Dodaj do ulubionych

Zia86 wychodzi za mąż 11

11.06.11, 23:24
Widzę, że poprzedni wątek się skończył dlatego witam wszystkich serdecznie w ostatnim swoim wątku. smile
Dwa lata za nami, przed nami miesiąc, po którym Zia86 wreszcie wyjdzie za maż. wink Bardzo dziękuje za wszystkie miłe słowa, porady i udział w tak ważnym i pięknym dla nas czasie, który już niedługo zakończy się słowami i żyli długo i szczęśliwie. smile
Zapraszam do wątku nr 11!
Obserwuj wątek
    • dorothy_mills Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:27
      pierwsza!wink
      • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:53
        dorothy_mills napisała:

        > pierwsza!wink

        tongue_out tongue_out tongue_out
    • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:28
      No, nowy wątek, wklejam więc tutaj mojego posta, bo w starym się nie zmieściłosmile

      Rozczarowały mnie te Twoje buty, przyznam szczerze. Spodziewałam się czegoś lekkiego, delikatnego, a Ty tu takie kopyta kupujesz. I nie dziwie się teraz Tym Twoim "14-sto centymetrowym obcasom", skoro mówisz o butach na koturnie (no ale to wtedy nie jest 14 cm). W każdym razie - słabo. Inna sprawa, że nie podobają mi się lakierowane buty, no ale to jest kwestia gustu.

      I jeszcze co do butów (cały czas chodzi mi o ślubne, bo te weselne przeciętne, ale ujdą w tłoku) - zobacz sobie różnicę pomiędzy druhnami na tym zdjęciu poniżej - ta z lewej w środku a te dwie z prawej. Chodzi mi właśnie o buty.

      https://beta.www.weddingchicks.com.s3.amazonaws.com/wp-content/uploads/2011/06/muckenthaler-mansion-fullerton-wedding-22.jpg

      I nie mówię, że buty na lekkim koturnie są złe - sama takie noszę, ale do pracy, do biurowego outfitu, który z założenia jest bardziej "zakryty" i "ciężki". Do sukienek wieczorowych, koktajlowych - buty powinny być dużo lżejsze. Zresztą, wygooglaj sobie, co ABC miała na stopach do Twojej sukienki, i co z reguły pojawia się na stopach pań chodzących w sukniach Zienia.

      I serio, kupowałaś te buty ze stylistką? Chciałabym wiedzieć, kim ta stylistka jest...
      • lvivianka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:38
        a mnie sie buty podobaja smile a co do zarzutow o ciezkosc - i tak bedzie je malo widac wink
        troszke bym sie obawiala o te wysokosc 14 cm, ja bym w takich nie wytrzymala...
        • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:47
          No rozumiem, że mało widać, ale czasami jednak widać.
          I rozumiem, że najistotniejsza była pewnie metka, ale myślę, że można było jednak wybrać coś lepszego do tej sukienkismile
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 00:01
          Dlatego też nie będę w nich całą noc też. smile Drugie są duuużo niższe. Ale i tak najbardziej zachwycony będzie nasz instruktor tańca jak je na następną lekcje przyniosę. wink
      • agata_abbott Rajstopy/pończochy? 11.06.11, 23:57
        A, jeszcze jednosmile Interesuje mnie kwestia rajstop/pończoch do peep toe'ów. Bo nie wyobrażam sobie założenia tego typu butów na gołą stopę, z drugiej jednak strony peep toe'y i rajstopy? Zia, jak masz zamiar to rozwiązać?
        • zia86 Re: Rajstopy/pończochy? 11.06.11, 23:59
          Pończochy bez palców. smile
          • sangrita Re: Rajstopy/pończochy? 12.06.11, 09:25
            Ale pończochy bez palców czy bez wzmocnienia na palcach? tongue_out
            • filifionka-listopadowa Re: Rajstopy/pończochy? 12.06.11, 13:01
              Nawet bez wzmocnia połączenie pończochy/rajstopy plus peep toe IMHO wygląda źle.
              • xxxtabxxx Re: Rajstopy/pończochy? 12.06.11, 13:06
                filifionka-listopadowa napisała:

                > Nawet bez wzmocnia połączenie pończochy/rajstopy plus peep toe IMHO wygląda źle
                > .
                >
                Tu chyba nie chodziło o pończochy bez wzmocnienia, tylko w ogóle bez palców. Coś tego typu:
                https://3.bp.blogspot.com/-mmocV7HURZA/TX851oLnkBI/AAAAAAAAPmo/Q52Yn3soaQE/s400/open_toe_tights.jpg
                • zia86 Re: Rajstopy/pończochy? 12.06.11, 13:11
                  O dokładnie o to mi chodziło. smile
                  • filifionka-listopadowa Re: Rajstopy/pończochy? 12.06.11, 13:20
                    Wow! Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje. Jak dla mnie- upowszechnić!
              • zia86 Re: Rajstopy/pończochy? 12.06.11, 13:08
                Ja nie mówię bez wzmocnienia tylko bez palców. smile Palce będą gołe, bo do peep toe jak same zauważyłyście nieładnie wyglądają pończochy.
      • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 09:30
        agata, w pełni się zgadzam
        te buty zii chabrowe są fajne, jak na XXI wiek można nawet rzec dośc klasyczne- bo od kilku sezonów są non stop w każdej ofercie

        lakierek nie lubie, ale ona by super wyglądały do rurek z ciemnego jeansu albo mocno zniszczonych, przecieranych ( nie takich Ziu, ktore miałąs w mediolanie, dlatego nie pasowały)

        weselne z przodu mi sie podobają, z boku srednio- ale mają niski obcassmile

        zwrocilam tez uwagę, ze dziewczyny w sandałkach na zdjeciu, mimo, ze grubsze, to ich nogi wyglądają zdecydowanie zgrabniej, a całe wyglądają...hmmm.. bardziej proborcjonalnie?
      • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 10:14
        Ja bym Cię Zia, szczerze powiedziawszy też bardziej widziała w takich pięknych leciutkich sandałkach jak te pierwsze od prawej (obok Panny Młodej), niż w cięzkich zabudowanych koturnach. Zdecydowanie bardziej eteryczny efekt... Ale ciekawa jestem jak się to wszystko dopasuje do sukni.
      • krulovaarletka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 10:18
        agata_abbott napisała:


        > I nie mówię, że buty na lekkim koturnie są złe -

        A mi właśnie ta druchna podoba się najbardziej. Klasycznie. Ja np nie lubie butów na paseczkach, które wszystko odkrywają....
        arletkarafal.pobieramysie.pl


        https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
        • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 10:33
          rulovaarletka napisała:

          Ja np nie lubie but
          > ów na paseczkach, które wszystko odkrywają....
          > arletkarafal.pobieramysie.pl
          >

          Co do tamtego zdjęcia - chciałam pokazać różnice. Dziewczyna w koturnach podoba mi się najmniej. A co do butów - też nie uważam, żeby takie "same paseczki" były jakoś super eleganckie. Do sukni Zii najbardziej pasowałyby mi buty, które pokazała Aneta.

          Inna sprawa - zakryte palce wydają mi się być bardziej eleganckie. Ale ciężko znaleźć pełne szpilki sprawiające takie lekkie wrażenie.
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:09
            Ja akurat uważam, że zabudowane byłyby już za ciężkie. smile
    • panda_zielona Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:36
      Też się już nie załapałam w 10 wątek, a chciałam jeszcze a propos whisky. Zia nie szalej, nie kazdy musi być koneserem, jeśli Twojemu tacie smakuje JW to nie widzę powodu żeby zmieniać. Dla mnie np. blend czy malt glanc pomada i jedna i druga pluskwianką zajeżdża smile
      • little_dancer Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:59
        panda_zielona napisała:

        > Też się już nie załapałam w 10 wątek, a chciałam jeszcze a propos whisky. Zia n
        > ie szalej, nie kazdy musi być koneserem, jeśli Twojemu tacie smakuje JW to nie
        > widzę powodu żeby zmieniać. Dla mnie np. blend czy malt glanc pomada i jedna i
        > druga pluskwianką zajeżdża smile

        Jak sie juz kupuje whisky za €200 za butelke, to warto choc troszke byc koneserem, bo inaczej to, jak to sie mowi "fools and his money are soon parted" czyli po naszemu, latwo sie dac zrobic w tzw konia smile
        • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 10:12
          Ja się osobiście whisky omijam szerokim łukiem, ale mąż jest koneserem zdecydowanie, mają nawet kółko zainteresowań, które lubi się delektować w najlepszych wink Wiem tyle, że JW to jedna z bardziej komercyjnych marek, która w dużej mierze jedzie na popularności, nie koniecznie jest to szczyt klasy.
          Ale napewno musisz wiedzieć co tatowie lubią, bo to dość specyficzny trunek. Napewno chociażby odpowiedni talisker, dalmore, czy glenlivet byłby prezentem na poziomie, ale może warto udać się do jakiegoś porządnego przybytku alkoholowego i popytać sprzedawcę.
      • karola1008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 09:09
        panda_zielona napisała:

        > Dla mnie np. blend czy malt glanc pomada i jedna i
        > druga pluskwianką zajeżdża smile
        ŚWIĘTE SŁOWA smile.
    • little_dancer Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:49
      Butow to chyba nie warto komentowac, bo juz i tak nie zmienisz. Ale moim skromnym zdaniem te peeptoes Prady nie komponuja sie z ta suknia Zienia, sa zbyt biznesowe, poza tym patent w ogole nie za dobrze sie komponuje z lekkia, eteryczna odzieza, a ten dol sukienki jest taki lekki i postrzepiony (z tego co pamietam, z kilku zdjec, jakie tu wklejalas na forum).
      Ja nie jestem tez zwolenniczka kontrastowych butow do sukni slubnej, ale to juz moja osobista preferencja. Ale jak chcialas kontrastowe kobaltowe, to duzo bardziej dla mlodej dziewczyny, i troche lepiej do tej sukni, wygladalyby np. szpilki Isabel Marant.
      www.net-a-porter.com/product/101677
      Majac do wyboru tylko te dwie pary do tej sukni Zienia, ja bym zalozyla Choos, tez troche zgrzyta, ale mniej niz te szafirowe Prady.
      • little_dancer Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:52
        PS buty meskie super, bardzo mi sie podobaja.
      • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 09:34
        oo te by mogły fajnie wyglądac- chodzi mi gł o brak platformy i taką delikatnosc, choc są zabudowane
        męskie są boskie
        sami chcielismy kupic podobne mojemu ( chodzi o przód bez obszyc, lekko zaokrąglone noski- to są chyba troche smokingowe buty) i naprawde trudno było dostac, byl jeden jedyny model u wojasa- i chya tylko w jednym sezonie, no ale udało nam się
    • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:52
      sad

      Spóźniłam się, a tak chciałam być chociaż raz "pierwsza" sad
    • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 11.06.11, 23:55
      >Bardzo dziękuje za wszystkie miłe słowa, porady ...


      big_grin
    • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 00:02
      Też się nie załapałam na wcześniejszy wątek, a chciałam napisać, że 5 lat temu (mniej więcej) w Deichmannie były identyczne buty jak Prada, tylko czerwone.
      Wyglądały dokładnie tak samo, jedynie metka inna.
      Mnie strasznie rozczarowały, bo spodziewałam się bardziej Manolo Blahnik, które pokazywałaś w którymś tam wątku.
      Tamte były piękne i idealnie pasowały do sukni.
      Lakierki to kiepski pomysł, zwłaszcza fason - totalnie oklepany.
      I szkoda, że jedne i drugie to peep toe. Nie wierzę, że w Mediolanie nie było ciekawszych butów.
      Jimmy Choo to straszny kicz - jednak nawet mistrz może wyprodukować coś tak obrzydliwegouncertain Szkoda.
      Jeszcze większa szkoda, że w tym wszystkim udział brała "stylistka".
      • madziorek889 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 00:09
        zgadzam się z lili nie mów że takich butó nie mogłaś znaleźć w polsce oczywiscie nie mówię o metce. a buty raczej nie mój styl trochę ciężkie oklepane i bez szału a buty miko też znajdziesz w koncu nie ma w nich nic nadzwyczajnego. wiec uważam że spokojnie wszystkie pary mogłaś kupic na miejscu. a szal ładny.
        • aretahebanowska Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 01:59
          To oczywiste, że mogła. Tyle, że nie chodziło po prostu o buty, tylko o buty z Mediolanu. Swoją drogą, będąc w Mediolanie robić zdjęcia sklepów, to rzecz IMO zabawna, jest tam jednak mnóstwo znacznie ciekawszych krajobrazów. Najlepsze jest to zdjęcie z torbami big_grin. Sama esencja.
          • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 17:28
            Robienie zdjęć toreb z zakupami to moim zdaniem trochę wiocha.
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 17:28
              To jest takie zdjęcie, uff... po wszystkim już. wink
              • amantedelsole Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 08:56
                zia86 napisała:

                > To jest takie zdjęcie, uff... po wszystkim już. wink

                Zia, rzadko się udzielam, ale nie mogę nic nie napisać po tym, co tu czytam. Opadła Cię zgraja naprawdę durnych lasek, które zaczęły się czepiać, tego jak wyglądałaś w Mediolanie. Po pierwsze, czy to jest blog modowy? Czy prosiłaś je o tego typu kometarze? Czy zapraszałaś je do znajomości na fb? Już widzę, jakie one wszystkie miss universum, idealne świątek, piątek czy niedziela. No po prostu krew zalewa, niby wszystkie takie uczone, obyte z obcymi krajami, a słoma z butów wyłazi. Wiesz co, zia, czasem mnie wkurzasz tymi pierdółkami i tą swoją wizją ślubu, ale stwierdzam, że jesteś fajną osobą, z sercem na dłoni, i pod tym względem zgraja tych harpii do pięt Ci nie dorasta. Na Twoim miejscu zbyłabym milczeniem te debilne komentarze na temat włosów, spodni, tego, co na zdjeciach z Medionalu, bo guzik je to obchodzi. I tak podziwiam, ze jeszcze jesteś taka opanowana, mnie by coś strzeliło po tych kometarzach z Mediolanu. Buty owszem, można komentować, bo pewnie po to wstawiłaś tu zdjęcia, ale w głowie mi się nie mieści, jak można rzucać opinie typu, zaniedbana na zdjęciach. Pokaz się może jedna z drugą, co to tyle tych kremów używacie, czy jakieś efekty chociaż są (szczerze wątpię, sądząc po tych jadowitych komentarzach). Żenada
        • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 09:36
          ja nie miałam na męskie buty 2000 zł, ale szukalismy do 300 i naprawde było cięzko dostać- w dodatku jak juz było cos łądnego to bardzo niskiego w podbiciu, a takich gładki z okragłymi noskami, jak na lekarstwo
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 10:57
            No właśnie my też mieliśmy problem, bo musiały być takie "bez niczego". Nawet w Mediolanie był problem takie dostać, w tym sklepie gdzie je kupiliśmy były tylko 2 takie pary.
      • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 00:38
        Nie rozumiem, dlaczego nie szukałaś czegoś w tym stylu:
        https://shoeblogs.com/wordpress/images/manolo_blahnik_clausado_dorsay_pump.jpg
        https://intheircloset.com/wp-content/uploads/2009/01/manolo-blahnik-sedaraby-silver-dorsay-pumps.jpg
        https://www.piperlime.com/products/res/thumbimg/lacie-pewter.jpg
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 01:33
          Bo ten fason, który pokazałaś jest nie dla mnie, takie buciki spadają mi z nogi, a poza tym chciałam pierwsze buty na bardzo wysokim obcasie. smile
          • aneta-skarpeta platformy i falbany zdjecie 12.06.11, 09:52
            suknia nie jest tak zwiewna jak Twoja, ale jest bufiasta

            moim zdaniem to nie pasuje tak dobrze
            https://wedding-pictures.onewed.com/edgy/files/imagecache/576w/images/1042920/bride-in-ivory-tiered-strapless-wedding-dress-blue-peep-toe-bridal-heels-traditional-veil.jpg

            platformy do prostej prędzej, nowoczesnej formy sukni

            poza tym moim zdaniem jestes zbyt drobna do takich ciezkich butów

            moim zdaniem tego typu by byly najładniejsze- chodzi mi o fason
            https://farm3.static.flickr.com/2715/4422828982_f216a58c52.jpg

            obcas bedzie nizszy, ale 10 cm mozesz miec
            • zia86 Re: platformy i falbany zdjecie 12.06.11, 10:57
              Moim zdaniem wygląda super. smile Ale każdy może mieć swoje zdanie. Przymierzę w czwartek, zrobię fotki zobaczymy. smile
          • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 10:19
            zia86 napisała:

            > Bo ten fason, który pokazałaś jest nie dla mnie, takie buciki spadają mi z nogi
            > , a poza tym chciałam pierwsze buty na bardzo wysokim obcasie. smile

            Z całym szacukniem Zia, mogę przysiądz(choć nie chce mi się przekopywać wątków po cytaty), że kiedyś byłaś bardzo za takimi butami, i zarzekałaś się na wszystkie świętości, że taki fason Ci nie spada z nogi, choć wszyscy mówili inaczej tongue_out
            • bell82 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 10:30
              oj oj buty tez do mnie nie przemawiaja..i jak dziewczyny pisały juz widze te prady w zestawieniu z rurkami i biała bokserka..sa ciezkie, klockowate, przytlocza zwiewna sukienke od zienia zdecydowanie..masz zia bardzo kiepska stylistke, jezeli to ona ci tak doradzila
      • kawazwanilia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 16:37
        Dokładnie Lili, parę lat temu cała Warszawa w tym chodziła, do dzisiaj pełno ich w sklepach. Pierwszy przykład z brzegu (są w różnych kolorach):

        www.deezee.pl/obuwie_damskie/platformy/neon_ph-0498_red_peep_toe_pump.html
        Oklepane, kiczowate i brzydkie. Zia przemyśl to jeszcze... nie warto pięknej, zwiewnej sukni psuć czymś tak topornym sad

        Za to z szalami Burberry - świetny pomysł.
        • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:04
          ale numer - zle dobrane buty ALE z Mediolanu, ktore mozna kupic w super tanim DEEZEE, OMG...
          • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:10
            deezee powiadasz?
            www.deezee.pl/obuwie_damskie/platformy/nicole-2_patent_dark_kobalt_stiletto_pump.html
    • lillyth Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 00:08
      buty bardzo mi się podobają - i jedne i drugie, do sukienek imho pasują bardzo. piszesz, że są wygodne. ja mam ze szpilkami takie doświadczenie, że w sklepie, nawet jak w nich dłużej po nim pochodzę, spora część jest wygodna. dopiero jak je założę na jakieś wyjście okazuje się, które tak naprawdę nadają się do chodzenia, a które tylko do leżenia w szafie. mam spore wątpliwości, czy te szafirowe faktycznie okażą się wygodne - są bardzo wysokie i na zdjęciu obcas wygląda na niezbyt dobrze wyprofilowany.
    • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 00:16
      > Bardzo dziękuje za wszystkie miłe słowa, porady i udział w tak ważnym i pięk
      > nym dla nas czasie

      Ale do jakichkolwiek krytycznych uwag tradycyjnie się nie odniosłaś. Ech, niegrzeczna.
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 00:25
        Odniosłam się w poprzedniej części, nie wiem dokładnie o które ci chodzi. Poza tym każdy ma swój gust i swoje zdanie.
        Co do butów, jeśli o to chodzi, to moim zdaniem pasują do sukni, mnie podobają się strasznie, wyglądają super założone i świetnie się w nich czuje, poza tym są wygodne. A przymierzę do sukni w czwartek. smile
    • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 00:25
      Ja też się wypowiem wink
      Wybór butów bardzo mnie zadziwił, niemal zaszokował. Spodziewałam się znacznie bardziej "ślubnych" fasonów. Jestem jednak w stanie zrozumieć wybór niebieskich, bo sama kupiłam na ślub "kopyta" ze skóry, jak ktoś to ładnie nazwał wink Pokaż fotkę na nodze!
      Choo mi się zupełnie nie podobają, ale ja generalnie nie trawię motywu wężowej skóry.
      Na plus jest to, że na pewno będziesz mogła założyć obie pary butów na inne okazje.
      Fajny pomysł z szalami Burberry!
      Whisky JW Blue jest u nas w Krakowie za 600 zł wielka butla. Można też zamówić ze spersonalizowaną etykietą. Szkoda dźwigania wink
      • aneta-skarpeta jesienne kolekcje 12.06.11, 09:55
        ja chciałam sie tylko odnieśc do kwestii, którą zia poruszyła wczesniej, z nie było wyboru, bo juz jesienne kolekcje królują

        a to CI nowość- przewaznie na poczatku lata wprowadza sie jessienne kolekcje- nawet w PL- w PL w wakacje

        trzeba było dłuzej czekac z wyjazdem do mediolanutongue_out
        • aneta-skarpeta a ogladalyscie L.? 12.06.11, 10:03
          https://www.gothemall.com/pic/Christian-Louboutin-Decollete-Suede-Blue-515.jpg

          te sa super, ale chyba łatwo w nich stracic zyciewink

          przymierzałaś jakies modele L.?
          • zia86 Re: a ogladalyscie L.? 12.06.11, 10:59
            Tak! Strasznie mnie L. rozczarował. W ogóle to mieli same stare modele i naprawdę nic powalającego.
        • maddalena81 Re: jesienne kolekcje 12.06.11, 10:58
          > ja chciałam sie tylko odnieśc do kwestii, którą zia poruszyła wczesniej, z nie
          > było wyboru, bo juz jesienne kolekcje królują
          >
          > a to CI nowość- przewaznie na poczatku lata wprowadza sie jessienne kolekcje- n
          > awet w PL- w PL w wakacje
          >
          > trzeba było dłuzej czekac z wyjazdem do mediolanutongue_out

          Ja dorzuce swoje 3 grosze w tej sprawie.... kupowanie teraz w Mediolanie to NAJGORSZY moment, dlaczego.... bo za 2 tygdonie wszytko bedzie za nawet pol ceny (zaczynaja sie wyprzedaze). Zia, mam nadzieje, ze stylistka wiedzac o tym poprosila o spore rabaty? Sklepy wczesniej nie moga obnizyc cen, ale ..... jak sie poprosi lub nawet jak sie nie poprosi daja znizke, teraz sklepy sa pelne ludzi, ktorzy robia tylko rekonensans przed wyprzedarza, wiec zdarza sie, ze jak sie wchodzi do sklepu sprzedawca informuj - 'u nas sa juz znizki'.
        • zia86 Re: jesienne kolekcje 12.06.11, 11:00
          Mamy połowę czerwca i jest po promocjach letnich i są same kolekcje jesienne, to jednak troszkę przesada. wink U nas też są ale jeszcze normalne letnie rzeczy można spotkać.
          • maddalena81 Re: jesienne kolekcje 12.06.11, 14:57
            > Mamy połowę czerwca i jest po promocjach letnich
            Zia, kiedy byly promocje letnie w Mediolanie?? Bo chyba cos jestem nie doinformowana. Wg oficjalnego kalandarza (tak, to jest regulowane odgornie dla kazdego regionu) wyprzedaza w Lomardi zaczynaja sie na poczatku lipca. No chyba, ze cos przeoczylam.... to z gory dzieki za info kiedy te promocje byly - to pojde teraz na zakupy, zamiast jak glupia czekac na obnizki.
            • maddalena81 Re: jesienne kolekcje 12.06.11, 22:44
              maddalena81 napisała:

              > > Mamy połowę czerwca i jest po promocjach letnich

              > Zia, kiedy byly promocje letnie w Mediolanie?? Bo chyba cos jestem nie doinform
              > owana. Wg oficjalnego kalandarza (tak, to jest regulowane odgornie dla kazdego
              > regionu) wyprzedaza w Lomardi zaczynaja sie na poczatku lipca. No chyba, ze cos
              > przeoczylam.... to z gory dzieki za info kiedy te promocje byly - to pojde ter
              > az na zakupy, zamiast jak glupia czekac na obnizki.

              Zia, nie dopwedzialas mi na pytanie o co chodzi z tym, ze juz po obnizkach....
              Nie wiem co znaczy, ze Ty chcialas robic zakupy w 'glownych salonach'. Znaczy tam gdzie wszyscy turysci?
              • zia86 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 00:43
                Tak nam powiedziała pani bodajże w Diesel, kiedy zapytaliśmy o promocje, że już były.
                • maddalena81 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 00:51
                  > Tak nam powiedziała pani bodajże w Diesel, kiedy zapytaliśmy o promocje, że już
                  > były.
                  Pani Ci wcisnela kit.... tak to jest kupowac w miejscu dla turystow... szkoda, ze bylam zajeta w tym czasie, tak to bym poszla z Toba na zakupy i pokazala jak sie przed wyprzedaza znizki negocjuje big_grin
                  • zia86 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 00:53
                    Ale ja chciałam miejsce dla turystów, w końcu byłam turystą. smile
                    • maddalena81 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 01:04
                      > Ale ja chciałam miejsce dla turystów, w końcu byłam turystą. smile
                      Hm.... zwykle Twoje wycieczki zagraniczne czy na zakupy czy na zwiedzanie wygladaja tak, ze wybierasz tylko tzw.miejsca dla turystow? (nie mowie o zabytkach, bo te rezcz jasna same przez sie sa miejscami turystycznymi).
                      Bo zeby poczuc atmosfere miejsca, zrobic dobre zakupy i dobrze zjesc nalezy udac sie tam gdzie jedza/kupuja miejscowi.
                      Coca-cola w McDonaldzie, w Galerii Vittorio Emanuele na pewno nie kosztuje 8 euro. Wiec jak juz koniecznie chcialas pic cole a nie wloskie wino lub wloska wode mineralna to trzeba bylo skoczyc do McDonalda na przeciwko Prady a nie narzekac na cole za 8 euro big_grin
                      • zia86 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 01:10
                        Raczej tak, poza tym my jesteśmy bardzo słabym typem zwiedzaczy. smile McD to jednam mam u nas, wiadomo, że być we Włoszech i nie zjeść ich makaronu czy pizzy to grzech. wink I nie narzekam tylko mówię po prostu, bo teraz już rozumiem dlaczego obcokrajowcy tam tłumnie przyjeżdżają do nas. wink
                        • audrey_horne Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 01:22
                          Ale Zia, przecież prawdziwego włoskiego jedzenia nie zjesz w knajpce na rynku. Żeby skosztować włoskiej kuchni, należy iść tam, gdzie jadają włosi! Ja obserwuję to na codzień w Hiszpanii. Przyjeżdżają turyści i zamawiają paellę w knajpce przy rynku, myśląc, że kosztują kuchni hiszpańskiej. Nie muszę chyba dodawać, że tej rynkowej paelli nikt miejscowy nawet palcem by nie tknął, ale turystom można wcisnąć wszystko.
                          • zia86 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 01:26
                            A to byliśmy w takiej knajpce w ostatni dzień, jedzenie wszędzie było tak samo dobre i miało takie same ceny. wink
                    • audrey_horne Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 01:17
                      Obawiam się, że nie ma dla ciebie ratunku, jesteś niereformowalna.
                      Możesz się tu zaklinać, że tak właśnie chciałaś, ale skąd mogłaś wiedzieć, czego chcesz, skoro nawet nie wiesz, co ma do zaoferowania Mediolan? Nie interesują cię małe butiki, lokalni projektanci? I nie ustosunkowałaś się do kilkunastu pytań o outlety. Czu pani stylistka zaprowadziła was do outletów? Czy miała do zaoferowania cokolwiek, czego nie przeczytasz w pierwszym lepszym przewodniku turystycznym? Po co w ogóle brać ze sobą stylistkę, jeśli interesują cię wyłącznie miejsca dla turystów? Przecież chyba po to między innymi bierze się stylistkę / personal shopper: żeby zaprowadziła nas w miejsca, których przeciętny zjadacz chleba nie zna. Pretendujesz do miana trendsetterki, więc powinnaś wychodzić przed szereg, a nie iść na łatwiznę i kupować to, co jest już powszechnie znane.
                      • zia86 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 01:25
                        Nie nie interesowały mnie małe butiki i lokalni projektanci. Świetnych lokalnych projektantów mamy też w PL, nie trzeba nigdzie lecieć. smile Interesowały nas "światowe" marki, których salonów nie ma u nas. Nasza stylistka miała adresy outletów ale nie było potrzeby ich odwiedzać, ponieważ to co chcieliśmy znaleźliśmy wcześniej w "normalnych" salonach.
                        Nie pretenduje do żadnego miana. smile No chyba, że do miana szczęśliwej, zakochanej PM, która jak każda PM chce mieć wymarzony ślub i wesele. smile
                        • angazetka Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 09:20
                          > Nie nie interesowały mnie małe butiki i lokalni projektanci.

                          No to słabo, szczerze ci powiem. Taka młoda, a już nieciekawa świata.
                          • violetlake Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 09:59
                            Ale się czepiacie babsztyle!
                            Wiecie co, ja jakoś doskonale rozumniem Zię. Mieszkam od lat w mieście mody- Londynie i jak chcę sobie kupić markowe ciuchy to najczęściej, nie chce mi się nawet latać po małych butikach rozsianych to tu to tam tylko uderzam od razu do masowych przybytków typu Selfridges na WestEnd. Chyba też jestem nienormalna, bo tam to dopiero jest mnekka dla turystów. Ale to jest po prostu wygodne, zwłaszcza jak się ma mało czasu! O zgrozo, też jadam czasem w knajpach dla turystów, bo są blisko i jest to wygodne w dniu zakupowym! Zia nie pojechała zwiedzać Mediolan i degustować kuchnię włoską, tylko kupić sobie dodatki....
                            • angazetka Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 10:08
                              Wiesz, ale jak się jest pierwszy raz za granicą, to można z tego trochę skorzystać...
                              • amantedelsole Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 10:16
                                angazetka napisała:

                                > Wiesz, ale jak się jest pierwszy raz za granicą, to można z tego trochę skorzys
                                > tać...

                                Ale każdy ma prawo korzystać tak, jak mu się podoba, czy tak, jak Ty uważasz za słuszne?
                                • angazetka Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 10:38
                                  Każdy ma też prawo wyrazić swoja opinię.
                                  • zia86 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 12:33
                                    Oczywiście, ale sposób w jaki to zrobi świadczy tylko o nim.
                    • angazetka Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 09:13
                      Ale miejsca dla turystów są mniej ciekawe niż dla nieturystów (tak to działa ze sklepami i knajpami).
                  • szafirowa87 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 00:54
                    zia, daliście sobie kit wcisnąć, maddalena81 dobrze pisze.
                • maddalena81 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 01:11
                  > Tak nam powiedziała pani bodajże w Diesel, kiedy zapytaliśmy o promocje, że już
                  > były.
                  A, i jak to przyjela Twoja stylistka? (byliscie ze stylistka, parwda? ) Sorry Zia... ale za co Ty jej placisz, skoro nie jest w stanie nawet sprawdzic kiedy sa promocje i czy mozna uzyskac rabaty w innym czasie. Zakupy ze stylista chyba tez maja ten plus, ze kupuje sie w sklepach, ktore stylista zna i ma tam stale rabaty. Ja rozumiem, ze tym razem bylyscie za granica, i ze tam stylistka zwykle nie kupuje, wiec stalych rabatow nie ma, ale chyba kiedy sa jakies znizki powinna wiedziec.
                  • zia86 Re: jesienne kolekcje 13.06.11, 01:20
                    Stylistka ma głos doradczy, nie wybiera za nas rzeczy, jak ja się na coś uprę to wiadomo, że to będzie mój wybór, bo ja mam to w końcu nosić. smile Poza tym nie zależało mi na rabatach a na znalezieniu tego co wcześniej ustaliłyśmy, że będziemy szukać. smile Raczej nierealnym jest negocjacja rabatu jednej pary butów z nowej kolekcji, która to para się praktycznie wyprzedała w momencie kiedy oni mają klientów, którzy za jednym zamachem kupują 3 torby i 2 pary butów. wink Bądźmy też realistami trochę.
        • arwena84 Re: jesienne kolekcje 12.06.11, 12:16
          Równie dobrze stylistki mogły zamówić dla Zii zimą 10 różnych par i wybrać z tego 2 odpowiednie a resztę odesłać. Ale nie ma co gdybać. Zia przemyśl jeszcze te lakierki.
    • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 09:53
      Kto pojechał z Tobą i Mikotajem do Mediolanu, tak właściwie? Pamiętam, że w pierwotnej wizji mieli tam być, oprócz Was:
      - rodzice (ci już wiemy, odpadli)
      - dwunastoosobowy orszak
      - stylistka
      - (moje ulubione) konsultantki
      - dwóch fotografów
    • solniczkopieprzniczka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 10:19
      Buty weselne podobają mi się bardzo. Ślubne też, ja ogólnie lubię takie fasony i chętnie bym nosiła (gdyby mnie nie bolały od nich stopy), choć nie jestem pewna, czy będą pasować do sukni. Ale to trzeba sprawdzić, a nie domniemywać smile

      Te od Manolo są przepiękne, ale np. na mojej stopie by się nie utrzymały za nic, więc ja się zii nie dziwię.

      A w ogóle gdybym mogła prosić o dopisanie do listy mailingowej to byłoby super smile solniczkopieprzniczka@gazeta.pl
      • krulovaarletka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 10:30
        Zia, buty ładne chociaż ja nie lubię lakierków.
        To jest ten model który ja miałam.....Kolor bardzo podobny do Twojego smile Chabrowy..nie szafirowy hehe smile Myślę,że jeśli masz obycie z wysokimi butami spokojnie dasz radę. Ja byłam przez całe wesele w 15 cm i następnego dnia na sesje i poprawiny.....chodzę w nich do dziś big_grin
        https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/yc/yg/xbzi/lCEbAHd9yQTx2naOkX.jpg
        arletkarafal.pobieramysie.pl


        https://slub-wesele.com/liczniki/4581,plik12.png
      • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:21
        Te, które wkleiłam to tylko przykład. Wybór wśród butów Manolo jest ogromny. Tak samo u Mischki.
        Ciekawa jestem w takim razie jak druhny będą chodzić w butach Mischki, skoro Zia już stwierdziła,, że taki fason spada ze stopy.
        A co w ogóle z jedną parą butów Mischki? Podobno przez net nie dało się zamówić, bo nie było już rozmiaru i w Mediolanie mieli dokupić. Jakoś nic o tym nie słychać.
        • joanka-r Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:26
          ''Nie bądź tak hurra-do-przodu.
          Kontynuując teorie spiskowe: zdjęcia mogą być z netu (Google > Images > Mediolan), bowiem na żadnym nie widać Zii and/or Mikotaja. A metki do butów dorobić nie problem.''

          wiesz mnie tam z tego powodu glowa nie boli, była czy nie, jej sprawa. Ja mam swoje zdanie na ten temat i go nie zmienią. Zia to Twór internetowy ot i co.
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:27
          Manolo akurat nie było. wink
          Dziewczyny nie będą miały Mischki, bo ich nie znalazłyśmy w Mediolanie. Dziewczynom będziemy robić buty na zamówienie.
          • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:34
            Ale czekaj, w Mediolanie szukaliście butów dla druhen, których w Mediolanie nie było? big_grin Gratuluję pomysłu wink. Jakby but nie pasował, to co wtedy? Jak się kupi przez net, to można odesłać, ale jak się kupi osobiście, to co wtedy? Druga wycieczka do Mediolanu, żeby oddać buty, czy allegro? wink

            Trzymam kciuki, żeby dało się jeszcze załatwić buty na zamówienie.
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:39
              Nie, to było tak, najpierw już zamówiliśmy ze strony po czym dostaliśmy po kilku dniach info zwrotne, że nie ma jednego rozmiaru(znaczy jest ale tylko jeden a my potrzebowaliśmy dwa w takim samym rozmiarze), więc stwierdziliśmy, że kupimy dziewczynom w Mediolanie te buty, lub jakieś inne, które będą fajne. No i schodziliśmy cały Mediolan i problem był przeważnie ten sam nie było 5 par w tych rozmiarach o które nam chodziło, dzwonienie do innych salonów itd. nie pomagało. Dlatego też rozsądnym rozwiązaniem będzie zrobienie dziewczynom butów na zamówienie, to już się nasza stylistka tym zajęła, czas oczekiwania dwa tygodnie. smile
              A ja napisałam, że nie było Blahnika. wink
              • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:07
                > Nie, to było tak, najpierw już zamówiliśmy ze strony po czym dostaliśmy po kilk
                > u dniach info zwrotne, że nie ma jednego rozmiaru(znaczy jest ale tylko jeden a
                > my potrzebowaliśmy dwa w takim samym rozmiarze), więc stwierdziliśmy, że kupim
                > y dziewczynom w Mediolanie te buty, lub jakieś inne, które będą fajne.

                No ale właśnie o to chodzi - gdybyście kupili przez net i by nie pasowały (! rozmiarówki bywają różne, prawda?), to byście odesłali i po sprawie. Gdybyście kupili w Mediolanie i by nie pasowały, to nie dałoby się zwrócić bez kolejnej wycieczki. Całe szczęście słowem, że nic nie znaleźliście tongue_out
              • anna.vanilla Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 21:58
                Te panie stylistki i konsultaktki zaprawde robia dobra robote...
                <cmokta z podziwem i szacunkiem nad przydatnoscia pani stylistki>
          • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:45
            Jak to? Przecież podobno zostały już zamówione buty B. Mischka... o_O
          • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:46
            <słabym głosem> Kiedy?
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:51
              W nadchodzącym tygodniu. smile
    • boginiwbikini86 Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 10:59
      Nie umiem uwierzyć, ze to "nowa kolekcja". Dwa lata temu mierzyłam podczas wycieczki do Mediolanu u Prady takie same/podobne, tylko w kolorze cielistym. Buty raczej do stania niż chodzenia. Niezbyt dobrze wyprofilowany obcas pchał stopę do przodu, co powodowało uczucie dyskomfortu tuż przy wycięciu na palce. Poza tym uczucie gorąca jak w jakiś "plastikowych" butach, a akurat co jak co, ale buty mogę kupować z marszu, bo prawie wszystko na moją stopę pasuje. Ja wiem, że teraz będziesz pisała, że są bardzo wygodne, ale prawda może być innatongue_out O drugich butach się nie będę wypowiadała, poza tym, że obie pary to kompletnie nie twoja bajka i nie pasują do sukieneksad Nie uwierzę, że będąc w stolicy mody nie znalazłaś czegoś bardziej odpowiedniego sad Mierzenie "do kawałka sukni" jest mega nieprofesjonalne. Nie chodzi tylko i wyłącznie o kolor- ale może do tego pani stylistka jeszcze nie doszła.
      • boginiwbikini86 Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 11:02
        Zapomniałam jeszcze jedno. Wyprzedaże w Mediolanie tuż tuż. Dostałaś jakiś upust?
        • zia86 Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 11:15
          Nic, w żadnym salonie nie było żadnych upustów.
      • zia86 Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 11:14
        Tak nam powiedziano w salonie. smile Jak na razie są wygodne, chodziłam trochę w nich po domu i było ok, ale dokładnie wypowiem się po lekcji tańca. wink
        Z kawałkiem sukni chodziło o dobranie koloru, przecież wiadomo, że nie polecę do Mediolanu z suknią, zwłaszcza, że Miko był obok. tongue_out
        • boginiwbikini86 Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 11:20
          Nie chodzi o to, by latać z suknią, ale dopasować do całości. Przykro mi, ale te nie są ani dopasowane, ani skontrastowane. Są po prostu "z innej bajki".
          • lili-2008 Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 11:25
            Zgadzam się.
          • zia86 Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 11:30
            No to się rozumie samo przez się. smile Nie wiem dziewczyny jak możecie twierdzić, że nie są dopasowane jak nawet suknie nie widziałyście(ja też nie jeszcze, tylko bazę). Są dobrze dopasowane i będą fajnie wyglądać. Ja właśnie chciałam takie kontrastowe rzucające się w oczy, tak jak piszę zobaczcie na zdjęcia ślubne Arletki jak świetnie wyglądają chabrowe szpilki do białej sukni. smile
            • aneta-skarpeta Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 11:58
              Ziu zdaje się, że nie wiesz o czym jest mowa
              nikt nie kwestionuje koloru- chabrowe beda super wyglądały

              tyle tylko, że nie takie łupy lakierowane- sam fakt ze to lakierki dodaje im ciezkosci

              i te mega wysokie platformy do Twojej drobnej figury i zwiewności
              • zia86 Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 12:03
                Nawet nie widziałyście jak wyglądają na mnie. wink Ja wcale nie jestem taka mała jakby się mogło wydawać a w takich szpilkach wyglądam bardzo dobrze. Ja jestem zadowolona bardzo, nawet Miko się bardzo podobają i mówi, że wyglądam w nich super a to najważniejsze żeby się swojemu PM spodobać w tym dniu. Poza tym wezmę na przymiarkę i wtedy zobaczymy, ja uważam, że będą bardzo dobrze pasować.
                • delta87 wysokość obcasów do sukni 12.06.11, 12:26
                  Zia, zastanawia mnie jedna sprawa: czy będąc na pierwszej przymiarce od razu okresliłaś wysokość obcasa, nie wiedząc jakie buty będziesz miała?

                  już wyjaśniam o co mi chodzi: gdy ja wybrałam suknię, musiałam się w lutym rozejrzeć za butami i gdy je zakupiłam to wtedy została ściągnięta miara ze mnie, ślub mam w sierpniu, pierwsza przymiarka w lipcu, ale tu chodzi o dopasowanie do sylwetki, a nie długość sukni...

                  jak to jest u Ciebie?
                  • zia86 Re: wysokość obcasów do sukni 12.06.11, 12:34
                    Teraz zostanie ustalona długość sukni. smile Dlatego też na kolejną przymiarkę nie chciałam się umawiać dopóki nie miałam butów.
        • filifionka-listopadowa Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 12:01
          Buty- Nie umiem sobie wyobrazić, poczekam na zdjęcia na nodze, a najlepiej z suknią. Miałam w głowie kompletnie inną wizję i teraz ciężko mi ją zarzucić.

          Dobry pomysł z tymi szalamismile

          Po obejrzeniu tych bardziej naturalnych zdjęć z Mediolanu, stwierdzam, że bardziej podobałaś mi się w ciemnych włosach, mam wrażenie, że stanowią lepszą oprawę dla Twojej twarzy.
        • anienka525 Re: Mediolan=rozczarowanie 13.06.11, 08:58
          zia86 napisała:

          przecież wiadomo, że nie polecę d
          > o Mediolanu z suknią, zwłaszcza, że Miko był obok. tongue_out

          To Miko się jeszcze nie kapnął, że piszesz od 3 lat w necie skoro pół Polski i 1/4 Europy już wszystko prawie widziała?

          Nie muszę pić rano kawy, wystarczy mi to forum, żeby podnieść ciśnienie.
          • abraja Re: Mediolan=rozczarowanie 13.06.11, 09:05
            Eee tam, chlop nawet jak zobaczy sukienke na zdjeciu to i tak nie wyobrazi sobie jak bedzie wygladala w niej kobieta big_grin
            Moj facet czasami jak widzi jakis nowy ciuch, jaki sobie kupilam to ma taka watpiaca mine a jak juz ten ciuch na tylek zaloze to spojrzenie jest calkiem inne wink
          • zia86 Re: Mediolan=rozczarowanie 13.06.11, 12:26
            Jasne, że wie, ale obiecał mi, że nie będzie szukać zdjęć sukienki. smile
      • arwena84 Re: Mediolan=rozczarowanie 12.06.11, 12:04
        Może masz inaczej wyprofilowaną stopę niż Zia. Ja mam z przyjaciółką taki sam nr butów i wcale nie jest tak, że buty wygodne dla mnie są też wygodne dla niej. Czasem też inny kolor oznacza nieco inny materiał i już się inaczej w takich butach chodzi.
    • abraja Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:43
      Buty nawet ladne, nie wiem jak sie z sukienkami komponuja. Zia a mozesz zrobic fotke butow na Twojej nodze?

      A teraz z innej beczki big_grin Zastanowilo mnie jedno zdanie....

      zia86 napisała:
      > Dwa lata za nami, przed nami miesiąc, po którym Zia86 wreszcie wyjdzie za maż.
      > wink

      Dlaczego na koncu jest wink ????? Zia zawsze pisalas, ze jak stawiasz wink to mamy z przymruzeniem oka patrzec na dany post.
      Teorie spiskowe i w mojej duszy zagraly big_grin
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 11:49
        Mogę, zrobię. smile
        Nie zawsze czasem po prostu puszczam do Was oko, w tym wypadku chodziło o to, że wreszcie wyjdzie za mąż. smile
        • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:11
          > Nie zawsze czasem po prostu puszczam do Was oko, w tym wypadku chodziło o to, ż
          > e wreszcie wyjdzie za mąż. smile

          Nie pisałabym o tym w zdaniu twierdzącym, ciągle nie macie wiz wink
          • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:26
            zia, obejrzałam wlasnie zdjecia na fb. w ciemniejszym kolorze, byłoby ci ladniej.. na zdjeciach z mediolanu wygladasz jak zaniedbana, mloda, dziewoja. jakas gospodyni domowa czy cos, nie wiem czy to wina zdjec, ale jest kiepsko. a mikoTaj moglby zrzucic jednak kilka kilogramów, nie chodzi o estetyke (ekhm..), ale o problemy zdrowotne jakie moze pozniej miec.

            p.s. skoro chcesz byc celebrytka i twoje zdjecia sa latwe do znalezienia, licz sie z tym, ze ktos ci moze napisac: BRZYDKO sie prezentujesz.

            buty. na nizszym obcasie zbyt ciotkowate, ale niebieskie.. BOMBA. sukienki nie widzialam, ale skoro dziewczyny pisza, ze bedzie zbyt ciezko.. to moze maja racje? ale na inne okazje, sa naprawde ok. tak sobie mysle, ze skoro cie stac na taki wydatek, to z pewnoscia na odpowiedniejsze buty bedzie z pewnoscia wink
            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:30
              Zdaje sobie z tego sprawę, ale jestem przed kolejnym farbowaniem włosów więc kolor praktycznie się zmył, poza tym prawie bez makijażu(nie wzięłam prawie żadnych kosmetyków przez te lotniskowe kontrole), no i po strasznie wyczerpujących dla mnie nerwowo lotach, poza tym w wydaniu liczy się wygoda, bo na taki maraton zakupowy chciałam po prostu żeby mi było wygodnie. wink W tym tygodniu zaczynam wszelkie zabiegi "upiększające" więc myślę, że do ślubu efekt będzie dużo lepszy. smile
              • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:35
                z pewnoscia smile tylko nie funduj sobie bardzo inwazyjnych zabiegow, moga byc pozniej problemy i moze idz do lekarza, mowie o zapuchnietej buzi, jestes szczupla bardzo, a ta twarz zaokraglona nienaturalnie moze to objaw choroby albo niedoboru hormonow. warto to sprawdz. chyba, ze taka twoja uroda.
                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:41
                  Niestety taka moja "uroda". wink Od dziecka tak miałam, zwłaszcza w zimie wszyscy mówili do mojej mamy a cóż pani od niej chce, przecież ona tak dobrze na buzi na wygląda. wink
                  • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:49
                    Też obejrzałam te zdjęcia, ach ta siła forum. big_grin Zia - włosy!!! Tu nie o sprany kolor chodzi. tylko o takie "siano". Idź na zabiegi odbudowujące włosy, do tego w domu nawilżające maski. Do ślubu dobry fryzjer na pewno ułoży włosy tak, że nie będą na zniszczone wyglądać, ale po ślubie też jest życie. tongue_out Choćby Wasza podróż poślubna. wink
                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:52
                      Idę, idę. smile
                    • juicy83 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:05
                      Zadko sie wypowiadam,ale dzis zrobie wyjatek bo widzialam fotki na FC i hmmm....nie chce Cie urazic,ale planujesz ladnie wygladac w dniu slubu tyle czasu i serca w to wlozylas...a na codzien ktos to dobrze ujal,wygladasz jak mloda zaniedbana dziewczyna,wlosy tragedia siano siano siano wygladaja naprawde fatalnie,Paula wesele trwa jeden dzien i tylko w tym dniu zalezy Ci by wygladac ladnie a dni pozostale???juz mozna o siebie nie dbac tak ??? jest takie madre Polskie przyslowie nie ma brzydkich kobiet sa tylko te zaniedbane i niestety Ty zdecydowanie nalezysz do tych...Na zdjeciach z sesji narzeczenskiej wygladasz na ladna dziewczyne i napewno po czesci to zasluga makijazu i obrobki,ale mysle ze 20 minutek dziennie i wygladalabys o niebo lepiej...Jesli chodzi o Mikolaja podpisuje sie rowniez pod kolezanka ponizej taka nadwaga naprawde moze doprowadzic do powaznych problemow zdrowotnych,to mlody chlopak ogladalas cofnji zegar???to zapewne wiesz ile Pani doktor dalaby mu lat...
                      Buty bez szalu absolutnie moglam Ci kupic takie za 10 euro identczne tylko tyle ze nie Prada:p no ale na to wyglada ze tylko o metke chodzilo,mam podobne tylko brudny roz za 3 e z przeceny,i wygladaja ladnie na nodze to prawda nawet przy moim wzroscie 156 i wadze 40 i sa wygodne z tym sie zgadzam,ale do sukienki za masywne....beda ja je nosze do rurek...
                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:10
                        Dziewczyny ja tak na codzień nie wyglądam. Tak jak mówię, byłam bez makijażu(ba, nawet średnio uczesana, bo mieliśmy jeden malutki grzebień), ubrana tak żeby mi było jak najwygodniej, po długich godzinach chodzenia i po locie, który ciężko przeżyłam. Na codzień się maluje, układam włosy, ubieram inaczej, wkładam obcasy itd.
                        • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:21
                          ja lubie o siebie dbac, miec ładne wlosy i sporo czasu temu poswiecam- choc maluje sie delikatnie

                          i co jak co, ale w MEDIOLANIE, kupując PRADY nie wyobrazam sobie wyglądać jakby wstała, nieuczesala sie i poszła po bułki
                          naprawde nie miesci mi sie to w glowiesmile

                          i nie mam na mysli chodzenia w szpilkach etc
                          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:24
                            Nie ocenia się książki po okładce. wink Jakoś nikt mi z tego powodu problemów nie robił.
                            • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:40
                              zia86 napisała:

                              > Nie ocenia się książki po okładce. wink Jakoś nikt mi z tego powodu problemów nie
                              > robił.

                              ja nie mowie, ze ktos CIe zle miał oceniać, tylko dla samej siebie chcialabym niezle wyglądac w stolicy mody- tymbardziej, ze mam tyle kasy na rachunku
                              dobrze= zadbanie- mozna latac w trampkach i jeansach - tutaj głównie mi chodzi o wlosy

                              i mowie Ci to, nie zeby ci przygrysc- ale jest straszny dysonans miedzy tym jak wygladasz na sesji, jak bedziesz zapewne wyglądała na slubie, a jak wyglądasz na codzien- a juz kilka TWoich prywatnych zdjec widziałam

                              chodzi o toze lepij bys wyglądała jakbys robiła sie na nowoczesną kobietę, a nie na ciotke klotkęwink
                        • anna.vanilla Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 22:09
                          < Dziewczyny ja tak na codzień nie wyglądam. Tak jak mówię, byłam bez makijażu(ba, nawet średnio uczesana, bo mieliśmy jeden malutki grzebień), ubrana tak żeby mi było jak najwygodniej, po długich godzinach chodzenia i po locie, który ciężko przeżyłam. Na codzień się maluje, układam włosy, ubieram inaczej, wkładam obcasy itd. >

                          Co Ty pleciesz?
              • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:12
                Zanim do USA też nie weźmiesz kosmetyków, spieszę wyjasnic, że w bagażu głównym można przewozić kosmetyki w dowolnych ilościach wink
                • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:15
                  Wiem, jednak my mieliśmy tylko bagaż podreczny, główny nadawaliśmy tylko z Mediolanu.
                  • dorothy_mills Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:18
                    Zia mogłaś przewieźć w podręcznym alkohol??wink
                    • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:33
                      dorothy_mills napisała:

                      > Zia mogłaś przewieźć w podręcznym alkohol??wink

                      przecież ona nie wiozła alko DO Mediolanu tylko z powrotem, kiedy już miała ten zwykły bagaż, wypchany po brzegi zakupami tongue_out
                      • dorothy_mills Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:44
                        spicy_orange już doczytałam wink
                        zadałam pytanie,zanim przeczytałam,ze Zia miała bagaż w drodze powrotnej.
                        Lili,a gdzie leciałaś? Moja mama wrociła do domu w środę i niestety nadal pakowała kosmetyki w woreczkiuncertain i nie mogła mieć więcej niż 100ml uncertain w podręcznym bagażu.
                        • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:50
                          A do Barcelony, ale przez Mediolanwink
                          Nawet jeśli nadal gdzieniegdzie w woreczki każą pakować, to kosmetyki na ogół nie mają dużej pojemności, więc nie bardzo rozumiem z czym Zia miała problemwink
                          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:52
                            Zia pierwszy raz leciała, więc na wszelki wypadek nie wzięłam nic co mogłoby być jakimkolwiek problemem. Już i tak wystarczającym problemem był sam lot. wink
                            • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:55
                              Pierwszy raz leciałaś samolotem??? Ach, to dlatego tyle paniki było.
                              • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:59
                                Tak bo wcześniej konsekwentnie odmawiałam wsiadania do tych machin latających. wink Te loty utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że dobrze zrobiłam. Wcześniej wydawało mi się, że boję się latać, teraz wiem to na 100%.
                                • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:02
                                  To jak przeżyjesz lot do USA?
                                  • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:07
                                    Też się nad tym mocno zastanawiam. wink
                                    • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:13
                                      Nie ma się co na zapas martwić, może nie dostaniecie wiz tongue_out
                                      • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:23
                                        Raczej dostaną.
                                        • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:25
                                          Niestudiujący, bezrobotni? Hm.
                                          • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:55
                                            Znam osobiście osobę niestudiującą i niepracującą która dostała.
                                            Dam sobie nicka skasować, że oboje dostaną wizę.
                                  • spicy_orange Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:39
                                    lili-2008 napisała:

                                    > To jak przeżyjesz lot do USA?

                                    ja się boję dentysty, a chodzę. Zia pewnie przeżyje na tej samej zasadzie - żeby było dobrze, trzeba trochę pocierpieć wink
                                • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:03
                                  Jak zamierzasz wobec tego dotrzec do USA?
                                  • dziewczyna-szamana Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 16:19
                                    angazetka napisała:

                                    > Jak zamierzasz wobec tego dotrzec do USA?

                                    Ja też nie przepadam za lataniem. Mój sposób to połknięcie Aviomarinu przed lotem big_grin . Otępia, powoduje senność i wtedy można przespać kilka godzin jak dziecko smile
                                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 16:28
                                      Mnie Aviomarin nie wycisza a pobudza, zupełnie na odwrót. wink Ja na swoją chorobę lokomocyjną biorę bardzo silne leki, takie które nie są konkretnie na chorobę lokomocyjną ale te jedynie mi pomagają.
                                    • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 17:20
                                      Żeby to było takie proste! Ja biorę aviomarin i leki na uspokojenie, a i tak umieram, póki nie osiągniemy wysokości przelotowej.
                                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 17:23
                                        Ja umieram nawet na wysokości przelotowej za każdym razie jak samolot zwolni, przyspieszy a już jak zmienia kierunek czy wysokość to masakra.
                                        • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 17:32
                                          A słuchasz, czy silniki prawidłowo działają? wink
                                          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 17:37
                                            Nie słucham, ale wczoraj za każdym razem jak zwalnialiśmy, to myślałam, że coś z silnikami się psuje i zaraz zaczniemy spadać. wink
                                            • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 18:33
                                              Skup się wtedy na czymś innym, może jakiejś muzyki posłuchaj albo się upij?
                                          • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 18:38
                                            Hehehesmile
                                            Zia, a widziałaś, że skrzydła samolotu się ruszają? smile
                                            • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 18:43
                                              Widziałam, to akurat nie było dla mnie zaskoczenie. smile
                                        • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 10:05
                                          Ja myślałam, że Ty tylko stracha masz, a tu jeszcze choroba lokomocyjna widzię. To współczuje.
                                          Pierwsze da się przezwyciężyć, uwierz mi, ja się bardzo bałam, ale zamieszkałam w Anglii i latam co parę tygodni teraz... na początku, przed każdym lotem, wyobrażałam sobie co mój narzeczony biedny zrobi jak zginę wink haha.Teraz jest taki luzik! Trzeba sobie to logicznie wytłumaczyć że samoloty to najbezpieczniejszy środek transportu, bo tak jest... No niestety z chorobą loko nie jest już chyba tak łatwo...
                                      • chomiczkami Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 21:05
                                        Ja na szczęście nie lecę daleko, bo się panicznie boję. Loty spędzam z dłońmi ściskającymi pas, siedzenie, rękę towarzysza i niemal cały czas mam zamknięte oczy.

                                        Podobno dobry terapeuta umie to naprawić wink.
                            • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:05
                              > Zia pierwszy raz leciała, więc na wszelki wypadek nie wzięłam nic co mogłoby by
                              > ć jakimkolwiek problemem. Już i tak wystarczającym problemem był sam lot. wink

                              Ale zabrałaś przynajmniej pastę do zębów i dezodorant? tongue_out

                              Swoją drogą byłaś pierwszy raz w Mediolanie (w zasadzie pierwszy raz za "poważną" granicą, w sensie daleko od Polski) i nic nawet nie zwiedziłaś oprócz sklepów?
                  • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:19
                    Nie podejrzewałam cię o spakowanie się na trzy do podręcznego tongue_out
                    • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:29
                      No widzisz. wink A jeszcze razem z Miko udało nam się do jednej walizki spakować, ja miałam tylko torebkę. wink
                      • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:40
                        zia86 napisała:

                        > No widzisz. wink A jeszcze razem z Miko udało nam się do jednej walizki spakować,
                        > ja miałam tylko torebkę. wink

                        widac byłotongue_outwink
                      • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:47
                        Tak przyszłościowo - są takie specjalne zestawy pojemniczków do samolotu. Można do nich przelać płynne kosmetyki. Zawsze można też kupić zestaw miniatur.
                        • dorothy_mills Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:07
                          arwena84 ale z pefrum już nie przelejesz, ja np. musze kupować specjalnie małe flakoniki smile
                          • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:16
                            Perfumy zawsze woziłam w torebce, nigdy w życiu nie pakowałam ich do żadnych worków. Nigdy nikt mi nie zwrócił uwagiwink Może miałam szczęścietongue_out
                            • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:27
                              Oj miałaś. Głównie z tym, że nie podsumowali litrażu kosmetyków. :] Swego czasu sporo nerwów straciłam tłumacząc panu, że linie mają limit 100ml na opakowanie produktu, a nie że powinno być łącznie max 100ml płynów. Zrobiła się z tego wielka afera, ale ja wtedy miałam m.in wszystkie kremy przy sobie i nie uśmiechało mi się ich zostawiać na lotnisku. Teraz już wożę max 100ml w odpowiednim woreczku, ale czasem mi się zdarza być świadkiem scen dantejskich na lotnisku. wink
                              • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 18:01
                                A ja po prostu nadaję bagaż i nie ma problemów. W tanich albo amerykańskich liniach (w których bagaż nadany jest dodatkowo płatny) albo biorę jedną walizkę na dwie osoby, albo pakuję do podręcznego próbki kosmetyków w saszetkach albo małych tubkach. Dużego flakonu perfum nigdy nie chce mi się ze sobą wozić, bo to niewygodne i niepraktyczne. Nawet na kilka tygodni zabieram ze sobą próbki perfum, takie małe flakoniki.
                          • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:17
                            Ja mam zawsze pełno próbek perfum. A jak nie mam, to mam takie małe fiolki, w jakich czasem dają próbki. I do nich się da "odpsikać" kilka ml. smile Na kilkudniowy wyjazd styka. smile
                      • pinezka_81 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:52
                        zia86 napisała:

                        > No widzisz. wink A jeszcze razem z Miko udało nam się do jednej walizki spakować,
                        > ja miałam tylko torebkę. wink

                        i wróciliście też z podręcznym? z butami, prezentami dla rodziców, garsonką mamy? swoją drogą, tyle osób pytało o zdjęcie stroju dla mamy, a tu cisza...

                        o butach tyle już było. Nie moja bajka, według mnie nie pasują. Mówisz, że nie widziałyśmy ich razem z sukienką. No fakt, nie. Ale Ty chyba też nie widziałaś? a jesteś przekonana, że będą świetne.

                        Poza tym- był tu swego czasu temat Loubutinów. Ponieważ to już zdecydowanie nie moja bajka, nawet sie nie wypowiedziałam. Ty chciałaś zamawiać przez internet. Dziewczyny wtedy pisały, że trochę nie halo, takie buty do tej kiecki (wtedy jeszcze Wera), że bez mierzenia, bez dotknięcia itd.
                        Ale Ty byłaś pewna swego.
                        teraz czytam, że L to rozczarowanie...

                        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:58
                          Napisałam dokładnie, że z powrotem nadaliśmy główny z zakupami.
                          Pisałam również, że zdjęcia stroju dla mamy, będą na mamie ze zdjeć ze ślubu, bo jeszcze nie mamy dodatków ani nic, a poza tym mama najpierw musi przymierzyć i zdecydować czy jej odpowiada. smile
                        • pinezka_81 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:04
                          ok, doczytałam o bagażu. Wcześniej zrozumiałam, że lot w obie strony przeżyłaś tylko z podręcznymwink

                          Z innej beczki- stylistka wskazała Wam outlet D Magazine? gdzie pradę kupiłabyś dużo taniej? (tak, wiem, nie z nowej kolekcji). Przyznaję, nie doczytałam też- magiczny concept store przy Corso Como odwiedziłaś? tam jeszcze czas jakiś temu był butik Manolo B, a Ty pisałaś, że tych butów w Mediolanie nie było.
                    • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:36
                      W podręcznym można przewozić kosmetyki. Jak leciałam ostatnio to nawet się dowiedziałam, że już nie są wymagane specjalne torebki na kosmetyki. Można normalnie w kosmetyczce. Ja miałam wszystkie kosmetyki w podręcznym, w razie, gdyby bagaż zaginął.
                      • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:49
                        Od kiedy tak jest? We wszystkich liniach? Aż zapytam wujka google.
                        • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:52
                          Nie wiem, czy we wszystkich liniach. Ja leciałam Lufthansą i jak poprosiłam o woreczek powiedziano mi, że nie są już wymagane.
                          Może mylnie założyłam, że jest to już norma.
                          Tak, czy siak, norma czy nie norma kosmetyki nie mają nie wiadomo jakiej pojemności, żeby nie móc spakować ich do podręcznego, nawet w woreczku...
                          • dorothy_mills Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:04
                            Lili, a szkoda, bo własnie pomału się pokuje i bardzo bym się cieszyła jakbym mogła sobie spakować wszystkie kosmetyki do podręcznego big_grin
                            ale w bagażu mogę napakować 32kg big_grin
                          • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:15
                            Tak? Krem do mycia twarzy - 150ml, krem na dzień - 50ml, krem na noc - 50ml, krem pod oczy - 15ml, krem z filtrem do twarzy - 30ml, (filtry do ciała - 250ml -> to nie zawsze), pasta do zębów - 100ml, żel do mycia ciała - 200ml, szampon - 200ml, odżywka - 200ml, balsam do ciała - 200ml. Nie wyobrażam sobie wyjazdu bez tych kosmetyków, nawet na weekend. Zdradź sekret co ze sobą zabierasz w podróż, że się w 100ml mieści?
                            • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:21
                              1. Są miniatury kosmetyków.
                              2. Potrzebujesz szamponu w podręcznym?
                              • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:27
                                Angazetka, nie wiesz, że kobieta, która naprawdę dba o siebie potrzebuje tony kosmetyków w bagażu podręcznym? No i przecież mycie włosów na lotnisku należy do standardów zadbanej kobietywink
                                • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:43
                                  I po co ta marna ironia? Skoro cała rozmowa tyczy się lotu TYLKO z podręcznym?
                                  • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:50
                                    Jak również rozmowa zaczęła się od braku makijażu u Zii, więc tyczyła się kolorówkitongue_out
                                    To ty zaczęłaś o tych kremach, filtrach itp.wink
                                    • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:55
                                      Ja zrozumiałam to tak, że Zia nie wzięła ŻADNYCH kosmetyków, bo bała się, że ją na lotnisku z nimi cofną. I do tego stwierdzenia się odniosłam.
                              • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:39
                                Jak lecę tylko z podręcznym, to gdzieś szampon wsadzić muszę. O miniaturach pisałam, więc po co ta sugestia? smile
                                • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:04
                                  Szampon też bywa miniaturowy, więc... wink
                                  • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:06
                                    Więc można taki wpakować do bagażu.
                                  • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 16:01
                                    A po co brać szampon? W hotelach są szampony i żele pod prysznic dla gości. Przesadzacie.
                                    • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 18:14
                                      Dokładnie. Jeśli lecę na kilka dni, to szamponu w ogóle nie biorę, dwa razy mogę użyć tego hotelowego i krzywda mi się nie stanie. Jeśli lecę na dłużej, szampon, odżywkę i żel pod prysznic kupuję na miejscu. Jeśli chodzi o kremy, zabieram próbki i miniaturki. Prawie zawsze nadaję bagaż, ale nie chce mi się po prostu dźwigać kilogramów kosmetyków w tę i we w tę.
                                      I nie rozumiem problemu z kolorówką. Limit jest przecież tylko na kosmetyki płynne, a te ograniczają się chyba tylko do podkładu (30 ml?), tuszu do rzęs (8?) i ewentualnie błyszczyka (5? 10?). Nie rozumiem problemu z pakowaniem kredki do oczu, cieni, pomadki, pudru, etc. One przecież w ogóle nie są płynne.
                                      Przesadzacie, dziewczyny.
                            • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:24
                              No bez przesady. Mnie chodziło o kolorówkę, a z pielęgnacji - krem do twarzy zajmuje 50ml.
                              Ostatnio zapakowałam płyn do szkieł kontaktowych 120ml, krem do twarzy, pastę do zębów i kolorówkę, ale nie używam wielu kosmetyków kolorowych. Perfumy standardowo w torebce - 50ml. Jeśli chodzi o płyn do szkieł - byłam przygotowana na to, że każą mi wywalić, więc wzięłam kilka pojemników na szkła, gdzie nalałam płyn, żeby mieć chociaż trochę. Nie zwrócili nawet na ten płyn uwagi, na pastę do zębów też nie. Nic nie musiałam pakować do worków. Chyba mi dobrze z oczu patrzybig_grin
                              Żel pod prysznic, balsam do ciała, szampon, filtry zawsze mogę kupić na miejscu, jeśli np. bagaż się zagubi. Nie pogięło mnie, żeby wszystko wieźć w podręcznymbig_grin
                              No i najwidoczniej mam tak dobrą cerę, że nie potrzebuję tylu kosmetyków co tytongue_out
                              • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:37
                                Ja używam kosmetyków po to, żeby w wieku 35 lat nie wyglądać jak 50 latka. Niestety po 25 roku życia ryzyko powstawania zmarszczek wzrasta, a mi się do nich wcale nie spieszy. smile
                                • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:45
                                  Niestety rozczaruję ciętongue_out Kosmetyki to nie wszystko. Geny też są ważnewink
                                  • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 18:16
                                    I dieta. I styl życia. A krem w opakowianiu 200 ml nie chroni przed zmarszczkami bardziej niż taki w miniaturce.
                                  • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 18:52
                                    Ale czym mnie rozczarujesz? Sugerując że mam fatalne geny? Tak jak już udało ci się zasugerować, że muszę mieć cerę w kiepskim stanie, bo używam kremów. big_grin

                                    • cashianna Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 19:21
                                      no błagam. nie róbcie z siebie takich wymuskanych panienek. bo oczywiście żadnej i to nigdy przenigdy w życiu nie zdarzyło się powiedzieć, że ktoś jest brzydki albo nie należy do pięknych?
                                      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 19:35
                                        Mnie się nie zdarzyło. smile
                                      • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 19:56
                                        Do tego kogoś? No jakoś nie. "Cześć Gosiu, jaka ty jesteś brzydka"? Hm.
                                        • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:00
                                          ha! mi kumpela powiedziała - był to ukryty komplementtongue_out
                                          muszę zacząć od początku
                                          figury modelki nie mam, uroda dla koneserów, ale umiem niezle sie ubrac

                                          i przy rozmowie o tym jak wiele mozna urdowo zyskac dobrym ciuchem, fryzur itd moja kumpela powiedziala- no bo spojrzy na Anete, gdyby była w spodniach marchewkach i polarze to nikt by od niej nawet pietruszki kupic nie chciał na targu

                                          wink
                                          • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:06
                                            Głęboko ukryty big_grin
                                      • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:53
                                        Nigdy.
                                      • abraja Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 21:25
                                        cashianna napisała:

                                        > no błagam. nie róbcie z siebie takich wymuskanych panienek. bo oczywiście żadne
                                        > j i to nigdy przenigdy w życiu nie zdarzyło się powiedzieć, że ktoś jest brzydk
                                        > i albo nie należy do pięknych?

                                        Hmm, komus prosto miedzy oczy rabnac "nooo, do najpiekniejszych nie nalezysz" to mnie sie nigdy nie zdarzylo.
                            • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:26
                              Arwena, zdradź mi sekret, co by się takiego stało, gdybyś na jeden weekend zrezygnowała z nie-wiem-nawet-ilu-bo-nie-chce-mi-się-liczyć kremów? smile)
                              • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:34
                                Z dokładnie 3 kremów. :] Bez kremu do twarzy moja cera jest po myciu strasznie ściągnięta, kto ma suchą skórę, ten wie jakie to nieprzyjemne uczucie. Mogłabym polecieć z jednym kremem do twarzy, ale mam już tak zakodowany poranny i wieczorny rytuał dbania o siebie, że brak kremu pod oczy i na noc powodowałby u mnie spory dyskomfort. Bez filtrów nie wychodzę nigdzie, panicznie się boję przebarwień i zmarszczek. Takie uroki posiadania jasnej cery.
                                • agata_abbott Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:41
                                  Też mam jasną cerę, ale na jeden weekend nie potrzeba przecież wcale dużo takiego kremu, prawda? smile
                                  Ja mam zestaw malutkich pojemniczków, jak pakuję się tylko w bagaż podręczny (albo mam spędzić w samolocie 20h), to potrafię sobie zorganizować w ten sposób wszystkie kremy, toniki, mleczka do demakijażu, perfumy, antyperspiranty, które są mi potrzebnewink Jak jadę na dłużej, to z reguły mam też normalny bagaż, a tam dwie kosmetyczki kremów i balsamówsmile
                                  • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:49
                                    Nie czytasz tego co piszę. smile Pisałam, że żeby to wszystko w podręczny upchnąć, to mam kupiony zestaw pojemniczków. Cały temat rozpoczęła Zia, której kosmetyki do podręcznego się nie zmieściły, dlatego zaproponowałam jej zakup takich pojemników.

                                    Btw ja do podręcznego staram się spakować wszystko, co pozwoli mi w danym miejscu w miarę komfortowo przeżyć 2-3 dni. Już mi się zdarzyło, że ja doleciałam na miejsce, ale mój bagaż się na lot nie załapał.

                                    A wracając do tematu wątku - Zia wrzucisz relację z podróży poślubnej? Strasznie jestem ciekawa, jak to wyjdzie. I przyznam że wyjazdu zazdroszczę. ;]
                                    • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 18:25
                                      Mnie się kilka razy zdarzyło, że mój bagaż nie doleciał ze mną na miejsce (uroki latania w okresie bożonarodzeniowym). I tu muszę pochwalić Lufthansę (jestem pewna, że w innych liniach też się to zdarza, ale ani Lot, ani Swiss nigdy się tak nie postarał), która po zgłoszeniu zaginięcia bagażu przeprosiła za problemy i dała mi zestaw potrzebny do przeżycia nocy bez walizki. W kosmetyczce był krem do twarzy, pasta do zębów, szczoteczka, mini dezodorant, balsam do ciała, szampon, waciki, tampony i saszetka proszku do prania! Walizka przyleciała następnego dnia, próbki kosmetyków mam nadal, zabieram je ze sobą na krótkie wyjazdy. Latajcie dobrymi liniami, dziewczyny, bo wartosmile
                                      • pinkmonkey Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:04
                                        taa, warto. Ja leciałam Air France do USA, na walizkę czekałam 2 dni i nic od nich nie dostałam sad
                                        • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:08
                                          mi najbardziej podoba się roztyty MIKOTAJ, pasuje do Prady, jak ulał smile
                                          • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:31
                                            Tylko szczupli mają rację bytu czy jak?
                                          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 21:00
                                            Ej to juz jest chamskie. Czy ja Was prosilam o doradzanie w sprawie narzeczonego? Ja Miko kocham takiego jakim jest i taki mi sie podoba. Monika mialam cie za kulturalna osobe.
                                            • mohito86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 21:10
                                              fakt ciągłe uwagi odnośnie nadwagi Miko są lekko mówiąc żenujące. Ale Ziu Ty sama twierdziłaś także, że Miko jest na diecie i kiedy jeszcze niedawno dziewczyny pytały jak ta dieta mówiłaś, że wszystko w porządku itp - hmmm.. tylko tu teraz nie mów, że na końcu zdania dawałaś smile czyli należało traktować z przymróżeniem oka smile
                                              Zresztą Twój Narzeczony - Tobie ma się podobać, nam nic do tego. Przechodząc do innych spraw - buty - kompletne rozczarowanie. Kolejny raz myślę, że Twojej stylistce najlepiej powiedzieć dziękuję i odesłać do domu.. Niebieskie buty nijak się mają do koncepcji "elfickiej" zwiewnej sukienki. I podzielam zdanie innych - nie było by trudno znaleźć takie tutaj. Te drugie już lepsze choć szału też nie robią - ale ale czy ta weselna suknia nie była robiona na obcasy 12 cm?!
                                              Szale Burberry - świetny pomysł...tylko akurat butik B. można znaleźć też chyba w Wawie. A butów Valentino tam nie mieli?
                                            • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 21:23
                                              Gdybys nie bebnila pol roku o diecie cud, zadna nie powiedzialaby slowa na temat Narzeczonego. Ucz sie, to jedna z takich sytuacji, kiedy sama robisz sobie krzywde.
                                              Poza tym po co chcialas go odchudzac, skoro kochasz go wlasnie TAKIM? Jakas niespojnosc dostrzegam.
                                              • panda_zielona Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 21:38
                                                monikapers napisał:
                                                > Gdybys nie bebnila pol roku o diecie cud, zadna nie powiedzialaby slowa na tema
                                                > t Narzeczonego. Ucz sie, to jedna z takich sytuacji, kiedy sama robisz sobie kr
                                                > zywde.
                                                > Poza tym po co chcialas go odchudzac, skoro kochasz go wlasnie TAKIM? Jakas nie
                                                > spojnosc dostrzegam.

                                                O ile sobie przypominam to nie Zia bębniła o diecie cud tylko na sugestie forumowych krytykantek co do wyglądu Miko powiedziała, że zaczął się odchudzać. Jeszcze nie czytałam Twojego posta, w którym nie dowalasz Zii. Krytyka może być konstruktywna, Twoja tak nie jest.

                                          • asia.102 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 22:10
                                            monikapers napisał:

                                            > mi najbardziej podoba się roztyty MIKOTAJ, pasuje do Prady, jak ulał smile

                                            Monika -jesteś wyjątkowo chamską osobą,brak słówsad
                                          • karola1008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 10:30
                                            monikapers napisał:

                                            > mi najbardziej podoba się roztyty MIKOTAJ, pasuje do Prady, jak ulał smile

                                            Niedostatki figury łatwiej naprawić niż brak elementarnej kultury osobistej.
                                            • z_rudaskow_buraska Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 10:49
                                              A co ma wspólnego tusza z Pradą????????
                                              • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 11:04
                                                a to juz zagadka dla Ciebie smile
                                            • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 11:02
                                              to sobie razem z Mikotajem naprawiajcie smile
                                              • amantedelsole Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 11:12
                                                monikapers napisał:

                                                > to sobie razem z Mikotajem naprawiajcie smile

                                                Pytam z ciekawości- czemu mówisz na Mikołaja w ten sposób? (słyszałam o dyskusyjnym t/ ł w zaproszeniach)
                                                • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 12:11
                                                  Skoro słyszałaś, to wiesz, dlaczego wink
                                              • karola1008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 11:49
                                                monikapers napisał:

                                                > to sobie razem z Mikotajem naprawiajcie smile

                                                Cieszę się, że z Tobą nie mam nic wspólnego...do naprawiania.
                                                • monikapers Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 12:25
                                                  wlasnie widze, jak nie masz, odkleic ci sie jest jakos trudno
                                                  • karola1008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 16:09
                                                    monikapers napisał:

                                                    > wlasnie widze, jak nie masz, odkleic ci sie jest jakos trudno
                                                    Och, bo ja pasjami Twoje posty uwielbiam. Ty też je uwielbiasz? No to w takim razie mamy jednak coś wspólnego. Ja osobiście najbardziej lubię te, w których wytykasz Zii (albo innym) brak klasy, wyrafinowanego gustu, prowincjonalizm, brak szacunku dla innych, no i oczywiście te w których tak wytrwale domagasz się PRAWDY. Ze względu na powyższe będę komentowała Twoje posty kiedy tylko najdzie mnie na to ochota.
                            • ruda_80 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 22:02
                              Prawie wszystkie z wymienionych przez Ciebie kosmetyków są dostępne w miniaturowych opakowaniach w pojemnościach ok. 50 ml - powszechnie dostępne w Rossmanie i innych marketach...
            • delta87 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:30
              buty ładne... tylko, czy będą pasować do sukienki? przekonamy sie w czwartek...

              ale!! widziałyście te buty z reklamy Veet? te powyżej? to są świetne buty! bomba! i moim zdaniem te buciki by świetnie pasowały
              • dolores12 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:55
                Błyszczące buty do zwiewnej sukni zdecydowanie nie pasują. KOlor jest OK,same buty też mi się podobają, ale nie do tej sukni.
            • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 12:44
              Też oglądnęłam foty z Mediolanu. Mikotaja jest spooooro więcej niż na sesji narzeczeńskiej, a pamiętam jeszcze ten plan diety wink Włosy do poprawki, ale skoro mówisz, że poprawka będzie to OK.
              • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:20
                Niestety sądząc po ostatnich zdjęciach dieta chyba nie poszła w tą stronę co trzeba...
                Ale jeszcze nic straconego, po ślubie Zia weźmie chłopa w obroty i do roku maksymalnie powinno być ok.
                • sangrita Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:26
                  > Ale jeszcze nic straconego, po ślubie Zia weźmie chłopa w obroty i do roku maks
                  > ymalnie powinno być ok.

                  To jest dieta świnki Pigi - "dzisiaj zjem trzy obiady, ale od jutra to już na poważnie zaczynam się odchudzać" wink
            • gazeta_mi_placi Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:19
              Zia ma typ urody który nawet w dżinsach i bez makijażu prezentuje się z klasą.
              Poza tym to nie była sesja zdjęciowa żeby miała się przygotowywać jak malowana lala.
              • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:37
                nie prezentuje sie z klasa smile i nie chodzi o to by byc wymalowana lala, tylko, zeby dobrze wygladac, uczesane, zadbane wlosy, makijaz.. zia do najladniejszych nie nalezy, dobrze by bylo, gdyby zwyczajnie zaczela o siebie dbac.
                • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:40
                  Pisanie, że "zia do najladniejszych nie nalezy" to już spora przesada. Powinny być jakieś granice krytyki...
                  • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:49
                    dlaczego? chcac byc gwiazda i wystawiajac swoje oblicze milionom internautom, nalezy brac pod uwage, ze niestety ktos moze napisac cos mniej przyjemnego..zia jest internetowa celebrytka, innego pokroju, niz gwiazdki opisywane na pudelku, ale pretendujaca do miana gwiazdy, jak i one. i dziewczyny z pudelka sie ocenia, zia rowneiz mozna.
                    • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:53
                      Mhm. Ja wychodzę z założenia, że można krytykować to, co dana osoba jeszcze może zmienić. Żeby chociaż coś z takiej opinii miała. Zniszczone włosy dobry fryzjer naprawi, sprany kolor ożywi. Butów jeszcze Zia nie założyła na ślub, więc jest szansa, że jeszcze je zmieni. Etc etc. Ale co można zrobić z opinią z serii: "brzydka jesteś"? To takie bezsensowne wbicie szpili.
                    • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:05
                      Jasne, mozna oceniać nawet urodę (od nas niezależną), ale w ten sposób wystawiasz świadectwo sama sobie.
                      • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:10
                        oj dziewczynki smile
                        napisalam, ze skoro nie nalezy do najladniejszych to dobrze by było, gdyby bardziej o siebie zadbala.. naprawde jest roznica miedzy: jestes brzydka a: zadbaj o sobie, wyjdzie ci to na zdrowie. nie lubie tego wazeliniarstwa na tym forum: "kucikuci, jaka sliczna jestes" (kiedy dziewczyny prezentuja zdjecia ze slubu) a obok slicznosci to dziewcze nawet nie stało smile rozumiem, ze mozna napisac: JAKA JESTES SLICZNA a cos mniej milego juz nie? kazdy kij ma dwa konce smile
                        • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:13
                          Kultura, takt, te sprawy, wiesz...
                          • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:19
                            sranie a nie kultura smile nie bawie sie w konwenanse i nie lubie jak ktos mnie oklamuje albo komplementuje na wyrost, bo chce mi poprawic samopoczucie. przewaznie jest tak, ze jak wystawiasz swoje zdjecie to ludzie oceniaja: ladne/brzydkie i pochodne. niektórzy wola slodkopierdziec w zachwycie (chociaz w rzeczywistosci mysla co innego ) a inni (jak np ja) wola napisac prawde smile plus te wszystkie rzeczy, które napisalam wyzej a nie chce mi sie ich przytaczac smile
                            • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:22
                              To wrzuć swoją fotę. Kilka osób się na pewno znajdzie, żeby szczerze ocenić.
                              • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:31
                                nie naleze do modelek, ale jelsi chcesz, moge Ci wyslac na maila moje zdjecie, pod warunkiem, ze nigdzie dalej nie pojdzie. nie zalezy mi na slawie ani rozglosie jak zia smile
                                • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:41
                                  Nie, dzięki, nie chcę. smile

                                  Myślisz że Zii zależy na sławie? tongue_out Jeśli tak, to dobra jest w realizacji celów. tongue_out
                                  • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:47
                                    mam kilka teorii, dlaczego zia tak bardzo chce wszystko upublicznić i na tym, bo nie na wyksztalceniu, zainteresowaniach, budowac swoja "slawa w internecie" smile
                                    zaluje, ze nie chcesz mojego zdjecia smile
                                • panda_zielona Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:36
                                  Ta, już widzę jak wrzucasz zdjęcie takie normalne jak wygladasz na codzień, a nie obrobione photoshopem.big_grinbig_grin. Dla mnie powiedzenie komuś jesteś nienajładniejsza jest po prostu chamskie.
                                  • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 20:45
                                    polowa z nas jest nienajladniejsza lub nienajzgrabniejszasmile
                                    • chomiczkami Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 21:11
                                      Ja do tego jestem źle ubrana wink.
                                      • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 21:15
                                        chomiczkami napisała:

                                        > Ja do tego jestem źle ubrana wink.
                                        >

                                        więc sama rozumiesz.... mozesz tylko czytactongue_out
                                        • chomiczkami Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 23:27
                                          A nawet czytać już nie bardzo śmiem... Bez makijażu (jak zwykle), bez fryzury (jak zwykle...), w jakiejś bluzce, która w zasadzie miała być odcinana pod biustem, a wyszło nad nim, w spodniach mojego chłopaka (w wyblakłą krateczkę, moje drogie)... przyjrzałam się sobie krytycznie i nic mnie nie ratuje. Co gorsza, właśnie tak poszłam dziś do miasta, zakładając na stopy coś w rodzaju góralskich kapci.*

                                          Skoro już zdobyłam tytuł Forumowego Paszczura (przyznaję, że po wyborach Miss Forum nieco się zadufałam w sobie big_grin), możemy spokojnie przejść do dalszego omawiania butów Zii, zamiast personalnie sobie dogryzać wink.

                                          * ... nie, nie zamieszczę zdjęcia sylwetki, wstydzę się. Poza tym nie mam fotografa, który mógłby wydobyć moje piękno wewn. + zewn.
                                          • kati_p Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 23:56
                                            Coś ta moderacja mało Ę Ą, pozdrawiam w bordowym dresie i w niebieskim ręczniku na głowie.
                                            Ale w okularach Dior. To już coś, right?
                                            • chomiczkami Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 00:06
                                              Right. Mój ręcznik na głowie jest biały. A na rękach mam rękawiczki, żeby nie uświnić klawiatury kremem.

                                              Na okulary Dior mam za małe możliwości. Co najwyżej Djor. Albo Doir.
                                            • cashianna Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 00:07
                                              kati_p napisała:

                                              > Coś ta moderacja mało Ę Ą, pozdrawiam w bordowym dresie i w niebieskim ręczniku
                                              > na głowie.
                                              > Ale w okularach Dior. To już coś, right?

                                              right. ja do moich domowych szkiełek Azzaro (normalnie wolę kontakty) 'dobrałam' różową pidżamkę w żyrafy i serduszka, kolorystycznie dopasowaną opaskę w kolorze pudrowego różu. szykownie.
                                  • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 23:36
                                    nie umiem uzywac fotoszopa. jak mowilam, zdjecie moge komus dac, nie rozumiem IDEI, to ja jestem gwiazda czy zia? ja nie potrzebuje poklasku, ale skoro do oceniania innych potrzebna jest moja facjata, to czemu nie smile p.s. najgorszy z internetowych argumentów: SAMA NIE JESTES LEPSZA suspicious nooo smile
                            • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:23
                              Uuu, znam ten typ ludzi. Dziwnym trafem mało kto ich lubi.
                            • flavilla Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 13:44
                              Rany, znowu Oktawia, a już miałam nadzieję, że się jej znudziło...
                          • aneta-skarpeta Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 16:00
                            ja mam urode dla koneserówwink ale jak mi mówią, ze swietnie, slicznie wyglądam to wiem, ze chodzi im o " jak na ciebie"etcsmile

                            jak widze kolezanke, ktora wazy 90 kg, ale ubrala sie swietnie i fajnie podkreslila walory i ukryła wady to tez mowie " ale rewelacyjnie wyglądasz", bo naprawde tak mysle
                        • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:20
                          A co można napisać w komentarzu do czyjegoś ślubnego zdjęcia? "Nie należysz do najładniejszych, ale na zdjęciu wyglądasz ok, mistrzowska ręka fryzjera, makijażysty i fotografa"? Chciałabyś taką opinię do swoich zdjęć z podobno najważniejszego dnia w życiu? Ja niekoniecznie... Wolałabym żeby się ten ktoś od komentowania w ogóle powstrzymał.

                          I tak myślę, że te PM które tu wrzucały zdjęcia chciały się pochwalić swoim ślubem, a nie pytały czy mają zadatki na top model wink
                          • lili-2008 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:25
                            Oj arwena, arwena... Żebyś rzeczywiście robiła tak, jak piszeszwink
                          • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:36
                            mozna napisac wszystko a nie ze ktos jest sliczny.. podobnie jak ocenianie sukienek, jakie sie tu pojawiaja.. nie wierze, ze wiekszosc z tu obecnych ma taki okropny gust smile wiem, ze to kwestia gustu, ale o nim rowniez sie rozmawia smile
                            • abraja Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:42
                              O opinie na temat sukienek, poligrafii, dodatkow itd Zia prosi na forum. Wiec sie wypowiadamy.
                              O ocene swojej urody nie prosila.
                              Moze juz zostawmy ten temat....
                • abraja Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 14:56
                  Uroda to rzecz gustu tongue_out
                  A o gustach, jak wiemy, nie dyskutuje sie...
                  • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:05
                    ale nie napisalam, ze jest brzydka, tylko, ze do najladniejszych nie nalezy a to roznica smile no chyba, ze po prostu piszecie co same myslicie i probujecie wlozyc to w moje usta smile
                    • arwena84 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:09
                      Było to zdecydowanie pejoratywne określenie. Ale dobrze że powoli się z tego wykręcasz.
                      • niebieska.oktawia Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:15
                        nie wykrecam sie. nadal uwazam, ze zia do najladniejszych nie nalezy i ze jak o siebie zadba, moze byc lepiej. dla mnie to okreslenie NAWET NIE STOI obok slowa: BRZYDKA. wiec nie rozumiem, czemu bardzo chcesz dopisac jakies nowe sensy do mojej wypowiedzi. nie wszystko ma drugie dno.
            • z_plus_z Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:07
              > zia, obejrzałam wlasnie zdjecia na fb. w ciemniejszym kolorze, byłoby ci ladnie
              > j.. na zdjeciach z mediolanu wygladasz jak zaniedbana, mloda, dziewoja.

              A mi się to właśnie podoba, taki "trampowy" look. wink
              Choć oczywiście osoba z sesji narzeczeńskiej nie mogłaby nawet uchodzić za daleką kuzykę "mediolanowej" Zii. Nawet Mikotaj wygląda w Medio jakby trochę go przybyło, więc ogólnie te zabiegi upiększające też jakieś lewe były. Ach, ten talent Zii do wyboru kontrahentów. wink

              Proponuję, dla zdynamizowania wątku i poprawy "stylizacji", zmienić koncepcję koloru włosów na ciemny!
            • brown.matejka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 23:32
              a ja nie widze ich na fb sad pomożecie? Chętnie obejrzę Mediolan oczami Zia smile
    • ronalilly Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 13:14
      Nie załapałam się na poprzedni wątek.
      Niebieskie buty - straszne uncertain W ogóle nie pasują do sukni, wyglądają cholernie ciężko.
      Srebrne - bardzo mi się podobają smile
      • little_dancer Buty jeszcze raz 12.06.11, 15:41
        Stylistka, ktora dobiera buty z patentowej skory do zwiewnej sukienki stylizowanej na "piane morska", powinna gleboko przemyslec swoja przyszlosc w tym zawodzie.
        Kontrasty stylistyczne owszem, maja swoje miejsce i cel, ale raczej nie na slubach, a juz na pewno nie na slubie w klimacie, w jakim Zia go planuje. No i te peepoes Prady nawet nie daja rady jako kontrast, po prostu bedzie zgrzyt.
        Te Pradowe buty od biedy moznaby wystylizowac do "architektonicznej" sukienki slubnej, ale nie w letnim sezonie, i nie do czystej bieli.

        Te drugie Choos z dwoja zlego lepiej, ale to tez nie jest to.
        • diabolique84 Re: Buty jeszcze raz 12.06.11, 16:23
          [img]https://www.dune.co.uk/vanilla-strappy-diamante-sandals-prodvanilla90silver///http://www.dune.co.uk/vivian-peep-toe-beaded-court-shoe-prodvivian90silver/[/img]https://www.tedbaker.com/women%27s/women%27s_accessories/shoes/88432-open_toe_court_shoes/detail.aspx?colourRef=14-BLUE
          Buty tansze i ladniejsze, no ale rozumiem Zia MUSI miec metke smile
          • z_plus_z Re: Buty jeszcze raz 12.06.11, 17:15
            > Buty tansze i ladniejsze, no ale rozumiem Zia MUSI miec metke smile

            Mam nadzieję, że Zia nie zapomni nieodrywać ceny z podeszwy. O, tak żeby było wink:

            https://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-650/-550/faktonline/633921625646370031.jpg
            • zia86 Re: Buty jeszcze raz 12.06.11, 17:19
              Nie ma cen na podeszwie. W ogóle to właśnie bardzo dziwne było, prawie nigdzie nie było cen, trzeba się było pytać, czasem tylko na torbach się zdarzały. W sensie chodzi mi o dodatki, bo na ubraniach były normalnie.
          • spicy_orange Re: Buty jeszcze raz 12.06.11, 17:16
            www.dune.co.uk/vanilla-strappy-diamante-sandals-prodvanilla90silver
            www.dune.co.uk/vivian-peep-toe-beaded-court-shoe-prodvivian90silver
            oraz:

            https://products.tedbaker.com/APONI_14-BLUE_88432/productdetail/open-toe-court-shoes--25189_634255894014976489.jpg

            nie dziękuj wink

            te ostatnie bardzo ładne tylko obcas nie z tej bajki. Z dwóch pierwszych linków mi się nie podobają
            • zia86 Re: Buty jeszcze raz 12.06.11, 17:22
              Przykro mi ale te buty mi się nie podobają, te srebrne z tymi diamencikami aj, no nie. A te niebieskie całkiem ok, ale to złoto w środku i ten obcas nijak nie pasują.
              • spicy_orange Re: Buty jeszcze raz 12.06.11, 17:33
                to nie moje wink ja tylko poprawiłam linki z posta diabolique, bo jej coś nie wyszło.
                • zia86 Re: Buty jeszcze raz 12.06.11, 17:37
                  Tak wiem, ale odpowiadałam pod Twoim bo były zdjęcia. smile
      • kasiulka25 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 15:43
        Buty - nie podobaja mi sie nic a nic (no ale to nie dla mnie i o gustach itd..), do kiecek moze beda pasowac, moze nie, trzeba poczekac na przymiarke, bo tak to sobie gdybamy bez sensu.

        Szale - w sumie fajny pomysl, JW - zgadzam sie ze znawczynia gatunku, ktora wypowiadala sie jeszcze chyba w poprzednim watku. Skoro mozna bylo nabyc w tej cenie cos, co jest duzo lepsze itd to trzeba bylo to wykorzystac, a nie leciec sztampowym Jasiem Wedrowniczkiem (tak, tak widzialam ze blue label).

        Zia - twoj image na zdjeciach nieco rozczarowuje. Wyprawa do mediolanu byla zaplanowana wczesniej, jak rozumiem z duzym udzialem konsultantek. I co, panie nie byly w stanie poradzic ci ile i czego mozesz zapakowac do bagazu podrecznego? Ty, dziewczyna z dlugimi wlosami wzielas malenki grzebyk?? o losie. Nie jestes brzydka, co za bzdury napisal ktos powyzej, ale na zdjeciach wyszlas na matke_polke, oderwana od robienia obiadu dla 5-osobowej rodziny, ktora wyskoczyla do sklepu na rogu, bo jej cebuli zabraklo. Wlosy siano nie uczesane, wyciagniety t-shirt, workowate nieco dzinsy skutecznie ukrywajace swietna figure. Pisalas o wygodzie, ale ten sam zestaw tzn dzinsy, ale bardziej dopasowane + bialy top+ czarna marynarka + sandaly i torebka wygladalyby o niebo lepiej. Z klasa nawet, bo to uniwersalny, ponadczasowy zestaw. I wygodny.

        podsumowujac - konsultantki zawalily. ZNOWU smile
        • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 16:25
          Wiadomo, gusta są różne, a najbardziej tak naprawdę moja stylizacja ma się podobać Miko. smile
          Bez przesady, konsultantki miały mnie pakować? Wiedziałam, że można zabrać kosmetyki w torebkach ale jechałam prosto z trasy zaproszeniowej i nawet nie miałam gdzie ich nabyć(potem się okazało, że są na lotnisku), a po prostu byłam tak zdenerwowana lotem, że stwierdziłam, że nie będę brała nic co mogłoby spowodować jakiekolwiek nieprzyjemne sytuacje na lotnisku.
          • kasiulka25 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 16:45
            tak naprawdę moja stylizacja ma się podo
            > bać Miko. smile - to najlepsze z podsumowan, wiec zostawmy pasuja do kiecek czy nie.
            Mnie sie nie podobaja, za caloksztalt, o wiele piekniejsze te polpelne, ktos tu wklejal zdjecia, Blahnik zdaje sie, satynowe z kokarda, ale to dla mnie.

            Konsultantka nie miala cie pakowac, ale skoro mial to byc pierwszy lot, o czym zakladam ze wiedziala, to powinna przygotowac dokladna liste i wytyczne,co i jak, lacznie z tym, co moze sie stac, jak np bedziesz chciala zabrac za duze op. czegos tam.

            stwierdziłam, że nie będę brała nic co mogłoby spowodować
            > jakiekolwiek nieprzyjemne sytuacje na lotnisku - nieprzyjemna syt na lotnisku moglaby powstac, jakbys w podrecznym miala ziolo, lub wieksza ilosc gotowki (nie wiem ile, chyba powyzej 10tys euro nie mozna przewozic..?); w najgorszym wypadku bylabys poproszona o zapakowanie do woreczka / wyrzucenie i tyle. Jedyna nieprzyjemnosc to utrata kosmetyku.

            nawet nie miałam
            > gdzie ich nabyć(potem się okazało, że są na lotnisku)
    • karmielka Buty "z łapanki" 12.06.11, 17:16
      Zia, proszę napisz, że nie jechałaś tam z żadną stylistką... Bo jeśli tak, to powinna dostać dożywotni zakaz stylizowania czegokolwiek.
      1.Buty nr 1 - ma się wrażenie, że porażona zostałaś faktem, że wszystko w sklepach już z kolekcji jesiennej, w efekcie: jeśli miałaś wybór kozaki do kolan i to "cuś" - wybór był jasny. Buty ewidentnie z przypadku i nijak się nie mają do "wizji"
      2.Buty nr 2 - srebrna wężowa skóra jest zdecydowanie ciotkowata ... niejednokrotnie widuję w takim czymś panie w okolicach siedemdziesiątki. Może fason się broni, ale słabo

      • zia86 Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 17:20
        Każdy ma swój gust, ja jestem bardzo zadowolona, buty mi się podobają bardzo. smile
        • niebieski_lisek Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 17:42
          Mi też się wydaje że w połączeniu z suknią te niebieskie będą wyglądały świetnie, jestem ciekawa zdjęć.
          • zia86 Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 17:47
            Już niedługo, w czwartek przymiarka. smile
            • abraja Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 18:10
              Zia,pokazesz fotki z przymiarki? Bardzo ciekawa jestem jak te buty komponuja sie z Twoimi sukienkami.
              • zia86 Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 18:12
                Pokażę. smile
        • sangrita Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 17:46
          Zia, ale tu buty nie są brzydkie. One po prostu nie pasują do Twoich sukienek!

          Na takiej samej zasadzie, jak bywają ładne sandały, ale do kożucha się ich nie nosi.
        • karmielka Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 17:53
          Nie zrozumiałyśmy się - buty pierwsze fantastyczne, ale nie do Zieniowej sukienki.
          • cashianna Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 19:12
            pierwsze pytanie: jak można obejrzeć te zdjęcia na fb? jak wyszukałam profil Zia to zdjęcia są niedostępne. Zia ma Was wszystkie w znajomych? big_grin

            buty generalnie są ładne (choć motyw wężowej skórki to zdecydowanie nie moja bajka a takie wielkie platformy kojarzą mi się jedynie z kobietami lekkiej konduity niezależnie czy są od Prady czy z bazarku). o ile kolor bardziej podoba mi się Prady, o tyle fason zdecydowanie Jimmy. jednakże nie uważam aby były to buty odpowiednie do sukienki. o ile Jimmy może jakoś się obronić do weselnej, to ciężkie lakierki do zwiewnej sukienki Zienia zupełnie mi nie pasują. myślałam bardziej o delikatnych butach z satyny, coś w stylu Jimmiego, może z wyższym obcasem. moim skromnym zdaniem, platformy odejmują butom elegancji, szyku i zwiewności
            chociażby te poniżej. oderwać im tą obrzydliwą platformę i już zyskałyby masę szyku i klasy.
            selfridgesretaillimited.scene7.com/is/image/SelfridgesRetailLimited/783-10004-2243100569_BLACK?$PDP_M$" border="0" alt="https://selfridgesretaillimited.scene7.com/is/image/SelfridgesRetailLimited/783-10004-2243100569_BLACK?$PDP_M$">

            jeśli chodzi o prezent dla ojców - jakim cudem poszukacie innego alkoholu skoro już jesteście w Polsce?! prezent z Mediolanu z Krakowskiej półki?suspicious
            • cashianna Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 19:17
              o jak pięknie obrazek się nie wkleił. spróbuję jeszcze raz
              https://selfridgesretaillimited.scene7.com/is/image/SelfridgesRetailLimited/783-10004-2243100569_BLACK?$PDP_M$/

              a co do lotów to ja latam praktycznie cały czas i jeszcze w ostatni poniedziałek kazano się pakować w przezroczyste woreczki.
              nie wiem dziewczyny jakie Wy macie perfumy ale ja zazwyczaj mam 100ml więc pakuję je bez problemów. tusz do rzęs, cień do powiek, mały krem - wchodzą bez problemów. w hotelach natomiast zazwyczaj są małe żele pod prysznic i szampony do włosów. a jak nie to zawsze można kupić wersję mini albo przelać do mniejszych pojemniczków. na weekend wystarczy a w przypadku dłuższego wyjazdu można kupić na miejscu.

              Zia, kupowaliście zatem specjalnie w Mediolanie dużą walizkę?
              • spicy_orange Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 19:22
                https://selfridgesretaillimited.scene7.com/is/image/SelfridgesRetailLimited/783-10004-2243100569_BLACK?$PDP_M$
                • cashianna Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 19:33
                  senk ju spicy smile
                  • pinezka_81 Re: Buty "z łapanki" 12.06.11, 21:38
                    pytałam wcześniej, ale Zia chyba nie zauwazyłaśwink

                    stylistki (a) wskazała drogę do outletu D Magazine? miałabyś wszystkie marki, w jednym miejscu, taniej nawet i 50 %. pradę tez, jasne, ze nie nowa kolekcja, ale juz wszytskie 2010 tak.

                    Poza tym piszesz, że M. Blahnika nie było w całym Mediolanie. Chyba zwariowałam, bo jeszcze chwilę temu butik był przy Corso Como. Stylistki nie wiedziały?

                    Sorry, że się powtarzam, ale naprawdę, dziwne to wszystko smile

    • audrey_horne Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 19:06
      To teraz wypowiem się o Mediolanowych zakupach. Przykro mi, bardzo chciałabym powiedzieć coś miłego, ale będzie ciężko. Pani "stylistka" od siedmiu boleści powinna zostać zwolniona dyscyplinarnie i dostać dożywotni zakaz stylizowania kogokolwiek. Kto wie, może kariera w ogrodnictwie bardziej by jej przypasowała.
      1. Przed wyjazdem do Mediolanu pani stylistka nie wiedziała, że w tym okresie w sklepach są już jesienne kolekcje? Że to nie sezon przecen? Przecież za takie informacje jej płacisz! Również za to, żeby wywalczyła zniżki, nawet jeśli oficjalnie w sklepach ich nie ma.
      2. Jedziecie do Mediolanu i idziecie do głównej galerii handlowej? Tej, którą odwiedzają wszyscy turyści? Do tego potrzebujesz stylistki, sama byś tam nie trafiła? Pani stylistka powinna was zaprowadzić do outletów, małych butików, mieć umówione wizyty w salonach, mieć listę miejsc mniej powszechnie znanych. Za to jej płacisz! Nie za to, że zaprowadzi cię do centrum handlowego.
      3. Ja nie jestem koneserką whisky, ale dobrze wiem, że JW to masówka i generalnie nic specjalnego. Rozumiem, że to blue label, ale jestem w szoku, że to kosztuje 200 euro. Za taką cenę mogłabyś kupić ojcom porządnej jakości single malt. Wiem, że ojcowie JW podobno lubią, ale może innej nie znają, może warto dać w prezencie coś nowego, a nie coś, co i tak zawsze sami sobie kupują. Ja wiem, że pani stylistka jest od wybierania ubrań, ale ktoś, kto pretenduje do miana personal shopper, również takie rzeczy powinien wiedzieć. Nie musi się znać na markach whisky, ale powinna wiedzieć że JW to nie trunek dla koneserów i zaprowadzić cię do kogoś, kto ci doradzi, co kupić.
      4. Buty nr 1. Niestety, totalnie chybiony zakup. Wiem, że ty będziesz nam mówić, że tobie się przecież podobają. Absolutnie nie chodzi o to, że te buty są brzydkie same w sobie, bo to rzecz gustu. Jak już dziewczyny wcześniej pisały, do rurek wyglądają pewnie świetnie. Myślę, że sprawdziłyby się do spódnicy ołówkowej, do prostej, krótkiej sukienki. Niestety, do Zienia zupełnie nie pasują i zepsują twoją lekką, magiczną, elficką koncepcję. Buty są ciężkie, lakierowane, przytłoczą zwiewną kreację od Zienia. Trochę jak kwiatek do kożucha. Owszem, można eksperymentować, bawić się w kontrasty, łączyć teoretycznie niepasujące do siebie tkaniny i fasony, ale w tym wypadku jest to połączenie chybione. Ale masz rację, jeśli ty się w tym dobrze czujesz, jeśli tobie się podoba, to najważniejsze. Poza tym, czy po taki fason trzeba było koniecznie lecieć do Mediolanu? Czy trzeba było je kupować u Prady? Rozumiem, że mogą być wygodniejsze, lepiej wyprofilowane, skóra jest lepszej jakości. Ale takich fasonów jest zatrzęsienie we wszystkich sklepach. Sama widziałam dokładnie takie buty u Steve'a Maddena, we wszystkich kolorach tęczy, w granicach 100-120 euro, porządnej jakości, na gigantycznych obcasach. Najłatwiej pójść do Prady, bo to marka, którą zna nawet moja babcia, trudniej zaprowadzić klientkę do jakiegoś mniej znanego (co nie znaczy, że tańszego!) sklepu. Panis stylistka znów dała ciała.
      4. Buty nr 2. Tu się wyłamię, bo mnie się bardzo podobają. Nie wiem, jak wyglądają do sukni weselnej, mam nadzieję, że wrzucisz zdjęcia. Nie zgadzam się, że są ciotkowate, ale ja generalnie lubię takie fasony. Są lekkie, trochę retro, oryginalne. Zaczynam ci ich zazdrościć!
      5. Szale dla mam dobre.
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 19:18
        Tyle, że ja chciałam chodzić po głównych salonach, takich właśnie jakich u nas nie ma i po to pojechaliśmy. smile
      • boginiwbikini86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 12.06.11, 19:22
        o tak, szale piękne, podobnie jak buty Miko. Tak sobie myślę, że Mikołaj wychodzi coraz bardziej na prowadzenie. Po okołoślubnych hecach pozostanie mu dobrze skrojony garnitur i klasyczne świetnej jakości buty. Zia, szkoda tylko, że Miko przytył zamiast schudnąć. I nie piszę tego, żeby Wam dogryźć. Jeśli chodzi o estetykę, to jeśli chodzi o mnie może być i 3 razy szerszy, ale z taką tuszą zaczną się szybko problemy zdrowotne
        • cashianna Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 19:41
          bo w poprzednim wątku moje pytanie zostało pominięte.
          Jak rozwiązaliście kwestię zaproszeń dla gości spoza Polski? (pisałaś, ze macie takich) listy do innych krajów nie idą ekspresowo (mój rekord to ok 2tyg. priorytetem) a jeszcze goście muszą potwierdzić przybycie, zorganizować lot.

          i odchrzańcie się wszystkie od wagi Miko. co to Wasza waga? Miko zapewne wie, że nie ma figury gazeli i najwidoczniej to akceptuje i mu z tym dobrze. nie jest też tłokiem żeby nie wiedzieć jakie ewentualności niesie za sobą spora nadwaga więc przestańcie w dosłownie każdym wątku zwracać na to uwagę i się o to pytać.

          i jeszcze odnośnie lotów bo ktoś skrytykował jedną z moich ulubionych linii - Swiss. swojego czasu zgubili mi bagaż pod czas lotu z przesiadką. po zgłoszeniu zaginięcia bagażu dostałam na lotnisku kosmetyczkę z t-shirtem, szczoteczką do zębów i włosów oraz miniaturami kosmetyków. do tego powiedzieli, że jeśli bagaż nie dotrze do mnie w ciągu iluś tam godzin (co mijało kolejnego dnia o 9 rano) to mogę iść na zakupy a oni zwracają całość za bieliznę, kosmetyki, soczewki itd. a za ciuchy typu bluzki, spodnie 50%. na zakupy poszłam, pieniądze zwrócili bez problemu a bagaż dostarczyli jeszcze następnego dnia. z kolei Norwegian zwrócił mi całość za zakup nowej walizki po tym, jak oderwali mi rączkę. także nie tylko Lufthansa jest fajna wink
          • johanka79 Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 20:14
            pytamy o wagę Miko, ponieważ Zia odtrąbiła rozpoczęcie diety i jesteśmy ciekawe dlaczego jest po tej diecie grubszy niż był przed?
            • gazeta_mi_placi Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 20:43
              Efekt jo-jo?
              • kolpik124 Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 21:03
                A po co dieta? Gdyby Miko zamiast malować figurki i geekować przed komputerem, pobiegał sobie solidnie co dzień, pojeździł na rowerze i pochodził na siłownię, spokojnie by zrzucił kałduna bez efektu jojo.

                Wystarczy chcieć, a niech chrzanić że "mnie się podoba taki jaki jest", bo w to nawet przedszkolak nie uwierzy, że dziewczyna chce mieć tłustego faceta.
                • aneta-skarpeta Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 21:14
                  nie piję absolutnie do Miko, bo ja mam ciut chudszego od niego i mimo, ze kocham go, mimo ze mi sie nadal podoba- poznałam go 25 kg temuwink to gonie go, bo nie chce zeby w wku 35 lat dostał zawału, choroby wieńcowej czy miał cukrzyce, miazdzyce czy co tam jeszcze

                  i sama wiem ile nerwów mnie to kosztujetongue_out ale jak sobie pomysle jakim wrakiem czlowieka bedzie po 40tce to strach mie ogarnia i jęcze i męcze
                  ps. do slubu schudnął 16 kg, w ciagu pół roku przybylo mu to samo, teraz -3

                  ciezkie mam z nim zycietongue_out

                  przepraszam musiała to z siebie wylaćsmile
                • angazetka Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 21:16
                  Jasne. Szanse w miłości mają tylko piękni i szczupli.
                  Wiecie, też lubię sobie czasem postrzykać jadem, ale jednak są jakieś granice...
                  • aureolkaa Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 21:59
                    Chciałam pooglądać foty z Mediolanu ale na FB już ich nie ma. Wcale się temu nie dziwię, po takich prymitywnych docinkach. Zia ciągle mówiła że Miko sam dla siebie chce schudnąć, jeśli nie udało się przed weselem, to moż uda się po..może nie ma ciśnienia aby osiągnąć to właśnie teraz? Może nie ma tyle silnej woli? Wy wszystkie jesteście piękne i szczupłe? Założe się że co 2 z nas chce na swój ślub zucić pare kg, ciekawa jestem ile z nas jest w stanie osiągnąć swój cel w 100%...i nawet perspektywa zbliżającego się ślubu nie mobilizuje w wystarczający sposób. Komentarzy moniki to już od dawna nie komentowałam bo szkoda na to czasu. Po ostatnim wpisie powiem tylko jedno-jest niegrzeczna, nietaktowna i żałosna a jej argumenty są płaskie jak stół do pingponga. Dziwię Ci się Zia że uważałaś ją za kulturalnego człowieka bo ja już dawno wybobiłam sobie opinie. Ale nie warto się rozwijać, to nie jej wątek.

                    Co do zakupów bo podzielam opinię że butki ślubne wydają się cieżkie, ogólnie są śliczne ale nie wiem czy do tej sukienki, ale poczekamy z ostateczną opinią do przymiarki. Butki weselne natomiast są kompletnie nie w moim guście, ale wydaje mi się że będą genialnie wyglądać z suknią.
                    Pozdrawiam smile
                    • monikapers Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 22:17
                      moze i jestem niegrzeczna, nietaktowna i za cytujac kolezanka aureolka-zalosna ale robienie z siebie powaznych dam i taktownych doradczyn w kontekscie Zia i w jej kosmicznergo watku jest jakims absurdem. nawet nie bede tlumaczyc dlaczego, kto ma zrozumiec, zrozumie.
                      cos, jak ta wyprawa po zlote runo do Milano...
                      jesli powiedzenie zia, ktora nie zachowuje zadnych zasad, prawdy w oczy tak Was razi, Wasz problem.
                      swoje przesadzone uwagi zostawcie dla siebie i poczujcie sie lepsze.
                      • zia86 Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 00:42
                        Monika powiedz ty mi, kiedy ja kogokolwiek obraziłam albo byłam dla kogoś niemiła?
                        • monikapers Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 10:05
                          Zia, OK, wystarczy tylko pierwszy z glowy przyklad Pana z JUM.
                          Nie szanujesz innych stad ton i klimat twoich watkow.
                          Moj sarkazm jest niczym wobec tych doglebnych analiz i od jakiegos roku lub poltora regularnego wylewania na ciebie pomyj. I ty to lubisz, ciebie to nakreca - wiecej, wiecej, wiecej...
                          Nic nie dzieje sie bez przyczyny, tylko ty generujesz takie emocje i tylko u ciebie sa az takie zlosliwosci.
                • gazeta_mi_placi Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 21:59
                  Racja, siłownia, pływanie i powinno być ok.
          • agata_abbott Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 21:39
            cashianna napisała:

            > nie jest
            > też tłokiem żeby nie wiedzieć jakie ewentualności niesie za sobą spora nadwaga

            Co do Mikotaja się nie wypowiadam, natomiast wiem, że ludzie mają skłonność do zaklinania rzeczywistości. I niby znają teorię, wiedzą, czym grozi żarcie hamburgerów, palenie papierosów itd., ale starają się myśleć, że ich to przecież nie dotyczy. Bo przecież raka płuc można dostać nie paląc papierosów, a moja ukochana narzeczona mówi mi, że jej się podobam. No więc w czym problem? Moim zdaniem - można kochać gościa z nadwagą, jasne, wygląd nie jest skorelowany z miłością 1 do 1, ale jeśli spokojnie patrzy się na każdy kolejny kilogram i niezależnie od wszystkiego mówi się "misiu jaki jesteś piękny", to wg mnie jest to równoznaczne z: "a rób sobie krzywdę, I don't care!". Czyli taka średnia miłość.

            I zabawna sprawa - nadwagi nie można komentować, to niegrzeczne i niepoprawne politycznie, ale jak ktoś ma kilka kilo za mało, to już się to temu komuś wytknie.
            • panda_zielona Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 22:09
              Ludzie mają również skłonnośc do tycia. A nie wiemy przecież czy Zia tak spokojnie patrzy, to,że kocha mimo wszystko nie znaczy,że nie dopinguje. Przeciez nie będzie tu rostrząsać każdej rozmowy. Ja palę i już wielokrotnie rzucałam, ale ciągłe gadanie nie pal, rzuć, przynosi odwroty skutek niestety. Tak samo jest z nadwagą.
              • agata_abbott Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 22:27
                panda_zielona napisała:

                > Ludzie mają również skłonnośc do tycia.

                Racja, ale czy ta skłonność ma być usprawiedliwieniem? Czy to coś zmieni, jak gościu padnie na zawał przed czterdziestką? Czy ta skłonność go uchroni przed zawałem? Nie sądzę.

                > A nie wiemy przecież czy Zia tak spokoj
                > nie patrzy, to,że kocha mimo wszystko nie znaczy,że nie dopinguje.

                Wydaje mi się, że inaczej by tu pisała, gdyby się martwiła.

                > Ja palę i już wielokrotnie rzucałam, ale
                > ciągłe gadanie nie pal, rzuć, przynosi odwroty skutek niestety.

                No ale co, wolałabyś, żeby wszyscy znajomi i bliscy olali ten temat i w ogóle nie zwracali Ci na to uwagi? Żeby przestało im zależeć, czy się trujesz czy nie?

                Moim zdaniem - i wiem, że to jest mega niepolityczne - zarówno ludzie, którzy są nałogowymi palaczami, jak i ci, którzy mają dużą nadwagę, powinni płacić wyższe składki na ubezpieczenie. Mają kasę na żarcie i papierosy, to niech odkładają na drugą kupkę na leczenie skutków takiego życia. Oczywiście wykluczam tutaj np. kwestię otyłości uwarunkowanej genetycznie, ale to da się akurat sprawdzić.
                Taki offtop.
                • panda_zielona Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:02
                  Nie chodzi o olewanie, ale wystarczyłoby gdyby nie gadali ciągle z sarkazmem, sama wiem, że szkodzą i walczę na różne sposoby smile
                  • agata_abbott Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 09:45
                    Ale w pewnym momencie tylko sarkazm zostaje.
                    Wiem, bo odkąd żyję, staram się zmusić własną Matkę do rzucenia palenia. Jak byłam młodsza, kłóciłam się z nią, obrażałam, odmawiałam "skoczenia do sklepu po fajki", straszyłam rakiem itd. Teraz - tylko sarkazm. Mój młodszy brat zabrania jej palić w mieszkaniu, potrafi jej przy -20 otworzyć okno na oścież, bo zapaliłasmile Ustawił jej nawet tapetę na laptopie z odpowiednim napisemsmile A Mama wciąż pali.
                    Z kolei mama mojego kolegi zmarła na raka płuc. Paliła do końca, mimo, iż prosił ją, żeby przestała.
                    • lili-2008 Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 09:52
                      Ekhem, bardzo fajne postępowaniewink Palenie szkodzi, każdy to wie, ale każdy ma wybór. Rozumiem, że to brat mieszka z twoją mamą. Mama jest we własnym domu i może robić co chce.
                      Współczuję jej takiego terroru.
                • 3-mamuska Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 02:49
                  agata_abbott napisała:Moim zdaniem - i wiem, że to jest mega niepolityczne - zarówno ludzie, którzy s
                  > ą nałogowymi palaczami, jak i ci, którzy mają dużą nadwagę, powinni płacić wyżs
                  > ze składki na ubezpieczenie. Mają kasę na żarcie i papierosy, to niech odkładaj
                  > ą na drugą kupkę na leczenie skutków takiego życia. Oczywiście wykluczam tutaj
                  > np. kwestię otyłości uwarunkowanej genetycznie, ale to da się akurat sprawdzić.

                  A tacy jak ty,powinni placici tez wiecej,bo zawisci tez zrzera zdrowie.
              • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 22:31
                dziwna prawidłowosc/własciwosc. gdyby nikt nie napisał (zaczełam jako jedna z pierwszych tongue_out) o wygladzie zia i mikoTaja, to zdjecia na fejsie pewnie by nadal wisiały a skoro nie ma zachwytów, to nie ma. zia toleruje tylko pochwaly i blagam was, co to za argument, ze komentowanie czyjegos wygladu to rzecz ponizej kultury. NEGATYWNE, bo jesli slowa sa POZYTYWNE, to jak bardziej mozna komentowac i nikt nie widzi w tym problemu. powtórze: skoro zia wciaz daje nam z siebie, to niech liczy sie z takimi konsekwnecjami. wspolczuje tylko mikoTajowi, niewazne jakby facet nie był odporny, to takie slowa krytyki bola. i po raz kolejny, zia zamiast UKROCIC stanowczo takie komentarze, ona woli sie ukryc, by za jakis czas z czyms wyleciec. pewnie teraz z sukienka. nie wiem zia gdzie masz mikoTaja, ale w sercu raczej na pewno nie. o ludzi których sie kocha, dba sie. o ich dobre imie rowniez. ale co ty mozesz o tym wiedziec, jak sama wlasnego dobrego imienia nie masz. a juz tak na powaznie, rozumiem, ze skonczylas tylko liceum i teraz jestes niepracujaca i niestudiujaca, wnosze tak po fejsie smile
                • niebieski_lisek Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:13
                  zia toleruje tylko pochwaly i blagam was, co to za argument, ze komentowanie czyjegos wygladu to rzecz ponizej kultury. NEGATYWNE, bo jesli slowa sa POZYTYWNE, to jak bardziej mozna komentowac i nikt nie widzi w tym problemu.

                  W samotni żyjesz, oderwana od społeczeństwa? Kto oczekuje negatywnych ocen? Ludziom z którymi się stykasz w szkole, pracy też mówisz że brzydko się ubrali, nie spełniają twoich wymagań estetycznych i tym podobne? Dlaczego myślisz, że masz prawo do takich komentarzy? Mylisz szczerość z chamstwem.
                  • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:21
                    a ty, masz trudnosci z przyswojeniem informacji, które nie sa zbyt jasno napisane? dajesz swoje zdjecie w internecie, musisz liczyc sie z tym, ze INNI BEDA JE OCENIAC. ludzie, którzy cie nie znaja, automatycznie zatem kwestie "dobrego wychowania" odchodza w dal. dla ludzi, których znam, kocham, mam inne kryteria, ale nie zapewniam, ze jest slicznie, skoro nawet nie jest ladnie. to raz. druga sprawa: zia doskonale wie z czym sie wiaze wystawianie siebie i swojego mikoTajka na widok publiczny. jak zdobedzie aplus, brnie w temat, a jesli nie, zawija sie i ucieka czym predzej. jesli czegos nadal nie rozumiesz, bardzo chetnie odpowiem na twoje pytania. to jest internet i nalezy zmierzyc sie z jego konsekwencjami smile
                    • angazetka Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:27
                      Dobre wychowanie obowiązuje zawsze, w necie i w realu.
                    • niebieski_lisek Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:43
                      Niebieska_oktawio - przyswój sobie z łaski swojej że twoja wizja tego czym jest internet nie jest obowiązującą i nie stanowi żadnego wyznacznika jak powinniśmy się zachowywać. To że w życiu - a przez to i w necie jest wiele chamstwa, braku kultury nie oznacza że trzeba równać w dół. Nie przeszkadzałoby mi, że ktoś OCENIA moje zdjęcie, ale jeśli ktoś KOMENTOWAŁBY je w nieprzyjemny dla mnie sposób, to uważam że mam prawo reagować, tak samo jak zareagowałabym na chamską zaczepkę na ulicy.
                      • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:49
                        ale co ja napisalam takiego, ze sie oburzasz? ze nie jestem najladniejsza i zeby sie wziela za siebie? halo! chce dobrze smile powtórze: internet to miejsce, gdzie zanim pokazesz tylek, nalezy poznac ta druga osobe.. nie mam fejsbuka a moi znajomi maja galerie ukryte, po to wlasnie, zeby nikt nie komentowal. jesli ktos jest malo rozgarniety i mysli, ze zrobi z siebie internetwa celebrytke, niech liczy sie z konsewkencjami smile
                        • niebieski_lisek Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:56
                          Chcesz dobrze, ale dla siebie. Dowartościowujesz się dowalając innym. Można i tak, ale uważaj żebyś kiedyś przypadkiem nie ugryzła się w język, bo możesz się zabić swoim jadem i żółcią.
                      • aureolkaa Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:54
                        oktawio-poza tym błędnie napisałaś że mamy prawo w taki sposób komentować Miko bo Zia je wciska na forum i sama jest sobie winna. Owszem, widzielismy wcześniej ich zdjecia na forum, np z sesji narzeczeńskiej i tam wypowiadałyśmy się na ich temat ale foty z Mediolanu sa dostepne w innym portalu, nikt nie pytał o opinie dotyczącą ich wyglądu. Dla mnie to szukanie wszelkich powodów aby dowalić. Przykre.
                        • aureolkaa Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:59
                          je wciska- czyli wciska fotki ...dla jasności wink
                        • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 00:06
                          aurelko, ale moze gdyby zia nie podawała nazwiska, nikt by na jej fejsa nie poszedł? no bo skad? podajecie swoje nazwisko w internecie a pozniej sie dziwicie, ze ktos chodzi po waszym NIEZASTRZEZONEJ stronce na portalu, którego nazwa padla juz w pierwszym moim zdaniu. kompletny brak logiki smile gdyby zia chciala chronic siebie i swoja prywatnosc i chcialaby uchronic sie przed tkimi komentarzami, nie dawalaby sie na atcy smile
                • violetlake Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 10:38
                  Oktawia, ile Ty masz lat? jakieś 16, 17?
                  Dojrzała napewno nie jesteś.
                  Wszyscy wiedzą, że Zia sama się wystawia. Ale zwykle kulturalne dziewczyny jeśli komentują krytycznie, to jej wybory dot. elementów wesela i ślubu.
                  Jaki Ty masz interes w tym, żeby komentować i oceniać, jak Zia i Miko wyglądają, i czy się kochają?
                  Zarzekasz się, że tak nie jest, i w rzeczywistości jesteś całkiem miłą osobą. Ale mylisz się, wszystko co piszesz, świadczy o Tobie w 100%, o twoim braku kultury i taktu.
                  Nawet jeśli Zia Ci się nie podoba, to czy poprostu, przemilczenie tego faktu jest dla Ciebie za trudne?? A na podstawie wpisów na forum ślubnym, jesteś w stanie stwierdzić, że Zia nie kocha Mikołaja tak jak powinna? Brawo! Bardzo łatwo być takim uszczypliwym babsztylem co pozjadał wszystkie rozumy w sieci. Napewno się czujesz ponad to wszystko i dowartościowana, każdym swoim słowem. W końcu jak sama twierdzisz twoj szczerość to szczyt cnót... Wychodzi prawdziwa natura, co?
                  • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 11:28
                    kolejna z rozumiem 5 latki smile tłumaczyłam juz o co mi chodzi smile nie baw sie w psychoanalityka, bo nie wychodzi ci zgadywanie jaka jestem i, ojej, nigdy ci nie wyjdzie smile

                    całuje kiss
                    • violetlake Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 14:23
                      Czyli może nawet,mentalnei bardziej bliżej trzynastu...
                      Odpowiedź w twoim stylu, gdyby nie zniesmaczenie, to turlałabym się ze śmiechu po podłodze. Rzadko kiedy spotykam w necie (a nawet w realu) tak nieprzyjemne, odpychające i negatywne persony jak ty. Nie mam zamiaru i nię będe z tobą dyskutować. Szkoda tracić sekundy czasu na osoby tak ograniczone... umiejące jedynie odszczekiwać się, inni już wspominali o braku kultury.
                      A kysz! tongue_out

                      W sumie dziwię się, że ktokolwiek jeszcze w tym wątku podejmuje rozmowy z tobą
                      • monikapers Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 14:31
                        ale pracy, ile osob to bedzie robic? a jakie kwiaty? macie wszystko rozpisane, rozrysowane?
                        najbardziej ciekawi mnie koncept dekoracji altany slubnej
                        • zia86 Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 14:35
                          Mnóstwo pracy, będzie pracować prawie cała ekipa nad tą dekoracją. Tak mamy wszystko rozpisane itd. jeszcze dzisiaj ostatni raz to dokładnie przegadamy to Wam powiem wszystko.
                          Altanę chcemy zmiękczyć i zrobić tam bardzo romantyczną, letnio-motylową dekoracje.
                          A teraz uciekam już po swój próbny bukiet. smile
              • zia86 Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 00:37
                Dokładnie. Ja mojego narzeczonego kocham takiego jakim jest, wiem, że to nie wpisuje się w ogólne kanony piękna ale mnie się tacy duzi faceci podobają. Jednak ponieważ wszyscy wiemy, że może to skutkować różnymi nieprzyjemnymi następstwami to dopinguje mojego narzeczonego do zmiany niektórych niekorzystnych nawyków. Np. po ślubie zacznie rzucać palenie. Nie mamy ciśnienia żeby wszystko było, teraz zaraz, zresztą wiem, że ciągłe dudnienie nad uchem by na niego nie podziałało a wręcz przeciwnie.
                • agata_abbott Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 09:52
                  Zia, ale zrozum, rozmiary Twojego narzeczonego plus jego palenie to niezbyt dobre połączenie. Jeśli nie zmobilizujesz go "teraz zaraz", to nigdy go nie zmobilizujesz. I nie piszę Ci tego, żeby Ci dowalić, nie, po prostu dobrze Ci radzę. Rozumiem, że Twój narzeczony Ci się podoba, ale nie mówimy tu o kwestiach estetycznych, ale o chorobie. On jest chory, a tryb życia, jaki prowadzi, może spowodować jeszcze gorsze powikłania.
                  • zia86 Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:29
                    Agata ale ja wiem co działa na mojego narzeczonego, ciągły terror nie działa, dużo lepiej sprawdza się metoda małych kroków. Poza tym Miko sam powiedział, że chce rzucić palenie, ja wolę jak on sam do wszystkiego dojdzie poprzez rozmowy ze mną a nie jak mu powiem, masz rzucić palenie i kropka.
                    • agata_abbott Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:48
                      Zia, nie obraź się, ale ta metoda chyba nie skutkuje, skoro sytuacja nie ruszyła się ani o kilogram w dobrą stronę od bodajże grudnia zeszłego roku. Być może trzeba zmienić metodę? Fajki skasować od razu, plus zrobić badania, pójść do dietetyka?

                      Dobry szantaż nie jest zły, tym bardziej w tak ważnej sprawie. Ślub był dobrym powodem i motywatorem - i nie chodzi tu o to, żeby schudnąć i nie palić w dniu ślubu, a później wrócić do złych nawyków, ale żeby mieć jakiś konkretny deadline. Później to się rozmywa, niestety. Ja bym postawiła sprawę jasno: "facet, dopóki się nie ogarniesz, nie będzie ślubu".

                      Myślę, że Monikapers ma w swoich złośliwych komentarzach trochę racji. Ale nie chodzi o estetykę, ale o to, że skupiasz się na butach od Prady, a nie starasz się rozwiązać najważniejszej kwestii.
                      • zia86 Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:52
                        Agata ja wiem co skutkuje a co nie, znam swojego narzeczonego. I sytuacja powoli się rusza do przodu. smile Poza tym żeby rzucić palenie potrzeba spokoju, przedślubny rozgardiasz na pewno go nie dostarcza. Dziewczyny wiem, że chcecie dobrze ale ja wiem co mam robić w tej sprawie, z mojej strony to ostatni post na ten temat.
                        • violetlake Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 14:25
                          Bardzo dobrze smile
                        • audrey_horne Re: Odnośnie zaproszeń 14.06.11, 01:18
                          I bardzo dobrze. My sobie możemy narzekać na kolor twoich zaproszeń, ale wygląd twojego narzeczonego to wasza prywatna sprawa. My nie wiemy, jaka jest sytuacja, na podstawie dwóch zdjęć nie dowiemy się, czy Miko zaczął się odchudzać, czy nie. A przede wszystkim nie powinno nas to w ogóle interesować.
                          A atakowania czyjegoś wyglądu zewnętrznego na forum internetowym (w ogóle w jakiejkolwiek innej sytuacji) to wyraz totalnego braku klasy. Zii można kilka rzeczy zarzucić, ale kultury wiele z nas mogłoby się od niej uczyć: zawsze jest miła, uprzejma, nigdy nawet na forum nie przeklnie (ja na jej miejscu już dawno nie dałabym rady).
            • z_plus_z Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 22:37
              > I zabawna sprawa - nadwagi nie można komentować, to niegrzeczne i niepoprawne p
              > olitycznie

              Może na samym początku rozróżnijmy nadwagę i otyłość. To pierwsze jest zaniedbaniem, to drugie - już chorobą. Wymagającą leczenia, więc stękanie w stylu "najważniejsze że on mi się taki podoba", nie ma nic do rzeczy. Osoba otyła schudnąć musi.
              • angazetka Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 22:52
                I to upoważnia obce osoby do krytykowania jej?
                • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 22:59
                  oczywiscie smile
                • z_plus_z Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 22:59
                  > I to upoważnia obce osoby do krytykowania jej?

                  Do krytykowania czy pisania prawdy? O ile czyjaś uroda to rzecz gustu, o tyle otyłość to już nie jest sprawa gustu, kaprysu. Napisanie, że ktoś jest otyły nie jest obraźliwe, gdy ktoś taki faktycznie jest. I nie jest krytyką, na litość boską.

                  Chyba się dodam do znajomych Zii na FB, ciekawe czy mnie przyjmie. wink
                  • angazetka Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:14
                    A mnie się zawsze wydawało, że nie należy wytykać ludziom wad urody... Jesli ktoś jest otyłu - najpewniej o tym wie. Od tego, żę mu o tym powiesz, nie schudnie.
                  • cashianna Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:15
                    jasne. a ja siedzę przed komputerem i mam na ten komputer, prąd i neta więc powinnam na drugą kupkę odkładać na ewentualne powikłania związane z oczami. jem słodycze to na drugą kupkę na ewentualną cukrzycę. jeżdżę rowerem to na skutki ewentualnego wypadku. a anorektyczka to, co na jedzeniu zaoszczędzi powinna odkładać na leczenie owej anoreksji. nie no logika boska i bombowa big_grin

                    a co do odtrąbienia początku diety. znowu każda idealna siedząca tu kobieta każdą rozpoczętą dietę ukończyła z piorunującym efektem, bez efektu jojo i teraz piszą tu same top modelki. nikt nie mówi tutaj żeby przyklaskiwać osobom z nadwagą. aczkolwiek zwróćcie uwagę, że piszecie o osobie, która nie udziela się w wątku, nie prosiła o jakąkolwiek ocenę w stosunku do czegokolwiek więc tym samym Wasze zdanie obchodzi go tyle, co śnieg w '98. i pewnie najlepiej żeby Zia codziennie na śniadanie, obiad i kolację mówiła mu, żeby nie jadł bo jest tłusty.
                    • agata_abbott Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 09:39
                      Cashianno: składki ubezpieczeniowe (np. za OC) liczone są na podstawie prawdopodobieństwa wystąpienia zdarzenia. A np. abonamenty medyczne dla kobiet w Enelmedach i innych Luxmedach są droższe od tych dla mężczyzn (najwyraźniej kobiety częściej się leczą lub kalkulowany jest dodatkowy koszt ginekologii i położnictwa). W każdym razie - cena jest skorelowana z prawdopodobieństwem, że delikwent spowoduje wypadek/trafi do lekarza. Otyłość i palenie papierosów znacznie zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia chorób krążenia i innych, tak więc wg mnie składki na ubezpieczenie powinny uwzględniać ten czynnik.

                      I podkreślam - nie piszę o Mikotaju, ale o osobach otyłych w ogóle. Moim zdaniem - ich bliscy są współodpowiedzialni za ich stan, powinni dążyć do jakiejś poprawy tego stanu, a nie głaskać ich po główce, że piękni.
                  • aureolkaa Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:19
                    Dziewczyny, nie chcę usprawiedliwiać Zią ani kwestii otyłości. Uważacie jdnak że dobrą drogą jest obrażanie jej narzeczonego na forum ślubnym? Nie wiemy przecież czy nie rozmiawiają o tym problemie ze sobą w domu. Zią twierdzi że akceptuje Miko jakim jest, ale może w domowym zaciszu poruszają kwestię jego diety właśnie dla jego zdrowia? Nie uważam że wesele ma tu mieć jakikolwiek z tym związek. Nie mieści mi się bowiem w głowie aby nie reagować na symptomy, które mogą powodować poważne następstwa.
                    Rozumiem wtrącenie swoich 3 groszy, ale ciągniecię tematu nie związanego bezpośrednio z główną "gwiazdą" i to w sposób tak niedelikatny jest wg mnie bardzo nie na miejscu.
                    Przecież Zia nie bedzie na się zwierzać ze swojego całego życia. Wystarczy chyba ile już o niej wiemy prawda? Przecież nie po to jest to forum aby nam udowadniać że w życiu prywatnym postępuje tak jakbyśmy same tego od niej oczekiwały. Przecież jeśli kocha Miko to nie da mu siebie skrzywdzić. Będzie mieć całe życie aby wpajać mu zalety zdrowego trybu życia.
                    • z_plus_z Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:25
                      > Zią twierdzi że akceptuje Miko jakim jest

                      Nie akceptuje. To Zia wymyśliła SAMA ten temat: że na wesele Mikotaj zostanie odchudzony a Zia pogrubiona. Miały być specjalne diety, wynajęty lekarz-dietetyk, ułożone posiłki itd. Wybacz, ale to nie "złe dziewczyny" wyskoczyły z problemem otyłości, naprawdę się mylisz.
                      • angazetka Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:28
                        Próbowałaś się kiedyś odchudzać/rzucać palenie?
                    • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:26
                      jakos inne panne mlode nie musza czytac komentarzy o swoich chlopakach... NO JAK TO JEST? wytłumacz?

                      aaaa...

                      moze dlatego nie wklejaja ich zdjec, nie robia sesji i nie leca z tym na forum?
                      • novinka1 Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:39
                        Że tak głupio spytam - gdzie oglądałyście te zdjęcia zii z Mediolanu? Ja ich namierzyć nie mogę wink
                        • angazetka Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:42
                          Ponoć były na fb, ale chyba tylko dla znajomych wink
                          • lili-2008 Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 00:32
                            Jeszcze wczoraj były ogólnodostępne. Po krytyce zniknęły.
                          • aneta-skarpeta Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 08:15
                            nie tylko dla znajomych, jednak potem je usunela, albo ukryła
                        • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:44
                          były na fejsie pauliny stadler. ale juz ni ma sad
                          • xxxtabxxx Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 09:36
                            niebieska.oktawia napisała:

                            > były na fejsie pauliny stadler. ale juz ni ma sad

                            Heh, a kto to jest Paulina Stadler? Zia ma na imię Paula.
                      • niebieski_lisek Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:45
                        > moze dlatego nie wklejaja ich zdjec, nie robia sesji i nie leca z tym na forum?

                        Pudło. Mnóstwo dziewczyn wklejało zdjęcia ze ślubu na którym był również ich małżonek
                        • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:56
                          ojej.. i spójrz, ze na nich nie skupia sie uwaga, tylko na biednym mikoTaju, który jest pokazywany prawie jak na wybiegu. kukułka w rekach zia smile
                          • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 12.06.11, 23:57
                            kukiełka, pozna pora. ale skojarzenie fajne smile
                            • cashianna Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 00:17
                              proponuję zatem przenieść się na modę/zdrowie/urodę czy coś innego pokrewnego i tam służyć swoją światłą radą i opinią. aaa, diety też!
                          • niebieski_lisek Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 00:13
                            A gdybyś - mimo późnej pory i plączącego języka - zastanowiła się bardziej? No bo właściwie dlaczego ludzie twojego pokroju obrażają Mikołaja?
                            • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 00:22
                              niebieski lisku, jestes glupia, czy tylko udajesz? przeczytaj moje posty raz jeszcze a pozniej pros mnie o zastanowienie sie, dlaczego komentuje wyglad zia (bo raczej o mikotaju nic nie napisalam, oprocz tego, ze ze wzgledw zdrowotnych moglnby zrzucic kg. ale jasne, lepiej napisac: SWIETNIE wyglada a pozniej niech umrze z przejedzenia albo na cos rownie wesolego). zdaje sobie sprawe, ze on jest najbiedniejszy w tej całej historii sad

                              no a teraz znikam moje drogie dzewczynki na jakis czas, bawcie sie beze mnie dobrze. ale wroce jeszcze smile

                              całuje was wszystkie, bo nie jestem taka niedobra smile
                              • niebieski_lisek Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 00:33
                                Nie sil się na protekcjonalny ton ani obrażanie mnie. Nie wiem dlaczego złośliwie wyrażasz się o osobach, których nie znasz, a których jedyną przewiną jest to, że pokazali swoje fotki w necie. Może ktoś kiedyś ciebie skrzywdził w dzieciństwie i w ten sposób to odreagowujesz? Może jesteś nieszczęśliwa i chcesz się dowartościować w ten sposób? A może jesteś po prostu wredna i nie ma co do tego dorabiać większych teorii?
                                • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 10:59
                                  idąc tym torem, zapytam o to samo: byłas molestwana? jestes dzieckiem doroslego alkoholika, ze w ten sposob starasz sie mi cos udowodnic, by polepszyc swoje zakompleksione jestestwo? (nie wojuj czyms, od czego mozesz "zginac") nie musze byc mila dla osob z internetu. nie znam ich smile a daja mi przyzwolenie na komentowanie swojego wygladu, wstawiajac swoje foty, nie chroniajac ich. konsekwencje sa wlasnie takie smile i nie broncie juz zia i jej mikoTaja. nauczka co Cie moze spotkac w internecie i tyle. nie zawsze bedzie słodko smile
                                  • angazetka Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:09
                                    Nie wiem, czyim ty jesteś dzieckiem, ale rodzice cię nie nauczyli, że bycie miłym obowiązuje wobec wszystkich, tak na dzień dobry. Szkoda.
                                    • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:16
                                      czytalam was najpierw dlugo a pozniej zaczelam pisac, nie musze byc "mila" na dzien dobry. mniej wiecej wiem, czego sie moge spodziewac po obronczyniach zia smile
                                      a moi rodzice maja sie bardzo dobrze kiss
                                      • angazetka Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 13:34
                                        Nie bronię Zii, a dobrego wychowania.
                                  • niebieski_lisek Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:22
                                    a daja mi przyzwolenie na komentowanie swojego wygladu, wstawiajac swoje foty, nie chroniajac ich.

                                    Zrozum w końcu, że nikt nie dał ci żadnego przyzwolenia na komentowanie czyjegoś wyglądu. Wklejanie zdjęć nie oznacza że godzimy się na nieuprzejme docinki. Ciekawe czy komentujesz wygląd ludzi na ulicy, bo - idąc twoim tokiem rozumowania - dali ci na to przyzwolenie upubliczniając swój wizerunek - wychodząc z mieszkania. No tak, na ulicy ktoś w końcu dałby ci w papę, więc pewnie tego nie robisz. Internet daje ci poczucie anonimowości i bezkarności - to świetne miejsce dla chojraków takich jak ty.
                                    • aretahebanowska Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:36
                                      > Zrozum w końcu, że nikt nie dał ci żadnego przyzwolenia na komentowanie czyjego
                                      > ś wyglądu. Wklejanie zdjęć nie oznacza że godzimy się na nieuprzejme docinki.
                                      Wklejając zdjęcia w otwartym profilu, na FB, godzimy się na komentarze - jest tam pod spodem taka rubryczka "dodaj komentarz". Oczekiwanie komentarzy wyłącznie pozytywnych, w tych warunkach jest absurdem. Jeśli nie chcemy żadnych komentarzy, ukrywamy zdjęcia lub nawet cały profil. To chyba proste i logiczne. Moich zdjęć tam nie zobaczysz, choć mniemam, że pojawiłyby się jedynie komentarze, że jestem młoda, szczupła, piekna i zgrabna, i do tego jeszcze mądra wink.
                                    • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:36
                                      jesli ktos ma cokolwiek zrozumiec, to wybacz, ale ta osoba jestes ty. jesli nie odrozniasz internetu, praw jakimi sie rzadzi od ulicy i ni mniej ni wiecej rzeczywistosci, to kontynuowanie tej dyskusji nie ma sensu. poniewaz wide, ze lubisz parabole, metafory czy inne przemawiajace do wyobrazni obrazki, posluze sie czyms podobnym. internet to taka mala wystawa. albo zapraszasz na nia swoich bliskich znajomych i im pokazujesz swoje foty albo robisz niebiletowany pokaz, LICZAC SIE z tym, ze oprocz ludzi milutkich, przyjda rowniez ci mniej, którzy beda komentowali to co pokazujesz w ttaki a nie inny sposob. osob upubliczniajaca swoj wizerunek doskonale wie, co za tym idzie i nie wmawiaj mi głupot, ze nikt nie ma prawa komentowac jej prywatnych (hahahah, dobre sobie) zdjec z fejsbuka, skoro galerie ma dostepna dla kazdego internauty, potrafiacego wklepac w wyszukiwarke forum: paula i mikołaj, by zdobyc ich nazwiska. plus robienia "subskrypcji" i wysyłanie NIEZNANYM CI ludziom z prosba o komentarz: ALE CO MYSLICIE?! i znowu: znajdzie sie ktos, tko powie: odchudz mikoTaja, takie ryzyko sławy, a zia ciezko na nia pracuje. a slawa ma to do siebie, ze ma blaski i cienie (nie mylic z tym szmatławcem). zyjesz, niebieskilisku, w swiecie swoich idylicznych wyobrazen o bliznich i ze oni beda cudowni wszedzie.. oj, nie beda smile zwlaszcza nie w internecie, gdzie ktos SPECJALNIE CI SIE PODKLADA.

                                      całuje kiss
                                      • niebieski_lisek Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:53
                                        To, że nie wszyscy ludzie są taktowni czy uprzejmi to wiem - przecież istniejesz ty. Nie zgadzam się z porównanie do wystawy - to porównanie jest adekwatne do sytuacji kiedy zia wkleja fotkę czegoś, co zamówiła, planuje zamówić - wtedy można krytykować, chociaż moim zdaniem chamstwo nawet wtedy nie jest usprawiedliwione. W sytuacji kiedy lecisz na facebooka, wygrzebujesz jej foty, googlujesz informacje o niej to o jakim zaproszeniu ty mówisz? Nie usprawiedliwiaj swojego chamstwa łatwością dostępu do zdjęć. To ty piszesz zjadliwe komentarze, to ty jesteś za nie odpowiedzialna, a nie zia, bo jest łatwym celem. Na tym kończę dyskusję z tobą. Myślę że gdybyś miała zrozumieć mój punkt widzenia to już by się to stało, także dalsze pisanie do ciebie nie ma sensu.
                                    • aneta-skarpeta Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 14:22
                                      niebieski_lisek napisała:

                                      > a daja mi przyzwolenie na komentowanie swojego wygladu, wstawiajac swoje fot
                                      > y, nie chroniajac ich.

                                      >
                                      > Zrozum w końcu, że nikt nie dał ci żadnego przyzwolenia na komentowanie czyjego
                                      > ś wyglądu.

                                      ja bym powiedziała tak
                                      to, ze mamy do czegos prawo, nie oznacza, ze musimy z niego slepo korzystacsmile
                              • zia86 Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 00:48
                                Niebieska ale czy ja prosiłam o komentarze na temat naszego wyglądu? Ba, czy nawet zamieściłam tutaj zdjęcia? Otóż nie. Chcesz mnie koniecznie wcisnąć w jakąś role, którą uważasz, że powinnam grać. Nie jestem żadną celebrytką, nigdy nie byłam i prawdopodobnie nie będę. Rozumiem, że chciałaś dobrze ale równie dobrze mogłaś napisać mi to na priv, ponieważ nie jest to tematem tego wątku, ani ja nie prosiłam o rady w tej kwestii, ani nie zamieszczałam tutaj zdjęć.
                                • niebieska.oktawia Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 11:07
                                  zia, nie kryguj sie tak. powtorze: jest mi szkoda mikoTaja i ciebie w sumie tez. owszem, jestem zlosliwa, ale dalas na to przyzwolenie, przez 3 lata zamieszczajac swoje fotki i nie mow mi, ze nie wrzucilas zdjecia.. nie wrzucilas, ale masz na fejsie.

                                  p.s. uwazaj rowniez komu slesz swoje fotki. jakims dziwnym trafem, wczoraj mialam 4 wiadomosci na mailu z Twoimi zdjeciami.. po prostu musisz na siebie bardziej uwazac. a na mikoTaja to juz w ogole.

                                  i nie pisze tego, zeby Ci dopiec. internet to naprawde niebezpieczna zabawka i uwazaj na siebie i na to co upubliczniasz, pozniej moga byc problemy, jak teraz. ludzie cie nie znaja a dopowiadaja swoje historie i gdybys byla tworem zwyklym, bez imienia i nazwiska, wtedy takie rzeczy nie byłyby grozne, ale nie w takim przypadku.

                                  za 3 tygodnie masz wesele, zycze Ci jak najlepiej. po prostu wiecej rozwagi. obiecuje ze swojje strony, ze wiecej tematu wasze wygladu nie podniose, wydaje mi sie, ze masz wystarczajaca nauczke. moze zmadrzejesz, tego Ci zycze na nowej drodze zycia.
                                  • tacomabelle łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 11:53
                                    Nigdy nie prosiłam o wpisanie mnie na listę mailongową zii, bo nie podniecam się tym tematem jak co poniektóre na tym forum wink i aż tak bardzo mnie to nie kręci.

                                    Zastanawiam się jednak ile forumek z tej listy puściło maile zii dalej do swoich znajomych, a ci znajomi jeszcze dalej, itd itd. Bo, że nikt tego nie zrobił, w to chyba tylko w śp. Erze wink

                                    No i tym sposóbem pół Polski wie o zii i jej neverending story.

                                    A zia oczywiście stwierdzi, że wcale tego nie chciała wink
                                    • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 11:58
                                      tacomabelle, nawet jeśli chciała, żeby się te przygotowania odbiły szerokim echem, czy to daje komukolwiek prawo do bycia wobec niej chamem? Czemu tak wybiórczo podchodzimy do elementarnych zasad dobrego wychowania?
                                      • tacomabelle Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 12:09
                                        Nie daje, ale nie o tym tu mowa. Niesamowite jest po prostu, że osoba tak "usieciowiona" jak zia, z kontami na portalach społecznościowych, obecna na 56378474 forach, nie wyłączająca komputerów w czasie kilkudniowego wyjazdu za granicę (SIC!), nie rozstająca się z komórką i tabletem, nie zdaje sobie sprawy jakie konsekwencje może przynieść radosne i beztroskie puszczanie tylu informacji o sobie w sieć.

                                        Albo jest tak głupia, że zahacza to o absurd, albo robi to z premedytacją dla lanserki.
                                        • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 12:16
                                          tacomabelle napisała:

                                          > Nie daje, ale nie o tym tu mowa.

                                          Ależ właśnie o tym mowa, to jest kwintesencja tego wątku. Większość z Was usprawiedliwia własną niekonstruktywną krytykę i ironiczne, zupełnie niepotrzebne uwagi czy szpile (Mikotaj zamiast Mikołaj chociażby) tym, że zia sama się upubliczniła. Nawet jeśli tak jest i macie rację, że nie pomyślała nad konsekwencjami takiego internetowego ekshibicjonizmu, czy to jest w porządku, żeby włazić na jej zdjecia na fb i strasznie się oburzać, jaka to ona zaniedbana? I oczywiście same gwiazdy i Angeliny Jolie się tu wypowiadają, co to nawet w makijażu do ogródka pielić idą. Naprawdę wstyd...
                                          • tacomabelle Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 12:29
                                            Oburza się tu niewielka mniejszość wink Ogromna większośc ma doskonały ubaw, z zia daje im do tego ubawu doskonałe powody podkładając się co dnia.

                                            Chyba nie spodziewasz się, że przy tak kretyńskim podejściu do organizacji ślubu (słowo "kretyński" chyba doskonale oddaje ten klimat) i licznych wpadkach, niekosnsekwencjach i zwyczjanych kłamstwach, wątki zii stanowić bedą merytoryczną dyskusję prowadzona w tonie wzajemnej sympatii i calowania się po dzióbkach.
                                            • monikapers Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 12:33
                                              DOKLADNIE! i tym razem tyle w temacie
                                            • anna.vanilla Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:16
                                              > Oburza się tu niewielka mniejszość wink Ogromna większośc ma doskonały ubaw, z zia daje im do tego ubawu doskonałe powody podkładając się co dnia.

                                              No serial jest przedni big_grin
                                              • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:23
                                                anna.vanilla napisała:

                                                > > Oburza się tu niewielka mniejszość wink Ogromna większośc ma doskonały ub
                                                > aw, z zia daje im do tego ubawu doskonałe powody podkładając się co dnia.
                                                >
                                                > No serial jest przedni big_grin

                                                Oj, zia to chyba ma nerwy ze stali, że jeszcze jej się chce tu siedziećsmile
                                          • aneta-skarpeta Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 14:21
                                            oczywiście same gwiazdy i Angeliny Jolie się tu wypowiadają, co to nawet w makijażu do ogródka pielić idą. Naprawdę wstyd...

                                            i tak się tworza plotkitongue_out

                                            po 1 stwierdzilysmy, ze ma zniszczone i zaniedbane włosy i powinna nad tym popracowac, nie tylko na slub
                                            ze lepiej bylo jej w ciemnych-> sesja narzeczenska
                                            i najwazniejsze- to, ze ja sie maluje i czesze jak jade "do mediolanu" nie oznacza, ze piele w szpilkach ogrodek
                                            ale nawet w ogordku jestem uczesanawink
                                            • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 14:40
                                              aneta-skarpeta napisała:

                                              > i tak się tworza plotkitongue_out
                                              >
                                              > po 1 stwierdzilysmy, ze ma zniszczone i zaniedbane włosy i powinna nad tym popr
                                              > acowac, nie tylko na slub

                                              Jakie plotki? To było ironiczne stwierdzenie, a moja intencja była taka: nie krytykuj, skoro sama nie jesteś doskonała
                                              Zapraszała Cię zia na swojego facebooka i poprosiła o skomentowanie wyglądu na zdjeciach z Mediolanu?
                                              • arwena84 Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 15:12
                                                Akurat temat zniszczonych włosów Zii wyszedł już z rok temu i miał być wdrożony plan naprawczy. Kondycja włosów jest jak najbardziej zależna od Zii i przy odrobinie chęci (i nieco większej odrobinie gotówki tongue_out ) da się ich stan znacznie poprawić. Mi fryzjer moje przesuszone i zniszczone farbowaniami włosy w pół roku doprowadził do rewelacyjnego stanu. Teraz wreszcie rozumiem jak można wyjść z domu nie układając wcześniej włosów, ot rozczesać, wysuszyć i voila! A też byłam pewna, że po prostu taka natura moich włosów, że się puszą i są suche. Czasem jednak domowe metody dbania o włosy nie stykają i nie uważam za nietakt doradzenie komuś programu naprawczego, skoro na własnej skórze sprawdziłam, że to działa.

                                                A co do fejsa, to czytając czyjś wątek przez ponad rok (sic!) odczuwa się naturalną ciekawość co u rozmówcy słychać. Stąd fajnie się ogląda zdjęcia Zii z przymiarek, Mediolanu, jej projekty poligrafii etc. A jak się ogląda, to i siłą rzeczy komentuje.
                                                • aneta-skarpeta Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 15:17
                                                  dziekuje, arwena odpowiedziała za mnie
                                                  nie raz temat wlosow zia sama poruszała
                                                  i uwaga o wlosach byla jak najbardziej z serca- tymbardziej, co pisalam kilkakrotnie sama przeszłam dramat rudzielcawink i wiem, ze nie muszą takie byc
                                                  tymbardziej, ze kilka razy zia pokazała, ze ma sliczne wlosy
                                                • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 16:20
                                                  arwena84 napisała:

                                                  > Akurat temat zniszczonych włosów Zii wyszedł już z rok temu i miał być wdrożony
                                                  > plan naprawczy. Kondycja włosów jest jak najbardziej zależna od Zii i przy odr
                                                  > obinie chęci (i nieco większej odrobinie gotówki tongue_out ) da się ich stan znacznie
                                                  > poprawić. Mi fryzjer moje przesuszone i zniszczone farbowaniami włosy w pół rok
                                                  > u doprowadził do rewelacyjnego stanu. Teraz wreszcie rozumiem jak można wyjść z
                                                  > domu nie układając wcześniej włosów, ot rozczesać, wysuszyć i voila! A też był
                                                  > am pewna, że po prostu taka natura moich włosów, że się puszą i są suche. Czase
                                                  > m jednak domowe metody dbania o włosy nie stykają i nie uważam za nietakt dorad
                                                  > zenie komuś programu naprawczego, skoro na własnej skórze sprawdziłam, że to dz
                                                  > iała.
                                                  >
                                                  > A co do fejsa, to czytając czyjś wątek przez ponad rok (sic!) odczuwa się natur
                                                  > alną ciekawość co u rozmówcy słychać. Stąd fajnie się ogląda zdjęcia Zii z przy
                                                  > miarek, Mediolanu, jej projekty poligrafii etc. A jak się ogląda, to i siłą rze
                                                  > czy komentuje.

                                                  Czy uważasz, że skoro zia wspomniała kiedyś o wdrożeniu programu naprawy włosów, masz prawo powiedzieć jej, że ma na siano na głowie, chociaż nie wkleiła tu na forum swojego zdjęcia i nie poprosiła Cię o opinię? Czasem się zastanawiam, na jakim ja świecie żyję, skoro tylu rzeczy nie rozumiem...
                                                  I usprawiedliwia Cię również to, że zia ma tu popularny watek, a więc oczywistym jest, że włazisz na jej prywatne zdjęcia i z manierą wielkiej pani, co to zabiera w podróż torbę kosmetyków, krytykujesz kogoś, kto robi inaczej? Jakim prawem? Zresztą nie odpowiadaj, jak nie masz ochoty, wciągnęłam się w dyskusję, ale będzie to chyba nadal takie odbijanie piłeczki, jedna drugiej nie przekona...
                                                  • bell82 Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 16:32
                                                    amantedelsole napisała:
                                                    > Czy uważasz, że skoro zia wspomniała kiedyś o wdrożeniu programu naprawy włosów
                                                    > , masz prawo powiedzieć jej, że ma na siano na głowie, chociaż nie wkleiła tu n
                                                    > a forum swojego zdjęcia i nie poprosiła Cię o opinię? Czasem się zastanawiam, n
                                                    > a jakim ja świecie żyję, skoro tylu rzeczy nie rozumiem...
                                                    > I usprawiedliwia Cię również to, że zia ma tu popularny watek, a więc oczywisty
                                                    > m jest, że włazisz na jej prywatne zdjęcia i z manierą wielkiej pani, co to zab
                                                    > iera w podróż torbę kosmetyków, krytykujesz kogoś, kto robi inaczej? Jakim praw
                                                    > em? Zresztą nie odpowiadaj, jak nie masz ochoty, wciągnęłam się w dyskusję, ale
                                                    > będzie to chyba nadal takie odbijanie piłeczki, jedna drugiej nie przekona...

                                                    przestan sie rzucac kolezanko..chyba nie wiesz do czego słuzy portal jakim jest fb..tak tak dokładnie wchodzi sie tam i ogląda wpisy i zdjecia znajomych, nawet tych wirtualnych...tak wiec "oczywistym jest" ze włazi sie tam i oglada prywatne zdjecia..a co do krytyki - w internecie jest raczej normalna i osoba ktora wystawia swoje prywatne foty na fb ( ja rowniez) musi sie liczyc z tym ze ktos moze cos napisac nie po mojej mysli..
                                                  • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 19:41
                                                    bell82, czy zia ma Ciebie, arwenę albo anetę w znajomych na fb?
                                                    wiem, do czego służą portale społecznościowe, i mimo że, jak widać, Twoim zdaniem, do uprawiania chamstwa w niektórych komentarzach, pozwól że ja się nie będę do tego znizać, mnie służą do czego innegosmile
                                                  • bell82 Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:07
                                                    amantedelsole napisała:

                                                    > bell82, czy zia ma Ciebie, arwenę albo anetę w znajomych na fb?
                                                    > wiem, do czego służą portale społecznościowe, i mimo że, jak widać, Twoim zdani
                                                    > em, do uprawiania chamstwa w niektórych komentarzach, pozwól że ja się nie będę
                                                    > do tego znizać, mnie służą do czego innegosmile

                                                    widze ze czytanie ze zrozumieniem sie kłania..moze wez głeboki oddech i przeczytaj moj poprzedni wpis do ciebie i najlepiej zacytuj fragment w którym rzekomo zostało przeze mnie napisane ze portal społecznosciowy uprawnia do chamstwa..tak wiec droga kobieto jak mozesz to nie wciskaj mi w klawiature słów ktorych nie napsiałam ! amen
                                                  • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:11
                                                    bell82 napisała:

                                                    > widze ze czytanie ze zrozumieniem sie kłania..moze wez głeboki oddech i przeczy
                                                    > taj moj poprzedni wpis do ciebie i najlepiej zacytuj fragment w którym rzekomo
                                                    > zostało przeze mnie napisane ze portal społecznosciowy uprawnia do chamstwa..ta
                                                    > k wiec droga kobieto jak mozesz to nie wciskaj mi w klawiature słów ktorych nie
                                                    > napsiałam ! amen

                                                    dziękuję za troskę, nie mam na razie kłopotów z oddychaniem
                                                  • aretahebanowska Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:30
                                                    A od kiedy to nie można wchodzić na otwarte profile? Zakaz jakiś jest? Jakby Zia chciała zamknąć, to zrobiłaby to. Gdyby ktoś się na taki zamknięty profil włamał, można by się rzucać. A poza tym, wyszukanie profilu to chyba nie szperanie, wystarczy nazwisko wstukać. Jest ono publicznie znane dzięki samej zainteresowanej. Co do rzeczonych zdjęć sama rzuciła, że są dostępne na FB i tam można obejrzeć - co zresztą ochoczo, osobiście uczyniłam, gdyż kobieta ta bawi mnie niezmiennie od baaaaardzo długiego czasu. A bell, arwena czy aneta to akurat jakoś specjalnie chamskie nie były - coś Ci się pomyliło.
                                                  • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:34
                                                    aretahebanowska napisała:

                                                    > A od kiedy to nie można wchodzić na otwarte profile? Zakaz jakiś jest? Jakby Zi
                                                    > a chciała zamknąć, to zrobiłaby to. Gdyby ktoś się na taki zamknięty profil wła
                                                    > mał, można by się rzucać. A poza tym, wyszukanie profilu to chyba nie szperanie
                                                    > , wystarczy nazwisko wstukać. Jest ono publicznie znane dzięki samej zaintereso
                                                    > wanej. Co do rzeczonych zdjęć sama rzuciła, że są dostępne na FB i tam można ob
                                                    > ejrzeć - co zresztą ochoczo, osobiście uczyniłam, gdyż kobieta ta bawi mnie nie
                                                    > zmiennie od baaaaardzo długiego czasu. A bell, arwena czy aneta to akurat jakoś
                                                    > specjalnie chamskie nie były - coś Ci się pomyliło.

                                                    Akurat o nich nie pisałam, że chamskie, tylko pytałam, czy zia ma ich w znajomych, że tak ochoczo pobiegły na fb zdjecia oglądać. Mniejsza z tym zresztą. A skoro, jak piszesz, zia chciała komentarzy na fb, to czemu (wiem z forum, nie wchodzę na zii fb) zablokowała foty dla obcych? to chyba o czymś świadczy. Zia może Cię bawić, masz do tego prawo, a ja mam prawo napisać, że ktoś przesadza z wredną, niekonstruktywną krytyką, po prostu
                                                  • aretahebanowska Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:42
                                                    A sk
                                                    > oro, jak piszesz, zia chciała komentarzy na fb, to czemu (wiem z forum, nie wch
                                                    > odzę na zii fb) zablokowała foty dla obcych?
                                                    To po co wrzucała na otwartą tablicę i zachęcała do oglądania? Owszem, ukryła je - gdy komentarze okazały się być nieprzychylne. Wiele razy była o tym mowa - nie chcesz, nie pokazujesz, a jak pokazujesz to spodziewaj się różnych reakcji. Ja nie pokazuję i nie mam problemu.
                                                    Zia moż
                                                    > e Cię bawić, masz do tego prawo, a ja mam prawo napisać, że ktoś przesadza z wr
                                                    > edną, niekonstruktywną krytyką, po prostu

                                                    No i o to chodzi, że każdemu wolno. Takie życie.
                                                  • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:46
                                                    Areta, no muszę Ci po prostu odpisaćsmile
                                                    idąc tym tokiem myślenia- ja też znam Twoje imię i nazwisko, bo masz je w nicku, czyli co, według Ciebie będzie ok, jak podejrzę Twoją fotkę na nk, choćby tę profilową, jeśli masz inne zablokowane i wrócę tu z komentarzem typu- a wiecie, że Areta to taka chuda/ gruba/ brzydka/ baba? I to będzie w porządku, bo każdemu wszystko wolno?
                                                  • aretahebanowska Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:58
                                                    A proszę bardzo. Częstuj się. Konto na NK dawno temu skasowałam, a na FB nie mam zdjęć. Na googlu też nie znajdziesz. Bo nie chcę żeby się po necie plątały. Gdybym wstawiła, to nie mogłabym mieć do nikogo pretensji. A brzydka, gruba i stara już jestem i mam tego świadomość wink.
                                                  • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 21:03
                                                    Areta, to były przykłady, ja nie wiem, jak wyglądasz i ile masz latsmile daleko mi też od takich zachowań, jak zaprezentowała większość forumek wczoraj (czyt. miażdżąca krytyka prywatnych fotek, wyglądu i narzeczonego zii), wiec z mojej strony nie masz się czego obawiać
                                                  • bell82 Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:55
                                                    amantedelsole napisała:
                                                    > Akurat o nich nie pisałam, że chamskie, tylko pytałam, czy zia ma ich w znajomy
                                                    > ch, że tak ochoczo pobiegły na fb zdjecia oglądać.

                                                    a ty znowu skad teorie wysnułas ze ja jakies zdjecia oglądałam?? pisałam o facebooku generalnie jako o portalu spolecznosciowym a nie o zdjeciach zia i jej profilu..moze czas zejsc z forum i odpoczac bo juz farmazony pleciesz kobieto !
                                                  • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 20:58
                                                    Jej, nie krzycz tak na mniesmile ok, za duże uogólnienie, Ty nie widziałaś fb tak? no to przepraszam, ze Cię podałam jako przykład
                                                  • aneta-skarpeta Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 16:44
                                                    amantedelsole, ale oceniac pobudki rozwodu i slubu damieckich to mozna, mimo, ze damiecki nie prosił?;P
                                                  • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 19:45
                                                    aneta-skarpeta napisała:

                                                    > amantedelsole, ale oceniac pobudki rozwodu i slubu damieckich to mozna, mimo, z
                                                    > e damiecki nie prosił?;P

                                                    Przypomnij mi, czy napisałam coś obraźliwego o Damięckich, coś na poziomie: wyglądasz jak strach na wróble, czyli np. na pewno się zdradzali, ona lafirynda, on ku..wiarz? nie wydaje mi się, wiec Twój przykład jest mocno chybiony. Napisałam, z tego co pamiętam, że rozwód wydaje się w obecnych czasach jedynym lekarstwem na problemy, i nie było to odnesione akurat do Damięckich, ale ogólnie doi wielu par, jednak BEZ obrażania. Widzisz różnicę, czy jeszcze nie?
                                                  • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 19:52
                                                    dobra, zresztą bez odbioru, każdy ma swoje racje i dyskusja do niczego nie prowadzi
                                                    A swoją drogą, niezły szpieg z Ciebie, skoro chce Ci się moje wypowiedzi wykopywać i cytować, coś, jak z tymi zdjęciami zii na fb, nie ma na forum, to są inne sposoby, żeby podpatrzećsmile Wszystko jedno, ja się wymiksowuję z dyskutowania z Wami, najwyżej poczytam, jak często to robię, o ziowych pierdółkach, nie ma co nerwów strzępić
                                                  • arwena84 Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 16:53
                                                    Nic nie musi usprawiedliwiać mojego wyrażania opinii. Nie uważam, żeby to było niestosowne, ani niegrzeczne. Ba, face to face powiedziałabym Zii dokładnie to samo. A mam wrażenie, że ty byś nieco spasowała z tym pouczającym tonem w bezpośrednim kontakcie ze mną. smile
                                                  • amantedelsole Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 19:43
                                                    arwena84 napisała:

                                                    > Nic nie musi usprawiedliwiać mojego wyrażania opinii. Nie uważam, żeby to było
                                                    > niestosowne, ani niegrzeczne. Ba, face to face powiedziałabym Zii dokładnie to
                                                    > samo. A mam wrażenie, że ty byś nieco spasowała z tym pouczającym tonem w bezpo
                                                    > średnim kontakcie ze mną. smile

                                                    Och, chyba sobie pochlebiaszsmile
                                    • niebieska.oktawia Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 12:07
                                      ja równiez o nic nie prosilam a wczoraj patrze na maila i 4 wiadomosci i zadna nie pochodzila od zia.
                                    • cashianna Re: łańcuszek św. Antoniego 13.06.11, 14:48
                                      tacomabelle napisała:

                                      > Nigdy nie prosiłam o wpisanie mnie na listę mailongową zii, bo nie podniecam si
                                      > ę tym tematem jak co poniektóre na tym forum wink i aż tak bardzo mnie to nie krę
                                      > ci.
                                      >
                                      > Zastanawiam się jednak ile forumek z tej listy puściło maile zii dalej do swoic
                                      > h znajomych, a ci znajomi jeszcze dalej, itd itd. Bo, że nikt tego nie zrobił,
                                      > w to chyba tylko w śp. Erze wink
                                      >
                                      > No i tym sposóbem pół Polski wie o zii i jej neverending story.
                                      >
                                      > A zia oczywiście stwierdzi, że wcale tego nie chciała wink

                                      jeśli jakaś forumka to zrobiła, mimo prośby Zia o zatrzymanie maila tylko dla siebie to świadczy to li i jedynie o danej forumce a nie o Zia. mi Zia też wysyłała fotki i projekty Ceci, ba, mam nawet jej numer telefonu ale w życiu nawet by mi nie przyszło do głowy żeby to słać gdzieś dalej. dziwi mnie to, że w realnym życiu wszyscy chcą uchodzić za kulturalnych a jak stają się anonimowi w necie to schodzą do poziomu rynsztoka.
                    • agata_abbott Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 09:55
                      aureolkaa napisała:

                      > Przecież jeśli kocha Miko to nie da mu siebie skrzywdzić. Będzie mieć całe życi
                      > e aby wpajać mu zalety zdrowego trybu życia.

                      Aureolko: ale Mikotaj już jest chory.
                      • z_rudaskow_buraska Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 10:47
                        Dałybyście już spokój.
                        • agata_abbott Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 11:13
                          z_rudaskow_buraska napisała:

                          > Dałybyście już spokój.

                          Spokosmile
                          Nie mój facet, nie moje potencjalne problemy kardiologicznewink
                          Ja swojego faceta dzisiaj o szóstej rano z łóżka wykopałam, żeby sobie pobiegał, tak więc sumienie mam czystesmile
                          • gazeta_mi_placi Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 11:52
                            A on zamiast biegać siedzi sobie gdzieś na ławeczce popalając fajki big_grin
                            • karola1008 Re: Odnośnie zaproszeń 13.06.11, 12:10
                              gazeta_mi_placi napisała:

                              > A on zamiast biegać siedzi sobie gdzieś na ławeczce popalając fajki big_grin

                              big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • z_plus_z [Teoria spiskowa] Kolejny product placement 12.06.11, 23:02
      Wpiszcie w Google imię pana młodego, w interpretacji Ceci oczywiście. wink
    • szafirowa87 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:11
      Zia, czy przewidujesz jakieś wyjście awaryjne dotyczące butów ślubnych, czy będziesz jednak upierać się, że pasują świetnie? Dziewczyny Ci tu źle nie życzą, pisząc, że nie wybrane z "pomocą" pani stylistki nie pasują. Oczywiście stylistka nadal będzie się upierać przy swoim, a Ty będziesz pisała, że Ci się podobają.... Do cho.lery Zia, przejrzyj na oczy. Stylistka robi Ci niedźwiedzią przysługę. Do zwiewnej, dziewczęco-elfickiej sukni założysz buciory, które wyglądają z daleka jak plastic-fantastic. W swoim życiu widziałam już wiele - nawet pannę młodą w białych glanach - ale te glany idealnie pasowały do całoścismile Patrząc na efekty zakupów w Mediolanie ma się ochotę przykleić metkę "obuwie zastępcze". Z drugiej strony 3 lata zajmować się pierdółkami z gatunku w którą stronę ma machać motylek nóżką i na ostatnią chwilę latać jak kot z pęcherzem w poszukiwaniu obuwia. O butach dla druhen nie wspominam - będą się szyć? na 3 tygodnie przed ślubem? Zia, ogarnij się, bo już teraz jesteś podawana jako przykład tego, jak NIE PRZYGOTOWYWAĆ się do ślubu. I chyba jeszcze jak źle wykorzystać sporą (jakby nie było) kasę na ślub i wesele.
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:15
        Raczej nie przewiduje i będę się upierać. wink Jeśli okażę się, że kompletnie nie pasują to zawsze można jeszcze zamówić.
        Buty kupujemy teraz bo chcieliśmy po nie pojechać, a czas i możliwości żeby pojechać mieliśmy teraz po prostu. Miesiąc przed ślubem dokupowanie butów to raczej nic dziwnego. Co do druhen to też muszę brać pod uwagę ich zdanie, dlatego to tak długo trwa, bo dziewczyny każdą opcje muszą przedyskutować i zdecydować się na coś, poza tym do czasu wyjazdu nie były podejmowane żadne decyzje.
        Myślę, ze jakiekolwiek wnioski możemy wysnuwać dopiero po tym dniu. smile
        • szafirowa87 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:28
          Ale zdradź mi, jak to się ma "okazać"? Nie pytam Cię złośliwie. Po prostu widać, że stylistka dała plamę. Sądzisz, że 95% forum ma zły gust? Te 5 to wstrzymało się z oceną do momentu, w którym "ma się okazać".Przecież jak założysz kiecę i buty, to stylistka będzie piać z zachwytu. Nie licz na coś w stylu "ups, pomyliłam się Zia, lecimy szukać dalej". Każda z nas zresztą zaczęła by piać, że jest genialnie i fantastycznie, żeby ratować własną du.pę. Zia, skoro lubisz bajki, to przypomnij sobie bajkę o nowych szatach króla. My, prostaczkowie dziś krzyczymy, że "król jest nagi", a Ty z uporem godnym osła wierzysz "doradcom", którzy mówią Ci to, co chciałabyś usłyszeć.
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:33
            Szafirowa ale oprócz porady mam też własne upodobania i mnie się buty podobają a mój narzeczony jest nimi wręcz zachwycony(co rzadko mu się zdarza, bo wiecie jak faceci przejmują się ubraniami czy dodatkami) więc nie widzę powodu żeby z nich rezygnować. Jeśli jednak sama stwierdzę na przymiarce, że to jednak nie to, to żadne głosy nie zmienią mojej decyzji i wtedy będzie trzeba co innego zamówić. Tak czy tak, te się nie zmarnują. smile
            • szafirowa87 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:38
              Jakoś przebrnęłam przez wszystkie dzisiejsze wątki i nikt, ale to nikt nie napisał Ci, że buty są "be". Wręcz przeciwnie - są świetne, ale nie do wybranych wcześniej sukienekbig_grin

              "wtedy będzie trzeba co innego zamówić"
              big_grin
            • mala-mila Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 07:27
              Zia podczytuję twoje wątki już ponad 2 latatongue_out niekiedyś ktoś wkleił linka na zupełnie inne forum, żeby pokazać jak szalone są niektóre kobietysmile i tak się wkręciłam że czekam na ten lipiec conajmniej jakby to był mój ślubtongue_out
              chciałam Ci tylko napisać, że dziwię się (i może podziwiam?smile że odpisujesz na te wszystkie posty nt. Twoich (Waszych) pieniędzy, spadków, studiów, rodziców, a ostatnie uwagi nt. wyglądu Mikołaja to po prostu szczyt chamstwa i prostactwa.


              Dziwię się też ile dziewczyn żyje tym jak wyglądasz, w jakim stanie są twoje włosy i kiedy załatwisz w końcu wizywink
              Gdyby ludzie nie mieli innych problemów to świat naprawdę byłby piękny...

          • mallina Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 10:56
            Szafirowa, przeciez nie ma zadnej stylistki, ani tez zadnych konsultantek.
            Glowna stylistka jest Zia, robote konsutantek odwala w jakis sposob to forum. to jest jedyne logiczne wyjasnienie.
            W kazdym innym przypadku mozna pomyslec ze stylistka dziala na niekorzysc Zii, a konsultantki sa..hmm nawet nie wiem jak to delikatnie ujacwink
      • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:35
        a mnie sie granatowe peep toe nawet podobaja. Co prawda, widze je bardziej w takiej morskiej stylizacji (rurki, bluzka w czerwone paski i marynarka). Z zieniowa nie umiem sobie ich wyobrazic (jednak lakierek jest dosyc ciezki), ale nie zarzekam sie,ze sie nie uda smile czekam na zdjecia
        • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:39
          Aha! I zaskoczona jestem opinia o butach, ze "jeszcze Ci sie do czegos przydadza" smile Do tej pory myslalam,ze u Ciebie weselno-slubne = jednorazowe. A tu prosze, Zia staje sie pragmatyczna smile
          • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:42
            Czasem. smile Napisałam przecież, że cieszę się, że żadne z nich nie są białe bo będę je mogła potem wykorzystać.
            • russian_roulette Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:54
              zia86 napisała:

              Napisałam przecież, że cieszę się, że żadne z nich nie są białe bo b
              > ędę je mogła potem wykorzystać.

              eee... o bialych to chyba w ogole nie wspominalas. Mnie chodzi o material, z ktorego sa zrobione. satynowe raczej by dlugo nie posluzyly (chociaz wlasnie do zieniowej wlasnie takie najbardziej by pasowaly, nadawalyby takiej lekkosci IMHO)
              No wlasnie, ciekawa jestm czy ta lakieroana skora odporna beddzie na zalamania?

              ps. Czy buty Miko to Bugatti? Sa super!
        • szafirowa87 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 01:44
          Na siłę to wszystko się uda. Nawet jak mi fryzjerka popaliła włosy tuż przy nasadzie, to też była z siebie zadowolona i zarzekała się, że mam świetną fryzurę, zgodną z najnowszymi światowymi trendami. To nic, że obcy ludzie pytali mnie, kto mi taką krzywdę zrobiłbig_grin
      • amantedelsole Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 09:58
        szafirowa87 napisała:

        > Zia, czy przewidujesz jakieś wyjście awaryjne dotyczące butów ślubnych, czy będ
        > ziesz jednak upierać się, że pasują świetnie? Dziewczyny Ci tu źle nie życzą

        taaaak, jasnee
    • z_rudaskow_buraska Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 08:58
      Dziwię się bardzo Zia, że pozwala wchodzić wszystkim z buciorami do jej prywatnego życia. Jej kasa - niech sobie kupuje co chce, jej życie...eh, baby
      • angazetka Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 09:33
        Pozwoliła już dawno, więc niektórzy korzystają.
        • tacomabelle nie wiem czy dobrze zrozumiałam 13.06.11, 10:22
          Efektem wyprawy do Mediolanu są 2 pary butów dla zii i 1 para dla Mikotaja?

          Butów w fasonie, który bez problemu mozna kupić w Polsce?
          • karmielka Re: nie wiem czy dobrze zrozumiałam 13.06.11, 10:25
            jest jeszcze trzecia, niezwykle tajemnicza para butów, są szale dla Mam i alkohol dla Ojców
            • aneta-skarpeta Re: nie wiem czy dobrze zrozumiałam 13.06.11, 10:31
              i garsonka
              • tacomabelle Re: nie wiem czy dobrze zrozumiałam 13.06.11, 10:38
                Alkohol? Unikalne chianti z lokalnych piwniczek, limoncello, likier orzechowy albo grappa?
              • karmielka Re: nie wiem czy dobrze zrozumiałam 13.06.11, 10:43
                moja wina, zapomniałamsmile O tak, jest i tajemnicza garsonka Mamy Zii.
                • tacomabelle Re: nie wiem czy dobrze zrozumiałam 13.06.11, 10:49
                  Garsonka kupowana bez przymierzenia?
                  • karmielka Re: nie wiem czy dobrze zrozumiałam 13.06.11, 10:55
                    bezsmile))
          • zia86 Re: nie wiem czy dobrze zrozumiałam 13.06.11, 12:31
            Nie, 3 pary butów dla mnie, buty dla Miko i prezenty dla rodziców, oprócz tego garsonka na ślub dla mamy i koszula dla ojca. smile
      • zia86 Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 12:25
        Do głowy mi nie przyszło, że ktoś może w taki sposób komentować moje prywatne zdjęcia na portalu społecznościowym. Nie mówiąc już o tym, że mimo wszystko myślałam, że dziewczyny zdobędą się na obiektywną konstruktywną krytykę, czy na normalną rozmowę i komentarze i że większość ludzi powinna zachowywać się w poszanowaniu zasad netykiety i dobrego wychowania nawet w internecie. No cóż, nie o moim poziomie świadczą te wypowiedzi.
        • violetlake Re: Zia86 wychodzi za mąż 11 13.06.11, 14:40
          Tu się absolutnie z Tobą zgodzę. Wielu ludzi na forach upublicznia swoje profile na fb, nk, picasie czy innych tego typu. Rzadko kiedy natomiast spotykają się z takim odzewem. Nawet jeśli wspomniałaś o tym że zdjęcia można tu i tu zobaczyć, to nie przypominam sobie żebyś gdzieś poprosiła o opinie nt wyglądu. Są pewne podstawowe zasady w życiu, których każdy kulturalny człowiek nie przekracza. Mnie by było głupio nawet w sieci tak bezczelnie kogoś krytykować. Źle bym się czuła z tym. Ale jak widzisz Ziu, różni są ludzie. Och, jak się fantastycznie czują jak mogą komuś dowalić, pod płaszczykiem dobrych rad i zyczliwości.... dla mnie to niepojęte,jak ludzie mogą być niemili!
    • karmielka Bajki 13.06.11, 10:23
      Może ktoś wie- czy bajki nadal aktualne, a jeśli tak, na jaką wersję Zia się w końcu zdecydowała?
      • z_rudaskow_buraska Re: Bajki 13.06.11, 10:46
        Bajki? Czy ktoś mnie oświeci o co chodzi z tymi bajkami????
    • z_rudaskow_buraska Pończochy bez palców 13.06.11, 10:52
      te pończochy bez palców, o których myślisz mają w sobie tyle uroku, co bielizna korygująca - czytaj majciochy z długą nogawką i stanem pod biustem. Zia, zastanów się jeszcze
      • karmielka Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 10:55

        big_grin
      • tacomabelle Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 11:00
        Jak ktoś zobaczy nogę w pończosze i gołe paluchy, po prostu pomysli, że zii poszło oczko wink
      • zia86 Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 12:33
        One nie mają mieć uroku, one mają być wygodne i mają pasować. smile Raczej na ślubie nikt mi pod sukienkę nie będzie zaglądał, mam nadzieje. wink
        • monikapers Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 12:55
          One nie mają mieć uroku, one mają być wygodne i mają pasować. smile Raczej na ślubie nikt mi pod sukienkę nie będzie zaglądał, mam nadzieje

          I to mowi Zia? Twoja hipokryzja siega zenitu, wymiana podlogi w hotelu wysokiej klasy oraz dywan z monogramem, a na buty Panny Mlodej NIKT nie zwroci uwagi, OMG
          • zia86 Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 13:00
            Monika ale przecież mówimy o pończochach a nie o butach, one nie będą widoczne(pończochy) a mają spełniać tylko techniczne zadanie.
            • angazetka Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 13:42
              Skoro zamierzasz tańczyć, to będą widoczne.
              • monikapers Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 13:46
                bukiet za darmo? to faktycznie niespodzianka, jestem zaskoczona, przeciez to praca, jak kazda (probny make-up)
                • zia86 Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 13:52
                  No tak ale to taki gratis po prostu do całego zamówienia. smile Miłe bardzo.
                  • violetlake Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 15:05
                    Zdajesz sobie Zia, że w przyrodzie nie ma czegoś takiego jak gratisy wink
            • skorek Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 16:48

              zia, ale dajesz się wkręcic dziewczyno !
              stylistka nie pokazywal ci jak takie pończochy wyglądają ? ty też nie oglądałas ich nigdy ? nawet nie wiesz, co chcesz ? jakie sa rodzaje ? kto ci o tych pończochach powiedział i co ci powidział ?

              • margarida Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 17:50
                dajcie dziewczynie spokoj z ponczochami!
                przeciez to jest doskonale wyjscie!
                inaczej musialaby isc z calkowicie gołymi nogami.
                wyobrazacie sobie paluchy w rajstopie na zewnatrz sukienki???????

                wątek jest specyficzny., ale ostatnio przechodzicie same siebie.

                odpierniczyc sie od rajstop!
                to doskonale rozwiazanie, w naszym kraju ciezko takie kupic, nie są popularne!
                nie znacie czegos i od razu krytykujecie!

                sa sytuacje, kiedy takie rajstopy to wybawienie.

                zia wszystkiego dobrego!
                • lili-2008 Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 18:03
                  Ciekawie będzie, jak nogi się jednak zmęczą w wysokich butach i będzie na chwile chciała buty ściągnąćwink To dopiero będzie widoktongue_out
                  • abraja Re: Pończochy bez palców 13.06.11, 19:22
                    No, przeciez nie bedzie podtykala nog gosciom pod nosy big_grin
                    Zdejmie buty dyskretnie pod stolem i nic widac nie bedzie. Nie przesadzajcie.
    • boginiwbikini86 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:12
      Szkoda, że Mikotaj nie jest wierzący i nie bierzecie jednak ślubu kościelnego, bo można by go w dniu ślubu santo subito zrobić. Nie wiem, czy gdzieś na kuli ziemskiej znalazłby się drugi facet, który pozwala swojej kobiecie na robienie z siebie kukły do wytykania palcami. No w imię czego niby?
      • boginiwbikini86 Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:15
        za szybko dałam enter. Oczywiście nie mam zamiaru obrażać Mikołaja. Po prostu szkoda, że nie zachowałaś większej anonimowości. A tak bogu ducha winny Mikołaj jest tu wytykany i obmawiany na prawo i lewo. Chyba nie o to Ci chodziło, Zia
        • niebieski_lisek Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:25
          Oczywiście nie mam zamiaru obrażać Mikołaja.

          Oczywiście, że nie. To miłość i przyjazne uczucia przez ciebie przepływały kiedy nazwałaś go "kukłą, którą wszyscy wytykają palcami" (cytat z pamięci).
          • boginiwbikini86 Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:31
            A nie jest tak??? Nie jest wytykany i wyszydzany? Począwszy na uwagach o diecie a skończywszy na cytuję "roztyty MIKOTAJ, pasuje do Prady, jak ulał". Tym niemniej za "kukłę" - przepraszam. Nie umiałam tego zgrabniej ująć i możesz mi wierzyć lub nie ja nie chciałam obrażać
            • niebieska.oktawia Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:35
              pisalam do niebieskiegoliska.
            • niebieski_lisek Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:35
              Kto jest winny wyszydzaniu? Osoba wyszydzająca czy wyszydzana?
          • niebieska.oktawia Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:32
            twoje zdolnosci jezykowe sa porazajace smile kolezanka wyzej stwierdzila FAKT.
            • lilly_about Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:38
              Widocznie musi mu to pasować. Zresztą sam tu kiedyś zabrał głos. A te wszystkie wielkie obrończynie chyba zapomniały, że po wszystkich tekstach, komentarzach, zdjęciach i przyzwoleniu Zia na wejście forumowiczek w ich zycie prywatne, stała sie ona i jej narzeczony osobami publicznymi. Zresztą o to jej chodziło. Tak więc patrząc na ich zdjęcia, nie można nie zwrócić uwagi np. na otyłość Mikołaja.
              • amantedelsole Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:47
                lilly_about napisała:

                > Widocznie musi mu to pasować. Zresztą sam tu kiedyś zabrał głos. A te wszystkie
                > wielkie obrończynie chyba zapomniały, że po wszystkich tekstach, komentarzach,
                > zdjęciach i przyzwoleniu Zia na wejście forumowiczek w ich zycie prywatne, sta
                > ła sie ona i jej narzeczony osobami publicznymi. Zresztą o to jej chodziło. Tak
                > więc patrząc na ich zdjęcia, nie można nie zwrócić uwagi np. na otyłość Mikoła
                > ja.

                Jeśli popatrzysz na moje poprzednie wypowiedzi w wątkach zii, zobaczysz, że bardzo często nie podobały mi się jej pomysły, chociażby ślub humanistyczny. Nie uważasz jednak, że czym innym jest wyrażenie opinii na temat dotyczący tego wątku, a czym innym szpiegowanie zdjęć na fb po to, aby wbić szpilę lub strzyknąć jadem? I skąd możesz wiedzieć, o co zii chodziło? Powiedziała Ci o tym?
                • lilly_about Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 12:00
                  Nie trzeba śledzić fb, żeby znaleźć ich wspólne zdjęcia, nie sądzisz?
                  • amantedelsole Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 12:10
                    illy_about napisała:

                    > Nie trzeba śledzić fb, żeby znaleźć ich wspólne zdjęcia, nie sądzisz?

                    Ale co to ma za znaczenie, gdzie znajdziesz ich wspólne zdjecia? fb, nk czy cokolwiek innego? Ja się tylko dziwię, że uważasz, że już sam fakt, iż te zdjecia są i można je obejrzeć, daje Ci prawo do obrażania i mieszania z błotem. Tego nie rozumiem.
                    • lilly_about Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 12:16
                      Napisanie o kimś, że jest otyły po tym, jak to Zia pisała o cudownej kuracji odchudzającej przed slubem jest obrażaniem? Żartujesz chyba. Skoro wystawia wspólne zdjęcia do wglądu dla wszystkich, to znaczy, że liczy się z komentarzami. A komentować i pytać można, jesli jest o co. Z drugiej strony: Zia nie obraża nas konfabulując i ściemniając?
                      • niebieska.oktawia Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 12:20
                        nie przetłumaczysz sad
                        • lilly_about Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 12:23
                          No właśnie widzę. Jak głową w mur.
                          • angazetka Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 13:33
                            No niestety, nie przetłumaczysz. A wydawałoby się, że już przedszkolaki są uczone, że nie mówi się, że "a ten pan jest gruby", bo panu będzie przykro.
                      • amantedelsole Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 12:26
                        lilly_about napisała:

                        > Napisanie o kimś, że jest otyły po tym, jak to Zia pisała o cudownej kuracji od
                        > chudzającej przed slubem jest obrażaniem? Żartujesz chyba. Skoro wystawia wspól
                        > ne zdjęcia do wglądu dla wszystkich, to znaczy, że liczy się z komentarzami. A
                        > komentować i pytać można, jesli jest o co. Z drugiej strony: Zia nie obraża nas
                        > konfabulując i ściemniając?

                        Czyli rozumiem, ze stosujesz zasadę starożytną oko za oko, ząb za ząb? zia ściemnia, Ty masz prawo napisać, że jej facet jest gruby? dobrze rozumiem Twoją logikę?
                        Wiecie co, kończę tę dyskusję, bo tak, jak napisała niebieska-oktawia, nie przetłumaczycie mi, nie rozumiem Was i nie zrozumiem i dobrze mi z tymsmile
                        • lilly_about Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 12:32
                          To gdyby był chudy, to już by można było napisać o tym, to jest ta wasza poprawność polityczna? Ale jest raczej słusznych gabarytów, to już wspomnieć o tym nie można? Dobre
                          • angazetka Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 13:38
                            Nie, to jest kultura. Nie nabijamy się z niedostatków wygladu innych. Komentujesz wygląd ludzi na ulicy?
                            • lilly_about Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 13:47
                              Pytanie o dietę jest nabijaniem się? Nie rób sie bardziej święta niż jesteś
                      • monikapers Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 12:29
                        DOKLADNIE! wreszcie na temat, biedna basniowa Zia i tlum chamskich zazdrosnic, co ich rodzice nie umieli wychowac, nie sprowadzajcie drogie panie sytuacji do absurdu, a siebie nie czyncie paniami od etykiety i piewczyniami moralnosci bo zeby bolą
          • tacomabelle Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 11:37
            Abstrahując od dość nieeleganckiego okreslenia, do tego w rzeczywistości się to sprowadza.

            A że jemu to podobno nie przeszkadza i calymi siłami wspiera zię w jej motylkowych ekstrawagancjach? Być może staroświecka jestem i niewiem co rajcuje teraz młodych postepowych geeków.

            Tak więc pozostanę przy stareotypowym i patriarchalnym formacie faceta wink Tych, pieszczotliwie nazywanych określeniem stosowanym w stosunku do żeńskiego rodzeństwa rodziców, zostawiam młodemu i wyzwolonemu pokoleniu wink
        • boginiwbikini86 Do moderatorki 13.06.11, 11:34
          Proszę o skasowanie mojej wypowiedzi. Nie miałam zamiaru w niej poniżać Mikołaja, a pewnie znów będzie draka. Dziękuję
          • iwles Re: Do moderatorki 13.06.11, 11:45
            trzeba myśleć zanim się napisze, moderator nie może kasować na życzenie.
            • gazeta_mi_placi Re: Do moderatorki 13.06.11, 11:55
              Może, ale nie musi...
      • anna.vanilla Re: 27 dni i santo subito 13.06.11, 20:09
        Zgadzam sie z tym. Nieraz zastanawialam sie, jakim typem czlowieka musi byc narzeczony Zi, skoro nie jest w stanie/nie chce mu sie/nie czuje potrzeby zrobic cos z tym, co wyprawia jego ukochana. Upublicznienie twarzy, nazwiska, wszelkich namiarow, czego zrozumiala konsekwencja jest masa niewybrednych komentarzy... Albo swiety, albo tak slepo zakochany, ze jest w stanie zgodzic sie na wszystko (co jest dziwne, bo zakochanie nie wyklucza dbalosci o dobre imie swoje, rodziny i narzeczonej).
        Ja go nie podziwiam.
        Ale jego postepowanie mnie zadziwia i widze, ze bede sie tak dziwic do upadlego...
    • z_plus_z Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 11:37
      Przypominam bombowy pomysł sprzed roku, tj. wymianę podłogi w hotelu na bardziej spersonalizowaną. Miałybyć własna, "przenośna" posadzka, zainstalowana tymczasowo na Ziowy ślub, by pasowała do dywanu z monogramem i stylizacji kwiatowej.

      Czyżby się to nie udało?
      • lilly_about Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 11:40
        A dywan z monogramem był już tu gdzieś pokazywany?
        • z_plus_z Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 11:59
          > A dywan z monogramem był już tu gdzieś pokazywany?

          On chyba w ogóle w końcu nie powstał. Stąd brak fotek. Póki co to wiemy tak naprawdę o gadżetach na wieczorki panieńskie/kawalerskie, butach, sukni, torcie Mikotaja; tylko to zostało nam pokazane i możemy jako-tako widzeć, że istnieją.
        • zia86 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:37
          Jeszcze nie, dzisiaj będzie skończony i wysłany do nas. smile
      • zia86 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:38
        To Wasz pomysł był. wink No ale trzeba odróżnić pomysły realne od zabawy z przymrużeniem oka. Poza tym mamy dekoracje świetlne i ciężki dym, więc wymiana podłogi nie będzie potrzebna. wink
        • niebieska.oktawia Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:41
          jesli ktos ma cokolwiek zrozumiec, to wybacz, ale ta osoba jestes ty. jesli nie odrozniasz internetu, praw jakimi sie rzadzi od ulicy i ni mniej ni wiecej rzeczywistosci, to kontynuowanie tej dyskusji nie ma sensu. poniewaz wide, ze lubisz parabole, metafory czy inne przemawiajace do wyobrazni obrazki, posluze sie czyms podobnym. internet to taka mala wystawa. albo zapraszasz na nia swoich bliskich znajomych i im pokazujesz swoje foty albo robisz niebiletowany pokaz, LICZAC SIE z tym, ze oprocz ludzi milutkich, przyjda rowniez ci mniej, którzy beda komentowali to co pokazujesz w ttaki a nie inny sposob. osob upubliczniajaca swoj wizerunek doskonale wie, co za tym idzie i nie wmawiaj mi głupot, ze nikt nie ma prawa komentowac jej prywatnych (hahahah, dobre sobie) zdjec z fejsbuka, skoro galerie ma dostepna dla kazdego internauty, potrafiacego wklepac w wyszukiwarke forum: paula i mikołaj, by zdobyc ich nazwiska. plus robienia "subskrypcji" i wysyłanie NIEZNANYM CI ludziom z prosba o komentarz: ALE CO MYSLICIE?! i znowu: znajdzie sie ktos, tko powie: odchudz mikoTaja, takie ryzyko sławy, a zia ciezko na nia pracuje. a slawa ma to do siebie, ze ma blaski i cienie (nie mylic z tym szmatławcem). zyjesz, niebieskilisku, w swiecie swoich idylicznych wyobrazen o bliznich i ze oni beda cudowni wszedzie.. oj, nie beda smile zwlaszcza nie w internecie, gdzie ktos SPECJALNIE CI SIE PODKLADA.

          całuje kiss
          • niebieska.oktawia Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:43
            przepraszam. ten post juz jest na poprzedniej stronie i byl kierowany do niebieskiegoliska.
            • zia86 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:49
              Ja wiem dziewczyny, że Wy od czasu do czasu lubicie mi dogryźć i się pokłócić ale mimo wszystko prosiłabym żebyśmy się na 3 tygodnie przed tym najważniejszym dniem zajęli rzeczami okołoślubnymi, ja się cieszę, że ten wspaniały dzień już blisko i trochę tej radości chciałabym Wam przekazać ale musicie się odrobinkę otworzyć na pozytywne emocje. smile
              • gazeta_mi_placi Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:53
                Ja zawsze jestem otwarta smile
              • monikapers Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:07
                zajęły , a nie zajęli - wsrod nas nie ma Panow, juz tyle razy ci to wytykano....
                nie mow Ziu czym mamy sie zajmowac, czy maja to byc pozytywne emocje czy gorzka prawda, nie jestesmy zaprogramowanymi przez ciebie laleczkami forumowymi
                • zia86 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:16
                  Chciałam tylko zwrócić uwagę, że miło by było jakbyście jednak pozwoliły mi przetrwać te ostatnie dni w fajnej atmosferze. smile
                  • tacomabelle Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:25
                    Tak sobie myslę, że na stworzenie fajnej atmosfery nawiększy wpływ miałabyś ty przecinając pępowinę łączącą cię 24h/dobę z internetem i zajmując się systematycznie i spokojnie przygotowaniami do wesela zamiast nadawać o nich na caly świat.

                    Rozumiem, że warunku kontraktu jednak na to nie pozwalają i transmisja musi lecieć nonstop podnosząc napięcie a'la Hitchcock?
                    • lilly_about Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:33
                      Początkowe wrażenie bajki, magiczności, bogactwa, Andelsów, znanych marek, Ceci zajęło zdegustowanie przerostem formy nad treścią i nieumiejętnością wykorzystania warunków zarówno finansowych, jak technicznych w organizacji wesela.
                      • zia86 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:36
                        A to będzie można dopiero ocenić jak będą zdjęcia. wink
                  • violetlake Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 14:49
                    Zia, no proszę Cię, nie mów że atmosfera na forum, wpływa na twój nastrój przedślubny!??
                • angazetka Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:43
                  Jak wiadomo, jest jeden pan, tyle że udaje panią tongue_out Twojej domyślności pozostawię nicka.
                • cashianna Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 15:10
                  monikapers napisał:

                  > zajęły , a nie zajęli - wsrod nas nie ma Panow, juz tyle razy ci to wyty
                  > kano....

                  lubisz wbijać szpile i zwracać uwagę na szczegóły. ja zatem zwrócę uwagę, że nie dalej jak w wątku 10 odzywał się jakiś mężczyzna, że czyta. był też kiedyś link do tematu z prośbą o ujawnienie się osób podczytujących - byli tam panowie. także sama wyciągnij wnioski jeśli chodzi o formy gramatyczne.
                  • monikapers Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 16:29
                    nie o to chodzilo i dobrze o tym wiesz. nie punktuj mnie bo to nie moj watek.
                    widze, ze panie kulturalne bardzo lubia jątrzyć i toczyć konflikty, a potem płaczą, ze kultury na forum niet i ze zgnilizna panuje.
                    zacznijcie od siebie
                    • cashianna Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 16:56
                      wybacz, ale nie jestem psychoanalitykiem aby wiedzieć jakie masz drugie dno wypowiedzi albo o co Ci dokładnie chodzi wytykając, że Zia użyła złej formy gramatycznej bo są tutaj same kobiety. jest to już któryś z kolei wpis wytykający, że nie ma tu panów co jest nieprawdą.
                • agatkowo Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 15:39
                  Monika Ty żmijo kafeteryjna, juz inaczej nie da się Ciebie określić, ani tej drugiej niebieskiej... czytam, czytam od rana i ciśnienie mi skacze...
                  poza wszystkimi złośliwościami dot. Mikołłłłłaja, nie mikoTaja i całym Waszym jadem, to skąd wiesz Moniczko, że tutaj nie ma Panów. Wiesz o wszystkich, którzy czytają watek Zia? O to dobre. I Ty możesz mówić, czym Zia ma się zajmować, a ona już nie. Lubię Zia, choć nie wszystkie pomysły i większość dziewczyn, ale odechciewa mi się czytać przez Waszą złośliwość ten wątek. No ale Moniczka powie, że Zia sama chciała. Brak słów, dlatego nie może być nie chaotycznie...
                  • lili-2008 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 16:04
                    Przyznam się, że chociaż sama wiele razy krytykowałam wiele rzeczy, które Zia pokazywała i chociaż parę razy skrytykowałam jej umiejętności wedding plannerskie to mnie też się odechciewa w ogóle wchodzić w ten wątek przez ilość tych paskudnych, chamskich i całkowicie zbędnych komentarzy.
                    Niebieska coś tam - wrzuć se na luz.

                    P.S. Bez buzitongue_out Obcych nie całujętongue_out
                    • agatkowo Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 16:11
                      Lily, bo krytyka nie jest zła, nie każda przynajmniej. Ale szukanie zdjęć Mikołaja po necie i wyśmiewanie się z wyglądu jego lub Zia to już nie krytyka, ale chamstwo. I to, że Zia kiedyś wpominała o diecie Miko nie jest usprawiedliwieniem dla czepiania się teraz jego wagi, ani teraz ani w ogóle. A znając życie od czepiania się zaczęło. I tak jak mówię, pewne rzeczy, które robi Zia nie mieszczą mi się w głowie, inne nie podobają, a są tez takie, które zachwycają. A jednej rzeczy nie zrozumiem po co Zia odpowiada Monice, albo podobnym, którzy nie potrafią nic kulturalnie napisać. Tego pojąć nie mogę...
                  • monikapers Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 16:36
                    opanuj sie, wyjdz na papierosa, poglaszcz kota albo uszczypnij sie w posladek...
                    jak juz sie ogarniesz, zejdz ze mnie. tobie wolno mnie wyzywac, a mnie nie wolno wyrazac opinii, jakas dziwna ta twoja moralnosc....
                    nawet, jesli podnosza ci cisnienie, nic mi do tego, nie ty jestes adresatka.
                    jako swieta powinnas swiecic przykladem, a ty sie plączesz i zapowietrzasz, czy warto?

                    (nigdy nie bylam na kafeterii, nie wiem, nawet co to)
                    • agatkowo Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 14.06.11, 09:11
                      Monika opanuj się sama, dogryzasz Zia od poczatku, w coraz bardziej chamski sposób, więc radzę zacząć od siebie. Gdybym chciała dorównać Ci w złośliwości Zia musiałaby brać ślub za jakieś 5 lat, mogłabym Ci wtedy podokuczać tak jak i Ty jej... ale szkoda czasu, a TY chcesz krytykuj i wbijaj szpile dalej, ale nie oburzaj się jak ktoś Ci zwraca uwagę
              • karola1008 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 14.06.11, 08:34
                zia86 napisała:
                ja się cieszę, że ten wspaniały dzień już
                > blisko i trochę tej radości chciałabym Wam przekazać ale musicie się odrobinkę
                > otworzyć na pozytywne emocje. smile
                Zia, ja rozumiem Twoją osobistą radość, ale naprawdę daruj sobie takie teksty, bo one infantylne są.
          • dedukcja_watsonie Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:52
            jestem podczytywaczem forum i watkow Zii i tak jak motylki, dywany i lakierki to absolutnie nie moaj bajka i calerozdecie sprawy na wszelkie fora internetowe uwazam za przesade tak komentarze niebieskiej.oktawii uwazam wyjatkowo chamskie.

            Dziewczyno nakrecasz forum przeciwko Zi, ktora i tak jest krytykowana na kazdym kroku jak nie za tusze Bogu ducha winneog narzeczonego tak za rozdwojone koncowki. Zioniesz nienawisci i przestan nas prosze na tym forum calowac bo mi sie niedobrze robi.

            Wytykasz Zii, ze ciagl siedzi w necie a sama komentujesz kazdy jej wpis 5krotnie. Opanuj sie.Zioniesz nienawisci i przestan nas prosze na tym forum calowac bo mi sie niedobrze robi.

            Ps. nie mozna zabanowac takich osob?
            Naprawde robi sie niesmacznie.

            To jak Zia urzadza swoje wesele nie jest w moim guscie ale nie ukrywam ze sporo sie nauczylam podczytujac te watki!
            • dedukcja_watsonie Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:53
              az mi sie ze zlosci literki pogubily i zykz dan poprzestawial. Wybaczcie i darujcie uwagi o ortografii o gramatyce.
            • zia86 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:55
              Witam kolejną podczytywaczkę i miło mi, że troszkę mogłam chociażby pośrednio pomóc. smile
              • dedukcja_watsonie Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:01
                smile
                mam nadzieje ze nie porzucisz bloga z inspiracjami. uwazam go za calkiem udana kompilacje pomyslow rowniez dla PM, ktore nie gustuja w bajkach.
                Po lekturze wypisalam sobie pare ciekawych pomyslow!
                Pozdrawiam!
                • zia86 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:14
                  Nie porzucam, prawdę mówiąc od tygodnia zabieram się do porządnej aktualizacji ale czasu brak. smile
                  • violetlake Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 14:52
                    Też jestem za tym Zia, co jak co ale blog Ci naprawde nieźle wychodzi smile Powinnaś więcej energii tam pożytkować, niż szarpiac się bezsensownie na forum.
            • niebieska.oktawia Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:14
              poczekaj.. jestesmy na ogolnodostepnym forum i moge pisac co mi sie podoba. a ze nie podoba mi sie, co zia robi, to o tym pisze. nie chcesz tego czytac jestes zakladka w stylu: ignoruj posty tego uzytkownika. i tyle. naprawde splywa po mnie to co o mnie piszecie, opinie ludzi, którzy mnie nawet nie widzieli mam.. same wiecie gdzie smile
              zia poszla daleko w swoich przygotowaniach, zadna inna pm nie wzbudza tyle emocji, podczytuje jeszcze watki mariolkiwalczacej i kogos tam jeszcze i jakos ich sie nie czepiam. pomysl czemu smile

              i całuje cie, mimo wszystko! swiat jest piekniejszy z odrobina uczucia i milych gestow wink
              a na poprzedniej stronie napisalam czemu taka jestem, czytasz wybiorczo. zia ma za swoje.

              i powtórze jeszcze raz: zia, uwazaj co komu dajesz, nie bede pisala od kogo i jakie mam twoje zdjecia, ale ja bym nie chciala, zeby moje foty latały po skrzymnkach osob mnie nie znajacych.
              • brown.matejka Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:27
                do niebieskiej.oktawii - weź już się zamknij babo!
              • cinders7 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:29
                Skoro Ty możesz ignorować posty, które na Ciebie najeżdżają i masz gdzieś opinię innych ludzi, to dlaczego Zia nie może tak robić z osobami, które chamsko ją krytykują? To działa na takiej samej zasadzie.

                "zia poszla daleko w swoich przygotowaniach" - to są jakieś granice? Kto je wyznaczał? Każdy ma taki ślub, jaki sobie zamarzy. Zia chce taki i będzie miała taki, a to, że innym ludziom może się to nie podobać... Cóż, to jej ślub, nie żadnej z nas. Celem pisania na tym forum jest doradzanie jej lub/i odradzanie, a nie wredne krytykanctwo wyglądu państwa młodych czy innych rzeczy, na które nie mają wpływu.

                Wstawiając swoje zdjęcia do internetu jesteśmy narażeni na to, że zawędrują gdzieś dalej wink Jeśli masz fotografie na jakimś portalu społecznościowym, prawdopodobnie sporo osób, których nawet nie znasz, je widziało. Co innego, gdyby Zia wrzucała tam swoje rozbierane zdjęcia, co robi naprawdę wiele dziewczyn w tych czasach. A zdjęcia z przymiarek, wycieczki do Mediolanu... Bardziej nienormalna jest osoba, która ze zniecierpliwieniem na nie czeka i z chorą podnietą je ogląda, chociaż jej nie dotyczą, po czym chwali się tym na forum publicznym i bezczelnie krytykuje każdy detal, niż osoba, która bez złej woli je tutaj wrzuca wink
              • agatkowo Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 15:44

                "i całuje cie, mimo wszystko! swiat jest piekniejszy z odrobina uczucia i milych gestow wink
                a na poprzedniej stronie napisalam czemu taka jestem, czytasz wybiorczo. zia ma za swoje"

                Ty jesteś taka głupia czy tylko udajesz, Ty i miłe gesty, jeszcze raz przeczytam, że całujesz, to przysięgam wyłączę kompa w najlepszym razie... <w szoku>
                • amantedelsole Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 15:57
                  agatkowo napisała:

                  >
                  > "i całuje cie, mimo wszystko! swiat jest piekniejszy z odrobina uczucia i milyc
                  > h gestow wink
                  > a na poprzedniej stronie napisalam czemu taka jestem, czytasz wybiorczo. zia ma
                  > za swoje"
                  >
                  > Ty jesteś taka głupia czy tylko udajesz, Ty i miłe gesty, jeszcze raz przeczyta
                  > m, że całujesz, to przysięgam wyłączę kompa w najlepszym razie... <w szoku&

                  tak, od tych całusków oktawii może się słabo zrobic- obłuda i fałsz w najgorszym wydaniu
                  • niebieski_lisek Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 17:16
                    > tak, od tych całusków oktawii może się słabo zrobic- obłuda i fałsz w najgorszy
                    > m wydaniu

                    To jest troll. Najbardziej się cieszy jak może jątrzyć, wzbudzać negatywne emocje czytelników. Ja go będę ignorować, Wam też to polecam.
              • asia.102 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 19:28
                weż się już kobieto zamknij, normalnie się ciebie czytać nie chcesad
        • monikapers Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 12:59
          No ale trzeba odróżnić pomysły realne od zabawy z przymrużeniem oka

          po 11-ym okaze sie, ze wiekszosc z tych pomysłow realnych bylo tymi z przymrużeniem oka,
          ja to przewidzialam 1,5 roku temu, nie tylko ja zreszta - to do mlodych krytycznych wobec reszty (takze lepiej wychowanych) czytelniczek
          • zia86 Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:01
            A to już się okażę na ślubie, na razie wszystko się dobrze układa. smile
            • monikapers Re: Stylizacja podłogi w Andelsie 13.06.11, 13:09
              uhm, pół PL widzi, jak dobrze smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka