Dodaj do ulubionych

Konie dorożkarskie cierpią też w domu

IP: *.tktelekom.pl 30.07.09, 22:15
A czym się różni dorożkarz od taksówkarza czy busiarza? Najwyraźniej niczym.
Ci pierwsi zajeżdżają na śmierć swoje chabety jak taksiarze swoje złomy. I
tyle, czemu tu się dziwić. Szkoda tylko, że koń to żywa gadzina.
Obserwuj wątek
    • Gość: Gumbee Pora na meleksy IP: 94.254.170.* 30.07.09, 22:55
      Teraz wypadałoby się zająć meleksami wożącymi turystów. Już kilka
      razy zwróciłem , że - np. pod Pocztą Główną - meleksy wpychają się
      na czerwonym świetle, wyprzedają na skrzyżowaniu, omijają korek
      jadąc po torach itd. Tylko czekać, jak któryś się wpakuje pod
      pędzące auto albo pod tramwaj. To będzie masakra - przecież tam nie
      ma poduszek powietrzych, stref kontrolowanego zgniotu ani nawet
      pasów bezpieczeństwa. Ofiary trzeba będzie ściągać z drzew na
      Plantach!
    • Gość: Piotr Wielki Oto katolicki kraj ........ IP: 89.174.216.* 30.07.09, 23:12
    • Gość: t0 do autorki p. Grażyny Zawady IP: *.adsl.inetia.pl 30.07.09, 23:19
      Na przyszłość raczę uważać. Nie było znęcania się w Morskim Oku! Nie
      zgłosił się ani jeden świadek do złożenia zeznać, że koń wiózł więcej
      osób niż dozwolone 15! Nie ma fotografii potwierdzających, a koń...
      zdechł bo był chory na serce! za takie szkalowanie górali należy się
      wam poważna kara.
      • Gość: nina Re: do autorki p. Grażyny Zawady IP: *.ghnet.pl 31.07.09, 07:33
        Nie ma świadków, bo żaden się nie chce przyznać do współudziału w dręczeniu
        konia... . Trzeba być d..b...m, że pchać swój leniwy tyłek do przepełnionego
        wozu. Nie było znęcania się??? A jak inaczej nazwać zamęczenie konia? Może
        góralik nie umie liczyć do 14??? Koń był chory na serce? A co było przyczyną tej
        "choroby" jeśli nie nadmierny wysiłek? Przecież to biedne zwierzę nie umarło ze
        śmiechu...
    • prawdziwy.jonek Konie dorożkarskie cierpią też w domu 30.07.09, 23:42
      super kuzwa, teraz albo tych jak ich tam nazywaja weterynarze albo tych co nie
      napisali ustawy ile slonca moze miec kon, wziasc niech poja konie i parasole
      rozkladaja nad nimi, ale ten nasz narod jest glupi ze az mnie chce rozerwac,
      ciekawe kiedy sie wezma za owce i krowy te pierwsze cale miesiace siedza na
      pastwisku a te drugie przy 45 stopniach od switu do nocy na pastwisku.
      ps.zakazac chodzenia koniom po zakopanem i po krakowie i nie bedzie omdlen ani
      innych ekscesow, glaby jedne, tyle lat konie jezdza i jeden kon padl pewnie na
      serce i taka afere zrobili jakby jaki obcy nas napadl.
      • Gość: pan kon Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.hsd1.co.comcast.net 31.07.09, 04:51
        czlowieku po co wlasciwie ten twoj komentarz tu sie znalazl? kazdy myslacy
        czlowiek (a przynajmniej kon :)) wie ze stanie na asfalcie w sloncu rozni sie od
        stania na pastwisku...ale jasne to tylko zwierzak wic najepiej go kopnac zbic na
        nim kase i sie nim nie interesowac....obys w nastepnym zyciu koniem nie byl ;)
        • Gość: Archaniol ....obys w nastepnym zyciu koniem nie byl IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 31.07.09, 07:44
          Spokojna glowa- nie bedzie. To by byla zbyt duza nobilitacja. Z osla
          na konia za jedna transformacja? Nigdy stworca sie na to nie zgodzi!.
      • ideefiks szkoda 31.07.09, 08:12
        prawdziwy.jonek napisał:

        > rozkladaja nad nimi, ale ten nasz narod jest glupi ze az mnie chce
        rozerwac,

        W sumie szkoda że cię jednak nie rozerwało. Im mniej imbecyli będzie
        wchodziło w skład tego narodu tym lepiej dla narodu...
      • Gość: animals Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: 91.208.150.* 31.07.09, 08:56
        1. idź matole do szkoły, a dopiero potem pisz na forum publicznym
        2. opłać sobie kwaterkę na cmentarzu, a potem
        3. zaprzęż się na 10 godzin do wozu i podyrdaj nad Morskie Oko z
        pasażerami na wózku (nie jedz, nie pij, stój na słońcu) - i tak
        przez 3 miesiące
        4. jak przeżyjesz, zgłoś się znów na forum
      • Gość: ole1234 Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.lumc.nl 31.07.09, 09:22
        to wlasnie jest stosunek dorozkarksa do zwierzta, tfu, tylko splunac
        i zamknac te dziadowskie interesy
      • jackers_ea Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu 31.07.09, 16:31
        Kto to pisał szwagier czy zięć dorożkarza?
      • Gość: . Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.adsl.inetia.pl 31.07.09, 17:29
        Ciekawe ile litrów gorzałki trzeba wydoić,żeby takim talentem pisarskim
        błysnąć.;)))
        Ciekawe kiedy się za was wezmą moczymordy jedne.Siedzi jeden z drugim
        na koźle,ledwo się bata trzyma,jedzie od niego jak z kufy,a bełkocze
        jakby się szaleju najadł.Najpierw z wami powinni zrobić porządek ;)))
    • Gość: Emi Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.aster.pl 30.07.09, 23:52
      To tych przewozów końmi do tej pory NIKT nie kontrolował? Żadna służba,
      inspekcja albo miejscowy weterynarz? I to u wrót Parku Narodowego! Wstyd!

      A tych ludzi, co to włażą na 20-tego do wozów ciągnionych przez dwa małe,
      zmęczone koniki, tych młodych byczków z brzuchami od piwska i w klapkach,
      powinno się wychłostać na środku Krupówek.
    • Gość: ... dorożkarze winni... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.09, 23:55
      dorożkarze winni nawet tego: "Najpoważniejszym zarzutem kontrolerów wobec
      krakowskich dorożkarzy jest brak miejskich przepisów...".

      Kilkadziesiąt lat temu koń cały dzień mógł pług ciągnąć w pełnym słońcu i nic
      mu nie było ale dzisiejsze konie jakieś takie wydelikacone chyba.
      Dobra uwaga przedmówcy o owcach - tym to dopiero gorąco w tej wełnie cały
      dzień na pastwisku! dziwne że jeszcze wszystkie nie padły...

      Powyższe nie zmienia jednak faktu że krakowski rynek to nie miejsce dla koni!
      Ten smród!!! Ostatnio karoce stały od szewskiej do floriańskiej! Strach
      przejść między nimi a obchodzić daleko. jeśli już muszą stać to powinien być
      limit max. 2 sztuki na postoju!!!
      • Gość: maxi Re: dorożkarze winni... IP: *.ghnet.pl 31.07.09, 07:40
        Skoro ma być tak, jak kilkadziesiąt lat temu to Ty powinieneś tym koniem orać
        kilkadziesiąt godzin w pełnym słońcu... Dlaczego tego nie robisz? Jak widać
        ewolucja człowieka to proces baaaaardzo powolny. Życzę tym, którzy bronią katów
        zwierząt, żeby ich osobiste ewolucje jednak przyspieszyły.
      • Gość: Helmut Re: dorożkarze winni... IP: *.89.98.101.static.crowley.pl 31.07.09, 08:44
        Pług ciągnęły konie wiosną albo jesienią. Wtedy nie ma takiego
        słońca. Latem podczas np. żniw czy zwózki siana koń miał przerwy.
        Latem na łące jest całkiem przyjemnie. Nawet w upał. A owce pasą się
        na sporej wysokości gdzie jest ciut zimniej.

        Nie ma co przywoływać przeszłości i porównywac z obecną dolą tych
        zwierząt. Kiedyś nie było smrodu, asfaltu (tylko np. bruk) i takiego
        ruchu turystycznego. TRZEBA IŚĆ DO PRZODU a nie cofać się. Konie
        powinny zniknąć razem z tymi wsiowymi karocami z tego miasta.
        Pozostawić tylko kilka skromnych dorożek symbolicznie i to w innym
        miejscu niż rynek. Niech turyści używają własnych nóg.
        Jasne że taka karoca z końmi to dla turysty atrakcja nawet jak to
        mega obciach. Jest z czego się pośmiać i pomyśleć: jacy oni
        zacofani :)

        Poza tym - najwazniejszy jest stosunek ludzi do zwierząt a nie to co
        one dzisiaj robią. Może by tak trochę się rozwinąć? Zapomnieć o
        EKSPLOATACJI zwierząt bo to nie są rzeczy.
    • j-50 A kasy fiskalne mają? 31.07.09, 00:53
      Emerytce za brak paragonu na 30 gr idioci walnęli kilkaset zł kary.
      Ciekaw jestem w jaki sposób rozliczają się z fiskusem fiakrzy tych
      dorożek. W jakąkolwiek kontrolę kolesia przez kolesia zupełnie nie
      wierzę, zwłaszcza u górali. A mam jeszcze taki zapyt: czy fiakrzy
      mają swego kapelana? Bo im większa religijność katolna, tym mniejszy
      szacunek dla zwierząt.
    • ko_menta_tors Konie dorożkarskie cierpią też w domu 31.07.09, 07:29
      czytając ten nieuczciwy i tendencyjny "artykuł" przypominają się
      słowa lokaja do Pana Hrabiego u Daukszewicza:
      "I coś w tym było sensownego, Panie Hrabio, że ludzie mieszkali w
      pałacach a zwierzęta w stajniach a nie na odwrót".

    • Gość: x Żeby zamknąc dyskucję o owieczkach IP: *.mofnet.gov.pl 31.07.09, 07:41
      to napiszę, że owieczkom pod wełną w pełnym słońcu jest chłodniej,
      tak jak beduinom chłodniej jest pod wartwami odzieży. Temperatura
      przy asfalcie w pełnym słońcu wynosi 40-50 stopni podczas gdy w
      powietrzu 25. Każdy kierowca nieklimatyzowanego samochodu to wie. Te
      konie po prostu gotowały się żywcem, więc zawał nie jest niczym
      dziwnym. Żeby się wypowiadać w ten sposób trzeba być idiotą. A na
      takich niestety dziś nie ma lekarstwa. Każdy ma prawo wypowiedzi
      nawet największy idiota.
    • Gość: karolajna Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 07:43
      1.proponuję bojkot w postaci zaprzestania korzystania z usług doroszkaży. może
      warto ruszyć swoją grubą dupę to trochę schudnie?
      2. zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy uważają, że nic się nie stało, a
      zwierzęta dla nich to podgatunek mniej potrzebny, niż auto bądź komóra.
      • aeromonas Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu 31.07.09, 08:29
        Do czasu zbudowania odpowiednich "parkingów", gdzie wyprzężone z
        wozów konie mogłyby odpocząć w cieniu na łące, coś zjeść i napić się
        wody i uregulowania - ile osób, ile kursów itd. na miejscu dyrektora
        TPN zakazałabym kursowania bryczek. I konie by odpoczęły, i
        przyroda. Jestem zdania, że te bryczki są w ogóle zbędne. Człowiek
        ma 2 nogi do chodzenia i jeśli chce zobaczyć Tatry, to niech się
        pofatyguje. Dla niepełnosprawnych ewentualnie elektryczne melexy.
      • Gość: em Re: Konie dorożkarskie cierpią IP: *.kp.pl 31.07.09, 08:30
        WSTYD - konie cierpią na oczach wszystkich. Cierpią dlatego, że mają
        nieodpowiedzialnycj właścicieli, a ci ślepych lub bez serca
        klientów. Na czym polega przyjemność przejechać się wozem ciągniętym
        przez zwierzę, które ledwie żyje?
        To że nie ma przepisów nie zwalnia człowieka od odpowiedzialności. A
        na dręczenie zwierząt paragraf podobno jest.
      • maciek_sc Straż dla Zwierząt? 31.07.09, 09:47
        A ja się pytam, czemu w Małoposce nie ma jeszcze Straży dla Zwierząt?
      • Gość: foahoka Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 10:56
        >doroszkaży
        ....aaaa! Boże,ratuj!
    • Gość: FulkoSS Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.kielce.vectranet.pl 31.07.09, 08:27
      Tak nachlany że musiałby nawet sąsiada stado zaliczyć żeby poskutkowało.
    • Gość: jano61 Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 08:40
      Wprowadzić zakaz wykorzystywania koni do celów przewozowych.Jak ktoś
      chce na Morskie Oko to na piechotę!Góral niech wezmie konia na plecy
      i zaliczy trasę tam i z powrotem .
      • Gość: wykidajlo2 Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 09:30
        Bardzo słusznie, konie przestaną się wreszcie męczyć i nikomu już niepotrzebne
        spokojnie pójdą sobie do rzeźni. To jest właśnie logika dzisiejszych "obrońców
        praw zwierząt" - z pasją tropią gospodarzy, którzy kupionego na targu prosiaka
        czy jagnię wiozą w worku do swojego obejścia, nie budzą natomiast ich zgorszenia
        i oburzenia wielkoprzemysłowe hodowle świń, gdzie kilkanaście tysięcy tych
        zwierząt przez całe swe życie nie widzi bożego świata a nawet nie zmienia
        zajmowanej pozycji. Czyżby owym obrońcom brakowało spostrzegawczości czy może
        czegoś innego?
        • Gość: foahoka Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 11:04
          Jak ktoś o "obrońcach praw zwierząt" słuchał jednym uchem to ma takie opinie,
          jak by się wykidajło tym interesowało to by wiedziało, że Ci wyśmiewani
          zazwyczaj obrońcy praw zwierząt organizują akcje przeciwko hodowlom
          wielkoprzemysłowym, tylko takie "wykidajły" się zazwyczaj g..no tym interesują.
          Potem jak jest afera to w całej Polsce odzywa się tygodniowa empatia i pytania
          "a gdzie są obrońcy praw zwierzą?"..."a gdzie byli rodzice..?" a potem idą do
          domu na kotleta...(nie wyłączając wykidajły)
    • bogdan331 Liczą sie tylko dudki,a koniki maja przesrane... 31.07.09, 08:57
      tak było ,jest i będzie jesli nie zabroni sie tym barbarzyńcom nie gadajacym
      po polsku maltretowania zwierząt i traktowania ich przedmiotowo.Nałozyc
      adekwatne kary dla łobuzów.
    • Gość: Max Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: 140.232.181.* 31.07.09, 09:26
      Nie korzystajmy z tych dorożek i innych końskich usług. Każdy kto korzysta ma
      krew konia na swoich rękach! A na fiakrów nałożyć obowiązek posiadania kas
      fiskalnych!
      • Gość: wykidajlo2 Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.09, 09:31
        I słusznie, a konie do rzeźni na kiełbasy.
        • Gość: maxi Re: Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.ghnet.pl 31.07.09, 10:04
          Dopóki jedni barbarzyńcy będą jeść konie, dopóty inni będą oddawać, mordować,
          sprzedawać zwierzęta... . Niektórym ludziom należałoby z nazwy homo sapiens
          tylko homo zostawić...
          • Gość: mimero nie było przepisów IP: 149.156.151.* 31.07.09, 12:12
            Czyżby z tego wszytskiego wynikało, ze miasto Kraków i Park
            Narodowy - oraz pewnie wiele innych pomniejszych instytucji po
            drodze - pobiera opłaty, a całą resztę spraw związanych z dorożkami
            i końmi ma za przeproszeniem "w nosie"? Ani odpowiednich parkingów,
            ani ograniczeń co do liczby dorożek (pewnie im więcej tym lepiej, bo
            więcej kasy), ani kontroli i nadzoru nad tym, jak to wszystko
            funkcjonuje? Ludzie, wierzyć się nie chce! To trzeba było cierpienia
            i bólu pokaleczonych ludzi i śmierci zadręczonego zwierzęcia, by
            zacząć kontrole, by się ruszyć z pisaniem przepisów i regulacji????
            Wierzyć się nie chce....bo ich NIE BYŁO??? Niech wam Bóg wybaczy -
            wszyscy macie krew na rękach.
    • Gość: Marek Zabiegaj Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.09, 16:06
    • Gość: zośka Konie dorożkarskie cierpią też w domu IP: *.ghnet.pl 31.07.09, 18:38
      to chańba i wstyd że do takich sytuacji dochodzi w tym kraju.
      z roku na rok wraca ten sam temat,i nic sie z tym nie dzieje a koń jak jest za bardzo zmęczony trafia do rzeźni i tyle. MOże odrobiny szacunku dla zwierząt dzieki którym dorożkarze mają chleb i pieniądze?! powinny być bardzo restrykcyjne zasady wydawania zezwoleń na dorożki dla tych sadystów. a przede wszystkim należy zastąpić te plastikowe paskudztwa wyjęte jak ze shreka na rynku na lekkie jednokonne dorożki, wprowadzić systematyczne kontrole weterynarza ( niezaleznego a nie zwiazanego z dorożkarzami )i badania a przede wszystkim całkowity zakaz bycia na starym mieście czy krupówkach powyżej temp 25 stopni!! przeciez to paranoja że dzisiaj przy takim upale konie stały na Grodzkiej.
      na koniec mam szczerą nadzieje że Ci pseudoturyści przez których zdechł koń przy morskim oku nie mogą spać z wyrzutów sumienia. BO jak się jedzie w góry Szanowni Turyści to się po nich chodzi a nie jeździ wozami po 21 osób !!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka