Dodaj do ulubionych

Szkieletor: spór o prawa autorskie

03.02.09, 23:26
"....Co na to właściciel "szkieletora"? - Nie każdy wytwór pracy
ludzkiej może być chroniony prawem autorskim. Muszą zostać spełnione
co najmniej dwie przesłanki. Po pierwsze, kwestia indywidualności i
oryginalności. Tymczasem to, co zostało zaprojektowane przez pana
inżyniera Leśnodorskiego, którego bardzo szanuję, nie jest utworem,
gdyż nie posiada żadnej z tych cech. Budynków z włoskimi typowymi
ścianami osłonowymi, a z takich zaprojektowano "szkieletora", jest
we Włoszech kilkadziesiąt - argumentuje stanowisko inwestora Henryk
Gaertner, adwokat, współwłaściciel firmy GD&K Group...."


jak to nie ma indywidualności i oryginalności? :) To jest jedna z
najbardziej oryginalnych i indywidualnych budowli na świecie
wystająca indywidualnie i oryginalnie w panoramie zacnego miasta.

To niedokończona NH też się nie kwalifikuje...?



PS
po co w ogóle dokańczać szkieletora? :) jest piękny taki jaki jest
Obserwuj wątek
    • Gość: Znawca Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.chello.pl 03.02.09, 23:27
      Mam nadzieje, ze go szybko dokończą, oraz ze niedługo powstaną w Krakowie kolejne wyższe wieżowce. Wtedy może miasto wreszcie zdecyduje się na budowę metra i Kraków stanie się prawdziwą metropolią.
      • Gość: gosc Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.adsl.inetia.pl 03.02.09, 23:48
        O bycie metropolia nie decyduje wysokosc budynkow...
        • Gość: Mary Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: 195.150.133.* 04.02.09, 08:00
          Ani posiadanie metra...
          • Gość: wyjaśniam Ludzi więcej potrzeba do pieczenia chleba IP: *.ists.pl 04.02.09, 09:50
            Więcej ludzi rodzić - będzie metropolia. Ale niestety polskie niewiasty
            powariowały i czekają na arabskich szejków. Ci kiedyś opanują Polskę wraz z całą
            Europą i wprowadzą szariat. Zakują europejskie białogłowy w czarne worki z
            dziurką na oko i wprowadzą obowiązek zapładniania i rodzenia licznego potomstwa,
            jak to Arabi. Wtedy powstaną metropolie. Niestety ja zostanę pozbawiony mojej
            lampki wina - w szariacie zabronione. Ale być może tego nie doczekam.. Niestety
            potomkowie mogą doczekać i to jest stresujące.
        • Gość: smok Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 07:24
          tak,ale krakow to nie skansen.potrzebujemy troche nowoczesnosci i to
          charakterystycznej,zeby nie bylo tak,ze dla wielu naszych rodakow
          krakow to tylko rynek
          • Gość: gertner Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.mobile.playmobile.pl 06.02.09, 14:25
            ooo właśnie potrzebujemy trochę nowoczesności a nie projektów kolhofa -
            zmanierowanych i brzydkich

            co z tego ze znane w Niemczech nazwisko? w Polsce tez są znani kiepscy architekci.
            • Gość: Henryk Gaertner Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.kubas.pl 07.02.09, 16:57
              Przypadkowo - poprzez przeszukiwarkę - zorientowałem się, iż ktoś
              wypowiadał się na tym forum jako 'gertner'. Z treści posta wynika,
              że nie byłem to ja. Gdyby jednak ktokolwiek z uczestników forum
              życzył sobie mojej rzeczywistej wypowiedzi, to proszę o informację
              podając moje dane kontaktowe:

              Henryk Gaertner
              Kubas, Kos, Gaertner - Adwokaci sp.p.
              Nowa Kamienica, ulica Rakowicka 7, 31-511 Kraków

              e- mail henryk.gaertner@kubas.pl; gg +48 (12) 619 40 50
    • Gość: kami Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: 83.238.173.* 03.02.09, 23:33
      Jak nie urok to sraczka hehe:)
      Teraz się pan profesor obudził:)
      Kaska, wszedzie kaska:(
      • Gość: olka Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.mobile.playmobile.pl 06.02.09, 14:27
        jak inwestor jest prostakiem i udaje ze nie ma praw autorskich ... to kogo to
        jest wina,? uczciwego architekta który czeka na kontakt z inwestorem czy
        głupiego inwestora?
    • Gość: Pisiorek Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.gprs.plus.pl 04.02.09, 00:10
      Kasa Misiu Kasa. Panie Psorze jest okazja. Niezła kaska za nic.
      Do końca życia nie będzie Pan musiał już nic projektować. Tak
      trzymać i szybko do sądu.
    • Gość: xyas Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: 62.111.245.* 04.02.09, 00:18
      budzenie się "skarg sąsiedzkich", choćby to były roszczenia
      pierwszego autora, wydają mi się - szczególnie po tak długim czasie
      poniekąd tożsame. że każdej ze stron - również właścicielom i
      inwestorom szkieletora chodzi o aspekt finansowy - też mnie nie
      dziwi.
      najbardziej interesuje mnie w projekcie "przyziemie", nie ilość
      kondygnacji. z zauważonych renderów można wnioskować, że
      architektura postrzegalna dla przechodnia lub "przejeźdźcy" będzie
      gęsta i raczej nie do przyjęcia. co na to wysokopienni architekci
      miejscy?
    • Gość: Lysy Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.zax.pl 04.02.09, 00:20
      USTAWA
      z dnia 4 lutego 1994 r.
      o prawie autorskim i prawach pokrewnych.*
      (tekst jednolity)
      Rozdział 1
      Przedmiot prawa autorskiego

      Art. 1. 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest k a ż d y przejaw działalności
      twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w j a k i e j k o l w i e k
      postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).
      2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory:
      1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie,
      publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe),
      2) plastyczne,
      3) fotograficzne,
      4) lutnicze,
      5) wzornictwa przemysłowego,
      6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne,
      7) muzyczne i słowno-muzyczne,
      8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne,
      9) audiowizualne (w tym wizualne i audialne).
      3. Utwór jest przedmiotem prawa autorskiego od chwili ustalenia, chociażby
      miał postać n i e u k o ń c z o n ą.
      4. Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek
      formalności.
      • Gość: gość E tam, prawo jest po to aby je łamać. IP: *.ists.pl 04.02.09, 10:05
        Nie znasz tej podstawowej reguły prawnej ?????

        Wszystko powinno wolno być sobie pobrać, na co się ma ochotę. Cudze programy
        komputerowe, muzykę i filmy też. Cudze nieruchomości też. W Polsce mówi się
        wówczas o tzw. "byłych właścicielach". Niech spadają , chachacha! Powinno być
        też wolno jak było tuż po wojnie pobierać sobie cudze nieruchomości, które się
        spodobają pobierającemu. I słusznie do dzisiaj odmawia się zwrotu tego mienia
        "byłym właścicielom". niech spadają, namieszkali się. Teraz sprawiedliwość
        społeczna wymaga, żeby kto inny to miał.
    • Gość: iuras Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 02:13
      "Tymczasem to, co zostało zaprojektowane przez pana inżyniera
      Leśnodorskiego, którego bardzo szanuję, nie jest utworem, gdyż nie
      posiada żadnej z tych cech. Budynków z włoskimi typowymi ścianami
      osłonowymi, a z takich zaprojektowano "szkieletora", jest we
      Włoszech kilkadziesiąt" - to nie argument, że "szkieletor" nie jest
      utworem, samo użycie typowych ścian nie powoduje, że szkieletor nie
      jest utworem.

      "Aby utwór mógł być chroniony, musi zostać ustalony w postaci,
      której mają dotyczyć prawa autorskie. Projekt NOT-u został ustalony
      tylko na papierze. A to, co powstało w postaci budynku, nie jest
      skończone. Nie można więc traktować tego w kategoriach utworu
      chronionego prawem autorskim.Pierwotna koncepcja zostanie zresztą w
      całości unicestwiona, co nie wymaga zgody autora i nie jest prawnie
      traktowane jako ingerencja w integralność utworu
      architektonicznego " - jest zupełnie inaczej, radzę lekturę
      orzecznictwa i doktryny o dziele architektonicznym

      "Prawa osobiste w odróżnieniu od praw materialnych są oczywiście
      niezbywalne. Nie można ich ani sprzedać, ani kupić. Takie roszczenia
      autorskie zgodnie z prawem autorskim architektów utrzymują się przez
      70 lat" - Prawa osobiste są niezbywalne i nie gasną w czasie a
      majątkowe prawa autorskie gasną 70 lat po śmierci twórcy (co do
      zasady). To jednak powiedział architekt, nie prawnik, więc wybaczamy.


      • Gość: Terefere Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 04.02.09, 06:24
        To będzie pewnie ciekawy i burzliwy spór, ale sprawa nie jest
        prawnie aż tak skomplikowana. Rzeczywiście nie każdy wytwór
        działalności człowieka jest chroniony prawem autorskim - ochrona
        dotyczy (jak cytacie z ustawy powyżej) działalności TWÓRCZEJ (cecha
        oryginalności)o INDYWIDUALNYM charakterze (indywidualność).

        W rezultacie nie każdy projekt architektoniczny jest utworem,
        wymagana jest bowiem minimalna kreatywność. Rozwiązania sztampowe,
        czy rutynowe, a przez to nie różniące się od znanych, poprzednio
        zrealizowanych obiektów nie są przedmiotem zainteresowania prawa
        autorskiego. Wydaje się, że architekci nie chcą o tym pamiętać.

        W szczególności byłoby tak gdyby się okazało, że Leśniodorski
        narysował na przykład fasadę pod włoską standardową ścianę osłonową,
        a rozplanownie wnętrz było podyktowane z góry zadaną funkcją
        budynku. O tym zaś sam w wywiadzie wspomina wykluczając tym samym
        nieświadomie występowanie koniecznej tutaj unikalnej inwencji.

        Pozostaje więc kwestia urbanistyki - jeśli wynikała ona z planu
        zagospodarowania przestrzennego, to taki dokument - jako akt prawa
        miejscowego, na mocy szczególnego przepisu - ochronie
        prawnoautorskiej nigdy nie podlega. A tak - o czym sam Leśniodorski
        mówił - było ewidentnie w tym przypadku.

        Wreszcie wygląda na to, że inwestor nie zamierza modyfikować
        dokumentacji architektonicznej (czyli nośnika, w postaci którego
        ewentualny utwór architektoniczny został ustalony), lecz przebudować
        budynek, w której to postaci do ustalenia chyba nie doszło.
        Ustalenie jest prawnie wymagane osobno dla każdej postaci.

        Autorskie prawa osobiste nie wyłączają natomiast uprawnień
        właścicela do dysponowania substratem materialnym, w którym ostały
        utrwalone (tylko przy niektórych utworach plastycznych autora przed
        zniszczeniem egzemplarza dzieła chroni prawo wykupu - tego
        ograniczenia nie doznaje zaś rozbiórka czy przebudowa budowli).

        Gaertner słusznie odwołuje się do braku ingerencji w integralność
        dzieła (nienaruszalności formy i treści utworu) i ma rację, że
        zupełne zniszczenie czyjejś koncepcji nie wymaga zgody autora. Z
        wizualizacji proponowanych przez Kollhoffa wynika zaś, że w niczym
        nie przypominają pomysłów Leśnodorskiego. Może i dobrze.

        Autorskie prawa osobiste w istocie mają charakter bezwzględny, ale
        nie oznaczają też, że jeśli architekt czegoś dotknie, to ma
        nieograniczone czasem prawo do współdecydowania o danej
        nieruchomości. Pozostaje mieć zatem nadzieję, iż ten kazus
        doprowadzi do wyeliminowania nareszcie przeciwnego przekonania.
        • Gość: Anka Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.chello.pl 04.02.09, 08:37
          Ja tylko w kwestii urbanistycznej.
          Do TEREFERE
          "Pozostaje więc kwestia urbanistyki - jeśli wynikała ona z planu
          > zagospodarowania przestrzennego, to taki dokument - jako akt prawa
          > miejscowego, na mocy szczególnego przepisu - ochronie
          > prawnoautorskiej nigdy nie podlega. A tak - o czym sam Leśniodorski
          > mówił - było ewidentnie w tym przypadku"
          Czyli architekt który dostaje wypis z planu a jeszcze lepiej wz-kę w której jest
          napisane np. "intensywność 04, pow biol. czynna 60% max wysokość do kalenicy
          (dach spadzisty kąt nachylenia 45)12, kolor dachu czerwony, kolor ścian jasny
          pastelowy, i np. (może być taki zapis) doświetlenie lukarny parzysta liczba"
          jest jeszcze autorem czy już nie? Bo według twojego rozumowania gość się wiele
          nie naszalał twórczo.
          Co nie zmienia faktu - uważam że Leśniodorski przegina.
    • bs001 wziął pieniądze za projekt - nie ma praw 04.02.09, 07:17
      architekci mają pomieszane w główach. Za projekt wziął pieniądze
      więc niech spada, budynek należy do kogo innego i ma prawo robić z
      nim co chce.
      • Gość: Mary Re: wziął pieniądze za projekt - nie ma praw IP: 195.150.133.* 04.02.09, 07:58
        Mylisz się, osobiste prawa autorskie są NIEZBYWALNE. To, że ktoś
        otrzymał za projekt budynku czy książkę zapłatę nie ma w tym wypadku
        nic do rzeczy. Prawo chroni go jako autora. Gdy ktoś kupuje budynek,
        to musi się liczyć z zastaną sytuacją czy tego sobie życzy czy nie.
        Cwaniak-inwestor w innym kraju nawet nie ośmieliłby się pisnąć, że
        architekt nie ma do swego dzieła praw autorskich...
        • Gość: greg0,75 Re: wziął pieniądze za projekt - nie ma praw IP: *.ceramika.agh.edu.pl 04.02.09, 16:20
          no przecież rozróżnili:
          - facet ma osobowe prawo autorskie - co oznacza, że po wiek wieków projekt musi być opisywany jego nazwiskiem, nikt inny nie może podawać się za autora.
          - nie ma natomiast majątkowego prawa autorskiego, które zbył przyjmując wynagrodzenie za projekt; owszem mógłby się upomnieć o wynagrodzenie gdyby ktoś chciał na podstawie jego projektu budować kolejny wieżowiec (chyba że z tego też zrezygnował w umowie)
          • Gość: gość Re: nie dostał za nadzór autorski! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.12.11, 13:25
            Problem w tym, że nowi projektanci korzystają z zastanej substancji konstrukcyjnej, no, bo przecież inwestor nie będzie szkieletora burzył. Dlatego nowi projektanci powinni uzyskać zgodę poprzedniego architekta.
            Przypominam również, że to był konkurs na realizację, dlatego nagroda za koncepcję architektoniczną to nie było wszystko, co architekt powinien otrzymać. Konkurs związany był z realizacją i właśnie za nadzór autorski w trakcie budowy twórcy otrzymują zasadniczą część nagrody. Podobnie jak w niektórych innych konkursach architektonicznych "realizacyjnych" dochodzi do ewidentnego pogwałcenia praw autorskich w całym "majestacie prawa" i za cichą zgodą władz Krakowa. Często "opłaca się" zapominać o prawach autorskich.
      • Gość: gość Wszyscy mają pmieszane w głowach! IP: *.ists.pl 04.02.09, 09:58
        Kto to widział żeby nie było sobie wolno dowolnie kopiować programów
        komputerowych które ktoś zaprojektował. Wziął kasę niech
        spada!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        My powinniśmy mieć możliwość kopiowania tego co nam pasuje. tak samo z muzyka i
        filmami. Jestem za całkowitą wolnością posiadania wszystkiego na co się ma
        ochotę. Na przykład chciałbym wtargnąć do Twojego domu wyrzucić Cię na zbity
        pysk i objąć go w posiadanie. A co nie wolno??? A dlaczego nie ??? Musowo znowu
        wprowadzić takie prawa które obowiązywały po wojnie w tym kraju, komuś spodobała
        się czyjaś nieruchomość to ją sobie zajmował i przepędzał "byłego właściciela".
        I SŁUSZNIE ODMAWIA SIĘ "BYŁYM WŁAŚCICIELOM" ZWROTU TEGO MIENIA, BARDZO
        SŁUSZNIE!!! TRZEBA ABY DZISIAJ TEŻ MOŻNA BYŁO BRAĆ SOBIE DOWOLNIE CO SIĘ CHCE!!!
        POPIERAM TO !!!!!
        • adfopcje1 Re: Wszyscy mają pmieszane w głowach! 09.02.09, 15:54
          Gosciu, skad ty wiesz co ja mysle :)
    • jukka2003 Ciekawa jest mentalnosc 04.02.09, 09:12
      autora tej budowli - jest taki dumny z niej. Pomijajac to czy ma
      prawo do wynagrodzenia czy nie, chyba normalny czlowiek uznal by ten
      budynek za swoja porazke i po prostu sobie odpuscil. Ale nieee,
      przeciez to jego wspaniale w trudzie rodzone "dziecko". Ciekawe czy
      ten architekt wogole cos "stworzyl" oprocz tego straszydla.
    • Gość: krakowianka Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.chello.pl 04.02.09, 10:16
      kolejna osoba która zwietrzyła możliwość otrzymania "za nic" kupę
      kasy!Przecież za wykonanie projektu wziął pieniądze....
      To samo dotyczy wszystkich "spadkobierców", tzw."poszkodowanych" itp.
      Ot Polska pazerność - niedobrze się robi.
      • Gość: krakowianin Zgadzam się zgadzam!!! IP: *.ists.pl 04.02.09, 10:24
        Powinno znów jak po wojnie być wolno pobierać sobie nieruchomości które się
        podobają pobierającemu. No więc ja sobie upatrzyłem twoje mieszkanie, które
        sobie pobiorę. Prawo powinno zabraniać zwrotu tego mieszkania przez
        kilkadziesiąt lat. A potem... A potem twoi potomkowie niechaj nie śmią potem
        dopominać się zwrotu, bo przecież na to nie zasługują. I tak dalej w tym samym
        stylu! Popieram to! Tak samo jak popieram dowolne kopiowanie programów
        komputerowych, filmów i muzyki. Można se pobrać to powinno być wolno, co to kogo
        obchodzi, co se ktoś instaluje na swoim kompie! Na swoim przecież a nie na cudzym?!

        Ale mi się to podoba! Pobiorę se twoje mieszkanie i wiele innych, co mi wpadły w
        oko, che che che che che.
        • Gość: gość To to to, spawiedliwosć społeczna musi być. IP: *.ists.pl 04.02.09, 10:30
          Sprawiedliwość społeczna polega na tym, że zabiera się tym co coś mają i rozdaje
          się biednemu - temu który to sobie upatrzył. Znaczy ktoś nie ma mieszkania to
          buch! - bierze co mu tam w oko wpadnie i jest już jego! A "byli właściciele"
          niech spadają! Ten stary dziad też niech spada! To skandal, żeby istniało
          jakiekolwiek prawo autorskie!!! Powiem inaczej, dla pozoru - DLA POZORU PRAWO
          AUTORSKIE MUSI ISTNIEĆ, ale tak naprawdę, chachahcha - jest to śmieszne. Ruki
          mam po to aby brać - skazał ruski.
        • Gość: Nie zrozumie Szkoda fatygi IP: 79.191.212.* 04.02.09, 10:36
          nie ma mowy.
      • Gość: Ja Cię bardzo Krakowianko IP: 79.191.212.* 04.02.09, 10:35
        proszę: weź Ty sobie jakąś książeczkę i przeczytaj, bo w tych kolorowych gazeta dla , ekhm... Pań nie znajdziesz ani słowa nt.
        Racja jest po stronie autora. Choć i Gaertner ma swoje racje. Do sądu raczej nie pójdą.
    • Gość: ZX Prośba o komentarz prawnika IP: *.chello.pl 04.02.09, 11:11
      "Aby utwór mógł być chroniony, musi zostać ustalony w postaci, której mają
      dotyczyć prawa autorskie" - twierdzi w tekście pan adwokat.

      Jak to się ma do zapisów ustawy o prawie autorskim, które stanowią, że utwory
      są chronione od momentu ustalenia w *jakiejkolwiek* postaci? Z wywodu pana
      adwokata wynika natomiast, że ochrona jest *uzależniona* od uprzedniego doboru
      postaci ustalenia. Skąd on to wytrzasnął?
    • Gość: benevolo krętactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.09, 13:01
      Prawo Autorskie jest wystarczająco precyzyjnie sformułowane i nie ma
      wątpliwości, że obecny właściciel szkieletora nie może przeprojektowywać tego
      obiektu bez zgody autora projektu. Myślę też, że żaden rozsądny, a nade wszystko
      uczciwy architekt takiej roboty nie weźmie dopóki sprawa prawa autorskiego nie
      zostanie pozytywnie załatwiona.
      Adwokat inwestora stara sie (dość naiwną argumentacją) podważyć prawa arch.
      Leśnodorskiego i robi to oczywiście dla pieniędzy.
      Dlatego dziwią mnie wypowiedzi niektórych dyskutantów zarzucających szczególną i
      jakoby nieetyczną pazerność architektowi a nie dostrzegających faktu, że adwokat
      inwestora, właśnie dla pieniędzy stara się naginać przepisy i gmatwając, psuć
      czytelne prawo.
      Nawiasem mówiąc, jeśli adwokat twierdzi, że arch. Leśnodorki nie posiada praw
      autorskich, to tym bardziej takich praw nie posiadałby architekt podejmujący się
      jedynie dokończenia projektu. Ciekaw jestem zatem, jaki typ umowy ma ochotę
      zaproponować owemu architektowi inwestor: umowę - zlecenie? Bo w myśl logiki
      pana mecenasa umowa o dzieło nie wchodzi przecież w rachubę, prawda?
      • Gość: greg0,75 Re: krętactwo IP: *.ceramika.agh.edu.pl 04.02.09, 16:31
        Ustawa o prawie autorskim:
        Art. 2.
        1. Opracowanie cudzego utworu, w szczególności tłumaczenie, przeróbka, adaptacja,jest przedmiotem prawa autorskiego bez uszczerbku dla prawa do utworu pierwotnego.
        2. Rozporządzanie i korzystanie z opracowania zależy od zezwolenia twórcy utworu pierwotnego (prawo zależne), chyba że autorskie prawa majątkowe do utworu pierwotnego wygasły.
        Art. 12.
        1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe.

        Czyli przeróbka utworu jest dozwolona, można z niej korzystać za zgodą właściciela MAJĄTKOWEGO prawa autorskiego. A prawo to architekt zapewne zbył na rzecz swojego zleceniodawcy (i zapewne zostało odsprzedane razem z budynkiem)
        • Gość: benevolo Re: krętactwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.09, 19:20
          Gość portalu: greg0,75 napisał(a):
          Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej, pracodawca, którego
          pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy,
          nabywa z chwilą przyjęcia utworu autorskie prawa majątkowe.

          Nie przypuszczam, aby projekt wykonywany był w ramach "wykonywania obowiązków
          wynikających ze stosunku pracy". Ale tego nie wiem.Jeśli jednak tak było, to z
          pewnością pracodawcą nie była firma, która kilka lat temu nabyła szkieletora,
          ale przecież nie dawała 30 lat temu zatrudnienia projektantom.Tak więc autorskie
          prawa majątkowe nadal należą: albo do ówczesnego pracodawcy albo do projektanta.
          Tak czy inaczej, argumentacja adwokata reprezentującego inwestora odwołuje się
          do zupełnie innych argumentów, w moim przekonaniu naiwnych i pokrętnych.
          Ja nie usiłuję być adwokatem arch. Leśniodorskiego, bo nie znam się na prawie.
          Usiłuję po prostu zrozumieć tę interesującą sytuację i wyciągnąć z niej naukę.
          Jednak jest coś wysoce nieeleganckiego w manierach inwestora, który nie szuka
          porozumienia z twórcą obiektu lecz "na wszelki wypadek" stara się go natychmiast
          wykołować. W konsekwencji, stawia to architekta, który podejmie prace przy
          adaptacji szkieletora, w sytuacji bardzo dwuznacznej pod względem etyczno- prawnym.

    • Gość: Witek Ukarać Leśnodorskiego! IP: *.chello.pl 04.02.09, 13:51
      Leśnodorskiego powinno sie ukarać za zaprojektowanie takiego g... a
      nie jeszcze mu dopłacać.
    • Gość: Aristo Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: 78.133.192.* 04.02.09, 17:03
      Autor.. takiego gniota projektował, a raczej kreślił (zaraz po
      studiach mógł najwyżej tyle robić)..a teraz sięupomina o kaskę..no
      nie ma co chyba z Krakowa pochodzi.
      Panie Leśnodorski poco miał się do Pana inwestor zwracać? Jest Pan
      wstanie taki temat pociągnąć?
    • Gość: major miernota IP: 77.236.11.* 04.02.09, 19:27
      takie projekty budynków robię codziennie po kila, budując z moim 1,5 rocznym
      synkiem domki z klocków, całe to towarzystwo architektów to jakaś banda
      wyłudzaczy (wspinały projekt Opery kolejny geniusz...) ale z tym szkieletorem
      to gość przesadził no na miejscu inwestora zburzyłbym to i zbudował od nowa.....
    • Gość: kasza Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.09, 20:55
      Inwestor powinien natychmiast wycofać się z inwestycji w Szkieletora . To
      niewyobrażalne ile kłód mu się pod nogi rzuca przez urzędników, architektów,
      konserwatorów . Szkieletor powinien pozostać w obecnej formie jako pomnik
      debilizmu /walnąć mu paru metrowe podpisy - nazwiska architekta i konserwatora /
      ku chwale i po wsze czasy.
      • Gość: ... ?? IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.10, 23:01
        czy wina architekta byl brak pieniedzy inwestora?
        gdyby zlecajacy mial PLN w "owym czasie" w krajobrazie Krakowa mialbys
        prawdziwy wysoki budynek i bys sie pewnie z takiego budynku cieszyl
        /jak z Biprostalu "zyletkowcow" "100balkonowcow" i innej soc-moderny/
    • Gość: kolberger Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: 93.89.199.* 04.02.09, 21:59
      Prawo prawem, etyka etyką, zdrowy rozsądek zdrowym rozsądkiem. Temat rzeczywiście jest ciekawy i dobrze byłoby, gdyby rozwinął się, a nie wybuchł jednorazowo i został zakopany. Szkieletor rzeczywiście jest przypadkiem dość specyficznym, bo sam obiekt został zaprojektowany (w sposób twórczy lub nie - nieistotne), ale nie jest to budynek do końca zrealizowany. Ot taka jego przypadłość. Ale - ciekawy jestem co społeczeństwo i branża architektoniczna myśli o tzw. termomodernizacjach. Sam robiłem projekt docieplenia zabytkowej szkoły - wg ścisłych wytycznych estetycznych konserwatora zabytków i w kontakcie ze znanym historykiem. Wszystko etycznie i pod kontrolą. A docieplenia powojennych bloków, szkół, biur itd. itp.? Przecież to jest często zbrodnia przeciwko jakiemukolwiek pomysłowi pierwotnemu autorów tych budynków. Tak, wiem, wielka płyta to betonowe szkaradztwo. Bzdura! Radzę trochę poczytać i pomyśleć. Ale nawet jeżeli ktoś tak myśli, to czy chciałby w wieku powiedzmy 75 lat chodzić ulicami swojego miasta i oglądąć te wszystkie falki, tęcze i tympanony na czymś, nad czym 40-50 lat wcześniej siedział i stracił wzrok i kręgosłup? Szukam chętnych. DLATEGO DO SĄDU! NIECH KTOŚ W KOŃCU ZACZNIE MYŚLEĆ. I WŁĄCZY W SOBIE OPCJĘ "SZACUNEK". Jakikolwiek szacunek. Pozdrawiam.
    • Gość: Tedeus Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.range86-145.btcentralplus.com 04.02.09, 23:39
      I bardzo dobrze, dura lex sed lex, a nie jakas interpretacja przez
      GDiK
    • Gość: lajkonik do Lesniodowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 07:22
      chłopie,przez Ciebie ten budynek bedzie stał,az sie nie zawali,bo
      inwestor wstrzmac moze inwestycie.czy mozna byc az tak
      pazernym,najwazniejsze jest to aby twoj szkaradny dzis budynek
      wypiekniał. jak mozna byc az takim egoista,sobkiem
      • Gość: ... ?? IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.10, 23:09

        budynek powinien byl byc skonczony wg. projektu L kilkadziesiat lat
        temu!!! / i dziasiaj by nie bylo problemow/
        prawo jest prawem
        licz sie z tym ze pan G i Ciebie moze czegos "pozbawic"
    • Gość: archiszop Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 07:28
      trzeba sie przyjzec czy ten architeket jak projektował ten budynek
      nie skopioał jakiegos pomysłu z zachodu lub USA. moze sie okazac,ze
      to on wykorzystal czyjs pomysł i architekcik do pierdla... chytrus
      komunistyczny
      • Gość: HEHEHE Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.mobile.playmobile.pl 06.02.09, 14:33
        cyt. ... trzeba sie przyjzec czy ten architeket jak projektował ten budyneknie
        skopioał jakiegos pomysłu z zachodu lub USA. moze sie okazac,zeto on wykorzystal
        czyjs pomysł i architekcik do pierdla... ...

        CZY MÓWISZ O TYM PROJEKCIE KOLHOFA STYLIZOWANYM NA LATA 20 TE UBIEGŁEGO WIEKU?
    • Gość: krakus No idiota... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.09, 16:19
      inne słowa tu nie pasują.
      • Gość: ... ?? IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.10, 23:12
        ale kto?
    • Gość: gertner Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.mobile.playmobile.pl 06.02.09, 14:23
      oczywiście ze pan arch. Leśniodorski (a nie jak obraźliwie nazywją go w
      rozmowie "inżynier"... tak niby przypadkiem architekta traktują jak inżyniera
      od obliczeń a nie jako twórce ... hehe. złośliwość "prostych" ludzi) ma prawa
      autorskie do budynku, a inwestor to prostak (taki wyperfumowany za bardzo) i
      udaje ze jest mądrzejszy bo ma adwokata, ale jak dojdzie do procesu to g... z
      makiem wybuduje, potem zapłaci za swoja głupotę

      słowo daje za każdym razem jak czytam wypowiedzi ludzi z gdik to mi słabo -
      prostaki i małe cwaniaczki, myślą ze chamstwem i kombinowaniem zrobią lepszy
      biznes
      • Gość: as Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.compower.pl 09.02.09, 19:58
        a co jest upokarzającego w byciu inżynierem?
        Tak z czystej ciekawości
        • Gość: ... och, niby...nic IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.10, 23:16
          roznica subtelna
          dla przykladu
          prof.mgr.inz
          i
          prof. doc. dr. hab. mgr. inz
    • hens Szkieletor: spór o prawa autorskie 07.03.09, 18:28
      A ja mam pytanie do Krakowian.
      Widziałem tą dziwną budowlę, z okien mieszkania córki.
      Co to za budynek ?
      Wieżowiec w kształcie walca, widoczny z okien osiedla Mozarta.
      • Gość: hub_lan Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.net.autocom.pl 28.05.10, 00:36
        Bardzo ciekawy konstrukcyjnie budynek eksperymentalny postawiony po to by
        wysondować jak będzie się zachowywał taki obiekt na dość mało stabilnym i dość
        podmokłym terenie jakim są okolice siewnej (dawny staw o czym mogli się kilka
        dni temu przekonać mieszkańcy osiedla Mozarta - zalane garaże przez wodę
        gruntową) Postawiono ich w sumie bodaj kilkanaście w europie czy nawet na
        świecie ale o szczegółowe informacje należało by się do aktualnego właściciela
        firmy Super Krak www.superkrak.com.pl myślę że warto bo mają dość dobrze
        opracowaną historię powstania tego obiektu.
    • Gość: architekt Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.09, 16:57
      prawa autorskie projektant posiada tylko do projektu a nie do
      budynku - utwir architektoniczny to projekt a nie budynek - nie ma
      takiego zapisu w prawie autorskim, to nadinterpretacja architektów
      • Gość: mk Re: Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: 78.133.244.* 22.07.09, 11:32
        Aleś, rąbnął, jak gołąb na parapet! Gdy ktoś zmieni budynek zrealizowany wg.
        Twojego projektu, to zmienia projekt, czy nie?
    • Gość: Janina Wójtowicz Szkieletor: spór o prawa autorskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.10, 17:12

      Projektant "szkieletora" nie ma już praw autorskich do
      swojego dzieła, gdyż dzieło się zdezaktualizowało. Znam Ustawę o
      Prawie autorskim,pracuję w budownictwie od wielu wielu lat, mam
      odpowiednie przygotowanie techniczne i w praktyce już stosowałam się
      do praw autorskich, przysługujących projektantowi, autorowi a
      właściwie wszystkim autorom, którzy podpisali się pod wykonaną
      dokumentacją. "Szkieletor" to co ja wiem opracowany został przez
      zespół projektantów, w którym oprócz architekta, kostruktora,
      byli projektanci branżowi od wszystkich instalacji.Wszyskim więc
      przysługiwałyby prawa autorskie, gdyby dzieło nadawało się
      obecnie do realizacji. Dzieło przedstawione w opracowanej ale
      niezrelizowanej w rzeczywistości dokumentacji, nie odpowiada
      dzisiejszym wymogom tj przepisom prawa. Od daty opracowania minęło
      już bardzo dużo czasu, wprowadzono wiele zmian w projektowaniu,
      zmieniły się przepisy. W oparciu o zaistniałe zmiany oraz wymogi
      stawiane obiektom, które mogą być dopuscczone do użytkowania,
      zrealizowany obiekt w/g nieaktualnej dokumentacji,nie uzyskał by
      zgody na użytkowanie. Tak więc dzieło nie może być realizowane.
      Właściciel nie przetwarza starej dokumentacji lecz sporządza nową.
      nieaktualnej dokumentacji /dzieła/ lecz sporządza nową, zgodną z
      obowiązującymi obecnie przepisami, wykorzystując jedynie z
      konieczności tę część wykonanych robót, które są możliwe do
      wykorzystania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka