Dodaj do ulubionych

wesele bez dzieci

13.09.05, 11:00
juz był kiedyś taki wątek, ale został zarchiwizowany, a i tam nie padła
konkretna odpowiedź wiec próbuję raz jeszcze.

Nasi znajomi w większości mają małe dzieci. MAŁE - do 3 lat góra. pieluchy,
zupki papki ze słoiczka, robienie smolocików zeby nie zawracały głowy i
bieganie za nimi bo jeszcze słabo chodzą a wszedzie pójść chcą... tak wyglada
wiele naszych "grupowych" imprez. rodzice biegają za brzdącami, wtykają im "z
nienacka" coś do buzi, bo coś zjeść muszą. tulą te rozwrzeszczane, bo co
chwila jedno drugiemu zabawkę lub chipsa ukradnie albo któres się wywróci...

nie chcę tego na weselu. wiem, moze to somolubne, ale nie chcę. chce byc
"gwiazdą programu", nie chce konkurować z rozwrzeszczanym malcem i patrzec w
tańcu pod nogi czy jakiegoś nie nadepnę...

jak to zrobić, ładnie, taktowie (jeśli sie w ogóle da) zeby zaprosić znajomych
bez dzieci? oże ktoś zna jakiś fajny tekst który można by na zaproszeniu
wipsać, który by łagodnie, moze na wesoło, informował ze zapraszamy bez dzieci?

chcę coś wymyślić takiego żeby ich nie urazić, nie dac do zrozumienia że ich
najpiękniejsze szczęście według nas jest moze tylko troszkę ładniejsze od
brzydactwa a juz na pewno nie wyglada słodko upaprane jakimś papu... A
równoczesnie, zeby była to na tyle klarowna informacja żeby wszyscy zrozumieli
"aluzję" i jednak ktoś nie przyszedł z maluchem HELP!
Obserwuj wątek
    • madziara221 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 11:14
      Faktycznie masz problem. Ja chcę, żeby na moim slubie były dzieci, ale
      oczywiście starsze (powyżej 3 lat). Na szczęście moi znajomi sami nie chcą
      przyjść na moje wesele z maluchami, ponieważ chcą się pobawić a nie zajmować
      dziećmi. Jedynie co mogę Ci poradzić, abyś porozmawiała indywidualnie ze
      znajomymi,żeby podrzucili dzieci do babci, a oni choć w jedną noc poszaleli na
      całego.
      • minerwamcg Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 11:21
        Jest jeszcze możliwość, że jeśli wesele np. odbywa się w hotelu, zbiera się wszystkie
        maluchy w jednym pokoju i wynajmuje przedszkolankę smile)))
        • kiwigirl Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 12:04
          To na pewno nie będzie hotel. raczej nieduże wesele w jakiejś restauracji. bez
          noclegów bo wszyscy są z Warszawy (a raczej tu mieszkają).

          czy ktos zna jakąś "metodę" ? smile
          • deczko Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 12:07
            kiwigirl napisała:

            > To na pewno nie będzie hotel. raczej nieduże wesele w jakiejś restauracji. bez
            > noclegów bo wszyscy są z Warszawy (a raczej tu mieszkają).
            >
            > czy ktos zna jakąś "metodę" ? :-

            Mysle, ze Twoi znajomi nie sa az tak samolubni i nie przyjda z tak malymi
            dziecmi na przyjecie w restauracji?!

            Metoda jest najprostsza i jedyna. Trzeba powiedziec im, ze to przyjecie tylko
            dla doroslych, ze powinni odpoczac od pieluch i przekazac swoje pociechy
            opiekunce, badz babci. Jak ktos nie bedzie mogl, to juz lepiej niech nie
            przychodzi, niz przyjdzie z bobasem. Male przyjecia to nie jest dobre dla tak
            malych dzieci!
        • monikakunicka Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 01:51
          Ja mam dokladnie taki sam problem nie chce byc nie taktowan ..ale nei chce zeby
          na weselu plataly sie dzieci, a pozatym dorosli tez nie beda sie dobrze bwail
          jak beda buiegac za dzieciakami. U mnie w rodzinie ma ilka cioc i wujkow z
          trojka czworka dzieci ..jak podsumowalam to sie moze okazac ze na weselu bedzie
          z 30 dzieckakow w eiku od 1-10 lat. Pozatym moj drugi problem o ile wiem ze
          moja rodzina by mnie zrozumiala, rodzina mojego narzeczonego przylatuje ze
          Stanow Zjednoczonych i wiekszosc z nich zabiera dzieci ..poniewaz oni lacza
          nasze wesele i przyjazd do Polski jako podroz i wakcaje po Europie, wiec
          dlatego zabieraja dzieci. Ja tez myslalam poniewaz moje wesele jest na zamku w
          krasiczynie wiec z hotelem, zeby moze wynajac jakas przedszkolane najlepiej
          kilka, ale one musza rozmawiac po angilesku a pozatym ja nikogo nieznam z
          tamtejszych okolic Poaztym juz sama nie wiem i tak mam tyle na glowie ..zeby
          jeszcze martwic sie o opiekunke dla dzieci ..proradzcie jak to rozwiazac...
      • kiwigirl Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 12:09
        widzisz, znowu pojawiają się odpowiedzi typu "a u nas bedą dzieci" albo "co z
        nimi zrobić jak już przyjdą"...

        A ja właśnei tego chcę uniknąć. Nie pytam o opinie na temat zapraszania dzieci
        (bez urazy) ani o metody zajęcia ich na weselu.

        Zależy mi żeby ich NIE BYŁO NA WESELU...

        Znajomum trudno zaproponować babcie, bo większość choć tu mieszka, to rodziny ma
        daleko, w innych krajach, wiec babcia odpada sad wiem ze wiele z tych par
        wynajmuje opiekunki do dzieci, ale to chyba głupio tak powiedzieć "wynajmijcie
        opiekunkę na tę noc"...

        Problem w tym, ze te osoby to nie są nasi bliscy przyjaciele, którym nie
        krępowałabym się powiedzieć - zostawcie maluchy w domu. To są znajomi. nawet nie
        umiem określić na ile dobrzy. spotykamy sie głównie jednak poza domami, i wtedy
        nawet jak są dzieci to przez godzinke jestem "dobrą ciocią" - ale dłuzej nie dam
        rady...
        • dagny1001 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 12:49
          Jedynym wyjściem jest powiedzenie tego wprost. Licz się z tym, że goście nie
          przyjdą, no bo co mają zrobić z dziećmi, sama mówisz, że babcia odpada. Skoro
          tak Ci zależy na braku dzieci, musisz się z tym pogodzić.
        • martusia811 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 19:48
          Ja postawiłam sprawe jasno 0 dzieci na weselu i tak też będzie już w tą sobote.
          Przepraszam ale sadze ze takie imprezy to nie dla dzieci ktore biegaja,
          wydzieraja sie i spia na stolach. Rozwiazanie jest takie ze rodzice dziecka
          którzy chca być na ślubie niech sobie wynajma nianie na noc i po klopocie.
          Osobiscie jestem uczulona na dzieci na takich imprezach brrrr
        • marlenkamc Re: wesele bez dzieci 12.10.05, 15:21
          Ale dziewczyny w czym widzicie problem ... ja na swój ślub jak zapraszałam
          ludziska to mówiłam prosto w oczy "... przykro mi bardzo ale w rodzinie mamy
          bardzo dużo dzieci od każdego dziecka musze płacić 90 zł wiec przykro mi bardzo
          ale nie robie wesela dla dzieci ...." i tyle ... Dzieci na weselu to pomyłka,
          jeszcze będa miały okazje nie raz sie zabawic i to na nie jednej imprezie ale
          na to przyjdzie czas.
    • poziomka76 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 13:02
      Mam dokładnie taki sam problem smile W najbliższej rodzinie mojego przyszłego męża
      jest 5 maluchów i generalna zasada ich rodziców brzmi "tam gdzie my, tam i
      nasze dzieci". My zaś, nauczeni doświadczeniem, postanowiliśmy, że na naszym
      weselu dzieci nie będzie. A rodzicom dzieciaków mówimy wprost, bez owijania w
      bawełnę, że taka jest nasza decyzja.
      • anna.belle Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 13:13
        u nas ma być kilka par, które mają małe dzieci - takie od 1 roku do 4 lat i ci
        znajomi/rodzina sami stwierdzili, że będą bez dzieci, bo przecież wesele to nie
        miejsce dla dzieci. jesteśmy im wdzięczni, bo mamy zmartwienie z głowy smile
    • pink75 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 13:09
      Kiwigirl,
      Mam pomysł - a gdybyś sprawdziła ile kosztowałoby "wynajęcie" prywatnego
      przedszkola lub żłobka na tę jedną sobotnią noc?
      Jeśli okazałoby się, że koszty są "do przejścia" to mogłabyś powiedzieć
      znajmoym/dodać do zaproszenia informację:
      "Dziećmi do lat 3, zajmie się przedszkole xxxx. Prosimy o potwierdzenie miejsca
      w przedszkolu do dnia .... ".
      Dajesz wyraźny (aczkolwiek kulturalny) sygnał, że nie życzysz sobie małych
      dzieci na weselu i jednocześnie rozwiązujesz problem, co z dziećmi zrobić.
      Minus - oczywiście dodatkowy koszt - ale jeśli to są dzieci wczesnoprzedszkolne
      i miejscowe, to możesz negocjować cenę - przecież któreś z dzieci może
      zostać "stałym klientem" jak przedszkole się spodoba.

    • yskyerka Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 13:12
      Powiedz wprost. Ewentualnie daj na zaproszeniach dopisek w rodzaju: kochane
      dzieci, przyjęcie jest tylko dla dorosłych, ale nie smućcie się, bo rodzice
      przyniosą wam coś słodkiego. Tylko wtedy musielibyście pamiętać o malutkich
      paczuszkach ze słodyczami, jakimś balonikiem itp.

      Ale nie masz gwarancji, że się uda. Do nas jedna rodzina nie przyjechała, bo
      się śmiertelnie obrazili za to, że nie chcemy ich dzieci na obiedzie. Trudno.
      Coś za coś. To była nasza impreza i uważam, że mieliśmy prawo stawiać warunki.
      Jak się komuś nie podoba, jego problem.
    • irishgirl Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 13:14
      ja na wesele niezapraszam żadnych dzieci-choć je bardzo lubie-ale to nie miejsce
      ani czas,
      robimy jednodniowe wesele, i na zaproszeniach napiszemy ze zapraszamy kogo
      trzeba(ale bez dzieci),
      najmłodsza osoba bedzie miala 17 lat- bo naprawde niema sensu małych dzieci-bo
      ani rodzice sie niepobawia ani babcie itd,
      U nas w rodzinie jest to praktykowane juz od 5 lat i nikt nirma pretensji ze
      dzieci sie niezaprasza
      • kiwigirl Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 13:35
        to będzie pierwszy ślub w naszej rodzinie, więc będzie "precedens" smile a i
        "rodzinne" dzieci już mają po naście lat (najmłodzszy "maluszek" ma już 17 lat)

        kwestia dotyczy tylko i wyłącznie znajomych...

        może sama rozdmuchuję temat i jak ich zaprosimy to sami zdecydują się przyjsć
        bez dzieci ale nigdy nie wiadomo...
        • dagny1001 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 13:38
          No, chyba rozdmuchujesz. Zaproszenie bez dzieci, zwłaszcza, że wiesz, że babcia
          odpada, to nietakt (bez urazy, nie oceniam tak jak prosiłaś, tylko stwierdzam
          fakt.). Wiesz, że w takiej sytuacji mogą nie przyjść wcale. Skoro to nie jest
          dla Ciebie problemem, to jaki masz problem w powiedzeniu tego wprost?
          • dafni Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 13:44
            Zgadzam się z dagny, że to trochę nietakt. Potrafię zrozumieć, że chcesz
            być "gwiazdą programu", ale goście to nie tylko tło dla Twojego wielkiego dnia
            i przydałoby się wczuć nieco w ich sytuację.
            • kiwigirl Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 15:12
              no prosze... miało być o wierszykach "przyjdźcie bez dzieci" a tu sie burza
              rozpętała. Ale w sumie ciekawie spojrzeć na temat z różnych punktów widzenia.

              co do "gwiazdy" - to było lekko przesadzone, wesele bedzie skromne, ja troszkę
              inaczej do tego podchodze, co pewnie niektórzy zauważyli przy okazji innych
              postów - dobieranie serwetek na stołach i koszul gości pod kolor mojej sukni z
              najnowszej kolekcji za 5000pln to raczej nie ja smile chodziło mi ogólnie o to ,
              że wiem jak na wielu spotkaniach dorosłych zachowują sie dzieci... i że czasem
              niestety płaczący malec potrafi skupić na sobie uwage całej (niekoniecznie
              zresztą zadowolonej z tej oprawy dźwiękowej) publiczności.

              nasi znajomi to mieszanina międzynarodowa. Zdarza nam się bywać na mniej lub
              bardziej oficjalnych "imprezach" w różnych miejscach i np. ostatnio na takiej
              imprezie, fakt raczej PÓŁoficjalnej (elegancki grill) było co najmniej troje
              maluchów. jeden "biegający swobodnie" tak na oko trzylatek, drugi "biegający z
              pomocą rodzica" i trzeci w wózku... fakt, ze ludzie byli różnie poubierani -
              niektórzy mieli jeansy+tshirt (pełny luz) ale tez były osoby w garniturach. tak
              więc to hcyba nie pył totalnie "rodzinny piknik"... W zaproszeniu które dostał
              M. było napisane że zapraszamy "was i waszych partnerów".

              Tak się zastanawiam i jak sięgam pamięcią na zadnym z kilku wesel na których
              byłam nie było maluchów...
          • a_weasley Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 13:57
            dagny1001 napisała:

            > No, chyba rozdmuchujesz.

            To ja też rozdmucham, bo jestem w sytuacji podobnej.
            Urządzam wesele, a nie kinderbal. Nie mam ani ochoty, ani możliwości zapewnić
            dzieciom bezpieczeństwa, nie mówiąc o zabawie.

            > Zaproszenie bez dzieci, zwłaszcza, że wiesz, że babcia odpada, to nietakt.

            Jest wiele miejsc, w które się nie chodzi z dziećmi, wiele okazji towarzyskich i
            innych, na które się dzieci nie bierze. I jakoś sobie małżonkowie radzą, idąc
            choćby do teatru. Są sąsiedzi, są baby-sitterzy i różne takie. I nie widzę
            powodu, dla którego to miałby być problem zapraszającego, a nie zapraszanego.
            • dagny1001 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 14:04
              O bezpieczeństwo dzieci troszczą się rodzice, jeśli decydują się zabrac je ze
              sobą. Wesele to nie teatr, gdzie konieczna jest cisza i spokój. Zresztą, to
              wasz wybór, ja bym jednak swoich przyjaciół tak nie potraktowała. Zaproszenie z
              dziećmi jest dla mnie tak samo oczywiste, jak z męzem czy zoną. Nie boję się, że
              kilkoro dzieciaków (bo większość zapewne jednak zostanie w domu, albo wcześniej
              pójdzie spać) zepsuje mi wieczór i sprawi, że nie będę odpowiednio wyeksponowaną
              "gwiazdą".
              • a_weasley Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 14:15
                Dagny1001 napisała:

                > Wesele to nie teatr, gdzie konieczna jest cisza i spokój.

                A nie, nie. To natomiast miejsce, gdzie kilkadziesiąt osób, przeważnie
                wstawionych, tańczy. I nie powinno im się takie drobne stworzenie plątać pod
                nogami. Gdzie są stoły z serwetami i wiele innych atrakcji turystycznych.

                > Zaproszenie z dziećmi jest dla mnie tak samo oczywiste, jak z męzem czy zoną.

                Zatem kiedy będziesz miała dzieci, miej na uwadze, że nie dla każdego, kto Cię
                gdzieś zaprosi, jest to równie oczywiste.
                • dagny1001 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 14:21
                  Wierz mi, byłam na wielu weselach i na wszystkich starsze dzieci tańczyły i
                  świetnie się bawiły. Młodsze, jeśli były, to po kilku godzinach zostały
                  odstawione do domu. I nikt nie robił z tego powodu problemu ani żadnemu dziecku
                  się nic nie stało. A były to tradycyjne wesela, z alkoholem. Ale, jak już
                  wspomniałam - wasz wybór. Wśród moich znajomych i rodziny takiego czegoś się nie
                  praktykuje, to wszystko.
              • literka_m Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 14:22
                > Zaproszenie z
                > dziećmi jest dla mnie tak samo oczywiste, jak z męzem czy zoną.

                to jest tak samo jak prosimy kogos o grzecznosciowe doreczeniem listu.
                osobie doreczajacej dajemy list otwarty (taki wyraz zaufania) a ona zakleja go
                na naszych oczach (zapewnienie o dyskrecji).

                Oczywiste jest zaproszenie dla calej rodziny (z dziecmi) i jeszcze bardziej
                OCZYWISTE odpowiedz zaproszonych, ze przyjda sami. Niestety nie wszyscy wiedza
                o rzeczach OCZYWISTYCH a szkoda.

                pozdr.
                • dagny1001 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 14:31
                  Widzisz, niektórzy nie rozumieją też innych oczywistych rzeczy - np, ze nie
                  wypada upić się i leżeć pod stołem czy przyjść w białej sukni. Gdybym miała się
                  tym wszystkim przejmować, nie organizowałabym wesela.
                  • literka_m Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 14:35
                    > Widzisz, niektórzy nie rozumieją też innych oczywistych rzeczy - np, ze nie
                    > wypada upić się i leżeć pod stołem czy przyjść w białej sukni. Gdybym miała
                    się
                    > tym wszystkim przejmować, nie organizowałabym wesela.


                    jasna sprawa. ale do pobocznych tematow "szwendajacych sie dzieci" dochodza
                    czasami bardziej konkretne. sa rodziny, gdzie dzieci sa dosc liczne, sa
                    restauracje dla ktorych sztuka jest sztuka a nie wszyscy maja nieskonczone
                    fundusze
                    • dagny1001 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 14:47
                      W takim przypadku zaprosiłabym bez dzieci dalszą rodzinę i dalszych znajomych.
                      Bez żadnych kombinacji, po prostu bez uwzględniania ich w zaproszeniu.
                    • julenka3 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 14:54
                      Popieram literka_m. U mnie na weselu będzie ośmioro dzieci w przedziale
                      wiekowym 7-11 lat, za które niestety zapłacić trzeba. nie pisze o dzieciach
                      poniżej szóstego roku życia, za które nie musimy płacić. Mi dzieci nie
                      przeszkadzają, ale to jednak spore koszty, a dzieci i tak zostaną "odstawione"
                      do domu ok 22. niestety inych warunków wynegocjować się nie dało, a moim
                      rodzicom w głowie się nie mieści, żeby można byłoby komuś powiedzieć żeby
                      dzieci nie zabierał.
                      • dagny1001 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 14:58
                        No, wesele to są w ogóle spore koszty i trzeba się z tym liczyć. Popieram Twoich
                        rodziców.
                        • literka_m Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 15:09
                          > No, wesele to są w ogóle spore koszty i trzeba się z tym liczyć.

                          sa rozne sposoby na ich obnizanie a dzieci na weselu sa tak potrzebne jak...

                          to jest nic innego, jak pozostalosc ze starych dobrych wiejskich wesel. tam nie
                          bylo takiego problemu, bo wesela w remizie/stodole mniej wiecej tyle samo
                          kosztuja dla 100 co dla 150 osob, a gdy bawi sie cala wiec to z dziecmi i tak
                          nie ma co robic. dlatego rodzice sie bawia a dzieci biegaja wkolo sali razem z
                          dobytkiem inwentarza.

                          >Popieram Twoich
                          > rodziców.

                          popierac mozesz a racje maja ci, ktorzy wykladaja pieniadze


          • kiwigirl Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 15:18
            własnie nie do końca tak. Chcielibyśmy zeby przyszli. to jedna strona medalu.
            ale bez dzieci - to druga. sprawa jest delikatna i własnie dlatego zeby uniknąć
            nietaktów chciałabym znaleść jakieś dyplomatyczne rozwiazanie.

            Akurat wiem ze u niektórych opiekunka jest codziennie, częściej niż niejedna
            babcia, wiec...

            wiem ze są wierszyki na "niedawanie prezentow tylko kaskę" oraz na "niedawanie
            kwiatków tylko misiów" i takie tam. Jakbym taki trafiła to bym chętnie umieściła
            gdzies na zaproszeniu. Nie będzie to zaproszenie "święte" - z cytatami z bibli i
            tekstem o zawieraniu sakramentu itd itp, wiec nawet taki wierszyk by sie z
            resztą tekstu nie gryzł.

            • dagny1001 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 15:40
              Myślę, że lepiej powiedzieć im to wprost właśnie dlatego, że sprawa jest
              delikatna niż kombinować z wierszykami. tym bardziej, że chyba nie dotyczy to
              wszystkich gości, tylko kilku osób?
            • a_weasley Wierszyk to nie, ale... 13.09.05, 15:40
              Wierszyków osobiście nie lubię, na ogół łączą nieporadność formy z niejasnością
              treści, ale jakaś wzmianka o tym, żeby na jeden wieczór zapomnieć, że się ma
              dzieci, powinna pomóc.
              Aczkolwiek gwarancji nie daję, ludzie bywają beznadziejnie tępi, zwłaszcza
              jeżeli wygodniej jest im czegoś nie rozumieć.
    • eva_walter z perspektywy gościa 13.09.05, 15:48
      gdybym dziecko miała i zostałabym zaproszona na wesele z wyrazna info ze moje
      dziecie mam zosatwic gdzies tam bo na weselu jest niemile widziane, nie
      przyszłabym. Bedac zaproszona bez tej info, poszlabym, oczywiscie zostawiajac
      dziecko w domu z baby sitter.
      tak samo - dajac w prezencie pieniadze, daję je w kopercie, w ktorej sa
      zyczenia, czyli podpisanej; jednak, gdyby wyraznie poproszono mnie o podpisanie
      koperty (ktos tu mial niedawno taki problem-jak powiedziec gosciom zeby
      podpisywali koperty z kasa...)zwyczajnie nie poszłabym na wesele ani slub.
      takie luzne uwagi....
      • joanna_sadzik przyklad zaproszenia 14.09.05, 23:00
        mam dwoje dzieci i nie przychodzi mi do głowy branie ich ze soba, choć wiem, że
        to plaga. Normalne dziecko w wieku 2-7 lat o 22 jest juz tak zmęczone, że jest
        nie do życia. A na zaproszeniu od znajomych było napisane 1.zaproszenie na ślub
        dla ....(wymieniona cała rodzina z dziećmi) 2. a potem dorosłych zapraszamy na
        tańce weselne, które odbędą się....
    • giwera123 Re: wesele bez dzieci 13.09.05, 19:14
      Boże skąd ja to znam. Też nie chcę na weselu dzieciaków nie zapraszam nawet
      tych w wieku gimnazjalnym nie wspomnę o tych mniejszych. Przecież na
      zaproszeniach piszę kogo zapraszam a oni ciągle pytają "a co z dziećmi???"I
      nieraz słyszę hasło"ale chociaż jedno musimy wziąść".Moja rodzina jest jakaś
      zadżumiona.Ja w życiu nie spytałabym dostając zaproszenie dla mnie i dla męża a
      CO Z DZIEĆMI???To taki narzucanie się.Wogóle mam nerwy uncertain
      • elwirka26 Re: wesele bez dzieci 19.09.05, 10:32
        Wyraźnie różnią się posty ludzi bezdzietnych i tych z dziećmi. Ja, mąż i
        dziecko to rodzina. Nie chcemy być zaproszeni na imprezę rodzinną (jaką jest
        niewątpliwie wesele) bez naszego dzicka. Wiadomo, że maluch nie zostanie na
        imprezie do rana, nie będzie spał na stole, tylko o godz 19-20tej
        odtransportuje się go do domu i zostanie z babcią. Jeśli natomiast zapraszali
        by nas nasi znajomi, to nie zabrałabym ze sobą dziecka, bo to MY jesteśmy ich
        znajomymi, a nie dziecko. Natomiast w przypadku, gdyby ktoś z rodziny zaprosił
        nas na wesele i w obojętnie jakiej formie napomknął, że naszego malucha widzieć
        na oczy nie chce, (bo jeszcze by brudnymi łapkami dotknął sukienki młodej:-@)
        na takie wesele nie poszłabym i byłabym obrażona do końca zycia. Argumentacja,
        że dzieci biegają i krzyczą i przez to moga przyćmić pannę młodą jest śmieszna.
        Wiadomo, że dzieci nie usiedzą kilku godzin w jednym miejscu, ale po to są
        rodzice, aby ich pilnować, aby niczego złego sobie ani młodym nie zrobiły!
        • karol_ka66 Re: wesele bez dzieci 19.09.05, 10:50
          a ja mam fajowa rodzinkę!!!u mnie jest mnóstwo wesel i albo sa z dziećmi albo
          bez i przy rozdawaniu zaproszeń sami goscie pytali czy sa zapraszani sami czy z
          dziec mi i nie było problemu, ze bez (troche dzieciom było smutno, wiec mi też,
          no ale cóż...)Nikt nie robi z tego problemu, bo rodzina jest na miejscu, wiec do
          koscioła przyjdą z dziećmi (a jest icj mnóstwo!!!), a potem zabiorą je
          ciocie/opiekunki...i tyle.
          • a_weasley Re: wesele bez dzieci 19.09.05, 11:21
            karol_ka66 napisała:

            > przy rozdawaniu zaproszeń sami goscie pytali czy sa zapraszani sami czy z
            > dziecmi i nie było problemu, ze bez

            No proszę, i takie rodziny bywają!
        • literka_m Re: wesele bez dzieci 19.09.05, 12:16
          > Wyraźnie różnią się posty ludzi bezdzietnych i tych z dziećmi. Ja, mąż i
          > dziecko to rodzina


          a ja mam rodzine....w ktorej 3 pary maja lacznie 14 dzieci. Serio. Rodzina
          dosyc bliska. przy organizowaniu wesela, mam liczyc na ich zdrowy rozsadek czy
          tez szykowac dodatkowy stol ?
          • viinga Re: wesele bez dzieci 19.09.05, 12:50
            Ja dawałam zaproszenia "pani pan ixińscy z rodziną", lub nie dawałam takiego
            dopisku. Np moja mama chciała zaprosić na wesele 2 koleżanki z pracy i
            wręczyłam im zaproszenie bez dopisku ( razem 6 pociech).
            Gdybym ja miała dzieci i zaproszenie na wesele bez tego dopisku to na pewno nie
            wzięłabym ich. Na wesele w restauracji pociech bym nie brała i
            poinformowałabym o tym młodych ( chodzi głównie o koszty), na weselu w stylu
            wiejskim, gdzie koszt wesela nie jest aż tak bardzo uzależniony od ilości gości
            dzieciaczki mogłabym wziąć.
        • a_weasley Bądź realistką 19.09.05, 18:39
          elwirka26 napisała:

          > Wyraźnie różnią się posty ludzi bezdzietnych i tych z dziećmi. Ja, mąż i
          > dziecko to rodzina. Nie chcemy być zaproszeni na imprezę rodzinną (jaką jest
          > niewątpliwie wesele) bez naszego dziecka.

          Wiesz, ale to, co Wy chcecie, to tylko część problemu. Mniejsza część. Większa
          zaś - to to, czego chcą państwo młodzi.
          Dziecko kuzyna i dziecko kolegi krzyczą tak samo i tak samo przeszkadzają.

          > Natomiast w przypadku, gdyby ktoś z rodziny zaprosił
          > nas na wesele i w obojętnie jakiej formie napomknął, że naszego malucha widzieć
          >
          > na oczy nie chce, (bo jeszcze by brudnymi łapkami dotknął sukienki młodej:-@)
          > na takie wesele nie poszłabym i byłabym obrażona do końca zycia.

          Jak będziesz chodzić z dzieckiem tam, gdzie nie było w wyraźny sposób
          powiedziane, że to będzie mile widziane, to po jakimś czasie nie będziesz się
          musiała nawet obrażać - po prostu Cię nie będą zapraszać.
          Może Ci się to nie podobać. Możesz uważać to za przejaw gruboskórności i
          nietolerancji. W takim razie uznaj za rzeczywistość daną, że na świecie jest
          wielu ludzi gruboskórnych i nietolerancyjnych, dla których Twoje ukochane
          maleństwo jest po prostu źródłem hałasu.

          > Argumentacja, że dzieci biegają i krzyczą i przez to moga przyćmić
          > pannę młodą jest śmieszna.

          Mogą natomiast zepsuć jej, tudzież panu młodemu, najważniejszy dzień w
          dotychczasowym życiu. Ja na przykład nie życzę sobie, żeby w chwili przysięgi
          ślubnej ktoś się darł na cały kościół, korzystając z tego, że pan przestał grać
          i wreszcie można sobie pokrzyczeć.

          > Wiadomo, że dzieci nie usiedzą kilku godzin w jednym miejscu,

          I dlatego nie należy ich zabierać tam, gdzie ta ich właściwość powoduje zbędne
          zamieszanie. Chyba, że gospodarze ich obecność z góry w sposób wyraźny zaproponują.
          • elwirka26 Re: Bądź realistką 20.09.05, 12:53
            Jestem realistką i matką. I przekonana jestem, że w 90% te panny, którym teraz
            dzieci tak bardzo przeszkadzają, po urodzeniu swoich pociech, zmienią front o
            180 stopni. Ich dzieci będą najukochańsze, najważniejsze itp. i nie będą
            wyobrażały sobie, by mogły je gdzieś zostawić. Nie wyobrażacie sobie, jaki to
            jest stres dla dwulatka, który nigdy się nie rozstawał na dłużej z mamą, a tu
            nagle ma zostać pół dnia i całą noc z obcą babą - opiekunką, lub w najlepszym
            razie swoją babcią, ale jednak babcią. Dla niego najważniejsza jest mama.

            Mogą natomiast zepsuć jej, tudzież panu młodemu, najważniejszy dzień w
            > dotychczasowym życiu. Ja na przykład nie życzę sobie, żeby w chwili przysięgi
            > ślubnej ktoś się darł na cały kościół, korzystając z tego, że pan przestał
            grać
            > i wreszcie można sobie pokrzyczeć.

            Ale kto powiedział, że dzieci trzeba zabierać do kościoła, myślę, że lepiej dla
            nich kiedy pospacerują przed kościołem. W czasie mszy chrzcielnej mnóstwo
            dzieci krzyczy, płacze, jednak nikomu to nie przeszkadza. I przez to ich
            pierwszy sakrement nie jest mniej ważny.

            • literka_m Re: Bądź realistką 20.09.05, 16:14
              > Jestem realistką i matką.

              i dlatego Twoje zdanie jest malo...obiektywne (inni powiedza skrzywione) bo
              wypowiadasz sie o kims, kogo darzysz uczuciem

              > I przekonana jestem, że w 90% te panny, którym teraz
              > dzieci tak bardzo przeszkadzają, po urodzeniu swoich pociech

              masz racje. ale wesele to w 90 % swieto panny a nie matki z dzieckiem.
    • magdas1 Re: wesele bez dzieci 19.09.05, 13:20
      Witam,
      ten stary watek nalezal do mnie, rozwazalam ten sam problem wobec odkrycia ze
      wsrod najblizszych mamy 3 razy po 3 dzieci i raz 2.
      Czym to sie skonczylo: blizszym znajomch poprosilam o zostawienie maluchow z
      babciami, mlodziez gimnazjalna (3 sztuki) miala osobny stolik i menu, nie
      przeszkadzali nikomu, zajmowali sie soba, radosni ze sa potraktowani "po
      doroslemu" i ze zostali uwzglednieni na zaproszeniach.
      jedna z kuzynek przyszla z dwojka maluchow (do dwoch lat) i jak to wygladalo:
      albo dzieci wrzeszczały ( w czasie przysiegi, oczywiscie), potem dzieci spały,
      a potem przestaly spac, wiec maz siedział z nimi w samochodzie (!), a jego zona
      biegala z sali do samochodu, dopytujac sie czy nie moznaby dostac obiadu na
      wynos (!). oczywiscie, zalatwilam ten obiad w plastikowym pudelku, ale wtedy on
      powiedzial, ze nie bedzie jadl sam, siedzac w samochodzie>.
      W miedzyczasie jej matka stracila cierpliwosci zaczela pouczac, jak sie lepiej
      postepuje z dziecmi itd...
      Przed slubem pojawil sie problem gdzie te maluchy przewijac i gdzie odgrzewac
      zupki i ja odmowilam zajmowaniem sie tym w dniu mojego slubu, na szczescie
      wyreczyla mnie moja mama.Wiem, ze czasem nie ma z kim zostawic dzieci, ale to
      naprawde nie jest najlepszy pomysł zabierac je na wesele....

      • kiwigirl Re: wesele bez dzieci 19.09.05, 15:48
        ot właśnie... magda opisała mój koszmar na jawie słowo w słowo. własnie tego
        chce uniknąć, tych dwulatków, pieluszek itp...

        i znajomych którzy wesele spędza "w samochodzie" albo gorzej wyjdą po godzinie
        czy dwóch bo dziecko bedzie marudzić, a my nie wykażemy "chęci" zadbania o
        pokoik dla dziecka i obiadu "na wynos".
    • yoggi13 Re: wesele bez dzieci 19.09.05, 19:10
      Moze na zaproszeniach napisz imiona i nazwiska znajomych.Dla mnie to oczywiste,
      ze jesli zaprasza sie z dziecmi to pisze sie ze zapraszamy rodzine X , lub
      panstwo Y z dziecmi. Moze tez wspomnij ze w restauracji nie ma warunkow dla
      pobytu maluchow, albo ze kaza sobie liczyc za dzieci jak za doroslych, a ty
      tniesz koszty.Powodzenia
      • vessper Re: wesele bez dzieci 19.09.05, 21:51
        My uznaliśmy, że dzieci zapraszać nie będziemy (ślub 1.10) a wyjątek zrobimy
        tylko dla tych rodzin gdzie mamy "chrześniaków" - ja mam chłopca i dziewczynkę
        a N. dziewczynkę. Razem z ich rodzeństwem (nie będziemy przecież ich dzielić)
        wychodzi 6 dzieci. Niestety jedna fajna moja rodzina, która nie była zaproszona
        z dziećmi potwierdziła przybycie..... z synkiem (jakieś 13 lat, jego trochę
        młodsza siostra zostaje w domu). Teraz oczywiście martwie się, że wyszo głupio
        wobec innych dzieci, które naszymi "chrześniakami" nie są, więc nie zostały
        zaproszone i ich nie będzie (bo rodzice rozumieja treść zaproszeń). Nie mówiąc
        już o tym, że wspomniana rodzina nieźle mnie wkurzyła. Zaproszenie z prośbą o
        potwierdzenie do 28 sierpnia dostali na początku sierpnia. Oczywiście nie
        potwierdzili w terminie. Wysłaliśmy więc do spóźnialskich listy (mieszkają
        daleko) z prośbą o decyzję. Część odezwała się natychmiast (było ich więcej) i
        powiedzieli , że nie będą (dlatego nie potwierdzali), natomiast wspomniana
        wyżej rodzinka nie dała znaku zycia. Uznaliśmy więc, że ich nie będzie, ale dla
        pewności moja mama w końcu do nich zadzwoniła i co... oczywiście potwierdzili
        przybycie 5 osób. Prawdę mówiąc nie mam ochoty oglądać ludzi którzy mnie
        ignorują. Ja jakoś nigdy nie mam problemów z oddzwonieniem.
        • monia725 Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 07:56
          Moim zdaniem jest bardzo dużym nietaktem przyjść z takim maluchem na przyjęcie
          i "rozwalać" komuś tak piękną uroczystość. Sorry, ale absolutnie nie mogę
          zgodzić się z dagny, która za faux pas uważa zaproszenie rodziców bez dzieci,
          jeśli babcie są daleko. Dlaczego Panna Młoda ma odpowiadać za to, że ktoś nie
          ma babci do opieki????? A jeśli zapraszałaby ich na swój wieczór panieński do
          klubu nocnego to co też z dziećmi, bo babcia jet daleko???? smile)) To jest
          problem rodziców co zrobić z dziećmi...
    • triss_merigold6 Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 09:23
      Miałam niewielkie przyjęcie, nie wesele. Zaznaczyliśmy, że para, która mam małe
      dziecko (w wieku przedszkolnym) jest proszona o przyjście do restauracji bez
      dziecka. Ostatecznie to problem rodziców czy na 4 godziny wynająć opiekunkę,
      poprosić którąś z ciotek czy babcię o opiekę.
    • peeska Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 11:25
      ja w momencie rozdawania zaproszeń mówiłam: "Przepraszam, że bez dzieci, ale..."
      - od razu wiadomo o co chodzi wink
      • kiwigirl Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 11:28
        to chyba najlepsza opcja smile

        jak widać napisanie tylko imion dorosłych nie gwarantuje sukcesu - przecież
        część sie może nie domyślić, a nie będa widzieli zaproszeń innych zeby metodą
        porównań wywnioskować ze ewentualne dzieci (te dorosłe) jesli sa zaproszone to
        są umieszczone na zaproszeniu smile

        wierszyki odpadają

        a tak chyba wyjdzie nawet "ładnie" - ie ze dzieci ignoruje, jest mi przykro ze
        bez nich, no ale życie jakie jest takei jest...

        podoba mi sie wink dzięki peeska!
      • danon5 Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 16:22
        a ja właśnie się dowiedziałam, tzn. zostałam poinformowana, że moi znajomi
        przyjdą na wesele z 4 małych dzieci. A ja mam już ułożone stoliki i
        rozmieszczonych gości i co teraz!?
        Ale jestem wściekła!
        • kiwigirl Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 16:46
          najprosciej zignorować. przyjdą, zobaczą dwa miejsca zamiast szesciu (bo
          rozumiem ze zaproszenie było dla dwójki dorosłych) i jak sie zdziwią to
          informujesz że very sorry ale przewidziałaś tylko dorosłych. Jak chcą dzieci
          zabierać na wesela niech je trzymaja na kolanach. jak tu ktoś napisał "rodzice
          przecież sie zajmą własnymi dziećmi" smile)

          i co w tej sytuacji?

          wszyscy obrazeni.

          dlatego właśnie szukam metody klarownej i skutecznej żeby czegoś tego uniknąć
          smile jak widać (wbrew niektórym postom tutaj) nie wszystko jest dla wszystkich
          jasne sad
          • danon5 Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 16:56
            Napisałam na zaproszeniu tylko 2 osoby - czyli dorosłych, a oni postawili mnie
            teraz w sytuacji bez wyjścia.
            Sama też chętnie znalazłabym jakąś wskazówkę, podpowiedź co powinnam teraz
            zrobić.... ale niestety nie widzę tutaj żadnych konkretnych podpowiedzi.

            Może po prostu zacisnę zęby. Nie pozwolę przecież, aby ktokolwiek zburzył moją
            radość tego dnia.
            • konopielka80 Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 19:29
              Danon- Twoi znajomi są niepowazni. ja bym na Twoim miejscu nie bawiła się z nimi, tylko zadzwoniła, powiedziała , ze masz tyle i tyle miejsc i na dzieci nie ma już miejsca i poprosiła, aby znaleźli jakąś opiekunkę. Jak się obrażą to trudno...
        • peeska Re: wesele bez dzieci 20.09.05, 22:49
          może powiedzieć prawdę...?
          Powiedz, że planowałaś bez dzieci, że bardzo Ci przykro, ale rozplanowałaś już
          miejsca i że dzieci zwyczajnie będą się źle czuły i nudziły bo to impreza dla
          dorosłych
    • minerwamcg Slub bez dzieci!!!!! 11.10.05, 21:01
      Niech to jasny szlag trafi. Przeglądaliśmy kilka dni temu materiał do
      zmontowania z naszego ślubu - no i niestety, na fragmentach tekstów wygłaszanych
      przez księdza (a ślub był ekumeniczny, katolicko-protestancki, więc teksty
      niestandardowe i warte zarejestrowania) jest nagrany wrzask paromiesięcznego
      synka naszych przyjaciół, który najwyraźniej uznał, że skoro ludzie skończyli
      śpiewać, to teraz kolej na jego solówkę. Na czytaniach też dał koncert, niech go
      zaraza. I w żaden sposób nie da się tego usunąć... Będziemy mieć film ze ślubu z
      drącym się maluchem w charakterze ścieżki dźwiękowej.
      Herod był mądrym królem. Herod był mądrym królem. Herod był bardzo mądrym królem!!!
      • chosia Re: Slub bez dzieci!!!!! 12.10.05, 10:09
        wrrr.. wspolczuje. na wesele tez go zabrali!?
        • an20 Re: Slub bez dzieci!!!!! 12.10.05, 10:23
          to bardzo malo inteligentnych masz przyjaciol. Skoro dziecko jest niespokojne i
          zaczyna krzyczec, normalnie powinni wyjsc na zewnatrz i tyle, albo zatrudnic
          kogos innego do pilnowania skoro bardzo chcieli byc na Twojej uroczystosci.
          wspolczuje atmosfery w jakiej musialas skladac przysiege i kasety...
          • minerwamcg Re: Slub bez dzieci!!!!! 12.10.05, 11:22
            an20 napisała:

            > to bardzo malo inteligentnych masz przyjaciol.

            To są ogólnie bardzo sensowni ludzie, tylko w tej dziedzinie mają lekkie klapki na mózgu.
            Klasyczny przykład zjawiska, że zupełnie skądinąd normalnym ludziom odbija, kiedy zostają
            rodzicami.

            > Skoro dziecko jest niespokojne i zaczyna krzyczec, normalnie powinni wyjsc na zewnatrz

            Tak właśnie zrobił mój szwagier, wiedząc, że ani ja, ani jego brat, czyli mój
            odtegowłaśniedniamąż takiej muzyki na ślubie nie pragniemy (zresztą szwagier sam z siebie
            uważa, że jakiś porządek na świecie musi być).
        • minerwamcg Re: Slub bez dzieci!!!!! 12.10.05, 11:14
          chosia napisała:

          > wrrr.. wspolczuje. na wesele tez go zabrali!?

          Bogu dzięki nie. Nawet się zdziwiłam, bo z tego, co mój Jedyny mówi, zabierają dzieci
          wszędzie gdzie się da (a także w niektóre miejsca, gdzie się nie da).
          Może im się obiło o uszy, że mój mówił wspólnym znajomym, że się bardzo obawia obecności
          drobnych dzieci na weselu ze względów bezpieczeństwa (szwedzki stół, nieduża sala, nie było
          osobnej strefy tańca i strefy imprezy siedzącej).
          • chosia Re: Slub bez dzieci!!!!! 12.10.05, 11:19

            > Może im się obiło o uszy, że mój mówił wspólnym znajomym, że się bardzo obawia
            > obecności
            > drobnych dzieci na weselu ze względów bezpieczeństwa (szwedzki stół, nieduża sa
            > la, nie było
            > osobnej strefy tańca i strefy imprezy siedzącej).

            bardzo sprytnie!
          • kiwigirl Re: Slub bez dzieci!!!!! 12.10.05, 16:03
            hej minerwamcg! zajrzyjcie prosze na maila gazetowego. ja tam tym razem w
            sprawie organizacji wesela a nie dzieci smile
      • annajustyna Re: Slub bez dzieci!!!!! 12.10.05, 11:15
        Superrodzice - nie mogli wyjsc z malym artysta do kruchty?????
      • a_weasley Błąd szeryfa - rada na przyszłość 12.10.05, 11:29
        Moje Szczęście napisało:

        > na fragmentach tekstów wygłaszanych przez księdza
        <ciach>
        > jest nagrany wrzask paromiesięcznego synka naszych przyjaciół

        W niczym nie usprawiedliwiając menedżerów nieletniego artysty, można się było przed tym
        zabezpieczyć. Uroczystości by to nie pomogło, ale filmowi na pewno.
        Mianowicie żeby kamerzysta zapewnił sobie dodatkowo ścieżkę dźwiękową nagrywaną z
        instalacji nagłaśniającej.
        Co sugeruję wszystkim naszym następcom, bo z tego, co pamiętam, na każdym ślubie jest
        przynajmniej jeden akustyczny małolat. I zgodnie z prawami Murphy'ego należy się
        spodziewać, że odezwie się w najmniej odpowiednim momencie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka