26.10.10, 15:46
Hej. Trafilam na wasze forum via forum Karmienie piersia, ktore czytam kiedy przychodzi mi pomysl na kolejna probe powrotu do karmienia piersia. Rezultat jest zawsze ten sam: moje wyrzuty sumienia i placz, ze nie wiem co robic.
Moja corka skonczyla 6 tygodni. Karmilam ja tylko piersia do okolo 8 dnia zycia, kiedy to z wielkim uczuciem ulgi i ogromnymi wyrzutami sumienia zdecydowalam sie na odciagniecie pokarmu i podanie go w butli. Najpierw z jednej piersi, potem z obu. Powod: popekane brodawki, ogromny bol, placz i patrzenie na moja wyczekana corke jakby byla potworkiem. Kazde karmienie okupione bylo ogromnym stresem co doprowadzilo do zmiejszenia ilosci pokarmu. Dodatkowo zastoj pokarmu, antybiotyki i wylewanie mleka przez 5 dni. Wtedy tez mloda zaczela zjadac mm. Po antybiotykach wrocilam do sciagania pokarmu i trwa to do dzis.
Sciagam okolo 580ml dziennie, co nie jest zlym wynikiem. Ale mloda je okolo 750 dziennie, co oznacza, ze "naleza" jej sie 2 butle mm dziennie (czasami jedna, w zaleznosci od tego ile moje mleka musze wylac, bo mloda nie zje). Sciagam okolo 6-7 razy dziennie, ale z przerwa nocna (ostatnie sciaganie okolo 23 a potem miedzy 6-8 rano). Poczatkowo sciagalam okolo 400 ml dziennie wiec produkcja wzrosla, ale stanela 10 dni temu na 580-620 i nie wzrasta dalej.
Chcialabym sciagac pokarm do konca 6 miesiaca. I byloby idealnie gdybym mogla karmic mloda tylko moim mlekiem. Nie wiem jednak jak pobudzic laktacje. Sciagam mleko elektrycznym, podwojnym laktatorem medeli, ktory moge pewnie zatrzymac jeszce przez pare tygodni, ale potem przejde na normalny, pojedynczy. Jakies pomysly?
I po drugie, jak pozbyc sie poczucia winy????
Obserwuj wątek
    • mamma.go Re: Zla mama 26.10.10, 17:46
      Hej,
      były wątki podobne - co tu zrobić, żeby mleczka było więcej ale i tak odpowiem. choć duzego doświadczenia nie mam (zaledwie 8 tygodni...)

      1. skończyć z myśleniem, ze jest się złą mamą. Mój mąż mówi, że jestem bohaterem laktacji a nie złą mamą. Można by przecież pieprznąć laktator, dawać tylko mm i zaoszczędzić tym samym kilka godzin dziennie...Więc myśl pozytywnie smile

      2. regularne odciąganie - co trzy godziny - KONIECZNIE też w nocy - choc raz.

      3. Dużo picia

      4. Rozsądne jedzenie

      5. nie wiem czy jest jakaś różnica czy na hedną pierś czy na dwie.

      6. Można też ziółka pić - laktacyjne herbatki itp.

      będzie dobrze! mi udaje się już wypracować nadwyżki i mam mrożonki na czarną godzinę smile

      • ambivalent Re: Zla mama 26.10.10, 18:02
        Nadwyzki...tez bym tak chciala. Sciagalam w nocy przez jakis czas ale okazywalo sie, ze tego co sciagnelam w nocy i rano bylo tyle samo, bez wzgledu na to, czy sciagalam w nocy, czy tez tylko rano. Wiec na jakis czas dalam sobie spokoj. Plus wieczorami bardzo malo mleka sciagam, pomimo, ze sciagam co dwie godziny. Jakos ta wieczorna laktacja nie chce sie rozkrecic.
        A co do zlej mamy... Nadal sie czuje, jakbym sobie wymowek szukala, zeby piersia nie karmic. Trudno jest sie tego pozbyc przy takim lobby "piersiowym".
        • 11buba Re: Zla mama 26.10.10, 19:42
          ja ściągam już prawie 10 miesięcy od samego porodu i też czasem mam wielkie wyrzuty... tak to już jest, ale walczę z tym i Tobie też to proponujęsmile

          żeby pobudzic laktację nie wystarczy raz ściągnąc w nocy, ale regularnie ściągac w nocy i jak możesz każde dzienne ściąganie przedłużyc o kilka minut, nawet jak już nic nie leci...

          a jak mimo to się nie uda, to mm to nie trucizna... ja się też uparłam mm nie podawac i teraz mam taki problem, że młody mieszanki do pyska nie bierzeuncertain więc może dobrze przyzwyczajac?

          wieczorem chyba każda mniej ściąga...

          i nie denerwuj się, nie stresuj, bo to działa najgorzej na laktację

          a mi najbardziej swego czasu pomógł guiness, a nie żadne herbatkibig_grinbig_grin polecam wieczorkiem, po ostatnim ściąganiu, do rana wyparuje, a się wyluzujeszsmile
          • ambivalent Re: Zla mama 26.10.10, 22:14
            Guiness na laktacje czy relaks? Bo wiem, ze Guiness jest dobry na wszystko (tak przynajmniej twierdza Irlandczycy) ale o wplywie na laktacje nie slyszalam.
            • 11buba Re: Zla mama 27.10.10, 00:38
              u mnie i na jedno, i na drugiesmile
              • ambivalent Re: Zla mama 27.10.10, 09:45
                Zebym ja jeszce Guinessa lubila. A to takie swinstwo. Wino nie dziala?
                • 11buba Re: Zla mama 27.10.10, 10:37
                  a to musisz sprawdzic... jeśli chodzi o wyluzowanie, to pewnie tak... a że wyluzowanie działa na laktację, więc ogólnie działasmile
          • mamma.go Re: Zla mama 27.10.10, 08:03
            Więc chyba trzeba słuchać bardziej doświadczonych smile - regularne odciągi, też w nocy. co 3 godziny.

            mieszanka nie trucizna - jasne smile ale z jakiś powodów ściągamy, choć to czasochłonne, a nie podajemy mm tylko... Cała ta mleczarska przetwórnia bywa czasami męcząca...

            Guinessa nie próbowałam smile
            ale tabletki Lactinatal mam wrażenie, że pomagają - po nich udaje mi się ściągnąć czasem 10 - czasem 20 ml więcej. Może na poczatku to robić różnicę - potem jak się piersi przyzwyczają, to może same z siebie będą produkować - bez wspomagaczy smile

            dasz radę na pewno - i nie jesteś złą mamą! lobby piersiowie - bez przesady... dziecko głodne to dziecko nieszczęśliwe. Jak się Dzieć naje, potem je przytulisz to myślę, ze będzie najszczęsliwsze na ziemii. Jak poczytasz na forum o karmieniu piersią - ile tam dzieci płacze przy tych piersiach, gryzie i denerwuje się albo wisi na piersi....bez przesady, że dla dziecka to taki tylko rajsmile

            Moja córa jest spokojna, dobrze śpi w nocy, w dzień się uśmiecha - nie wygląda jakby cierpiała...

            Znam dzieci wykarmione tak jak my karmimy. Są to dziewczyny już dorosłe i naprawdę są bardzo szczęsliwie i mają bardzo dobry kontakt z mamą i tatą. i nie brakuje im więzi z rodzicami jak próbują wmówić karmiący piersią..

            pozdrawiam i głowa do góry, GUNIESSS na relaks i do ściąganiasmile

            • ambivalent Re: Zla mama 27.10.10, 09:56
              Wiesz mamma.go, ja sie nie boje o brak wiezi. Po calym tym bolu i stresie poczatkowym z powodu karmienia piersia, dopiero po skonczeniu zaczelam sie cieszyc macierzynstwem. Mysle, ze jakbym nadal karmila, bo tak trzeba, to wpadlabym w depresje. A na dziecko patrzyla jak na potwora (juz zaczynalam). Plus, mloda teraz nabiera wiezi takze z tata, dzieki temu, ze on przejmuje wiekszosc karmien (ja sciagam). Co wydaje mi sie byc cudowne.
              Moim problemem jest raczej jej zdrowie. Wiem, ze podawanie mojego mleka nie gwarantuje mi, ze ona nigdy na nic nie zachoruje. Wiem tez, ze dla odpornosci najwazniejsze jest podawanie mleka poczatkowego (dopoki siara nie zmieni sie calkowiecie w mleko). Ale tyle sie naczytalam w ciazy o zaletach mleka matczynego, ze teraz podawanie mm traktuje jak porazke. I tylko czekam kiedy mlodej wyrosnie ogon (zart oczywiscie).
              • mamma.go Re: Zla mama 27.10.10, 14:36
                o zdrowie na Twoim miejscu też bym się nie martwiła, bo przecież dużo jej dajesz mleka swojego!

                Nawet jeśli wszystko nie będzie naturalne, to i a 600 ml jest dużo i tych przeciwciał, więc bez przesady. jak się karmi piersią to trzeba tylko tak, bo dziecko się od ssania cycka odzwyczaja, ale jak i butla z naturalnym i butla z mm to fochów być nie powinno i będzie zjadać Twoje ze smakiem.

                spróbuj rozkręcić laktacje, może to zając nawet 2, 3 tygodnie więc się nie zniechęcaj od razu. I tak jak pisze buba - z czasem ściągania będzie mniej i czasu tym samym więcej.



    • karolinairena Re: Zla mama 27.10.10, 08:06
      Ja też nie mam zapasów i nigdy nie miałam.
      Czemu wylewasz jak mała nie zje do końca?
      ja niedojedzoną porcję chowam do lodówki i podaje na początek następnego karmienia a z drugiej butelki "nowe" mleko. nie mieszam na wypadek jakby znowu zostawiła bo trzeci raz nie schładzam już. Chyba bym się popłakała jakbym miała coś wylać.
      A propo rozkręcania laktacji to ostatnio przeczytałam że zalecają ściągać nawet co 2h.
      • ambivalent Re: Zla mama 27.10.10, 09:44
        Co do wylewania, to czytalam plus polozna radzila, zeby nie podawac mleka drugi raz. Tzn, mozna po godzinie moze, ale nie pozniej. Czasami mi sie zdarza podac drugi raz, tak jak dzisiaj np, mloda sie obudzila, zjadla 30 ml i poszla spac a ja zostalam z 70 ml w butelce. Tego nie wylalam, ale wiedzialam, ze mloda nie bedzie spala kolejnych 3 godzin. Obudzila sie po godzinie.
        Wy podajecie tak mleko?
        A zla mama... Jak wspomnialam wczesniej mysle, ze szukam sobie wymowek do niekarmienia. Ja nie karmie piersia bo strasznie bolalo i stresowalo. Ale potem czytam, ze duzo kobiet tak ma, ze tez maja popekane brodawki, ze tez krwawily ale wytrzymaly i sa z tego powodu szczesliwe., bo wiez, bo mleko itp. A ja nie wytrzymalam...
        Nie wiem tez ile jeszcze wytrzymam sciaganie. Moja mloda nie daje sie odlozyc do lozeczka w ciagu dnia, chwilowo maz nie pracuje, wiec mam kiedy sciagac, ale jak pojdzie do pracy to lipa. Nie wiem kiedy bede to robic. Dodatkowo za dwa miesiace sie przeprowadzamy do innego miasta, bedzie zamieszanie i brak jakiejkolwiek rutyny. No i wyjsc tez mi sie chce raz na jakis czas a mieszkam w bardzo duzym miescie. Pojechac gdzies, nawet w odwiedziny do dziadkow to dwie godziny w metrze plus pobyt. No i wychodzi, ze nie sciagam przez 6 godzin. Mysle podczas odwiedzin tylko o tym, ze musze wrocic do domu, zeby sciagnac mleko. Wiec juz teraz czuje sie jakbym zawiodla kolejny raz, bo juz widze, ze sciagac do pol roku nie bede. Ahh, bycie mama jest bardzo stresujace.
        • 11buba Re: Zla mama 27.10.10, 10:48
          też tak miałam... ale jak już rozkręcisz laktację, to zejdziesz do 6 ściągań na dobę, a potem może do 5 albo 4... i czasu więcej będzie...

          no ale początki są trudne... tez tylko na tym laktatorze wisiałam, zamiast się dzieckiem zającuncertain

          ja akurat miałam dużo pomrożonego mleka z nawału, więc na początku jak mały zjadał połowę tego, co ściągałam na dobę, to mu zaczętego nie podawałam, wylewałam ze łzami w oczach, ale jak mleka zaczęło się robic na styk, a młody był coraz starszy, to takie godzinne - 2 godzinne zaczęte mu dawałam, a teraz to i dłużej czasem stoi...

          do tego działałam na 3 butelki - bo młody jest nieobliczalnybig_grin i raz o danej porze zjadał 220 ml, a na drugi dzień np. 80ml... i tak z jednej butli bym miała resztę całą zainfekowaną, a tak nalewałam do 3 flaszek - np. 120, 60 i 40 czy inaczej... jak zjadł np. 90, to tylko 30 ml było obślinione, a setka czysta, a jak chciał zjeśc 200, to po prostu miałam potem więcej mycia tych buteleksmile

          i tak tylko ściągałam, myłam, wyparzałamwink dobrze, że mąż pomagał, bo bym sfiksowałauncertain

          i też myślałam, że pieprznę to w cholerę po 3 miesiącach, bo już nie wyrabiałam, a popatrz, za tydzień minie 10 miesięcybig_grinbig_grin
          • karolinairena Re: Zla mama 27.10.10, 22:40
            Chyba z tym "zainfekowaniem" to przesada. Można przelać do nowej butelki i oczywiście dać czysty smoczek. Pomysł z butelkami też jest rozwiązaniem.
            W szpitalu dostałam taką broszurkę o karmieniu, nawale itp i tam była mowa tylko że rozmrożonego nie można drugi raz podawać.
            Ja niewykorzystane wkładam do lodówki i używam na początku następnego karmienia. Mała rośnie i jest zdrowa. Ale to każda mama jest odpowiedzialna za swoją pociechę i powinna robić tak jak uważa.
        • stysia86uk Re: Zla mama 27.10.10, 15:19
          Karmie w taki sposob juz 4 miesiace, a wszystko dlatego ze moj synek jest wczesniakiem (urodzil sie 2 miesiece przed terminem) Mleko odciagam co 5 godz i jak narazie wystarcza. Jakby co mam cały zamrazalnik zapasow jeszcze z okresu gdy synek byl w szpitalu. Raz jest wiecej a raz mniej mleka, wlasciwie nie wiem od czego to zalezy w moim przypadku. Maly je co 4 godz po 150ml w ciagu dnia, a na noc daje mu mniej zeby mu sie nie ulewalo tak okolo 130ml i przespypia 7 godz. Pediatra powiedzial ze to ok, bo prawidlowo przybiera na wadze. Tez kiedys mialam wyruty sumienia, ale dzis juz zrozumialam,ze tak naprawde kobiety karmiace w ten sposob powinny czuc sie dumne z tego co robia bo wymaga to duzo cierpliwosci i poswiecenia.
          • mamma.go Re: Zla mama 28.10.10, 06:48
            Ja też uważam, ze powinniśmy być dumne smile nic złego nie robimy, dzieciom krzywda na pewno sie nie dzieje - wręcz przeciwnie. Nie wiem skąd wyrzuty sumienia...

            stysia86 - ile już waży Twój synek? ile porcji mleka wychodzi? 5 w ciągu dnia i 6 nocna? tak dopytuje, bo mam wrażenie, że moja dziecko jest ciągle głodne... staram się jakoś unormować jej karmienie, ale nie wychodzi to nam...kiedy juz ustala się jakiś rytm?
            • 11buba Re: Zla mama 28.10.10, 09:01
              mój ma prawie 10 miesięcy i nie ma koleś żadnego rytmuwink

              daję mu, kiedy chce, ile chce - na żądanie hehe jadasmile

              jak był młodszy to jadł 6 czasem 7 razy na dobę jak w zegarku i przesypiał od 23 do 8-9, a teraz je w nocy po 2-3 razy, a dzień różnie - czasem 3, a czasem 8...

              a jakoś chyba 6-7 miesiąc to jadł co pół godziny, co godzina, ale po 2 -3 łyczki - ale wtedy były te gigantyczne upały...

              a ile twoja ma miesięcy?
              • mamma.go Re: Zla mama 28.10.10, 09:51
                skończone 2 miesiące- więc pewnie jest szansa, ze się unormuje.

                No ale - regularnie je tylko w nocy, bo się budzi co 3 godziny i po spacerze, bo wtedy też przesypia póki co 3 godziny.

                a to to się budzi, je 100 najada się, nie płacze (waży mniej niż 5 kg, czyli wedlug jakiegoś wskażnika powinna jeść 750 ml na dobę - jeśli to podzielić na 8 posiłków to bedzie jakieś 100 ), za godzinę jest głodna, więc daję 50 potem też za godzinę, półtorej więc daję 100 jak się 50 nie naje. Tak naprawdę to jakoś często jej się chce i to jest jedyny rytm smile)

                dogadałaby się z Twoim nieobliczalnym synkiem (brak porządku to coś co jej zupełnie nie doskwiera)

                jak na razie, zawsze kiedy jest najedzona - jest spokojna, płacze tylko z głodu i z powodu pieluch, czasem śpi, więc ściągąć się udaje raczej.

                w sumie - to tak się dopytuje z ciekawości czy to sie zmienie czy po prostu trzeba zaakceptować i cieszyć się, że moge ją często karmić (w sumie to nawet lubięsmile))

                zawsze tylko stresik jest - że jak się okaże głodomorem to mleczka nie starczy, ale to moze nie problem na dziś, dziś mleko jestsmile

                • 11buba Re: Zla mama 28.10.10, 10:40
                  zaakceptowacsmile dla zdrowia psychicznegobig_grinbig_grin

                  u nas od 3 do 6 miesiąca dziec przesypiał właśnie od 23 do 8-9 a czasem i dłużej, jadł o określonych porach - sam z siebie, nic mu nie ustawialiśmy, a potem przyszły upały, zęby i się wszystko poprzestawiało... tylko tłumaczenie sobie, że to normalne i tak może byc, pomagawink mojego nie da się ustawic, jak on ma inne plany hehe
    • rudziaczek123 Re: Zla mama 28.10.10, 12:02
      Nie czytałam wszystkiego więc zapewne nie napiszę nic odkrywczego-dużo pic, mało się denerwować i ściągać REGULARNIE co 3-4 godziny, koniecznie w nocy też.
      U mnie demotywująca działało jak musiałam moje mleko wylewać (albo nie daj Boże jak się rozlało)-nie po to siedzę i słucham wycia laktatora prawie godzinę żeby to poszło do kanalizacji. Dopóki nie byłam w stanie przewidzieć ile synek zje to odciągałam do większej butli(pod koniec odciągałam i trzymałam w woreczkach do mrożenia-nie trzeba tego mycbig_grin) i do karmienia odlewałam porcję lub prawie porcję i ewentualnie dogrzewałam-żeby się nie zmarnowało. Czasem też robiłam tak że jak dużo zostało to chowałam do lodówki i podawałąm 2gi raz-ale z czystym smoczkiem.
      Chyba najważniejsze to wierzyć że się uda!
      • ambivalent Re: Zla mama 28.10.10, 18:30
        Wow, to jest super pomysl z tymi woreczkami. Mnie dobija troche mycie tych wszystkich butelek. A myjecie pompki za kazdym razem? Bo na ktores ze stron o pompowaniu czytalam, ze kobiety wkladaja pompki w woreczki foliowe i do lodowki. Myja i sterylizuja raz dziennie.
        • 11buba Re: Zla mama 28.10.10, 19:28
          ja myję za każdym razem, czasem sparzam, ale nigdy nie gotowałam
    • nikoosia Re: Zla mama 28.10.10, 20:32
      Pewnie troche namieszam, ale ja odciagam od ponad dwoch mieisecy. Do wykarmienia ma blizniaki. Udaje mi sie je karmic moim mlekiem i dokarmiam raz - ale nei z koniecznosci tylko z wygody, po mm dluzej spia. Mam nadwyzki, ktore zamrazam - ale nie duzo. I na koniec - odciagam tylko 3 razy dziennie ! Czasem 4 razy, jak mam wolne pol godziny, ale u mnie czas jest towarem deficytowym. Mam laktator elektryczny medeli na dwie piersi - oszczednosc czasu. W 20 minut mam 400 ml. Probowalam odciagac czesciej ale wcale nie mam dzieki temu wiecej mleka. Odciagam rano okolo 6, potem okolo 14 i wieczorem o 21. Tak ze nie zawsze czeste odciaganie jest onieczne. Ja na pewno duzo pije, glownie wode i soki, czasem herbatke laktacyjna i tyle. Bawarka, karmi i inne metody stosowalam na samym poczatku zeby rozbujac laktacje...
      • ambivalent Re: Zla mama 29.10.10, 10:20
        Wow. 400 ml! U mnie rekord to 200 ml po 9 godzinach przerwy.
        Wczoraj mialam bardzo busy dzien i nie moglam sciagac regularnie. Sciagnelam w nocy, potem rano, potem 9 godzin przerwy i trzy razy wieczorem co dwie godziny. Mleka tyle samo co przy regularnym sciaganiu. Zastanawialam sie czy zmieniloby sie cos gdybym sciagala 3 razy dziennie. Chwilowo nie chce ryzykowac, ale jak dojde do trzeciego miesiaca Mlodej to zejde do 3-4 razy dziennie i powoli bede odzwyczajac sie od sciagania.
        A laktator Medeli jest strasznie wygodny. Tez mam.
    • kde54 Re: Zla mama 29.10.10, 20:02
      na wzrost laktacji polecam odgazowane Karmi, jedno dziennie,zobaczysz jak Ci się rozkreci produkcja mleka
      • ambivalent Re: Zla mama 30.10.10, 11:34
        Nie mam gdzie Karmi kupic, mieszkam w Niemczech. Ale pewnie to ta sama idea jak Guiness, tylko bez alkoholu?
    • analyss Re: Zla mama 31.10.10, 18:51
      ściągam juz 9 mies.
      na poczatku 4 razy na dobe, ale szybko zeszłam do 3 - bo wtedy jedno trwało 1,5 godz.... juz od miesięcy mam 800-850 ml na dobę, co na poczatku było niedoborem, a od kilku miesięcy jest nadwyżką...
      gdy miałam niedobory, podawałam niedojedzone mleko 2gi raz z czystym smokiem i nic nie było. ale też nauczyłam sie rozpoznawać węchem popsute mleko i od jakiegoś czasu wąchałam (kiedyś Młody nie chciał jesć i okazało się, że jednak mleko sie popsuło i od tego czasu sprawdzałam).
      na pobudzenie laktacji, poza tym co dziewczyny pisały - sprawddź wątek "ciekawa porada laktacyjna", a z mojego doświadczenia - zmiany piersi podczcas ściągania, gdy po urlopie ubyło mi 100 ml na dobe po zmianie godzin, wprowadziłam ściąganie na 4, a nawet 5 razy każdą pierś (na zmianę lewa-prawa itp - ale nie patrze ile minut kazda, tylko aż przestanie lecieć, po ostatniej rundzie jeszcze chwile na sucho) - i szybko odrobiłam straty, a wcale w ten sposób nie ściągam dłużej.

      a poczucie winy trzeba kopnąć w zada... robisz to co możesz najlepszego... mi wszyscy mówili 'przystawiaj', a dzieciak się darł, szybko zrezygnowała a teraz - żałuję - ale tego że nie zrezygnowałam szybciej, tylko fundowałam mu stres niepotrzebny... i po co, żebym mogła o sobie mysleć jaką to ja świetna matka jestem? przecież karmię dla jego dobra głównie, nie dla swojego, a on jest w pełni usatysfakcjonowany butelką... i zgodnie z tym jak gdzies przecytałam, staram się podawać butelkę tak jakbym dawała cycka - przytulam, łagodnie, z czułością...
    • notofrugoo85 Re: Zla mama 03.06.11, 14:57
      Hmmm "zła Mama"... dzisiaj tak o sobie pomyślałam, kiedy patrzyłam na swoje dziecko leżące w leżaczku żeby Mamusia mogła ściągnąć pokarm. Dawałam mu smoczka żeby siedział spokojnie chociaż przez 15 min na jedną pierś. I tu pojawiły się wątpliwości czy zamiast zamykać usta mojemu dziecku, nie powinnam mu właśnie poświęcić ten czas. Co jest ważniejsze ? I kiedy zakończyłam proces dojenia jednej piersi postanowiłam przenieść go na matę żeby sobie troszkę pofikał. I wtedy to się stało.... mleko się wylało... całe 120 ml. Rozryczałam się jak małe dziecko. Czułam się fatalnie i czuję do tej pory, nie dość że musiałam podać mm . Nie mam już zapasu na dalszą część dnia i będa musiała mieszać z mm do wieczora.Serce mnie boli. Czuję się jakbym zawiodła siebie a przede wszystkim mojego kochanego synka. W mojej głowie "Zła Mama".
      • jagusiia Re: Zla mama 04.06.11, 00:42
        na początku ściagania bardzo wiele razy mi się mleko wylało, zawsze byłam bliska łez, nawet jak to było niedużo, przeciez tak cięzko je uzyskać, teraz odciągam w stałym miejscu przy stole i nie wylewam juz, wczesniej na łózku często się to zdarzało, tez nie raz się popłakałam. Ściąganie jest bardzo męczące, ja mam to ciągle w swojej głowie i jeszcze tyle przede mną a ja od tak dawna mam dość, nawet gdy jeszcze nie zaczęłam sciągać (4 dnia po porodzie) juz miałam dość i broniłam się przed tym jak mogłam, ale chyba trzeba sie przemęczyc, zeby dać dziecku trochę tego mleka, oczywiście nie jakos maniakalnie rok czy dwa lata ale chociaz pare miesięcy, ja dziś własnie tak pomyslałam jaka ja jestem zmęczona, nie spie w dzien, nie spię ani w nocy, jestem baardzo zmęczona, a to przeciez dopiero początek, ja mam obrazki smieszne duze bardzo kolorowe które pokazuję dziecku, gdy go "zabawiam" w trakcie sciągania, ale czasem muszę przerywać akcję i rozpczynac na nowo po uspokojeniu małego, nawet nie dopuszczam do siebie takich myśli jakie opisujesz, bo juz dawno bym zarzuciała laktator, a i tak jest mi wystarczając cięzko. Uwazaj na butelkę z mlekiem, bo wylanie mleka działa bardzo demobilizująco, kładz zawsze butelkę na płaskim i bez laktatora odkręconą i nie myśl zle, jestes bohaterką a dziecko każde płacze i nie zawsze mama jest natychmiast przy nim, czy karmi piersią, czy butelką, czy jeszcze mlekiem odciąganym, nawet jesli nie masz jak wziąć dziecka to przeciez wtedy poświęcasz mu swój czas tylko inaczej a nikt nie tuli dziecka 24 godziny na dobę wiesz ile czasu traciłabys robiąc mleko modyfikowane i gotując wodę itd wyparzając, i dziecko też by płakało w tym czasie, gorzej - wrzeszczałoby czekając na posiłek, a Ty bys sie nie zastanawiała, bo naturalne ze musiałabys to zrobic. Takze nie martw się, nie obwiniaj, dzieci matek karmionych w inny sposób też płaczą i czasem muszą poczekać, tylko z innego powodu. Ostatecznie, jak malutki jest niespokojny przerwij sciąganie i tyle, ja tak robię (nie stosuję się do ścisłych godzin wyznaczonych) i nic się nie dzieje, najwyżej trochę się przesuwa i zaczynam znów jeszcze raz, jest to tak strasznie ciężka praca, ze podziwiam kazdą mamę, która w ten sposób POŚWIĘCA się dla swojego dziecka !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka