Dodaj do ulubionych

Mała refleksja.......

29.01.05, 21:03
Jak wchodzę na forum to widzę tylko posty Malaladypank i szczesliwytatus.
Przepraszam ze pytam,ale czy przez tyle czasu nie powinniście juz uzbierac
czego wam trzeba?? Ja tez prosilam o ubranka i gdy otrzymalam pomoc od kilku
mam to powiedzialam dziękuje.Nie oglaszam sie non stop ze chę tego i tamtego.
Jakos mnie razi gdy osoby żerują na ludzkiej pomocy przez tak długi czas.Moze
czas wziąć sie do roboty i postarac sie o mleczko dla dziecka(to do
szczesliwegotatusia) a nie tylko prosic. Nie wiem,ale wziąć pod uwagę ile
jest twoich postów na różnych forach to az zenujące. Rozumiem ze malaladypank
nie ma jak zarabiac,to zrozumiale. Nie wiem ale jestem cuit zniesmaczona.Jest
jeszcze tyle osób które potrzebują pomocy,a to forum zamienilo sie w
forumjednego proszącego.I od razu uprzedzając słowa nagany od was za mój post-
mam prawo,jak kazdy napisac co mysle. Zresztą chyba nie tylko mnie razi ta
sytuacja.Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • isabelka20 Re: Mała refleksja....... 29.01.05, 21:08
      mimo iz sama prosze o pomoc to przylaczam sie do slow czajki
      Pozdrawiam iza
      • babcia_marysia Re: Mała refleksja....... 29.01.05, 21:19
        czajka......i o to mi chodziło ,tak samo myślę jak ty ale szczęśliwytatuś nazwał mnie złośliwą...chciałam zwrócić uwagę że on prosi co chwile i wykorzystuje dobre serca pomagających
        • czajkax2 Re: Mała refleksja....... 29.01.05, 21:22
          Ja naprawdę rozumiem i sama wiem że są ciężkie czasy. Ale jak mówi przysłowie
          czy cosik,lepiej nauczyc biedaka łowić niz dac mu rybę. Uwazam ze prosząc o
          pomoc nalezy miec jakis umiar i nie robic z tego sposobu na zycie. Czy przez
          najblizsze lata szczesliwytatus będzie zbierał mleczko na forach?? Bo na to się
          zanosi.
          • czajkax2 Re: Mała refleksja....... 29.01.05, 21:24
            I jeszcze jedno.Milony matek wychowały dzieci na tetrze,jak by nie patrzec
            pieluchy jednorazowe nie są towarem pierwszej potrzeby. Szczególnie jak nie ma
            pieniążków.
            • aajn2 Re: Mała refleksja....... 29.01.05, 21:36
              Fakt, taniej kosztuje tetrasmile) Tak sobie pomyslalam o mojej bratowej, ktora
              chyba tez nauczyla sie brac od innych i liczyc na pomoc rodziny, tak jest
              najprosciej. Mieszka na podkarpaciu, wiadomo, ze tam duze bezrobocie, a jest z
              3 dzidzi w ciazy(podobno planowane)! Sami nie nauczyli sie zarabiac i
              utrzymywac rodziny, nauczyli sie za to wymuszac pomoc od innychsad( Mi tez sie
              nie przelewa i jest teraz ciezko (takie czasy), ale jakos trzeba sobie radzic w
              zyciu. A jej wydaje sie ze jak mieszkam w wawie to juz tyle kasy mamsmile) Oj
              chcialabym, chciala!!
        • szczesliwytatus Re: a tak przy okazji to nie sprawdzilo sie to 14.03.05, 15:50
          co mi wrozylyscie bo bedac na zwolnieniu mam 100 % wynagrodzenia -ze wzgledu na
          to ze to byl wypadek w pracy
          a dwa jutro ide do pracy- mam grafik na miesiac - a wiec mnie nie zwolnia
          pozdrawiam
    • mamajek1 Re: Mała refleksja....... 29.01.05, 22:28
      A ja myślę, że trochę przesadzacie.
      Same wiecie, że ilość wątków nie przechodzi w jakość pomocy. Wiele osób oferuje
      pomoc, pyta o adres, ale potem się nie odzywa. Nawet jeśli dostanie się parę
      paczek, nie znaczy to, że na długo wystarczą - dzidzia rośnie, kosmetyki się
      zużywają, kaszki i mleko zjadają. Pewnie - pampersy to luksus, ale za wodę i
      proszki do prania też trzeba płacić, a niektórym zostają pampersy
      niewykorzystane.
      Tatuś to najwyraźniej młody chłopak, uczy się a Słupsk to nie Eldorado dla
      młodych ludzi , absolwentów czy jeszcze uczniów tym bardziej.
      ktoś zarzucił mu postawę roszczeniową - nie zgadzam się z takim ocenianiem
      ludzi tzn. na podstawie kilku słow napisanych. Sama ze swoich przykrych
      doświadczen życiowych wiem, że nawet najlepsze intencje mogą zostać źle
      odczytane, szczególnie jeśli są na piśmie i pozbawione są ładunku emocjonalnego
      właściwego wypowiedziom ustnym.
      Każdy powinien sam ocenić kto jest dla niego przekonujący a w końcu po to to
      forum jest aby szukać pomocy.
      Przy okazji : tatuś stara się zarobic, próbuje np z avonem, nie wiem jak to
      wychodzi, ale nie mówcie, że tylko czeka.
      Babciu Marysiu - wybrałaś sposob "na jeden wątek", który podciągasz w górę,
      tatuś zakłada nowe, wychodzi w zasadzie na jedno, (poza tym, że masz pecha bo
      jakoś nikt nie znajduje nic rozmiarach, które potrzebujesz).
      Pozdrawiam serdecznie

      Babciu MArysiu - dostałam Twojego maila, dzięki bardzo, jakoś ciągle nie mogę
      uzdrowić mojej skrzynki do końca i mam problemy z wysyłaniem. Wkrótce się
      skontaktuję.

      Ania
    • pio1303 Re: Mała refleksja....... 29.01.05, 22:30
      Ja również chcę dodać małą refleksję. Czy mama i szczęśliwytatuś nie wiedzieli,
      że spodziewają się dziecka. Ja w lipcu straciłam pracę a pod koniec sierpnia
      zaszłam w ciążę. Wiedziałam, że nie będzie lekko, więc od samego początku
      zbierałam rzeczy dla maluszka, odkładałam każdy możliwy grosz. Dużo ubranek
      kupiłam w tzw. "lumpeksie" i w komisie z artykułami dziecięcymi. Wiele rzeczy
      pożyczyłam od koleżanek. I tak np. mam pożyczone łóżeczko z pościelą, wózek,
      leżaczek, chodzik, wanienkę a nawet fotelik samochodowy. Ale o te wszystkie
      rzeczy zabiegałam długi czas. Jak tylko wiedziałam, że coś leży u kogoś
      znajomego nieużywane w piwnicy, to szłam się spytać czy mi to pożyczą. Więc nie
      wyobrażam sobie zachowania tych szczęśliwych rodziców. Dziecko ma już ponad 5 m-
      cy i co nie chodzili z nim na spacery? (bo przecież dopiero teraz mamy funduja
      im na tym forum wózek). To samo z innymi rzeczami - w którymś z wątków
      napisali,że maja tylko 8 pieluch tetrowych. Ja sama odnoszę wrażenie, że mam do
      czynienia z niezbyt odpowiedzialnymi osobami. 9 m-cy nie wiedzieli, że będą
      mieli dziecko i tu nagle niespodzianka "urodziło nam się dziecko" i trzeba coś
      zrobić. Znam wiele rodzin w trudnej sytuacji, ale na przybycie potomka
      potrafili się oni wspaniale zorganizować. Przykładem są choćby mamy z tego
      forum: Gogi25 i Isabelka20. One już wtrakcie ciąży zbierają rzeczy dla swych
      maluszków. I to jest naprawdę godne pochwały.
      Strasznie sie rozpisałam, kończę zatem i mam nadzieję, że za swoje słowa nie
      oberwę za bardzo.
      Ela z dzieciakami.
    • anjaa13 moje przemyslenia-rada 29.01.05, 22:52
      Sa przeciez szkoly wieczorowe/zaoczne.
      Ja sama majac 16 lat po ukonczeniu szkoly podstawowej widzac ze mamie jest
      ciezko wychowac samej nasza 3 zdecydowalam sie na szkole zaoczna-w weekendy a
      od pon do piatku pracowala jako opiekunka do dzieci-pomoc domowa.majac 16
      LAT!!!!I tak sie zaczelo.
      Trwalo to to grudnia zeszlego roku.Gdy bylam w ciazy nie moglam juz pracowac bo
      musial lezec prawie cala ciaze.

      Uwazam ze mezczyzna nie powinien sie zaslaniac szkola ,tym ze gdzies tam zlozyl
      podanie i czeka na odpowiedz.Ja tez zlozylam setki podan i co z tego?szukalam
      na rozne fronty!!!

      Tyle z mojej strony.Mam nadzieje ze nie urazilam-moze cos podpowiedzialam?


      ps1.Od lutego sama wracam do zaocznej szkoly ktora przerwalam na czas ciazy.
      Poszlabym rozniez do pracy na etat-ale nie mam z kim zostawic blizniakow na 8,9
      godzin dziennie.mam kilka planow na zycie ktore chce zrealizowac z nadzerja ze
      sie udadza i bedzie nam lepiej sie zylo.Szukam obecnie czegos na 3,4 godz
      dziennie bo tyle maz moze poczekac z blizniakami w samochodzie lub tesciowa od
      czasu do czasu sie nimi zajac.

      ps2.
      Do czajki-dla mnie pieluchy jednorazowe sa koniecznoscia-mam za malo miejsca na
      suszenie codziennych ciuszkow dzieciakow nie wspominajac o swietnie majacym sie
      grzybie na scianie w lazience i w pokoju(wlasnie od suszenia prania-za duza
      wilgoc)sad(((

      pozdrawiam

      Ania-mama blizniakow
      • lideczka_27 Re: moje przemyslenia-rada 14.03.05, 16:57
        anjaa13 napisała:

        > ps2.
        > Do czajki-dla mnie pieluchy jednorazowe sa koniecznoscia-mam za malo miejsca
        na
        >
        > suszenie codziennych ciuszkow dzieciakow nie wspominajac o swietnie majacym
        sie
        >
        > grzybie na scianie w lazience i w pokoju(wlasnie od suszenia prania-za duza
        > wilgoc)sad(((

        A ja jeszcze z innej beczki. Tetra może tyle nie kosztuje, choć gdy się liczy
        tylko na nią, to trzeba mieć tego więcej, ale: woda, prąd, proszek do prania.
        Mój syn MUSIAŁ ze względów zdrowotnych ubrania mieć prane w proszku Jelp - a on
        drogi jest. Tetra zasikuje się szybko, trzeba ją zmieniać dużo częściej niż
        jednorazówkę. Gdy się tego nie robi - odparzenie, a są dzieci, które
        kartoflanką zasypywane być nie mogą (uczulenie, alergia) i wchodzi w grę
        linomag, sudocrem - znów spory wydatek. Żeby zaoszczędzić, nie prałam w pralce
        (prąd), tylko krótko gotowałam pieluchy w kociołku (też na prądzie, nie wolno
        nam gazu używać) a i tak rachunki przychodziły spore, jelp schodził...
        Wyszukałam na rynku tanie jednorazówki (przecież wybór jest ogromny!) - w
        naszym przypadku najlepiej sprawdziły się pieluchy z Hypernovej (napisy po
        czesku) i okazało się, że to wielka OSZCZĘDNOŚĆ w porównaniu do tetry smile
        różne przypadki, jak widać, trzeba po prostu wypróbować co się komu bardziej
        opłaca (ja już o pracy matki i czasie poświęcanym na chechłanie pieluch nie
        wspominam...).

        pozdrawiam
        lidka
    • anjaa13 i wiecie co???? 29.01.05, 22:58
      strasznie mi teraz brakuje tych pieniazkow zarobionych przez sama siebie.Jest
      to takie budujace jak sie ma grosz zarobiony wlasnymi rekami.Calkiem inaczej
      sie wydaje takie"swoje" pieniadze.
      smilepowodzenia!!!!!!!!
      • piekielkoe Re: i wiecie co???? 30.01.05, 08:56
        tak,macie rację.Często wchodzę na to forum,parę razy skorzystałam z pomocy, ale
        od pewnego czasu na tym forum dominuje jedna i ta sama osoba.Ostatnio dużo jej
        postów jest też na forum "zamienię".Wiem że są w życiu różne sytuacje, ale
        takie ciągłe żerowanie na innych byłoby dla mnie upakarzające.
        • czajkax2 Re: i wiecie co???? 30.01.05, 10:02
          hej,widze ze mój wątek się rozrósł. To jednak budujące ze nie tylko ja mam
          takie mieszane odczucia,juz myslalam ze jestem jakaś "dziwna",ze tak mysle. Tym
          bardziej ze piszą tu osoby,które same są potrzebujące. Ja równiez trudniłam się
          nianczeniem dzieci od czasów liceum,poprzez czas studiowania. Moje dziecko
          chodzi w ubrankach albo z "ciuchów",albo od innych osób. Ostatnio szukam
          ubranek na Allegro i czasem mozna znalezc coś niedrogiego. Człowiek kombinuje
          jak się da bo przeciez te ciuszki idą jak woda.A musi jeszcze starczyc na
          mleczko,jedzenie i RACHUNKI. Kochani pomyslcie jak bylibysmy bogaci gdybysmy
          nie musieli jescsmile))))))) Pozdrawiam
          • takandrynka Re: i wiecie co???? 30.01.05, 11:11
            Czajka, ja podobnioe uwazam...ale czasem brak mi slow i swzkoda strzepic jezyk.
            To samow kwestii wpisywania w tytule posta nazwy miasta-czy to naprawde tak
            ciezko??
            • dondon Re: i wiecie co???? 31.01.05, 08:36
              Witajcie
              Sprawe tego czy prosza zbyt czesto pozostawie na pozniej ale miejsce ma fakt ,
              ze pojawiaja sie watki po kilka razy o tym samym .Dlatego prosze niektorych
              aby nie zdziwili sie , ze zaraz troche zniknie.
        • karinka21 do piekielkoe:) 31.01.05, 13:51
          Nie mówiąc o tym ile pomogłaśwink Na przykład mi, pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
    • olimey Re: Mała refleksja....... 11.03.05, 22:45
      witam wszystkich.czytając te wypowiedzi szukałam z przerażeniem czy czegoś tutaj
      na siebie nieznajdę.sama założyłam kila wątków,FORUM-nigdy niebyłam na forum
      nawet niewiedziałam co to takiego-nigdy nikogo nieprosiłam o pomoc,nawet
      rodziny,nienawidzę sytuacji kiedy jestem zmuszona o proszenie o pomoc,żle się z
      tym czuję,czuję się dokładnie tak jak to opisałyście-żerujący na kimś-dokładnie
      tak się czuję,do grudnia 2004 roku jakoś sobie radziłam ciężko mi było ale
      dawałam sobie radę,od stycznia jestem w potrzebie poproszenia o pomoc,np bardzo
      potrzebne jest mi łóżko,planowałam je kupić po wyjściu z innego doła finansowego
      ale stało się inaczej,zabrali mi zasiłek pielęgnacyjny +dodatki z tego tytułu-na
      syna-uzdrowili go lekarze orzecznicy-byłam w szoku,w takim dole i zaczęłam się
      zastanawiać co dalej z nami będzie,pisałam na forum o pomoc w szukaniu pracy w
      sensie ,że może ktoś wie o pracy chałupniczej lub ma jakiś pomysł na zarabianie
      systemem chałupniczym(mam 5 dzieci w tym dwoje 3 latka i 13 mies)więc niemam jak
      iść do pracy ,pomysły mam jak zarabiać chałupniczo ale jak to sprzedać,komu i
      gdzie?robię różne rzeczy i z różnych rzeczy ale jeszcze nic niesprzedałam,jak
      napisałam,że szukam pomysłu na zarabianie i o dzieciach oskarżyli mnie ,że
      żeruję na ludziach i chcę litości a ja miałam inne intencje.niewiem jaką kto ma
      sytuację,bo nieznam tych ludzi,wiem,że to wolny kraj i można się wypowiadać jak
      się chce ale naprawdę można zrobić komuś krzywdę takimi osądami,ja osobiście
      bardzo żle się z tym czułam gdy mnie okładali błotem i kopali,bo tak najłatwiej
      leżącemu dokopać,mało,że nikt niepomógł to jeszcze mi dokopał,czy to miłe?czy
      gdyby ktoś wam tak dokopał jak byście się czuły?można osądzić jak się kogoś zna
      i wie,że tamten robi to z premedytacją,bo tak mu wygodnie-owszem można o tym
      powiedzieć ale jak się niezna sytuacji niepowinno się tego robić,bo można zrobić
      więcej złego niż dobrego.można sprawdzić sytuację każdej jednej osoby na
      forum,jest ochrona danych osobowych ale OPS może poświadczyć,że osoba o takich
      danych jest obięta pomocą społeczną.oj teraz mi się dostanie ale ja taka jestem
      co na sercu to i na języku,pozdrawiam i niegniewajcie się za to co napisałam ale
      ja tak czuję i nic na to nieporadzę.POZDRAWIAM SERDECZNIE
      • czajkax2 Re: Mała refleksja....... 14.03.05, 14:10
        Olimey nie przejmuj się tak mocno że ktoś cię obrzucił błotem. Zakłądajżc ytem
        wątek nie chodziło mi bynajmniej o to żeby komuś ubliżyc czy pozbawić pomocy. W
        czasie kiedy zakłądałam ten wątek na forum dominowały 2 proszące osoby,było
        chyba po kilkanaście postó o tym samym i to denerwowało,bo nie można było
        znalezc wątków nikogo innego,a potrzebujacych jest wiele. To była tylko taka
        refleksja,ze po ile atków dotyczacych jednej osoby można zakladac w tym samym
        czasie? Bo rozumiem nowe wątki gdy stare juz nadmiernie sie rozrosły. Nie martw
        sie tym ze ktos cie obrazi.Jak ja poprosilam o pomoc na forum,to dotalam kilka
        mejli bardzo złośliwych i brzydkich. I moze dlatego człowiek sie tak zle
        czuje,taki poniżony. Rozumiem cie. Dlatego chyba jest mi ciężko prosic znowu,na
        razie staram sie kombinowac jakoś. Pozdrawiam cie,nie przejmuj sie. Jak opisuje
        sie swoje zycie na forum publicznym to niestety trzeba sie liczyc z różnymi
        reakcjami.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka