Dodaj do ulubionych

Karoce wyparły krakowskie dorożki

    • Gość: andrzejekkk Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 16:36
      najwyższy czas uporządkować rynek.powozy powinny wyjechać na ul.Sienną od M.Rynku do poczty piesi nie powinni się przeciskać między powozami mnie nie dawno koń uszczypał poza tym smród.meleksy pod Wawel i tylko przejazd przez rynek.także taxi pełno stoi poza postojami na wszystkich wylotowych ulicach co w erze telefonów jest niezrozumiałe.mieszkam w Rynku 52lata ale takiego bałaganu jeszcze nie było a przecież kiedyś z A-B odjeżdżał autobus pośpieszny A do Bronowic.może pan Prezydent zrobi z tym porządek tak jak z weryfikacją imprez . pozdrawiam.Andrzej.S.
    • Gość: bla Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.08, 16:41
      Estetyka wazna , a jakze . Tylko , ze mnie zal koni , stojacych w
      halasie i ciagnacych dorozki czy inne " wozki" cale dnie. O wpol do
      pierwszej w nocy mijalismy takie sierotki ze spuszczpnymi lbami
      ledwo czlapiace , w kierunku stajni . A nastepnego dnia okolo 11 sa
      juz na Rynku . Czy ktos kontroluje ile godzi pracuja ? Moze tym
      warto by sie zajac szanowna Redakcjo , bo to juz podpada o znecanie
      sie nad zwierzetami !
      • Gość: aj Re: Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 13:09
        tez mi ich zal przez ten halas, ale zauwaz ze sa zadbane i pracuja
        co drugi dzien.
    • Gość: Gość Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.pat.krakow.pl 29.08.08, 17:11
      Ale najciekawsze jest dla mnie sformułowanie tytułu tego artykułu... Jest
      tutaj błąd logiczny, bo w końcu nie wiadomo, czy to dorożki wyparły karoce,
      czy karoce dorożki...
      Tylko pogratulować temu kto to pisał (zapewne dziennikarz) =D
    • Gość: p karoce fantastyczne IP: 195.150.178.* 29.08.08, 18:39
      bardzo mi się podobają ta róznorodność, i właśnie ta przesadna
      emfaza, pozatym to jest coś co nie stanowi "stałego" elementu więc w
      tym obszarze pełna swoboda! tak jakby chciać zabronić ludziom
      ubierać się ekstrawagancko, llub jeżdźić jakimiś samochodami bo nie
      pasują do wygladu miasta, o czym ma stwierdzić "plastyk miejski",
      który zresztą jest grafikiem i fotografikiem, a nie designerem, ale
      pomijając to, jest tyle nienajlepszych realizacji jeśli chodzi o
      stałą tkankę starej architektury, że tam, przydała by się ingerencja
      (szyldy, banery...) dorozki niech pozostaną ze swoją fantazją
    • 1memorka Karoce wyparły krakowskie dorożki 29.08.08, 21:25
      (...) przez barokową bramę,
      pełną sznerklów i wzorów,
      wszystko znika na amen
      in saecula saeculorum:
      ZACZAROWANA DOROŻKA
      ZACZAROWANY DOROŻKARZ
      ZACZAROWANY KOŃ.
    • Gość: jar Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: 81.219.244.* 29.08.08, 22:21
      absolutnie wygonić te cudactwa, precz!!! Na Rynku mają być dorożki i już, a nie
      te cukierkowe tandety, czy naprawdę nie ma przepisów, które uporządkowałyby tę i
      inne kwestie dot. zasmradzania (grille), hałasowania( te harmonisty, pożal się
      Boże ), zasłaniania zabytków ("napieraczówki" pod kościołem z badziewiem, czarne
      plansze z kiczem przedtem pod Sukiennicami, teraz pod Kościółkiem św.
      Wojciecha), melexy grasujące po Mikołajskiej- jeden wielki koszmar i tandeta!!!!
      Ktoś pisał o zgodach, jakie zgody- dorożka wiadomo jaka jest- ma konkretne
      wymiary,kolory, budowę i już - nie jest dorożką -do widzenia.
      Jako przykład weźcie wszyscy tolerancyjni ludkowie Wenecję- czy gondola jest
      czerwona, może biała ze złoceniami i fantazyjnym kapeluszem, czy gondolierzy
      ubierają się jak chcą???? nie! Więc nie ma co szukać argumentów,że ludzie chcą.
    • konikdrewniany07 Karoce wyparły krakowskie dorożki 29.08.08, 22:24
      A moze zostawić na Rynku 5-6 PRAWDZIWYCH dorożek, a te karety Kopciuszka i inne
      dziwadła przenieść poza obręb centrum - wymyślić trasę (może coś dla rodzin z
      dziećmi?)- niech jeżdżą gdzie indziej, jako osobna atrakcja?
      Ostatecznie i tak jest ich za dużo i chwilami cały Rynek jest nimi zagracony.
      • Gość: aj Re: Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 13:13
        niech lepiej zostawia to sama ilosc dorozek , bo co sie stanie z
        konmi??Jak bedzie mniej dorozek to wlasciciele zrobia im wycieczke w
        jedna strone do Skawiny lub Słomnik.tylko niech te konie maja
        b.tadycyjna uprzaz i ciagna cos sensownego (nie dynie kopciuszka)
    • Gość: tolerancyjny to jest żywa kultura, a nie muzeum IP: *.betanet.pl 30.08.08, 01:09
      kształt i kolorystyka dorożek powinny być całkowicie dowolne, to jest żywa
      kultura, której nie powinno się urzędowo zakłamywać

      żyjemy w wolnym kraju i każdy znajdzie coś dla siebie, narzucanie "jedynie
      słusznych gustów" nie jest demokratyczne
    • Gość: aj Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 12:22
      dynia szczyt kiczu:)))biedne konie musza sie wstydzic, ze ciagna cos
      takiego.Mimo braku gustu , brawo za kreatywność
    • Gość: aj Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 12:24
      Pp.Partykowie maja bardzo elegancki powozy,powożący też są bardzo
      szykowni
      • Gość: mnietek Re: Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: 78.150.116.* 03.09.08, 00:43
        co wy tgu gadacie glupoty - jakie szykowne, co zupelnied wam sie juz
        poprzewracalo od tego calego plastiku i gumy do zucia????
        sztuka nie jest demokratyczna, guma do zucia i inna coca cola sa
        demokratyczne i wszedzie rowne. Ale co z tego? Pijesz dokladnie taka
        sama cocacole w Singapurze, Glasgow czy tez w Rio de Janeiro.
        Kiczowate dryndy niczym z bajki o Kopciuszku moga byc synonimem
        luksusu w krajach gdzie jest bieda. W Krakowie powinnismy trzymac
        styl, nawet jak plebejskie glosy beda glosem wiekszosci. Gdyby
        chodzilo tylko o to co ludzie lubia, to sluchalibysmy tylko piosenek
        biesiadnych, jedli schabowego z kapucha a na scianach wisialyby
        portrety papieza i dody. tyle...
    • Gość: aj Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 12:26
      seledyn fuj, wszytkie konie i tak sa piekne
    • Gość: aj Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 12:27
      róż też kiczowaty ale pani powożaca b.ładna
    • Gość: aj Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 12:29
      Dorożka Partyków b.elegancka szkoda tylko, ze jeden koń jest srokaty
    • Gość: aj Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 12:30
      A ta pani jeżdzi zawsze z wielka fantazją:)
    • Gość: aj Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 12:33
      ładna masc koni, nie to co te "kropiate "cudaki.
    • Gość: aj Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.autocom.pl 30.08.08, 12:35
      Ale nie ma zdjec wszystkich dorozek.Niektore sa calkiem sympatyczne,
      konie maja ladna tradycyjna uprzaż...
      • sniegbielszy nie krytykujcie koni 30.08.08, 15:59
        Nie krytykujcie koni, bo robicie podle donosy, ktore tym przepieknym zwierzetom
        moga zgotowac rzeznie poprostu. Troche odpowiedzialnosci!
        Jeszcze raz powtarzam, ze pierwsza rzecza, ktora chce widziec w Krakowie to sa
        wlasnie przepiekne, zadbane i czesto umajone konie. Ze wszystkich Krakusow
        wlasnie te konie budza moja sympatie i przyciagaja oczy. Sa czescia zywej,
        kolorowej krakowskiej tradycji. Wasze wypowiedzi ich poziom jest tragicznie
        wsciekly, nawet koniom zazdroscicie:)))Gdyby Was sluchac to tworcy szopek
        krakowskich powinni byc takze objeci surowymi przepisami i najlepiej, zeby
        szopki byly w kolorach stonowanych, najlepiej czernie i szarosci, bo to w
        krakowie uchodzi wlasnie za sztuke i elegancje.:)))))))
        Takie glupie ludowe zlotka i sreberka! Kto to widzial!? Pani Dulska uznaje tylko
        czernie i szarosci, i niech sie nikt nie powazy dyskutowac z pania Dulska, bo
        to, ze caly swiat kocha kolor i fantazje, w Krakowie nic nie znaczy. Nalezy
        wydac przepisy, ukrecic leb folklorowi i podnosic ceny, bo my tu panie, nie
        potrzebujemy Lajkonika kolorowego. My go zrobimy na szaro i bedzie szedl do
        taktu z marszem zalobnym. Bo, my Krakowianie lubimy cmentarze i nie damy sie tam
        takim bezgusciom jak piekne zywe konie i powozy na rynku!:)))
        • cartahena Re: nie krytykujcie koni 30.08.08, 22:45
          Konie maja byc czyste i zadbane, ale zgodnie z tradycja maja ciagnac
          dorozki, a nie karoce. Karoce nie sa tradycyjnym pojazdem
          wystepujacym na rynku w Krakowie. I prostu tu nie pasuja.
          Nie wiem, gdzie mieszkasz, ale skoro te karoce tak Ci sie podobaja,
          to moze zabierz je do swojej wsi/miasta. Acha, mozesz posadzic w
          nich krasnale ogrodowe, bo ludowi sie bardzo podobaja. Bedzie
          bajecznie i kolorowo.
          I nie plec juz glupot o szopkach czy lajkoniku, bo widac, ze o
          krakowskich tradycjach nie masz pojecia, natomiast lubujesz sie w
          krytykanctwie.
          • sniegbielszy Re: nie krytykujcie koni 30.08.08, 23:24
            szkoda, ze niczego nie zrozumialas, kochana cartaheno, ale to niczego z tego co
            pisalam. I niestety, ale agresywnym i ponurym krytykantem to jestes Ty. Takim
            despota krytykantem, ktory nie wnosi do dyskusji niczego wartosciowego, ale kaze
            zamknac buzie innym. Wsadz sobie swoje opinie o moich postach tam gdzie slonce
            nie dochodzi...:))))
            Ja mieszkam w NY i chetnie zabralabym te przepiekne powozy i swietne konie do
            Central Parku, ale sama chyba rozumiesz, jest to niewykonalne. Mamy swoje.
            A co do gnomow i sarenek w ogrodach - hmmm, jesli ktos je lubi, to co w tym
            zlego? Moze Twoim problemem jest brak tolerancji?
            • cartahena Re: nie krytykujcie koni 31.08.08, 00:00
              szkoda, ze niczego nie zrozumialas z tego, kochana sniegbielszy, co
              napisalam. brak tolerancji na zdanie kogos innego? a Ty sama co
              prezentujesz?
              w Ameryce mieszkasz? to wiele tlumaczy. Ameryka to szczyt kiczu
              przeciez. dziekuje za stwierdzenie o wsadzeniu... to swiadczy o
              twojej tolerancji i wysokiej kulturze osobistej (po amerykansku).
              to, co kto ma w swoim prywatnym ogrodku, to jego sprawa (a propos
              krasnali), a co innego przestrzen publiczna. czyzbys nie widziala
              tej drobnej roznicy?
              a nowojorskie taksowki nadal tradycyjnie zolte, czy moze zgodnie z
              nowymi tryndami przemalowaliscie je na fioletowo-zielone pasy? zeby
              bylo bardziej kolorowo i bajecznie?
              • sniegbielszy Babo klotliwa a ograniczona 31.08.08, 01:27
                rozmowa z toba nie wnosi nic do dyskusji, wiec bede cie ignorowac. Tym bardziej,
                ze nawet powtarzasz sie za mna. Zero inwencji w dyskusji.
                Taksowki to nie dorozki - powinnas widziec roznice sama. Dzisiaj dorozka to
                rozrywka. Taksowka to srodek transportu. Prosze, nie pisz odpowiedzi, chyba, ze
                cos oryginalnego i ineresujacego.
                A propos krasnali - to ty je wciagnelas do rozmowy, nie ja. Badz konsekwentna.
                • cartahena i nawzajem 31.08.08, 10:20
                • Gość: krakowianka Re: Babo klotliwa a ograniczona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.08, 11:01
                  śniegbielszy, u mnie na osiedlu odnawiają bloki. Jeden pomalowano na
                  kolor sraczkowaty połączony z łososiowym, drugi obok - na niebiesko
                  i pomarańczowo. Pewnie tak podobało się pani Krysi z administracji,
                  a jak się podobało, to zgodnie z Twoim przekonaniem, jest dobrze.
                  Poza tym tu jest wolny kraj, więc dlaczego kolory bloków miałyby do
                  siebie pasować?

                  Mieszkasz w US? Widzisz, Amerykanie przyjeżdżają do Europy właśnie
                  po to, żeby odpocząć od wszechobecnego u nich kiczu, który często
                  wynika z braku korzeni i tradycji. Nie róbmy z Krakowa Las Vegas.
                  • sniegbielszy krakowianko 31.08.08, 18:54
                    - przeciez miej troche rozsadku i nie obciazaj mnie wina za kolory blokow na
                    Twoim osiedlu. Chociaz patrzac z pozycji historyka sztuki mozna by w tej
                    tworczosci osiedlowej widziec szeroko pojeta tworczosc ludowa i specyficzny
                    folklor. Nie zawsze zly. Ja kiedys mieszkalam w zielonym bloku i wszyscy to
                    lubilismy. Zwlaszcza dzieci - bylo latwo rozpoznac swoj dom. Po latach
                    odwidzilam soje osiedle - kolory wyplowialy i stalo sie tak jakos szaro i
                    smutno... Gdyby nie dzrewa, ktore za ten czas wyrosly prawie do nieba to naprwde
                    byloby tam bardzo przygnebiajaco.
                    Co do kiczu amerykanskiego:
                    prosze nie ulegaj stereotypom. Ameryka to cos, czego nie da sie latwo
                    zdefiniowac. Kicz jest tutaj takze, ale podejscie do kiczu jest inne niz Wasze.
                    Jest towarem, na ktory sa chetni. nikomu nie przyszlo by do glowy takie
                    emocjonalne i despotyczne grupowanie i potepianie sztuki i kierunkow w sztuce,
                    czy to akademickiej, czy tej zywej, z ulicy, ktora bardzo czesto (uzywajac
                    polskich kategorii) moznaby nazwac kiczem. Ale to wszystko nie jest wazne. Co w
                    tej naszej dyskusji jest wazne, to to, ze ja jako turysta ciesze sie widzac
                    piekne powozy i jeszcze piekniejsze zaprzegi na Rynku w Krakowie. Krakowski
                    folklor w zywym wydaniu.
                    Koncze juz moj udzial w tej rozmowie. Cartaheno, wybacz, troche sie zezloscilam...:)
                    • cartahena Re: krakowianko 31.08.08, 23:37
                      No, ja tez sie zezloscilam, zwlaszcza tym nawiazaniem do
                      dulszczyzny...
                      A gusta mozna miec rozne. Niech kazda zostanie przy swoim. I tak na
                      wiele rzeczy nie mamy wplywu.
                    • Gość: mnietek Re: krakowianko IP: 78.150.116.* 03.09.08, 00:58
                      sniegbielszy - jezeli juz piszesz ze podejscie do kiczu jest inne
                      niz "wasze" (czyli polskie???) , to juz daj sobie spokoj z
                      dyskusjami na temat Krakowa, stylu, tradycji czy wreszcie dobrego
                      smaku. Sama przyznalas, ze do wszystkiego Wy - Amerykanie
                      podchodzicie jak do towaru. U nas w Krakowie nie wszystko jest na
                      sprzedaz i nie trzeba za wszelka cene byc trendy. Slumsy w Nowym
                      Jorku zrobily na mnie bardzo przygnebiajace wrazenie, bardziej niz
                      bloki w Nowej Hucie.
                    • Gość: krakowianka Re: krakowianko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.08, 04:25
                      sniegbielszy napisała:

                      > - przeciez miej troche rozsadku i nie obciazaj mnie wina za kolory
                      blokow na
                      > Twoim osiedlu. Chociaz patrzac z pozycji historyka sztuki mozna by
                      w tej
                      > tworczosci osiedlowej widziec szeroko pojeta tworczosc ludowa i
                      specyficzny
                      > folklor. Nie zawsze zly. Ja kiedys mieszkalam w zielonym bloku i
                      wszyscy to
                      > lubilismy. Zwlaszcza

                      Śniegubielszy, ależ ja Ciebie nie obwiniam. Podałam tylko przykład,
                      z którego wynika, że o pewnych sprawach powinny decydować osoby,
                      które się na tym znają. Istnieje coś takiego, jak poczucie harmonii,
                      estetyki. Średnio wrażliwy człowiek patrząc na takie bloki czuje się
                      tak, jakby puszczano mu na cały regulator nie folklor, ale potwornie
                      fałszowaną muzykę.

                      Tu nie chodzi o gust czy ulubiony kolor. Można pomalować blok na
                      zielono, ale zwykła ludzka przyzwoitość każe się zastanowić, z czym
                      tę zieleń połączyć i jak to wszystko będzie pasowało do otoczenia. W
                      Polsce jest takie powiedzenie: "pasuje jak kwiatek do kożucha". Nie
                      wynika z niego, że kwiatek czy kożuch jest brzydki, ale że pewnych
                      rzeczy nie należy łączyć, bo zgrzytają.
    • Gość: wkurzony glupotą:/ Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.08, 21:56
      a co z biednymi końmi ktore musze tam stac a potem siagnac tych tlumokow na
      dorozkach? czmeu zadne greenpeace czy wwf ktore tak czesto mozna na rynku
      spotkac jak zycie uprzykrzaja, nie zajma sie wykorzystywaniem koni na krk
      rynku ? !!!!
    • Gość: mts Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: 193.201.137.* 01.09.08, 14:35
      A ja pamiętam z dzieciństwa, jak panowie na zaniedbanych dorożkach
      ubrani byli w kufajki i gumiaki. Wtedy to było swojsko i stylowo :)
      • Gość: mnietek Re: Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: 78.150.116.* 03.09.08, 00:46
        nasz sasiad z ulicy Batorego byl dorozkarzem i nie mial kufajki
        tylko czarna, wyswiechtana co prawda, ale zawsze - marynarke. Poza
        tym mial fajna krakowska gadke i byl bardzo wesoly
    • Gość: marek zabiegaj Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 19:24
      to powinna być drynda-jedynie prawdziwy krakauer wie jak wyglądały
      dryndy.
    • Gość: Anonim Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: *.chello.pl 08.09.08, 13:45
      Ja musze powiedziec tylko to ze nie ktorzy nie maja tu racji owszem kiczem sa
      dorozki rozowe zielone czerwone no i ta biskupia ale zeby mowic ze wszystkie
      !!!czas idzie i technika sie zmienia a po zatym co ze starych tradycyjnych
      dorozek ludzie by nie jezdzili a krakow by stracil wiec nie wypisujcie takich
      glupot...
    • Gość: gość Karoce wyparły krakowskie dorożki IP: 77.236.0.* 27.12.08, 18:08
      Kraków powinien się szczycić takimi dorożkami ,a nie pogardzać .Cały świat
      jest zachwycony tymi cudnymi dorożkami ,w Warszawie są paści śmierdzące
      zaniedbane ,i ludzie to wam się podoba ,chore .Pan plastyk powinien ogolić
      brodę zrobić z siebie człowieka , a nie wyglądać jak małpa ,reprezentuje
      Kraków a niema wyglądu .I zacząć rozmowę od siebie i swego sumienia,robienia
      krzywdy ,kwiaciarką ,dorożkarzą czy preclażą .Najlepiej wszystko stare brudne
      czarna kolorystyka Pana Plastyka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka