W zeszlym tygodniu bylam w salonie madonna w Krakowie(na florianskiej) Wiele
sie naczytalam raczej nieprzychylnych recenzji na jego temat i niestety musze
je potwierdzic

Chcialam przymierzyc Indie i Tunez. Poniewaz Tunez jest
suknia z kolekcji 2005 nie bylo jej juz w salonie, a Indie udalo mi sie
przymierzyc. Suknia byla brudna i o rozmiar za duza(Pani podpiela mi ja
szpilkami i nie podala mniejszego rozmiaru) buty zreszta tez brudne i jakby
znoszone. Wywieral ogromny nacisk na mnie zebym zamowilam sukienke.
Argumentowala, ze to juz ostatnia szansa na zamowienie tej sukienki ze
zostaly mi tylko 2, 3 dni poniewaz sprzedaja to co maja i nie bedzie szansy
na zamowienie jej pozniej. Bylam tam pierwszy raz chcialam sie zorientowac w
cenie(dla zainteresowanych suknia kosztuje teraz 3200zl)i nie bylam
zdecydowana. Liczylam na to ,ze moze zaproponuja mi jakies inne modele do
przymierzenia(biorac pod uwage moj typ urody, figure),ale sie niestety
pomylilam(a wczesniej umawialm sie przez e-mail, tak jak o to prosza na
stronie, na konkretna godzine;niestety Panie przez 4 dni nie zdazyly go
odczytac bo ich kolezanka, ktora zajmuje sie korespondencja byla na urlopie

Bardzo sie rozczarowalam...Po salonie w ktorym ceny sukien rozpoczynaja sie
od kilku tysiecy zlotych spodziwalam sie czegos wiecej...