miss_migotka
15.02.06, 10:04
i jak tam drodzy Wam wczorajszy wieczór upłynął?
romantycznie/zwyczajnie/w pracy/w domu/w restauracji/niestandardowo...
my zamówiliśmy chińszczyznę a po jedzonku poszliśmy na kurs tańca

niestety
urok wieczoru zaburzył mój ból głowy

ale i tak było miło
a tak z drugiej strony, patrząc na tą inwazję w restauracjach (u chińczyka też
staliśmy pół godziny w kolejce), pomyślałam że w sumie co w tym romantycznego
- tabuny ludzi chodzą po deptaku pod rączkę, objęci, wszyscy wielce zakochani,
romantyczni, z kwiatkami, słodko...
ehhh, chyba jakaś nieromantyczna się robię ale jakoś tak ten Walenty ostatnio
do mnie coraz mniej przemawia, wolę iść do restauracji w zwykły dzień, nie
ogłoszony przez społeczeństwo jako "ten - romantyczny"
ale się rozpisałam, właściwie o co mi chodziło?
aaaaa, no więc jak Wam minęły Walentynki?