india70
05.06.06, 10:38
W sobote byłam świadkiem jak jedna firma zajmująca sie "kompleksową obsługą"
dekorowała kościół.Przyjechali tuż przed parą młodą i w pospiechu ,gonitwie
owijali białym tiulem wszystko co sie dało łącznie z pięknymi kamiennymi
kulami stojącymi przed wejsciem kościoła.Kule były ozdoba wejscia pożniej
stały sie elementem szpecącym.do tiulu przypiętego do ławek były poprzypinane
koła z jakiegoś tworzywa przypomninające wianek i na szpilki powbijane
pomarańczowe różyczki.filary w kościele tez były owiniete białym tiulem a tu
były juz sztuczne liście bluszczu białe róze i białe gerbery -na kazdym
filarku coś innego.Krzesła młdych równiez w białym tiulu z poprzypinanymi
białymi sztucznymi gerberami. kompozycje kwiatowe zdobiące ołtarz były
wykonane na trawniku koscioła na oczach czekających gości Pani łamała gałązki
pomarańczowej lili i wbijała je w piankę florystyczną ,dodała dwa liscie i
gotowe! trwało to może 3 minuty - 2 kompozycje.w kosciele stały miedzy
ławkami wysokie świeczniki a wzdłuż drogi do ołtarza był rozłozony mech w
którym stały swieczuszki/typu wkłady/ Ekipa z firmy / elegancko ubrana pani
szefowa, pan i 3 dziewczyny w podkoszulkach odsłaniających brzuchy/ biagała
wśród zdziwionych gości.
Panna młoda /prześliczna dziewczyna w pięknej sukni w kolorze kremu, brązu z
odcienniem pomarańczu/ miała niedużą ładna wiązaneczkę z pomaranczowych
kwiatów.Wyglądała uroczo.Gdy weszła do kościoła odrazu było widac ze cała
dekoracja gryzie sie ze stylem jej stroju.Ja wiem ze nie chodzi aby wszystko
było dopasowane do sukni młodej ale dobrze by było zeby nie raziło az tak i
zeby współgrało ze sobą.Dziewczyna musiała uwazac na swiece idąc do ołtarza
by nie zapalić sukienki.Goscie natomiast by nie spalić sobie włosów.Ekipa tzw
Zdobiąca czekała az ceremonia sie zakończy-poczym wynosiła całą dekorację
łącznie z żywymi kwiatami-co wydało mi sie mało eleganckie-zabieranie kwiatów
sprzed ołtarza.