Gość: krecik
IP: *.autocom.pl
28.08.09, 21:47
Jestem kierowcą ale naprawdę nie jestem w stanie zrozumieć idei tego protestu.
Czy ja widząc, że w sklepie jest za drogi chleb zwołuje kolegów i blokuję kasy płacąc za paczkę kawy groszówkami? - Nie po prostu idę do innego sklepu. Czy ta zasada jest zbyt trudna do zastosowania?
Nie stać mnie na autostradę, jest dla mnie za droga to nią nie jadę - wybieram alternatywną trasę. Tłumaczenie, że motocykl mniej niszczy asfalt są również idiotyczne bo to tak jakby się domagać ważenia pojazdów uiszczać opłatę od wagi samochodu z pasażerami.
Opłata jest za przejazd nie za stopień zniszczenia drogi.
Mam nadzieję, że w końcu koledzy motocykliści to zrozumieją.