Dodaj do ulubionych

zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie

26.10.04, 09:38
Mam pytanie, czy Wasze dzieci chodzą na zającia, interesują mnie dzieci ok
półtora roku w Warszawie. Moje siedzi w domu, myśle o czymś rozwijającymwink
Obserwuj wątek
    • kapka22 Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 27.10.04, 09:13
      Nie wierzę, ze Wasza dzieci nigdzie nie chodzą, proszę odpiszcie.
      • edytek1 Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 27.10.04, 10:02
        Moje dziecko 2,5 zaczeło w ym roku chodzić na angielski i na rytmikę. I jedne i
        drugie zajęcia są super. Mała bardzo je lubi. Organizuje je pobliski dom
        kultury a nie firma komercyjna co ma wpływ na cenę. ( angielski 1 raz w
        tygodniu 40 min 100 zł miesiecznie , muzyka 2 X w tygodniu 30 minut 50 zł
        miesiecznie).
    • asiaap Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 27.10.04, 10:51
      moj dwulatek chodzi na angielski do Helen Doron na Ursynowie 30 min /tydzien
      chcielismy jeszcze chodzic do klubu malucha 7 niebo w ramach socjalizacji ale
      jakos na razie brak nam czasu
      niestety pracuje wiec mamy tylko do dyspozycji popoludnia a zajecia tego
      rodzaju raczej organizowane sa w ciagu dnia ew na 16-17 co tez jest dla mnie za
      wczesnie
      pozdrawia
      asia
      • kapka22 Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 28.10.04, 12:35
        A jesteś zadowolona z zajęć Helen Doron? Czy chodzą tam też mniejsze dzieci,
        wiem, ze można posłać, ale co z tego wyjdziewink
        Ok, skoro polecasz tą książkę to kupięwink
        pozdrawiam gorąco
        • asiaap Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 28.10.04, 12:49
          ja jestem zadowolona. moj synek ma 2 lata i 2 mce ale chodzi do grupy z 3
          latkami. nie wiem jak to jest w przypadku mlodszego dziecka. ja bym chyba
          poczekala az skonczy 2 lata
          pozdr
          asia
    • izunia6 Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 27.10.04, 12:11
      Polecam Nianię w Nowym Yorku - pouczająca lektura - no i pełen zestaw zajeć
      dodatkowych dla dzieci w tym wieku.
      • salem Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 29.10.04, 14:34
        Umknęło Ci chyba kochana,że ta książka to jedna wielka satyra na mamuśki, które
        tresują swoje dzieci, bo taki jest aktualnie trend, wysyłąjąc je na zajęcia ze
        wszystkiego.

        Czytanie ze zrozumieniem to podstawa.
    • kassik Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 28.10.04, 20:14
      Tak sobie czytam i zastanawiam się czy trochę nie przesadzacie. Zajęcia
      dodatkowe dla 1,5 rocznego dziecka??? To może zacznijmy od półrocznych, niech
      nie siedzą cały dzień w domu tylko się uczą czegoś rozwijajacego.
      • mamana102 Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 28.10.04, 21:43
        a ja chodze z corka do klubu 7 niebo 2razy/tydz i na rytmike 1 raz w tyg. od 10
        mies chodzilam z nia na zajecia muzyczne w jez. ang.
        moja coreczka uwielbia te zajecia. pani w klubie mowie ze ona jest niesamowita,
        caly czas smieje sie, jest radosna. zostaje sama na zajeciach (1,5 h) i nie
        chce wychodzic.
        mysle ze takie zajecia dodatkowe sa super. ja nie wyobrazam sobie siedzenia z
        moim dzieckiem w domu w zime i przewalania sie po pokojach.
        wazne zeby zajec nie bylo za duzo (optymalnie 2, 3 razy w tyg) i nie za dlugie,
        dobrze zorganizowane (dziecko nie moze sie nudzic) i wcale nie chodzi tu o
        ksztalcenie, nauke ale uspolecznienie, zabawe, przyzwyczajanie do nowych
        twarzy, zwyczajow panujacych w nowych miejscach.
        nie rozumiem pzreciwnikow takiej formy zabawy. moja coreczka doslownie od
        urodzenia ma kolezanki ( rowiesniczki). spotykamy sie od ponadz roku na
        pobliskim skwerze codziennie, wspolnie spedzamy urodzinki, jest fajnie i
        dzieciaczki maja ze soba kontakt.
        racjonalne ulozenie zajec napewno zle nie wplynie na psychike dziecka a im
        wiecej kontaktu z rowiesnikami tym lepiej dla dziecka
        pozdrawiam
        • mamabruna Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 29.10.04, 11:06
          Drogie Mamy, jestem zdziwinoa tym co piszecie. Dwulatek na angileskim i
          rytmice, gdzie posłac półtoraroczne dziecko???
          Takie dzici są chyba za małe na musztre. Powinny sie bawić czuć, ze rodzice
          poświecają im swój czas. Jeszcze bedą miały czas nauczyć sie angielskaiego
          (moze po tym jak nauczą sie mowić po polsku????).
          • salem Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 29.10.04, 14:31

            Jak widzę snobistyczne zachowania dotyczące dzieci przeszły już zza oceanu do
            Polski.
            Czytam i nie dowierzam, że są mamy, które rocznego berbecia stawiają na starcie
            do wyścigu szczurów pod przykrywką zapewnienia mu "lepszego startu". Kajtka,
            który nie potrafi wyartykułować poprawnie garści polskich słów wysyłą na
            angielski, żeby "wyrównać szanse". Szanse na co?
            Trzeba by poszukać, może są zajęcia z zarządzania, robienia suszi lub prawa
            międzynarodowego dla osesków. Nie ma co tracić czasu - zapisywać, zapisywać!

            Nie ma żadnych - powtarzam: żadnych - podstaw do zapychania czasu dwu letniego
            dziecka zajęciami, jak je nazywacie "rozwijającymi". Rozwijające jest dla
            dziecka w takim wieku zbieranie liści, wkładnie raczki do miski z mąką, żeby
            poczuć, jak miękki ma dotyk, baraszkowanie z mamą na dywanie, patrzenie na
            chmury z tatą.
            • dagbe Jakoś nikt nie wspomniał o basenie... 29.10.04, 15:07
              Polecam.

              A moim zdaniem chodzenie z dzieckiem dwuletnim na zajęcia rytmiczne, muzyczne
              czy językowe nie jest zawsze wyrazem snobizmu czy startem w wyścigu szczurów.

              Mój syn (obecnie 2 lata i 4 miesiące) i ja świetnie bawimy się na zajęciach
              Helen Doron, uczymy się pływać, gramy na dzwonkach. Nie cierpię spacerów i
              zbierania liści, więc wtedy raczej byłabym niezadowolona, co z pewnością
              dziecko by wyczuło. Na spacery syn chodzi z ciociami z przedszkola (wcześniej z
              opiekunką).

              Analogia do "Niani w Nowym Jorku" jest może o tyle istotna, że takie małe
              dzieci na zajeciach powinny być z którymś z rodziców.

              Pozdrowienia,
              Dagmara

              PS. Sushi? Czemu nie? Też byśmy pewnie chętnie chodzili. Michaś
              uwielbia "gotować" wink
              • salem Re: Jakoś nikt nie wspomniał o basenie... 29.10.04, 15:32

                Basen to sprawa całkiem osobna.
                No, chyba, że mamusia zamrzyła sobie mieć w domu xero Otylii.

                Generowanie potrzeb jest jednym z zadań współczesnego marketingu. Ba - calej
                gospodarki, bo jak by się inaczej kulała do przodu?!
                Pamiętam, jak ponad 30 lat temu wmawiano ( z sukcesem, bo pogląd pokutuje do
                dziś), że nie ma nic lepszego dla nowonarodzonego dziecka, niż mieszanki
                mleczne czyli tzw. butla. Prawdy było w tym tyle, co brudu za paznokciem, ale
                odowiedni marketing zrobił swoje. Ile ówczesnych mamusiek, dziś już babć,
                szkoli swoje córki, żeby karmiły dziecko z zegarkiem w ręku albo dywaguje na
                temat zasadności karmienia naturalnego.
                A mamusie są jedną z najbardziej podatnych na takie działania grup. Jak gąbka
                wodę chłoną stwierdzenia: "Twoje dziecko powinno, dla Twojego dziecka wskazane
                jest ...".

                Wiem jedno - zapisywanie dziecka na wszelkie możliwe zajęcia "rozwijające" jest
                zaspakajaniem przede wszystkim potrzeb mamy tego dziecka. Bo z autentycznymi
                potrzebami dziecka ma to niewiele wspólnego.
              • edytek1 zajęcia dodatkowe 29.10.04, 15:50
                Moja mała ma 2,5 roku probowałam w tym roku posłać ją do przedszkola i niestety
                nieudało się mała zbyt cierpiała. Nie chciałam jej łamać i czekać aż pęknie i
                się przyzwyczai zabrałam i mam chęć sprobować na wiosnę. Zaczęłam wiec szukać
                zajęć ktore jej ten start w przedszkolu ułatwią. Zajęć gdzie byłaby pani i inne
                dzieci gdzie musiałaby czekać na swoja kolej, byłby cykliczne i ciekawe dla
                małej aby chodziła tam chetnie. I co zapisałyśmy sie na angielski i na
                rytmikę. Mała zachwycona zaczyna się dopytywać kiedy pójdzie do przedszkola...
                Czego sie nauczyła? Wie jak wyglada ksylofon, stuka a nie wali w cymbałki a z
                angielskiego sporo słówek ktorymi sie czasem popisuje. Nie funduję jej
                naukowego dzieciństwa raczej staram się jej czas wykorzystać mądrze. Nie ma
                chyba nic gorszego jak dziecko przyklejone do tv. A liście zbieramy i naklejamy
                na kartki, chodzimy na długie spacery... itp. Nie bardzo mogę zrozumieć czemu
                nauka jezyka czy muzyka są beee a spacerki po parku i karmienie kaczek cacy.
            • mamana102 Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 29.10.04, 15:20
              wybaczcie drogie mamy ale nie czuje sie snobka i nie musztruje mojego dziecka a
              napewno gdyby bylo zmeczone, zle by sie czulo na ktorychkolwiek zajeciach nie
              chodziloby tam.
              ja nie krytykuje i nie mowie mamom ze sa zacofane ze trzymaja dzieci, pod
              kloszem i tlumacza wszystkim dookola ze nie sa im potrzebne zabawy z
              rowiesnikami.
              pozatym na kazdych zajeciach do tej pory moje dziecko bylo ze mna i od chwili
              urodzenia ja sie nia zajmuje z tata na zmiane a nie babcie, ciocie i opiekunki.
              pozdrawiam i milego wychowwywania dzieci
              zreszta wydaje mi sie ze ta dyskusja jest jalowa jak te na temat wyzszosci
              prywatnych szpitali, przedszkoli, zlobkow nad panstwowymi. to wybor kazdej mamy
              w jaki sposob wychowa swoje dziecko bo jakrozumiem kazda matka chce dla swojego
              dziecka najlepiej
              a ciekawa sprawa skad wiecie jak wygladaja zajecia z takimi dziecmi skoro ich
              tam nie posylacie a krytykujecie?

              pozdrawiam i zycze samych trafnych wyborow w zyciu
              • mamabruna Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 29.10.04, 15:26
                krytykuję, ponieważ wiem na ile stać nawet najbardziej rozwinietego
                (pobudzonego intelektualnie przez socjo i psychtechniki) dwulatka.
                • dagbe mamobruna: 29.10.04, 15:34
                  mamabruna napisała:

                  > krytykuję, ponieważ wiem na ile stać nawet najbardziej rozwinietego
                  > (pobudzonego intelektualnie przez socjo i psychtechniki) dwulatka.

                  I takie Twoje prawo. Natomiast ja mam prawo tą krytyką się nie przejmować i
                  robić swoje smile A także polecać formy spędzania czasu, które nam dają dużo
                  radości. I nie mam wyrzutów sumienia, że bierzemy udział w wyścigu szczurów.

                  "Historia osądzi, kto miał rację w tym sporze." (cytat z dialogu Smolenia z
                  Laskowikiem, chyba...)

                  Pozdrawiam,
                  Dagmara
                  • mamabruna Re: mamobruna: 29.10.04, 15:42
                    Pewnie tak.
                    Żeby nie wypaść na "zacofana matkę, chowającą dziecko pod kloszem dodam", ze
                    moj synek chodzi do klubu Malucha (czy jak to sie tam zwie), ponieważ lgnie do
                    dzieci, ma z nimi switny kontakt i chcę, zeby umiał z ludźmi żyć, zwłaszcze, ze
                    póki co jest jedynakiem. Natomiast do głowy nie przyszłoby mi posyłać go na
                    angielski, kurs robienia sushi i haftowania. Na wszystko jest czas.
                    Czas dwulatka jest czasem zabawy i odkrywania świata
                    • dagbe Re: mamobruna: 29.10.04, 15:52
                      A tak z ciekawości: byłaś na pokazowej lekcji Helen Doron? Czym ona się różni
                      od zajęć w klubie Malucha (poza językiem)?

                      Odkrywać świat i bawić się można w różnych miejscach na różne sposoby.
                      Bardzo mi się podoba pomysł z SUSHI smile Wyobraź sobie maluchy lepiace kulki z
                      ryżu i zawijające to w liście wodorostów. Naprawdę to może być fascynujące wink

                      Pozdrowienia,
                      Dagmara
                      • mamabruna Re: mamobruna: 29.10.04, 15:58
                        na zajęciach nie byłam to prawda. Czym sie różnia od zajęc w klubie Malucha?
                        sama powiedziałaś - angielskim.
                        Dagmaro, nie chce sie z Tobą kłócić, absolutnie nie jest to moja intencją.Jesli
                        odniosłaś takie wrażenie to przeepraszam smile
                        Natomiast bronie swojego stanowiska, ponieważ sama po częsci jestem ofiara
                        wyscigu szczurów i nie jest mi z tm dobrze. pracuję w duzej firmie, konkuruję,
                        walczę, udawadniam.... Wiem, ze taka jest cena postępu, wiem, ze moj synek też
                        mając 30 lat bedzie musiał tak żyć. Chcę mu tego oszczedzic teraz kiedy ma dwa
                        lata.
                        • dagbe Re: mamobruna: 29.10.04, 19:38
                          Rowniez nie zamierzam sie klocic. Mysle, ze to konstruktywna dyskusja.
                          Zauwazylam, ze czesto jest tak, ze chcemy dac dzieciom to, czego nam brakowalo
                          a oszczedzic tego, czego my mielismy w nadmiarze.
                          Ze mna bylo tez podobnie jak z Toba smile

                          Przepraszam za brak polskich znakow. Jestem na goscinnych wystepach u siostry wink

                          Napisze wiecej, jak bede przy swojej klawiaturze.

                          Pozdrowienia,
                          Dagmara

                        • dagbe Re: mamobruna: 29.10.04, 23:16
                          Już jestem u siebie smile

                          mamabruna napisała:

                          > na zajęciach nie byłam to prawda.
                          To raczej nie masz podstaw do krytykowania zajęć jako takich, prawda?

                          > Czym sie różnia od zajęc w klubie Malucha?
                          > sama powiedziałaś - angielskim.
                          Mojemu synowi (jak małych wiekszości dzieci) jest obojętne, w jakim języku mówi
                          opiekunka, byle by brzmiało to miło i sympatycznie.

                          > Dagmaro, nie chce sie z Tobą kłócić, absolutnie nie jest to moja
                          > intencją. Jesli odniosłaś takie wrażenie to przeepraszam smile
                          Absolutnie nie odniosłam takiego wrażenia smile

                          > Natomiast bronie swojego stanowiska, ponieważ sama po częsci jestem ofiara
                          > wyscigu szczurów i nie jest mi z tm dobrze. pracuję w duzej firmie,
                          > konkuruję, walczę, udawadniam.... Wiem, ze taka jest cena postępu, wiem, ze
                          > moj synek też mając 30 lat bedzie musiał tak żyć. Chcę mu tego oszczedzic
                          > teraz kiedy ma dwa lata.
                          Właściwie nie wiem, jak na to odpowiedzieć, żeby Cię nie urazić sad Otóż moim
                          zdaniem nie trzeba w dorosłym życiu konkurować, walczyć i udowadniać, jeśli się
                          tego nie chce czy nie lubi. Znam ludzi, którzy żyją zupełnie inaczej.
                          Oprócz dwulatka mam starszego syna. Mateusz ma prawie jedenaście lat. W swoim
                          czasie dałam mu możliwości wyboru zajęć, które go interesują. Zaliczyliśmy
                          wiele miejsc i ostatecznie Mati ustabilizował się na Aikido i basenie jako
                          zajęciach pozalekcyjnych.
                          Michał narazie bardzo chętnie chodzi na zajęcia HD i na basen. W czym to jest
                          gorsze od zbierania liści i patrzenia w chmury?

                          Każde kolejne dziecko weryfikuje nasze metody wychowawcze smile

                          Pozdrawiam,
                          Dagmara
                  • salem Re: mamobruna: 29.10.04, 15:59


                    Z jednej strony udajesz osobę otwartą, a z drugiej kompletnie zaprzeczasz
                    swojemu własnemu wyobrażeniu o sobie - wizji nowoczesnej, MYSLĄCEJ mamy.
                    Nie wiesz, ze teraz można wszystko sprzedać?
                    Nie tylko samochód i zegarek, ale też styl zycia.
                    Jeśli tylo znajda się osoby, które złapią się na haczyk.
                    Ty "kupiłaś" i bez zastrzeżeń zaakceptowałaś, coś, co zawinięto Ci w kolorowy,
                    szeleszczący papierek "rozwoju dziecka".
                    Nie sądzę,żebyś chciała zmienić zdanie na temat swojego "dobrego wyboru". To
                    przecież nie koresponduje z wizerunkiem dobrej mamy ( w którym utwierdzają Cię
                    wszystkie firmy, gdzie wykupujesz fakultety dziecku), która wie najlepiej, jak
                    dobrze wychować ... snoba?
                    • dagbe salem 29.10.04, 22:45
                      Twój komentarz jest chyba do mnie...

                      Wiele czytałam na temat rozwoju dzieci (i ogólniej ludzi - mózg, mnemotechnika,
                      szybkie czytanie) i zapewniam, że nie akceptuję bez zastrzeżeń wszystkich
                      zajęć, jakie są proponowane dla dzieci. Zdarzyło mi się zrezygnować po
                      zajęciach pokazowych wink
                      Wiem, że można wszystko sprzedać. Co więcej, uczono mnie, jak to robić wink
                      Polecam książkę Roberta Cialdiniego "Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i
                      praktyka" (tiny.pl/54c) - bardzo poucząjca wink
                      Kupuję samochód i zegarek, jeśli ich akurat potrzebuję i oferta sprzedającego
                      mi odpowiada. "Kupuję" również styl życia, jeśli mi odpowiada i jeśli mnie na
                      niego stać.
                      Snobizm sam w sobie nie jest zły, więc nie mam nic przeciwko wychowaniu snoba.
                      Co więcej - w ocenie wielu ludzi sama jestem snobem wink

                      I to by było na tyle w tym wątku, bo zdaje się, że sprawy kogo to ja udaję i
                      kim to ja jestem są trochę poza głównym tematem.

                      Pozdrowienia,
                      Dagmara

                      PS.
                      Oczywiśnie, ze nie chcę zmienić zdania na temat mojego "dobrego wyboru". Jestem
                      juz totalnie zindoktrynowana wink
                      • dagbe poprawny link do książki 29.10.04, 23:13
                        tiny.pl/54c
                        Pozdrawiam,
                        Dagmara
    • desire.et Re: zajęcia dodatkowe, podpowiedzcie jakie 29.10.04, 23:36
      Zaczelam chodzic z synkiem na Krabbelgruppe jak mial 6 miesiecy - to takie
      zajecia umuzykalniajaco-zabawowe, w tym wieku Maly uczyl sie przede wszystkim
      kontaktu z innymi dziecmi, sluchal piosenek, bawil sie zabawkami... potem
      doszedl basen z instruktorem (zabawy, piosenki, cwiczenia i pluskanko w
      cieplutkiej (jak dla mnie) wodzie). Pozniej uczestniczyl w zajeciach na sali
      gimnastycznej - jest baardzo zywym dzieckiem i takie wyszalenie sie w gronie
      rowiesnikow bardzo mu sie przydalo. Od 9 .11 idziemy na zajecia do szkoly
      muzycznej, nie wiem, jak to bedzie wygladalo, narazie tylko popatrzec. Synek ma
      dobry sluch i widze, ze lubi muzyke... Sama zaczelam nauke gry na fortepianie w
      wieku 4 lat i jakos nie czuje z tego powodu zubozonego dziecinstwa.. W tej
      chwili prowadze rowniez taka muzyczna Krabellgruppe dla malenkich dzieci (maja
      od 7 do 14 mies). Zainteresowanie jest duze, mamy poznaja sie, dzieciaczki maja
      kontakt z rowiesnikami. Nie uwazam, aby byl to snobizm lub cos w tym
      stylu.Jesli moje dziecko akceptuje taka forme zajec, chce przychodzic, dobrze
      sie czuje, to czemu nie??
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka