ferworia
24.08.10, 12:14
To był dla nas wyjątkowo udany dzień. Cały czas się uśmiechaliśmy, a następnego dnia miałam przez to poważne zakwasy w policzkach. Wszystko zaczęło się nieco nerwowo, bo M. zadzwonił,że już jadą, kiedy jeszcze ja i mama radośnie piłyśmy kawkę w podomkach. Wszystko, co zaplanowaliśmy wyszło super, a żółty wspaniale sprawdził się, jako kolor przewodni. Nie udzielałam się na forum jakoś szczególnie, ale wiele inspiracji stąd zaczerpnęłam i to dzięki Wam uwierzyliśmy z M., że można zrobić fajne wesele bez zadęcia, przaśnych zabaw, oczepin i "Cudownych rodziców mam".
My