Gość: nietutejsza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 14:40 czy to prawda że na woli justowskiej mieszkają, jak to sie mówi, ci bardziej nadziani?? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: reactor Re: wola justowska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 14:51 mieszkam na woli i osobiście nie jestem "nadziany" /nad czym bardzo ubolewam/, ale fakt, że jest tu chyba najwyższy w Krk stosunek ilości Jeepów Grand Cherokee do km kwadratowego.. jak wprowadzą podatek katastralny to chyba trzeba będzie zmienić otoczenie :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
skks Re: wola justowska 03.01.04, 14:57 W częsci "wysokiej" Woli Justowskiej klimat znośny. A na "dole" komarowo-malaryczny", zadymienie jak w Zakopanem. Wyjątkowo snobistyczna dzielnica:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
egaheer82 Re: wola justowska 03.01.04, 19:28 Gość portalu: nietutejsza napisał(a): > czy to prawda że na woli justowskiej mieszkają, jak to sie mówi, ci bardziej > nadziani?? Niestety, od pewnego czasu, tak:( Moi rodzice postawili tu dom jakieś 25 lat temu, bo nie chcieli mieszkać w centrum. Kiedyś była to miła, zielona dzielnica, jako dziecko przełaziłam ją całą wzdłuż i wszerz, włóczyłam sie po lesie i miałam fajne, ładne dzieciństwo - pusta ulica, ogrody znajomych do zabawy... A teraz 'starzy' mieszkańcy wymarli albo sie wyprowadzili, sprzedając działki za gigantyczne pieniadze - bo Wola jest modna. Te niewielkie w końcu działki są zabudowywane do samych granic, obudowywane murami, domy są tak wielkie i tak obrzydliwe, ze bardziej się nie da (przypominam przeszkloną trumnę na Modrzewiowej), w pseudoogrodach identyczne iglaczki, po mojej krótkiej bądź co bądź ulicy smigają samochody z taką szybkościa, ze boję sie wypuszczać z domu siostrzeńca, nie wspominając o kotach, moi rodzice zaczynają przebąkiwać o przeprowadzce... A ja mimo wszystko nadal kocham to miejsce, nie wyobrażam sobie rozstania z moimi wielkimi drzewami, z lasem odległym o 10 minut, mimo tych wszystkich paskudnych snobów i ich równie paskudnych willi, mimo tego, ze kiedy koszę trawnik, ludzie przyjeżdżający na sobotni spacer oglądają mnie jak rzadki okaz dzikego zwierzęcia... Ale generalnie, tak. Mieszkaja tu 'ci bardziej nadziani'. Niestety, bo przez nich to miejsce przestaje być tym, czym było niegdyś:( Pozdrawiam Egaheer Odpowiedz Link Zgłoś