Dodaj do ulubionych

o weselach-musze sie wygadac

07.09.06, 13:04
moj chlopak dostal zaproszenie od swojego dobrego kumpla na wesele z osoba
towarzyszaca - poczulam sie deko dziwnie ze nie bylam wypisana imiennie, choc
dobrze wiedza ze jestesmy razem, bo wszyscy sie ze soba kumplujemy i czesto
spotykamy sie cala ekipa(nasi wspolni, tzn. nasi i tego kumpla, znajomi
pobierali sie nie tak dawno i wszystkie dziewczyny kolegow byly z imienia i
tak tez bylo z chlopakami psiapsiolek), no ale coz. teraz mloda para
wymyslila mu funkcje, bedzie przypinal kwiatuszki gosciom, tyle ze z jakas
tam dziewczyna z rodziny mlodej i musi byc dosc sporo wczesniej u kumpla w
domu, pozniej u jego narzeczonej. troche to dziwne dla mnie ze bawia sie w
rozdzielanie par, bylam na wielu weselach i zawsze kwiatuszki przypinaly dwie
pary - jedna osoba ze strony mlodej z kims z kim przyszla i tak samo z osoba
ze strony mlodego. moze sie nie znam, ale srednio mi sie to podoba i cos mi
sie wydaje, ze nie bede szla do niej do domu tylko prosto do kosciola i sobie
gdzies siade daleko w tyle. jakby na to nie patrzyl zaproszony jest moj
chlopak z osoba towarzyszaca, ktora nie musze byc ja. przynajmniej sie
wyzalilam, moze zrobi mi sie lepiej.
Obserwuj wątek
    • sweetnice Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:09
      tez by mnie krew zalała jakby mnie z moim narzeczonym rozdzielili a odrobina
      wysiłku niezaszkodziłaby gdyby wpisali twoje imię a skoro się znacie to moi
      zdaniem zwyczajna chamówa że wpisali cie jako osobe towarzyszacą a co na to
      wszystko twój chłopak ??
    • julkaka2 Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:10
      moze zaproszenie nie byly przez nich osobiscie wypisywane ,
      a osoba co wypisywala nie znala twoejgo imienia i by bylo syzbciej wpisala osoba
      towarzyszaca? a co do kwiatkow moze to te po prostu jkas idea rodzinna, ze ma
      byc ktos z rodizny? nie wiem wiesz mzoliwosci jest milion, moze dopytajcie sie
      kumpla jakos w zartach ale nie na serio obrazalsko...ja ciagle powtarzam nam
      -mlodym czetso brak zcasu ejstesmy zaganiani i nawet nie mamy chwili pomsylec
      czy nie popelnilimsy miliona gaf po drodze, skoro sie dobrze kumplujecie spytaj
      sie o to i sama zaofeuj ejscze pomoc. a na pewno nie obrazaj sie ani nie miej
      tego im za zle. roznie wychodzi z dobrych checi serio! ja chcialam byc
      kulturalna hahah i apisywalm tylko imie i nazwisko os zapraszanaje bo nie
      wiwedizlam czy sie z kims spotykaa a nie chcialam os towarzyszaca i myslam ze
      jak powiem zaproszenie 2 osobowe i poprosze o dane tej osoby to bedzie ok...a i
      tak sie okazalo ze ktos sie obrazil bo napisalam tylko jendo imie a powinnam
      wiedziec...roznie jest...serio spokojniesmile wyjdz z inicjatywa i usmiehnij sie smile
      • mimi78 kwiatki? 07.09.06, 13:14
        mój też dostał takie zaproszenie mimo że wszyscy mnie znają. Ale powiedziałam
        mu co o tym myślę i przyjęćłam to poprostu.

        Co do wczepiania kwiatków to nic nie wiem! Co to za rytułał???
        (Ja chyba nic nie wiem o weseleach)
      • costabryka Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:16
        jak powiedzialam mojemu ze wcale mi sie taka forma nie podoba to zachowal sie
        tak jakby tego nie slyszal sad probowal pozniej cos zartowac ale mnie do zartow
        nie bylo. heh, jeszcze sie z nim rano pocielam o pierdoly a skonczylo sie na
        wielkim halo. jak tak dalej pojdzie to ......... bede sie musiala powaznie
        zastanowic czy nie zaspac w sobote wink
      • luna-26 Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:17
        Jak masz takie nastawienie, to lepiej nie idz wcale .Dziewczyno,ciesz się ,że
        zostałas zaproszona, bo młodzi mogli zaprosić tylko Twojego chłopaka!
        Był wątek - czeko nie lubię w weselach ... właśnie takich gości ... jeszcze
        się impreza nie zaczęła a Ty już marudzisz !!!
        Jak będziesz kiedyś wypisywać swoje zaproszenia ,to zobaczysz jak to jest,a
        jeśli już wypisywalas ,to przypomnij sobie jak to jest ... czlowiek własnego
        nazwiska nie potrafi nawet odmienić ...
        • costabryka Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:21
          nie zostalam zaproszona. to dobra wola mojego chlopa ze moze mnie wezmie.
    • aniolki21 Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:18
      nie przejmuj sie,rozumiem ze jest Ci przykrosad
      Jeszcz perzd slubem tez dotawalam takie zaproszenia i zawsze bylo mi przykro.
      Przeciez wiedzieli ze i tak przyjdziemy razemsad
      na nasze wesele staralismy sie na zaproszeniu wypisywac z imienia os.
      towarzyszace. Jak wypisywalismy zaproszenia dla rodziny meza byla przy tym
      tesciowa. Byla jedna para co miala slub 2 tyg. przed nami, ja chcialam wypisac
      dziewczyne kuzyna z imienia a ona powiedzila ze oni jeszcze nie sa maluzenstwem
      i zeby napisac z os. tow. bo jak ktos nie jest maluzenstwem to pisze sie z os.
      tow. Nie klucilam sie z nia bo tej dziewczyny nie lubie i mi na tym nie
      zalezalo.
      Wiec rozni ludzie maja rozne zdanie na dany temat.
      Ja na Twoim miejscu poszlabym z chlopakiem do domu mlodych, w jakim celu masz
      unieszczesliwiac sama sibie?
      • agnieszka5661 Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:24
        nie przejmuj się! Twój mężczyzna pewnie traktuje to jako pierdołę... dla niego
        to pewnie tylko zwykłe wpinanie kwiatków i tyle. No ale znajomi rzeczywiście się
        zachowali nie w porządku. Nawet jak szłam jako osoba towarzysząca i Młodzi mnie
        nie znali to dzwonili do osoby, która mnie zaprosiła i pytali o moje nazwisko.
        Na winietkach też było umieszczone zawsze.
    • costabryka Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:20
      kwiatuszki! takie badziewie najczesciej kupowane w sklepach z art slubnymi,
      zrobione ze zlozonej, cieniutkiej wstazeczki w kokardke,na tym jakis ozdobny
      kwiatuszek i przypiete szpilka z lebkiem jak perelka -tzn. zwykle tak to
      wyglada. to sie przypina gosciomsmile szczerze mowiac sama zastanawiam sie nad
      sensem tego. jesli ma to na celu odznaczenie gosci weselnych to troche nijakie,
      bo przeciez jak jest jedno wesele to sa goscie tylko z tego wesela. a jak jest
      wiecej wesel w duzym lokalu to moze... ale moje zdanie jest takie ze to ani
      ladne, ani strojne, a co dopiero potrzebne.
      • agnieszka5661 Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:25
        właśnie to taka głupota z tymi kwiatuszkami, do niczego to potrzene nie jest...
        tylko biznes weselny się rozwija...
      • annb Re: o weselach-musze sie wygadac 09.09.06, 09:51
        costabryka -to stary zwyczaj
        wziął się z czasów wesel remizowych
        aby odroznic gości od obcych którzy lubili przyjść i napić się za friko
    • emiliawo Hmm... 07.09.06, 13:31
      A może to jakaś intryga mająca na celu was skłócić? No bo niby czemu Ty masz
      być na doczepkę do swojego narzeczonego, a on tam 2 godziny przed ślubem? Na
      pewno będzie tam jakaś samotna panna, która zagięła parol na twojego chłopaka!!!

      A tak na serio - takie problemy mają osoby o niskiej samoocenie albo niepewne
      uczuć partnera. Li i tylko. Ja i mój mąż całe lato dostawaliśmy zaproszenia na
      wesela z osobami towarzyszącymi, nawet od najbliższych kuzynów, mimo że wszyscy
      wiedzieli o naszym ślubie na jesieni, i jakoś byliśmy na weselach, bawiliśmy
      się i nie w głowie nam się było obrażać.
      • ozi29 nie obraz sie ale... 07.09.06, 13:44
        ja mialam podobna sytuacje 3 lata temu bylam wtedy z chlopakiem rok czasu i
        wszyscy doskonale o tym wiedzieli ze on jest ze mna tylko bylo male ale... no
        wlasnie wszyscy wiedzieli ze on nie traktuje mnie powaznie:9 oproczmnie
        oczywiscie.... i od tamtej pory nie bylismy razemsmile z czego sie cieszesmile))))
        • emiliawo Ale o co mam się obrażać? 07.09.06, 13:53
          Albo ktoś jest w poważnym związku ze wzajemnym szacunkiem, zaufaniem i
          świadomością uczuć partnera, albo ma problemy typu napisali z os towarzyszącą a
          nie z nazwiska. Jeżeli dla autorki wątku jest to problem, to zapewne brak
          któregoś z tych elementów.
      • marvy Re: Hmm... 07.09.06, 14:00
        emiliawo napisała:

        > A tak na serio - takie problemy mają osoby o niskiej samoocenie albo niepewne
        > uczuć partnera.

        Dokładnie o tym samym pomyślałam, zwłaszcza po przeczytaniu zdania, że jej
        narzeczony będzie przypinał kwiatki z jakąś dziewczynąsmile Dorosła osoba chyba
        może zostać na troche sama, nie musi być cały czas przyklejona do partnera.




    • kasica1980 Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 13:43
      my razem jesteśmy już 5 lat,ślub w pażdzierniku i wszyscy z rodziny
      teoretycznie nas znają.
      mój M miał teraz komunię chrześniaczki i na zaproszeniu było M wraz z
      narzeczoną,tak jakos dziwnie mi się zrobiło,Ze imienia nie napisali,ale nawet
      się tym nie przejęłam i nie skomentowałam tego wink.
      nie warto się przejmowac takimi małymi sprawami,szkoda uśmiechu smile).
      • gonio74 Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 14:12
        NIektórzy to mają w życiu problemy, dziewczyno zastanów sie nad tym co
        wypisujesz, a może jeszcze powinni obok Twojego imienia i nazwiska wypisać, że
        jesteś córką Henryka i Anieli z domu Koroniewskich? No i jeśli ukończyłaś
        studia to koniecznie tytuł magistra przed nazwiskiem. NIe chcesz iść to nie
        idź, tylko nie psuj krwi młodym, którzy przed ślubem mają tyle na głowie, że
        zapominają jak się sami nazywają. A nie ufasz swojemu chłopakowi to idź z nim
        dopinać te kokardki, chodź za nim najlepiej krok w krok, tak żeby nie miał
        okazji spojrzeć na inną. Ja bym nie zostawiła swojego narzeczonego samego,
        przecież te dwie godziny rozłąki to jakiś istny koszmar, sama czułabym sie
        zagubionasmile A może zaproponuj, żeby młodzi w drodze do koscioła zajechali po
        Ciebie i zabrali Cie ze sobą, wtedy odzyskasz utraconą być może bezpowrotnie
        godność człowieka, który szuka dziury w całym!
    • nathkas Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 14:08
      Wy naprawdę nie wiecie co to sa problemy!!!! Mam nadzieję, że ludzi o takich
      nasatwianiu nie przyjada do mnie wcale !!! Łaskę wszystkie robicie, że
      przyjdziecie?? aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa...............
    • kamu2 Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 14:36
      my jestesmy ponad rok po zaręczynach i planujemy slub na przyszły rok,a cały
      czas jestesmy zapraszani jako os towarzysząca nikt z nas nie robi problemu
      (napewno para młoda nie chce tym nikogo urazic tylko tak poprostu sie
      zaprasza),przeciez zdarzja sie takie przypadki ze sie ludzie rozstają,moja
      koleżanka była zaproszona jako świadkowa i jej faceta wpisali z imienia i
      nazwiska na zaproszeniu a na 2 tygodnie przed ślubem rozstali sie i ona poszła
      z kimś innym,take chyba lepeij wpisywac jako os towarzysząca
    • deczko Re: o weselach-musze sie wygadac 07.09.06, 15:06
      Tez dostalam kiedys takie zaproszenie. To znaczy moj chlop, a ja bylam osoba
      towarzyszaca. Hmmm, a bylam juz z nim dwa lata i oni swietnie wiedzieli kim
      jestem, ale nie chcialo sie mlodej (bo to ona sie tym zajmowala) zaptac o moje
      nazwisko. Zaproszenie dano nam przez osobe trzecia, mimo iz mieszkalismy w tym
      samym miescie, a pan mlody, wrecz uchodzil za przyjaciela mojego chlopaka.
      Pomyslalam sobie, czekaj, wywine wam taki sam numer, ale po namysle, nigdy bym
      tak nie postapila. Zadzwonilabym i zapytalabym sie o nazwisko, albo zapytalabym
      sie osob, ktore ich znaja.

      Brak kultury wreczania zaproszen, jest naprawde na porzadku dziennym. Bliska
      rodzina przyjechala prosic i wreczyla jedno zaproszenie, bez podpisu, nawet jej
      sie nie chcialo imienia i nazwiska moich rodzicow napisac.
      • jarzynka17 Re: o weselach-musze sie wygadac 08.09.06, 23:55
        prosze aby pisaly tu osoby ktore byly na co najmniej 30 weselach ... wtedy
        mozemy pogadac o tym czy z nazwiskiem czy nie... (pomyslcie: na przyklad ktos
        waszego chlopaka miesiac wczesniej i ten ktos wie ze ma dziewczyne (dziewczyna;
        osoba z ktora sie jest bez konkretnych zobowiazan) no to jest normalne ze pisze
        na zaproszeniu "z osoba towarzyszaca" bo z takimi parami nic nigdy nie wiadomo
        i moga sie rozpasc w kazdej chwili... iw tedy facet przychodzi z kim chce...
        rozumiecie? uncertain )
    • jarzynka17 Re: o weselach-musze sie wygadac 08.09.06, 23:48
      moge wiedziec ile ty masz latek dziecko?? z imienia i nazwiska? a czy to takie
      wazne? bukieciki to normalka... to jest wrecz zaszczyt przypinac je... to tak
      jak starszy druzba... tradycja... dziewczyno opanuj sie i zastanow co robisz...
      poprostu jestes zazdrosna i juz...
    • anika693 Re: o weselach-musze sie wygadac 09.09.06, 00:11
      A ja rozumiem autorke wątku. Ma prawo sobie ponarzekać. Sama byłam w podobnej
      sytuacji i także zrobiło mi się przykro, jak mój P, dostał zaproszenie na
      ślub(jak mi się wydawało naszych wspólnych przyjaciół) z osobą towarzyszącąsad To
      drobiazg,ale gdy taki numer wycinają ci osoby które znasz od lat i często się z
      nimi spotykasz to naprawde nie jest to miłe. Zwłaszcza że wesele nie było duże i
      nie wypisywali 100zaproszeń, a moje imie i nazwisko pisze sie szybciej niż zwrot
      z osobą towarzyszącą.big_grin
      • izabela.16 Re: o weselach-musze sie wygadac 09.09.06, 07:42
        My pol roku temu bylismy zapraszani do kumpla mojego chlopaka a mojego tylko
        kolegi.ijako ze mieszkamy raezm to postarali sie napisac moje nazwisko
        również-chodziaz dziwie sie ze je zapamietalismilea rok temu siostra mojego
        chlopaka napisala na zaproszeniu z osoba towarzyszaca choc bylo na 200%pewne ze
        ppojdziemy raze,baaa drugfiemu bratu i jego dziewczynie-ktorzy byli swiadkami
        tez napisala z osoba towarzyszaca ale wszystko obrocila w zart ze faceci sie
        moga jeszcze rozmyslic.nie ma co robic az atkiej afery ale troszke smutno jest
        jak zapomina sie takeij rzeczy napisac..no albo mniechce..
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka