krzychut
19.05.08, 08:21
dla Marcinkiewicza.
Widocznie nie ma nic innego do roboty, niż znalezienie synekury dla
znanego pieczeniarza.
Służba zdrowia kwitnie, autostrady i drogi równe jak stół
pingpongowy gotowe, w każdym większym mieście piękny stadion z
infrastrukturą rekreacyjną, inwestorzy dostają wymagane zezwolenia w
ciągu miesiąca, finanse publiczne naprawione.
Rzeczywiście w tym stanie rzeczy nie można biednego Kazia zostawić
na pastwę losu, tym bardziej, że on z tym angielskim nie bardzo...