Dodaj do ulubionych

Kiepski Kryspinów

IP: 195.117.97.* 29.07.03, 11:20
Nie wiem kto jest właścicielem i zarzadzającym kąpieliskiem Kryspinów,
ale brak organizacji na tym terenie aż razi.

Nie dość,że słabo zorganizowane jest
samo pobieranie opłat za wstęp na kąpielisko,
to jeszcze większy brak organizacji można zauważyć w punktach
gastronomicznych oraz jeżeli chodzi o WC.

Mam wrażenie,że właścieciel terenu oprócz pobierania zysków ze wstępu
i dzierżawy terenu dla budek z jedzeniem i WC nie robi nic.
Nie ma w ogóle porównania z innymi krajami,
które posiadają tego typu kąpieliska.

Na przykład na Węgrzech organizacja jest na najwyższym poziomie,
punkty gastronomiczne również,
nie mówiąc już o toaletach,które tam są w nienagannym stanie.

Niestety Polaków można poznać po brudnych i niechlujnych toaletach,
nie dość,że płatnych,to jeszcze z dziadkami lub babciami klozetowymi,
którzy wydzielają papier toaletowy.
Nie mówiąc już o brudnej wodzie.
Kryspinów to wiocha,niestety.
Obserwuj wątek
    • troll.krasnolud Re: Kiepski Kryspinów 29.07.03, 12:14
      Gość portalu: karolina napisał(a):

      > Nie wiem kto jest właścicielem i zarzadzającym kąpieliskiem Kryspinów,
      > ale brak organizacji na tym terenie aż razi.
      my trolle widzielismy juz wszystko na tym swiecie, ale takiego syfu to jeszcze
      nie. popieramy.
      >
      > Na przykład na Węgrzech organizacja jest na najwyższym poziomie,
      > punkty gastronomiczne również,
      > nie mówiąc już o toaletach,które tam są w nienagannym stanie.
      tak, trolle z magyarorszag nam mowily o tym. gorzej jest po wyjezdzie polakow,
      jest wiecej roboty.

      >
      > Niestety Polaków można poznać po brudnych i niechlujnych toaletach,
      > nie dość,że płatnych,to jeszcze z dziadkami lub babciami klozetowymi,
      > którzy wydzielają papier toaletowy.
      instytucja babci/dziadka toaletowego jest ponadczasowa i niewruszona.
      my polskie trolle widzimy natomiast, ze w polsce nadal sa wakaty na
      stanowiskach wnuczkow klozetowych.

      > Nie mówiąc już o brudnej wodzie.
      no, jakby nie bylo - klozet to nie pijalnia wod. to przejaw ekologii: shit-in-
      shit-out jak mowia trolle z ameryki. gowno wchodzi i gowno wychodzi.
      > Kryspinów to wiocha,niestety.
      coz za przenikliwosc wnioskow wysnutych z czytania mapy!!! medal od soltysa
      kryspinowa masz gwarantowany !!!!!!!!!!!!

      wasz troll
      • Gość: karolina Re: Kiepski Kryspinów IP: 195.117.97.* 29.07.03, 12:56
        troll.krasnolud napisała:

        > tak, trolle z magyarorszag nam mowily o tym. gorzej jest po wyjezdzie
        polakow,
        > jest wiecej roboty.

        właśnie


        > > Nie mówiąc już o brudnej wodzie.
        > no, jakby nie bylo - klozet to nie pijalnia wod. to przejaw ekologii: shit-in-
        > shit-out jak mowia trolle z ameryki. gowno wchodzi i gowno wychodzi.

        chodziło mi o wodę,w której kąpią się ludzie


    • Gość: jaskrawy Kiepska Polska IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.07.03, 12:20
      W Kryspinowie ktoś przynajmniej ustawił toalety i zbiera śmieci, które Polacy
      uwielbiają rozrzucać wokół siebie. Pojedź na Zakrzówek i popatrz, co się
      dzieje!
      • Gość: karolina Re: Kiepska Polska IP: 195.117.97.* 29.07.03, 13:00
        Gość portalu: jaskrawy napisał(a):

        > W Kryspinowie ktoś przynajmniej ustawił toalety

        nie wiem czy to coś można nazwać toaletą w ogóle

        Pojedź na Zakrzówek i popatrz, co się
        > dzieje!

        dziękuje już odechciało mi się korzystać z jakichkolwiek 'atrakcji' w Krakowie
        i w Polsce.Wolę dawać zarobić obcokrajowcom,skoro Polakom nie zależy na zarobku
        to już ich strata.

        • peteen i już, obraziłam się... 29.07.03, 13:10
          nie wiem jak jest w kryspinowie, ale znam trochę mniejsze jeziorko, po drugiej
          stronie szosy i powiem ci, że: woda tam czysta, plaża ładna, klop - mimo
          wszystko - do przeżycia, a żarcie bardzo smaczne...
          dla jakichs przyczyn większość krakowian woli siedzieć nad dużym jeziorem - ich
          sprawa...
          obrażonej karolinie przypominam, że nie ma obowiązku spędzania wakacji w
          Krakowie i okolicy, ale jak już sie "odbrazi", to polecam mape okolic Krakowa,
          tam znajdzie przynajmniej kilka miejsc, które są mniej znane, a ładnijsze i
          czytsze niż kryspinów...
          • Gość: karolina Re: i już, obraziłam się... IP: 195.117.97.* 29.07.03, 13:37
            peteen napisał:

            > obrażonej karolinie przypominam, że nie ma obowiązku spędzania wakacji w
            > Krakowie i okolicy,

            ależ ja nie jestem obrażona,po prostu dziwi mnie,że człowiek,który mógłby
            fajnie w to miejsce zainwestowac bierze tylko kase a resztę ma gdzieś

            • peteen Re: i już, obraziłam się... 29.07.03, 13:44
              1. duże jezioro jest gminne, gmina bierze skramencka forse od dzierżawcy
              2. małe jest prywatne (ale tylko w 99%) i do kupienia, wchodzisz ?...

              wystarczy jeden dzień niepogody w tygodniu i ruch tam spada o 50%, przy
              brzydkim piątku, w łikend nie masz ludzi w ogóle, kto w tej sytuacji odważy się
              zainwestować milion złotych (to kwota minimum), który "odrobi" po
              ćwierćwieczu ?...
          • Gość: seven Re: i już, obraziłam się... IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 29.07.03, 13:44
            peteen napisał:

            > nie wiem jak jest w kryspinowie, ale znam trochę mniejsze jeziorko, po drugiej
            > stronie szosy i powiem ci, że: woda tam czysta, plaża ładna, klop - mimo
            > wszystko - do przeżycia,
            jak na klop na plazy powiedzialbym, ze jest w pelni do
            przyjecia... przynajmniej ten w blaszaku ;))
            no, a zreszta i tak jedzenie i picie jest najwazniejsze, a pod
            tym wzgledem nad malym jeziorem jest bardzo dobrze !!
            • czoobek Re: i już, obraziłam się... 29.07.03, 23:51

              >>>>>>jak na klop na plazy powiedzialbym, ze jest w pelni do
              przyjecia... przynajmniej ten w blaszaku ;))


              Ja tam nie mam takich problemow. Robie co musze przed wyjazdem i po
              powrocie :)) Nauczcie sie trzymac i nie narzekajcie na klopy :PPP

              Pozdr serd :)
              Czubek
              • mikolaj7 Re: i już, obraziłam się... 30.07.03, 00:09
                czoobek napisał:

                >
                > >>>>>>jak na klop na plazy powiedzialbym, ze jest w pelni do
                > przyjecia... przynajmniej ten w blaszaku ;))
                >
                >
                > Ja tam nie mam takich problemow. Robie co musze przed wyjazdem i po
                > powrocie :)) Nauczcie sie trzymac i nie narzekajcie na klopy :PPP
                hehehe, tylko, ze po kilku piwach kazdego moze
                przycisnac:)))
                • niewazny byle jak byle gdzie byle wypic i rechotac 30.07.03, 12:32

                  Syf w Kryspinowie czy to prawda
                  • Gość: 7 urazilem abstynenta? hehehe_____/nt IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 12:56
                    niewazny napisał:

                    >
                    > Syf w Kryspinowie czy to prawda
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka