Proszę o radę

22.11.04, 22:53
W styczniu zostanę mamą, przez pierwsze dwa tygodnie będzie ze mną mój mąż,a
potem zaczyna się problem. Prawdopodobnie nie będę miała możliwości wyjść z
psem na spacer po południu, prawdopodobnie nikt z rodziny nie będzie mi mógł
pomóc. Jak myślicie czy jest sens zatrudnić opiekunkę do dziecka dosłownie na
godzinę, półtorej przez 5 dni w tygodniu żeby została z dzieckiem a ja w tym
czasie poszłabym z psem. Ile bierze taka niania za godzinę. Acha, sąsiedzi
odpadają.
    • dosiamamafilipa Re: Proszę o radę 23.11.04, 09:56
      hej
      lepiej dogadaj sie np z corka sasiadow lub jakims milym starszym sasiadem zeby
      ci odplatnie z psem wyszedl, bo taki maluszek to non stop potrzebuje mamy.
      Ja urodzilam w polowie grodnia 2 lata temu i i tak chcialam choc na chwile
      wyjsc z malym zeby sie i jego przewietszyc, potem to juz moj pies mial dosc
      spacerow i jak po poludniu bralam malego do wozka to ten psiak sie probowal
      zbunkrowac pod wanna aby tylko ni isc znow na dlugasny spacer smile
      pzdr.
      dorota
      • lidkasuper Re: Proszę o radę 23.11.04, 21:18
        Nikt inny nie może wyprowadziż psa, za wyj. mnie, mojego męża i bliskiej
        rodziny, tzn. np teść. TEść prawdopodobnie nie będzie mógł, bo teściowa jest
        chora. TEn temat już kilkakrotnie był przez nas maglowany i niestety, musi ktoś
        przyjśc do dziecka a ja będę musiała wyjśc z psem i tyle.
        • bejsi Re: Proszę o radę 23.11.04, 23:51
          Jeśli przypadkiem mieszkasz na Ursynowie blisko Kabat to mam dla Ciebie
          rozwiązanie. Koło mnie mieszka Pani, która trudni się w wyprowadzaniu psów!
          Co do Opiekunki, jestem przekonana, że nie będzie chciała zostawić takiego
          Maleństwa z kimś zupełnie obcym. Wiem, że są studentki, które chętnie popracują
          godzinę w tygodniu, ale znaleźć odpowiednią to jak szukać igły w stogu siana.
          Zwykle biorą około 8/10 złotych za godzinę.
          W ostateczności zostanie Ci wyprowadzanie psa podczas spacerów z dzieckiem.
          Gorzej, gdy zachoruję.
          Nie smuć się dobre rozwiązania szybko się pojawiają!
          Powodzenia!
          • lidkasuper Re: Proszę o radę 24.11.04, 14:18
            Dzięki, ale myślę, że ani ja ani tym bardziej ta Pani nie odważy sięwyjść z
            mojąsunią. Zresztą sunia też nie będzie chciała wyjść z obcą osobą. To masttiff
            tybetański, tak z 60 kg wagismile) jak pociągnie za kotem to nawet mojego męża
            potrafi za sobą pociągną, a oprócz jej charakterek... Nie, nie mogę nawet sobie
            tego wyobrazićwink)
Pełna wersja