Dodaj do ulubionych

komuna w Jamie Michalika

IP: *.chello.pl 04.05.09, 21:48
Zarezerwowałam stolik w Jamie Michalika na małą uroczystość rodzinną. Miał być w konkretnej sali ( tej na końcu, z pianinem ). Konsumpcja miała objąć cały tort, butelkę szampana i kawę / herbatę. Zamówionego stolika nie było; zdziwiona kelnerka machnęła ręką, że możemy usiąść gdziekolwiek. Co prawda, w kawiarni było pustawo... po dłuższym oczekiwaniu dostaliśmy po 1 kawałku tortu czekoladowego ( nie wiedzieć czemu przyrzuconego łyżką posiekanych owoców)i po odrobinie odgazowanego szampana. No i kawę i herbatę. Zapłaciliśmy po 30 złotych od osoby. Dwa dni później arogancka kierowniczka nawet nie zaproponowała mi krzesła podczas rozmowy. Wystrój secesyjny, w środku komuna. "Oto jak nas, biednych ludzi, rzeczywistość ze snu budzi" (Boy).
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka