wielorak 13.08.10, 10:42 zmieścisz sie w kwocie 100tys? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kitka20061 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:11 Tak, zmieści się w kwocie 100 000$. Ale nie z Twojej kieszeni je wyjmie, więc się nie martw. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:16 MZ wątek do usunięcia. Co ciebie to w ogóle obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:31 tak samo mogę spytać co ciebie obchodzi jakie dodatki ktoś dobierze do swojej sukni. jeżeli nie wnosisz nic dodyskusji to się nie loguj Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:50 Z cala sympatia do Zii, ale dla mnie to wyglada troche jak bawienie sie w bogaczy. Bo rodzice biedni nie sa, ale tez nie az tak bogaci, ze mogliby wyskoczyc ze 100tys., na zycie im daja, bo sami nie zarabiaja, mieszkaja w wynajetym mieszkanku, a tu nagle robia wesele za tyle kasy i jada w podroz poslubna do Stanow i biora pokoje za kilaset dolcow za noc. Marzenia marzeniami, ale jak sie nie pracuje i poki co nie ma wiekszych perspektyw na w miare dobrze platna prace, nie ma mieszkania (nawet jakas czesc na wklad wlasny) to robienie wesela za tyle kasy jest dla mnie glupota. Ale kazdy robi jak uwaza. Niektorzy zyje na zasadzie "byle dzisiaj, a potem sie zobaczy". Ja osobiscie planuje zycie (od strony finansowej) troche bardziej perspektywicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:04 Jest wątek Zia-może tam się wypowiedz? Zakładanie osobnego wątku odnośnie osoby która ma już na forum własny to zwykłe śmiecenie... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:17 Przecież nikogo budżet nie interesował. Kazaliście mi nie mówić ile co kosztuje. Nie wiem dlaczego o to pytasz. Odpowiedz Link Zgłoś
kitka20061 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:21 Może chce Was do Urzędu Skarbowego podkablować Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:28 nie przeczytałam calego wątku zia- trzebaby na to tydzień aby być na bierząco, dlatego nie wiem nic o waszym dogadaniu się co do nie podawania ceny. interesuje mnie to z tego punktu widzenia: rozumiem że ktoś może dużo zarabiać i może być go po prostu stać. w odpowiedzi poprzedniczki- z moich pieniedzy napewno nie skorzysta bo jakim prawem (głupota!). osoba która jest tak aktywna na forum jak zia i ma pieniądze na zorganizowanie calego tego przedstawienia- współczuje rodzicom bo pewnie oni sponsorują te wydatki, no chyba że są w stanie spełnić każde kaprysy dziecka i sprawia im to przyjemność PS. w regulaminie nie ma nic na temat nie pytania o kwestie finansowe, które zreszta nieraz były poruszane na tym forum Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:32 Chodziło o to, że na początku w dobrej wierze i oczekując pomocy podałam budżet i zostałam całkowicie zjechana, więc już tego nie robię. A za wesele płacimy sami, różni ludzie mają różne marzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:53 zia86 napisała: > Chodziło o to, że na początku w dobrej wierze i oczekując pomocy > podałam budżet i zostałam całkowicie zjechana, więc już tego nie > robię. > A za wesele płacimy sami, różni ludzie mają różne marzenia. Sami? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:56 Proszę nie zaczynajmy tego tematu znowu. Tak sami, może oprócz mojej sukni ślubnej za którą bardzo chcą zapłacić rodzice. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:02 To jest po prostu dla mnie nie do pojęcia. Bo jestem Twoją równolatką (mniej więcej), pracuję od ponad dwóch lat, zarabiam, utrzymuję się sama i nie stać mnie na zrobienie sobie takiego wesela. Nie stać mnie też również na zakup mieszkania, które chyba bardziej by mi się przydało. Ty nie zarabiasz. Więc jak, w totka powinnam zacząć grać? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:06 Mamy nazwijmy to dobre podstawy, plus trochę szczęścia. Ale tak jak pisałam, coś za coś, nie ma tak, że mamy absolutnie na wszystko i oprócz tego na taki ślub. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:13 Czyli? No wytłumacz mi. Bo jeśli kasę odziedziczyłaś albo odkładasz z prezentów od dobrej cioci, to ciężko stwierdzić, że "sama finansujesz" Tym bardziej, jeśli mieszkanie, samochód i cały dobytek sfinansują Ci rodzice, a Ty nie będziesz musiała już zawracać sobie tym główki... Zia, lubię Cię, wg mnie możesz wydać na to wesele zarówno 100 tys. jak i okrągły milion. Whatever. Ale nie obrażaj mnie i innych ciężko pracujących dziewczyn stwierdzeniami, że sama finansujesz... Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:15 Pieniądze idą z naszej kieszeni jeśli o to chodzi. Nigdzie nie mówiłam, że mieszkanie, samochód itd. sfinansują rodzice. Samochód kupuje niedługo narzeczony, a na mieszkanie to akurat będziemy pracować(znaczy ja będę) i będzie trochę na kredyt, znaczy będziemy mieć ciasto i zjemy ciastko. Choć rzeczywiście rodzice zaproponowali, że mieszkanie nam urządzą ale wolelibyśmy ich nie naciągać i sami to zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:20 Ale zarobiłaś je czy nie? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:44 A co to przesłuchanie? Jeśli chodziło ci o to czy poznaliśmy jak się na takie pieniądze zarabia to odpowiedź brzmi tak a ile to jest w procentach(prawdę mówiąc nie potrafię tego nawet określić ) to co to ma do rzeczy? Jeśli byśmy nie mieli robilibyśmy oszczędnej ale tak się złożyło, że mamy, nie ukradliśmy, nie wzięliśmy nawet od rodziców więc nie rozumiem o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:55 Ale nie ma różnicy, czy odziedziczyłaś w spadku po babci, czy rodzice Ci to dali... Jeśli otwarcie deklarujesz, że nie pracujesz, a z drugiej strony chwalisz się, że sama finansujesz takie wesele, to jak ma się czuć cała reszta "pospólstwa"? A jeśli ktoś sam zarobił na swoje wesele, od a do z, no i nikt mu nie dał ani mieszkania ani samochodu, to czy to jest takie samo "finansowanie wesela" jak Twoje? Uważam, że naginasz prawdę. Wkurzasz się, że ludzie na Ciebie jadą, że naciągasz rodziców na kupę kasy. Twoja sprawa, Twoja i Twoich rodziców, to są pewnie inteligentni ludzie, skoro się takiej kasy dorobili, więc swoje rozumki mają. Ale bądź choć trochę szczera w tym wszystkim, a przede wszystkim - nie oszukuj siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:06 Ok, jeszcze raz. Nie bierzemy kasy od rodziców, jeśli się uprą to kupią mi sukienkę i nic poza tym. To jest fakt. Rodzice nie kupują nam też mieszkania ani samochodu. Jedyne co chcą nam kupić, to urządzić mieszkanie, nie wiemy czy z tej propozycji skorzystamy. To są fakty. Zarobiliśmy trochę na wesele, znaczy ja bo narzeczony nie może, jednak większość pieniędzy mamy(nie od rodziców), jeszcze nie mamy do końca. Są to nasze pieniądze i przecież moglibyśmy je przeznaczyć na cokolwiek, moglibyśmy powiedzieć rodzicom, że oni mają nam finansować wesele a my te pieniądze wydamy na inne swoje przyjemności, jednak chcemy odciążyć rodziców i za swoje fanaberie płacimy sobie sami. Nie zarobiliśmy od a do z na nasze wesele i tego nie kryje. Jednak nie jest też tak, że rodzice nam finansują wesele. Nie mam nic do ludzi którzy zapracowali sobie sami na całe wesele, czy też do takich którym wszystko opłacili rodzice i nigdy nikogo nie uważałam za pospólstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:18 Czyli fakty są takie: może i coś tam zarobiłaś, ale nie dużo. Resztę macie, albo będziecie mieć, z "innych źródeł". Jak dla mnie - sama nie finansujesz. Z resztą, taka hipotetyczna sytuacja. Dziedziczysz 500 tys. po babci. Babcia pracowała na to całe życie, odkładała, oszczędzała. Ty dostajesz kasę i wydajesz całość na swoje wesele. Kto faktycznie je sfinansował? I drugie pytanie: czy babcie potrafią aż tak bardzo kochać swoje wnuczki, że zgodziłyby się na przehulanie dorobku swojego życia w ciągu dwóch dni? "Moje" pieniądze to jest pojęcie względne. Możesz mieć pieniądze bo dostałaś je od kogoś. Możesz mieć pieniądze, ale w zamian być zobowiązana do posłuszeństwa i postępowania zgodnie z poleceniem rodziców. Możesz mieć pieniądze, ale musisz co miesiąc spłacać ratę za mieszkanie. Pieniądze będą naprawdę Twoje, jak sama na nie zarobisz i będziesz miała swobodę dysponowania nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:26 Naprawdę nie wydamy 500 tys na wesele, nawet blisko tej kwoty nie będziemy. I nawet nie mamy takich pieniędzy. No chyba nie sądzisz, że ktokolwiek postąpiłby wbrew czyjeś woli? I nie wydajemy całości na wesele. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:29 blisko 500 może nie ale blisko 200tys pewnie tak. to jest kupa pieniedzy jak na 1 dzień. ja nawet jak słyszę, że ktoś organizuje wesele za 80tys to się zastanawiam czy nie spadł z drzewa. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:33 Ok, to był przykład. 500, 100 - nie ma znaczenia. I nie mówię o postępowaniu wbrew czyjejś woli - w moim przykładzie "babcia" zostawiła po sobie spadek, czyli zmarła była. Swojej woli nigdy nie wyraziła, nigdy jej pewnie taki pomysł nie przyszedł do głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:21 to dla mnie trochę niezrozumiałe- jak można nie pracować i sie dorobić? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:27 Ale my nie jesteśmy dorobieni, jeszcze trochę nam zostało do takiego stanu. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:35 w takim razie jak można nie pracować i "mieć" pieniądze? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:44 No jak to jak? Na mieszkanie się kredyt bierze. To że rata będzie ponad 2000zł, to co z tego? Jakoś się je zarobi. Do tego opłaty - 1000zł. Paliwo do autka, ubezpieczenie, jedzenie, rachunki za tel... A gdzie kasa na wyjścia? Gdzie forsa na wakacje, ubrania, kosmetyki? Pamiętajmy, że pracuje tylko Zia, która ma zamiłowanie do luksusu. A jeszcze warto by było co nieco zaoszczędzić, z pracy zawsze mogą wywalić. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:50 Ale narzeczony ma też pieniądze. Jakoś teraz sobie radzimy płacąc prawie 2000 za mieszkanie, nie będziemy musieli całego 2000 zł za rate płacić. Spokojnie, naprawdę sobie wszystko obliczyliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:53 Nie? Mieszkanie w Krk to ~500.000zł. Rata kredytu bez wkładu własnego to ponad 2000zł. I litości teraz sobie radzicie, bo Was rodzice finansują. Żadne z was nie zarabia. Jak tu mówić o dawaniu sobie rady... Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:54 A przepraszam, do Wawy się sprowadzacie. No tu to te 500k starczy na 50m2 w stanie developerskim. Co dla rodziny 2+1 jest przyciasne. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:58 Ale czemu 2+1, my nie planujemy dzieci po ślubie, dopiero po 30. I mieszkanie kupimy w stanie deweloperskim około 60 metrowe, spokojnie nam takie wystarczy na początek. I ceny są lepsze niż w Krakowie. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:05 60m2 w Warszawie w godziwej lokalizacji to tak z 600.000zł trzeba liczyć (z miejscami postojowymi). Mieszkam tu od urodzenia i znam ceny nieruchomości. Znam też rynek pracy. IMO żyjesz w świecie złudzeń i możesz się boleśnie rozczarować przyjeżdżając do Warszawy. Tu dobrze zarabiają specjaliści, znajomy tuż po aplikacji kokosów nie ma, a to jeden z lepszych na roku ludzi. 2+1 przyszłościowo, czyli mieszkanie większe nie ciasne 40-50m2. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:12 Kiedy będzie +1 to zmienimy mieszkanie. Ja będę konsultantką ślubną i to umiem robić dobrze, mam do tego predyspozycje, wiedzę a nawet doświadczenie. Poza tym mogę też robić rzeczy około ślubne, już je robię i zarabiam. Ale nie będę wam zdradzać wszystkich swoich pomysłów. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:14 Straszne jest to, że w to wierzysz. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:19 szczerze to mi juz pod jakis obled podchodzi.Masz doswiadczenie pracujac 2miesiace jako konsultantka i oragnizujac wlasne wesele.Boshhhh.Zia zejdz na ziemie albo wiecej nie pal trawki. Eee w sumie po co sie produkuje, zycie postawi cie szybko do pionu i mysle, ze twoja reka wyladuje niestety w nocniku.Jak to ktos madry powiedzial: MARZENIA SIE SPELNIAJA; ALE NIE TAK I NIE WTEDY KIEDY TEGO CHCEMY Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:24 A skąd wiesz co ja robię? Prowadzę nawet niektórym forumkom wesela ale nie do wszystkiego muszę się przecież przyznawać. Jak na razie to do mnie ludzie zwracają się o poradę, ze swoimi usługami itd. a nie odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:32 Do mnie tez ludzie sie zwracali o porade, bo swego czasu organizowalam wesela na spolke z moja mama, ale nigdy by nie przyszlo mi do glowy nazwac sie dlatego konsultantka slubna 500zl za pomoc przy strojeniu to bylo maksimum zejdz na ziemie Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:38 To czemu konsultantki nie będę wymieniać firm, biorą np. po 20% budżetu i są pary(i to nie mało) które się na to godzą. Ja nie mówię, że ja będę tyle zarabiać ale tacy ludzie naprawdę istnieją i ich praca nie sprowadza się do strojenia auta. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:49 Zobacz ile jest bogatych w Polsce, a potem podziel to miedzy wszelkie konsultantki slubne, wyjdzie ci ile par trafisz przy duzym szczesciu, ktore ci dobrze zaplaca, pomijajac to, ze jako nowicjuszka masz male szanse zgarnac gruba rybe, zarabiaja ci, ktorzy w branzy siedza mocno i dlugo. Odpowiedz Link Zgłoś
miss.mirabelka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 19:47 Typowe: najlepiej usiąść i narzekać, bo jak ktoś ma pomysł na siebie i swoje życie to trzeba mu od razu dokopać. A co sobie dziewucha będzie wyobrażać, że jej się uda. Bezczelna zamiast płakać jak jej źle ma entuzjazm i wiarę w siebie. Więc na wszelki wypadek trzeba jej udowodnić, że jest głupia. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 20:45 A to Zia ma jakiś plan? Zia ma widzimisię w postaci agencji planującej wesela. W kilka dni nauczy się tego jak prowadzi się firmę, założy spółkę z o.o nie mając pojęcia co to takiego i będzie zarabiać kilkanaście tysięcy od razu. W wieku 5 lat miałam pomysł na siebie i swoje życie - zostanę kosmonautką. W wieku lat 10 zrozumiałam, że poza CHCĘ jest jeszcze kilka czynników warunkujących powodzenie planu. Wybacz ale jakby miała entuzjazm i prawdziwe chęci otworzenia swojej firmy, to już teraz zamiast wybierania odcienia tortu, układu kwiatków i koloru świeczek, zaczęłaby czytać o zakładaniu własnej działalności. Zbierać informacje o wymaganych dokumentach, żeby się do inkubatora dostać, tworzyć biznes plan, nawiązywać kontakty z warszawskimi florystkami, stylistkami, fotografami, kamerzystami. Wyszukiwanie ciekawych sal weselnych w okolicy Warszawy, czytanie ofert... To sporo pracy. Zia nie może własnego wesela sama ogarnąć i planuje je od 2 lat... a to 2 dni z życia. Planowanie własnej firmy, która ma pozwolić jej na dostanie życie przez długie lata, wydaje się bardziej skomplikowane. Znając wątki ślubne, będzie pewnie konkurs na nazwę firmy - z 2000 postów na forum jak nic. Później okaże się, że domena zajęta - kolejne 2000 postów żeby wybrać inną nazwę. Następnie logo! Kolejne tysiące postów, najpierw żeby wybrać odpowiedniego grafika, później decyzja jak to ma wyglądać, pierwsze szkice, wreszcie widzimy logo, wątek z poprawkami... Strona internetowa... kolejne gorące dyskusje. A ktoś się tu martwił, że Zia się po ślubie nie odnajdzie. Ja widzę spore możliwości. Jakby co znam świetnych grafików, tworzących layouty stron czołowych firm. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 23:41 OMG!!! Taka piękna dyskusja mnie ominęła. I wyjedź tu człowieku na wakacje. Ale już jestem z powrotem. A tu tak ciekawie - i o prochach, i o wizjach, i o kasie, mieszkaniach, biznesie. A nad tym wszystkim krąży wielki motyl. Arwena, nie poznaję koleżanki, jakaś ewolucja tu zaszła pod moją nieobecność. Podziwiam Twoją wytrzymałość. Długo się opierałaś ale w końcu pękłaś. Ale chyba tylko święty by nie wytrzymał . Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 23:48 Areta! A ja się martwiłam co się z tobą stało. Ale już jesteśmy w komplecie. Najpierw wróciła Joanka a teraz ty. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 23:51 Dziękować, dziękować!!! Ja jestem jak bumerang, zwsze wrócę. Na to możesz liczyć . Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 16.08.10, 01:23 Przyznam, ze nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:22 zia86 napisała: > Kiedy będzie +1 to zmienimy mieszkanie. > Ja będę konsultantką ślubną i to umiem robić dobrze, mam do tego > predyspozycje, wiedzę a nawet doświadczenie. Poza tym mogę też robić > rzeczy około ślubne, już je robię i zarabiam. Ale nie będę wam > zdradzać wszystkich swoich pomysłów. Jakby tak bylo to bys nie potrzebowal sztabu ludzi do zalatwiania Twojego slubu i wesela. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:29 Ale ja mam ochotę mieć sztab ludzi. To ja teraz jestem PM i mam ochotę poczuć się jak PM. Już to kilkakrotnie pisałam, lekarz nie leczy własnej rodziny a ja mam tak samo emocjonalny stosunek do swojego ślubu i wesela. Odpowiedz Link Zgłoś
niektorymodbija Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:02 Przejrzalam z ciekawosci oferty mieszkan w Krakowie... W Warszawie az za dobrze wiem jakie sa. I Tobie szczrze radze je przejrzec zanim radosnie sie przeprowadzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:05 Przeglądamy od czasu do czasu. Bardzo nam się podobają, mieliśmy kilka takich do których moglibyśmy się już wprowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
niektorymodbija Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:40 Ja nie mowie,ze mieszkania w moim ukochanym rodzinnym miescie sa brzydkie Mialam na mysli przejrzenie ofert cenowych i porownanie z Krakowem, bo zastanowilo mnie,ze uwazasz,ze sa tansze w W-wie. (chyba,ze cos zle zrozumialam). Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:42 Są naprawdę tańsze. Ceny w Krakowie osiągają chory poziom. Albo inaczej, nie są tańsze ale za tą samą cenę można dostać więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
niektorymodbija OT mieszkaniowy 13.08.10, 18:10 No chyba sie do Ciebie zglosze z porada jak znalezc tansze niz w Krakowie mieszkanie - tylko poczekam az sie dochrapie zdolnosci kredytowej Ale powaznie - uwazaj jak bedziesz szukala, bo naprawde podejrzane mi sie wydaje,ze takie atrakcyjne ceny znajdujesz - moze np. nie zdajesz sobie sprawy w jakich dzielnicach? To pytanie retoryczne i dobra rada Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: OT mieszkaniowy 13.08.10, 18:19 Ale rozmawiamy o kupnie? Do kupna to się aż tak bardzo nie przyglądałam ale znalazałam na Mokotowie mieszkanie za 400 albo 430 tys tylko nie pamiętam czy z garażem czy bez. A w Krakowie mieszkanie np. w Wiślanych tarach to koszt 550 tys. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: OT mieszkaniowy 13.08.10, 18:49 Zia, a gdzie dokładnie na Mokotowie? Bo jeśli koło Trasy Siekierkowskiej to cena mnie wcale nie dziwi. Kto by chciał mieszkać w takim hałasie? Na Powiślu też jest budowany apartamentowiec i ceny też rozsądne, ale co z tego, jak pod oknami biegnie Wisłostrada A do tego dochodzi też kwestia developera, kto to jest i czy przypadkiem nie nabija klientów w butelkę dziwnymi zapisami w umowach Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: OT mieszkaniowy 14.08.10, 20:01 sa, na pradze pn w okolicach trojkata bermudzkiego dzielnica tylko dla odwaznych Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:55 Narzeczonego nie finansują rodzice a ja doskonale wiem ile dają moi na wszystko i nie jest to kwota którą nie będę wstanie zarobić. A rodzice przecież też nas na lodzie przez pierwszy okres nie zostawią. Ja się zgadzam, że rata kredytu to około 2000 zł, ja tylko powiedziałam, że nie będziemy musieli jej w całości płacić z zarobionych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:01 Jak na start dostaniesz 3000zł to będzie super. Póki co nie masz żadnego zawodu, więc na więcej niż 2000zł bym nie liczyła. Nie wiem jak można wydać taką kasę na wesele, a później sępić od rodziców forsę na życie. Rodzice się dokładają = nie utrzymujecie się sami. W wieku 25 lat to jednak wypadało by samodzielności zaznać. Jest też szansa, że jako konsultantka nie będziesz mieć żadnych zleceń. Że nie dostaniesz się na aplikację i trzeba będzie za nią płacić (a płaci się niemało). Nie ma sensu rozwodzić się nad tym ile zarabiają Twoi rodzice, ważne jest co Ty możesz zaoferować pracodawcy. A póki co możesz niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:08 Racja, po studiach można dostać raczej 2000 niż 3000 na rękę. I niewiele zostaje, jeśli wynajmuje się mieszkanie, lub też spłaca kredyt. Do tego dochodzi komunikacja, jedzenie, ubranie, rozrywki... Swoją drogą, zauważyłam wśród znajomych ze studiów taką tendencję: jeśli się studiuje i nie próbowało podjąć pracy - oczekiwania są wygórowane (min. 3-4 tys. na rękę). Później, gdy zaczyna się szukać, ludzie bardzo często schodzą do 1,5 tys., cieszą się, jak mają 2... A uczelnia nie taka najgorsza, państwowa, w Warszawie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:09 Wydaje mi się a raczej jestem pewna, że konsultantka ślubna nawet początkująca nie zarabia 2000 zł. A ja nie będę pracować u kogoś tylko sama u siebie. Rodzice nas nie będą utrzymywać po ślubie, napisałam tylko, że jakby się coś stało, to nam pomogą, chodzi o to, że nie będziemy musieli zębów w ścianę i to jest chyba normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:11 Pewnie że nie zarabia 2000zł. Na początku nie zarabia nic. Z czasem jak dobije do 2000zł to jest dobrze. Niewiele jest takich osób jak Ty, szastających kasą na lewo i prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:15 Na początek mamy. Zresztą dyskusja jest jałowa i tak, wrócimy do niej za dwa lata i okażę się kto ma racje. Czasem wystarczy znaleźć swoją niszę w rynku po prostu i można mieć większe oczekiwania niż 1.5 tys na rękę. I wiem to na pewno, sprawdzili to moi znajomi. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:22 zia86 napisała: > Czasem wystarczy znaleźć swoją niszę w rynku po prostu i można mieć > większe oczekiwania niż 1.5 tys na rękę. I wiem to na pewno, > sprawdzili to moi znajomi. Tylko żeby nie było tak, że za jakieś 10 lat, jak zarabiać będziesz ciągle te 1,5-2 na rękę, siądziesz sobie pewnego dnia z kubeczkiem najtańszej herbaty w łapce i pomyślisz "o k..., a ja głupia wydałam 100 tys. na wesele". Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:30 Nie wiem co by się musiało stać żeby tak było. Czy wy naprawdę myślicie, że my mamy tylko te pieniądze, rozwalimy je na wesele i nie mamy żadnych innych podstaw? Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:39 Nie, przeciwnie, myślę, że masz dużo więcej i te pozostałe tak samo przepuścisz. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:25 Wiesz... czasem jako PM prowadzę rekrutację programistów do swojego zespołu. I są osoby, które dopiero startują a chcą 5000zł na rękę. I takie osoby długo pracy znaleźć nie mogą. Oczekiwania finansowe powinny być adekwatne do umiejętności i zawodu. Nie zarabiam 1500zł, ba mogłabym nawet rzec że po 7 latach pracy w zawodzie zarabiam dobrze. Co nie zmienia faktu, że nawet 1000zł bym konsultantowi nie zapłaciła. I wiele moich znajomych ma takie samo podejście. Więc to nie tak, że nagle się setki ofert znajdzie. Z resztą miałaś być aktorką, później prawnikiem, teraz konsultantką. Jeszcze się pewnie nie raz odmieni, póki rodzice finansują życie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:31 Ale jest też dużo par które zapłacą dużo większe pieniądze konsultantce niż tysiąc złotych. Inaczej ten biznes by upadł a rozwija się pięknie. Odpowiedz Link Zgłoś
jarkoni Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 18:18 arwena84 napisała: "Z resztą miałaś być aktorką, później prawnikiem.." Napisałaś " z resztą"? Od dawna mieszkasz w Polsce? Jak Ci się podoba w naszym kraju? Nauka polskiego idzie kiepsko? No cóż, powoli się nauczysz... Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:17 Po studiach to ja na stazu dostawalam 500 zl chyba i tyralam jak glupia , ale i tak sie cieszylam, ze moge zaczac pracowac w zawodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:10 Proszę was dziewczyny, biadolicie że takie niskie zarobki, że zia nie da rady zarobić na utrzymanie itd. Może gdyby sama miała spłacać to mieszkanie to by nie dała rady ale mnóżcie wszystko razy 2, przecież ma narzeczonego. Nawet jeśli opłaty za mieszkanie wyniosą 3-4 tys zł to można jeszcze z reszty przeżyć. Pierwsza praca w Krakowie to zarobki około 3000-3500 na rękę a przecież jest ich dwoje. W Warszawie pewnie jeszcze więcej. Skąd założenie, że Zia będzie na początku pracować za darmo. Może każdy zarabia tyle, na ile pozwala mu zaradność. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:14 jagodowa_panienka napisała: > Pierwsza praca w Krakowie to zarobki około 3000-3500 na rękę a przecież jest ic > h > dwoje. W Warszawie pewnie jeszcze więcej. Skąd założenie, że Zia będzie na > początku pracować za darmo. Może każdy zarabia tyle, na ile pozwala mu zaradnoś > ć. Serio?? Pokaż mi tę robotę w warszawie, plączę się tu po rynku pracy już od dłuższego czasu i nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:28 Może to zależy od branży ale zaraz po studiach zaoferowano mi 4500 brutto. I nie jestem wyjątkiem, bo wielu znajomych z roku nie zarabia gorzej a perspektywy awansu też jakieś są. To że ktoś jest zaraz po studiach bez doświadczenia nie oznacza, że przez następne 10 lat będzie ciągnął kasę od rodziców jak tutaj sugerujecie Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:44 a w jakiej branży ta praca? i pytam serio, oczekuję odpowiedzi, może jeszcze zdążę się przekwalifikować Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 14:30 U mnie to samo- to ja jestem wyjątkiem, bo w czasie studiów zarabiałam tylko 2tys netto, a znajomi 3-4. po studiach na szczęscie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:23 trzeba miec duze szczescie zeby zarabiac 3000-3.500 na reke na poczatek. a tym bardziej oficjalnie, na stałą umowe-> zeby dostac kredyt mozna szybko podbic do dobrej pensji jak sie czyms wykrzesz, ale do tego trzeba byc przebojowym itd Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:30 > mozna szybko podbic do dobrej pensji jak sie czyms wykrzesz, ale do > tego trzeba byc przebojowym itd A może wystarczy tylko pracowitym Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:35 W jakiej branży pracujesz? Ciekawa jestem na jakie studia mogłam iść Widzisz, oceniasz rynek pracy tylko po swoim zawodzie i swojej sytuacji. Chyba zdajesz sobie sprawę, że ludzie kończą różne kierunki? Co do tej nagradzanej pracowitości - to nie zawsze wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:46 lili-2008 napisała: > W jakiej branży pracujesz? Ogólnie mówiąc w branży finansowej Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:48 aha nigdy mnie ekonomie, bankowości itp. nie pociągały, więc cieszę się, że jednak jestem tylko inżynierem Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:14 Akurat pierwsza praca w banku to dno finansowe. A kogoś tu ponosi wyobraźnia. Bo owszem absolwenci zarabiają i 10.000 miesięcznie, ale jak wcześniej zdobyli doświadczenie w zawodzie. Prosto to można zweryfikować przeglądając pracuj.pl. Tam są publikowane średnie zarobki w poszczególnych branżach na określonych stanowiskach. I nie wiem po co innych oszukiwać, że pierwsza praca = 3500zł netto. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:36 arwena84 napisała: > Akurat pierwsza praca w banku to dno finansowe. nigdy nie pracowałam w banku i nigdy mnie to specjalnie nie interesowało Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:38 nie. nie wystarczy znam wielu pracowitych ludzi, ktorzy poza układanie kostki nie wyszli i zarabiania 2 tys na reke Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:32 Jak we dwoje? Przecież jej N ma rentę i nie może pracować A przynajmniej na razie. Nie wiedziałam, że w Krakowie można dostać na rękę w pierwszej pracy 3000-3500. Kurczę, a mogłam się tam przeprowadzić Twierdzisz, że w każdej firmie, w każdej branży dają 3000 na rękę? Czy może opierasz się tylko na tym co od kogoś usłyszałaś? Owszem, są firmy, gdzie świeżo upieczony absolwent studiów dostanie naprawdę niezłą kasę, ale bardziej przeważają te, gdzie najlepiej, jakby pracował za darmo. Ja, szczerze mówiąc, dziwię się czasami dość odważnym warunkom, jakie stawiają absolwenci. Po studiach tak naprawdę g...o się umie. Nawet jak się ma wiedzę teoretyczną to należy się jeszcze nauczyć wykorzystywać ją w pracy, a to nie jest takie hop siup. Bardzo fajnie, kiedy takie warunki finansowe są spełniane, bo oznacza to, że pracodawca dba o pracowników i odpowiednie motywowanie ich do pracy, ale nie łudźmy się - w Polsce nadal większość pracodawców chce się osobiście nachapać, a pracownikom płaci głodowe pensje. Przynajmniej na początku. Ja też zaczynałam od marnej pensji, ale cieszyłam się, że w ogóle mam pracę i mogę sama sobie waciki kupić Po zmianie pracodawcy na bardziej ludzkiego i wypracowanym stażu pracy w jednej firmie zarabiam przyzwoicie. Wiem też, że potrzeba czasu na jeszcze lepsze zarobki. Żeby móc dyktować warunki muszę zrobić uprawnienia w swoim zawodzie, więc jeszcze 3 lata mnie czekają. Nigdy nie uwierzę, że w Krakowie wszyscy absolwenci dostają tyle na rękę. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:35 lili-2008 napisała: > Twierdzisz, że w każdej firmie, w każdej branży dają 3000 na rękę? > Czy może opierasz się tylko na tym co od kogoś usłyszałaś > Nigdy nie uwierzę, że w Krakowie wszyscy absolwenci dostają tyle na rękę Ja też w to nie wierzę i nigdy tego nie napisałam. Napisałam że zależy od branży. Wkładasz mi w usta słów których nie "powiedziałam" Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:44 jagodowa_panienka napisała: > Ja też w to nie wierzę i nigdy tego nie napisałam. Napisałam że zależy od > branży. Wkładasz mi w usta słów których nie "powiedziałam" nie napisałaś napisałas cos takiego "Pierwsza praca w Krakowie to zarobki około 3000-3500 na rękę " Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:43 duzo zalezy od szczescia, ale tez kierunku studiow i pierdyliona roznych uwarunkowan Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:51 Też znam takie co narzekają na życie bo nigdy nawet tyłka im się nie chciało ruszyć. Polacy to jednak zawistny naród Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:52 jagodowa_panienka napisała: > Też znam takie co narzekają na życie bo nigdy nawet tyłka im się nie chciało > ruszyć. Polacy to jednak zawistny naród Drzewko się rozpadło, więc bądź łaskawa napisać, do kogo pijesz. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:00 iminlove napisała: > Drzewko się rozpadło, więc bądź łaskawa napisać, do kogo pijesz. > jakby co ja do siebie nie biore, jakby co Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:01 A ktoś tu narzeka? To jest wymiana doświadczeń raczej Ja nie narzekam na swoje życie. Skończyłam studia, pracuję w zawodzie i zarabiam tyle, ile mi potrzeba. Mam wspaniałego męża, ukochanego kocura i własne mieszkanie. Żyć, nie umierać Zawistny naród? Typowa reakcja - gdy ktoś kogoś atakuje to na pewno zazdrości. Szczerze mówiąc jest to już troszkę nudne. Zarabiaj sobie nawet 100 000 miesięcznie, ale nie pisz bzdur, że w jakimś mieście normalna stawka na początek to 3000-3500, bo zarówno branże jak i stanowiska są różne, i różnie opłacane. Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:06 Ja tez pracuje w branzy finansowej i zaczynalam od stazowych groszy. Teraz nie narzekam, ale na poczatku starczalo mi doslownie na waciki . Mozna miec fajne pieniadze, ale na to trzeba czasu i doswiadczenia. A absolwentom zycze wiecej pokory, bo to z czasem sie oplaci. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:22 I tu się zgodzę w 100%. Trzeba najpierw poznać branżę, później myśleć o finansach. Jak na pierwszej rozmowie wyskoczy się z za wysoką stawką, to kolejnej nie będzie. Szkoda mi osób omamionych łatwą kasą z wielkimi oczekiwaniami finansowymi i zerowymi umiejętnościami. I szkoda mi siebie, bo tacy ludzie później do mnie dzwonią i pytają się czemu nie dostali pracy. I jest wielki zawód i rozpacz. Do tego stopnia, że miałam już na rozmowie kwalifikacyjnej dziewczynę, która się na tej rozmowie popłakała. Bo od roku nie może dostać pracy a skończyła UW ze świetnym wynikiem, a miało być tak pięknie... studia po których jest 100% szansy na znalezienie pracy... dobra kasa. Tylko że pracodawca musi na pracowniku zarobić, a niektórzy zdają się tego nie rozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:12 > Zarabiaj sobie nawet 100 000 miesięcznie, ale nie pisz bzdur, że w jakimś > mieście normalna stawka na początek to 3000-3500, bo zarówno branże jak i > stanowiska są różne, i różnie opłacane. Przecież tak nie pisze. Ale to, że ktoś po studiach idzie na staż za 500 zł to też nie oznacza, że każdy tyle zarabia. Młodzi ludzie potrafią sobie dobrze radzić bez rodziców, a czasem nawet lepiej niż rodzice, dlatego nie rozumiem dlaczego niektóre dziewczyny zakładają, że np Zia ma zbyt wygórowane wymagania. Ja tam jestem szczęśliwa i tyle mi potrzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:18 dlatego nie rozumiem > dlaczego niektóre dziewczyny zakładają, że np Zia ma zbyt wygórowane wymagania. a czytasz od dawna Zie? Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:25 jagodowa_panienka napisała: > Przecież tak nie pisze. Ale to, że ktoś po studiach idzie na staż za 500 zł to > też nie oznacza, że każdy tyle zarabia. Czasem ten staz za marne 500 zl jest jedyna szansa na "wbicie" sie na rynek pracy. Ja tam wolalam zaczac od tego niz szukac 2 lata pracy i rzadac cudow na kiju. Dosyc szybko mi sie oplacilo takie podejscie do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
jarkoni Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 18:32 asiu-la83 napisała: > jagodowa_panienka napisała: Ja tam wolalam zaczac od tego niz szukac 2 lata > pracy i rzadac cudow na kiju Za samo to "rządać" bym Cię nie zatrudnił, ale sama pewnie nie wiesz dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 19:18 Za samo to "rządać" bym Cię nie zatrudnił, ale sama pewnie nie wiesz dlaczego? Rzeczywiście, aż wstyd,że taki błąd walnełam <zawstydzony> Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:38 N. ma rentę ale to nie znaczy, że nie jest wstanie się za nią sam utrzymać, jest w stanie zapłacić swoją część mieszkania, zapłacić za szkołę i normalnie żyć i nawet wystarczy czasem na wyjazd, festiwal itd. Ale kto tutaj mówi, że ja pójdę gdzieś pracować do jakiejś firmy? I kto mówi, że ja jestem wszyscy? Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 16:34 Zia, to nie jest tak, że otwierasz firmę i klienci wala drzwiami i oknami. Najpierw spędzasz godziny i dni na reklamowaniu się w sieci i nawiązywaniu kontaktów, potem - jeśli masz szczęście - coś się zaczyna dziać. Ja niedawno otworzyłam swoja firmę, tez w szeroko pojętych usługach, i tez skierowanych do ludzi zamożnych, i wiem jak to jest - niektóre miesiące są super, niektóre są fatalne, większość jest średnia. W pierwszym roku działalności to raczej głównie chodzi o to, by nie stracić i zarobić na ZUS Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:49 nie dostają, lili, nie dostają... rozglądam się za pracą w krk i szczerze mówiąc szału-jeśli chodzi o zarobki-nie ma, a jakbym dostała te 3500 w 1pracy to bym chyba sikała po nogach z radości. a swoją drogą też ciekawe, co to za praca? bo jeśli 3500 zł za pracę 12 godzin dziennie przez cały tydzień, to sobie można łatwo policzyć, że nic w tym takiego super, bo wystarczyłoby po prostu znaleźć drugą "średnio płatną" pracę i krócej spać Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:10 Tak, oczywiście. Pierwsza praca prawnika po studiach to 3500 na rękę. Są branże gdzie zarabia się dobrze, ale Zia jest studentką prawa na prywatnej uczelni (=gorszej w postrzeganiu pracodawcy), nie jest jeszcze na aplikacji a planuje zarabiać na urządzaniu ślubów. Rozczaruję Cię, ale nie KAŻDY absolwent zarabia 3500. Ba w IT (a to podobno najlepiej opłacana branża) programista na próbnym ma 2000-2500 brutto w Warszawie, w Krakowie odpowiednio mniej. Piszę o zerowym doświadczeniu zawodowym. Po 3 miesiącach podwyżka. Co więcej taki absolwent bez doświadczenia zawodowego ma problem ze znalezieniem pracy, w IT ludzie zaczynają pracować już na studiach. Specjalnie piszę o IT, bo to jedna z najlepiej opłacanych branży. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:17 arwena84 napisała: > programista na próbnym ma 2000-2500 brutto w > Warszawie, w Krakowie odpowiednio mniej. Piszę o zerowym doświadczeniu > zawodowym. Ale takie rzeczy to załatwia się jeszcze na studiach. Akurat mój narzeczony pracuje w tej branży i nie narzeka. Fakt, że pracował już na studiach i to za grosze ale nie przesiedział całych studiów nie robiąc kompletnie nic w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:22 Fakt, że pracował już na studiach i to za > grosze ale nie przesiedział całych studiów nie robiąc kompletnie nic w tym > kierunku. i o to sie rozchodzi. Zia studiuje i nie pracuje, wiec po studiach nie będzie miała karty przetragowej w postaci doświadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:47 Zia to dopiero na początku studiów jest. I kto powiedział, że nie podejmę praktyk zawodowych kiedy przyjdzie czas? A ja nie chce od nikogo pieniędzy, założę własną firmę i sama sobie będę szefem, raczej na 90% się uda ale jeśli się nie uda, to same wiecie, że akurat na agencje wedding planerską nie potrzeba za dużego kapitału, to jest firma która prawie żadnych kosztów nie generuje w porównaniu do innych biznesów. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:26 Ja też nie narzekam. Rewelacyjna praca z dużymi możliwościami rozwoju. I naprawdę dobrze płatna, ale jak się coś potrafi. I fakt, że jeszcze na studiach można mieć ponad te 3500. ALE Zia nie ma ŻADNEGO zawodu, w przypadku prawników godziwe zarobki zaczynają się po 30-tce. Nie wiadomo, czy Z. się na aplikację dostanie (łatwo nie jest). A do tego już się jej bycie prawnikiem odwidziało i chce robić fortunę jako konsultantka licząc na to, że będzie mieć dużą kasę na start. No to śmiem twierdzić, że lądowanie może być bardzo bolesne. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:57 arweno, chyba po raz pierwszy na tym forum zgodzę się z Tobą ogólnie w tym wątku i z tym postem w szczególności w ogóle jestem ciekawa jednego-to tą "organizatorką ślubów" (mówmy po polsku, nie "wedding planerką") można być tak sobie hop-siup? bez wykształcenia? chociażby jakieś zarządzanie by się przydało, cokolwiek. do tego zia będzie musiała zatrudnić pracowników-księgową, wszystkie "panie od obsługi" tego i owego, trzeba będzie też im zapłacić, więc też nie wiem, skąd ta kasa, naprawdę. a jeśli zia chce być "firmą jednoosobową", to ciężko sobie to wyobrazić - nie wybrałabym "na doradzanie" osoby, która nie ma jakichś kursów florystyczno-artystyczno-pierdółkowatych. płacić komuś tylko za to, że przekopuje net i wszystkie "inspiracje" (ach!) czerpie stamtąd? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:04 Afortunado, tak nie ma wykształcenia konsultant ślubny. Można być po jakiś się chce studiach, najczęściej konsultanci są po prawie, ekonomii, czasem zarządzaniu ale zdarzają się bardzo egzotyczne kierunki albo w ogóle matura tylko. Oczywiście można zrobić kurs ale on średnio coś daje, przynajmniej osobie która siedzi w tym tyle co ja. Przede wszystkim liczą się umiejętności i predyspozycje. Co do księgowych itd. to ja sobie firmę na Inkubator wezmę, pań innych nie przewiduje. Trzeba mieć też drugą konsultantkę ale mam już dobrą kandydatkę na oku(podpowiem wy też ją znacie ). Odpowiedz Link Zgłoś
c2h5oh_i_ja Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:16 "przynajmniej osobie która siedzi w tym tyle co ja" Sorry zia, ale przecież ty nawet nigdy na żadnym weselu nie byłaś. Jakie możesz mieć doświadczenie w organizacji wesel? Przeglądanie Internetu to raczej żadne doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:19 Jak już pisałam organizuje kilka teraz, nawet jednej forumce. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:07 Tylko pewnie od "forumki" nie bierzesz kasy za wesele. Darmowe zlecenia przychodzą łatwo, jak ktoś ma wydać kasę (piszesz o 20% budżetu, czyli 6000zł przy "marnym" weselu za 30k). Ty masz specyficzne podejście do wesela, dla większości ludzi to nie jest główny cel życia i nie wydadzą majątku na konsultanta. Także te oferty które Ty dostawałaś od konsultantek mogły być ładnie zawyżone, bo babki wyczuły że dla motylków i kolorów przewodnich jesteś skłonna wydać wszystko co masz. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:14 Ja nie będę brać 20% od budżetu, na taką stawkę może sobie dosłownie kilka firm w Polsce pozwolić a i to nie zawsze. Napisałam tylko, że takie firmy są i się na rynku utrzymują. Ja dostałam dla swojego wesela specjalną ofertę bo i praca nienormalna i jakbym tyle brała od każdego zlecenia to byśmy to mieszkanie za gotówkę po kilku latach kupili. Ja wiem ile się mniej więcej dostaje za standardowe wesele. Na konsultantki jest popyt, naprawdę, ten rynek się jeszcze nie zamknął, mało tego dość dynamicznie się rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 14:31 Sorry Arwena ale przeginasz. Co Ciebie obchodzi jaka Zia zalozy firme i jak ma zamiar ja rozkrecic i kiedy bedzie chciala to robic. Dlaczego zakladasz, za ma zaczac juz i od razu i w taki sposob jak Tobie sie podoba? Jak dla mnie dziewczyna ma pasje (choc swoje watpliwosci odnosnie jej slubu opisalam w innym watku), a to jest polowa sukcesu. I nie martw sie o nia. Juz ona sobie poradzi. Nie wiem jaki masz cel w udowadnianiu jej, ze nie, chociaz bladego pojecia nie masz czy sie jej uda, czy nie. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:32 a przewidujesz to, że jeśli pojawi się dziecko (tak, wiem, po 30.), to na jakiś czas trzeba będzie zrezygnować z pracy? może być różnie, możesz nie mieć siły na latanie z brzuszkiem po salach, kościołach, urzędach, usługodawcach itd., i co wtedy? wtedy zarabia jedna osoba, więc kto ten kredyt będzie spłacał? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:37 Jeśli pojawi się dziecko to tylko wtedy kiedy będziemy mogli spokojnie z pensji narzeczonego wyżyć i wtedy kiedy będzie nas stać na opiekunkę. Inaczej dziecko się nie pojawi. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:34 rozumiem, że konsultant może nie mieć wykształcenia kierunkowego, dzięki Bogu świat nie zgłupiał na tyle, żeby takie studia były ale-musi mieć doświadczenie, dobre portfolio. np. wybrałabym fotografa, który nie studiował fotografii, ale ma dobre oko, robi dobre zdjęcia i ma obszerne portfolio. zdajesz sobie sprawę, że żeby być "braną" konsultantką, naprawdę musisz COŚ reprezentować swoją działalnością? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:38 Każdy kiedyś zaczynał. I nie martw się zadbałam już o to. Odpowiedz Link Zgłoś
sundry Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:07 Znasz choć jednego prawnika zaraz po studiach, który zarabia 3500 na rękę? Ja jestem na aplikacji, w 1 pracy i 3500 na rękę nie dostaję ani ja, ani żaden z moich znajomych, wątpię czy nawet w jakiejś korporacji by się tyle wyciągnęło. Odpowiedz Link Zgłoś
skorek Re: zia86 pytanie tendencyjne 17.08.10, 22:34 jagodowa_panienka napisała: > Proszę was dziewczyny, biadolicie że takie niskie zarobki, że zia nie da rady > zarobić na utrzymanie itd. > Skąd założenie, że Zia będzie na > początku pracować za darmo. stąd wniosek, że po jej wątkach o jej własnym weselu widac, że dziewczyna za grosz nie ma gustu. W życiu ! nie zatrudniłabym takiej konsultantki. Odpowiedz Link Zgłoś
d.o.s.i.a Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 17:17 > dziewczyna za grosz nie ma gustu. W życiu ! nie zatrudniłabym takiej > konsultantki. O Boze, no nie mow! Za to ja bym ja zatrudnila. I co mi zrobisz? Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 17:59 Szczerze mówiąc ja też bym jej nie zatrudniła. I pisałam jej już kiedyś, że gustu nie ma, więc MZ predyspozycji do pracy konsultantki również nie posiada. Oczywiście de gustibus non est disputandum, ale ja nie lubię przerostu formy nad treścią, a dla mnie to wesele będzie jednym wielkim kiczem. Żeby nie było - ja już po ślubie i weselu, i jestem zadowolona, absolutnie nie zazdroszczę Odpowiedz Link Zgłoś
skorek Re: zia86 pytanie tendencyjne 20.08.10, 16:54 > O Boze, no nie mow! o Boże, no nie mów, że może istnieć jeszcze większe bezguście ! ja do takiej klienteli na szczęście się nie zaliczam, ale że takie istnieją na świecie ? żal... po prostu żal.... Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:28 Ja też tak chcę, a zamiast tego siedzę całymi dniami w pracy jak ta głupia, zamiast się DORABIAĆ) Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:04 oj, może zia w totka wygrała a wy się dopytujecie i dopytujecie. Jej kasa, jej życie. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:29 > Zarobiliśmy trochę na wesele, znaczy ja bo narzeczony nie może, skoro nie może-co ja rozumiem, bo renta-to za co kupuje ten samochód? pytam, bo może ja po prostu jakaś niewyzbierana jestem, podziel się pomysłem Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:37 jeżeli ktoś nie pracuje to znaczy że dostał od kogoś. no np. na urodziny od rodziców otrzymywalam co roku 10tys w prezencie i sobie zbieralam i teraz mam i mogę to przeznaczyć na swoje wesele bo chcę je sama sfinalizowac- tak jest? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:42 Wy naprawdę przeceniacie moje możliwości finansowe i rodziców. Nie dostawałam 10 tys w prezencie na urodziny od rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:48 Chodzi o to zia, że Ty nie masz świadomości kosztów wielu rzeczy. I ile teraz się w pierwszej pracy zarabia, jak się ma wolny zawód - ile się trzeba narobić żeby klienta pozyskać. A Tobie się wydaje, że od razu po ślubie będziesz mieć taki status materialny, że utrzymasz siebie i N a do tego będziesz spłacać kredyt i opłacać mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:53 Arwena przecież nie napisałam, że od razu po ślubie, nie napisałam też, że będę musiała narzeczonego utrzymywać. Wiem ile się mniej więcej zarabia w tej pracy na różnych etapach, mam kapitał na rozkręcenie tego więc nie będę musiała inwestować z zysków. Naprawdę mamy to przemyślane, nie jesteśmy takimi wariatami za jakich się nas uważa. Ale przecież nie muszę wszystkiego mówić na forum, nawet sami mówicie że nie powinnam. Więc czemu teraz robicie przesłuchanie? Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:04 nie trzeba placić calej raty gdy sie bierze kredyt rodzina na swoim- wtedy państwo placi połowę odsetek. może bierzecie kredyt na wesele i zamierzacie go splacac- jeżeli ktoś nie ma stałego etatu to moze byc ciężko samemu placić co miesiac raty. różne rzeczy można przemyśleć ale np. choroby kogoś nie daj Boże nie przewidzisz- i wtedy jedna osoba nie zarabia a kredyt trzeba spłacac. znam takich ludzi, którzy mieli wszystko przemyślane. dzis żyją w trójkę- razem z komornikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:09 Rodzina na swoim ma większe oprocentowanie i prowizję Także w większości przypadków się nie opłaca. Do tego większość mieszkań w Wawie kosztuje za dużo i się na tą "promocję" nie łapie. Co do komornika, to nie ma co straszyć. Zia i tak kredytu nie dostanie. Dostaną co najwyżej rodzice i to oni będą spłacać. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:11 Tak, żeby dostać kredyt trzeba najpierw mieć źródło utrzymania Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:10 Nie bierzemy kredytu na wesele. I raczej mamy dość dobre podstawy żeby w razie czego mieć jakieś pole manewru. A raty nie będziemy spłacać sami, znaczy pieniądze będą szły z innego źródła(ale nie od rodziny ani nikogo) ale tego wam nie powiem bo bym musiała zdradzić nas sposób a tego nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:53 poziom tej dyskusji sięgnął dna-"żenujący" jest chyba za łagodnym określeniem zia, nie tłumacz się a was co to obchodzi, skąd zia ma kasę na swoje zachcianki Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:03 Tomela sorry ale wybacz to troszke oburza ludzi jesli ktos twierdzi, ze finansuje wesele sam,a nie pracuje.No chyba ze bezrobotni dostaja teraz takie wielkie zasilki Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:13 kraika sory, ale zia odpowiadala na zarzut, ze oskubuje rodzicow z kasy na swoje zachcianki zwiazane z weselem, wiec odpowiedziala, ze wcale nie, finansuja sami ( w domysle, ze nie z pieniedzy rodziców) taki skrót myślowy idac tym tokiem myslenia, mozna powiedziec ze Wasze wesela sa organizowane za pieniadze waszych szefów, co jest w zasadzie bezsensowne, bo za cos tam te kase dostajecie, ale jak by sie uparl to by znalazl na to milion argumentów Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:15 A co Cię to obchodzi? Zazdrość czy jak? Nie ukradła tych pieniędzy (chyba że masz informacje,że jednak tak,to idź na policję) a skoro tak niczyja sprawa czy wesele ma za swoje czy rodzice dali czy ze spadku albo nagłej wygranej (takie rzeczy też się zdarzają). Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:04 Nie obchodzi mnie, skąd ma. Ale niech nie pisze, że sama to finansuje, proszę Cię. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:06 nie wydaje mi się aby był żenujący. nikt nikogo nie obraża, nie ma wulgaryzmów. ot- normalna pogawędka. gdyby zia nie chciała się wypowiadac to by się nie wypowiadala. nie mów komuś co ma robić - jesteś apodyktyczna? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:08 Ja również nie widzę sensu tej dyskusji ale jeśli ktoś przekręca fakty to muszę odpowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:16 A kto przekręca fakty? Wiesz, co w ogóle oznacza słowo "fakt"? Fakty są takie, że większość dziewczyn ma rację. A co do tego Twojego biznesu w przyszłości - może najpierw spróbuj popracować dłużej u kogoś w tej branży. Oczywiście są osoby, które z powodzeniem od razu po studiach rozkręciły swój interes, ale większość zwykłych, szarych obywateli ma tak małe pojęcie o własnym biznesie, że nie bardzo mu on wychodzi. Nie twierdzę, że Ty sobie nie poradzisz, ale jesteś chyba dość roztrzepana, do tego dochodzi Twoja naiwność i zbyt duża łagodność. To nie są dobre cechy dla osoby, która chce być szefem, nawet 1-osobowej działalności. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:17 * że nie bardzo im on wychodzi. sorki za pomyłkę Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 16:05 nie, nie jestem apodyktyczna, po prostu takie rzeczy załatwia się na priv, temat był wałkowany miliony razy wystarczylo zajrzec w wyszukiwarke, jesli Cie to tak bardzo interesowalo to, że nie lecą wyzwiska nie znaczy, że nie można kogoś urazić a zia jaka jest każdy widzi, odpowie i zacznie się tłumaczyć, nawet jakby ktoś zaczął na nią bluzgać nie mów komuś czego ma nie robić Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:11 Tomelanka,jesteś tu modem.Skasuj ten wątek,do niczego nie prowadzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:52 gdybym byla modem, to by juz tego watku nie bylo, bo natknelam sie na niego jak mial 2-3 wpisy, ale niestety juz nie jestem, a moze na szczescie teraz juz za pozno, polowa forum dostalaby bana (choc wielorakowi i iminlove by sie przydalo) Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:06 tomelanka napisała: > polowa forum dostalaby bana (choc wielorakowi i iminlove by > sie przydalo) Czuję się wręcz zaszczycona. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:00 tomelanko, przesadzasz. za co iminlove i wielorak miałyby dostać bana? za zadawanie pytań, w dodatku grzecznie? nikt nikogo nie obraża, nie widziałam tu jeszcze ani jednego bluzga. Odpowiedz Link Zgłoś
miss.mirabelka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 19:41 Idea spadku jest taka, że majątek przechodzi w ręce spadkobiercy. Jest więc w pełni i stuprocentowo jego majątkiem. Już sobie wyobrażam taki dialog: - Fajne mieszkanie. Wzięłaś na kredyt? - Nie, babcia mi kupiła. - Super masz babcię, pozdrów ją serdecznie. - Dzięki, ale babcia od 3 lat na cmentarzu. No ludzie, przecież to jest jakaś makabra. Jak babcia zmarła to już to nie są jej pieniądze i nie ona płaci za wesele, mieszkanie itp. Pieniądze należą do spadkobiercy. I ma pełną swobodę dysponowania nimi. Więc jak ktoś dostał spadek i coś za te pieniądze kupi to sam sobie tę rzecz finansuje. Poza tym Zia pisze, że sama finansuje wesele, a nie, że sama na wesele zarobiła. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 21:17 > - Fajne mieszkanie. Wzięłaś na kredyt? > - Nie, babcia mi kupiła. Idiotyczny tekst. Ja bym powiedziała "Nie, kupiłam ze spadku po babci". Odpowiedz Link Zgłoś
lillyth Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 21:57 zgadzam się w pełni z mirabelkowym podsumowaniem. spadek należy do zia i jej narzeczonego, a więc sami finansują wesele, a cała dyskusja wokół tego jest czepianiem się. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:10 Zia nie tłumacz się,najlepszy jest brak reakcji. Koszmarni są niektórzy ludzie,nic na to nie poradzisz,a grzecznie odpowiadając tylko nakręcasz im młyn na wodę Odpowiedz Link Zgłoś
mariolkawalczywkisielu Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:18 Aaaa! Rozumiem, że jest sezon ogórkowy, że znowu gorąco, że krzyże i tablice, ale powtórzę - aaaa! litości. słaba prowokacja dot. tematu wałkowanego już chyba milion razy, szkoda że aż tak liczny odzew. I te rozmowy o zarobkach, klasa sama w sobie. Wątku nie usunę, bo połowa forum dostałaby bana, jedynie 2raz powtórzę: litości Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:42 Jeszcze raz powtórzę - zwisa mi, kto finansuje wesele Zia i ile to wesele kosztuje. Ale wk...a mnie deklaracja "finansujemy sami", która pada z ust niepracującego, będącego na utrzymaniu rodziców dziewczęcia. Dlatego też polemizuję z tym, mijającym się z prawdą, stwierdzeniem. A co do usuwania wątku - trochę pokory, również ze strony szanownych moderatorek, też by się przydało. Jesteście tu od porządkowania forum i wywalania postów obraźliwych lub też reklam, a nie wycinania całych dyskusji, które nie są zgodne z Waszą koncepcją "klasy". Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:50 od moderatorek sie odstosunkuj, watek powinien byc skasowany od razu w momencie jego pojawienia się, ale ze admin nie ma obowiazku 24 na dobe siedziec na forum, a dyskusja rozrosła sie w blyskawicznym tempie, wyszlo jak wyszlo tu nie chodzi o to, co komus sie wydaje, ale o to, ze ten watek łamie regulamin, i tyle proste jak budowa cepa Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:05 tomelanka napisała: > od moderatorek sie odstosunkuj, bo? Skrytykować nie można? Z jakiej racji? watek powinien byc skasowany od razu w momencie > jego pojawienia się, Z jakiego powodu? Który punkt regulaminu (swoją drogą, gdzie można znaleźć jakikolwiek regulamin) narusza? ale ze admin nie ma obowiazku 24 na dobe siedziec na forum > , Spoko. Wybaczam. > a dyskusja rozrosła sie w blyskawicznym tempie, Ciekawa była, to się rozrosła. > tu nie chodzi o to, co komus sie wydaje, ale o to, ze ten watek łamie regulamin Ponownie pytam - który punkt? > proste jak budowa cepa No najwyraźniej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:01 tomelanka napisała: > od moderatorek sie odstosunkuj, za takie stwierdzenie bana powinnaś dostać ty. Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:56 nie mow moderatorkom, od czego one sa, bo zareczam Ci ze doskonale wiedza, i kasujac ten watek nie naduzylyby wladzy; przeciwnie, wiedza co by bylo, gdyby poleciala cala ta chora dyskusja, wiec sie wstrzymuja, mozecie sie tylko cieszyc, ze macie takie adminki, a troche pokory to przydaloby sie akurat tobie jak tego nie rozumiesz, to napisz do "góry" moze oni ci przetlumacza smutne Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:58 No nawet ja bym bana dostała a jam niewinna. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:29 Osobiscie nie interesuja mnie cudze budzety zia jeszcze zmieni tysiac razy zdanie co i jak.Znam taka dziewczyne co tez sie 2lata do slubu przygotowywala,rok krocej niz zia.Mialo byc z pompa 3miesiace przed slubem PM zmienili zdanie i bylo skromnie, a kase zainwestowali w w kupno domu. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:34 jeżeli komuś sprawia to przyjemność to nie widzę przeszkód w organizowaniu takiej imprezy nawet 5 lat. w to nie wnikam. interesuje mnie ile ludzie są w stanie wydać pieniedzy na 1 (czasem 2) dni, które zlecą jak batem strzelił a wiele tych drobnostek nawet nikt nie zauważy lub nie doceni. zia86 czy po organizacji takiego wystrzaleowego wesela nie byloby ci przykro, gdyby goście weselni stwierdzili, że bylo beznadziejnie, że byl np. przerost formy nad treścią? Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:37 jeżeli nie interesują kogoś budżety innych niech tu nie wchodzi i się nie wypowiada- nie taki byl temat wątku. ja rownież placę sama za swoje wesele i doceniam tych, którzy mają takie podejście ale czy nie uważasz, że to jest lekka przesada? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:42 Nie uważam. Jedni mają ochotę kupować luksusowe sportowe auta inni zwiedzić świat w 80 dni a jeszcze inni zrobić bajkowe(ich zdaniem) wesele. Wbrew pozorom nie śpimy na pieniądzach, jednak to wesele jest takim naszym marzeniem na które się zbiera i na które się czeka. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:40 wielorak zalezy jacy goscie, ci z wysokim poczuciem estetyki, plastycy itd, zachwyca sie, reszta po pierwszej flaszce wodki bedzie miala gleboko w odwloku dekoracje, zawieszki itd. jestem w stanie wydac do 7tys, euro jestem za skapa na wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:46 świetnie to uzasadnilaś zia nie mam więcej pytań, rzeczywiście ludzie wydają pieniądze na różne przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:48 ale zmniejszając wszystko o połowę myślę że i tak byłaby bomba wesele Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 11:50 Wydaje mi się, że moi goście jednak docenią wkład i trud przygotowań i atmosferę jaką chcemy dla nich stworzyć. Zamysł jest taki żeby przez te dwa dni żyli wszyscy w magicznym, odrealnionym świecie szczęścia, szaleństwa, miłości i zabawy, ciesząc się z nami tymi wyjątkowymi dniami. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:18 ale po dwóch dniach wyjętych z codzienności i przebywaniu w innej rzeczywistości wszystko wróci do normy i te kilkanaście czy kilkadziesiat tysięcy przepadnie- zostaną tylko wspomnienia, film i zdjęcia. nie macie jakichś wspólnych planów inwestycyjnych? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:23 I tak ma być. Choć dla nas jeszcze nie, bo czeka nas miejmy nadzieje bajkowa podróż poślubna. Oczywiście potem mamy plany inwestycyjne, nie jesteśmy aż tak szurnięci. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:44 podrążę jeszcze temat czy nie wolalabyś zrobić o połowę mniej tańsze wesele- napewno nie ujmiesz wtedy nic z bajkowości a nie brac później kredytu na mieszkanie tylko kupić je za gotówkę? wiem że slub się bierze raz w życiu (choć i z tym różnie bywa) ale dom też nie często się kupuje. nie wolałabyś mieć bajkowego mieszkania na cale życie? z pewnościo za tyle pieniędzy kupilabyś połowę mieszkania? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:47 My w ogóle nie chcemy kupować mieszkania za gotówkę. Bo to utopienie pieniędzy. Mamy inny plan ale to musiałabym ci już na priv napisać. Na mieszkanie za gotówkę i tak by nam nie starczyło. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 12:49 w porządku- każdy ma swój sposób na życie i każdy ma inne priorytety Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:33 Zia pozwol, ze sie wtrace.W jakim swiecie ty zyjesz? wlasnie nieruchomosci to jedyna pewna inwestycja w tych czasach.Jak ktos kto nie pracuje, studiuje i ma taki marne pojecie o obecnej sytuacji na rynku ma pieniadze na takie wesele? ja widze dwie odpowiedzi, albo sobie marzysz, ze tak bedzie i po prostu opowiadasz swoje marzonka, albo rodzina ci finansuje. To jest po prostu zwyczajnie niemozliwe zarobic kase niepracujac.Nawet jesli grasz na gieldzie lub w kasynie musisz miec wlasny wklad. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:37 Wy to w ogóle kredytu na mieszkanie nie dostaniecie. Nie pracując to można sobie tylko mieszkania pooglądać na fotografiach. Bez wkładu własnego jest większe oprocentowanie, a jak nie oprocentowanie to konieczność dokupienia ubezpieczenia kredytu. Komfortowe urządzenie mieszkania ~100.000zł i to jeśli nie ma się zbytniego zamiłowania do luksusu, ot dobre jakościowo przedmioty ale nie z górnej półki. Jakoś słabo to widzę, żeby początkująca konsultantka ślubna mająca na utrzymaniu męża (po ślubie będziecie stanowić odrębne gosp. domowe) dostała kredyt na mieszkanie i miała realną szansę go spłacać. Narzeczony kupuje auto pewnie z kasy spadkowej i ta kasa idzie też na wesele. Ty pracowałaś raptem miesiąc, dwa? Także nie widzę sensu pisania o samodzielnym finansowaniu wesela. Ot mieliście szczęście (jeśli tak w ogóle można napisać o przejęciu pieniędzy po zmarłej osobie). Nie uważam żeby to było złe, ale jednocześnie nie potrafię pojąć skąd takie przekonanie, że nagle zaczniesz świetnie zarabiać. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:46 Ale przecież ja po ślubie będę pracować. Nie mówię, że od razu po ślubie idziemy do banku i bierzemy kredyt. Mamy pewien pomysł, który "sprzedał" nam kumpel z ekonomii i wszystko da się zrobić, może to potrwać rok, dwa lub trzy ale nam się nie spieszy. Także do wszystkiego spokojnie dojdziemy. 100 tys na umeblowanie dwupokojowego mieszkania to chyba jednak dużo, mamy też trochę swoich rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:15 ja nie jestem studentem a doświadczonym 10 letnią pracą ekonomistą/bankowcem/inwestorem i mówię ci, nic nie ma za darmo. gdyby byl jakiś złoty sposób to mialabym dziś już swój wymarzony domek. nawet jeżeli możesz gdzieś podwoić swoje pieniądze lub w coś zainwestowac co da ci zysk za 2-3, 5 lat to masz b. duże ryzyko i decyzja wóż albo przewóz. oczywiście wielu się tak udało i życze szczęscia Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:46 > My w ogóle nie chcemy kupować mieszkania za gotówkę. Bo to utopienie > pieniędzy. ale pamiętaj, że kupując mieszkanie na kredyt na np 20 lat płacisz za niego 3 razy tyle Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:01 pamiętaj też, że jest jeszcze coś takiego jak inflacja Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:28 Żartujesz, prawda? Wybacz ale dla dorosłego człowieka żadne dekoracje i kolorowe babeczki nie sprawią, że będzie nagle żył w "odrealnionym świecie szczęścia, szaleństwa, miłości i zabawy". Ot goście spojrzą na dekoracje (ci bardziej dociekliwi), stwierdzą że ładne/brzydkie/średnie, podobnie z kiecką, zaproszeniami etc. Byś może będą zadowoleni ze smacznego jedzenia i dobrej muzyki. Zachwycić byś ich mogła zabierając np na Mauritius, wesele tuż przy plaży etc. A tak to będzie kolejne wesele w życiu gości, tylko z większą ilością dekoracji. To nie oznacza, że będzie źle, ale IMO masz za wysokie oczekiwania co do reakcji zaproszonych osób. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:16 To właśnie chciałam napisać Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:44 Zamysł jest taki żeby > przez te dwa dni żyli wszyscy w magicznym, odrealnionym świecie > szczęścia, szaleństwa, miłości i zabawy to musisz kupić duzo dobrych prochów Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:46 I doleje do drinków. Ja myślę, że jednak nasi goście poczują tą atmosferę bez wspomagaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 13:59 EEE lepiej niech zrobi zabawe w Venlo w Holandii tam jest taki olbrzymi coffeshop "Oaza" nadaje sie swietnie na duze przyjecie no i trawka pod reka moze nawet troche jej opuszcza z ceny Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:00 Teraz to już dziewczyny jesteście niepotrzebnie złośliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
maddalena81 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:20 Jak zwykle unikam takich dyskusji to nie wytrzymalam. O ile mogę zrozumieć czemu maja służyć pytania do Zia w jakiej kwocie się zmieści, bo pewnie wielorak chce zorganizować swoje wesele podnie jak Zia i musi wiedzieć ile ma odłożyć kasy, o tyle nie rozumiem czemu służą ataki na Zia czemu w sprawie zarządzania pieniędzmi, dopytywanie skąd je ma, wytykanie, że nie wie w jakim świecie żyje.... To są jej i jej narzeczonego pieniądze, ich plan na życie, ich pomyły na kupowanie mieszkania, inwestowanie itp. Nic nikomu do tego skąd je ma, i co z nimi zrobi. Doradźcie Zie jak pyta o sukienke, kolor serwetek i kolczyki, a dobre rady na życie zostawcie na potem jak was ktoś zapyta o zdanie. Podrawiam serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:33 hahaha w życiu bym nie zrobiła takiego wesela bo dla mnie to strata kasy. a mój budżet na wesele będę miała z odłożonych przez najbliższe miesiace pieniędzy z wypłaty swojej i mojego N.- ciężko zarobionych zresztą. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:27 no właśnie, nie przesadzajcie zia nie obraź się- ja piszę w zamyśle takim, aby cię uświadomić, że życie to nie jest bajka a osobiście nie znoszę dorosłych ludzi- bo 24 czy 25 lat to już człek dorosły, którzy żyją na utrzymaniu swoich rodziców. moim zdaniem są niezaradni. owszem, wszystko im przychodzi jak po masle ale mają instytucje charytatywną w postaci rodzicow. w zasadzie nie ryzykują, nie wiedzą co to prawdziwe życie bo żyją ze świadomością i w przekonaniu, że rodzice i tak im pomogą. paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:33 Ot zanim się zacznie pisać o tym ile można zarobić, to należy zacząć się samodzielnie utrzymywać. W 100% samodzielnie, a nie że jak braknie, to zawsze rodzice pomogą. To że rodzice i znajomi zarabiają nieźle, to jeszcze o niczym nie świadczy. Mój ojciec zarabia kilkukrotnie więcej niż ja i głupotą było by myślenie, że skoro on ma tyle, to ja po roku do takiej stawki jestem w stanie dobić. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:36 Wielorak miec poczucie humoru to znaczy umiec sie smiac ze samego siebie zia tez powinna tak to odbierac, jak zarty. Osobiscie nie jestem sie w stanie porozumiec z ludzmi bujajacymi w oblokach.No i niestety najczesciej sa to ludzie, ktorzy sa na utrzymaniu rodzicow. Mysle, ze zia kiedys wroci na ziemie Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:41 Ale ja się nie obrażam. Ja mam dystans do siebie i do tego wszystkiego i i tak wiem, że mnie za odklejoną od rzeczywistości wariatkę macie. Ale zapraszam do siebie na te obłoki, jest tutaj miękko, miło i spokojnie. Odpowiedz Link Zgłoś
krapheika Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:45 Zia ja podziekuje za wylegiwanie sie na oblokachnie mam rodzicow ktorzy mnie wespra jak mi sie noga podwinie, wiec musze sama sie o siebie troszczyc i nie tylko o mnie pobujaj sie jeszcze troche sama tylko potem jak zejdziesz na ziemie nie badz zaskoczona realiami. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:50 e tam prochy, ponoć wystarczy Acodin - czytałam, że po nim człowiek czuje się "jak kwiat" albo że jest "dziurą w płocie" taniej by wyszło Odpowiedz Link Zgłoś
super_konwalia Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:19 oj skończcie już te wypytywanki - zia i tak Nam nie powie skąd ma pieniądze zresztą jej sprawa i tak samo co z nimi zrobi - nawet jeśli wydawałoby się, że wyda je nierozsądnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:35 tu nie chodzi o wypytywanki- próbuję poznać psychikę takiej osoby bo nie ukrywam, ze zia mnie zaintrygowała i zastanawiam się skad sie biorą tacy ludzie :_0 Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:39 To zapraszam na któryś weekend do Krakowa, usiądziemy na kawie i porozmawiamy. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:39 Coś mi mówi,że raczej nie skorzysta z zaproszenia Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:35 Dziewczęta moje drogie, naprawdę nie wiem po co ta dyskusja, ona do niczego nie prowadzi. Nie znacie mnie ani naszej sytuacji na tyle żeby wysnuwać aż tak daleko idące wnioski a ja nie chce więcej zdradzać rzeczy. Nie wiem czemu chcecie mnie uświadamiać i co to ma wspólnego z tematem forum ślubnego. Rozumiem, że robicie to w dobrej wierze ale jednak to nasze życie, nasz plan może się udać albo i nie, wtedy znajdziemy jakiś inny a za dwa lata to i koniec świata może być. Nikt tego nie wie i nie ma co roztrząsać rzeczy których nikt na razie nie jest w stanie sprawdzić. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:42 Ja mogę nie roztrząsać, o ile nie usłyszę znowu, że "sama finansujesz" Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:43 Dobrze to w takim razie będę mówić, że nie rodzice nam finansują, lepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:43 Szczerze? Z czystej ciekawości. Bez grama złośliwości, nie wierzę też w to że uda mi się Ciebie przekonać do tego co piszę. Ot ludzie mnie fascynują i zawsze mnie ciekawiło co kieruje ludźmi szastającymi pieniędzmi. Czy to zwykli Kowalscy, czy bogate gwiazdy filmu. Jako że to tych drugich dostępu nie mam, to przyglądam się tej pierwszej grupie. A że jeszcze piszę pracę na temat ryzyka, to jak tylko pojawia się na forum topic taki jak ten, to pojawiam się i ja. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:49 jest jednak zasadnicza różnica miedzy tymi dwiema grupami- pierwsza otrzymuje pieniądze za to że jest dzieckiem ludzi, którzy mają pieniądze, druga grupa to ludzie, którzy sie dorobili- choćby kręceniem tyłkiem przed kamerą. ale sami mieli sposób na te pieniądze. 1 grupa nic nie musi robić bo dostaje od rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:50 jeszcze jedno- tacy ludzie często w bardzo późnym wieku podejmują pracę lub nie pracują wcale- zostali wychowani tak, że są cały czas na cudzym utrzymaniu. zia wybacz, nie piszę o tobie, tylko ogólnie Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 14:59 No i - są do tego ryzyka bardziej skłonni. Mają back up w postaci rodziców, którzy pomogą. Ja, nawet jeśli byłabym w stanie i kupić mieszkanie i odłożyć na takie wesele, to pewnie i tak bym go sobie nie zafundowala - bo co jeśli w przyszłości powinie mi się noga? A Zii nietrudno ryzykować, skoro ma poduszkę ochronną w postaci kasy rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:07 dokladnie to samo mam na myśli ale nie zazdroszczę, jestem dumna z tego, że pracuję, że mogę sobie pozwolic na różne rzeczy, że jestem zaradna i sama sobie radzę Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:15 to musi być frustrujące- takie "chodzenie do rodziców" po pieniądze. druga sprawa- jeżeli ktoś cię utrzymuje to za ciebie decyduje- stara odwieczna prawda. nie wierzę, aby rodzic utrzymywał dziecko, które robi inaczej niż rodzic powie. jeżeli jest sie na utrzymaniu rodzica, trzeba robić to co rodzice mówią. temat generalnie schodzi z tematyki tego forum Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:20 Ja teraz jestem na utrzymaniu rodziców i raczej robię co chce. Także nie zawsze tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:38 Zia, robisz co chcesz bo nie dotknęłaś narazie granicy, którą tolerują Twoi rodzice. Gdybyś wybrała sobie faceta, który pije, bije Ciebie i przepuszcza kasę Twoich rodziców - rodzice szybko zaczęliby wybijać Ci go z głowy. I wtedy musiałabyś wybrać - albo "miłość do lubego", albo kasa rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:41 Jakbym wzięła takiego faceta(czego nigdy nie zrobię bo zawsze się od takich daleko trzymałam) to rodzice mieli by święte prawo wybić mi go z głowy i byłabym im za to wdzięczna. Tak samo jakbym zaczęła np. brać narkotyki czy została galerianką. Ale nigdy tego nie zrobię, jednak wydaje mi się, że moi rodzice i tak dużo ze mną przeszli(np. kilkukrotne zmiany kierunku studiów) i jakoś dalej się za bardzo nie wtrącają a jedynie mnie wspierają. Co nie znaczy, że im się wszystko podoba. Nie podobała im się np. sesja narzeczeńska ale kasę na wyjazd mi dołożyli, bo wiedzieli, że to dla mnie ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:14 No dobrze, ale ja też mam taką "poduszkę ochronną". A mimo więcej niż półrocznych dochodów na wesele nie jestem w stanie wydać. Nie wyobrażam sobie prosić rodziców o kasę. Przez 18 lat zapewniali mi wszystko czego chciałam i nadszedł czas żeby pójść na swoje sprawdzić się w realnym życiu. I nagle się okazało, że nie potrafię zarobić na wakacje na Kubie a rachunki za mieszkanie zżerają sporo kasy. Ale to trzeba przeżyć, żeby zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 15:41 Rozumiem, też tak mam A to dlatego, że rodzice wpoili nam, że należy być samodzielnymi i odpowiedzialnymi za swoje decyzje A Zia została rozpuszczona i nie widzi nic zdrożnego w takiej rozdmuchanej konsumpcji na cudzy koszt. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua.0 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:47 Wielorak, takie pytanie w prost o kasę jest niegrzeczne, w złym guście i pokazuje tylko brak klasy pytającego. Ja wiem, że to forum, wszyscy sie kryją bezpiecznie za nickami, ale jakieś pozory dobrego wychowania zachowajmy. Ten wątek jest smutny. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 17:53 Już wszystko? To możemy teraz wrócić do kwiatków? Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:40 pardon- jak kogoś uraziłam, może źle że zaadresowałam go do zia ale to mi się nasunęlo po "próbie przeczytania" jest wątków o wyjściu za mąż. zastanaiwalm się ogólnie- dlaczego ludzie wydają tyle pieniędzy na wesela- może tak powinien brzemieć temat. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 18:46 To ja ci odpowiem najlepiej jak umiem, bo mają z tego fun po prostu. Ja nie wiem czemu inni tyle wydają ale my bardzo się cieszymy przygotowaniami, pracą z ciekawymi ludźmi i spełnianiem swojego marzenia, pieniądze są tylko narzędziem wykorzystanym do spełnienia swojego marzenia o pięknym dniu ślubu i wesela, przypieczętowaniu swojej niesamowitej miłości i wyprawienia świetnej imprezy dla najbliższych nam osób żebyśmy wszyscy mogli się nasycić szczęściem i miłością. Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:03 Przeczytałam wątek - i jak unikam wtrącania się w takie zagadnienia, tak Zia, posłuchaj Cioci Dobrej Rady Nie mam nic do finansowania wesela i nie o tym chciałam (acz w głowie mi się nie mieści), tylko o prowadzeniu działalności w wolnym zawodzie. Ja sama tak właśnie pracuję - i zanim tę działalność podjęłam, widziałam to idenycznie jak Ty, znaczy na różowo i ogólnie we wzorek "jakoś to będzie". Bo choć nie żyję w bajkowym świecie, jestem optymistką Otóż, życie pokazuje, że: 1) nie da się zarabiać od razu godziwie - na początku wręcz można mieć straty 2) zarobki nie są stałe - są miesiące, kiedy nie wpływa NIC - a raty trzeba płacić i jeść też (to jest wolny zawód! nie ma pensji co miesiąc) 3) trzeba się przygotować na trudności innego rodzaju - urzędowe, jak prowadzenie księgowości (kto nie umie lub nie chce - ma dodatkowe wydatki, też stałe, nawet jak trzeba zaksięgować wyłącznie opłaty, a żadnych wpływów) 4) i trzeba mieć twardy tyłek - wyszukiwanie motylków i ornamentów jest przecież gdzieś zapisane w umowie, a jak coś pójdzie nie tak, to czeka Cię pozew do sądu, jak źle trafisz. Piszę to, nie żeby się wyzłośliwiać, tylko dzielę się z Tobą moim wieloletnim doświadczeniem. Nadal jestem optymistką, nadal lubię to co robię - ale mimo najlepszych podstaw (pracuję w zawodzie, a zaczęłam na 3 roku studiów i jestem w tym dobra) życie kobiety pracującej nie wygląda zgodnie z moimi wyobrażeniami. Niemniej życzę Ci powodzenia - entuzjazm też dużo daje Aha - pracując w ten sposób, licz się z tym, że zdolności kredytowej albo wcale nie będziesz miała, albo najwcześniej po pełnych 2 latach prowadzenia działalności (i oczywiście przy dobrych wynikach finansowych). Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:09 Jasne ja to wszystko wiem. Mam kapitał na początek i nie tylko, jestem przygotowana na straty. Też wiem jak to ze zdolnością kredytową jest, dlatego piszę, że kupimy mieszkanie za 2-3 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:11 Też wiem jak to ze zdolnością > kredytową jest, dlatego piszę, że kupimy mieszkanie za 2-3 lata. Zakładając, że osiągniesz odpowiednie dochody. Co po zsumowaniu strat może nie być pewne. Ale życzę Ci jak najlepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:18 Nie znam się na tym aż tak dobrze, ale ostatnio znajomy nam tłumaczył jak to zrobić żeby było ok. Uda nam się, zawsze mogę wziąć też kredyt pod zastaw domu jakby moja zdolność kredytowa była za mała. Poza tym są jeszcze dochody narzeczonego które się będą sumować. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 19:52 Nie chciałam się już wtrącać, ale uderzyło mnie jedno - pod zastaw jakiego domu? Rodziców? Babci? Szokujące. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:06 Widzisz Zia - z całą sympatią dla Ciebie, bo jesteś na pewno bardzo miłą dziewczyną - to dziewczyny trochę mają racji, że żyjesz w wyimaginowanym świecie. I to nawet nie byłoby aż tak źle, gdybyś miała 15-16 lat góra. Ale Ty masz 25, prawda? W tym wieku zazwyczaj coś się już wie o tzw. "prozie życia", ma się sprecyzowane plany na przyszłość, no i przede wszystkim jakieś wykształcenie i doświadczenie zawodowe. Takie brutalne czasy. Daleka jestem od pouczania, Twój wątek fajnie się czyta, chociaż dla mnie to Ty i Twój N. bawicie się w dom, wesele i życie rodzinne. Ale jeśli Wam to sprawia radość - dlaczego nie? I fakt - nic nikomu do tego, skąd macie pieniądze i dlaczego wydajecie je na wesele, a nie na mieszkanie. Tylko - nie obraź się - ale lekko irytujące są niestety Twoje wypowiedzi na temat pracy, kariery zawodowej, nabycia mieszkania, czy uzyskania kredytu. Większość forumek (w tym ja) coś już o tym wie w praktyce i uwierz, że Twoje wypowiedzi odkrywają natychmiast kompletną nieznajomość tematu. Przede wszystkim - z ciekawości: dlaczego piszesz, że pracować oczywiście będziesz, ale po ślubie? Dlaczego nie teraz, skoro masz już - Twoim zdaniem - świetny pomysł na biznes i to jest to, co chciałabyś robić? Nie ma sensu przecież odkładać czegoś, co można zacząć już, tym bardziej, że na dziś może będzie z tego dochód, zaczniesz za rok czy dwa - już nie wiadomo. A środki na rozruch piszesz, że masz. A potem piszesz, że mieszkanie kupicie za 2-3 lata (w domyśle - jak się interes rozkręci). Niestety - uwierz nam, że żaden interes nie rozkręca się w ciągu roku. Na to potrzeba więcej czasu. Z kredytami jak jest widać, że niestety nie masz pojęcia. Pod zastaw domu możesz owszem wziąć pożyczkę hipoteczną, ale nieruchomość jest wtedy i tak tylko zabezpieczeniem pożyczki (żeby taką pożyczkę, trochę niżej oprocentowaną wziąć, musisz nieruchomość mieć), a bank - w celu ustalenia, czy będziesz w stanie spłacać ratę co miesiąc - i tak bada zdolność kredytową. A dochód Twojego N. - o czym sama pisałaś - to przecież tylko renta. O ile wiem to takie świadczenia nie są rewelacyjnie wysokie (chociaż zastanowiło mnie, jak pisałaś, że z tego N. się utrzymuje, musi być chyba wyjątkowo gospodarny ). Oczywiście możesz mieć głęboko gdzieś wszystkie "dobre rady", ale czasem warto naprawdę posłuchać innych i zastanowić się chociaż nad pewnymi życiowymi planami i oczekiwaniami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:17 Co do zaczynania interesu, niestety nie mogę tego zrobić już, bo już bym się musiała wyprowadzić a tego zrobić nie mogę, poza tym nie mogę tego zrobić zanim nie odbędzie się mój ślub. Nie mam 25 lat, mam 23. Jeśli nam nie uda się za 2-3 lata, to kupimy za 5, naprawdę nic się nie stanie. Co do renty, to nie jest normalna renta, to uposażenie dla rodzin prokuratorów i sędziów chyba tak się to nazywa i jest to gdzieś w okolicach średniej krajowej. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:23 ale rocznikowo masz 24 i od tego nie uciekniesz Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:26 No mam. Nigdzie nie uciekam. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:26 Za pomyłkę w wieku sorki - nie wiem, czemu ubzdurało mi się, że jesteś rocznik 84 Ale w sumie to nie zmienia co do zasady mojej poprzedniej wypowiedzi. Życzę powodzenia, chociaż sama wiem, jak ciężko jest rozkręcać własny biznes i to nawet z solidnymi podstawami w zakresie wykształcenia (jak skończysz studia będziesz moją koleżanką po fachu), jak i zastrzykiem gotówki na początek. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:45 dlaczego nie możesz się wyprowadzić teraz i zrobić tego przed ślubem? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:54 Bo teraz nie przeniosę na uczelnie inną. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:54 A poza tym jak bym miała swój ślub przygotowywać z Wawy? Odpowiedz Link Zgłoś
adynka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:45 Nie wszyscy musza miec zaplanowane zycie od A do Z niektorzy duzo zarabiaja i wszystko wydaja na podroze, bo nie wiadomo co bedzie za rok. Nie kupuja mieszkania bo czesciej sa w rozjazdach, biora z zycia maksimum i to sie chwali. Jak Zia nie sprobuje swojego biznesu to sie nie przekona. Brawa za odwage, bez ryzyka niema "slawy" Moze i dobrze ze patrzy na swiat przez rozowe okulary, wole przebywac z takimi osobami niz wciaz narzekajacymi na polskie realia. Nie wszyscy chca harowac cale zycie na wlasne M i samochod bo moze sie okazac po kilku latach, ze nie bylo warto ze moze wato bylo troszke "poszalec". Moze sobie poradzi a moze nie, moze zycie ja nauczy a moze bedzie dla niej laskawe. Niech kazdy zyje po swojemu jak sie komu podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:53 zia- a czy wiesz, że aby firma wykazywała dochody (nie przychody) a tym samym aby miała zdolność kredytową- bo bez tego kredytu nie dostaniesz- to musisz płacić podatek od dochodu? jak myślisz, daczego firmom cieżko jest uzyskać kredyt? ps. nie podpowiadajcie- sskoro ma wszystko przemyślale i obgadane z kolegą ekspertem to pewnie będzie wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 20:55 podpowiem- że w pierwszej części jest podpowiedź Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:05 Przykro mi, ja się na ekonomi nie znam ale wiem, że da się tak zrobić. Jak już przyjdzie pora, to usiądę z kolegą on mi dokładnie wszystko wytłumaczy i pokażę. Na razie wiem, że muszę założyć spółkę zoo. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:22 kochana zia zostawiam już ten temat bo rzeczywiście niczemu nie służy a ja nie mam już siły i chęci przekonywac cię do realiów tego świata bo widać jesteś taka, że musisz się nauczyć na sobie. Szkoda tylko że rodzice nie zainwestowali wiecej czasu na ksztalcenie pociechy, bo w wieku 23lat powinno się już stać na glowie i wiele rzeczy wiedzieć. jak ktoś wczesniej napisał tak i ja rozumiem, gdyby pisała to wszystko 15-latka wiec dziwię się że mając tyle lat jeszcze nie rozumiesz pewnych spraw i wierzysz jak dziecko w św. Mikołaja albo że bocian dzieci przynosi- sorry ale tak można to porównać. Nie chcę cię pozbawiać tego beztroskiego życia, przyjdzie czas, że sie nauczysz- oby tylko jak najmniej cię to kosztowało. mam ostatnią prośbę- możesz rozpocząc nowy watek w celu kontynuacji ostatniego? tam jest tyle do przejścia.. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:24 To musicie mi w tym pomóc, nie mogę ropoczynać nowych wątków dopóki stary nie osiągnie maksymalnej liczny postów czyli 2500, jeszcze 80 zostało. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:23 może załóż po prostu zoo? z motylkami Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:31 Ale to nie trzeba znać się na ekonomii. Na prawie też tego uczą A spółkę z o.o. po co? Wiesz, jakie to są koszty? Wiesz, że taka spółka (w przeciwieństwie do działalności gospodarczej, którą rejestrujesz jako osoba fizyczna) musi np. prowadzić pełną księgowość (duże koszty, nie każdy księgowy to umie, więc ci, co umieją, cenią się), przy założeniu ponosi się spore koszty notarialne i sądowe, każdą zmianę w spółce trzeba uwzględnić w akcie założenia spółki(lub umowie, jeśli nie będziesz jedynym wspólnikiem), zmieniając go, a potem zgłosić do KRS - co wiąże się również z kosztami. Poza tym co roku trzeba sporządzić bilans, który może zrobić tylko biegły rewident (koszt: od 5 tys. w górę, przynajmniej w kuj.-pom., w W-wie pewnie drożej). Spółki z o.o. to zakłada się, jak się ma już jakieś podwaliny działalności i wypracowany kapitał, albo po to, aby uniknąć ewentualnej odpowiedzialności za długi swoim prywatnym majątkiem (ideał dla kombinatorów, tym bardziej że baaardzo obniżono minimalny kapitał zakładowy). Czy Ty to wszystko wiesz? To tylko mały ułamek wiedzy, którą powinnaś mieć, rozważając w ogóle zakładanie jakiejkolwiek spółki. A kancelarie prawne za proces założenia i rejestracji spółki biorą ładnych parę tysięcy. Nie chcę naprawdę Ci podcinać skrzydeł, ale masz chyba nie najlepszych doradców. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:40 no i przy sp. z o.o. każdy wspolnik musi mieć swoją osobną własna dzialalność. a więc najpierw trzeba zalozyć swoją dzialalnosć, później mieć wspólnika czy kilku wspólników a później założyć z nimi spółkę Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:50 No to nie spółkę tylko firmę. Jejku dziewczyny naprawdę nie pamiętam, kolega mi to tłumaczyć w pół godziny przy drinku i sałatce w knajpie. Pamiętam, że trzeba mieć 5000 zł na koncie które potem można wydać na aktywa czy jakoś tak. Naprawdę nie pamiętam i naprawdę w tej chwili to nie jest ważne. Mam do zakładania jeszcze rok i jak będzie trzeba to przysiądę na 3 dni i się wszystkiego nauczę. Odpowiedz Link Zgłoś
joanka-r Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:12 ''Zamysł jest taki żeby przez te dwa dni żyli wszyscy w magicznym, odrealnionym świecie szczęścia, szaleństwa, miłości i zabawy, ciesząc się z nami tymi wyjątkowymi dniami. '' zia taniej bedzie kupić każdemu skreta serio. ''No to nie spółkę tylko firmę. Jejku dziewczyny naprawdę nie > pamiętam, kolega mi to tłumaczyć w pół godziny przy drinku i sałatce > w knajpie. Pamiętam, że trzeba mieć 5000 zł na koncie które potem > można wydać na aktywa czy jakoś tak. Naprawdę nie pamiętam i naprawdę > w tej chwili to nie jest ważne. Mam do zakładania jeszcze rok i > jak będzie trzeba to przysiądę na 3 dni i się wszystkiego nauczę. '' nie pamietasz? przecież od tego ma zależeć wasze życie w dobrobycie? Takie gadanie przy drinku i sałatce niczego dobrego nie wróży, może kolega pieprzył głupoty, bo wie, ze się na tym nie znasz a ty połknełaś jak młody rekinek. dobra a teraz podaj przepis jak zapałnic tę ''nisze na rynku'', która jest mlekiem i miodem płynąca.....Potrzebne mi pieniądze na wykończenie budowy, nie brałabym kredytu plizzzzzzzzzzzzP) -- <a href="w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim" target="_blank" rel="nofollow">w646.wrzuta.pl/film/8tKCMMbu1ye/impreza_pod_palacem_prezydenckim</a> Objaw przedawkowania Radia Maryja. Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 21:55 Kto by się martwił takimi przyziemnymi sprawami. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:09 Aha - 3 dni. Sorki, ale żeby mieć pojęcie o zakładaniu spółek to trzeba duuuużo więcej czasu poświęcić. Ale nie będę już Cię "nawracać" bo Ty zdaje się wszystko wiesz lepiej (nawet od fachowców). Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:12 no jak założysz firmę a nie spółkę to co innego Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:12 A - tylko jeszcze jedno: w polskim prawie nie ma czegoś takiego jak firma w sensie odrębnego podmiotu. To są podstawowe pojęcia z kodeksu cywilnego, a prawo cywilne przecież chyba już na studiach miałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:15 Nie miałaś. Teraz będę mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:18 Miałam już tu nie pisać, ale nie mogę, no 5 tys. to trzeba mieć na sam wkład (kapitał zakładowy). A wszystkie koszty dodatkowe, o których pisałam, to kolejne tysiące... I to nie są jednorazowe wydatki. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:21 A ja chce się dowiedzieć jakie to są koszta dodatkowe przy zakładaniu firmy? Bo jeśli masz na myśli np. księgowość to będę ją mieć za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:25 "to mamy za darmo, co zrobimy sami", jako rzecze pan w telewizorze Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-la83 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:28 A po cholerę Ci sp. z o.o.? Wystarczy normalna działalność gospodarcza i nawet przez pierwsze 2 lata będziesz płacić niższy ZUS. "Osoby, które założyły firmę po 23 sierpnia 2005r. mają prawo do korzystania z obniżonej składki ZUS. Regulacja obniżająca podstawę wymiaru składek ZUS od nowopowstałych firm weszła w życie 24 sierpnia 2005r. Zgodnie z tymi przepisami, w okresie pierwszych dwóch lat kalendarzowych od dnia rozpoczęcia wykonywania działalności gospodarczej początkujący przedsiębiorca za podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne ZUS (emerytalne i rentowe) przyjmuje kwotę nie niższą niż 30% kwoty minimalnego wynagrodzenia." Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:30 ZUSU to ja przez pierwsze dwa albo trzy lata nie będę płacić nic. Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:34 teraz serio: oświeć mnie, jakim cudem. mój luby chce założyć firmę, to jak to zrobić, żeby nie płacić zusu? Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:41 elo to jest spółka zoo-przecież takowe nie płaca zusu może zia ma na myśli że przy zatrudnieniu na etacie będzie zwolniona z zapłaty części skladek zusowskich? Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:49 Zia dokładnie wie co ma na myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:30 Spółka z o.o. w inkubatorze? Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:31 Twój link to Porównanie kosztów prowadzenia firmy w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości i w formie własnej działalności gospodarczej. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:39 A ZUS jakim sposobem, jeśli to nie tajemnica? Koszty przy spółce tak jak Ci pisałam: założenie i rejestracja, wszelkie późniejsze wpisy do KRS, raz w roku bilans, oczywiście VAT i podatek dochodowy (ale to wszędzie). A co do księgowości masz osobę, która umie prowadzić pełną księgowość (na podstawie przepisów ustawy o rachunkowości)? Bo tu taka "zwykła" księgowość (książka przychodów i rozchodów np.) nie wystarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 22:48 zia ale samo złożenie wniosku to pryszcz- wiesz ilu tam będzie chetnych z przeróżnymi informacjami? weź np. konkurs na pomysl na firmę raif.b. i gazety- można dostać 100tys na rozkręcenie interesu. w ostatniej edycji zgłosilo się tylko 1400 osób a nagroda byla jedna (plus 10 wyróżnień). poza tym są dotacje-ile ludzi chciałoby z tego skorzystać a nie dostaja? Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:01 Bardzo fajna inicjatywa i pomocna na pewno przy rozpoczęciu działalności. Ciekawa tylko jestem, jak to w szczegółach wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:05 Tak jak jest napisane. Płacisz im miesięcznie 200 zł zamiast wszystkich innych opłat. Nie ma tam żadnych kruczków. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:07 Większość która ma jakiś sensowny pomysł i podstawy dostaje się do inkubatora. To nie konkurs, poza tym uczelniom zależy żeby inkubator miał dużo a nie mało firm, to ładnie w ulotce reklamującej wygląda a niż demograficzny teraz idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
odsrodkowa Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:06 Hmmm. Zia. Przede wszystkim- będąc w AIP jak dostaniesz pieniądze na konto, to najpierw AIP zabiera 22% (a niedługo 23%). Zaraz potem zabiera kolejne 19%. W AIP zanim wystawisz jakąkolwiek fakturę musisz z nią jechać po podpis dyrektora. Każdą umowę musisz zatwierdzić w biurze prawnym- realnie czekasz na nią kilka dni. Każdą fakturę, umowę musisz zawieźć zawsze do AIP. Nie możesz rozliczać paliwa, nie weźmiesz na firmę telefonu, internetu.. Nie masz osobowości prawnej, więc raczej zapomnij o PSKS. No i szczerze mówiąc przedstawiając klientowi umowę AIPowską, wystawioną na AIP jest to dość niepoważne przy większych zleceniach. Ale o tym przekonują się dopiero beneficjenci Odpowiedz Link Zgłoś
odsrodkowa Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:15 Aaaa, no i jeszcze jedno. Mając firmę w AIP dostajesz umowy-zlecenia od nich, więc nie prowadzisz własnej działalności gospodarczej. Co za tym idzie czas który będziesz potrzebować na uzyskanie zdolności kredytowej musisz powiększyć o czas w którym będziesz w AIP. AIP jest fajny jak masz mało kasy a chcesz rozwinąć działalność. Jak się ma klientów to się stamtąd ucieka. A wtedy dochodzi ZUS, składki, księgowa, czynsz za biuro i duuuuużo innych opłat. Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_lisek Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 08:24 > księgowa, czynsz za biuro To są akurat rzeczy, które można wrzucić w koszty i wtedy de facto nie płacisz nic, bo i tak tą kasę musiałabyś oddać w formie podatku państwu jeśli było by zbyt mało kosztów. Odpowiedz Link Zgłoś
szampanna Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 18:44 > > księgowa (...) > To są akurat rzeczy, które można wrzucić w koszty i wtedy de facto nie płacisz nic hehe, dobre sobie. Owszem, wrzucam w koszty, ale moja księgowa jednak się upiera, żeby jej NAPRAWDĘ płacić Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 20:31 Może ciężko to załapać, ale żeby zapłacić PODATEK trzeba mieć DOCHÓD. Jak nie ma zleceń, to nadal benzyna, czynsz i księgowa kosztuje. Ot jest strata, strata którą pokrywa się z własnej kieszeni. Zlecenia też same nie przychodzą, trzeba się najeździć, włożyć pracę w przygotowanie oferty, a później jest spora szansa, że pracę dostanie inna osoba. To już Zia sama powinna wiedzieć, ile zajęła czasu florystkom i konsultantkom zanim podpisała umowę. Odpowiedz Link Zgłoś
landora Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 16:55 Odśrodkowa dobrze prawi. I właśnie dlatego nie zdecydowałam się na AIP, tylko otworzyłam działalność samodzielnie Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:38 natalia7911 napisała: Poza tym co roku trzeba sporządzić bilans, który > może zrobić tylko biegły rewident (koszt: od 5 tys. w górę, > przynajmniej w kuj.-pom., w W-wie pewnie drożej). Pouczasz Zia a sama bzdury piszesz Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 13.08.10, 23:53 Nie słyszałam jeszcze żeby biegły rewident sporządzał bilans. No chyba, że świadczy usługi księgowe a nie audytorskie. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:02 Czepiłaś się chyba słówka i stąd nieporozumienie Co do zasady oczywiście biegły rewident bada bilans w spółce. Bilans, który teoretycznie ma obowiązek sporządzić spółka (a raczej jej zarząd). Natomiast w praktyce (przynajmniej w spółkach, które ja znam) biegły rewident tak naprawdę uczestniczy w sporządzaniu bilansu, bo unika się przez to podwójnej pracy. Zresztą - nie chodziło o to, czy sporządza, czy sprawdza, tylko o koszty. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:32 Tak chodziło o koszty i twojej wypowiedzi jako laik zrozumiałabym że muszę zatrudnić biegłego, który sporządzi mi bilans i zapłacić mu za to 5 tys co jest oczywistą bzdurą. Już nie mówię tutaj o biegłym tylko o tej kwocie. Jeśli ma księgowego to nie ma kosztów, jeśli biuro rachunkowe to nie są one tak wysokie. PS natalia7911 napisała: > Natomiast w praktyce (przynajmniej w spółkach, które ja znam) biegły > rewident tak naprawdę uczestniczy w sporządzaniu bilansu, chyba znowu coś namieszałaś a gdzie niezależność zawodowa i zakaz łączenie funkcji Odpowiedz Link Zgłoś
arwena84 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:47 Male spółki zoo nie muszą korzystać z biegłego rewidenta. To się tylko tyczy wszystkich spółek akcyjnych i dużych pozostałych (jest limit pracowników - 50? i rocznego dochodu). Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 00:58 no tak to oczywiste ale tu chodziło o wielkość kosztó ps limit pracowników, sumy aktywów i przychodów Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 09:06 Widzę, że dyskusja z Tobą jest bezsensowna. Ja Ci mówię, jak to wygląda w praktyce, a Ty mi teorią zajeżdżasz. Jaki zakaz łączenia funckcji?! Biegły działa w spółce jako biegły powołany do badania sprawozdania finansowego, a to że przy okazji wcześniej asystuje przy jego sporządzaniu... To, że spółka ma zatrudnionego księgowego, który sprawozdanie finansowe zrobi, to nie zmienia faktu, że trzeba zapłacić biegłemu za same czynności badania tego sprawozdania i są to koszty tego rzędu, o którym pisałam. A co do wielkości spółki to rzeczywiście spółki, których obsługę prowadzę, są na tyle duże, żeby obligatoryjnie musieć zlecać biegłemu badanie sprawozdania, natomiast i mniejsze spółki często mimo wszystko biegłego biorą, żeby mieć pewność, że jest wszystko ok. Poza tym mowa była o wszelkich kosztach, które ewentualnie mogą wiązać się z założeniem i prowadzeniem spółki z o.o. Równie dobrze można powiedzieć, że na pewno nie będzie żadnych zmian w spółce, więc koszty z tym związane odpadną. Odpowiedz Link Zgłoś
wielorak Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 09:19 po co biegły ma badać sp. z o.o.? Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 10:32 Cza sami musi. Chociaż rozmiary spółki, o której wszyscy myślimy nie będą chyba raczej aż tak duże. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 10:25 Natalia ma rację. Sprawdzanie sprawozdania przez biegłego to jest proces, z pewnością nie jest tak, że biegły dostaje gotowe sprawozdanie i mówi "ok" lub "nie ok". Z reguły siada nad dokumentami źródłowymi i mówi "to należy zaksięgować tak, a tu utworzyć rezerwę na to i na to". Często dyskusje z biegłym trwają sporo czasu. "Sprawdzanie" sprawozdania przez audytora w banku trwa jakieś 5 miesięcy i zaczyna się PRZED zakończeniem roku (np. już we wrześniu czy październiku). Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 10:58 Nie wydaje mi się żeby Zia miała przychody w wysokości 5 mln euro i musiała zatrudniać biegłego. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:15 Też mi się wydaje. Ale nie o tym akurat ten post był. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 11:01 Coś ty się tak czepiła tego biegłego? Mieszasz strasznie. Ja nie wiedzę powodu do zatrudniania biegłego tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 14:48 Już napisałam, nie chce mi się powtarzać... A poza tym - Zia napisała, że chce wziąć pożyczkę pod zastaw domu. Jeśli ta pożyczka miałaby być przeznaczona na rozwój firmy mogłoby być tak, że nieruchomość musiałaby być wniesiona jako aport do spółki. Wtedy też biegły jest niezbędny dla wyceny aportu np. Moje posty nie miały zresztą na celu pouczania nikogo, tylko uświadomienie, że koszty związane ze spółką to nie jest tylko kwota minimalnego kapitału i że sam proces zakładania, rejestracji a potem zajmowania się spółką nie jest taki prosty i potrzeba do tego więcej niż 3-dniowej książkowej (zatem teoretycznej) wiedzy. Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 14:51 Ten wątek jest wspaniały, wielkie dzięki za poprawienie mi humoru - chwilowo nie mogę opuścić domu i każda taka rozrywka jest na wagę złota. Zia pisze na forum pokazując jakiś fragment swojego życia, planów i osobowości, a może nawet nie pokazuje i tego, tylko świadomie kreuje taki a nie inny swój obraz. Tego nikt wiedzieć nie może. Widzimy tylko taką sytuację: młoda dziewczyna ma jakieś marzenie-kaprys i środki na jego realizację. Świetnie się przy tym bawi. A wszystkim tak psuje to krew, że nie potrafią przejść nad tym zjawiskiem do porządku dziennego. Jedni są w tym prawdziwi i szczerze piszą, że taka sytuacja niemiłosiernie ich wkurza, bo sami harują i nie mają. Inni są fałszywie troskliwi - martwią się o Zia i jej przyszłość, o rodziców i narzeczonego, dają cenne rady, jak prowadzić własną firmę, a wszystko jest podszyte ogromną ilością zawiści i tajonego pragnienia, żeby i jej życie dało po d... Ludzie, wyluzujcie. Nie łykajcie tego całego kitu, jaki zia tu serwuje. Nie wiecie, jaka jest jej sytuacja finansowa, nie wiecie co chce tak naprawdę robić, nie macie pojęcia, czy nie pochodzi przypadkiem z na tyle zamożnej rodziny, że może w przyszłości polegać w dużej mierze na przychodzie pasywnym, bo rodzice sporo jej zostawią. Ani jej od tego jątrzenia nie ubędzie, ani wam nie przybędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:12 ding_yun napisała: Widzimy tylko taką sytuację: młoda dziewczyna ma jakieś > marzenie-kaprys i środki na jego realizację. Świetnie się przy tym bawi. A > wszystkim tak psuje to krew, że nie potrafią przejść nad tym zjawiskiem do > porządku dziennego. Bądź konsekwentna. Skoro widzimy tylko fragment życia Zia, tak samo Ty widzisz tylko fragment, tylko wycinek zachowania innych ludzi. "Psucie krwi" to chyba zbyt duże słowo... Odpowiedz Link Zgłoś
ding_yun Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:19 Cóż, gdyby każdy podchodził do tego na zimno, wątek nie osiągnąłby takich rozmiarów tak szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:25 Na zimno byłoby nudno. Emocje ubarwiają życie. Odpowiedz Link Zgłoś
natalia7911 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 15:33 Wiedziałam, że w końcu pojawi się konkluzja jedyna słuszna i prawdziwa Zazdrość. Jak ja to uwielbiam - ocenianie i generalizowanie. Co mnie irytuje w postawie Zii to napisałam i ja wiem, że tylko to i nic poza tym (czyli pisanie z wielkim przekonaniem o czymś, czym się nawet trochę nie zainteresowała od strony formalnej i realnej), bo jak dla mnie to na wesele może sobie wydać i okrągły milion. Ma parę fajnych pomysłów, inne uważam za przesadne i tyle. Ja spożytkowałabym kasę (i pożytkuję, co nie znaczy, że na weselu będę bardzo oszczędzać) na coś innego, ale to ja. Odpowiedz Link Zgłoś
iminlove Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 18:52 No właśnie. Ja tam Zii nic nie zazdroszczę, sama zrobiłabym wesele zupełnie inaczej, i nie chodzi nawet o sposób wydawania kasy, ale raczej nacisk na pewne aspekty całego przedsięwzięcia (większy na to, jak zorganizować wszystko logistycznie, jak sprawić, żeby jak najwięcej osób przyjechało, mniejszy na ozdoby, stroje itd.). Nie chodzi o budżet, ani nawet o to, kto to finansuje. Irytuje mnie jednak pokrętny sposób tłumaczenia, że wszystko finansowane jest z kieszeni Zii i jej narzeczonego, skoro z drugiej strony przyznaje się, że oboje nie pracują. Jeśli powie po prostu: dostałam spadek i chcę część/całość wydać na wesele - spoko, niech tak będzie (mogę wyrazić swoje zdanie, mogę próbować z tym polemizować - takie są prawa forum, ale trudno mi temu stwierdzeniu zarzucić jakiś błąd logiczny). Ale Zia nigdy tak nie powiedziała. Nie rozumiem też, czemu niestosowne są próby dyskusji na temat tego sposobu postrzegania przez Zie tego, kto co finansuje. Ani nie pytam jej, ile zarabia, ani nie pytam jej, ile pieniędzy posiada. Dlatego nie rozumiem dziwnych stwierdzeń Tomelanki, "że powinnam dostać bana". Forum jest miejscem, w którym się dyskutuje - na tematy bezpośrednio i pośrednio związane z nazwą forum. Można z dyskusji się wycofać. Ja rozumiem, Zia jest dziewczyną z sercem na dłoni i na pytania odpowiadać będzie do upadłego - ale tym bardziej właśnie chciałoby się jej wytłumaczyć pewne sprawy. Bo w niektórych punktach bardzo naiwnie podchodzi do życia i smutno byłoby, jeśli nikt nawet nie spróbuje jej uprzedzić. Bo wyobraźcie sobie, że jutro wrzucam tutaj zdjęcie sukni ślubnej, brzydkiej okrutnie, pogrubiającej mnie i w ogóle. Będziecie próbowały wybić mi ją z głowy? Ja osobiście mam nadzieję, że ktoś to zrobi... Odpowiedz Link Zgłoś
adynka Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 20:24 Ale moze ona niechce byc pouczana. Gdyby ktos na sile probowal odwiezc mnie od jakiegos pomyslu do ktorego jestem przekonana to niestety nic nie wskora, nie wskorasz i Ty. Jak Zia nie sprobuje to nie bedzie wiedziala. Ty zawsze sluchalas doskonalych doradcow i zawsze poddawalas sie ich opinii??? Nie sadze! A jesli tak to smutne Twoje zycie. Nie porownoj doradzania w sprawie sukienki do wlasnego biznesu bo to sa dwie rozne rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 22:59 Piszę na forum żeby się poradzić i uzyskać opinie w sprawie naszych pomysłów na ślub i wesele. Czyli dokładnie po to, po co to forum jest. Nie pytałam nigdy co myślicie o mnie, o moim pomyślę na życie itd. To zawsze jakaś forumka albo i forumek czasem zaczyna ten temat, przeważnie mając niedokładne(bo komu by się chciało przez kilka tysięcy postów przebijać) informacje. Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: zia86 pytanie tendencyjne 14.08.10, 20:38 Zia mysli, ze przeprowadzi sie do wawy, pozna lokalny rynek w tydzien, zaznajomi sie ze wszystkimi w branzy, zawrze korzystne umowy z kontrahentami, dostanie super znizki na ladne oczy i bedzie dzialac reklama sama sie oplaci, ksiegowa tez i bedzie git w pierwszych 2 latach prowadzenia dzialalnosci norma jest, ze sa straty i dobrze jest jak wychodzi sie na zero zeby zdobyc zlecenia, trzeba miec porzadne portfolio a nie powiedziec: w krakowie urzadzilam swoje wesele i pomoglam paru osobom poza tym co jak co, ale rynek warszawski jest juz wszystkim nasycony i nie takie artystki tu dzialaja k Odpowiedz Link Zgłoś
niebieski_lisek Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 08:33 Nawet jeśli tak się stanie, to co z tego? Nie rozumiem Waszej misji negowania jej planów. Zrozumiałabym gdyby zia prosiła o rady dotyczące biznesu, ale przecież tak nie jest. W razie sukcesu/niepowodzenia tylko ona będzie spijała śmietankę/ponosiła konsekwencję więc po co się tak spinać i emocjonować? Odpowiedz Link Zgłoś
thea19 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 08:53 nikt sie nie spina, to po prostu jest bardzo smieszne - taka zabawa w dom i biznes przez niedojrzala panienke czytajac caly watek ubawilam sie po pachy Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 11:27 A co będzie jak ta "zabawa" się uda? Wiecie jak to jest, wszyscy mówią, że się nie da, dopóki nie przyjdzie ktoś, kto nie wie, że się nie da i zrobi. Dziewczyny agencja wedding planerska na początku nie ma prawie żadnych kosztów. Nie ma biura, praktycznie wystarczy mieć laptopa. Oprócz opłat które ma każda działalność gospodarcza(a z którymi już pokazałam jak sobie poradzę, choć nawet jeśli to nie wypali to nie ma problemu) nie ma prawie żadnych kosztów. Może płaci się trochę więcej za telefon(choć ja i tak już mam wysoki abonament) i paliwo ale to akurat można wrzucić w koszty. No a poza tym wy chyba naprawdę nie myślicie, że ja mam 2000 na rozkręcenie biznesu i jak przez kilka miesięcy nie przyniesie mi on zysków to zbankrutuje? Odpowiedz Link Zgłoś
adynka Re: zia86 pytanie tendencyjne 15.08.10, 11:57 Bardzo sie cieszę, że Ty jesteś dojrzałą kobietą, która w dom ani w biznes się nie bawi Moje szczere gratulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
strawberry84 Jak kto dba, tak ma 15.08.10, 12:32 Prawda jest taka, że narzekać każdy potrafi, a wziąć sprawy w swoje ręce mało kto. Ja w swojej pierwszej pracy dostałam na dzień dobry 4000 tys (fakt, było to wynagrodzenie prowizyjne, ale nie było ciężko zrobić planu) na rękę, jak kończyłam tam pracować to miałam już 5500 zł, W tej chwili z mężem prowadzimy własne firmy (on swoją, ja swoją) i mamy miesięcznych przychodów na poziomie około 20 do 40 tys. Prawda jest taka, że jak ktoś mówi, że tak źle i tragicznie jest z zarobkami, to znaczy, że albo jest kiepski w tym co robi, albo wybrał nie odpowiedni kierunek dla swoich działań. Proponuje wziąć się za robotę, a nie zazdrościć komuś, że robi wesele za 100 tys, bo to nie Wasz interes skąd ma kasę, najwidoczniej sobie na to zasłużył! Chol... mnie wkurza takie gadanie Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: Jak kto dba, tak ma 15.08.10, 13:51 Zgadzam się w 100 %. A tak z drugiej strony to ludzie często narzekają, jak to w Polsce źle, jakie to marne zarobki a mają domy jak pałace i dwa samochody w garażu. Odpowiedz Link Zgłoś
sajolina Re: Jak kto dba, tak ma 15.08.10, 14:03 Boże, Zia Ty to masz naprawdę świętą cierpliwość A tak na marginesie - wesele Zia wcale nie jest jedynym na tym forum,które oscyluje wokół 100tys, co więcej skoro firmy z jakich usług korzysta Zia najwyraźniej funkcjonują na rynku nie od wczoraj, to chyba wesele Zia nie jest jedynym tego typu w Polsce, więc o co Wam chodzi? Droga autorko wątku zmęczona nieudaną akcją moralizującą - idź się cieszyć ze swojego zdrowego rozsądku gdzie indziej, bo bez sensu zatruwasz to forum wścibstwem i jadem. Odpowiedz Link Zgłoś
mon_a_mi Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 20:27 O to to! Jak mówiła moja babcia Ja czytam wątek od samego początku i powiem Wam, że osoba Zia napawa mnie optymizmem, że w naszym stetryczałym i wiecznie wstrząśniętym, a nawet zmieszanym społeczeństwie trafiają się wciąż takie niebieski ptaki, które mają w odwłoku to co inni myślą. Mam nadzieję dziewczyno, że starczy Ci tego optymizmu na całe życie i zawsze będziesz znajdywała tyle pozytywnej energii wokół siebie. Chwytaj dzień, pamięta jeszcze któraś z Was takie powiedzenie?? Czy już naprawdę mając 25 lat trzeba mieć całe zaplanowane życie (mówię tu o finansach)?? Znam wiele osób, które żyją z dnia na dzień i wiecie co? Są o wiele mniej zestresowana niż ja i pewnie dłużej niż ja będą się tym ziemskim padołem cieszyły Jeżeli chodzi o inicjatywę własną to ja jetem na początku tej drogi, mam dużo optymizmu, milion pomysłów, kapitał na początek, ba, nawet lokal mam od teścia, a jestem tak zestresowana, że jak pomyślę o pierwszych dwóch latach to aż mi słabo. Dałabym wiele za połowę luzu Zia, ale niestety rodzice wpoili mi cholerną odpowiedzialność za własne czyny, to, że muszę sama na siebie zarobić i kilka innych "życiowych" spraw, ale czy jestem przez to szczęśliwsza, niż Zia?? W tym momencie życia, wątpię. Może gdybym miała tyle odwagi co ona też bym zmieniła studia, a nie "odpowiedzialnie" je skończyła, a po fakcie i tak się okazało, że nie to chcę robić. Firma, którą będę prowadzić, nie wymaga wykształcenia wyższego na renomowanej uczelni, wręcz przeciwnie, wystarczy zawodówka i pasja, gdybym w wieku Zia miała tyle odwagi i dystansu, to pewnie byłabym dziś o wiele zamożniejszym człowiekiem z doświadczeniem w branży, którą dopiero w wielu 30 lat zaczynam poznawać. Powodzenia. Dziękuję za uwagę. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 22:00 Bardzo dziękuje. Ja również mam nadzieje, że mi nie zabraknie optymizmu, na razie nie brakuje. Na pewno tobie też się wszystko ułoży, pamiętaj, że początki są najtrudniejsze. Odwagi! Tutaj ktoś pisał, że pierwszy rok to walka o klientów itd. Jestem na to przygotowana, uderzę w reklamę, już teraz mam dużo kontaktów, które sobie powoli zbieram. To nie jest tak, że ja wybieram tylko motylki i kolorki, ja trochę przez to też inwestuje w przyszły biznes. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 22:05 Jak tak sobie czytam o tej Twojej firmie to się chyba rozwiodę, cobyś mi mogła następny ślub zorganizować . Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 22:08 Po co takie drastyczne decyzje. Mogę zorganizować też jakieś gody, nie wiem jakie tam macie w przyszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
aretahebanowska Re: Jak kto dba, tak ma 18.08.10, 22:15 Ech, widzisz! My prości ludzie jesteśmy. Nie miałabyś u nas za dużo roboty. Jak już sobie przypomnimy datę to flaszka ginu nam wystarczy i też będzie dobrze . Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: zia86 pytanie tendencyjne 18.08.10, 11:25 szampanna napisała: > Też wiem jak to ze zdolnością > > kredytową jest, dlatego piszę, że kupimy mieszkanie za 2-3 lata. > > Zakładając, że osiągniesz odpowiednie dochody. Co po zsumowaniu > strat może nie być pewne. Ale życzę Ci jak najlepiej. tutaj jest błędne koło, wykazując duze dochody musisz płacic duze podatki. jak masz dobre dochody, ale wolisz nie placic duzych podatkow to podnosisz koszty, przez co nie masz tak jakby wysokich dochodów ( co jest tylko na papierze), wtedy brakuje zdolnosci kredytowej wszystko tez zalezy od rodzaju spółki itd, ale zeby prowadzic ksiegowosc z glową to trzeba miec albo pojęcie, albo dobra księgową Odpowiedz Link Zgłoś
beverly1985 do zii 15.08.10, 18:07 Zia, może trochę off-top, ale ja bym nie prowadziła na forum takich dyskusji o finansach w momencie, gdy bardzo łatwo zdobyć twoje dane osobowe. W kilka minut można znaleźć w necie info, jak się nazywasz ty i twój narzeczony oraz cześć twoich druhen, jakie dokładnie szkoły ukończyłaś i jakie problemy nurtowały cię kilka lat temu. Kim są twoi rodzice i gdzie mieszkasz. Tymczasem tu na forum obwieściłaś już wszystkim, ile rodziciele zarabiają, z czego utrzymuje się narzeczony i ile co miesiąc każde z was dostaje pieniędzy. Jakie problemy ma twoja mama, babcia i jeszcze kilka osób z rodziny. Kiedy wyjeżdżasz i zostawiasz puste mieszkanie, jak wygląda mniej-więcej twój majątek osobisty i plany finansowe na najbliższą przyszłość itd... Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: do zii 15.08.10, 18:29 I jeszcze nam ją ktoś porwie na okup I to wcale nie żart. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: do zii 15.08.10, 18:39 Pomimo tego co może wynikać z forum, nie mamy tyle pieniędzy na okup. To tak jakby komuś ten pomysł przeszedł przez myśl, to lojalnie uprzedzam. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: do zii 15.08.10, 19:14 W kontekście bizantyjskiego rozpasania twoich wątków możesz być mało wiarygodna z takimi deklaracjami. Odpowiedz Link Zgłoś
kochammacka Re: do zii 18.08.10, 11:40 nie przebrnełam przez te 300ileśtam postów ale w końcu wiemy czy się zmieści czy się nie zmieści bo ten temat jak widzę rozpala wyobraźnię? Odpowiedz Link Zgłoś
aneta-skarpeta Re: wszystko pięknie , ładnie, 18.08.10, 16:48 oj dziewczyny dziewczyny... ja rozumiem dyskusje o wydatkach itd, ale co ma do rzeczy jak kto wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
afortunada Re: wszystko pięknie , ładnie, 18.08.10, 16:49 dziewczyny, wybaczcie, ale tego typu uwagi zdecydowanie nie są na miejscu. jak rozumiem, wy w wyborach miss universum startujecie, tak? może Wy wykażecie tyle odwagi, żeby opublikować zdjęcia swoje i swoich facetów, to wtedy pogadamy? Odpowiedz Link Zgłoś
lilka96 Re: wszystko pięknie , ładnie, 18.08.10, 17:11 może Wy wykażecie tyle odwagi, żeby opublikować zdjęcia swoje i swoich facetów, > to wtedy pogadamy? Wybacz, ale mam troche oleju w glowie zeby tego nie robic. Poza tym nie mam takiej potrzeby obnazania sie przed calym swiatem A ze sie obsmiewam? Mam prawo, skoro ktos sam sie podklada A i tak ide o zaklad, ze Zia nie wyciagnie wnioskow i dalej bedzie naiwna cipcia dryocia dajac pozywke innym. L. Odpowiedz Link Zgłoś
matsuda ok już wyjaśniam 18.08.10, 17:46 w kontekście całej tej popeliny, ciasteczek w odpowiednim odcieniu nasturcji, baldachimu pod kątem 40 st,stylizacji druhen i miliona innych spraw dziewczyna zapomniała o SOBIE! Jesli jest w stanie naprodukować tyle postów, grzebać w sieci szukając pierdół to chyba jest w stanie zdać sobie sprawę,że w całym tym kreowanym przez siebie teatrze nie będzie błyszczeć bo Bozia uroku ani mądrości nie dała. Cwiczenia i choćby SPA -od zaraz. Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 17:52 ja przepraszam, wrażliwa nie jestem, znam reguły forów i wiem, że do postów pisanych w necie trzeba podchodzić z dystansem, ale to co dziewczyny wypisujecie sprawia, że naprawdę ten wątek robi się przykry. I uważam, że czas najwyższy, żeby jakaś moderatorka się za niego wzięła. Jak wiadomo wycieczki osobiste są ciachane na większości forów moderowanych. Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 17:56 To już jest naprawdę nudne. Ja rozumiem, że nie chce Wam się grzebać w tych wszystkich jej wątkach (wiem, że są jak opera mydlana - kilka tysięcy odcinków), ale tego się już nie da czytać. Zia ma plan poprawienia urody. Swojej i swojego N. Byłoby dziwne, gdyby się skupiła tylko na motylkach i innych bzdetkach, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 18:04 lili-2008 napisała: > To już jest naprawdę nudne. Ja rozumiem, że nie chce Wam się grzebać w tych wsz > ystkich jej wątkach (wiem, że są jak opera mydlana - kilka tysięcy odcinków), a > le tego się już nie da czytać. A zmusza cie ktoś żebyś tu wchodziła i czytała? Odpowiedz Link Zgłoś
lili-2008 Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 18:11 Mnie nie, ale zawsze ktoś wejdzie i przez ciągłe tłumaczenie wątek ciągle wraca. Tobie widzę to absolutnie nie przeszkadza, lubisz porobić burdy, nieprawdaż? Zresztą, Ciebie o ocenę nie prosiłam, więc łaskawie się odstosunkuj. Same agresywne lale, żenujące. Odpowiedz Link Zgłoś
jagodowa_panienka Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 18:20 lili-2008 napisała: > Mnie nie, ale zawsze ktoś wejdzie i przez ciągłe tłumaczenie wątek ciągle wraca > . Tobie widzę to absolutnie nie przeszkadza, lubisz porobić burdy, nieprawdaż? > Zresztą, Ciebie o ocenę nie prosiłam, więc łaskawie się odstosunkuj. > Same agresywne lale, żenujące. > O wypraszam sobie. Nic agresywnego nie napisałam i daleko mi do robienia "burdy" jak to nazwałaś. To chyba twoja pasja jak widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
zia86 Re: ok już wyjaśniam 18.08.10, 21:46 Uważam, że takie komentarze są nie na miejscu. No ale dobrze, nigdy przecież nie twierdziłam, że jestem miss świata. Najważniejsze, że narzeczonemu się podobam, innym nie muszę. Nie rozumiem tylko o co chodzi z ćwiczeniami, za gruba jestem? Jednak już dziewczyny ci powiedziały, że program ds. urody zostaje powoli wdrożony w życie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: zia86 pytanie tendencyjne 20.08.10, 19:27 Zgłosiłam wątek do wykasowania. Na forum nie powinno być odnośników do prywatnej kieszeni jakiekolwiek forumowicza. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua.0 Re: zia86 pytanie tendencyjne 20.08.10, 20:18 Gazeto, ten wątek wiele razy był zgłaszany do wykasowania, i to zaraz po jego powstaniu. Bez rezultatu. Mam nadzieję, że masz większą siłę nacisku Odpowiedz Link Zgłoś
listopadowka2008bis Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 00:48 Dlaczego ten watek jeszcze jest? A co du urody Zii i N., to ja widzialam tutaj juz niejedne sesje zdjeciowe, gdzie zarowno Panie, jak i Panowie nie nadawali sie na wybory miss. Wszyscy komentowali wowczas urode sukni, miejsca etc. nie wspominajac jednoczesnie o wielkim brzuchu wybranka lub zupelnie lysej glowie. Z jednego prostego powodu - to sa komentarze ponizej pewnego poziomu. Niech sie kazdy zajmuje wlasnym wnetrzem i zewnetrzem. Odpowiedz Link Zgłoś
c2h5oh_i_ja Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 09:30 Wątek jeszcze jest, bo gdyby został skasowany, wszyscy którzy w nim pisali, łącznie z Tobą i ze mną, przez to, że teraz piszę, dostaliby bana. Odpowiedz Link Zgłoś
lee_a Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 15:06 c2h5oh_i_ja napisała: > Wątek jeszcze jest, bo gdyby został skasowany, wszyscy którzy w nim > pisali, łącznie z Tobą i ze mną, przez to, że teraz piszę, dostaliby > bana. naprawdę? a to nie jest tak jak na forach prywatnych, że admin może sobie po prostu ciachnąć wątek i tyle? Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 15:15 lee_a admin może wyciąć wątek,ale nie jest to takie łatwe jak może się wydawać. Gdyby admin skasował ten wątek,to kilka z Was uzyskałoby status trolla. Jest to automatycznie nadawany ban, gdy w jeden dzień zostanie skasowanych kilka postów jednego użytkownika. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua.0 Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 15:43 Dorothy, ale ja zgłaszałam ten wątek do skasowania zaraz na samym początku, jak było zaledwie kilka wpisów. Nikomu nie groził ban, a już pierwszy wpis świadczył o tym, że to będzie jakaś nędza. I nic się nie wydarzyło Odpowiedz Link Zgłoś
skorek Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 20:44 jest taki ladny punkt w regulaminie, że każdy uczestnik forum pisze na swoją własna odpowiedzialnośc. Zia chyba jest tego świadoma, prawda ? regulamin powinna znac, byla przeciez moderatorem. Więc jakim prawem ten wątek mialby byc skasowany ????? Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 21:33 Skorku, bardzo proszę doczytaj regulamin i netykietę. Znajdziesz tam podpunkt,że sprawy prywatne załatwiamy na prv. Autorka wątku powinna wysłać do Zia maila z nurtującymi ją pytaniami odnośnie jej wesela itp. Takim prawem Odpowiedz Link Zgłoś
dorothy_mills Re: zia86 pytanie tendencyjne 21.08.10, 21:31 aqua.0 prawdę powiedziawszy,to administratorzy społeczni (w tym momencie mariolka i stworzenie) nie wiedzą,że ktoś klikał w kosz. Admin nie siedzi 24h na dobę na forum i dziewczyny mogły pojawić się dopiero jak wątek już się rozrósł. niestety tak bywa... Odpowiedz Link Zgłoś