Dodaj do ulubionych

Niekłańska ???

06.07.09, 20:32
Czy ktoś operowal tam dziecko na wnętrostwo????
Obserwuj wątek
    • ksfilipek Re: Niekłańska ??? 10.07.09, 16:06
      A czy miałyscie wogóle jakiś doświadczenie ze szpitalem na
      Niekłańskiej ???? Dobre czy zle ????
      • jaktosik Re: Niekłańska ??? 10.07.09, 21:53
        Ja miałam. Raz z oddziałem patologii noworodka i niemowlęcia, a
        potem neurochirurgii. Co oddział to obyczaj, mam pewne zastrzeżenia,
        ale do każdego oddziału inne, bo tak naprawdę co oddział to obyczaj,
        inne zwyczaje, inni ludzie, inne podejście itp. itd.
        • maminka-2 Re: Niekłańska ??? 11.07.09, 10:18
          ten szpital ma opinię najgorszego w warszawie, radze poszperac po forach. brud, syf i chamstwo.
          • dorek3 Re: Niekłańska ??? 12.07.09, 12:40
            No nie przesadzaj.
            Byłam na laryngologii.Oddział wyremontowany, czyściutki,kolorowy i przyjazny nawet rodzicom. Pielęgniarki ok.Mnie akurat podpadł personel lekarski,bo choc miły to źle zaordynował leczenie i był nawrót choróbska.
            • mariola1315 Re: Niekłańska ??? 15.07.09, 13:51
              Ja trafiłam tam z Łukaszkiem jak miał 11 dni.Było to w 2006r.
              Lekarze sympatyczni, pielęgniarki pomocne.
              Byłam bardzo zadowolonasmile


              Mateuszek ma

              Łukaszek ma
          • amwaw Re: Niekłańska ??? 18.07.09, 16:18
            Z pewnością zależy jaki oddział.
            Ja z biegunkami mam jak najgorsze doświadczenia:
            - 10 zł za przebywanie( siedzenie na twardym krzesełki, niby są leżaki ale przez
            tydzień nie udało mi się ich dostać) z dzieckiem. Karimaty trzeba chować przed
            porannym obchodem ( widocznie trzeba ukrywać tą roskosz spania na wymiocinach-
            tak, tak- jak to przy zatruciach i rotawirusaxch wymiocin jest pod dostatkiem)
            -sprzątanie to to samo co przenoszenie zarazków:jedną nie pierwszej czystości
            ścierą przecierane są z grubsza miejsca , dodam, że na tym oddziale leżą dzieci
            niezależnie od przyczyny- więc jeżeli dnia 1szego miało się zatrucie, to dnia
            3ciego ma się rotawirusa for free.
            -niektórzy lekarze nie grzeszą solidnością- na biegunki trafiliśmy w piątek,
            wyniki kiepskie(b wysokie leukocyty), po dobie miały być powtórzone wyniki. Po
            dobie nikt nie pryszedł. Po 2 dobach straciłam cierpliwość i przypomniałam się.
            Niestety, dziecko, które miało zatrucie (torsje) złapało już rotawirusa(
            sprawdzone- wyniki na przyjęciu negatywne , po wyjściu sama zapłaciłam za
            badania i wyszły pozytywnie) w niedziele miało już potworne biegunki więc
            badania nie były powtórzone bo i tak by wyszły źle.
            Lekarka prowadząca dzieciaka z sali wołana 3 razy(sic!) nie przyszła do swojego
            1.5 rocznego pacjenta gdy miał b wysoką temperaturę i drgawki gorączkowe- kazała
            tylko mierzyć kiedy poszłam po nią do pokoju lekarskiego.Młoda dziewczyna
            widocznie psychicznie kiepsko radziła sobie w konfrontacyjnych sytuacjach. Tylko
            co czuła matka dzieciaka, która patrzyła na swoje dziecko jak rośnie nagle jego
            temperatura ma drgawki,a nie mogła od niego odejść żeby zapytać lekarkę co się
            dzieje...
            Dla równowagi dodam, że są też lekarze którzy zrobili na mnie b pozytywne
            wrażenie- nasza lekarz prowadząca- bodajże Łoniewska- konkretna, solidna, dobrze
            znająca swój fach. Na 5 z plusem.
            -90% pielęgniarek jest super. Ale jest jedno babsko, które a. nie potrafi się
            wkłuć w żyłę, b. nie przepłukuje wenflonów przed zmianą c. jak dzieciak płacze
            bo go ręka boli nie chce podejść bo to moja rola coś z tym zrobić ( pewnie to ta
            przyjemność kosztuje mnie 10 złotych za dobę) d. jak dziecko płacze to się na
            niego drze - że zacytuję - do 2 letniego dziecka "nie wyj tak bo krew tryska".
            Babsko się do krematoriom nie nadaje co dopiero mówić o oddziale dziecięcym.
            -Żywienie: codziennie( dosłownie- przez tydzień każde danie dziecka wyglądało
            tak samo i było tym samym). Jedyne zjadalne były chrupki kukurydziane, bo
            mielonka wg mnie nie jest najlepszym pożywieniem dla dziecka z zatruciem/
            rotawirusem.
            Podsumowując- z mojego pokoju na 3 osoby w pokoju 3 wyszły na własne żądanie ( 2
            wypisy dokładniej na żadanie, 1 wyjście) 2 w trakcie pobytu się pogorszyło - my
            w gratisie po zatruciu dostaliśmy rota, 2gi dzieciak( ten od drgawek) wchodząz z
            CRP 0.1 wyszedł z 10tką.

            Co najlpsze- cały zespół po wyjściach trzymał ze sobą kontakt. WSZYSTKIM PO
            WYJŚCIU SIĘ POLEPSZYŁO. Dzieciak od drgawek, który miał w dniu wyjścia torsje
            nie miał ich w domu ani razu. Moje dziecko które w szpitalu miało biegunkę, a
            dodatkowo nie chciało pić i jeść zachciało jeść i pić i oddało w tym samym dniu
            tylko 1 raz stolec.

            Moje wrażenie z oddziału biegunek- syf, brud i malaria.
            Odradzam.

            Dla porównania z podobną sytuacją ( tam akurat przyszliśmy z rota) w Bielańaskim
            kiedy dziecko miało 3 miesiące(czyli komfort dla nas powinien być zdecydowanie
            mniejszy)- po Bielańskim byłam gotowa całować tamte lekarki i pielęgniarki po
            rękach za opiekę. A koniec końców Niekłańska to szpital dziecięcy...
      • owianka Re: Niekłańska ??? 24.07.09, 09:51
        Operację wnętrostwa radzę zrobić w CZD w Klinice Jednego Dnia. Przychodzicie
        rano, po południu idziecie do domu. Wada - terminy, my czekaliśmy 9 miesięcy,
        ale chyba mieliśmy pecha, bo inna babka dużo krótszy termin dostała.
        • myszwkropki Re: Niekłańska ??? 07.08.09, 17:21
          Polecam szpital na Działdowskiej. Operacja w trybie jednodniowym
          (chyba, że są jakieś przeciwskazania), a kolejka dużo krótsza.
    • malamalinkaa Re: Niekłańska ??? 19.07.09, 08:36
      bylam tam z corka 2 miesieczna. syf, pielegniarki obrazone, ze musza
      cos przy pacjentach robic, cala robota zwalona na matki a one kawke
      popijaja. nic tam sie nie zmienilo od 30 lat.
      • flondraa Re: Niekłańska ??? 23.07.09, 20:47
        Byłam na niekłańskiej z 6 tyg. maluchem. zapalenie uszu. syf, malaria, połowa
        pielęgniarek to chamidła, połowa anioły. Lekarze nie mili ale leczenie na
        wysokim poziomie. niekłańska ma swoje plusy i minusy ale dziecko szybciutko
        wróciło do domu. Potem kanalik łzowy - też syf, malaria ale fachowo i szybko.
        Generalnie polecam.
        • 0.gaba1 Re: Niekłańska ??? 12.08.09, 22:00
          Polecam IMID na kasprzaka.chirurdzy wspaniali,pielegniarki
          ok,warunki nawet dobre.Moj syn mial tam dwie operacje na
          podniebienie i przepuchlinę.
    • 2moniakowa Re: Niekłańska ??? 12.07.13, 10:12
      Dużo się zmieniło w szpitalu przy Niekłańskiej na oddziale patologii noworodka. Z rok temu był tam remont i teraz oddział jest jak z innej bajki.
      • 2moniakowa Re: Niekłańska ??? 12.07.13, 10:24
        Na noworodkach przy Niekłańskiej teraz są łazienki przy salach, sale 1-2 osobowe, leżaczki dla rodziców, czyściutko, ładniutko. Do personelu też nie mam zastrzeżeń. Szkoda, że tak mało osób wypowiada się pozytywnie o tym szpitalu bo przez te 2 tygodnie które spędziłam z moim synkiem to wiele matek było zadowolonych z opieki i leczenia. Z tego co pamiętam to ze 2 osoby były niezadowolone i rzucały bluzgi ale to ze względu, że się najeździły cały dzień po warszawskich szpitalach zanim trafiły na oddział.
        • izazdo lipiec 2013 - bylo super 27.07.13, 21:57
          Bylam w tym szpitalu z niemowlakiem na oddziale niemowlecym doslownie kilka dni temu i jestem w szoku, ze na tyle zlych opinii nic sie nie sprawdzilo. Oddzial jak nowy, sale i lazienki super (chlew robila menelica z sali obok, bo lazienki sa wspolne dla 2 sal, ale to przeciez nie wina szpitala). Jedyny minus to lezaki - dopiero 3 dni po wyjsciu przestaly mnie bolec plecy, bo sa niefizjologicznie wyprofilowane. Wychodzac zobaczylam, ze jest wypozyczalnia komercyjna, moze sa lepsze, ale nie wiem za ile. Personel do rany przyloz, pielegniarki i lekarki dzielily sie na miłe i bardzo miłe. Bylismy z powodu zakazenia ukladu moczowego, nic gratis nie złapaliśmy. Jedzenie srednie, ale jak na szpital i tak bardzo dobre. Cieszylam sie, ze w ogole moge wykupic i nie trzeba od dziecka odchodzic. Oddziały przed remontem obskurne, ale remont trwa, wiec za jakis czas juz pewnie wszedzie bedzie cywilizowanie. Najwazniejsze, ze zlecili wszystkie niezbedne badania, diagnoze postawili prawidlowa, leczenie okazalo sie skuteczne. Szpital to nie jest bajka (dawal nam we znaki - poza sama terapia - zakaz wychodzenia z dzieckiem na korytarz, ale rozumiem jego cel), ale po lekturze forow nastawilam sie jak na łagier, a tu przyjemne zdziwienie.
          • eddytkka Re: lipiec 2013 - bylo super 01.03.14, 22:18
            Witam,
            mój 3 miesięczny synek ma mieć operację przepukliny w Szpitalu na Niekłańskiej za 2 miesiące, chciałabym sie dowiedzieć jak to wszystko przebiega, może ktoś z was ma to za sobą? interesuje mnie cały proces do operacji i po, jak duże są sale? czy jest możliwość wykupienia prywatnej sali, żeby maluch miał spokój po operacji, a ja żebym miała jakąś leżankę ( czy coś na czym się prześpię). Z góry dziękuję za wszystkie informacje.

            Pozdrawiam,
            Edyta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka