Gość: MOTYL MODRASZEK Awantura o Zakrzówek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.09, 17:43 motyl modraszek hahahaha! niezłe... moze wyburzmy wszystkie bloki i zamieszkajmy w puszczy jak nasi przodkowie:D PUSZCZA:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Spokojna lektura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.09, 19:07 tekst p. Red Bartosza Piłata , oraz lektura Państwa wpisów wskazuje, że 1. Projekt ani też przebieg postępowań jest Panu Red nieznany. 2. Prawie nikt z miejscowych awanturników nie wie, że dziś Gerium ma to, co ma być parkiem, i to, z czego wszyscy od lat korzystamy. Prawem kaduka - niestety. 3. Nikt nie wie także, że część miejskich działek pomiędzy Wyłomem i Św. Jacka jest przedmiotem roszczeń odwłaszczeniowych drobnych prywatnych właścicieli. Oni je zapewne odzyskają - i sprzedadzą Gerium. Nikt im nie przeszkodzi. Nawet głośne krzyki. 4. Gerium nie POZYSKAŁO dziełek, tylko kupiło je za gotówkę od rodziny PP Batków, występującej wspólnie. Co to w ogóle k... znaczy POZYSKAŁO? Może ukradło? Pozyskać to można drewno w lesie. 5. Miasto nigdy nie mogło, ani też nie chciało zrobić parku na cudzym gruncie - najpierw pp Batków, a później Gerium. Wkładać publiczne pieniądze w cudzy grunt??! 6. Miasto nie mogło kupić terenów Zakrzówka od PP Batków, bo nie miało tyle kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Re: Spokojna lektura IP: 82.177.125.* 05.07.09, 21:53 zgoda zgoda zgoda to MIASTO właśnie "zarżnęło" sprawę nie uchwalajac planów zagospodarowania, bo gdyby one były, byłoby wiadomo, ze na tym terenie NIE BĘDZIE MOZNA BUDOWAĆ, bo bedzie to teren np rekreacyjny. No i tyle - a że od 20 lat żaden rzad ani samorząd nie uchwalił takich planów to mamy to - co mamy - spaskudzony kraj skorumpowanych urzedników, tłok, korki, bezhołowie i zniszczony krajobraz.Może pora powiedzieć DOŚĆ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Luki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.09, 01:05 zgoda zgoda zgoda to MIASTO właśnie "zarżnęło" sprawę nie uchwalajac planów zagospodarowania, bo gdyby one były, byłoby wiadomo, ze na tym terenie NIE BĘDZIE MOZNA BUDOWAĆ, bo bedzie to teren np rekreacyjny. Błąd nr 1.: co to jest miasto, które to-i-tamto? Prezydent? Rada? BPP? Kto? Uchwalanie planów leży w interesie BPP, np dlatego, że ma wyniki.Inwestorzy niezwykle rzadko są zainteresowani uchwalaniem planów, a to dlatego, że wtedy DOKŁADNIE lub DOŚĆ dokładnie wiadomo, czego nie wolno. Tego inwestorzy NIENAWIDZĄ. No i tyle - a że od 20 lat żaden rząd ani samorząd nie uchwalił takich planów to mamy to - co mamy - spaskudzony kraj skorumpowanych urzędników, tłok, korki, bezhołowie i zniszczony krajobraz.Może pora powiedzieć DOŚĆ? Błąd nr 2: przekładanie wyrazów: co od 20 lat? Deszcz pada? Do 2003 roku obowiązywał plan miejscowy dla CAŁEGO Krakowa. Studium to proteza wymyślona dla picu i samopoczucia. Nawet WZ-tki nie muszą być z nim zgodne. Planów miejscowych przy dzisiejszym systemie prawnym i poziomie korupcji samorządów nie da się uchwalać, bo istnieją IDEALNE instrumenty do ich obalania, pod każdym (czytaj: partykularnym) pretekstem. Chcesz znać prawdę? Zadaj sobie trud ustalenia, dlaczego dla terenów prawdziwie wartościowych plany nie są rozpoczynane PRZENIGDY, a odpowiedzialnym za nie urzędnikom ZABRANIA SIĘ nimi zajmować. Albo tak długo przewleka się postępowania odwoławcze, aż wepchnie się do projektu planu wszystkie bloki, które się tylko da. Albo ustal, jak to się dzieje, że władni przedstawiciele ADMINISTRACJI RZĄDOWEJ w dużym uniwersyteckim mieście pewnego europejskiego kraju ZAWSZE obalają plany, jeśli nie pasuje to tzw. KOMUŚ. Śledzę te gierki od lat i zbiera mnie na wymioty. Dlaczego samobrzdącowego komisjum odwoławczego zięciów-córek można użyć jako zwykłego piasku sypanego w tryby decyzji, lub przeciwnie - zamienić w jedwabny szlak dla prędkich decyzji? Dlaczego w obliczu oczywistej groźby nagłego wylewu Wisły w Krakowie żadna gazeta nie piśnie nawet o j...nej plaży (nad Styksem?) załatwianej przez chama z wyłupiastymi oczami i tubalnym głosem, który bez wahania wozi się samochodem po pijaku?? Gdzie są wolne media? Piją piwo w knajpach. Albo biegają na pasku cwaniaczków z SYRP-u (czy jakoś tak...). Bulwary Wiślane salonem miasta? I ten tandeciarski balon wspierany przez zakichane Radio Braków, dmuchane zamki, wózki z plastikowym syfem, ryk głośników i dymy z grillów - to jest ten salon? No fakt - autorom reformy rolnej taki bajzel może kojarzyć się z salonem. W ich rozumieniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: imd Błąd nr 3 IP: 82.177.125.* 06.07.09, 09:23 Piszemy o tym samym, więc błędu nr 1 i 2 nie ma. Trudu nie ma co sobie zadawać, bo zrozumienie tych mechnizamów aż tak trudne nie jest. Trudna jest ich zmiana. Odpowiedz Link Zgłoś