ambivalent
26.10.10, 15:46
Hej. Trafilam na wasze forum via forum Karmienie piersia, ktore czytam kiedy przychodzi mi pomysl na kolejna probe powrotu do karmienia piersia. Rezultat jest zawsze ten sam: moje wyrzuty sumienia i placz, ze nie wiem co robic.
Moja corka skonczyla 6 tygodni. Karmilam ja tylko piersia do okolo 8 dnia zycia, kiedy to z wielkim uczuciem ulgi i ogromnymi wyrzutami sumienia zdecydowalam sie na odciagniecie pokarmu i podanie go w butli. Najpierw z jednej piersi, potem z obu. Powod: popekane brodawki, ogromny bol, placz i patrzenie na moja wyczekana corke jakby byla potworkiem. Kazde karmienie okupione bylo ogromnym stresem co doprowadzilo do zmiejszenia ilosci pokarmu. Dodatkowo zastoj pokarmu, antybiotyki i wylewanie mleka przez 5 dni. Wtedy tez mloda zaczela zjadac mm. Po antybiotykach wrocilam do sciagania pokarmu i trwa to do dzis.
Sciagam okolo 580ml dziennie, co nie jest zlym wynikiem. Ale mloda je okolo 750 dziennie, co oznacza, ze "naleza" jej sie 2 butle mm dziennie (czasami jedna, w zaleznosci od tego ile moje mleka musze wylac, bo mloda nie zje). Sciagam okolo 6-7 razy dziennie, ale z przerwa nocna (ostatnie sciaganie okolo 23 a potem miedzy 6-8 rano). Poczatkowo sciagalam okolo 400 ml dziennie wiec produkcja wzrosla, ale stanela 10 dni temu na 580-620 i nie wzrasta dalej.
Chcialabym sciagac pokarm do konca 6 miesiaca. I byloby idealnie gdybym mogla karmic mloda tylko moim mlekiem. Nie wiem jednak jak pobudzic laktacje. Sciagam mleko elektrycznym, podwojnym laktatorem medeli, ktory moge pewnie zatrzymac jeszce przez pare tygodni, ale potem przejde na normalny, pojedynczy. Jakies pomysly?
I po drugie, jak pozbyc sie poczucia winy????