renet111
07.04.06, 15:12
pisze bo musze to napisać nie chce być dłużej sama z tą sprawą wiem
że jest dużo wiecej osób w gorszej sytuacji od mojej ale jednak dla
mnie jest to trsgedjia. przedewszystkim szukam pracy na stałe ale
nie moge jej znaleźć mąż jeżdzi do warszawy i miesiecznie wydaje
ponad 300 zł na przejazdy a zarabia mniej jak 750 na życie zostaje
nam ok 450 ale opłaty jeszcze są wiec na życie jest jeszcze mniej a
dodam że dom w którym mieszkamy jest do generalnego remontu grzyb
wymiana dachu okien ocieplenie zimą węgiel po ok dwuch tygodniach
już nie ma pieniedzy i wtedy utrzymuje nas moja mama z renty459zł a
ma jeszcze na wychowaniu troje dzieci w tym brat jest upośledzony
umysłowo i nigdy nie bedzie w pełni sprawny siostry sie uczą mamy
małego synka uczyłam sie zdałam mature zaczełam studia które
musiałam przerwać a terz nie moge zacząć pracy takiej jaką chce
albo inaczej jakiej kolwiek musiałam komuś to powiedzieć
przepraszam że tobie ale anonimowość podobno jest najlepsza nigdy
nie obnosiłam sie ze swoją biedą a terz musze prosić o pomoc gdzie
sie da nie dla siebie ale dla syna on jest w moim życiu
najważniejszy .........