Dodaj do ulubionych

a ta elegancka dzielnica Warszawy

13.10.07, 01:01
z której pochodzi Premier to która to?
Obserwuj wątek
    • helenka17 "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 13.10.07, 01:07
      - jak w piosence.
      • weronka77 Re: "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 13.10.07, 01:13
        no to faktycznie elegancko..
        • krzychut Re: "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 13.10.07, 09:50
          Tam mały Jaruś nauczył się mówić "wreście" i "rzeczypospolita" a trochę większy
          całować kobiety w rękę podnosząc ją jak łyżkę z zupą cebulową:)
          • helenka17 Re: "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 13.10.07, 11:08
            Regionalizm (pierwsze) czy też archaizm (drugie: "...Wy, którzy Rzeczypospolitą
            władacie...") nie są niczym złym. Wolę, żeby gość mówił językiem prawdy niż
            cyzelował się na hiperpoprawność,jak jakiś Zawisza, pajac w pierwszym pokoleniu,
            któremu czytanie i pisanie pomyliło się z wykształceniem.
            Jerzy Turowicz także mawiał "jeźli", ale wiesz Pan... Turowicz.
            Co zaś do całowania w rękę, to Jareczek K-und-K byłby się udał na kursy do
            Tadeusza Mazowieckiego - inna szkoła, Panie, inna szkoła...

            H.
            • krzychut Re: "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 13.10.07, 20:08
              helenka17 napisała:

              > Regionalizm (pierwsze) czy też archaizm (drugie: "...Wy, którzy Rzeczypospolitą
              > władacie...")
              A podasz mi Helenko jeden poważny słownik, który dopuszcza formę
              "Rzeczypospolita" w mianowniku? Będę wdzięczny.
              Jest to raczej rodzaj gwarowego szadzenia, nieświadomego "poprawiania" form,
              które z przeróżnych powodów (przeważnie z powodu niedouczenia) brzmią dla
              mówiącego niepoprawnie.
              Dlatego lud warszawski mawia: "pan nasz tu nie strasz!"(forma "nas" wydaje się
              mówiącemu mazurzeniem).
              A panowie Kaczyńscy mawiają w mianowniku "Rzeczypospolita", bo według nich tak
              jest dostojniej i godniej, stosownie do urzędów jakie piastują z woli ludu
              pracującego miast i wsi.
              Rzeczpospolita to sobie może mówić jakiś wykształciuch.
              Co do wypierdka - zgadzam się całkowicie.
              • helenka17 Ani du du 13.10.07, 22:54
                Poważne słowniki wyłącznie w wołaczu.
                Choć schody są, bo oba człony dzieli odmiana: przód rzeczownikowo - a tył
                przymiotnikowo. Dobrze,żeśmy nie obcokrajowcy, dopiero byśmy mieli...
                Zaś zjawisko nadmiernej/fałszywej poprawności i wynikających z tego szmoncesów
                poznałam dzieckiem będący, w postaci słów "makaran" i "listonasz". Lęk przed
                samogłoską "o" użytą w wygłosie i możebnych stąd podejrzeń o wiejskie (co nie
                daj Boże) pochodzenie zawsze rodził wiele wesołości.

                H.
              • helenka17 Znalazłam 14.10.07, 21:13
                zjawisko bierze się z polskiej fleksji, dość trudnej. Jeśli sąsiadują ze sobą
                szczelinowe i wargowe albo szczelinowe i szczelinowe, to dla jasności wymowy
                nawyk językowy pakuje między nie samogłoskę. Co dobrze widać w użytym przed
                chwilą zwrocie (sąsiadują "ze sobą" -czy "z sobą"?).
                Zbitkę "zs" dość trudno jest wyartykułować, podobnie jak zbitkę "czp"

                w słowie "Rzeczpospolita".

                Ale nie pamiętam , jak się ta zasada nazywa.

                uff.

                H.
            • lira_korbowa Re: "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 13.10.07, 20:21
              Hmm, drugi przykład akurat obok. Ale warto sobie teraz odświeżyć:

              Wy, którzy Pospolitą Rzeczą władacie,
              A ludzką sprawiedliwość w ręku trzymacie,
              Wy, mówię, którym ludzi paść poruczono
              I zwierzchności nad stadem Bożym zwierzono:

              Miejcie to przed oczyma zawżdy swojemi,
              Żeście miejsce zasiedli Boże na ziemi,
              Z którego macie nie tak swe własne rzeczy
              Jako wszytek ludzki mieć rodzaj na pieczy.
              • krzychut Re: "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 13.10.07, 21:22
                Nie rozumiem.
                Gdzie tu masz "Rzeczypospolita" w mianowniku?
                • lira_korbowa Re: "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 13.10.07, 22:05
                  Czy ja coś mówiłam o mianowniku?
                  To była odpowiedź Helence - która, cytując z błędem w odmianie, sama
                  sobie argument wytrąciła z ręki.
                  U Kochanowskiego Rzeczpospolita (a właściwie pospolita rzecz)
                  pojawia się w narzędniku. I oba człony należy odmienić w jednym
                  przypadku. "Rzeczypospolitej" to dopełniacz, celownik lub
                  miejscownik, "Rzeczpospolitą" - biernik.
                  Mianownik naturalnie - Rzeczpospolita.
                • helenka17 Lira 13.10.07, 23:09
                  ...nie bez racji podała, że powołałam się na przykład nieistniejący.
                  Teraz mi wstyd.

                  H.
                  • weronka77 Re: Lira 13.10.07, 23:13
                    Moja Mama mówi to samo.
              • helenka17 Aaaa - Bóg zapłać 13.10.07, 22:59
                za wyćwikę, teraz mi wstyd. )c:
                To musiało być z czegoś innego.
                Poszukam.
                Tymczasem się kajam (c:

                H.

                PS:ale warto było, jest to przepiękny tekst. Dziękuję za przywołanie.
                H.
          • alkaseltzer Re: "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 13.10.07, 23:55
            och jakoś mam wrażenie, że z tą łyżką to przykład zły. Idę o zakład
            że do łyżki to on się schyla jak należy nad samo lustro zupy.
            • krzychut Re: "Zielony Żoliborz, p...ny Żoliborz..." 14.10.07, 10:20
              Być może mamusia uczyła: "Jareczku, łyżeczkę z zupą podnoś do buzi a całując
              panią w rękę pochylaj się nad nią!"
              I Jareczek jak zwykle wszystko zapamiętał odwrotnie...
    • czesiekkk Re: a ta elegancka dzielnica Warszawy 14.10.07, 10:55
      Jest coś w tym że wykształciuchy są wyalienowane ze społeczeństwa. I PiS nawet
      na nich nie stawia, bo i po co, skoro do urn wyborczych nie pójdą, zatopią się
      natomiast w rozważaniach na temat poprawnych form języka polskiego.
      Polski nie da się zmienić, bez szerokiego poparcia społecznego. I nie ma co się
      czarować, nawet jeśli PO wygra a PiS zajmie drugie miejsce, to mając w zanadrzu
      weto prezydenckie skutecznie zablokuje koalicję PO - PSL, pozostanie
      przełamywanie wet z udziałem LiDu, ale to będzie oznaczało budowanie bardzo
      szerokiej koalicji. W polskim parlamentaryźmie koalicje się nie sprawdzają.
      • krzychut Re: a ta elegancka dzielnica Warszawy 14.10.07, 11:28
        Jest dużo prawdy w tym, że pis gardzi ludźmi i wie wszystko lepiej, tak jak PZPR
        w PRL.
        Także to, że "wykształciuchy" są wyalienowani ze społeczeństwa.
        Zabieg typowy dla pis, najpierw tworzy definicję "wykształciucha", nijak nie
        mającą się do rzeczywistości. Potem przypisuje "wykształciuchowi" szereg wad i
        twierdzi, że należy go wyeliminować z udziału w życiu społecznym, bo niewielki z
        niego pożytek.
        Wszystkie te zabiegi mają jeden zasadniczy cel: zdobycie niczym nie skrępowanej
        władzy w celu obsadzenia wszystkiego co się da wiernymi i posłusznymi pisowcom
        miernotami.
        Zacytuję na koniec fragment ze świetnego blogu W.Orlińskiego w odpowiedzi na
        "List do wykształciuchów" Dorna:
        "Dla wykształciucha sukcesem jest załatwienie jakiejś sprawy od początku do
        końca. Dla inteligenta takiego jak Pan, sukcesem jest poniesienie porażki z
        odpowiednio nadętą miną oraz wymyślenie barwnego usprawiedliwienia."
        Polecam lekturę całości.
        wo.blox.pl/html
        • czesiekkk Re: a ta elegancka dzielnica Warszawy 14.10.07, 16:07
          Krzyhucie oprócz Polski A, jest jeszcze Polska B i Polska C. My tutaj w swoich
          opiniach nie jesteśmy reprezentatywni dla całej Polski, w zasadzie jesteśmy
          Polską A, Polską dużych miast, patrzącą na UE albo szerzej na Europę a nie USA,
          Polską w której czynnik religijny nie odgrywa decydującej roli ani w życiu
          politycznym, społecznym, obyczajowym itd.
          Prawe i sprawiedliwe rządy pokazały jedno, że Polska jest krajem silnie
          zróżnicowanym i Polska solidarna jest tylko fikcją ideologów partyjnych.
          Podobnie jak w kraju o przeregulowanym życiu gospodarczym fikcją jest Polska
          liberalna, bo liberalizm w Polsce skończył się z chwilą uchwalenia takich ustaw
          jak o podatku od towarów i usług albo o radiofonii i telewizji, obie bodaj z
          1993r. Działalność gospodarcza została w Polsce poddana ostremu fiskalizmowi i
          systemowi koncesyjnemu.
          • krzychut Re: a ta elegancka dzielnica Warszawy 14.10.07, 16:40
            Bez rządów pis większość myślących ludzi wiedziała, że Polska jest krajem
            zróżnicowanym a podziały i różnice trzeba zasypywać a nie pogłębiać.
            Podobnie każdy myślący człowiek wie, że w Polsce jest za mało a nie za dużo
            liberalizmu, który populistyczni agitatorzy celowo a niedouki bezmyślnie mylą z
            libertynizmem.
            • czesiekkk Re: a ta elegancka dzielnica Warszawy 14.10.07, 19:32
              Pewnych różnic, zwłaszcza tych w mentalności, regionalizmach nie da się zasypać,
              bo pochodzą one jeszcze z czasów zaborów.
            • helenka17 Krzychut, Ty to masz zdrowie. 16.10.07, 10:10
              Podziwiam.

              H.
              • krzychut Re: Krzychut, Ty to masz zdrowie. 16.10.07, 14:23
                No cóż, praca od podstaw.
                Swoją drogą, nieraz zabawnie poczytać pouczeń i informacji o tym ile się zarabia
                w Irlandii czy innym cywilizowanym kraju, od doświadczonej przez życie osoby,
                której nie było jeszcze na świecie, kiedy ja już tam legalnie pracowałem i
                zarabiałem:D
                • gosia.43 Re: Krzychut, Ty to masz zdrowie. 16.10.07, 14:32
                  Znawca się znalazł .. i jaki doświadczony przez życie ....:)
                  gosia
                  • krzychut Re: Krzychut, Ty to masz zdrowie. 16.10.07, 14:35
                    Aaa tam, ciichoooo byyć!
                    Nie bede cie szukał! I tak cie radiowozem dowiozą!
                    • gosia.43 Re: Krzychut, Ty to masz zdrowie. 16.10.07, 14:40
                      ..i jeszcze się drzeeeć potrafi , w dodatku na kobity , zupełnie
                      to nie....i jeszcze potrafi...a szkoda gadać co....:)
                      gosia
    • kraktoo greenpoint 16.10.07, 12:14
      greensquare
      czy jakos tak
      sajensfikszyn
      dzielnica przyszlosci
      ich
      • billy.the.kid Re: greenpoint 16.10.07, 14:57
        Tak uny z zoliborza-jak 99% krakusów z nowej huty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka