprawienia szkody o ile
          tak to można nazwać.
          Chodziło tutaj o koszty dla mnie i te bezczelnikowi sąd zasądził a
          gdzie koszty(te wymierne) dla obu matek za przejazdy (wg polskiego
          prawa taki zwrot kosztów się nie należy o ile nie miały statusu
          oskarżyciela posiłkowego ale kto to mógł wiedzieć na początkun
          procesu i że drań będzie broniony zarówno przez policję, prokuratora
          i pierwszego sędziego w pierwszej sprawie.
          Natomiast moje zacietrzewienie, jesteś w błędzie, mój osobiosty
          stosunek do drania jest poza progiem jakiejkolwiek nienawiści ale
          potrzeba usłyszenia prostych słów zawiniłem, wybaczcie jest czymś
          co można zrozumieć dopiero w chwili takiej tragedii, podobnie jak
          potrzeba wyjaśnienia szczegółów zdarzenia do najdrobniejszych
          detali. Zrozumiałem te potrzeby dopiero teraz. Stąd moja klątwa do
          czasu aż drań zrozumie swoj czyn i będzie prosił o wybaczenie, ale
          tego się chyba nigdy nie doczekam. Gdybym był zacietrzewiony jak
          sądzisz, to zamiast dochodzenia sprawiedliwości na drodze sądowej
          znalazł bym inne środki wyrównania krzywd. Daleki jednak jestem od
          zemsty ale równie daleki od powiedzenia nic to, to nie miało
          znaczenia, wszystko jest fajnie.
          Zyczę ci wszystkiego najlepszego i tego abyś nigdy w życiu nie
          musiała tego co napisałem zrozumieć. Przyjmij te moje wynurzenia
          jako prawdę psychologiczną której nie da się wytłumaczyć na gruncie
          racjonalnego rozumowania. Poza tym wszystkim, pozostawienia spraw
          takich bez echa byłoby działaniem na szkodę dobra publicznego i
          przyniosłoby w efekcie bandytyzm , bezprawie, rządy mafii etc. O
          tym tez warto pomyśleć.
          ==========Ps. co do odwiedzin mojej córki, z wyjątkiem kilku
          niedziel gdy byłem złożony choroba to nie opuściłem przez 6 lat ani
          jednego tygodnia a co jest fenomenem który można odczytać jako
          swoisty znak to ani 1 razu przez te lata gdy byłem na cmetarzy nie
          zostałem zmoczony deszczem czy nawet nie miałem złej pogody.
          Potrafisz to wytłumaczyć? I jeszcze jeden fakt, gdy dzieci leżały
          umierająxce na jezdi, zjawił się nagle ksiądz z miejscowej parafii
          która akurat wracał autokarem z pogrzebu swojego proboszcza i
          udzielił obojgu absolucji in articulo mortis. Jest to dla rodziców
          pewnym pocieszeniem.
          • gosia.43 Re: Bezczelność przeklętnika 29.12.07, 20:45

            To , że dochodziłeś swoich ( dziecka ) praw bo czułeś to za
            słuszne – rozumiem. Sprawy w sądzie są przewlekle – niestety. To ,
            że sędzia jest tylko człowiekiem i może się pomylić , ( nie
            zakładam , że był przekupiony – choć i to się zdarza ) – rozumiem
            ale nie ileś sędziów – bez przesady.
            W zniesienie kosztów sądowych nie wchodzę – nie znam sytuacji
            materialnej rodzin po żadnej stronie.
            Tyle po stronie prawniczej - gdybym dodała słowo więcej - to
            tylko na podstawie własnych domysłów a tego nie chcę robić – znam
            sprawę bardzo pobieżnie.

            Z punktu widzenia psychologicznego , jak powiedziałeś , może
            bardziej tak z punktu ludzkiego.......
            Wiesz , dużo piszę na tym tym forum , ale nie ośmieliłabym się
            zabierać głosu w wątku , w którym nic nie mam do powiedzenia ;
            chyba , że wchodzę w żarty i zabawę ale z pewnością – nie w ten
            wątek. Więc nie oceniaj mnie i nie życz mi tego , żebym nie
            rozumiała , bo być może więcej rozumiem , niż się Tobie wydaje...
            Z jakichś powodów – Tobie znanych – opisałeś sprawę na forum (
            otwartym forum ) i zadałeś pytania. Ja odpowiedziałam – tylko ta
            odpowiedź nie jest Ci na rękę .

            Tak się zastanawiam , albo chciałeś to z siebie wyrzucić , albo
            jest tak , że zadając pytania liczyłeś na odpowiedz taką – jaka
            Tobie pasuje. Czyli z jednej strony – szukałeś potwierdzenia swoich
            racji , z drugiej jakaś część Twojej podświadomości ciągle ma
            wątpliwości – czy słusznie postępujesz. Odpowiedz “ nie na rękę “
            zaowocowała takim a nie innym Twoim wpisem...
            Gdybym Ci odpowiedziała – że to co robisz jest słuszne –
            prawdopodobnie – jeszcze jeden raz uzyskałbyś potwierdzenie swojego
            postępowania , rozżaliłbyś się nad sobą ..tylko zastanów się do
            czego to by Cię doprowadziło nowego ? Czy coś by się zmieniło?

            Podtrzymuję swoja poprzednią wypowiedz i mówię , że wcale nie
            musisz zgadzać się z moim zdaniem, Zawsze masz wybór – każdy
            człowiek ma....
            I bądź daleki od myśli , że w jakikolwiek sposób chcę być dla Ciebie
            złośliwa , czy nawet niemiła. Nie zawsze słodkie słowa oznaczają
            właściwe.
            Cieszę się też - że z córką potrafisz rozmawiać - to bardzo ważne i
            godne podziwu...:)
            gosia

            życzę Ci z serca – wszystkiego dobrego
            g
            • tygrys01 Re: Bezczelność przeklętnika 29.12.07, 22:07
              gosia.43 napisała:
              > ale nie ileś sędziów – bez przesady.
              Tylko policjant (jak sie póżniej okazało zasiadał jako oskarżony w
              procesie krakowiaka), prokurator który czynił wiele przeszkód dla
              wyjaśnienia sprawy i jeden sędzia a nie wielu. Wszystkie następne
              składy sędziowskie starały się tę zagmatwaną i zmataconą sprawę
              wyświetlić. Niestety mataczenie na początku było zbyt wielkie i
              robione przez profesjonalistów.================
              > W zniesienie kosztów sądowych nie wchodzę – nie znam sytuacji
              > materialnej rodzin po żadnej stronie.= nie mówiłem o roszczeniu
              adhezyjnym lecz o kosztach sądowych których się nie przekłada na
              sytuację materialną rodzin poszkodowanych. Roszczenie adhezyjne i
              tak obciąża ubezpieczyciela zastępczego bo drań nie miał od prawie
              roku wykupionego OC. Natomist koszty skarbu państwa były
              kilkudziesięciotysięczne a "dobroduszny prokurator" nawet nie
              pisnął o ich naliczenie oskarżonemu i nie zaskażył zwolnienia z
              nich choć drania stać było na b.dobrego i drogiego adwokata.

              ==========> Z punktu widzenia psychologicznego , jak
              powiedziałeś , może bardziej tak z punktu ludzkiego.......
              === O tym pisałem dla tych którzy nie rozumieją dochodzenia prawdy.
              Ja też przed tem dziwiłem się ludziom, że chcą za wszelką cenę
              poznać prawdę jak najdokłaniej i chcą usłyszeć jakieś wyrazy
              skruchy. ==Ja też nie potrafię wytłumaczyć tego sobie racjonalnie
              ale tak jest i rozumię teraz lepiej ludzi którzy latami domagają się
              wyjaśnienia różnych zbrodni i to w szczegółach i wierzę im , że nie
              szukają zemsty. Rozumię też domaganie się osądu czy też oceny
              postępowania oraz zrozumienie czynu przez sprawcę i oczekiwanie
              na prośbę o przebaczenie. Jest to poza racjonalne ale prawdziwe.
              ====> ale nie ośmieliłabym się zabierać głosu w wątku , w którym
              nic nie mam do powiedzenia ;
              == Więc nie oceniaj mnie i nie życz mi tego , żebym nie
              > rozumiała , bo być może więcej rozumiem , niż się Tobie
              wydaje...==== Nie oceniam Ciebie, ale życząc Ci abyś tego nie
              rozumiała życzyłem Ci tego z otwartego serca bo lepiej tego nie
              rozumieć niż zrozumieć, bo zrozumieć można chyba tylko przez
              własne doświadczenie a tego Tobie ani komukolwiek nie życzę,
              nawet temu draniowi.
              > Z jakichś powodów – Tobie znanych – opisałeś sprawę na forum ====
              > Tak się zastanawiam , albo chciałeś to z siebie wyrzucić === to
              też jest prawda=== , albo jest tak , że zadając pytania liczyłeś na
              odpowiedz taką – jaka
              > Tobie pasuje. === to nie jest prawda, nie oczekiwałem na
              odpowiedź a co najwyżej na zainteresowanie sprawą bo tylko otwarte
              mówienie o takich przypadkach może zmiejszyć ilość takich niby
              splotów okoliczności> ===== Gdybym Ci odpowiedziała – że to co
              robisz jest słuszne =========== Jestem całkowicie przekonany o
              konieczności nagłaśniania sprawy bo dzięki temu niektórzy ludzie
              których dosięgnie podobna tragedia (niestety) będą bardziej
              racjonalnie postępować, niż ja w pierwszym okresie tej sprawy>
              ==== > I bądź daleki od myśli , że w jakikolwiek sposób chcę być
              dla Ciebie złośliwa , czy nawet niemiła. Nie zawsze słodkie słowa
              oznaczają właściwe.==== W żadnym przypadku nie odebrałem Twoich
              słów jako złośliwe czy też niemiłe. Odebrałem to jako spojrzenie z
              zewnątrz, to też jest dla mnie ważne, ja też chcę wiedzieć jak to
              jest postrzegane.
              =============
              P.s. Wyjaśnienie okoliczności sprawy pozwoliło mi w części na
              wyciszenie się w mojej traumie choć kielich goryczy był ogromny,
              ale wiem, że znając szczegóły, nie muszę bezustannie analizować
              strzępków informacji i skłdać je w spójną logiczną całość i ten
              najgorszy etap mam za sobą. A teraz chciałbym znaleźć przesłanki
              które pozwoliłyby mi pojednać się z draniem ale to jak wspomniałem
              zależy od zrozumienia przez niego tego co zrobił, tego, że to on
              zrobił i dobrej woli z jego strony ale chyba nie doczekam się tego
              do końca swoich dni i on albo ktoś z jego potomków musi to zrobić
              jako spadkobierca czynu swego ojca. Bez tego ani ja ani nikt z
              mojej rodziny nie będzie w stanie zdjąć klątwy która mnie i mojej
              rodzinie tez ciąży - taka jest prawda>
              Tak na marginesie, napisałem o tym m.in.,bo chcę aby niektórzy,
              zwłaszcza bardzo młodzi, przeważnie dorastający chłopcy, nie
              zamieszczali wypowiedzi w stylu a ten to się chce obłowić na
              śmierci swoich najblizszych. Takie wypowiedzi pojawiały się np
              przy zbiorowych tragediach ktore pochłonęły często kilkadziesiąt
              osób.
              Pozdrawiam Cię otwartym sercem,
              • gosia.43 Re: Bezczelność przeklętnika 29.12.07, 22:23
                No więc zapewniam Cię , że przez ogrom ludzi byłoby to odebrane po
                Twojemu..., zwyczajnie tych ludzi nie ma - bo i na forum pustki
                ostatnio bywają . Moje wypowiedzi sa tu dość oryginalne - pewnie
                trochę z racji własnych doswiadczeń , a trochę z doswiadczeń
                zawodowych.
                A może spróbuj do tego gościa tak zwyczajnie podjechać i pogadac z
                nim jak facet z faceten ( nie mam tu na mysli pięści ) ale męską
                rozmowę w cztery oczy... Jezeli to nie wypali - to chyba bedziesz
                musiał jakos sam sobie z tym poradzić , a gdyby ciagle Cie to
                gryzło i nie pozwoliło na sen - zawsze możesz skorzystać z pomocy
                terapeuty ( dobrego !) i przepracowac temat. Wbrew pozorom -
                terapeuci - są dla normalnych ludzi , którzy maja problemy - a kto
                ich nie ma ?....:)
                gosia

                pozdrawiam Cię serdecznie...
                g
Inne wątki na temat:
Pełna wersja