Gość: matka studenta
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
06.03.08, 21:29
20 lat temu ukończyłam AGH. Teraz studiuje mój syn.
20 lat minęło, komunizm upadł, Związku Radzieckiego niet - a na AGH wszystko
po staremu. Absolutnie nic się nie zmieniło w podejściu kadry do studenta i
swoich obowiązków.
Jest wręcz gorzej.
Syn studiował na matematyce stosowanej, gdzie pozom niekompetencji niektórych
prowadzących zajęcia jest porażający. O czymś takim jak umawianie się na
kolokwium zaliczeniowe i nieprzychodzenie, nie wspomnę, bo to drobiazg w
sytuacji, gdy przez całe pół roku na zajęciach nie zrobiono żadnego całego
zadania. Bo prowadzący NIE POTRAFIŁ. Na kolokwium ten sam prowadzący daje
zadania, których nie powinien dawać. Wniosek nie dość, że sam nic nie umie, to
jeszcze nawet nie zna programu.
Szczegół drobny, ale dla studenta istotny. I wcale nie zabawny, bo to decyduje
o przyszłości młodego człowieka.
Efekt: syn, mimo bardzo dobrze zdanych egzaminów, zdecydował się na studia
zagraniczne. I bardzo dobrze.