lena_lodz
12.05.06, 08:53
Dzień doberek
w końcu piątek

nawet nabrałam ochoty do pracy


mam nadzieje że w
weekend wypocznę chociaz jestem pełna obaw. Jutro jadę zamówić lody na wesele
i zaprosić jeszcze jedną albo dwie pary na wesele (niespodziewana śmierć
spowodowała że 4 osoby nie przyjdą

więc trzeba na ich miejsce zaprosić
kogoś innego, szkoda żeby miejsca były puste). Czasami nie możemy przewidzieć
takich przykrych rzeczy...
Wyjaśniła się sprawa mojego szwagra, biorą ślub 22 lipca, 3 tygodnie po
naszym. Niby dobrze ale i tak jestem na niego zła

Teściów i tak pewnie nie
będzie teraz stać żeby wyprawić mu wesele...i wcale im się nie dziwię