Dodaj do ulubionych

doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim włos

06.10.07, 16:47
doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim włosku.
nie ma się co oszukiwać. wszystkim rządzi przypadek, większość
rzeczy które robimy są niezykle trywialne i są jedynie powtarzaniem
cudzych zachowań. nikogo nic nie obchodzi. nikt nikogo nie słucha.
niewiele osób potrafi cokolwiek powiedzieć. a każdy coś tam mówi.
potem zapomina co powiedział. ale to nie szkodzi bo inni go i tak
nie słuchali.
idziemy gdzieś. nie wiadomo gdzie i po co. czasem się wracamy.
zapominamy. znów idziemy.
mijają godziny. dni. lata.
wciąż kręcimy sie w kółko.
problemy w większości sami sobie tworzymy i je próbujemy rozwiązać.
czasem sie uda czasem nie. ale i tak nikogo to nie obchodzi.
i tak cały czas.
Obserwuj wątek
    • laenia Re: doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim 06.10.07, 16:56
      Mówiłeś coś? Bo nie słyszałam.
    • gosia.43 Re: doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim 06.10.07, 17:12
      A jednak jest w tym sens... Każde takie zakręcenie w kółko czegoś
      nas uczy , i idziemy dalej do nastepnego zakręcenia , ale
      idziemy , idziemy bo tak trzeba , bo powinnismy iść , bo jak
      ustaniemy i bedziemy trwać w miejscu..to bedziemy już tylko
      kukiełkami , marionetkami , przestaniemy myśleć , wierzyc ,
      oddychać..i choć popełniamy ciągle te same błędy i ciagle te same
      porażki ponosimy - to w jakimś stopniu one są za każdym razem mniej
      odczuwalne dla nas , hartują nas , uodparniają, a może i pozwalają
      iść dalej...a ..że pętle się zdarzają - świat jest wszak
      okrągły ... a nasze życie choć mocno pokręcone to jednak
      prawdziwe ..jak jedna podróż - z mniejszymi lub większymi zakrętami
      i przygodami i nie wolno nam w tej wędrówce ustawac. Należy iść
      naprzód - bo tylko wówczas ma to jakiś sens...Pewnie dla każdego
      indywidualny..ale ma.
      gosia
      • montenuovo Re: doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim 06.10.07, 17:24
        wędrówka? raczej toczenie się tego rodzaju ludzkiego...
        patrząc z perspetkywy szerszej nasze życie polega na pokonywaniu
        tych samych tras codziennie, gadaniu z grubsza tych samych wyrazów,
        rozwikływaniu tych samych problemów, a jeśli są "nowe" to są one tak
        naprawdę kopią starych. zlepek wydarzeń tworzy życie człowieka.
        sensu nie ma raczej żadnego. ot toczy się. czasem się człowiek
        gdzieś zatrzyma na chwilę. słońce zaświeci. potem deszcz. pójdzie
        znów niewielki kawałek do przodu. ograniczeni swą nieporadnoscią,
        nic nie znaczący wobec natury łazimy bez ładu i składu. nieudolnie
        próbujemy sobie wmówić jakieś racje. a wszystko w zasadzie juz
        zostało powiedziane jakieś dwa tysiące lat temu. wyważamy otwarte i
        w zasadzie zdemolowane drzwi.
        niebieska planeta wisząca w ciemnym kosmosie z małymi ludzikami.
        komiczny widok dla kogoś z zewnątrz. a nam się wydaje żeśmy są
        wyjątkowi. niewiele zdziałaliśmy i niewiele też zrobimy.
        • gosia.43 Re: doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim 06.10.07, 17:43
          Wcale się nam nie musi wydawać , ze jestesmy wyjątkowi ..bo naprawdę
          jesteśmy..Kazdy na swój sposób jest " indywidualistą " . Co nie
          znaczy , ze każdy Kopernikiem.. Każdy ma inny kolor oczu , kazdy ma
          inną tonację głosu , każdy ma inne DNA.. A .. ze mówimy tym samym
          językiem - to dobrze , bo możemy sie porozumiewać , tym samym nie
          znaczy takim samym - różne formy , różna treść , różne przekazy ,
          różne zrozumienie..I nie jest tak , ze ciagle jest to samo..kazda
          chwila , każdy dzień choćby był podobny do poprzedniego nie jest
          taki sam ..Nawet na ulubiony górski szlak na ktory idziemy po raz
          dziesiaty - za kazdym razem mozemy dostrzec coś nowego , książkę
          powtórnie przeczytaną mozemy inaczej zrozumieć , spotkanego
          czlowieka po raz drugi możemy inaczej odebrać niż za pierwszym
          razem..Świat jest ten sam..a jednak ciagle sie zmienia , coś nowego
          odkrywamy , wczoraj inaczej , dzis inaczej pada deszcz, a jutro
          spotkamy czlowieka , ktorego dzisiaj jeszcze nie znamy...to wszystko
          sie zmienia..zmienia na zewnątrz , zmienia w Nas..na tyle na ile
          dostrzegamy te zmiany i na ile pozwalamy tym zmianom zaistnieć...I
          to jest kapitalne..Serio...:)
          gosia
          • montenuovo Re: doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim 06.10.07, 17:56
            w sumie po potwierdza, że kręcimy sie w kółko jak pies za własnym
            ogonem. nic nowego nie wymyślimy. ułomni w tej krótkiej wędrówce po
            tym marnym świecie, bez więszkej nadzei na zmianę siebie i świata
            człapiemy (bo już nie idziemy) gdzieś... wydaje nam się że idziemy
            do przodu a patrząc na nas z góry stoimy w miejscu. wymyślono czas
            tylko po to aby dać ułudę poruszania się do przodu. faktycznie
            stoimy. żadnego znaczenia nie odegramy nigdzie. istniejemy pomiędzy
            tym co było a tym co będzie. i nic więcej. suma zdarzeń i odczuć
            kotłuje się jedynie w naszych głowach. nawet zapach jesiennych liści
            dla każdego jest inny. nawet to. lepiej już nie ulegać ułudzie
            romantyków. pozostaje tylko czekać. stać i czekać. nic poza tym.
            czekać.
            • gosia.43 Re: doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim 06.10.07, 18:27

              Idąc Twoim tokiem myślenia - to właściwie po co jesć , po co pić ,
              po co pracować , po co spać , po co rozmawiać , po co
              oddychać ..po co żyć...skoro i tak wszystko zostało już "ustalone"
              i " wypełnione " i "powiedziane"..To połóżmy sie do wspólnego
              grobowca , do jednej wspólnej mogiły i trwajmy , czekajmy...na
              co ? na śmierć ? - przecież śmierć - tez znana od dziadza
              pradziada - a więc nicość ...zupełna nicość.. , pustka , dziura ,
              wszechświat, .... bez sensu...
              gosia

              a zobacz jak pięknie dziś słońce zachodziło i kolejny liść spadał
              rudy .. czy tak nie lepiej ...:)
              g
    • peteen Re: doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim 06.10.07, 17:17
      bardzo przepraszam, zatrzymałem się tylko na chwilę, pędzę dalej, do
      następnego...

      a o co właściwie chodziło?
      • gosia.43 Re: doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim 06.10.07, 17:23
        a czy to ważne o co ..ważne , że udało Ci się przystanąć choćby na
        chwilę...i że pędzić dalej masz siłę... to jest ważne...choćby pod
        wiatr...:)
        gosia
    • tempe no 06.10.07, 18:06
      tylko nie wisi a kręci na podrdzewiałej szpilce
      gdyby wisiał toby nie tonął a przecież dzień w dzień
      ewidentnie tonie

      pff
      o!
      • montenuovo Re: no 06.10.07, 18:15
        a moze sie urwal juz? i upada...
        przeciez caly czas widać totalny upadek. upadek wszystkiego.
        wszystko jedno.
        • tempe no to nie wisi 06.10.07, 18:23
          jeśli się urwał
          on sie urwał i porwie
          a ja tu szarpię
          żeby nie kręcił się coraz szybciej
          tylko adagio albo moderato i trochę maestoso
          bo na dole czeka dół

          birra, crvena cerveza maestro, vivace!
          • laenia Przypalacie coś? 06.10.07, 18:26
            • tempe Re: Przypalacie coś? 06.10.07, 18:28
              mleko
              dzień w dzień
              jajo
              kotlet
              wodę

              i wiele wiele innych
              • montenuovo Re: Przypalacie coś? 06.10.07, 19:18
                skąd to pytanie?
                poza tym i tak odpowiedź na nie nikogo nie będzie obchodzić.
                • laenia Re: Przypalacie coś? 06.10.07, 19:42
                  Natłok myśli i bogata forma twojego wywodu, z którego przebija poczucie nicości
                  i bezsensu istnienia, skłoniły mnie do sformułowania tego pytania. Chyba że
                  właśnie czytałeś Pascala? Ale nie musisz odpowiadać, bo niewiele mnie to obchodzi.
                  • montenuovo Re: Przypalacie coś? 06.10.07, 19:45
                    Pascala Hekto czytałem. Więc nie odpowiem na to pytanie bo samego
                    mnie to nie obchodzi. I o to właśnie chodzi. Właściwie można zadać
                    każde pytanie każdemu. Ważne jest jedno: nic nikogo nie obchodzi.
                    Wszystko marne.
    • kunegunda.krakowska Re: doszedłem do wniosku że świat wisi na cienkim 06.10.07, 23:55
      To wszystko przerabialam zanim junior sie na swiecie nie pokazal.
      No coz, jestesmy, kochamy sie, plodzimy dzieci czy chcemy czy nie, natura zmusza
      nas do tego a potem?
      Potem myslimy o tych naszych mlodych, zeby oni mieli jak najlepiej i plodzili
      dzieci, nasze wnuki ktore rozpieszczac mozemy. I co?
      To ze pomiedzy zastanawiamy sie "a ja?". Co ja mam z tego?
      Czy jestem szczesliwy?
      Moze to za malo aby spotkac dorosle dzieci, wnuki raz w miesiacu. Moze to za
      malo aby miec ta kobiete, tego mezczyzne ktoego sie poslubilo...kiedy to bylo?
      Czy to bylo? Czemu? Czemu mam cale zycie spedzic z tym czlowiekiem? Na dobre na
      zle? Czemu na zle? ycie jest tylko jedno. Dlaczego mam sie poswiecac?
      tak. Dzien za dniem, rok za rokiem. Te same dnie, te same slowa, przywyczajenia.
      Czy warto zmienic cos? Co to mi da?
      I tak tylko krzyz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka