Dodaj do ulubionych

Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi

14.04.09, 10:08
Witam, mam pytanie do mam z Krakowa czy miałyście może do czynienia z Domem
Matki i Dziecka im. bł. Bernardyny Jabłońskiej lub Domem Samotnej Matki -
Sióstr Nazaretanek?
Mam trochę ubranek dla małej dziewczynki i chciałabym je oddać w miejsce gdzie
będę mieć pewność że naprawdę są potrzebne i że ktoś ich nie wyniesie do
odzieży używanej albo nie wystawi na allegro (słyszałam o takich przypadkach).
Ubranka są w bardzo dobrym stanie i wiem że na pewno jakaś potrzebująca mama
ucieszyłaby się z nich, stąd pomysł żeby "uderzyć" do miejsca gdzie będę mieć
pewność że dotrą bezpośrednio do mam. Czy znacie może te wymienione przeze
mnie miejsca? Przyjmują tam ubranka dla dzieci? Mogę być pewna tych miejsc?
Namiary znalazłam w internecie. A może znacie jakieś inne miejsca gdzie jest
zapotrzebowanie na ubranka?
Będę wdzięczna za pomoc.

Obserwuj wątek
    • agata1979-fr Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 14.04.09, 10:33
      Witam wink Jeżeli jesteś zainteresowana oddaniem ubranek do wymienionych
      instytucji to najlepiej tam zadzwonić i umówić się na wizytę . Zapewne pracownik
      przedstawi Ci sytuację mam tam mieszkających i będziesz miała pewność , że
      oddajesz rzeczy naprawdę potrzebującym ! Pozdrawiam serdecznie wink)
      • mira59 Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 14.04.09, 11:33
        Może spróbuj w domu małego dziecka (Pod Kopcem chyba).Tam też są
        matki z dziećmi i jesteś w stanie przekazać konkretnej mamie,a nie
        instytucji.
        No i rządowe placówki (nie związane z kościołem) mają mniej
        darczyńców/sponsorów.
    • bj32 Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 14.04.09, 11:35
      W MOPS każdym jest dział ds. dzieci i młodzieży. Tam też zbierają
      ciuchy. Tyle, że tam nie masz gwarancji, do kogo trafią...
      • amy77 Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 14.04.09, 12:03
        No właśnie dlatego MOPS dla mnie odpada z tego powodu sad Nie zależy mi nawet na
        tym żeby przekazać bezpośrednio do rąk konkretnej mamy ale do osób które nie
        wyciągną z tego własnych korzyści, a siostry zakonne wydają mi się uczciwe, stąd
        pomysł żeby uderzyć do jakiegoś stowarzyszenia które one prowadzą. Wiadomo też
        że nie zadzwonię do jakiejś instytucji z pytaniem "Ale czy Pani na pewno
        przekaże to potrzebującym?" bo wiadomo co usłyszę, dlatego też pytam Was czy
        macie jakieś doświadczenia że wymienione przeze mnie miejsca (lub inne) są pewne.
    • kroliczyca80 Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 14.04.09, 13:21
      Cześć amysmile Ja oddawałam ciuchy po dziecku do Domu Ofiar Przemocy w
      Nowej Hucie. Nie pamiętam na jakim to konkretnie osiedlu, ale mogę
      sprawdzić. Z tego, co wiem, to tam jest sporo matek z dziećmi w
      róznym wieku.
      • amy77 Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 14.04.09, 13:55
        Hej! Ten dom też znalazłam w internecie ale tam w życiu nie będę umiała trafić,
        dlatego skupiłam się na tych dwóch innych domach które są w "mojej" części
        Krakowa smile A komu tam przekazałaś? Bezpośrednio matkom?
        • kroliczyca80 Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 14.04.09, 14:03
          No właśnie nie pomyślałam wcześniej o tym, że warto bezpośrednio i
          po prostu zostawiłam w portierni. Ale jeśli ktoś chce bezpośrednio
          to chyba się zgodzą, trudno żeby odmówiliwink))
          Trafić na osiedle nie jest trudno, gorzej potem. My zaprkowaliśmy
          nie pod samym domem, tylko kawałek dalej i dylaliśmy z siatami i
          torbami pieszo (z dzieckiem 3-miesięcznym w zebachsmile bo to osiedle
          jest trochę pokręcone.
    • monka75 Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 17.04.09, 15:21
      Witaj , tak sobie pomyślałam że ubranka możesz zaniesc również do
      Kurii Metropolitalnej , do działu Duszpasterstwa Rodzin . Można tam
      zapytac o kontakt z Siostrą Cherubiną ( o ile jeszcze żyje , bo gdy
      ja mieszkałam w Domu Samotnej Matki to była już staruszka ) Ona
      zajmowała się pomocą dla dziewczyn w ciąży i z maleńkimi dziecmi .
      Prowadziła również dom dla samotnych matek . Swego czasu był o tym
      nawet program w TVP . W każdym razie kilka domów znajduje się pod
      opieką Kurii i warto tam zadzwonic smile Tutaj podaję nr. tel. gdzie
      napewno udzielą wszelkich informacji (0-12) 429-41-72 .
      • amy77 Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 17.04.09, 20:52
        Dziękuję!
    • kukusia_1 Re: Mamy z Krakowa - Domy dla Matek z Dziećmi 19.04.09, 11:55
      Witam Drogie eMamy. Dołączam się do niżej napisanych słow. Ostatnio
      będąc w kopściele słyszałam na ogłoszeniach jak ksiądz mówił ,że
      jest zbiórka datków i darów na dom dziecka Sióst Miłosierdzia Bożego.
      To dobrze ,że tak robią ,ale katolickie instytucje nigdy nie
      zubożeją.
      Podeślę wam namiar Krakowskiego ośrodka ,gdzie każda ,nawet
      najmniejsza zabaweczka ,a co dopiero ubranko lub słodycz jest
      ceniona jak złoto!!!!
      Są to ośrodki interwencji kryzysowej . Tam gdzie wchodzą matki z
      dziećmi z ulicy ,i często poza tym co mają na sobie nie mają nic
      więcej. Takie ośrodki posiadaja podstawowe rzeczy jak śpiochy
      spodeni bluzki ,kilka misiów i połamane kredki. Przyjmą wszystko!!!!
      Ostatni z ciekawości zadzwoniłam do Domu dziecka na ul.
      sobieskiego w Krakowie. Pani powiedziała mi że maskotki są
      wykluczone i raczej w żadnym domu dziecka nie wezmą bo są nimi
      przepełnione.
      oto namiary:
      Ośrodek Interwencji Kryzysowej. 31-026 Kraków, ul. Radziwiłłowska
      8b. tel. (012) 421 82 42 (sekretariat); 421 92 82 (całodobowy).
      • amy77 Re:Kukusia! 20.04.09, 15:41
        Zadzwoniłam tam i powiedziano mi, że nie mają takich potrzeb.
        • kukusia_1 Re:Kukusia! 21.04.09, 18:58
          Kurcze , dziwne . ja zdzwoniłam w piątek. Tak poprostu. (sama mam
          ciężką sytuację więc nie mam się raczej czym podzielić ). odebrał
          Pan i powiedział żeby dzwonić w poniedziałek. Przyjmuja wszystko, bo
          mają braki w odzieży , zabawkach i.t.d
          ????????????? NIC Z TEGO NIE POJMUJĘ.
          • ariosso1 Re:Kukusia! 21.04.09, 21:59
            na Radziwiłowskiej w CIK -matki przebywaja zaledwie 3-4dni-potem sa
            kirowane do placówek na okres do 3-4 miesięcy.
            Mają tam 3 male pokoiki i dlatego nie gromadza rzeczy-tam sie
            oczekuje na miejsce min na os,Krakowiaków czy do nieszczesnej
            Herubiny.
            Polecam zatem przejrzenie forum np na Noworodku jest jedna
            dziewczyna spodziewa sie dziecka ma ich sporo w odstępie ok
            2lat..sama wysyłam jej na starsze dziewuszki bo na maluszki nie
            posiadam-ale takich zaufanych kobietek jest dużo-jesli już
            koniecznie chcesz podzielić sie ciuszkami to ja wybrałabym domy
            małego dziecka, wioski dzieciece lub rodzinne pogotowia opiekuńcze-
            dajesz naprawdę potrzebujacemu -
            względem domu na Krakowiaków to wystarczy wejśc na plac Bieńczycki
            i zobaczyc mozna tam matki handlujace ciuszkami ...a nie chciałabys
            chyba ujżec swoich ciuszków w akcjismile
            jest tyle kobiet na forum w naprawde nieudawanej trudnej sytuacji ze
            nic tylko wybierac i przebierac...a dziewczyny z forum napewno
            wskażą potrzebujące...
            • kukusia_1 Re:Kukusia! 22.04.09, 11:05
              Podzielić raczej nie, bo nie mam czym . Sama zbieram ubranka dla
              mojego synka. czytając ten post postanwiłąm zadzwonić . Widocznie
              facet mylnie mnie poinformował. Chciałam Choć w taki sposób pomóc.
              Kto to jest Herubina?!
              • ariosso1 Re:Kukusia! 22.04.09, 11:25
                przepraszam- zwrot był do autorki wątku- zeby ona oddała w jakieś
                miejsce-...
                Herubina to wredna zakonnica dowodząca domem dla samotnych matek i
                przyszłych samotnych matek.W Krakowie.
                Ne życzę nikomu spotkania z tą istotą-
                jeśli trafi do niej matka w ciązy- Herubina namawia ja aby oddała
                dziecko ,jesli trafi matak z urodzonym dziecikiem- wredota
                dyryguje ta kobieta-pozbawia ja woli- ona decyduje co ma dziecko
                robic a co nie-ponadto warunkiem otrzymania pomocy jest
                uczestnictwo w osiemnastu mszach na dobę-że o tej o 6 rano nie
                wspomnę.Kazdy sprzeciw jest traktowany jak odmowa przyjcia pomocy -i
                won kobieto na ulice ale dziecko zostaje z Herubiną.Wile matek
                zostalo potraktowanych w ten sposób-był nawet jakieś 5 lat temu
                głośny artykuł na ten temat...


                • monka75 O matko ! 22.04.09, 13:58
                  Po przeczytaniu Twoich słów aż mi się słabo zrobiło . Znałam
                  dziewczyny z maleńkimi dziecmi które były pod opieką tej zakonnicy .
                  Nigdy z ich słów nie padło słowo o tym by ktos proponował im oddanie
                  dziecka . Wręcz przeciwnie . Najbardziej zszokowało mnie
                  zdanie "won kobieto na ulice ale dziecko zostaje z Herubiną" Nikt
                  nie ma prawa zabierac dziecka matce ! Tak jak pisałam wcześniej , ok
                  10 lat temu był program w TV2 o tych dziewczynach , o tym jak
                  rodziły i jakie były szczęsliwe mając możliwosc wychowac własne
                  dzieciątko . Wiele z nich ułożyło sobie życie , wyszło za mąż .
                  Teraz zastanawiam się czy to wszystko nie było ubarwione dla potrzeb
                  programu ... Ale kilka z tych kobiet znałam ... Ja sama nic więcej
                  nie moge powiedziec na ten temat , mieszkałam w Domu Opieki nad
                  Matką i Dzieckiem nie prowadzonym przez zakonnice czy kościół ,
                  własnie tutaj trafiały dziewczyny z większymi dzieciaczkami od
                  Herubiny , przywoziła je osobiście ... Teraz nie wiem czy propozycja
                  dzwonienia do Kurii była dobra czy zła ..
                  • ariosso1 Re: O matko ! 23.04.09, 07:43
                    Mieszkalam u zakonnic koło Poznania-bo tam moglam spokojnie sie
                    ukrywać-mieszkałam tam miesiąc -i przyjezdzały tam dziewczyny od
                    Herubiny-żaliły sie -Herubina byla cięta glownie na nieletnie matki-
                    to im stawiała najgorsze warunki..
                    Ja sobie chwale bardzo miejsce w którym byłam- było nas 5 dziewczyn
                    kazda w ciąży i z jeszcze jednym malym dzieckiem- zakonnice byly
                    super-naprawdę żaluje że nie jest to bliżej ale miejsce poprostu
                    godne.

                    Tam własnie nasłuchałam sie o Herubinie -bo sama na własnej skórze
                    nie chcialabym sie przekonac o mozliwościach tej wedzmy.
          • amy77 Re:Kukusia! 23.04.09, 10:49
            Ja też rozmawiałam z Panem i powiedział (cytuję) że oni takich potrzeb nie mają
            i jak coś to mogę dzwonić do MOPS-u. Dzwoniłam w ten dzień kiedy pisałam do
            Ciebie post. Później skontaktowałam się z siostrami zakonnymi i one chętnie
            przyjmą i dla dzieci i dla kobiet i zabawki, więc tam zawożę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka