Mam ślub 26 sierpnia i w ogóle się nie denerwuję. Zawsze myślałam, że na dwa
tygodnie przed złapie mnie mały strasik a na tydzień to na maxa. A tu proszę
bardzo 2 dni do i nic. Zastanawiam się czy to jest normalne. Z kim bym się
nie spotkała to każdy mnie się pyta ‘‘boisz się’’? Aż moja mama powiedziała
podczas rozmowy telefonicznej do swojej siostry ‘‘wiesz co Agnieszka Marta w
ogóle nie ma tremy, aż dziwne. ‘‘ Czy to jest normalne ?