Gość: mn
IP: *.tktelekom.pl
30.07.09, 22:15
A czym się różni dorożkarz od taksówkarza czy busiarza? Najwyraźniej niczym.
Ci pierwsi zajeżdżają na śmierć swoje chabety jak taksiarze swoje złomy. I
tyle, czemu tu się dziwić. Szkoda tylko, że koń to żywa gadzina.