Cześć

Mam ogromny dylemat, ponieważ mam 3 najlepsze przyjaciółki z którymi
znam się od urodzenia. Wszystkie są dla mnie jak siostry i nie wyobrażam
sobie wybrać z nich jednej na druchnę. Więc wymyśliłam sobie, że wszystkie 3
będą moimi druchnami,a mój połówek dobierze im 3 druchów

Niestety mój
narzeczony jakoś się skrzywił na ten pomysł. Stwierdził,że jak to będzie
wygladało taka kolejka w kościele za nami,że będzie tak dziwnie jakoś,jak z
jakiegoś amerykańskiego serialu... I właśnie dziewczyny mam do was pytanie
czy spotkałyście się z większą ilością druchen i druchów

? Jak to
wyglądało,jak są oni ustawieni w kościele, jakie jest w ogóle wasze zdanie na
ten temat? Dziekuje i pozdrawiam

))