Dodaj do ulubionych

Polski ślub

09.12.09, 02:43
Napisałam gdzieś, że 90% ślubów i wesel wygląda tak samo. Dzisiaj
obejrzałam galerie ślubów na onecie, nie będę oceniać czy te śluby i
wesela były fajne, czy nie. Nie o to tutaj chodzi. Ale niestety
zauważyłam tam prawie przy każdej parze ten sam schemat. Podobnie
wyglądające PM, podobny styl wesela itd.
A wy jak sądzicie, czy PM w Polsce są wtłoczone w schemat? I jeśli tak,
to czyja to wina?
Obserwuj wątek
    • maybeasia Re: Polski ślub 09.12.09, 03:24
      Po czesci na pewno tak- sa podobne. To sie pewnie nazywa tardycja smile
      Wiec niekoniecznie musi to byc wina, moze to zasluga owej tradycji,
      ze polskie sluby sa podobne do siebie...

      Ale to nie znaczy, ze musza one byc tak schematyczne. Ja pozwolilam
      sobie troche urozmaicic i to nie dlatego ze maz nie stad- po prostu
      niektore elementy mi sie nie podobaja. Mysle, ze kazdy powinien
      zapalanowac taki slub jaki im odpowiada, a nie sztywno trzymac sie
      schematu, bo "tak powinno byc."
      • zia86 Re: Polski ślub 09.12.09, 04:02
        Ale mnie nie chodziło o sam przebieg, bo wiadomo, że tradycja to
        super rzecz i na pewno wiele rzeczy wartych jest kultywowania. Raczej
        o stylistyke. Nie wiem czy to moda, czy "wina" pojęcia, że coś musi
        być ślubne. Np. większość sukienek PM to bezy, jak na razie wszystkie
        torty to takie na stojakach itd. Ja nie mówię, że to źle, bo wiadomo,
        można mieć różny gust. Zastanawia mnie tylko właśnie ten schemat. Np.
        zagraniczne śluby nie są do siebie aż tak bardzo podobne, dzielą się
        oczywiście na różne style, a w Polsce mam wrażenie dominuje jeden nie
        do końca nawet nazwany styl.
        • maybeasia Re: Polski ślub 09.12.09, 04:46
          Z tym tez sie zgadzam i to jeszcze bardziej. Dletego stworzylam watek
          o bialych rajstopach (i butach) smile Bo niby moga byc ale przeciez nie
          musza. Dla mnie kreatywnosc jest slowem kluczowym. Ale za to tez mi
          sie oberwalo, bo przeciez dzien slubu nie jest po to zeby wygladac
          "dziwnie."

          Ale wydaje mi sie, ze sie to zmienia- chocby watek o kolorowych
          butach. Tak trzymajcie!
          • lili-2008 Re: Polski ślub 09.12.09, 08:43
            Bo jeszcze zależy w jakim tonie próbujesz "uświadomić" kobietytongue_out W Twoim wątku
            ton był narzucający Twoją wolę. A zaręczam Ci, że większość kobiet wychodzących
            za mąż to nie przygłupy, które nie wiedzą, że istnieje coś innego, niż białe
            rajstopy i kiecka beza. Tylko może niektórym jednak bardziej to pasuje i nie
            interesuje ich co na ten temat myśli jakaś obca osoba z forum.
          • misself Re: Polski ślub 09.12.09, 09:20
            maybeasia napisała:
            > bo przeciez dzien slubu nie jest po to zeby wygladac "dziwnie."

            Akurat białe rajstopy nie będąc przez większość kobiet noszone na co dzień,
            doskonale się wpisują w ten "dziwny" look wink

            Faktycznie śluby w Polsce w kwestii stylistycznej - która przecież tradycji
            opiera się najbardziej! - są w większości na jedno kopyto. I to niezależnie od
            funduszy przeznaczonej na całą imprezę.

            Wydaje mi się, że powody tego stanu rzeczy są dwa.
            Pierwszym są naciski rodziny i znajomych, których świadomość tego, co "ślubne",
            jest mocno ograniczona. Mało która babcia czy mama kupuje czasopisma ślubne czy
            wyszukuje pomysły na wesele córki czy wnuczki w Internecie. Podejrzewam, że
            wiele nieortodoksyjnych pomysłów wyszukanych przez tę córkę i wnuczkę jest
            uważanych za nowomodne wymysły i duszonych w zarodku (słynne "nie wymyślaj!").
            Drugim powodem jest to, że para młoda chcąc, żeby ten dzień był wyjątkowy, nie
            chce jednocześnie, żeby ktoś pomylił go z innymi imprezami rodzinnymi, więc
            wszelkie nowości ze ślubem się nie kojarzące wprowadzane są niechętnie. A jak
            już, to tak, żeby czasem nie burzyły ustalonego porządku.
        • lili-2008 Re: Polski ślub 09.12.09, 08:40
          Naprawdę Zia, nie skupiaj się tak bardzo na innych. To prawda, że każdy ma inny
          gust i może dla tych 90% PM suknia ślubna musi być bezą. Ale to nie nasz biznes.
          I nie można nikogo "nawracać" na Twoim zdaniem "lepszą" drogę, bo dla każdego
          "lepsze" znaczy co innego. Ty nie chcesz mieć bezy i się ciesz, że taka
          oryginalna jesteś.
          • zia86 Re: Polski ślub 09.12.09, 11:27
            Lili ale ja nikogo nawracać nie chce. smile Ja tylko podzieliłam swoimi
            wrażeniami, bardziej traktuje to jako temat do dyskusji
            socjologicznej niż misje nawrócenia. smile Przecież jeśli ktoś lubi,
            podoba mu się i wygląda w takiej bezowej sukience świetnie to super,
            nawet jak nie spełnia tych warunków i ma beze to też ok. Chodzi tylko
            o to, że w Polsce chyba zapomina się o wspomnianej tutaj kreatywności
            i wierzy się, że musi być "ślubnie"(przy czym to ślubnie nie jest do
            końca określone), bo inaczej rodzina i znajomi obgadają go, że PM, no
            właśnie nie wiem co, wywyższa się?
    • lili-2008 Re: Polski ślub 09.12.09, 08:38
      Wydaje mi się, że w każdym kraju jest jakiś schemat wesela, często się
      powtarzający. Nie tylko w Polsce. I odstępstwa od tego schematu MZ zdarzają się
      w równym stopniu w PL, jak i gdzie indziej. Czy to USA, UK, czy inny kraj. Tylko
      w USA może to bardziej widoczne, bo populacja kraju jest znacznie większa, niż u
      nas. Nie wiem dlaczego niektóre osoby tak przeżywają to, że większość PM wygląda
      tak samo i prawie każde wesele jest identyczne. Może najlepiej skupić się na
      swoim ślubie i weselutongue_out
      Aha, i jaki jest sens szukania "winnego" tych schematów? Jesteśmy w PL, mamy
      swoje tradycje, trudno, żeby nagle wesela zaczęły wyglądać całkiem inaczej.
      Zresztą, jak coraz więcej PM będzie organizować inne wesela, z nieprzeciętnymi
      atrakcjami to wtedy one będą "schematyczne".
      • misself Re: Polski ślub 09.12.09, 09:22
        lili-2008 napisała:
        > Aha, i jaki jest sens szukania "winnego" tych schematów?

        Nie ma go smile Bo nawet jak go znajdziemy, to i tak nie będzie się tego dało
        zmienić. Zresztą komu by się chciało zmieniać parę milionów ludzi? big_grin Niech
        sobie robią co chcą.
      • sajolina Re: Polski ślub 09.12.09, 09:28
        Zgadzam się z Lili, nie ma co nawracać PM na drogę oryginalności i
        niesztampowości. Po to jest to forum, żeby pokazywać, że można inaczej,a nie że
        trzeba inaczej. Jak któraś PM chce mieć bezę, małe perełki i różyczki, to niech
        ma, nam nic do tego.

        Poza tym Zia, nie każda PM ma tyle czasu, żeby grzebać w necie, na amerykańskich
        forach, blogach i ebayu. Część już pracuje, ma małe dzieci, masę obowiązków i
        brak czasu na planowanie każdego szczególiku, odwiedzenie wszystkich cukierni w
        mieście i wszystkich salonów z kieckami. A innym się po prostu nie chce, wolą
        zająć się czym innym. Niektórzy po prostu chcą mieć smaczny tort na weselu
        niezależnie od tego czy będzie na stojaku, czy będzie miał race, czy będzie miał
        kolor fioletowy, zielony z różyczkami, kokardkami czy bez. Nie oprawa jest ważna
        ale samo wydarzenie (co nie znaczy, ze mam coś przeciwko starannie przygotowanej
        oprawie).

        Poza tym kieckę bezę kupić najłatwiej, koka zrobić najłatwiej, wynająć salę z
        gotowym menu i dekoracjami też najłatwiej i to często za cenę mniejszą niż jakby
        chcieć coś oryginalniejszego.
        • milen-a7770 Re: Polski ślub 09.12.09, 09:57
          Zia żebyś Ty na swoim weselu nie przekombinowała czasem smileOgólnie
          widzę, że w ogóle trend na forum jest taki, że chwali się po prostu
          w kółko te same rzeczy, im skromniej tym bardziej chwalone. Jak
          prosta krótka suknia, to zaraz och i ach. Każdy ma swoją wizję i
          uwierz mi Zia byłam w swoim życiu na wielu weselach i nie wszystkie
          panny młode miały suknie bezy i bło "od do wg schematu". Ale też
          mnie osobiście te wszystkie atrakcje weslene, które teraz są
          serwowane gościom też nie zachwyciły. Przyglądam się forum od
          jakiegoś czas z czystej ciekawości smile ot tak w ramach odświżenia
          mózgu w pracy : i przyznam, że dwie panny młode mnie absolutnie
          zachwyciły ( marina i Lili ) i nie wiem czy jak dla mnie ktoś je
          przebije smile
          • lili-2008 Re: Polski ślub 09.12.09, 10:20
            Milen, bardzo dziękuję za tak pozytywną opinię, ale na pewno znajdzie się nie
            jedna PM, która przebije - przynajmniej moją - stylizacjęsmile
            Ale buziak dla Ciebie kiss
          • misself Re: Polski ślub 09.12.09, 11:46
            Wydaje mi się, że problem nie polega na samym schemacie, tylko na tym, że
            niektóre panny młode na siłę wtłoczone w tenże są po prostu nieszczęśliwe. A
            chyba nie o to chodzi, prawda?
        • milen-a7770 Re: Polski ślub 09.12.09, 09:58
          przepraszam za literówki smile
          • tomelanka Re: Polski ślub 09.12.09, 11:07
            niestety musze sie zgodzic z milena-panuje tu istna licytacja, im ktos mniej
            wyda na slub, nie ma muzyki, albo puszcza se z laptopa, w im bardziej szmatlawej
            sukni i fryzurze pojdzie, jak malo ma dan na weselu, zdjecia koniecznie kolega
            fotograf itd. tym bardziej jest chwalony, nie ma co przesadzac ani w jedna ani w
            druga strone, kazdy ma swoja wizje i kazda jest dobra, ale ta licytacja kto ma
            skromniej i w ogole zaczyna robic sie smieszna, kazda koncepcja jest dobra
            zeby mi sie tu tylko lili i budyniowa nie pooobrazaly za te szmatlawe suknie i
            fryzury bo ja tylko tak ogolnie tongue_out

            a w temacie: jak to czyja wina? tych ludzi co powiedza tongue_out
            • lili-2008 Re: Polski ślub 09.12.09, 11:12
              nie obrażam siębig_grin
            • szampanna Re: Polski ślub 09.12.09, 11:16
              to chyba ja się powinnam obrazić tongue_out pasuję do profilu wink
              • tomelanka Re: Polski ślub 09.12.09, 11:25
                nikt, kto pasuje do profilu nie powinien sie obrazic, bo jak napisalam: kazda
                koncepcja jest dobra, tylko ta licytacja denna, jak ktos chce miec skromny slub
                to niech ma pewnie, ale jak ktos chce miec wystawny to niech tez ma, oczywiscie
                istnieje jeszcze wiele wyposrodkowanych opcji
                idac glownym tokiem myslenia tego forum, kazda co ma beze i wesele w remizie bo
                tak chciala-powinna sie obrazic smile
                • szampanna Re: Polski ślub 09.12.09, 11:29
                  toć żartowałam wink
              • foczkaka Re: Polski ślub 09.12.09, 12:05
                Ja też pasuje do profilu wink

                A tak serio to moje zdanie jest takie:
                Wszystko zalezy od gustu, od tego jakie wesela mamy w pamięci, na jakich
                bywaliśmy, jakie mamy marzenia i wyobrażenia o własnym. I tak naprawdę ilu
                ludzi, tyle opinii.
                Ja zawsze byłam taka anty i outside i jak widziałam koleżanki i kuzynki w
                mega-bezach, wesela z disco-polo, zabawy weselne, to powtarzałam sobie że to
                okropieństwo i moje wesele bedzie inne. Suknia bedzie oryginalna i skromna,
                muzyka bedzie z klasą i wszystko bedzie bez przepychu i nadęcia.
                Ale co się okazało - jak szukałam sukni, wyszło na to ze w skromnej wyglądam
                byle jak, a w takiej "typowej" czuję się świetnie. Może nie była idealnie
                dobrana do mojej figury, ale byłam nią naprawdę zachwycona i CZUŁAM się super. Z
                perspektywy czasu wiem ze mogłam wybrac lepsza, ale co z tego tongue_out
                Chciałam zrobic super-eleganckie przyjęcie, zrobiłam po prostu miłą imprezę, z
                "typowym" jedzeniem i winem. Założenia były troche inne, ale uważam że przyjęcie
                wyszło swietnie.
                Tort wyglądał zwyczajnie, choc oczywiście wcześniej chciałam bardzo
                niezwyczajny. Ale za to goście bili się o ostatnie kawałki wink tak im smakował.

                Teraz myslę że gdybym miała kasę, zrobiłabym większe wesele, zaprosiła więcej
                osób. Może kupiłabym inna suknię. Choc zawsze zarzekałam się że chce super
                oryginalnie i inaczej niz wszyscy.
                Ale powiedzcie jakie to ma znaczenie?
                Ważne że było miło, czułam się pięknie, goście i my bawilismy sie dobrze,
                wszyscy miło wspominają nasz slub. Czego chcieć więcej?

                Może ktoś ma taki właśnie obraz wesela w głowie - musi wyglądac jak księzniczka,
                a cała impreza musi byc taka jak u kuzynki, u siostry, u mamy, u sasiadki. No i
                co z tego? To niech ma takie wesele jak mu to sprawi przyjemność.

                Poza tym myslę sobie, że może potrzebujemy czasem byc "typowi" i jak wszyscy.
                Przechodzimy przez takie etapy wtajemniczenia: chrzest, komunia, osiemnastka,
                ślub, potem chrzest własnych dzieci, kolejne urodziny, szkoła. Jasne, niektóre
                jednostki walczą bardzo o swoją innośc i odmiennosc. Ale wiekszośc przechodzi
                przez pewne rzeczy wyglądajac tak samo, robiac to samo. Nie uwazam żeby było w
                tym cos złego, aby była to czyjaś "wina".
    • szampanna Re: Polski ślub 09.12.09, 11:14
      coś w tym jest, co pisze zia smile I ja również usiłuję od dawna
      zgłębić istotę tego zjawiska, zaobserwowanego na przykładzie
      własnego męża. Otóż jest to facet z bardzo dobrym gustem (wszak mu
      się podobam, hehe), umie docenić dobre wnętrza, stylową biżuterię,
      gustownie zestawione ciuchy. Ale na hasło ślub włącza mu się -
      uwaga - wielka, rozdęta beza, naciapana falbankami, koronkami,
      perełkani itd. Plus welon i to całe oprzyrządowanie. Nie mogę tego
      po prostu pojąć. Co do całej reszty ślubnych szczegółów, nie
      reprezentuje opcji remizowej, ale to jedno w jego mniemaniu czyni
      pannę młodą wink I zawsze jak taką wystrojoną widzi, wzdycha i
      twierdzi, że córki uszczęśliwi takimi kieckami wink Normalnie mr Hyde.
      I skąd to się bierze, hę?
      • zia86 Re: Polski ślub 09.12.09, 11:46
        Szampanna właśnie o to mi chodzi. smile Mój na początku miał tak samo,
        zawsze sam potrafi wybrać mi świetne ciuchy i biżuterie a jak mu
        pokazywałam kiecki ślubne, to mówił, że za mało ślubne i ma być beza,
        na szczęście jak pokazałam mu inne możliwości to zobaczył, że można
        inaczej. wink Ale coś w tym jest.
        • emily_valentine Re: Polski ślub 09.12.09, 11:56
          Mnie się wydaje, że ta tradycja czyli sztampa wynika z tego, że
          większość ludzi po prostu nie zdaje sobie sprawy, że są inne
          możliwości. Chcą to co widzą dookoła czyli u innych. Winne są też
          lokalne sklepy np. z sukniami, gdzie właścicielka ma taki towar,
          który najszybciej sprzeda, a nie jakieś futurystyczne sukienki, o
          które nikt nie zapyta. A PM kupi taką sukienkę, którą później będzie
          mogła sprzedać na allegro. Bo nie liczy się aż tak bardzo, co jej
          się podoba, tylko żeby później odzyskać jak najwięcej kasy.
        • szampanna Re: Polski ślub 09.12.09, 12:27
          no tak, zia, tylko że mój chłop WIE że można inaczej - tylko mu się
          nie podoba! Wypisz wymaluj jak te panny młode - wiedzą, że są inne
          możliwości, ale i tak wybiorą bezę wink
          Ale tak na poważnie - myślę, że koronnym argumentem jest "raz w
          życiu". Bo mówi się: a kiedy jeszcze welon włożysz? nigdy! A ile
          kiecek jeszcze będziesz miała kolorowych? masę, a białej już nie. I
          tak w ten wzorek. W ten sposób oryginalne pozostają tylko bardzo
          uparte i odporne jednostki.
    • landora Re: Polski ślub 09.12.09, 11:23
      Nie wiem, jak w Ameryce, ale sądząc ze zdjęć moich brytyjskich znajomych
      zamieszczanych na Facebooku, to większość brytyjskich wesel też wygląda tak
      samo. Zazwyczaj jest panna młoda w sukni z gorsetem, którego za diabła nie
      powinna nosić (panny młode z UK najczęściej nie grzeszą szczupłością). Jest
      schemat kolorystyczny, dopasowane do tego druhny w kieckach, które im absolutnie
      nie pasują, są dzieci pary młodej z ich poprzednich związków, chłopcy jiosa
      obrączki, dziewczynki sypią kwiatki... Tort jak nasz, z tym charakterystycznym,
      "angielskim", potwornie słodkim lukrem...
      Róznice są takie, że często panny młode są starsze niż u nas, no i ceremonia nie
      zawsze odbywa się w kościele czy w urzędzie, czasem jest w planerze, czasem na
      sali...
      • zia86 Re: Polski ślub 09.12.09, 11:49
        Nie wiem, mnie się wydaje, jak oglądam zagraniczne serwisy, że jednak
        możliwości stylizacji jest więcej. Są jakieś schematy ale jest ich
        przynajmniej kilka, z których PM może wybierać.
      • gryzikiszka Re: Polski ślub 09.12.09, 11:55
        A mnie się zdaje, że jeszcze jesteśmy po prostu za biedni. Ślub to i tak ogromny wydatek (duża impreza, a w dodatku wszystko co ma w nazwie "ślubne" jest od razu 30% droższe). Prawda jest taka, że praktycznie każda oryginalność to dotatkowe koszty. Dlatego większość osób decyduje się na miejscowego organistę i dekoracje w cenie sali...
        Druga sprawa to chyba brak czasu. Prawdę mówiąc, wybranie tego co konieczne i tak jest już bardzo pracochłonne. Więc gdy słyszę, że tort mogę zamówić w hotelu, gdzie mam wesele, to tak właśnie robię.
        Do Zia: BTW - co uważasz za oryginalne? Bo przecież bierzesz ślub w kościele, dekoracje kwiatowe, całonocna impreza, jedziesz samochodem (nie balonem albo F16), będziesz miec tort, fotografa i kamerzystę... Nie wiem, czy to wszystko takie bardzo oryginalne. Jednak trzymamy się utartych schematów, bo inaczej ślub by się nam pomylił z kinderbalem, stypą albo czymś jeszcze innym.
        • zia86 Re: Polski ślub 09.12.09, 12:17
          Mnie nie chodziło o oryginalny plan całej imprezy, bo wesele musi być
          weselem. Ale o samą stylizacje, jeśli już trzymamy się tych sukienek,
          to przecież oprócz bez, są rybki, półrybki, empire, w litere A i
          mnóstwo pośrednich możliwości i miksów, z tiulu, koronki i jeszcze
          innych materiałów na których się nie znam i nawet na temat bez też
          jest mnóstwo wariacji.
          Tak samo w stylistyce wesela, można mieć różne kolory, różne kwiaty,
          w plenerze, w górach, na elegancko i z przymrużeniem oka.
          Nie wiem czy jedna stylizacja jest aż tak droższa od innej i czy
          chodzi o pieniądze. Bardziej chyba o wspomniany brak czasu i chęci.
          • gryzikiszka Re: Polski ślub 09.12.09, 12:24
            No to chyba stylizacje są różne...
            A różnica w cenach jest. Jeśli chcesz wydać na sukienkę np. 1000 zł to raczej nie poszalejesz. Wiele osób pewnie też kupuje na przecenach, wypożycza itp. - wtedy wybór jest automatycznie mniejszy. I tak ze wszystkim: storczyki, bardziej oryginalne niż róże i tulipany, są droższe. Chcesz inną muzykę w kościele? Ok. Płacisz i jeszcze często opłacasz miejscowego organistę (odstępne za to, że on sobie nie zarobi). Jakiś alkohol inny niż wódka i wino - od razu koszty. O jedzeniu nie wspomnę. Ostatnio patrzyłam na fotografów - najtaniej chyba wybrać ofertę ze zdjęciami w studio - ze sztuczną kolumną w tle. Myślę, że jednak koszty grają dużą rolę.
            • misself Re: Polski ślub 09.12.09, 22:36
              Storczyki oryginalne?!
              Teraz w tak wielu miejscach są storczyki (zakłady usługowe, galerie handlowe,
              sklepy, restauracje, domy prywatne niezależnie od stylu wnętrza, nawet ostatnio
              w filmie s-f widziałam storczyki!), że w ogóle przestały być ciekawe i
              oryginalne. Stałam się storczykową antyfanką, mimo że zawsze lubiłam te kwiaty.

              Choć fakt, że są droższe niż tradycyjne róże czy tulipany.

              Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że między storczykami, różami i tulipanami jest
              od groma innych możliwości. Tulipany są botaniczne, crispy, papuzie,
              strzępiaste, niektóre odmiany róż wywołują wręcz wątpliwości, czy są różami. I
              tak samo jest z innymi rzeczami.

              To nie jest kwestia kasy, tylko kwestia niewiedzy o istnieniu innych możliwości.
              • gryzikiszka Re: Polski ślub 10.12.09, 10:51
                misself napisała:


                >
                > Jednak trzeba wziąć pod uwagę, że między storczykami, różami i tulipanami jest
                > od groma innych możliwości. Tulipany są botaniczne, crispy, papuzie,
                > strzępiaste, niektóre odmiany róż wywołują wręcz wątpliwości, czy są różami. I
                > tak samo jest z innymi rzeczami.
                >
                > To nie jest kwestia kasy, tylko kwestia niewiedzy o istnieniu innych możliwości
                > .
                No dobra, wiedziałam że o kwiatach nie powinnam się wypowiadaćsmile Nie znam się specjalnie.
                Ale nadal myślę, że często to kwestia kasy. Po prostu te najbardziej popularne rzeczy są najtańsze. Tak mi się wydaje na tym etapie przygotowań. Albo mam taki gust/: W każdym razie, jak widzę coś ładnego i ciekawego, to na ogół się okazuje, że jest to drogie. Pewnie niektóre rzeczy da się zrobić tanio i oryginalnie, ale już przy tych rzeczach, na które idzie najwięcej kasy (sala, muzyka, fotograf) raczej ciężko znaleźć coś fajnego i taniego. Jak ktoś umie grać/fotografować, to się ceni i tyle.
                • zia86 Re: Polski ślub 10.12.09, 11:35
                  Jeśli chodzi o kwiaty to jest przecież mnóstwo polnych kwiatów. Albo
                  innych rozwiązań, u mnie na sali pani Ewa robiła dekoracje z takiego
                  jakby suszu a akcentami były tylko kule z różowych róż, wyglądało
                  super a kosztowało naprawdę grosze. I dużo jest takich rzeczy. Na
                  innym forum widziałam dekoracje za PM, ich zdjęcie, fotograf zrobił
                  im w gratisie(dziewczyna poleciała do salonu w którym kupuje suknie i
                  tam jej na chwile wypożyczono jakąś suknie), zrobili zdjęcie,
                  wrzucili do sepii(akurat takie kolory im pasowały) dali do wywołania
                  w kodaku na wielkim formacie i była inny i oryginalny "ołtarzyk" za
                  PM. Całość kosztowała 150 zł, czyli koszt wywołania na takim wielkim
                  formacie zdjęcia.
                  Zaproszenia można zrobić w formie filmowej, można poprosić o to
                  kamerzystów, ale to byłby większy koszt, albo samemu wziąć kamerę
                  pożyczyć i nagrać, każdy komputer jest wyposażony w prosty program do
                  obróbki filmów i można sobie samemu zmontować, wsadzić do pięknych
                  pudełek i takie dać. Można też normalne zaproszenia zapakować w
                  pudełka które można samemu ozdobić. Jeśli ma się np. zaproszenia
                  romantyczne, to wsypuje się np. płatki róż(albo co komu się podoba),
                  wiąże kokardą w dobranym
                  kolorze i tyle, już jest coś innego. Jak ślub jest w morskim
                  klimacie, to zaproszenia w butelce, też proste do zrobienia. Całość
                  to też myślę, że będą to
                  grosze. I jest naprawdę mnóstwo takich rzeczy.
                  • gryzikiszka Re: Polski ślub 10.12.09, 11:48
                    Jest dużo takich rzeczy. Ale to są drobiazgi w porównaniu z tymi sprawami najdroższymi i najbardziej widocznymi. Nie mówię, że wszystko jest kwestią kasy, ale uważam że sporo od tego zależy.
                    A tak w ogóle,to myżlę, że bardzo dużo się zmieniło. Np. jeszcze całkiem niedawno nie było chyba wieczorów panieńskich/kaawalerskich. I faktycznie wiele rzeczy było na jedno kopyto. Ostatnio byłam na kilku weselach i było dość różnorodnie. Nikt nie podjechał czołgiem, ale pojazdy, suknie, atrakcje, wystrój były różnorodne. Więc chyba nie jest tak najgorzej z nami.
        • misself Re: Polski ślub 09.12.09, 12:26
          gryzikiszka napisała:

          > A mnie się zdaje, że jeszcze jesteśmy po prostu za biedni.

          A mnie się tak nie wydaje. Kilkukrotnie widziałam sukienki sprowadzane za
          ciężkie pieniądze z zagranicy, które fasonem nie różniły się od klasycznych
          rodzimych produkcji. Były piękne, owszem, ale nie zawsze pasowały pannom młodym.

          To nie jest kwestia kasy, tylko kwestia sposobu myślenia. Po prostu w
          świadomości większości są bezy i są suknie nie-ślubne.
          • landora Re: Polski ślub 09.12.09, 13:08
            No właśnie, te zagraniczne kiecki są baaardzo często równie "bezowate", jak te
            nasze! I gorsety też są w modzie, chociaż naprawdę niewiele znam panien młodych,
            którym do twarzy w gorsecie. Nie mówię tu o super drogich hiszpańskich
            projektantach, tylko o takiej zagranicznej masówce - wystarczy spojrzeć tutaj:
            landybridal.com/Product/sort4-1.html (firma szyjąca "na wzór"). Prawie
            same gorsety!
    • annataylor Re: Polski ślub 09.12.09, 12:26
      ja bym chciała mieć na weselu meksykańska muzykę ludową smile i
      zamierzam tego dopiąć tongue_out

      myślę, że to fajny pomysł i na pewno nie będę się trzymać
      schematu "bo tak wypada, bo tak powinno być"
      • aneta-skarpeta Re: Polski ślub 09.12.09, 12:50
        a ja, gdybym miala miec wesele, to bym miała muzyke na zywo- nigdy
        dj'a. I koniecznie musiały by byc hity typu krawczyk, a i disco polo
        musiałoby byc. a czemu? bo mam rodzine z wiejskimi korzeniami,
        ktorzy lubią sobie podjesc po polsku, napic po polsku i potańcowac
        przy "jestes szalona"wink....a jakby była cygańska muzyka to by sikali
        po nogachwink

        na siłe bym ich nie nawracała, a niech się bawią, na zdrowie
        • milen-a7770 Re: Polski ślub 09.12.09, 13:23
          Io o to właśnie chodzi żeby każdy dopasował wszystko do siebie i
          swoich gości. Wiadomo goście na weselu są różni i trzeba mieć też
          różnorodną muzykę żeby każdy znalazł coś dla siebie. Ja sama bywałam
          na weselach takich gdzie był i Krawczyk i" jesteś szlaona " było
          obowiązkowe, było polskie jadło i picie i byłoooooooooo super smile A i
          były też poprawiny z zespołem.Byłam też na takim gdzie był GJ i
          jedzenie było bardzo wyszukane, mi to pasowało bo była okazja
          popróbować nowych smaków i też było fajnie.
          • milen-a7770 Re: Polski ślub 09.12.09, 13:25
            DJ oczywiście smile
      • prunilla Re: Polski ślub 09.12.09, 13:26
        Zgaddzam sie z wiekszooscia przedmowczyn : nie ta sila nabywcza, nie
        ta otwartosc na zmiany.
        Ale za Chiny nie moge zrozumiec jak to sie dzieje ze do worka z
        napisem (polska) Tradycja wrzuca sie brak oglady?

        Beza z satyny grozna nie jest, to tylko inne poczucie
        piekna. "Tradycyjne" menu bez pieczonych glowonogow moze byc
        uklonem w strone gosci, bo w europejskiej kulturze goszczenia mysli
        sie najpierw o nich - potem o sobie.

        Ale juz stawianie na stolach wodki i wedlin z ciastami w trakcie
        cieplego posilku, przetaczanie sobie jajeczka/macanki walkiem,
        tanczenie wylacznie z partnerka z ktora sie przyszlo, wierszyki o
        pieniadzach w zaproszeniu, stroje wieczorowe, lzawe spektakle ku
        czci zyjacych rodzicow to nie sa dajace sie obronic "tradycje", ale
        zwykle BURACZENIE, ktore z wychowaniem i kultura swietowania w TEJ
        czesci swiata (tak, wiemy ze Chinczycy bekaja w podziekowaniu, ale
        my w Europie nie) nie bedzie miec nic wspolnego...


        • aneta-skarpeta Re: Polski ślub 10.12.09, 09:43
          prunilla napisała:

          > Ale juz stawianie na stolach wodki i wedlin z ciastami w trakcie
          > cieplego posilku, przetaczanie sobie jajeczka/macanki walkiem,
          > tanczenie wylacznie z partnerka z ktora sie przyszlo, wierszyki o
          > pieniadzach w zaproszeniu, stroje wieczorowe, lzawe spektakle ku
          > czci zyjacych rodzicow to nie sa dajace sie obronic "tradycje",
          ale
          > zwykle BURACZENIE, ktore z wychowaniem i kultura swietowania w
          TEJ
          > czesci swiata (tak, wiemy ze Chinczycy bekaja w podziekowaniu, ale
          > my w Europie nie) nie bedzie miec nic wspolnego...



          no nie do końca moim zdaniem to buraczenie

          w Polsce jest tradycja " czym chata bogata". Uwielbiamy ( tak
          tradycyjnie po g óralsku czy po wiejsku) sobie dobrze podjesc, a
          zakąski na stołach są do picia wódki, zeby miedzy posiłkami mozna
          bylo sobie cos skubnąc.
          Na jamajce pewnie śluby sa na plazy i pala skręty- tak tradycyjnie-
          u nas pija wódke pod sledzika i kawałek świni.

          pamietam, jak byłam na takim prawdziwym wiejskim weselu- z tymi
          wszystkimi obrzadkami- tłuczenie talerzy przed slubem itd, z
          bramkami itd. kobity 3 dni wcześniej wszystko same robiły- zjechały
          się do tego wszystkie ciotki i babki. wszystko stało na stołach,
          każdy sobie nakładał. Dania obiadowe nie były wyrafinowane, ale
          wszystko było bardzoooo dobre, a ciasta to w szczególności. Na
          szczęście od początku stały na stołach to można było sobie jeść raz
          śledzia, raz szarlotke, raz świniaka, raz serniczekwink


          dla mnie to jest własnie fajne, że ludzie cenia sobie regionalne
          tradycje, a nie robią wszystko "po europejsku". Wiadomo, ze jak sie
          ma rodzine dyplomatów to inaczej zrobi sie wesele, ale jak ja mam
          rodzine ze wsi, a Ci co mieszkają w mieście to uwielbiają wieś to
          po kiego mam im wciskać wersale?


          na weselu goście maja sie dobrze bawić, nawet jesli beda kiwac sie
          za stołami przy muzyce " na lewo, na prawo, w góre i w dół"
          • misself Re: Polski ślub 10.12.09, 10:41
            aneta-skarpeta napisała:
            >
            > dla mnie to jest własnie fajne, że ludzie cenia sobie regionalne
            > tradycje, a nie robią wszystko "po europejsku". Wiadomo, ze jak sie
            > ma rodzine dyplomatów to inaczej zrobi sie wesele, ale jak ja mam
            > rodzine ze wsi, a Ci co mieszkają w mieście to uwielbiają wieś to
            > po kiego mam im wciskać wersale?

            Przecież właśnie o to chodzi smile Ja w Polsce obserwuję odwrotny trend - rodzina
            z miasta od pokoleń, ale próbuje kultywować wiejskie tradycje, wypaczając je po
            drodze i wynaturzając.

            "Bo tradycja". Jaka tradycja, ja się pytam? W mojej rodzinie od trzech pokoleń
            co najmniej nie odbywały się błogosławieństwa rodziców. Ale w imię tradycji
            powinnam takowe mieć, prawda? Wszystkie koleżanki twierdzą, że owszem. Że jak
            to, bez błogosławieństwa. A przecież to byłoby po prostu głupie. Zwłaszcza że
            mój Tata jest protestantem.
    • sanvitalia Re: Polski ślub - florystycznie 09.12.09, 13:21
      nie lubię generalizowania, ale z reguły jakieś ogólne wrażenia i spostrzeżenia
      są. z mojej florystycznejwink strony:
      - najlepiej jakby wszędzie dodać dużo tiulu, dużo dużych kokard wszędzie od
      bukietu, po samochód, ławki i krzesła w kościele. Jednym słowem tiul i kokardy
      muszą być;
      - kiedyś, jeszcze 2-3 lata temu jak panny młode pokazywały zdjęcia sukni to 99%
      to gorset + bardzo szeroki dól z drapowaniami, upięciami, falbanami. teraz już
      jest dużo większa różnorodność, coraz więcej jest prostych, nieprzeładowanych sukni;
      - loki. może wszystkie chodzą do jednej fryzjerki :p

      smile)
      • tomelanka Re: Polski ślub - florystycznie 09.12.09, 14:52
        to co? mam wlosy teraz prostowac? ja wiem, ze nie o to Ci chodzilo, ale
        zobaczycie zdjecia i bedzie, o, loki, jak reszta smile
        • sanvitalia Re: Polski ślub - florystycznie 09.12.09, 16:07
          naturalne loki są fajnesmile z resztą to bardzo widać kiedy dziewczyny mają
          sztuczne loki - duże, sztywne. nie wkleję przecież zdjęcia z prawdziwego ślubu
          żeby podać jako przykład smile
          • zia86 Re: Polski ślub - florystycznie 09.12.09, 16:10
            Ja tam będę mieć jakąś wariacje na temat loków bo po prostu dobrze w
            nich wyglądam. wink Ale loki też mogą być różne.
    • rzmija Re: Polski ślub 09.12.09, 13:40
      Wg. mnie sporo w tym winy branży ślubnej. Oglądałam ostatnio suknie z salonu w
      mieście wojewódzkim ale dużo mniejszym niż Warszawa czy Kraków. I wszystkie
      modele były bezowate, koniecznie z takim samym dekoltem. W wielu miejscach robią
      torty na stojakach bo tak im wygodniej. Wiadomo, że można znaleźć lepszy salon i
      lepszego cukiernika ale niekoniecznie młodych na to stać. Suknie z Madonny są
      dla wielu poza zasięgiem. Poza tym jak ktoś pochodzi z małego miasteczka to
      nawet jeśli go stać musi niejako brać co jest, bo nie ma np. eleganckiego hotelu
      tylko same domy weselne.
      • chocoladette Re: Polski ślub 09.12.09, 15:33
        Nie wiem, czy ktoś już o tym wspominał, bo nie mam niestety czasu czytać teraz
        całego wątku, ale ja przede wszystkim widzę duży rozdźwięk pomiędzy ślubami
        prezentowanymi na różnych forach a tymi, które mam okazję podejrzeć gdzieś
        osobiście.
        • zia86 Re: Polski ślub 09.12.09, 15:33
          Mam to samo, ciekawe skąd to wynika?
          • sagaaga Re: Polski ślub 09.12.09, 16:57
            Moje zdanie co do jednolitości:
            - suknia w kształcie litery A pasuje do każdej figury ( zasłania
            szersze biodra czy inne kształty wink... Na rybki czy inne kroje może
            sobie pozwolić znacznie mniej dziewczyn...

            - kok - trzyma się najdłużej- a większość dziewczyn idzie do
            fryzjera rano, ma przed sobą: ubieranie, błogosławieństwo, często
            plener, ceremonię , życzenia , wesele... Dodatkowo w naszym klimacie
            pogoda może być różna - więc fryzura może się popsuć...



            więc ta jednolitość wynika może tylko i wyłącznie z "praktyczności"
            Polek??


            nie wiem..
            ale przygotowując nasz ślub i wesele nie zastanawiałam się nad tym
            by być oryginalną , chciałam po prostu czuć się dobrze i by równie
            dobrze czuli się moi goście.

            Zarówno ja jak i goście byli zachwyceni więc chyba było dobrze wink

            Sagaaga
          • monikapers Re: Polski ślub 09.12.09, 17:02
            ja tez zgadzam sie z opinia, ze na forum wklejamy miliony przepieknych zdejec, a
            pozniej kazda z rzeczy osobno i wszystko razem wyglada duzo gorzej. mysle, ze
            trudno jest jednorazowo ogranac i spiac wszystko jedna stylistyczna klamra,
            czesto mamy ciut inne niz prawda wyobrazenia siebie, naszych gosci, naszego
            pomyslu na wesele.
            ogarniecie calosci jest naprawde duza sztuka i mysle, ze dlatego czesto te
            amerykanskie wydaja nam sie atrakcyjne bo pracuje nad nimi sztab ludzi, branza
            jest rozbudowana i prawdziwie konkurencyjna i rzeczy, z ktorych my jeszcze sie
            wysmiewamy /slynne winietki i inne tzw. duperele/ tam sa standardem.
            przyznacie, ze film, ktory ktos gdzies tu wkleil rosyjskich wesel, technicznie
            sa rewelacyjne. nasza rodzima mysl video zostawia nadal wiele do zyczenia....
            fotografia ogromnie sie zmienila, sztuka dekoracji kwiatowych, styl i
            wyposazenie twz domow weselnych czy restauracji, oferta cukierni i wiele innych.
            ale zgadzam sie, ze wszystko to niestety BARDZO duzo kosztuje, dlatego, jesli
            ktos tych pieniedzy za wiele nie ma, wybiera opcje tzw klasyczna czyli to, co
            jest w polskim standardzie czyli nadal jednak dosc malo wyrafinowanie.

            sa jednak PM, ktore maja duzo samoswiadomosci i dystansu i ich slub mimo, ze bez
            amerykanskiego przepychu przypominaja te z bajki /patrz minimalizm i uroda slubu
            Lilly/ a i wiele innych PM z naszego forum zrobilo to nie dosc ze pieknie to
            samodzielnie.

            Tradycja to cos zupelnie innego, jesli chcemy miec w repertuarze tzw
            blogoslawienstwa, przyjazdy pana mlodego, oczepiny, podziekowania, gorzko gorzko
            i inne typowo polish rzeczy to juz indywidualna sprawa kazdej Pary. I z tym sie
            nie dyskutuje.
            • kattie7 Re: Polski ślub 10.12.09, 00:09
              ja chyba zgadzam się najbardziej z foczkaka, że ślub to jeden z
              takich tradycyjnych etapów w życiu, przez który większość ludzi
              przechodzi i w związku z tym chcą, żeby spełniała jakieś
              stereotypowe oczekiwania odnośnie tej chwili...tak samo jak Boże
              Narodzenie ma być ze śniegiem, choinką i karpiem na stole.
              Czuję się częścią tej tradycji, chcę na swoim ślubie mieć jakieś
              elementy, dzięki którym poczułabym się jakoś symbolicznie włączona w
              długi rząd innych panien młodych...dlatego na przykład nie biorę pod
              uwagę sukni innej niż biała, długa do ziemi. Wiele innych elementów
              z polskiej tradycji weselnej mi nie pasuje, ale nie chciałabym się
              całkiem od niej oderwać.
              Ale to nie znaczy, że mam się całkiem wpisać w stereotyp. W
              stereotypowym polskim weselu nie pasuje mi zbyt wiele rzeczy, żebym
              się na taki schemat bezkrytycznie zgodziła.
          • aneta-skarpeta Re: Polski ślub 10.12.09, 09:35
            zia86 napisała:

            > Mam to samo, ciekawe skąd to wynika?

            może dokładnie tak samo jest ze ślubami amerykańskimi? może 99%
            slubów jest na ichniejsze amerykańskie jedno kopyto? a my widzimy
            tego ułamek?
            • zawsze_do_przodu długie 10.12.09, 10:22
              Wydaje mi się, że po pierwsze - zdjęcia ze ślubu powinny nam się
              podobać za 10,20,30 lat - dlatego nie warto podążać ślepo za modą.
              Po drugie powinniśmy się dobrze bawić na swoim weselu - mieć wygodną
              sukienkę, buty, fryzurę itp. Mimo wszystko wesele jest też
              troszkę "dla" najbliższej rodziny. Nie można wg mnie wszystkiego
              robić po swojemu i w ogóle nie liczyć się ze zdaniem mamy, taty itp.
              Oczywiście najważniejsi jesteśmy My, para młoda i przysięga -
              świecka bądź też kościelna. Jeżeli chodzi o wesele - to jeżeli nie
              chcemy różnych typowych obyczajów - to nie wprowadzajmy ich do
              naszej imprezy. Nie można ślepo robić oczepiny jeżeli większość
              panien jest albo smutnych z tego powodu, że nikogo nie mają, albo są
              panny zajęte, które nie chcą łapać bukietu....wiem, że to zabawa,
              ale byłam na weselu, na którym było kilka panien, które naprawdę nie
              czuły się dobrze, jak ktoś je na siłe wołał, aby łapały welon,bukiet
              itp. Jak słyszę "Cudownych rodziców mam" to mnie trzęsie, ale nie
              wszyscy muszą tak źle odbierać ten kawałek. Jak widzę sztucznie
              tańczone walce - to też mnie to śmieszy, ale może ktoś tak chce
              prawda? Nie lubię nadmiaru sztuczności na weselu - nagle panna młoda
              i pan młody wygląda zupełnie inaczej niż na co dzień i ciężko się
              poznać przed ołtarzem smile
              Wesele powinno odzwierciedlać nasze osobowości, charaktery,
              zainteresowania...jeżeli ktoś lubi lata 20,30 - może zorganizować
              takie wesele, jeżeli ktoś uwielbia Toskanię, to może też wprowadzić
              włoskie klimaty, jeżeli ktoś uwielbia buty - to przecież nie musi
              zakładać białych i do tego rajstopy (ble), jest olbrzymi wybór...
              Nie trzeba chodzić na manucure, na makijaż, można to zrobić samemu.
              Niestey często mam wrażenie, że niektórzy w ogóle nie przeżywają
              tego co powinni - to znaczy nie zastanawiają się nad przysięgą, nie
              analizują jej, nie przeżywają nauk, można naprawdę je fajnie
              zorganizować. Koleżanka była na takich wyjazdowych, prowadziło
              małżeństwo i psycholog i ksiądz. Pary dyskutowały na zadany temat,
              słuchały wypowiedzi innych i jeszcze potem musiały do siebie pisać
              listy na 10 tematów, naprawdę ciekawych. O tym co jestdal nich
              najważniejsze w życiu, co im u siebie przeszkadza, jak wyobrażają
              sobie wychowywanie dzieci i wiele różnych tematów. Naprawdę można
              bylo zobaczyć wiele nowych rzeczy o swojej ukochanej osobie.
              Tak też jest wybór, są możliwiości, niektórym się nie chce,
              niektórzy popadają w przesadę, ślub i wesele to pewien etap i tyle.
              Życie po jest najważniejsze prawda? Ślub to 1 h, wesele kilka
              godzin, a przed nami całe życie....i chyba wiele osób o tym zapomina.

              Jest wiele możliwości organizacji ślubu i wesela, prawda jest taka,
              że nie każdy ma czas, żeby szukać 5 miesięcy sukienki, 10 miesięcy
              fotografa, 2 lata czegoś tam jeszcze, ja bym tak była zmęczona
              tematem wesela, że ho....

              • misself Re: długie 10.12.09, 11:15
                Tak jak z całą wypowiedzią się zgadzam, tak jeden fragment mnie uderzył.

                zawsze_do_przodu napisała:
                > niektórzy popadają w przesadę, ślub i wesele to pewien etap i tyle.

                Ślub i wesele to nie jest etap. Ślub to jeden dzień, dzień przejścia między
                etapem stanu wolnego a etapem stanu małżeńskiego. Środek, nie cel.
                • zoselin1987 Re: długie 10.12.09, 11:21
                  misself napisała:

                  > Tak jak z całą wypowiedzią się zgadzam, tak jeden fragment mnie uderzył.
                  >
                  > zawsze_do_przodu napisała:
                  > > niektórzy popadają w przesadę, ślub i wesele to pewien etap i tyle.

                  Zgadzam się z miss.
                  Dziwne,że uważasz,że wesele to pewien etap i już. Owszem etap,ale który jednak
                  zmienia to,że stajesz się żoną, a nie dziewczyną. Że dobro drugiej osoby staje
                  się ważniejsze niż Twoje własne. Naprawdę uważasz,że to nic wielkiego?
                  • zia86 Re: długie 10.12.09, 11:41
                    Ja ślub i wesele traktuje jak pewien rytuał przejścia, bardzo ważny i
                    zawsze zmieniający życie. A do rytuałów powinno się dobrze przygotować.
                    • misself Re: długie 10.12.09, 11:55
                      "Dobrze przygotować" to pojęcie względne. Dawniej rok między zaręczynami a
                      ślubem wystarczał przyszłej pannie młodej do wyhaftowania wyprawy, uszycia
                      kołder i innych takich.

                      Ale tak, ślub to jest rytuał przejścia. Z naciskiem na przejście.
                      • zawsze_do_przodu wyjaśnienia :) 10.12.09, 14:05
                        Wiem, być może źle się wyraziłam, albo nie zrozumiałyście moich
                        intencji. Oczywiście, że ślub to STRASZLIWIE WAŻNY MOMENT, ale nie
                        macie wrażenia, że niektórzy myślą o przygotowaniach, o ślubie, a
                        najlepiej tylko o weselu, bo ślub to taki nudny dodatek, nie chodza
                        do kościoła ale biała suknia i katedra sa obowiązkowe, a nie myślą o
                        tym, jak będzie po ślubie.
                        Czasem zaskakują mnie pary - "nie wiedziałam, że ona nie chce mieć
                        dzieci"....no to o czym oni rozmawiali podejmując decyzję o tym,
                        żeby zostać małżeństwem. Teraz pije dużo alkoholu, ale po ślubie się
                        zmieni itp...ale to już inny długi temat.

                        Podsumowując - ślub - jestem ZA! Bardzo ważny, ale niektórzy
                        popadają w przesadę i robią z przygotowań teatr.
                        Ślub to nie jest szczyt uczuć i szczyt emocjonalny dla danego
                        związku, z którego potem się będzie schodzić. To dopiero początek,
                        który należy ładnie oprawić owszem.
                        • zia86 Re: wyjaśnienia :) 10.12.09, 14:08
                          Ja też tego nie rozumiem, jak można o tym nie rozmawiać. My te kwestie
                          mieliśmy omówione jeszcze przed zaręczynami.
                          • lili-2008 Re: wyjaśnienia :) 10.12.09, 14:39
                            To jeszcze o niczym nie świadczy Zia. Priorytety i poglądy się zmieniają. Jesteś
                            jeszcze bardzo młoda i jeszcze wiele przed Tobąsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka