magdalenamk
26.10.05, 11:09
------------------------------------------------------------------------------
--
Mój synek wczoraj upadł, Ma 11 miesięcy i sam już wstaje przy meblach. Już
sobie bradzo dobrze radzi, ale wczoraj zaplątal sie w nóżki i upadł
nieszczęśliwie uderzając tyłem głowy w podłogę ( na dywan). Pojwiła się
odrobinka krwi na ustach, ale nie widzieliśmy skąd to krwawi.Wydawało się
nam, że przy upadku cos sobie przygryzł. Położyliśmy go spać. O 23 podałam mu
jak zawsze butlę i znów położyłam go spać. O 2 w nocy, kiedy sama kładłam sie
do łóżka, poszłam sprzwdzić czy dziecko jest przykryte. Zauwazyłam dwie
plamki krwi na poduszce. Jedna musiała być z wieczora a druga z nocy, bo
przekręcałam mu poduszkę. Pojechaliśmy z małym na dyżur do szpitala. Zrobili
przeswietlenie i chirurg nic nie stwierdził. Mówił, zeby ewentualnie rano
jechać do laryngologa. Wróciliśmy do domu. Rano znalazłam kolejną plamkę krwi
na poduszce. Musze gdzieś pojechać do dobrego prywatnego leryngologa, bo
nasze nocne doświadczenia z olewajacymi nas lekarzami mało nam się podobały.
Proszę moderatorki o pozostawienie przez chwilę tego wątku.