Dodaj do ulubionych

Pierwsza Wigilia

14.12.04, 21:40
Chciałabym was zapytać, jak spędzacie (spędziliście) pierwszą Wigilię (i w
ogóle pierwsze święta) po ślubie - z żoną/mężem, czy razem z resztą rodziny, a
jeśli tak, to której - waszej, czy drugiej połówki? I dlatego, że tak
chcieliście, czy dlatego, że tak wyszło?
Domyślam się, że w wielu przypadkach może to być prawdziwy dylemat i ciekawa
jestem, jak sobie poradziliście.

Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • Gość: daria Re: Pierwsza Wigilia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.04, 08:27
      miałam to szcęscie, ze rodzice mieszkaja w pobliżu. W naszym domu robimy nasza
      rodzinną wigilę- kolację dzień wcześniej a w dzień wigilijny u jednych rodziców
      ok 16.00 a u drugich ok 20.00 Udalo się to jakoś uzgodnić i wypracować.
      Pozdrowienia i Radosnych Świąt.
      • Gość: lanka Co za problem? IP: *.aster.pl 18.12.04, 09:41
        Zrobić Wigilię u Was i ściągnąć jednych i drugich teściow???
    • Gość: Kasia Re: Pierwsza Wigilia IP: *.ii / *.is.net.pl 15.12.04, 08:35
      W tym roku przypada nasza pierwsza wigilia... Najpierw idziemy do moich
      rodziców na 16, a do teściów na 18. Pierwszy dzień świąt mamy tylko dla siebie,
      w drugi zapraszamy rodziców i rodzeństwo. Wreszcie cieszę się ze świąt! Rok
      temu postanowiliśmy się pobrać! Jest pięknie!
      Ps. Mamy łatwo, bo też mieszkamy blisko. Moi rodzice chodzili tak na dwie
      wigilie przez 10 lat!
      • amalita Re: Pierwsza Wigilia 15.12.04, 09:09
        A ja nie uznaje takich wigilii z doskoku. Tu chwila, tam chwila...wszyscy sie
        narobia, mamy nagotuja, a tu wpadamy na chwile i wypadamy.
        Ustalilismy z mezem, ze raz swieta spedzamy u jednych, a raz u drugich. Tak
        jest sprawiedliwie. Potem na odwiedziny pozostaje reszta dni swiat. Poniewaz
        tradycyjnie wigilia odbywa sie u najstarszej osoby (dziadkow) u ktorych zbiera
        sie cala rodzina, nie ma co robic im konkurencji.
        W tym roku jestesmy u rodziny meza, a poniewaz tam wigilia sie konczy ok. 21 i
        wszyscy gdzies dalej gnaja, jeszcze wpadniemy do moich rodzicow na slodkie. W
        zeszlym roku bylismy o mojej babci i siedzielismy przy stole do pasterki i to
        bylo fajne. Tak jest sprawiedliwie.

        A przed wigilia robimy taka "przedwigilisjna" kolacje dla rodzicow, aby sie
        razem spotkac, poniewaz rodzice meza nie maja w zwyczaju zapraszac moich do
        siebie i przez to kontakty pomiedzy nimi sa luzne, ale poprawne.
        • Gość: smart Re: Pierwsza Wigilia IP: *.retsat1.com.pl 15.12.04, 22:31
          U nas niestety odpada pomysł wigilii spędzanej przez teściów razem, z różnych
          powodów. I dlatego też nie było wyjścia, zorganizowaliśmy to tak, że do
          rodziców męża idziemy na 17, a do moich rodziców na 20. Troszkę to nas będzie
          kosztować poświęcenia (bo, po 1. mąż zawsze siedział u rodziców do późna za
          kawalerskich czasów, po 2. ja zawsze do rodziców przyjeżdżałam wcześniej i
          pomgałam z gotowaniem, szykowaniem itd.), ale to część małżeństwa.
          Myślę, że jakoś to będzie. smile

          Pozdrawiam
          smart
    • Gość: Venise Re: Pierwsza Wigilia IP: *.chello.pl 15.12.04, 23:30
      U nas spawa wyglada inaczej.

      Moj narzeczony i jego rodzina jest prawoslawna. W zwiazku z tym swietuja
      zgodnie ze s tarym kalendarzem (13 dni pozniej).

      Tak wiec ten problem mamy z glowy. Najpierw swieta katolickie u moich rodzicow
      w Warszawie, a 13 dni pozniej u rodzicow narzeczonego na Podlasiu.

      Jest ciekawie i prezenty mamy w dwojnasob smile

      To chyba jedyny (procz ekumenizmu) plus malzenstw mieszanych smile

      Pozdrawiam

      Ania
      • kasia191273 Re: Pierwsza Wigilia 16.12.04, 10:02
        my dopiero zareczeni- slub w sierpniu.Jestesmy ze soba 6 lat i beda to pierwsze
        swieta spedzone razem.Do tej pory kazdy u siebie,ku mojemu rozzaleniu.W tym
        roku postanowilismy,ze skoro mieszkamy razem,chcemy sie pobrac,swieta tez
        pragniemy spedzic razem.Decyzja zapadla niemalze droga losowania,gdzie kiedy-i
        Wigilie spedzamy z moja rodzina,a pierwszy dzien swiat -z jego (to w innym
        miescie).I sie zaczelo.Jego rodzina obrazila sie niemalze,ciagle slyszymy
        wyrzuty,pojawily sie argumenty w stylu 'skoro z nia mieszkasz na co dzien,to na
        swieta chyba mozecie sie rozstac,zebys mogl byc ze swoja rodzina'???!!!To
        zupelnie nielogiczne,bo oznaczaloby,ze wszystkie malzenstwa,skoro sa ze soba
        codziennie,powinny sie na swieta rozjezdzac.Nonsens,ale niepotrzebnie zatruwa
        humor;-(
        • madeleine7 Re: Pierwsza Wigilia 16.12.04, 10:56
          Przykre to jest bardzo, kiedy rodzice uciekaja się do szantażu emocjonalnego,
          zeby postawić na swoim, zrobić sobie dobrze. Skrajny egoizm.
          Ja nie jestem nawet jeszcze po zaręczynach a spedzam w tym roku święta z moim
          chłopakiem i jego rodziną. Moja mama też rzucała argumenty w stylu: myślałam,
          ze chociaz jeszcze w tym roku przyjedziesz sama ale powiedziałam jej stanowczo,
          ze nie chcę spędzac świąt osobno, bo jest mi wtedy bardzo przykro. Zrozumiała,
          nie podchodzi do tego emocjonalnie - wolisz ich ode mnie itp. W przyszłym roku
          pojedziemy razem na święta w góry i bedzie super.
          • Gość: ewa Re: Pierwsza Wigilia IP: 195.245.226.* 16.12.04, 21:32
            mi też jest przykro bo moj chlopak stwierdzil kategorycznie ze swieta sie
            spedza z rodzina wiec nie skorzysta z zaproszenia mojej mamy na drugi dzien
            swiat. Poczulam sie jak ktos obcy. Myslalam ze swieta spedza sie z ludzmi
            ktorych kochamy. Jest mi przykro bo nie bede mogla posiedziec przy choince z
            kims kto jest bardzo wazny, moze nawet najwazniejszy. I jeszcze bardziej boli
            to ze on tak postawil sprawe.
            • Gość: ewcia1980 Re: Pierwsza Wigilia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.04, 23:10
              do ewy:
              to jeszcze nie jest najgorsze. twój chłopak swietuje w gronie rodzinnym.
              mój natomiast, fakt, przyjezdza do mnie drugiego dnia swiat. dlaczego drugiego.
              a nie pierwszego???? bo w pierwszy dzien swiat spotyka sie z kolegami.
              ciekawa jestem czy w tym roku tez tak zaplanuje.
              a jeżeli nie to sie bardzo zdziwi, bo w tym roku ja sie umówiłam z koleżankami
              na ploteczki w pierwszy dzien swiat.

              pozdrawiam serdecznie i zycze wesołych swiat.
    • paluszek11 Re: Pierwsza Wigilia 17.12.04, 11:08
      A co robicie jeżeli rodzice oddaleni są o ok. 600 km i nie da rady odwiedzić
      jednego dnia (a nawet w ciągu dwóch dni) obu rodzin?
      • Gość: kasia Re: Pierwsza Wigilia IP: 217.67.197.* 17.12.04, 12:01
        Mam dokładnie taki sam problem - tylko plus mam taki, że nie jesteśmy jeszcze
        małżeństwem.. i teraz jeszcze "rozjeżdzamy" - każdy do swojej rodziny, ale co
        będzie w przyszłym roku???? już się tego BARDZO obawiam
      • irajar Re: Pierwsza Wigilia 17.12.04, 13:34
        Jak to sie nie da? Nasi rodzice oddaleni sa od siebie o 1100 kilometrow. W
        zeszlym roku sie udalo i mam nadzieje ze i w tym sie uda - to zalezy tylko od
        pogody. Wigilie i pierwszy dzien swiat spedzamy w Warszawie z rodzina mojej
        mamy i mojego ojca. W drugi dzien swiat o 6.00 rano wsiadamy w samochod i
        wieczorem zasiadamy do stolu z rodzina mojego meza - Enschede (Holandia).
        Oczywiscie plusem jest, ze w Holandii nie obchodzi sie Wigilii, wiec jest "po
        rowno" pierwszy dzien tu, drugi tam. Ustalamy to wczesniej, tak, ze oni w
        Holandii, pierwszy dzien spedzaja z drugimi polowkami swoich rodzin. Wszyscy
        szczesliwi i zadowoleni. My tez!!!

        Wesolych Swiat!!!
        Ija
    • aba001 RE: Pierwsza wigilia 17.12.04, 11:35
      My uzgodniliśmy, że najpierw bedziemy na wigilii z moimi rodzicami a potem na
      19 pojedziemy do męża. Na szczęście to tylko 4 km odległości więc nie ma
      problemu.
      • ninka25 Re: RE: Pierwsza wigilia 17.12.04, 16:03
        My pierwszą Wilię spędzimy u moich Rodziców, bo mieszkamy daleko od nich, a do
        Rodziców jego wpadamy raz na miesiąc. Następne Święta u nich, ale za to ja
        zaraz po jadę do domku smile Żadnych gadek na razie nie było. zobaczymy, co dalej.
        • Gość: Zuśśśka Re: co zrobić? - RE: Pierwsza wigilia IP: *.tebo.net / 195.116.90.* 17.12.04, 19:19
          A ja mam problem. Mieszkamy razem. Umówiliśmy się że na 16 będzie Wigilia u
          moich przyszłych teściów a na 19 u moich rodziców. I wszystko było by ok gdyby
          nie to, że siostra (36lat) mojego chłopaka (z którą prowadzę "wojnę", a raczej
          po numerze jaki mi wykręciła kilka lat temu- jest dla mnie nikim)
          zapowiedziała swojej matce, ze jeśli ja będę u nich na Wigilii to ona wyjdzie.
          Rodzice mojego faceta mnie lubią i mamy swietny kontakt. Wydaje mi sie że ten
          konflikt między mną a niąjest w dużej mierze spowodowany właśnie tym dobrym
          kontaktem. Będą też jej dzieci które wychowuje moja przyszła teściowa. Zresztą
          one mieszkają u nich i czekają na nas na świeta. Także nie wypada żeby ich
          własnej matki (jaka by dla nich nie była) na Wigilii nie było.

          Powiedzcie jakj a mam się zachować, by być w porządku wobec wszystkich. Nie
          chciałabym rezygnować ze wspólnej Wigilii na "rzecz" przyszłej szwagierki. Oj
          byłaby skłonna świętować z tego powodu!!!
          Mój chłopak mówi, żeby ją "olać". A dla mnie każde spotkanie z nią (2xw roku)
          jest stresujące i nieprzyjemne. Stać ją na wszystko i boję się że przy
          świątecznym stole narobi bigosu...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka