IP: *.acn.waw.pl 19.10.04, 22:21
Ślub mamy dopiero za 6 m-cy a ja sie zaczynam trząść jak galareta... nie lubię
tylu przygotowań a właściwie tyle załatwiania i tylu wyborów... jak sobie z
tym radzicie? Mnie np, bardzo zestresował wybór sali i zespołu, ba! nawet
koscioła smile Teraz, chociaż wybór już dokonany - ciągle mam wątpliwości czy
dobrze zrobilismy, czy to na pewno będzie to (sala i zespół). No i oczywiście
stresują mnie wydatki chociaż te rodzice wzięli na siebie (ja postanowiłam się
z narzeczonym dołożyć). Chyba jestem strasznym nerwusem...
Obserwuj wątek
    • Gość: deca Re: Stresssss IP: *.c153.petrotel.pl 19.10.04, 22:42
      Chcesz, aby wszystko było idealnie, stąd nerwy i wątpliwości czy dokonany wybór
      jest dobrym wyborem. Ale spokojnie, poradzisz sobie ze wszystkim, tylko trochę
      zluzuj. Co do wydatków to lepiej tego nie przeliczaj na np. "co można by za to
      mieć", bo włos ci się na głowie zjeży, w ogóle postaraj się o tym nie myśleć.
      Wiem, że może być z tym trudno, ale stres i ściśnięty żołądek nic dobrego nie
      przyniosą. Zalecam spokój, kąpiele w pianie i przy świecach, maseczkę
      relaksującą i na pocieszenie czytanie postów na tym forum. Szybko się
      przekonasz, że nie jesteś odosobniona w reakcjach na ślub.
      • dafni Re: Stresssss 20.10.04, 00:08
        Witam w klubie zestresowanych narzeczonychsmile Ja mam ślub za 8 miesięcy i też
        mocno się denerwuję. Salę też już znaleźliśmy, ale ja już na zapas sie
        stresuję, że coś będzie nie tak, np. pogoda nie dopisze. całe szczęście, że
        bardzo pomaga mi mój mężczyzna - siła spokojusmile
        Wiesz, ostatnio czytałam posta dziewczyny, która jest już po i bardzo brakuje
        jej całego tego zamieszania związanego z przygotowaniemsmile
        Chyba musimy się wyluzować trochę i skupić na tym, że za kilka miesięcy
        powiemy "tak" komuś kogo bardzo kochomysmile
        Wpadaj tu jak będą cię dopadać nerwy, to będziemy się wszystkie wspieraćsmile

        Pozdrawiam
    • Gość: campanula Re: Stresssss IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 08:48
      Dzięki smile Milo wiedzieć że nie jest się odosobnionym smile
    • karlis76 Re: Stresssss 20.10.04, 12:12
      znam to! przed nami też jest jeszcze 8 m-cy oczekiwań a stress coraz
      wiekszy... ach stach się bać co będzie na m-c przed - wrzody żoładka czy
      zaawansowana nerwica ... oopss .... mam nadzieje, ze na wzajemn będizemy sie
      wspierać smile
      pozdrawiam
    • Gość: M Re: Stresssss IP: *.UM / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 14:28
      Cześć Dziewczyny,
      Jak dobrze wiedzieć, że nie jestem sam. A juz popadałam w rozpacz, ze tylko ze
      mnie taka ciężko przejmująca. Ciężko mi z tymi nerwami i wątpliwościami . .
      wyborami dotyczącymi ślubu i wesela, oraz obaw co do naszego Wiecznego
      Szczęścia, które mi sie marzy.
      Próbuję o tym nie myśleć i zająć się nauka lub ksiażkami.
      Trzymajmy się razem.

      Spróbuję tez kąpieli i maseczek.

      Pozdrawiam
    • Gość: agg Re: Stresssss IP: *.dialup.supermedia.pl 20.10.04, 15:30
      Witam, witam,
      A ja już po, denerwowałam się bardzo przed, ponieważ wszystko sami
      organizowaliśmy(i całe szczęście, bo byliśmy wolni w wyborze i nikt niczego nam
      nie narzucał), a już najbardziej od rana w dniu ślubu. Najpierw mega kac, po
      upojnej piątkowej nocy, potem roztrój żołądka i wymioty, kupa leków, fryzjer,
      makijaż, suknia, brak jedzenia i wychodzimy........, a tu niespodzianka czeka
      na nas żółta syrenka, pięknie przystrojona kwiatkami (prezent ślubny od brata)z
      czaderskim Panem kierowcą, który momentalnie rozładował całą atmosferę.
      Oczywiście przeżycie jest tak wielkie, że nie obyło się bez łez, ale potem juz
      była tylko szalona zabawa......., bez stresu!!!!!! I my chyba bawiliśmy się
      najlepiej w końcu zaprosiliśmy tylko 40 naszych najbliższych, więc czym się
      stresować wszystkich znaliuśmy doskonale i wiedzieliśmy, że nam dobrze życzą!!!!

      Pozdrawiam i proszę mi wierzyć nerwy są złym doradcą, widziałam zestresowane,
      wyglądające sztucznie pary, NIE WARTO!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka