ania_1609
03.11.06, 11:59
W sumie nie powinnam już tego pisać, bo 16 września wyszłam za mąż, ale może
ten wątek pomoże przyszłym pannom młodym. I w żadnym wypadku się nie czepiam,
to tylko moja obserwacja. Chodzi o wątki w stylu: my już po... itp. Zanim ja
brałam ślub, oprócz zdjęć świeżo upieczone mężatki również dzieliły się tym,
co wyszło i na co trzeba uważać. Radziły. Żeby inni uniknęli pewnych rzeczy,
które się przytrafiły w dniu ich ślubu. Ja sama pamiętam, że dzięki takim
wątkom udało mi się czegoś tam uniknąć (było o rozdawaniu mapek z dojazdem do
restauracji). Po swoim ślubie sama pisałam, na co uważać. Oczywiście "wpadki"
się zdarzają i nie psują wesela, ale można przecież kilku uniknąć.
Teraz te wątki wyglądają tak: było cudownie, a tak wyglądaliśmy...i dziesięć
zdjęć do tego. Dzielicie się swoją radością i dobrze. Sama chętnie oglądam
zdjęcia. Ale dzielcie się też doświadczeniem. Ja z tych doświadczeń
skorzystałam, może innym to też pomoże.